Gość: bemowo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.01.12, 08:25
to standardowa metoda ZTMu 'zabijania' linii, ktore im nie pasuja do 'wielkiego planu' utrudnienia zycia ludziom
skrocic (spada wtedy oblozenie, najczesciej przez skrocenie wynikajace z umiejscowienia petli a nie potrzeb pasazerow) - obnizyc klase (z E na czerwony, z 5.. na kursujaca szczytowo 4.., potem na czarny a na koncu na 3.. czyli ostatni przystanek przed spadnieciem z rozkladu) - skasowac (wszyscy szczesliwi, poza pasazerami, ale kogo oni obchodza)
wszystko przez spadajace oblozenie trasy. geniusze z ZTM pomijaja mozliwosc, ze to ONI popsuli dana trase i zmniejszyli oblozenie.
ja przez ich 'wspanialy' pomysl popsucia 501 (teraz 109 + beznadziejna przesiadka na centralnym) jezdze samochodem/rowerem. biletu okresowego nie przedluzylem.
a czemu przesiadka beznadziejna? a) petla centralny jest juz teraz przeciazona b) rzeka ludzi ze Zlotych przechodzaca przez zatoczki c) wysiadajac ze 109 mam do wyboru 3-4 pasujace autobusy (super), ktore NIE WIADOMO ZA ILE ODJEZDZAJA! trzeba zgadywac albo znac rozklad na pamiec. ta przesiadka potrafi przy braku szczescia trwac 20 minut!! ktory 'geniusz' dostal za to premie? d) wyjazd z centralnego na E.Platter jest WIECZNIE zakorkowany - kolejne 5 minut stania. 109+przesiadka do metra politechnika jedzie sie 20 minut dluzej niz 'powolnym' 501. jeszcze raz pytam - kto dostal za to premie?