Gość: Polak IP: *.dip.t-dialin.net 07.01.12, 17:20 Bo Polska to kraj kolonialny. Macie brac kredyty w niemieckim BRE banku i splacac dlugi matki Commerzbank. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Agata "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: 79.162.246.* 07.01.12, 17:36 Słusznie. Warszawa mogłaby być świetnym miastem, a tak, jest martwa. Okolica Uniwersytetu, na przykład zamieniła się w jakieś Champs d'Elysee z Koziej Wólki. Po co snobistyczna restauracja z cenami z kosmosu obok uniwersyteckie bramy? I bank długi na 100 metrów? Nonsens. I potem się mówi, że Warszawa nie ma klimatu. Jestem Warszawianką i nie lubię takich tekstów (Jak się przyjezdnym nie podoba to co tu robią?) ale trzeba przyznać, że pani Prezydent nie pomaga. Miasto miało przed wojną charakter i klimat. Bardzo, bardzo mi żal, że Warszawa jest jakimś takim dziwnym tworem, trochę Pruszkowa, trochę Phenianu i trochę nowojorskich ambicji... Odpowiedz Link Zgłoś
burmistrz_zapiecka Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" 07.01.12, 17:46 tak ... masz rację... Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Czy w innych krajach radni otrzymują tak wysokie 08.01.12, 08:13 diety ? Śmiem wątpić. To dlatego nasi rządzący mają w oczach tylko kasa ! Kasa ! kasa ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.fbx.proxad.net 07.01.12, 17:39 W niemieckich czy francuskich miastach banki lokuja sie w bocznych ulicach przylegajacych do glownych ulic handlowych lub w dzielnicach mieszkaniowych, bo taka dzialalnosc nie przeszkadza mieszkancom, a jest pod reka. Przeciez do banku idzie sie specjalnie, a nie wstepuje po drodze (do tego sa bankomaty!) robiac zakupy czy spotykajac sie ze znajomymi. Dlatego banki nie musza lezec przy glownych traktach handlowych, przy najwazniejszych pasazach. Tymczasem np. Marszalkowska za hotelem Metropol jest juz zupelnie matrwa - szesc bankow jeden za drugim... Europejskie wladze miejskie nie daja zgod na zabijanie przestrzeni swojego miasta przez rugowanie sklepow, kawiarni i restauracji z przestrzeni miejkiej na rzecz bankow! Na tym polega dbanie o miasto, jego rozwoj i dobro mieszkancow. Odpowiedz Link Zgłoś
burmistrz_zapiecka "Chcemy sklepów i barów, nie banków" 07.01.12, 17:44 Trafny artykuł. Tak jest, nie tylko w dużych miastach ... Bank na banku, plus sklepy z drożyzną. Kto jest za to odpowiedzialny?! Pieniądze ok ...ale jakaś logika i planowanie ?? Po co mi 3 banki koło siebie i 4 operatorów komórek... I tak u nich nic nie będę chciał załatwić bo w większości to pośrednicy, z pracownikami którzy nic nie wiedzą i nic nie mogą!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Pragi Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 17:50 To samo przy Targowej na Pradze. Po dwóch stronach ulicy tylko banki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: 178.73.48.* 07.01.12, 17:50 Tak to prawda pani prezydent WArszawy Zadamy sklepow ,barów a nie samych banków ,wieżowców,proszę się opamiętać dopóki nie jest zapóżno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deem70 Pasaz Wiecha - miejsce będące w założeniu żywym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 18:00 A miejsce w założeniu mające być żywe i pełne ludzi -> Pasaż Wiecha wygląda jak księzycowy krajobraz -> dzięki za takie "zmiany" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senior "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 18:02 Tak,to prawdziwy koszmar mieszkańców okolic ul.Puławskiej.Od ul.Racławickiej do ul. Rakowieckiej jest kilkanaście banków i doradców finansowych. Większość sklepów to tzw second hand. Czy potrzebni nam doradcy finansowi i bankowi,żeby wybrać jakiś stary ciuch? Na ul.Puławskiej na tym odcinku nie ma hipermarketu,supermarketu,dyskonta,delikatesów,galerii handlowej,centrum handlowego,parku handlowego,D.I.Y,FMCG, factory outlet itp. Jest za to kasyno! Ach,przepraszam i mały Carrefour,który nie realizuje rabatów z kartą seniora. Poza tym mi do niego zupełnie nie po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pragermensch Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.krawarkon.pl 07.01.12, 18:13 Od ul.Racławickiej do > ul. Rakowieckiej jest kilkanaście banków i doradców finansowych. Większość skl > epów to tzw second hand. Czy potrzebni nam doradcy finansowi i bankowi,żeby wyb > rać jakiś stary ciuch? > Na ul.Puławskiej na tym odcinku nie ma > hipermarketu,supermarketu,dyskonta,delikatesów,galerii handlowej,centrum handlo > wego,parku handlowego,D.I.Y,FMCG, factory outlet itp. Jest za to kasyno! Oprocz carrefoura jest jeszcze BOMI, rossman, mokpol i marcpol (nieopodal), cala masa sklepikow i jadlodajni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małorolny. Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 19:38 Dopóki jest popyt będzie podaż to fundamentalne prawo ekonomii. Dopóki banki będą miały klientele nie odmawiajmy im prawa istnienia. Jak ludziska poczują biede przeproszą się z Ojcowizną daleko od szosy i od początku nauczą się żyć według prawideł które drzewiej nakazywały zaorać , zasiać i dopiero póżniej zbierać. A tak ludziska zaciągają kredyt po którym niekiedy pozostaje tylko zaciągnąć pętle na szyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.fbx.proxad.net 08.01.12, 09:47 Banki nie potrzebuja klienteli jak sklepy. Utrzymuja swoje "prestizowe" placowki z pieniedzy splywajacych z calego kraju. W lokalu o powierzchni 250m² siedzi trzech pracownikow i juz. Zreszta sami pewno widzicie, ze w dzielnicach mieszkaniowych po pracy w bakach klebia sie tlumy klientow, a w Srodmiesciu w wielkich lokalach zajmowanych przez banki wiatr hula od rana do zamkniecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pragermensch Jest bardzo dobrze IP: *.krawarkon.pl 07.01.12, 18:02 Cisza, spokój, przestrzeń. A pod sklepami pijaczki się kręcą. Odpowiedz Link Zgłoś
hipinka "Chcemy sklepów i barów, nie banków" 07.01.12, 18:08 święta racja. A sytuacja dlatego tak wygląda, że tylko banki są w stanie zapłacić horrendalne czynsze jakie są w Warszawie (bądź też drogie restauracje, do których normalny człowiek nie pójdzie). Akurat miasto nie ma wpływu na czynsze i lokale komercyjne, ale jak najbardziej może decydować o przeznaczeniu lokali wystawianych przez siebie do konkursu. Potrzeba jednak jakiejś spójnej koncepcji, a tej brak :( Odpowiedz Link Zgłoś
r_mol A kto to jest "normalny człowiek"? 07.01.12, 19:09 Taki którego nie stać na restaurację? To niech sobie kupi pierogi ruskie w Biedronce i zje je w domu, nie szpecąc naszego pięknego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościówa Re: A kto to jest "normalny człowiek"? IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.01.12, 00:11 Fortuna kołem się toczy - lepiej psa nie droczyć. Dziś ja w Biedronce, jutro ty - na ulicy z...bankami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.204.98.15.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.01.12, 01:07 Jeśli się nie podoba to należy wyprowadzić się na wieś. Tam są GS-y, Samopomoc Chłopska. W stolycy liczy się tylko kasa i o tym powinni wiedzieć pseudo warszawiacy. Czynsz kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.12, 17:22 wypie...j, jestem złamasie z Warszawy, to miasto jest coraz bardziej nie do życia a tylko do zarabiania w nim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tim "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.12, 18:11 Po pierwsze to nie wiem po co publikuje sie tu list w ktorym najwieksze pretensje byly juz wielokrotnie wyjasniane. Mianowicie miasto nie jest wlascicielem wszystkich lokali uslugowych, najczesciej te z bankami sa w posiadaniu wspolnot ktore bardzo chetnie wybieraja takiego klienta bo duzo placi i powoduje najmniej problemow(jest cicho i nie ma zadnych zapachow z kuchni). Po drugie tu sie nie ma co oszukiwac Polacy to nie Paryzanie ktorzy zapoczatkowali zjawisko flaneryzmu w tym kraju wiekszosc przesiaduje w galeriach handlowych a wybudowanie arkadii i ZT w granicach i blisko centrum, a nie tak jak gdzie indziej na zadupiach, na pewno nie pomaga w rozwoju Chmielnej czy Marszalkowskiej. Zwlaszcza ciezko jakiekolwiek zmiany kiedy w weekendy duza czesc mieszkancow wyjezdza, w okresie swiatecznym miasto wrecz wymarlo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 13f Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 18:28 No właśnie - rzecz w tym, że większość wcale nie chce sklepów i barów na głównych ulicach miasta, chcą je w umiłowanych przez siebie "galeriach". Nie trzeba się nachodzić, w zimie ciepło, do wydawania zachęcają miłe hostessy-roboty. Dochodzi do absurdów takich, że na starym Mokotowie można w weekend umrzeć z głodu, bo ani sklepów spożywczych, a podstawowych art. gosp. domowego typu żarówka (!), uszczelka czy kilka śrubek też nigdzie nie da się kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
opinia_publiczna_online Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" 07.01.12, 18:36 > Gość portalu: 13f napisał(a): > Dochodzi do absurdów takich, że na starym Mokotowie można w weekend umrzeć z głodu, > bo ani sklepów spożywczych, a podstawowych art. gosp. domowego typu żarówka (!), > uszczelka czy kilka śrubek też nigdzie nie da się kupić. Żaden absurd. Tylko rachunek ekonomiczny kupca. Nikt nie będzie otwierał sklepu/kawiarni jak w okolicy nie ma potencjalnego "masowego" klienta. Nawet przy najniższym możliwym czynszu (jak gmina użyczy takiego lokalu) jest jeszcze koszt mediów i pracowników. Ile trzeba miesięcznie sprzedać kawy i śrubek, żeby zarobić na średnią krajową? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.unknown.vectranet.pl 07.01.12, 18:29 "Po drugie tu sie nie ma co oszukiwac Polacy to nie Paryzanie ktorzy zapoczatkowali zjawisko flaneryzmu w tym kraju wiekszosc przesiaduje w galeriach handlowych a wybudowanie arkadii i ZT w granicach i blisko centrum, a nie tak jak gdzie indziej na zadupiach, na pewno nie pomaga w rozwoju Chmielnej czy Marszalkowskiej. " Nie pierdziel. Jakoś w Berlinie wielkie centrum "Alex" (myślę, że większe niż Arkadia) a obok 3 piętrowy Saturn i Kaufhof nie przeszkadza w tym, żeby 200 metrów dalej było kilkanaście kawiarnii i restauracji.. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" 07.01.12, 19:18 W Berlinie jest mnostwo miejsc parkingowych. W Warszawie glownie ograniczaja slupkami. Nie ma co porownywac Berlina do Warszawy. Sami robimy u siebie skansen. "Na zlosc" blachosmrodziarzom. Miasto jest przyjzne zbunotwanej mlodziezy i emerytom, ktorym geenralnie wszystko przeszkadza. Rodziny z dziecmi, konsumenci w wieku srednim, pomimo najwiekszej sily nabywczej biernie akceptuja. Zamiast sie pienic wystarczy zobaczyc ile rodzin z dziecmi jest w Blue City w weekendy i ile z nich spaceruje po Pasazu Wiecha. Tak ma byc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.unknown.vectranet.pl 07.01.12, 21:31 "W Berlinie jest mnostwo miejsc parkingowych. W Warszawie glownie ograniczaja slupkami. " To prawda. I 3 godziny parkowania na parkingu wielopoziomowych kosztują w ramach promocji 1 euro (sprawdzone 2 tygodnie temu).. A tutaj na forum naczytalem sie jak to w "zachodniej Europie" się utrudnia życie kierowcom a u nas robi drugą Azję ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.fbx.proxad.net 08.01.12, 10:10 Bez przesady. Paryzanie czy londynczycy bardzo czesto decyduja sie na zycie bez samochodu! Tak, w ogole go nie maja. Zamiast placic wysokie koszty utrzymania, drogie paliwo i godzinami szukac parkignow - jezdza komunikacja miejska, a to co oszczedzaja moga spokojnie wydac na wynajecie samochodu lub samolot na wakacje oraz na taksowki gdy jest taka potrzeba. Podobnie jest w Tokio czy w Singapurze. Tylko spoleczenstwa dosc prymitywne, nie posiadajace dobrego transportu zbiorowego i nie umiejace zyc w spoleczenstwie sa przywiazane do samochodow, ktorymi dojezdzaja codziennie przez kilka godzin do swoich podmiejskich chat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.12, 18:41 To wytłumacz mi dlaczego prawie pod każym placem w Berlinie jest parking (np. koło katedry św. Jadwigi)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tim Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.12, 03:13 To se mysl sobie a naprawde pierdzielisz bzdury ktore mozna sprawdzic. Alexa(!)ma 56k m3 z czego 43k to handlowka, Zlote tarasy powierzchni hadlowej ma 65k natomiast arkadia posiada jej 110k m2... Co daje ponad trzy krotna ilosc uslug wilekopowierchniowych z duzym deficytem uslug przy mniej waznych ulicach(np muranow ktory jest wrecz uslugowa pustynia) co jest spowodowanem odbudowa i budowa w systemie komunistycznym gdzie nie potrzeba bylo takich ilosci lokali. Co do tezy ze w Berlinie lepiej to funkcjonuje bo sa miejsca parkingowe... Zgoda dobrze ale porownajmy koszt takiego parkowania w centrum. Zlote tarasy to najlepszy przyklad gdzie parkowanie jest troche drozsze od tego taniego w taryfach miejskich i zawsze jest zdecydowany nadmiar miejsc na parkingu nawet po rzezi na EP rowniez w dzien powszedni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.unknown.vectranet.pl 08.01.12, 13:12 > To se mysl sobie a naprawde pierdzielisz bzdury ktore mozna sprawdzic. Alexa(!) > ma 56k m3 z czego 43k to handlowka Pojedź tam, a nie czytaj Wikipedię z danymi z 2007 roku i wtedy się wypowiadaj :-). > Co do tezy ze w Berlinie lepiej to funkcjonuje bo sa miejsca parkingowe... Zgod > a dobrze ale porownajmy koszt takiego parkowania w centrum. Tak jak pisałem - w Alexie płaci się 1 euro za 3 godziny. W ZT 4,50 za godzine o ile dobrze pamiętam, a jak zostawisz samochód na 1:10 to się liczy oczywiście za dwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tim Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.12, 14:01 > Pojedź tam, a nie czytaj Wikipedię z danymi z 2007 roku i wtedy się wypowiadaj > :-). Pojechales tam i zmierzyles linijka? Podaj w takim razie inne zrodlo to pogadamy bo na to ze byles i ci sie tak wydawalo to sobie mozesz w dzienniku do poduchy pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.unknown.vectranet.pl 08.01.12, 14:16 > Pojechales tam i zmierzyles linijka? Podaj w takim razie inne zrodlo to pogadam > y bo na to ze byles i ci sie tak wydawalo to sobie mozesz w dzienniku do poduch > y pisac. Ja byłem i mam porównanie "na żywo", a Ty jesteś napinaczem co myśli, że umie używać Google. Stawiam, że nawet w Arkadii nie byłeś bo gdybyś był to zapewne byś wiedział, że jej rozmiary pompuje Carrefour i największe w Warszawie Cinema City.. Googluj dalej, może zmądrzejesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tim Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.12, 22:15 Dobrze pysiu dla ciebie twoja wlasna ocena 'na zywo' jest rzetelniejsza od twardych danych. Byc moze dla tego ze innych sam nie potrafisz przedstawic. Podejrzewam ze nawet google to za trudne wyzwanie dla ciebie bo jak sie okazuje problem sprawilo ci odnalezienie info ze strona wiki byla aktualizowana w listopadzie zeszlego roku heh.... Rozumiem ze porownujac powierzchnie obu CH, na oko oczywiscie bo jak inaczej, odjemujesz od berlinskiego centrum jeden z najwiekszych sklepow media markt ktore jak to okresliles pompuje rozmiary. Dalej oceniaj na zywca na zmadrzenie to juz za pozno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.unknown.vectranet.pl 09.01.12, 01:36 Tak, moja ocena "na żywo" jest dla mnie bardziej miarodajna bo Wikipedia ma to do siebie, że zaraz mogę tam w dowolnym haśle wpisać, że jutro wystąpisz z wykładem eksperckim "jak zrobić z siebie matoła", np. w rzeczonym Alexie ;-).. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tim Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.12, 12:19 Coz watpie zeby ci sie udalo bo jak udowodniles nawet nie wiesz jak to centrum sie nazywa. Podsumowujac g.. wiesz ale z nastawieniem slusznosci sie rozpisujesz czyli jestes rasowym kretynem. Jak dla mnie EOD. Przegrales. Pozdrawiam. Pa pa :* p.s. Proponuje zapisac sie do jakiejs fanatycznej grupy religijnej, z nimi dyskusja jest na tym samym poziomie. lol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.unknown.vectranet.pl 09.01.12, 12:23 . Podsumowujac g.. wiesz ale z nastawieniem slusznosci sie rozpisujes > z czyli jestes rasowym kretynem Ty za to jesteś bardzo dobrze wychowany i jeszcze lepiej wygadany :-). > Coz watpie zeby ci sie udalo bo jak udowodniles nawet nie wiesz jak to centrum > sie nazywa. Nazywa się "Alexa", od "ALEXAnderplatz", a Alexander to imię męskie.. "Jak dla mnie EOD." EOT, jak już, ew. EOF ;-). "Przegrales" Ile Ty musisz mieć lat, że postrzegasz dyskusję z drugą osobą jako "wygrywanie/przegrywanie". 12? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tim Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.12, 15:13 > Ty za to jesteś bardzo dobrze wychowany i jeszcze lepiej wygadany :-). Coz sam zaczales w poprzedmi poscie do tego jestem uczulony na slepy upor. > EOT, jak już, ew. EOF ;-). EOD google it... chociaz faktycznie raczej nie D( wiecej ponizej ;)) > Ile Ty musisz mieć lat, że postrzegasz dyskusję z drugą osobą jako "wygrywanie/ > przegrywanie". 12? Oj, wiek tu nie ma nic do rzeczy raczej forma tego czegos. Nie nazwal bym dyskusja tym bardzje rzeczowa jezeli naprzeciw danym liczbowym ty piszesz ze lepiej wiesz bo sobie popatrzyles. Heh przykro mi ale kogos takiego nie traktuje sie w najmniejszym stopniu powaznie wiec stad masz taki koniec. Na marginesie to jezeli nie dochodzi do konsensusu to argumenty jednej strony obalaja te tej drugie wiec w pewnym sensie mozna rozpatrywac tak dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.unknown.vectranet.pl 09.01.12, 17:54 > Coz sam zaczales w poprzedmi poscie do tego jestem uczulony na slepy upor. A ja na polaczkowatość, która prezentujesz (czyt. uważasz, że się znasz na wszystkim :-)). > EOD google it... chociaz faktycznie raczej nie D( wiecej ponizej ;)) Coż, w czasach usenetu się tego skrótu nie używało, facebooka nie uznaje. > Oj, wiek tu nie ma nic do rzeczy raczej forma tego czegos. Nie nazwal bym dysku > sja tym bardzje rzeczowa jezeli naprzeciw danym liczbowym ty piszesz ze lepiej > wiesz bo sobie popatrzyles. No jasne, lepiej np. zobaczyć listę aktorów w filmie, niż film, albo przeczytać specyfikację samochodu, zamiast się nim przejechać. To wystarczy, żeby zostać ekspertem, takim jak Ty. Przegrałeś. Dziękuje, dobranoc, do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tim Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.12, 23:40 > A ja na polaczkowatość, Czyli sam sie nie lubisz, ciezko ci musi z tym byc. ;) > Coż, w czasach usenetu się tego skrótu nie używało, facebooka nie uznaje. Nie uzywam twarzoksiazki. > No jasne, lepiej np. zobaczyć listę aktorów w filmie, niż film, albo przeczytać > specyfikację samochodu, zamiast się nim przejechać. To wystarczy, żeby zostać > ekspertem, takim jak Ty. Porwnanie z .... Nie dzielilismy sie wrazeniami gdzie jest fajniej a o fakcie ktore centrum jest wieksze. Niegdzie tez nie twierdzilem ze jestem ekspertem, ba niewykluczone ze w odniesieniu do pierwotengo postu moglbys dowiezc czegos przeciwnego, problem w tym ze jak dziecko zaczales rozdrabniac sie nad glupotami a nie nad meritum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.unknown.vectranet.pl 10.01.12, 02:28 > Porwnanie z .... Porównanie bardzo dobre, tylko może jesteś zbyt ograniczony, żeby to pojąć. Zresztą, skoro zakończyłeś już dyskusję to co tu jeszcze robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tim Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.12, 16:33 Napisalem ci czemu jest do bani ale nie majac nic na obrone belkoczesz ad personam czym jedynie potwierdziles ze mam racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.unknown.vectranet.pl 10.01.12, 21:35 Tak, mowi to ten co zaczal obrzucanie blotem od normalnej wypowiedzi zupelnie na temat tylko dlatego, ze wikipedia mowi inaczej :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tim Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.12, 10:33 Heh nie rozsmieszaj mnie. Cos ci sie pomieszalo. To ty juz w trzeciej odpowiedzi zamiast przedstawic konkretny kontrargument zaczales obrazac i wymyslac durne wymowki na poziomie siedmiolatka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.unknown.vectranet.pl 07.01.12, 18:27 Najpierw likwidują miejsca parkingowe, stawiają słupki, rozciągają srefę płatnego parkowania itd a potem się dziwią, że znikają że z takiej Puławskiej "normalne" sklepy. Likwidują je bo nie mają się jak utrzymać ze sprzedaży bułek i marchewki dla okolicznych mieszkańców, a bankowi starczy, że sprzeda kilka kredytów mieszkaniowych w miesiącu i jest na wynajem i pensje dla pracowników na rok ;-). Każdy woli podjechać bezpośrednio komunikacją albo zaparkować na krytym parkingu pod Carrefourem czy inną Almą niż targać siaty na piechotę... To samo co Puławską, Plac Wilsona itd czeka Świetokrzyską, jeśli spełnią się marzenia eko-terrorystów. Na Saskiej Kępie nie zlikwidowano na szczęście parkingów i jakoś nikt tam nie narzeka na brak lokalii (żeby wymienić tylko Prostą Historię, Hanto Sushi, Rue de Paris, Efez itd..), są też księgarnie, spożywczaki i masa innych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.fbx.proxad.net 08.01.12, 10:22 Parkingi przy ulicach powinny zostac zlikwidowane jak najszybciej, bo bardzo szpeca miasto!!! Zamiast nich trzeba tworzyc parkingi podziemne, parkingi wielopoziomowe oraz wianuszek przesiadkowych parkingow "parkuj i jedz" dookola Centrum, na terenach przemyslowych, gdzie nie powstaje mieszkaniowka i stamtad co 10 min czyste, nowe nawety do miasta. Terrorysci chcacy wozic swoje tluste tylki do scislego Centrum powinni placic miastu wysoki haracz za sam wjazd - jak w Londynie. Nie mniej niz 40 zl za jednorazowy wjazd, bez zadnych miesiecznych karnetow czy ulg. do tego oczywiscie oddzielnie oplaty parkingowe. Tylko mieszkancy z meldunkiem powinni byc zwolnieni z oplaty wjazdowej - mogliby miec roczny karnet, oczywiscie wylacznie za samochod nalezacy do nich (meldunek) i auto zarejstrowane w tej strefie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.unknown.vectranet.pl 08.01.12, 13:24 > Zamiast nich trzeba tworzyc parkingi podziemne, parkingi wielopoziomowe oraz wi > anuszek przesiadkowych parkingow "parkuj i jedz" dookola Centrum, na terenach p > rzemyslowych, gdzie nie powstaje mieszkaniowka i stamtad co 10 min czyste, nowe > nawety do miasta. Ty byłeś kiedyś w Warszawie czy tak sobie pieprzysz bez sensu? Tereny przemysłowe bez mieszkań dookoła centrum? Czyli kur*a gdzie, w Piastowie? > Terrorysci chcacy wozic swoje tluste tylki do scislego Centrum powinni placic m > iastu wysoki haracz za sam wjazd - jak w Londynie. Nie mniej niz 40 zl za jedno > razowy wjazd, bez zadnych miesiecznych karnetow czy ulg. do tego oczywiscie odd > zielnie oplaty parkingowe. Ja już (mojego nietłustego tyłka) prawie nie wożę do tego ścisłego centrum bo nie mam już po co. Jak chce coś zjeść to zamiast jechać zapchanym do granic możliwości tramwajem, albo stać w korku wolę dać zarobić restauracji bliżej swojego domu, w centrum nie ma też (poza tymi w Wolfie) sklepów, których nie znalazłbym gdzie indziej, Kinoteka i Atlantic są kinami na poziomie technologicznym z ubiegłego wieku, Muzeum Narodowe jest nieczynne, w miejscu dużego Smyka powstał wielki outlet z ciuchami, Traffic od 2 lat ma szczątkowe dostawy i widzę tylko jak kurczą się kolejne działy (pewnie w końcu go w ogóle zamkną jak wszystko wyprzedadzą..) i tak mógłbym długo. Chcesz zrobić z tych resztek na Marszałkowskiej, Jerozolimskich itd klimaty jak opisane przez autora listu to powodzenia, będziesz mógł jeździć swoim rowerkiem (trzykołowym?) całą szerokością jezdni :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolek "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.12, 18:40 A ja lubię banki. Płacą wysokie czynsze, jest wokół nich cisza i spokój. Dopłacać do "tanich jadłodajni", jak peerelowskie bary mleczne nie mam ochoty. A zdaje się, że większości piszących tu osób marzy się właśnie o czymś takim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m A co szkodzi założyć sklep/bar? IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.12, 18:40 Czy ktoś zabrania założyć firmę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawak Re: A co szkodzi założyć sklep/bar? IP: *.warszawa.mm.pl 07.01.12, 23:00 @m, Nie kumasz? Wysokość czynszu. Mało już forumowiczów o tym napisało? Lokale w centrum Warszawy to banki / apteki / lumpexy albo pustostany. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczynska.zaraza "chcemy sklepów - ale nie dla lekarzy 07.01.12, 18:49 w360.wrzuta.pl/obraz/64TbRdDSjsf/protest_pacjentow W TYM LOKALU L E K A R Z Y NIE OBSŁUGUJEMY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Jakich sklepow? Co za bzdury... 07.01.12, 19:04 Jak mam z koszykiem pelnych zakupow podjechac na parking, by przepakowac 6 toreb do bagaznika? Moze mam sie z 6-cioma siatami, zlewem i telewizorem pakowac do autobusu by dojechac do domu? Wolne zarty ktos sobie robi. Zadnych sklepow w centrum. Z banku nie trzeba z siatami zasuwac na przystanek. Nie ma parkingow, moja noga nie staje w kawiarni. Kawiarnia ma malo klientow, cena kawy jest adekwatnie wysoka. Jak juz mam isc na deptak i kupic sobie kawe, to zaparkuje poki jeszcze mozna na Placu Teatralnym i podejde na kawe za 14 PLN w zabytkowych okolicznosciach przyrody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hipi Re: Jakich sklepow? Co za bzdury... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 22:14 komu w mieście chce się jeszcze robić duże zakupy samemu? Odkryłeś może kiedyś sklepy internetowe, m.in te z żywnością? Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Jakich sklepow? Co za bzdury... IP: *.fbx.proxad.net 08.01.12, 10:32 Warzaw_bike_killerz najwyrazniej nigdy nie bywa w miescie - zna tylko samoobslugowe markety budowlane oraz hipermarkety i wydaje mu sie ze w kazdym sklepie jest samoobsluga i trzeba wlasnorecznie towar nosic. Od tego sa srodmiejskie sklepy, zeby zakupiony towar dostarczyc do domu, czy to fotel czy zyrandol. Sprzedawcy wiedza ze ich klienci (zamozniejsi) nie beda chodzic po miescie z wielka paka. Zas sklepy spozywcze istnieja w dzielnicach mieszkaniowych. Jaki jest sens kupowania szesciopaku wody w centrum i tachania jej na Bielany?! Spozywke w Srodmiesciu kupuja mieszkancy Srodmiescia. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Jakich sklepow? Co za bzdury... 08.01.12, 11:17 No to powiedz mi medrcze, dlaczego ludzie narzekaja, ze takich sklepow nie ma (bo o tym jest artykul)? Skoro sa i jeszcze wnosza na pietra? Dlaczego inni medrcy narzekaja, ze za duze czynsze sa zabojcze dla tych sklepow, a jeszcze inni medrcy narzekaja, ze ceny w takich sklepach sa za wysokie? No i ostatnie pytanie - czemu te sklepy trwaja w swoim miejscu tylko najwyzej kilka miesiecy, a potem sie zamykaja? Bardzo prosze o rzeczowe odpowiedzi na te wrecz wykluczajace sie pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egzyst Re: Jakich sklepow? Co za bzdury... IP: *.home.aster.pl 07.01.12, 23:02 warzaw_bike_killerz? Zabójca rowerzystów? I wypowiada się na temat miasta? Nie ma tu dla ciebie miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barranno Re: Jakich sklepow? Co za bzdury... IP: 178.73.49.* 07.01.12, 23:34 egzyst? Morderca wlasnych plemnikow? I wypowiada sie na temat google translatora? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmarioo "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.acn.waw.pl 07.01.12, 19:09 Jeszcze nie tak dawno prowadziłem mały sklepik w centrum warszawy i dobrze mi się działo. Wszystko się skończyło wraz z powstaniem strefy płatnego parkowania. Pozostały mi tylko dobre wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mihajlo "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 20:13 Nie pisze się "pod rząd", tylko: z rzędu, ale to taki mały szczegół... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: notremak "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 21:32 Ja już nie pytam o sklepy i banki, ja pytam, dlaczego zniknęła moja wypowiedź podważająca kompetencje HGW inne niż jako ekonomki (nie mylić z ekonomistką) oraz brak rozeznania w potrzebach miasta, jego tkance, estetyce, tudzież, dziwnym trafem, za każdym razem spóźnionej ochronie zabytkowych budowli? Odpowiedz Link Zgłoś
thom99 "Chcemy sklepów i barów, nie banków" 07.01.12, 22:53 Problem dotyczy nie tylko samej Warszawy, co całej Polski... wszędzie banki i banki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawak Puławska / Rakowiecka IP: *.warszawa.mm.pl 07.01.12, 22:56 W narożnym domu Puławska / Rakowiecka (mieszkał tam Wańkowicz) przez co najmniej 40 lat była kwiacirnia. Zamknęła się bo nie wytrzymała czynszu zaserwowanego przez Urząd Dzielnicy Mokotów. Obok była mała drukarnia i oprawa obrazów. Co jest teraz w tych dwóch lokalach? Bank oczywiście! I sąsiedni lokal na Puławskiej to też bank. A Grójecka vis-a-vis Urzędu Dzielnicy Ochota? Oczywiście trzy banki obok siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pragermensch Re: Puławska / Rakowiecka IP: *.krawarkon.pl 07.01.12, 23:07 Gość portalu: wawak napisał(a): > W narożnym domu Puławska / Rakowiecka (mieszkał tam Wańkowicz) przez co najmnie > j 40 lat była kwiacirnia. Zamknęła się bo nie wytrzymała czynszu zaserwowanego > przez Urząd Dzielnicy Mokotów. Skoro mówisz akurat o tym konkretnym miejscu to sytuacja jest o wiele gorsza. Miasto puszczało lokal za marne grosze znajomym królika a dopiero ci serwowali rynkowy czynsz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawak "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.warszawa.mm.pl 07.01.12, 22:58 Nie kumasz? Wysokość czynszu. Mało już forumowiczów o tym napisało? Lokale w centrum Warszawy to banki / apteki / lumpexy albo pustostany. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: "Chcemy sklepów i barów, nie banków" 08.01.12, 11:49 Zakladasz, ze skoro czynsze beda nizsze, to bedzie jeszcze wiecej lumpeksow, aptek i bankow? Czy moze chcesz aby wolny rynek regulowal, ze lumpeks ma placic czynsz 200% wiekszy niz sklep ze srubkami. I teraz od jakiej kwoty? Od tej co teraz placi ten lumpeks, czy od tej, ktora sklonny bylby zaplacic sklep ze srubkami? Taka nierownowaga to zamach na wolna gospodarke! Polecam zapoznac sie z tym: warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95194,8865402,Male_zaklady_uciekaja_z_pl__Grzybowskiego__Dlaczego_.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo "Chcemy sklepów i barów, nie banków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 23:48 Jesteśmy bogaci (zielona wyspa), mamy kupę kasy, to musimy mieć tyle banków. W takim Londynie banków prawie nie widać, same puby. Bo tam nędza jest, ludzie kasy nie mają, ale te 3 funciaki na piwo to jeszcze każdy wyskrobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klin banki w Polsce to glownie pralnie mafijnej kasy, IP: *.dc.dc.cox.net 08.01.12, 05:28 sa jak najbardziej potrzebne miejskim urzedasom, bo gdzie by prali lapowki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Chcieliście kapitalizmu to macie! Teraz miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.12, 10:53 są prywatną własnością urzędasów samorządowych i mogą wynajmować temu kto im najwięcej zapłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr S. Re: "Chcemy banków, nie sklepów i barów" IP: *.MAN.atcom.net.pl 08.01.12, 11:05 Autor listu sam sobie zaprzecza. Chcesz kawiarni - zapłać. Ja chcę mieć bank w centrum - jestem w stanie zapłacić za to, że tam będzie bank wyższą prowizją. W tej chwili jest widać za dużo już kawiarni i barów skoro istniejące padają. Prawda jest taka, że ludzie głosują swoimi portmonetkami za tym co ma być w w jakim miejscu ulokowane. Przez takie bezsensowne wypowiedzi dochodzimy do absurdu. Załóżmy, że są trzy dostępne lokale. Jeden prywatny i dwa komunalne. O miejsce walczy trzech restauratorów i bank. Dwóch ma "dojścia" - jeden jest świetnym kucharzem ale bez dojść. Jaki będzie wynik? Komunalne lokale zostaną zamienione w speluny a bank będzie płacił chrrendalne stawki bo mocno będzie musiał się licytować z dobrym kucharzem. Co by było gdyby wszystko odbywało się na rynkowych zasadach? Gdyby "zły" bank mógł konkurować o wynajem także komunalnych lokali i tylko cena decydowałaby? Ceny za wynajem lokali komunalnych byłyby tylko znacznie wyższe niż obecnie - w jednym ulokowałby się dobry kucharz - z niskim czynszem i mógłby zaoferować świetne i tanie obadki. Bank byłby tam gdzie teraz - płacąc niższy czynsz - zaoferowałby lepsze produkty. Została by też jedna speluna dla miłośników takich przybytków. Za każdym razem gdy decyzja zależy od urzędnika wylądujemy w gorszym świecie. Mój wniosek - niech tylko cena decyduje o tym czy ktoś może wynająć lokal. Odpowiedz Link Zgłoś