Dodaj do ulubionych

Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam iść?

09.03.12, 11:33
Tam już zawsze będzie tylko Pałac Stalina (świętość Warszawki) i wygwizdowo. A w otoczeniu każdy nowy drapacz to jeszcze większe puskowie z jeszcze większym korkiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: 4g63 [...] IP: 217.153.61.* 09.03.12, 11:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zlawiadomosc2 Re: Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam i 09.03.12, 11:57
        nie dla dla ciebie bęcwale przecież to po co się odzywasz...

        ogólnie trudno się z panem dariuszem nie zgodzić w każdej kwestii. brak planów, brak strategii, kolesiostwo, kunktatorstwo i kadencyjność rządzących. do tej pory nie rozwiązano tak fundamentalnych problemów jak choćby wiaty przystankowe (w jakim innym duzym europejskim miescie dziś straszą aż takie maszkarony ?) czy też słupki żeliwne (czy naprawdę tak trudno wszędzie w mieście (stolicy!!) wprowadzić czarne syrenki zamiast tych wieśniackich patriotów??).
        • Gość: Warszawiak Centrum jest piękne. IP: *.aster.pl 09.03.12, 13:17
          Chodzimy tam na spacery - ale wieśniaki mogą czuc się nieswojo. Bo chałupy większe od największej stodoły.
          • Gość: albert Re: Centrum jest piękne. IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.03.12, 13:24
            > Chodzimy tam na spacery - ale wieśniaki mogą czuc się nieswojo. Bo chałupy więk
            > sze od największej stodoły.

            10/10 !!!
            • Gość: warszawiak przyjezdne buractwo pod strzechy wraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.12, 08:38
              przyjezdne buractwo pod strzechy wraca
              • winku Nie dla Kereza! Nie dla Carrefura w Centrum! 10.03.12, 09:04
                W pierwszych akapitach ów pan miał nawet kilka mądrych myśli jednak po takiej wypowiedzi jak ta o Muzeum Sztuki Nowoczesnej: To bardzo dobra architektura. Jeśli Christian Kerez utrzyma taką formę artystyczną, to moim zdaniem..."
                Po czymś takim można owego pana czytać już tylko jako "szkodliwego wioskowego szaleńca". Np. takiego Pierdziucha z Konopielki. Choć tamten literacki typ był tylko "dziwny" a ten jest szkodliwy.
                Szkoda, że takie myśli przytacza się na poważnym portalu.
                Powtórzmy jeszcze raz: Nie dla supermarketowej architektury w środku miasta. Warszawa zasługuje na więcej niż ogromna buda w centrum. To już było!
                • Gość: MM Re: Nie dla Kereza! Nie dla Carrefura w Centrum! IP: *.telnet.krakow.pl 10.03.12, 10:13
                  Projekt Kereza to piękny przykład spokojnej, ponadczasowej architektury, tak potrzebnej w okolicach Placu Defiad. Porównywanie tego projektu do supermarketu świadczy jedynie o twojej ignorancji. Pewnie widziałbyś w tym miejscu jakiegoś "bloba" w stylu dachu zł. tarasów, albo wywijasa w stylu Gehry'ego ? Byłoby wtedy tak światowo i nowocześnie, no nie?
                  • winku Re: Nie dla Kereza! Nie dla Carrefura w Centrum! 10.03.12, 10:38
                    Odpowiadam na całą Twoją "tyradę": NIE, nie byłoby pięknie.
                    A zamiast pisać tu farmazony o ponadczasowej architekturze odłóż akademickie książki i przejdź się po mieście. Może nawet spotkasz gdzieś "ducha miasta".

                    • Gość: ezomir Apel do Pani Prezydent IP: *.sdn-bng-11.adsl.virginmedia.com 12.03.12, 19:28
                      Niech zatrudnia Pana Bartoszewicza. Nie jestem ekspertem, nie jestem nawet Warszawiakiem, ale wydaje mi sie ze gosc dobrze gada. Niech jego pomysly i plany zderza sie z realiami rzadzenia i zobaczymy co z tego wyjdzie.
                • Gość: Whatever umieraj umieraj IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.12, 10:18
                  umiera ta warsiawa i umiera i umiera
                  no niechże wreszcie umrze
                  nikt nie będzie płakał

              • Gość: nnn centrum to biurowce, więc jest pusto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.12, 09:17

                centrum to biurowce, a gdzie są biurowce tam jest pusto.... to taka prawidłowość na świecie
                • rydzyk_fizyk Re: centrum to biurowce, więc jest pusto 10.03.12, 10:46
                  W artykule zresztą już po raz kolejny błędnie utożsamia się Śródmieście z Centrum.
                • Gość: miu Da sie, tylko trzeba chciec! IP: *.play-internet.pl 10.03.12, 10:57
                  Mylisz sie. Jesli miasto prowadzi spojna, przemyslana polityke rozwoju, to partery MUSZA byc sklepami, kawiarniami, pierwsze pietra lokalami uslugowymi (w tym banki, urzedy) z ladnym obszernym wejsciem z parteru, ale tylko wejsciem(!!!!), a na pietrach moga sobie krolowac biura. Takie ulice zyja, bo ludzie maja po co przychodzic - jedni do sklepu, inni na kawe, a jeszcze inni do owych biur i uslug.

                  Inaczej dzieje sier kiedy kilometry parterow to banki, a sklepy i kawiarnie chowaja sie w galeriach handlowych. Dopiero wtedy miasto umiera.
          • Gość: byslaf [...] IP: *.free.aero2.net.pl 09.03.12, 13:51
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Ewa Re: Centrum jest piękne. IP: *.internettv.atman.pl 09.03.12, 13:55
              to won chodzić po Londynie, Paryżu i Nowym Jorku, w warszawie zupełnie nie odczujemy braku takiego buractwa.
              • wutang4eva Re: Centrum jest piękne. 09.03.12, 19:46
                Podpisuje sie pod slowami Ewy. Jak sie komus nie podoba Warszawa to tyle pieknych miast jest na swiecie z kopenhaga londynem i amsterdamem na czele. Po co sie meczyc w obcym miescie ktorego sie nienawidzi?
                • Gość: miu Re: Centrum jest piękne. IP: *.play-internet.pl 10.03.12, 11:03
                  Co za brednie! Mam wrazenie, ze do glosu dorwali sie blokersi, ktorych jedynym sukcesem zyciowym jest miejsce urodzenia :( Zero wlasnych przemyslen, zero jakichkolwiek argumentow, nic nie widzieli, nigdzie nie byli, nie wiedza jak wygladaja inne metropolie swiata, jedyna mantra to "sloiki".

                  Dyskusje i artykuly o katastrofalnym stanie Warszawy sa przejawem troski o to umeczone miasto! Wniescie do licha cos konstruktywnego, bo teksty o wiesniakach i sloikach sa nudne do porzygania!!!!
                  • Gość: byslaf Re: Centrum jest piękne. IP: *.free.aero2.net.pl 10.03.12, 15:05
                    To nie miasto jest umęczone, tylko ludzie, którzy muszą w nim żyć.
                    • Gość: miu Re: Centrum jest piękne. IP: *.play-internet.pl 11.03.12, 09:47
                      Jedno jest skutkiem drugiego.
              • Gość: dix Re: Centrum jest piękne. IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.12, 09:48
                to won chodzić po Londynie, Paryżu i Nowym Jorku, w warszawie zupełnie nie odczujemy braku takiego buractwa.

                Zabawnie się czyta takich mentalnych wsioków "Ja na moim podwórku jestem najważniejszy" :)) Nie mam nic do Wa-wy, bo w niej nie mieszkam ale twoja postawa to postawa typowego wsioka, który nosa nie wychylił poza swoje obejście, to obejście jest dla niego centrum znanego wszechświata, tak więc każdą krytykę zbywa słowami jak powyżej. To już taki słoik z podzamojskiej wsi, który za chlebem wyjechał do stolicy czy na zmywak do Londka, jest od ciebie znacznie znacznie bogatszy, bo on miał odwagę wyjechać, on zobaczył o wiele więcej, doświadczył więcej. A ty się snujesz po tym swoim podwórku i warczysz jak pies na wszystkich "obcych". Smutne.
            • Gość: albert Re: Centrum jest piękne. IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.03.12, 14:22
              > Wiocha to jest właśnie ta twoja warsiawa. I to większa wiocha od jakiejkolwiek
              > innej bo zaludniona takimi ćwokami i burakami jak ty jakich nie ma gdziekolwiek
              > indziej.
              > Miasta to Londyn, Paryż, Nowy Jork. A to jest wiocha.

              Szczególnie Londyn. Każdy wsiur ma tam kuzyna na zmywaku.
            • Gość: Warszawiak Też cię kocham IP: *.aster.pl 09.03.12, 15:05
            • Gość: Warszawiak @byslaf IP: *.aster.pl 09.03.12, 15:06
              za tym tęsknisz?
              bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85300,5218737,Kowloon_Walled_City.html
          • luni8 Re: Centrum jest piękne. 10.03.12, 09:29
            Odezwał się "warszawiak"
          • Gość: Wiesław Wieśniak Re: Centrum jest piękne. IP: *.v-net.com.pl 10.03.12, 10:43
            W rozmowie z warszawiakami zawsze przewija się temat wsi. W żadnym innym mieście ludzie nie mają takich kompleksów i takiej pogardy dla wsi jak w Warszawie. Jedynie ludzie z miast o cca 50.000 mieszkańców, czyli już nie wsi, ale jeszcze nic wielkiego mają taki wiejski komplesk.

            Poza tym wiejski kompleks to jakieś mieszne dziwo, tak jakby ludzie na wsi byli gorsi albo w ogóle wieś byłą gorsza od miasta.

            Śmiech!
            • Gość: WW Re: Centrum jest piękne. IP: *.v-net.com.pl 10.03.12, 10:45
              > edynie ludzie z miast o cca 50.000 mieszkańców, czyli już nie wsi, ale jeszcze
              > nic wielkiego mają taki wiejski komplesk.


              Tzn. Ludzie z miast ok. 50.000 mają kompleks podobny, ale wciąż mniejszy niż warszawiacy.
        • Gość: Mosiek Warszawa umarła w sierpniu 1944 roku! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.03.12, 08:12
          To co zbudowano na łapu-capu po wojnie i ta napływowa ludność zza Buga dała taki opłakany efekt jak dzisiejsza Warszawa - bezsprzecznie najbrzydsza stolica w Europie :)
          • Gość: qba Re: Warszawa umarła w sierpniu 1944 roku! IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.03.12, 08:38
            Od razu widać, że żadnej innej stolicy Europejskiej nie widziałeś.
            • Gość: Mosiek Re: Warszawa umarła w sierpniu 1944 roku! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.03.12, 09:44
              Nawet w Tiranie jest fajniej - Warszawa to "śledziki" i ich potomkowie oraz "słoiki" z podwarszawskich wsi i miasteczek ... żałosny przerost formy nad treścią!
    • Gość: meszige Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam iść? IP: *.xdsl.centertel.pl 09.03.12, 11:47
      Miasto tworzą ludzie. Ludzie pracują, zeby zarobić. Inwestują, budują, handlują. Tak mają. Wpuścisz gdzieś ludzi, zaraz cos robią. Stawiają domy wzdłuż ulic, w domach biura i mieszkania, w parterach sklepy. Szwendają się, wchodzą, wychodzą, smieca i hałasują. Pracują, liczą pieniądze. Wystarczy im nie przeszkadzać. Państwo potrafi zorganizować pobór podatków ale żywego miasta nie stworzy. Może najwyżej pomóc przy pomocy policji łapiącej złodziei. Jak sie państwo bierze za miasto to osiąga najwyżej to co się kojarzy z księciem Patiomkinem. czyli atrapę z pustymi ulicami. i to mamy min. w śródmieściu Warszawy. Biznes, kapitalizm, wolny rynek, przedsiębiorczość, prywatna własność, prywatna inicjatywa, zysk!!!!! Bez tego potwora nic wam nie wyjdzie. Będziecie biadolić i biadolić, wymyślać cuda niewidy, humanizować, rewitalizować,planować jakieś łady przestrzenne zawsze z takim samym rezultatem.
      • pan_opticum Re: Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam i 09.03.12, 13:13
        Jak się meszige bierze za pisanie, to wymyśla sobie księcia Patiomkina.
      • pulbek Re: Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam i 09.03.12, 13:20
        Jak chcesz zobaczyć, jakie miasto spontanicznie tworzą ludzie, kiedy im się niczego nie narzuci, to se wygógluj "Kowloon walled city".

        Każdy chciał mieszkać w tym mieście wolności, czego dowodzi gęstość zaludnienia: 1,2 człowieka na metr kwadratowy.
        • Gość: bralczykiewicz Re: Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 19:03
          A Ty sobie "wygógluj" słownik ortograficzny.
      • Gość: Warszawiak do meszige IP: *.aster.pl 09.03.12, 13:46
        Tam nie było żadnych oficjalnych, pastwowych, kapitalistycznych planów.
        To cię pociąga?
        bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85300,5218737,Kowloon_Walled_City.html
        • Gość: meszige wiara nie czyni cudów IP: *.xdsl.centertel.pl 09.03.12, 15:52
          Wiara w oświeconą administrację która za ludzi stworzy raj. Biadolicie, ze brzydko, ze nie tak. To brzydko i nie tak jest produktem obowiązujących regulacji. Bardzo drobiazgowych i wymyślonych po to, żeby było pięknie. Można się domagać jeszcze większej kontroli i nie 10 000 razy zapisać w ustawach, ze ma być pięknie tylko 1 000 000 razy, jeszcze więcej razy użyć niedefiniowalnego terminu "ŁAD PRZESTRZENNY" i 1 000 000 powtórzyć, ze mają byc zaspakajane WSZYSTKIE potrzeby z estetycznymi włącznie. i nic z tego nie wyniknie. Tymczasem biadoląc na to co sie buduje teraz pchacie się tam, gdzie miasto powstało w czasach, gdy rządziły nim pieniądze (XIX wiek i wcześniej), niczego nie planowano a budowaniem zajmowali się analfabeci. W Średniowieczu nawet królowie byli niepiśmienni (pisać potrafiły tylko klechy) nie było sklepów papierniczych etc a budowano katedry. My mamy komputery, politechniki i hotele Gołębiewskiego nam wychodzą albo blaszaki wzorowane na hipermarketach. Jeżeli tworzymy miasto, to zawsze wychodzi bezładne blokowisko z pokracznym kościołem w środku (Ursynówek, Miasteczko Wilanów) albo takie dziwactwo jak centrum-niecentrum Warszawy. Król jest nagi, panowie. A to, że świeci gołą duppą jest winą socjalizmu który jest ojcem "nowoczesnej" architektury i tak zwanej "urbanistyki".
          • pulbek Re: wiara nie czyni cudów 09.03.12, 21:14
            No słodka jest to teoria i miła dla ucha, ale to jest jej jedyna zaleta, bo z rzeczywistością niestety wiele wspólnego nie ma. Zabawne że przywołujesz średniowieczne katedry, bo akurat katedry powstawały tylko dzięki zupełnemu zignorowaniu rachunku ekonomicznego i w warunkach takiego zamordyzmu, że wiałbyś stamtąd przed Bufetową ziemię całować.

            Tak w ogóle to obiektywnie najbardziej wypasiony budynek na świecie postawił faraon Cheops. No i faktycznie, czytać to tam prawie nikt nie umiał a papieru w ogóle nie było, czyli musi wolność tam była, panie tego i kapitalizm, a duch Korwina unosił się nad wodami!
            • Gość: meszige & meszige Re: wiara nie czyni cudów IP: *.xdsl.centertel.pl 09.03.12, 22:36
              Jasne. Tylko działający po uważaniu urzędnicy zdolni są tworzyć miasto. Tylko ciągle mają za małą władzę. A biznes ma tylko jeden cel: działać na naszą i własną zgubę.
              • pulbek Re: wiara nie czyni cudów 10.03.12, 08:15
                Cieszę się, żeśmy się dogadali.
            • Gość: Kotek Re: wiara nie czyni cudów IP: *.tel.tkb.net.pl 10.03.12, 10:34
              Przypominam, że przedwojenne gmachy rządowe niczym się nie różniły od socjalistycznych. Państwo budowało najtaniej,a prywatni inwestorzy według własnego uznania i możliwości finansowych.
          • Gość: skrzat waldek To predzej amerykanski kapitalizm IP: *.bstnma.east.verizon.net 10.03.12, 08:34
            >A to, że świeci gołą duppą jest winą socjalizmu który jest ojcem "nowoczesn ej" architektury i > tak zwanej "urbanistyki".

            NIe lubie mieszac kontekstow polityczno-ekonomicznych do wszystkiego, ale jesli juz, to obecna Warszawa coraz bardziej przypomina typowy amerykanski "nowoczesny downtown." Czyli takie wymarle centrum skladajace sie z anonimowych szklanych biurowcow ktore tylko z duzej odleglosci wygladaja imponujaco. A wsrod amerykanskich urbanistow jest raczej malo "socjalistow".
          • comrade Re: wiara nie czyni cudów 10.03.12, 11:08
            Chłopie, najładniejsza i najbardziej przyjazna człowiekowi przestrzeń publiczna jest w krajach w których planowanie urbanistyczne wprowadzono już w XIX wieku. Zobacz sobie miasteczka holenderskie czy niemieckie - tam już od dawien dawna były regulacje gdzie co i jak można budować. Efektem jest zajebiście estetyczna, ciesząca oko i tętniąca życiem przestrzeń publiczna. Wolny rynek nie przeczy idei tworzenia planów zagospodarowania przestrzeni.

    • dziubek trzeba wprowadzić opłaty za wjazd autem 09.03.12, 12:06
      Myślę, że trzeba wprowadzić opłaty za wjazd samochodem do śródmieścia. Wtedy na pewno będzie lepiej.
      • hjalmar Re: trzeba wprowadzić opłaty za wjazd autem 09.03.12, 12:10
        I kastracja za posiadanie samochodu, a kara smierci za jezdzenie nim.

        Dajcie se debile luz z tym zwalczaniem kierowcow. Gdyby nie placone przez nich podatki (od paliwa, napraw, oplaty drogowe, akcyza od samochodu, za ksiazke pojazdu, obowiazkowe OC i tysiac innych) rzad nie mialby kasy nawet na wytyczenie debilnych bus-pasow. Moze i dobrze?
        • Gość: M Mit kierowcy-fundatora IP: *.164.metrointernet.pl 09.03.12, 12:19
          Niestety, misiu drogi, rozmiar inwestycji niezbędnych do tego, żeby samochodzik mógł się wcisnąć wszędzie (budowa, utrzymanie, dostosowanie wszystkiego), w ogóle nie pokrywa się z tymi śmiesznymi podatkami które bulicie. Jedyne samochody, które to fundują, to dostawcze i te wykorzystywane biznesowo (ale nie do dojazdu do pracy). Wtedy ma to pozytywny wpływ na gospodarkę. A buraki pakujące się wszędzie czterema kółkami to największe budżetowe pijawki
          • warzaw_bike_killerz Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od... 09.03.12, 12:30
            Kierowcow.
            m.wyborcza.biz/biznes/1,106501,10872996,Na_co_rzad_wydaje_podatki_od_kierowcow.html
            • Gość: Zennonn Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 17:17
              No i co z tego, że z kierowców państwo ma 34 mld zysku? Sprawdź kolego ile kosztuje budowa i utrzymanie samych dróg krajowych, ekspresowych i autostrad? Wyjdzie, że ledwo co na nie starcza. A tu jeszcze trzeba utrzymać drogi wojewódzkie i gminne.
              • warzaw_bike_killerz Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od 09.03.12, 17:35
                Mowisz ogolnikami. Jesli juz piszesz o zysku w przypadku budzetu panstwa, to generalnie nie wiesz o czym piszesz.
                Z drugiej strony, skoro piszesz o zysku, to znaczy, ze wszystko sie zbilansowalo i jeszzcze nadwyzka zostala. Czyli nadal wychodzi ponad Twoje wodoloejstwo.
              • rlnd Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od 09.03.12, 17:36
                No ile kosztuje ?
                warzaw_bike_killerz linka do artykulu podal, moze raczysz Ty cos wrzucic ?

                • Gość: Zennonn Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 20:32
                  Chcesz dane? Proszę bardzo:
                  budownictwo.wnp.pl/rzad-przyjal-program-budowy-drog-krajowych-do-2013-r-za-72-4-mld-zl,131112_1_0_0.html
                  budowa w latach 2011-2013 pochłania średnio 24 mld rocznie,
                  a zgodnie z programem:
                  www.transport.gov.pl/files/0/3961/PROGRAM_Budowy_Drog_Krajowych.pdf
                  utrzymanie jest na poziomie 3,5 mld rocznie i ma rosnąć o 405 mln rocznie od 2015 r.
                  To jest 27,5 mld rocznie. I mówimy o budowie i utrzymaniu dróg krajowych, czyli ZALEDWIE 18 tys. km dróg.
                  Drogi gminne, powiatowe i wojewódzkie łącznie liczą ponad 350 tys km. Je też trzeba remontować i budować...

                  Zaraz zaczniecie opowiadać o unijnych dopłatach, pożyczkach i obligacjach - te mają to do siebie, że prędzej czy później trzeba będzie spłacić. Te unijne też, ot choćby inwestując w kolejną upadłość Grecji, czy dając przyszłym państwo członkowskim.
                  Już nie będę się nad Wami pastwił, że w te 34 mld wliczony jest VAT - to nie jest podatek na drogi. Płaci się go od kupna każdego towaru, a paliwo jest takim samym towarem jak woda czy hot-dog na stacji benzynowej.

                  Do dróg dorzucamy się wszyscy. Niezależnie czy posiadamy samochód czy nie.
                  • Gość: m Zlikwidować drogi gminne IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 21:28
                    Ludzie powinni się przeprowadzać ze wsi do miast, bo właśnie przykład dróg pokazuje jak wiele nas wieś kosztuje.
                  • warzaw_bike_killerz Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od 09.03.12, 21:52
                    No to jest "in plus" czy nie? 34-27,5 to liczba dodatnia czy ujemna? Starczy na gminne w takim stanie w jakim one sa, czyli zalepiane lepikiem, czy nie?

                    Popastw sie nade mna. VAT od benzyny to uzyskuje sie od sprzedazy benzyny, czy moze od chusteczek higienicznych? Benzyne kupuja kierowcy, czy moze harcerzyki, by ja popijac miedzy rozpalkami ognisk? Gdyby benzyny nikt nie kupowal bylby ten VAT czy nie?
                    Artykul mowil o wiekszej ilosci pieniedzy. Akcyza z nowych samochodow, VAT od kazdej czesci zamiennych, itp.. tej liczby nie zsumowano tylko do 34 mld.
                    Gdyby nadal na upartego prowadzic z Toba polemike, to ten hot-dog na stacji benzynowej czesciej kupuja kierowcy, czy moze rowerzysci?? Ten VAT od hot-doga jest uzyskiwany poprzez ruch generowany przez kierowcow samochodowych na stacji benzynowej, czy moze najczesciej poprzez pielgrzymiki do Czestochowy?

                    Lepiej jednak pozostanie jak zajmiejsz sie analizowaniem rachunku ze sklepu spozywczego. Do liczb w skali makro nie masz szczescia. Przerastaja Ciebie.
                  • rlnd Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od 10.03.12, 01:37
                    > Drogi gminne, powiatowe i wojewódzkie łącznie liczą ponad 350 tys km. Je też tr
                    > zeba remontować i budować...

                    No to, prosze, kontynuuj, ile sie placi za drogi gminne, powiatowe, wojewodzkie.
                    Bo jak na razie z Twoich wyliczen wynika, ze budzet zyskuje na kierowcach, a nie traci.

                    I jeszcze jedno - Twoj pierwszy link mowi o Krajowym Funduszu Drogowym ("W tym 63.335.954,8 tys. zł pochodzić będzie z KFD,").
                    Przypomne - KFD jest zasilany z oplaty paliwowej. A ta oplata to cos innego niz akcyza (patrz artykul p. Kublika, ktory przytoczyl tutaj warzaw_bike_killerz, patrz pl.wikipedia.org/wiki/Krajowy_Fundusz_Drogowy). Tak wiec drogi nie sa budowane z akcyzy, no moze posrednio, bo 9 mld rzeczywiscie idzie z budzetu, zgodnie z Twoim pierwszym artykulem - jakies srednio 3mld rocznie.
                    Pozostaje jakies 30 mld z akcyzy i VAT, ktore trafia ot tak do budzetu.

                    > Już nie będę się nad Wami pastwił, że w te 34 mld wliczony jest VAT - to nie je
                    > st podatek na drogi. Płaci się go od kupna każdego towaru, a paliwo jest takim
                    > samym towarem jak woda czy hot-dog na stacji benzynowej.

                    Rozumiem wiec, ze Ty lubisz sobie czasem kupic kanister paliwa. Nic z nim zasadniczo nie robisz (samochodem jak rozumiem nie jezdzisz), ale raz w miesiacu kupujesz banke paliwa, bo to taki sam towar jak woda czy hot-dog, i absolutnie nie ma zwiazku z motoryzacja.
              • Gość: sky_fifi Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 18:03
                Dawno sie tak nie uśmiałam :-) Dobre, dobre :-)
                Budujemy drogi po to, żeby posiadacze samochodów mogli sobie po nich jeździć radośnie swoimi samochodzikami wyłącznie dla przyjemności jeżdżenia:-)
                Pewnie tory kolejowe też są budowane, żeby kolejarze mogli poszaleć drezynami. A lotniska po to, żeby pasjonaci latania sobie polatali.
                A może drogi sa potrzebne w innym celu? Słyszałeś o czymś takim, jak gospodarka, rozwój gospodarczy oraz TRANSPORT? Myslisz, że drogi są potrzebne tylko posiadaczom samochdów?
                • rlnd Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od 09.03.12, 18:35
                  Przeciez transport powinien odbywac sie wylacznie rowerami, konno lub pieszo, a do tego wszak wystarczy ubity dukt lesny.
                • Gość: Zennonn Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 20:36
                  > Myslisz, że drogi są potrzebne tylko posiadaczom samochodów?

                  Nie, dlatego wszyscy na te drogi łożymy. Opowiadanie bajek, że biedny kierowca utrzymuje wszystkich wokół to zwykłe bzdury.
                  • warzaw_bike_killerz Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od 09.03.12, 21:53
                    Wrocmy. wynik odejmowania 34-27,5 daje liczbe dodatnia czy ujemna?
                    • Gość: mk Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od IP: *.internetia.net.pl 10.03.12, 08:42
                      ale on pisał o krajowych, a są jeszcze inne utrzymywane przez gminy, spółdzielnie mieszkaniowe, powiaty itd., do tego parkingi, wypadki też nie mało kosztują.
                      • warzaw_bike_killerz Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od 10.03.12, 10:23
                        Kolejny wodolejca.

                        Ile kosztuja wypadki? Skladki OC placone przez wszystkich, wyplacane jednostkom, ktore ulegly wypadkowi? Wyplacane wg wartosci aktualnej, zamortyzowanej? Naprawy powypadkowe sa zwolnione z VAT-u? VAT od czesci użytych do naprawy nie istnieje?
                        Kazdy wypadek generuje bilans dodatni dla budzetu.
                        Abstrachujac od empatii dla ofiar wypadkow, to leki, czynnosci hospitalizacyjne, gips nie jest obciazeniem dla budzetu.

                        A teraz wyobraz sobie hipotetyczny stan idealny. NIE MA WYPADKOW. Co zrobisz z tysiacami ludzi od ubezpieczen? Przeciez nie beda potrzebni. Ubezpieczenia komunikacyjne to najwazniejszy sektor. Co zrobisz z tysiacami ludzi od napraw? Co zrobisz z tysiacami lekarzy, pielegniarek itp?
                        Przekwalifikujesz ich do dochodowej gospodarki obrotu sianem po scietych trawnikach miejskich????

                        Powiaty, gminy, spoldzielnie i parkingi pozostawiam bez komentarza, bo lac wode kazdy potrafi. Rownie dobrze moglbym napisac, ze gminy, powiaty, spoldzielnie (dlaczego akurat je wymieniles?? nie widze zwiazku!) i parkingi to kolejny element generujacy DODATNI przychod do kazdego budzetu - gminy, spoldzielni, powiatu. Staram sie nie byc podatny na glupie, bezpodstawne, infantylne argumenty.
                    • Gość: ajp Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od IP: 31.61.72.* 10.03.12, 12:37
                      > Wrocmy. wynik odejmowania 34-27,5 daje liczbe dodatnia czy ujemna?

                      Skoro zostaje kasa w budżecie z samochodów, to ja poproszę odszkodowanie za robiony przez nie hałas, smród i brud.
                      • warzaw_bike_killerz Re: Mowmy o faktach. Co 5-ta zlotowka pochodzi od 10.03.12, 14:52
                        Dostajesz to odszkodowanie w formie rekonwalescencji na oddzialach szpitalnych.
                        Z uwagi, ze smrod, halas i brud nie miesci sie w bezposrednim zagrozeniu zycia, zapewne bedzie to przychodnia z psychologiem.
                        Jakbys chcial oponowac, ze stala i ciagla ekspozycja w ciagu ilus tam lat daje duze prawdopodobienstwo wystepowania powaznych schorzen, to z reguly zycie tez powoduje smierc, bo nasi pradziadowie nie byli mocno wystawieni na halas drogowy i zanieczyszczenie spalinami, to jednak umierali bedac mlodszymi.
          • dziubek Re: Mit kierowcy-fundatora 09.03.12, 12:34
            To stwórz cywilizację bez dróg. Wtedy będzie "tanio" i dobrze.

            Jak dobrze, że nasi przodkowie pomyśleli o drogach (cóż ich do tego skłoniło?!?!?).

            Gdyby nie oni, dzisiaj przedzieralibyśmy się pieszo przez krzaki. Byłoby cicho, pachnąco i ekologicznie.
            • ferrment Re: Mit kierowcy-fundatora 09.03.12, 13:07
              Miasto będzie żyło wzdłuż linii metra i tam gdzie można dojechać samochodem. Stare dzielnice może uratować tylko metro, inaczej zamienią się w slumsy. Ludziom szkoda czasu na sterczenie na przystankach.

              Natomiast zadziwiają mnie banki, które trzymają lokale w Śródmieściu. Te lokale zieją pustkami i muszą sporo kosztować?
              • Gość: 13f Re: Mit kierowcy-fundatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 21:31
                Kosztują mniej niż inne formy reklamy, o to tu chodzi, nie o to by cokolwiek w nich załatwiać.
          • a_weasley Gdzie są garaże budowane za opłaty parkingowe? 09.03.12, 14:54
            Kiedy wprowadzano opłaty parkingowe, jednym z argumentów było, że za te pieniądze (tzn. za to, co miastu zostanie) będą budowane parkingi wielopoziomowe.
            Przez pierwsze lata nic nie zostawało, bo pieniądze niemal w całości trafiały do WaParku, więc zbudowano najwyżej wielopoziomowe wille dla zarządu i rady nadzorczej. Odkąd jednak Kaczyński pogonił WaPark, 3/4 opłat trafia do miasta (wyczytałem to w GazWybie, więc argument o kaczystowskiej propagandzie idzie się kochać). Te 3/4 to jest 30 mln rocznie. Za te pieniądze można by co roku budować parking wielopoziomowy na 800 samochodów (wedle tego, co kosztował parking im. Barei w Ursusie, ten P+R, do którego zapomnieli dobudować stację). I gdzie te parkingi?
            • dziubek Re: Gdzie są garaże budowane za opłaty parkingowe 09.03.12, 15:54
              Ta kasa trafia tam, gdzie każdy inny haracz od zmotoryzowanych.
    • Gość: autochton Szkoda, że pan nie powiedział gdzie mieszka... IP: *.polskieradio.pl 09.03.12, 12:13
      ...bo założę się, że nie w Śródmieściu, tylko w wypielęgnowanej willi w Konstancinie czy innej Radości. No może w Marinie Mokotów. I pan ma kaprys wpaść sobie do centrum raz na tydzień, pospacerować, zabawić się, poszaleć czy zrobić zakupy i pod tym kątem myśli o rozwoju dzielnicy.
      Żeby przyjezdnemu było fajnie.
      Żeby tętniło życiem do późnej nocy.
      Żeby było gwarno i wesoło.
      A w tej dzielnicy mieszkają ludzie i ich potrzeby są nieco inne. Oni też chcą ciszy bo w nocy śpią. Oni też mają samochody i chcieliby je zaparkować pod domem. I to oni powodują, że w ogóle może pan do Śródmieścia przyjechać, bo inaczej bałby się pan wyjść na martwą i ciemną ulicę.
      Więc w tych wszystkich planach proponuję trochę więcej szacunku dla potrzeb autochtonów... chyba, że lubi pan przyjechać do martwej dzielnicy. W Londynie nikt w weekend do Docklands nie wpada...
      • Gość: Dziadek tetryk Re: Szkoda, że pan nie powiedział gdzie mieszka.. IP: *.dynamic.mm.pl 09.03.12, 12:49
        Niestety drogi "autochtonie" ale nie do końca masz rację. Mieszkanie w Centrum to wygoda i prestiż, ale też i problemy Właśnie takie o których piszesz, czyli życie do późnej nocy, problem z zaparkowaniem samochodu, gwar, radość, głośny śmiech itp elementy, które dla ciebie będą postrzegane wyłącznie jako utrapienia. Pojedź latem do Paryża, Berlina czy Pragi, albo choćby do Lwowa i ZOBACZ jak do późnej nocy tętni życiem starówka i śródmieście. I wyobraź sobie że tam też mieszkają ludzie.
    • warzaw_bike_killerz Wlasnie. Trzeba tam ISC. Wiec podjade do Blue City 09.03.12, 12:27
      I tyle w kwestii promowania deptakow, ograniczania miejsc parkingowych itp.
    • Gość: Dziadek tetryk Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam iść? IP: *.dynamic.mm.pl 09.03.12, 12:38
      To prawda. Warszawa wieczorem przypomina pipidówkę. Wystarczy że o 19 zamkną sklepy, słoiki wyjadą do siebie lub po obowiązkowym spacerze w którejś "galerii handlowej" zamkną sie w swojej wynajetej w cztery osoby kawalerce i robi się pusto. A ja wcale sie nie dziwię. bo gdzie iść ? Do kawiarni, gdzie podła espresso kosztuje dwa razy drożej niż w Rzymie ? Na piwo, którego głównym elementem jest wariacka cena i parasol pasujący do okolicy jak kwiatek do kożucha ? A może do lokali, których nie ma, bo w tych, w których mogły by działać kabarety, funkcjonują "organizacje pozarządowe" w stylu Nowego Wspaniałego Świata czy IPN (dawny Cristal-Budapest) albo śmierdzące na kilomert frytkami sieciowe fastfoody. Kto mi pokaże GDZIE dziś w Warszawie jest jakiś lokal w którym można potańczyć przy muzyce na żywo, o dancingu juz nie wspominając ? Bo całość dobijaja czynsze, naliczane według jednego schematu: wydoić jak najwięcej. Więc po co knajpie zespół (za który płaci knajpa) jak w miejsce parkietu można wcisnąć 10 stolików i sprzedać 100 piw więcej z marżą 400% każde ? Bo ileś tam zł/m2 dotyczy jednakowo WSZYSTKICH. I tych co robią zakąski-przekąski na 20 m2 i tych którzy MOGLI BY zrobić ambitny lokal z kabaretem, ale ich na to nie stać, bo potrawy musiały by mieć kosmiczne ceny, których nikt nie zaakceptuje. Do tego dochodzi powszechne chamienie społeczeństwa, które woli obejrzeć 2459 odcinek kretyńskiego serialu, zamiast wypić kawę w kawiarni lub zjeść kolację na mieście. I żeby być obiektywnym. Orientacja polityczna władz nie ma tu nic do rzeczy Warszawa ginie SYSTEMATYCZNIE od 1989 roku. Najpierw zdominowały ją bazary i wszechobecne stragany, dziś dobijają wieczne "wykopki" i brak jakichkolwiek prospołecznych pomysłów
      • nessie-jp Re: Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam i 10.03.12, 11:14
        Do tego dochodzi
        > powszechne chamienie społeczeństwa, które woli obejrzeć 2459 odcinek kretyński
        > ego serialu, zamiast wypić kawę w kawiarni lub zjeść kolację na mieście. I

        Oj, dziadku, dziadku. Starzyście, a głupiście. Społeczeństwo nie ma waszej kombatanckiej emeryturki i społeczeństwa nie stać na kawusię i rozbijanie się po restauracjach. Odcinek serialu jest za darmo, kawa za 15 zł + kolacja za 60 to wydatek, który przekracza możliwości finansowe większości ludzi.

        Ze tańszą kawę? No można kupić rozpuszczalną w plastikowym kubku, z automatu, i zapiekankę za 5 zł. Tylko w jaki sposób konsumpcja gastronomiczna przekłada się na wyższą kulturę, niż konsumpcja medialna, to już trudno zrozumieć.

    • prof.miauczur Jasne. Kolejne Muzeum 09.03.12, 12:43
      Warszawiacy na nic tak nie czekają jak na Muzeum Sztuki Nowoczesnej za miliard złotych. Jak tylko powstanie to ruszą tłumnie, żeby w nim oglądać te tysiące eksponatów sztuki nowoczesnej które mamy w Warszawie.
      • Gość: Welarg Re: Muzeum ? Zobaczcie Tate Modern ! IP: 148.81.254.* 09.03.12, 12:50
        Urzędnicy przed wydaniem owego miliarda złotych powninni obowiązkowo zwiedzić Tate Modern, gdzie oprócz wystawy kubistów - która zbyt nowoczesna nie jest - raczej czasy przedwojenne - reszta to porozwalane deski, jakieś kartofle na podłodze i szmaty zwieszające się z sufitu. Plus kiepskiej jakości fotografie w osobnych salach.
        • zalobanarodowa Re: Muzeum ? Zobaczcie Tate Modern ! 09.03.12, 14:11
          Nie rozumiesz sztuki mośku. Te szmaty, kartofle i deski mówią nam o kondycji współczesnego człowieka.
          • hjalmar Re: Muzeum ? Zobaczcie Tate Modern ! 09.03.12, 14:17
            Daj spokoj. Sami autorzy tej sztuki jak pisuar Duchampa jej nie rozumieja. Jesli pisuar Duchampa jest sztuka za ktora placi sie grube pieniadze, to dlaczego aresztowano goscia, ktory do niego naszczal? Szcząc do tego pisuaru tez przeciec sztukę na poziomie nowoczesnym zrobil.

            Tylko mie nie piszczcie, ze ja bym nie chcial zeby mi ktos w domu szczal. Oczywiscie. Ale nie twierdze ze moj kibel to sztuka. Jest zwyklym kiblowym kiblem.

          • Gość: Welarg Re: Muzeum ? Zobaczcie Tate Modern ! IP: 148.81.254.* 09.03.12, 15:29
            Te atrybuty mówią nam o kondycji sztuki współczesnej i dlatego trzeba wiedzieć w co się inwestuje tyle kasy. Na wizualkach MSM jest wystawa paleontologiczna, co ma się nijak do tego, co tam będzie.
      • Gość: k-roll Re: Jasne. Kolejne Muzeum IP: 194.246.124.* 09.03.12, 13:28
        a ja proponuje zbudować tam parking :) i kompleks bois k do koszykowki - by pracownicy biur mogli w przerwie pyknac meczora
    • Gość: m. Sklepy oddalone od siebie, a parkować nie ma gdzie IP: 31.61.111.* 09.03.12, 12:49
      Załóżmy, że jadę z żoną na zakupy. Kobieta jak to kobieta, chciałaby pozwiedzać, pooglądać to i tamto. Ale pieszo za daleko ganiać od sklepu do sklepu, większość lokali zajmują banki i apteki, jak nawet coś jest interesującego, to następny sklep pół kilometra dalej, o ile w ogóle się wie, w którą stronę iść. Można podjechać samochodem, ale za każdym razem trzeba szukać miejsca, przechodzić przez światła, pobierać kwitki z parkomatów.
      Chrzanię to, jedziemy do centrum handlowego. Tam zaparkuję raz, a sklepy są na kupie, można usiąść, zjeść coś, cofnąć się do wcześniej zwiedzanego sklepu, nie trzeba czekać, opłacać się żulom "popilnować auta za 2 zł?" ani miejskim zdziercom. Poproszę więcej centrów handlowych.
      • Gość: miu Re: Sklepy oddalone od siebie, a parkować nie ma IP: *.play-internet.pl 10.03.12, 11:14
        Wlasnie tak powinno byc "na miescie" - sklep obok sklepu, co kawalek kawiarnia z wielkimi witrynami, winiarnia, pub, znowu sklepy. NA tylach, ale w poblizu pietrowy lub podziemny parking, a jesli nie ma na niego miejsca, to parking nieco oddalony od centrum, ale z wygodnym, czystym i czestym dojazdem W CENIE parkingu lub wrecz za darmo.

        Brak takiej tkanki sprawia, ze ludzie, jak ty, wybieraja centra handlowe. A miasto wyglada coraz gorzej...
    • poparzony Muzeum wisi na włosku? Jak to? 09.03.12, 12:50
      Przecież bufetowa z PO wybudowała już na tym miejscu muzeum na miarę swoich sił i ambicji.
      Stoi tam nowy barak. Tyle, że nie Obama.
    • Gość: edamus Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam iść? IP: *.171.225.218.dsl.crowley.pl 09.03.12, 12:55
      Na pl. Defilad było życie dopóki stała beczka Marcpolu. A do muzeum / zwłaszcza sztuki nowoczesnej / to może ktoś przyjdzie albo i nie przyjdzie - życia dalej nie będzie.
    • the_dzidka Świętokrzyskiego? 09.03.12, 12:55
      na pierwszym zdjęciu to jest widok z mostu, owszem, ale SIEKIERKOWSKIEGO.
    • Gość: albert A ja lubię Śródmieście . Niestety - nie całe. IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.03.12, 12:59
      Bardzo lubię spacerować od Agrykoli i stadionu mojej Legii , obok Trójki , przez Jazdów , wśród domków fińskich dochodzę do Sejmu , dalej Frascati , potem szerokimi schodami w dół na Ludną , Kruczkowskiego do Solca i dalej do BUW-u , tereny ładne i latem i zimą , lubię Powiśle , a i Marszałkowską też lubię się przespacerować. Nie lubię natomiast Alej Jerozolimskich od Pl. Zawiszy do Chałubińskiego bo ulica ta wraz z domami wyjątkowo jest brudna i smródna - szczególnie syfne budy w okolicy dworca Ochota i cały szereg obskórnych bloków w pobliżu Tureckiej toalety.Otoczenie Centralnego też raczej nie pachnie.
      • Gość: miu Re: A ja lubię Śródmieście . Niestety - nie całe. IP: *.play-internet.pl 10.03.12, 11:18
        Plac Zawiszy to rzeczywiscie katastrofa. Trudno uwierzyc, ze od lat miasto nie posadzilo tam przynajmniej drzew zeby salosnic linie kolejowa i nie zrobilo klombow miedzy torowiskami na srodku ronda zeby jakos uciwilizowac ten teren. Tamtedy wszyscy przejezdzaja z lotniska , stoi kilka hoteli, a okolica wyglada przerazajaca i... nikomu to nie przeszkadza.
    • Gość: DT Re: Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 13:07
      O tym, czy umiera, czy nie, decyduje glównie ludzie, a zwłaszcza mieszkańcy. A także infrastruktura. Są one z e sobą związane. Poniżej pare uwag na ten temat.

      Widać postępującą degradację infrastruktury Śródmieścia Warszwy. Żeby nie być gołosłownym, proszę przejść się ulicą Marszałkowską pomiędzy Placem Zbawiciela i Alejami Jerozolimskimi, ulicą Wilczą i innymi w okolicy, ul.Grójecką pomiędzy Pl.Zawiszy i Pl.Narutowicza itd. Zamiast sklepów z produktami i usługami potrzebnymi mieszkańcom, wśród których jest wiele osób w podeszłym wieku wyrastają placówki banków (przeciw dyktatowi których zwracają się protesty mieszkańców Europy), retauracje, kluby, galerie i "miejsca" oferujące dziwne usługi (wytwarzanie modnych ozdób marnej jakości). Pozostałe jeszcze sklepy, czy punkty usługowe będące pod presją właścicieli posesji windujących w górę ceny czynszu prónują wiązać koniec z końcem podnosząc ceny usług i towarów. To wszystko dzieje się w imię tzw. efektywności ekonomicznej. Ale czy to powinno być jedyne kryterium ?

      - Tak rozumiana restrukturyzacja całkowicie zaniedbuje potrzeby mieszkańców, natomiast próbuje zaspokoić potrzeby zamożniejszych ludzi dojeżdżających do Centrum do pracy z okolic podmiejskich. Nawiasem mówiąc, koncentracja kapitału w dużych miastach, niekontrolowany rozrost metropolii i towarzyszące temu wyludnianie prowincji maję negatywne skutki dla samych miastt - życie i praca w nich stają się coraz trudniejsze i coraz droższe;
      - Centrum staje sie anonimowe, zanika jego tkanka i nie zmieni tege pojawianie klubów i restauracji, w których są goście, owszem, ale dziś są, a jutro ich nie ma (to tak jak z wynajmowaniem mieszkań w domach; lokatorzy takich lokali w ogóle nie są związani z lokalnymi społecznościami);
      - Skazanie ludzi (zwłaszcza starszych) na galerie, supermarkety nie jest właściwym posunięciem. Nie jest ono zgodne z pojęciem wolności. Nie każdy ma siły i środki na dalekie podróżowanie do supermarketu. Ze względu na czas loszt zakupu towarów (zwłaszcza podstawowych) i usług (jeżeli są) w takich placówkach staje się wysoki. Po co jechać do supermarketu po 1kg cukru albo bochenek chleba ?
      - Ekspansja supermarketów wpływa także niekorzystnie na przemiany obyczajowe. Upowszechnia sie zwyczaj spędzania długiego czasu na byciu w takim miejscu, słowem często na "niczym";
      - Wyrzucanie drobnego handlu i usług poza centra (tak sie nieraz dzieje) powoduje także, że sklepiki te zaczynają mieć coraz mniej klientów, bo są tam anonimowe i często mniej potrzebne ze względu na obecność w.w. supermarketów.

      To pozostaje w moim przekonaniu w sprzeczności z hasłem "zrównoważony rozwój", którego pełne są różnego typu projekty współfinansowane także z budżetu UE.

      DT (Warszawa-Śródmieście)
    • cixi Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam iść? 09.03.12, 13:18
      Skandal co się stało z ul. Marszałkowską od metra centrum do pl. Konstytucji. Po prawej stronie zlikwidowano wszystkie sklepy, kwiaciarnie, butiki - są same banki i salony telefonii komórkowej.
      Siedziby banków i telefonii komórkowych zabijają to miasto. Umówmy się - jak często chodzimy do siedziby banku albo do salonu telefonii komórkowej???? Taki spacer Marszałkowską to najsmutniejsza rzecz jaka się może przytrafić turyście, a na pl. Konstytucji też nie lepiej. Dziś to centra handlowe są specjalistami od organizowania alei spacerowych z uliczkami gastronomicznymi, miejscami odpoczynku wśród zieleni - miejska idylla zamienia się tam w rzeczywistość. Jak widzę kolejną siedzibę banku przy placu lub reprezentacyjnej ulicy to mam ochotę pierwsza podnieść kamień. Wynocha z centrum miasta!!!
      • Gość: miu Re: Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam i IP: *.play-internet.pl 10.03.12, 11:26
        Niestety, to wynika z braku planowania miejskiego, ktore odbywa sie w Ratuszu. To szefowie maista powinni okreslac co ma sie znalezc na danej ulicy od frontu - tworzyc szczegolowy plan zagospodarowania miasta i okreslac szczegolowo przeznaczenie lokali, miejskich na 100%, zas prywatne oboozyc dokladnymi przpisami co tam moze byc .

        Poniewaz Polacy sa mistrzami w obchodzeniu przepisow powinny byc one bardzo szczegolowe, z wyraznym okresleniem co to jest sklep, a co moze byc w lokalu uslugowym. Na przestrzeni np. 1000 m na jedej ulicy najwyzej jedna siedziba banku na parterze, ale juz np. pierwsze pieto moze byc wolne od ograniczen, niech tam beda banki. Zle pojeta, totalna wolnosc robi z miasta potwora, teren nie do zycia :/
    • jartam Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam iść? 09.03.12, 13:27
      Centrum nie umiera i jest tam gdzie iść. Trzeba tylko chcieć to zobaczyć jak i pogodzić się z faktem, że jest kryzys i pewne inwestycje trzeba było zachamować - chociażby takie jak Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Pewno, ze szkoda, choć że może warto najpierw mieć zbiory a potem muzeum. I nie jest to jedyna bolączka miasta wokól Placu Defilad. To trudne miejsce z wielu powodów, chociażby z uwagi na problmy z właścicielami działek.
      Może więc zamiast kolejny raz czepiać się tego czego nie ma, zaczniemy zauważać co już jest i starać się to wykorzystać. Warszawa ma swój rytm życia i to czego najbardziej brakuje to rzetelnej informacji co się w niej dzieje . Najczęsciej dowiadujemy sie o tym "pocztą pantoflową" lub po fakcie.
      Nawet w tej gazecie, CJG nie jest dobrym informatorem - bardzo selektywnym i nierzetelnym o czym już pisałam wielokrotnie, ostatnio "nadziewając się" na zamkniętą galerię Leto w SoHo
    • Gość: warszawiak Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam iść? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 13:34
      trzeba mieć wizje najlepiej wybudować jak już chcą wysokie bloki po 1 pokoju z kuchenką jako mieszkania rotacyjne i parkingi wielopiętrowe pozdrawiam tylko zapłacić najpierw za grunt
    • Gość: LILKA Centrum umarło w 1945r. IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 13:35
      Centrum nie odżyło po wojnie, więc nie ma co umierać - żyło jak były szczęki na placu Defilad, ale one były nieestetyczne, więc lepsza estetyczna pustka. Nie lubię lansu, na ochach jak nam źle. Warszawa ma gospodarza, więc do niego uderzać. Problem Warszawy polega na braku związku mieszkańców z miastem, bo większość to przyjezdni. Wczoraj jakiś pan pięć razy pytał się, gdzie jest Hoża i nikt NIE CHCIAŁ mu odpowiedzieć. Wsiury. Ten, kto pierwszy zabuduje otoczenie Pałacu będzie sławnym prezydentem warszawy - czy dobrym czy złym, to się okaże. Pani Waltz nie daje rady i to widać.
      • Gość: wawak Re: Centrum umarło w 1945r. IP: *.warszawa.mm.pl 09.03.12, 22:49
        Jeszcze 20 lat temu 90% lokali w centrum to były sklepy i różnego rodzaju usługi. 10% banki, apteki, restaurcje. I każdy lokal był używany i ludzie chodzili po ulicach i zaglądali w witryny.
        • Gość: lilka Re: Centrum umarło w 1945r. IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.12, 08:27
          A tak... na Pańską i Żelazną szło się po hudraulikę, ul. Mazowiecka to papiernicze, mnie wciąż zaskakuje restauracja chińska na Emilii Plater, na rogu z Wilczą chyba - nigdy tam nie ma klientów a jest od dawna. Trzeba odblokować ceny czynszów w Śródmieściu, a wszystko zacznie żyć.
    • dinowar Wawa jest zapyziałą stolycą, zapyziałego państwa 09.03.12, 13:41
      I żadne wieżowce, żadne muzea sztuki nowoczesnej czy innej tu nic nie zmienią. Może być co najwyżej jeszcze bardziej pstrokato i badziewiasto. Zrobiono juz wystarczająco dużo złego - słynni dziwni spadkobiercy, wysokie podatki, zamykanie sklepów, księgarni itd. z tradycjami, by powstały kolejne banki, apteki, setne sklepy tych samych sieci i parę drogich knajp lub tańszych dla zblazowanych małolatów rozwalonych na sofach w oknach. Co to ma być? Śródmieście? Bez ładu i składu, kncepcji i antykoncpecji, brudne i kiczowate. Ale skoro władzom Wawy i tej dzielnicy nie zależy na wizerunku "bijącego serca", to o czym w ogóle mowa?
    • lukasz.slowak Po co jechać do Centrum ? 09.03.12, 14:32
      Odpowiedź jest bardzo prosta. Nie ma po co.
      Ja i tak często tam bywam bo moi dziadkowie tam mieszkają no i jak ktoś przyjeżdża w odwiedziny to obowiązkowy punkt każdej wycieczki to centrum. A tak jako mieszkaniec Ursynowa nie mam potrzeby pojawiania się w Centrum bo i po co ? Jak wszystko mam u siebie na miejscu. Kiedyś do Centrum jeździło się na zakupy, albo coś zjeść a teraz nawet to nie jest jakimś rarytasem.
      To nie Centrum umiera tylko inne dzielnice doskoczyły ze swoją "ofertą" do Centrum.

      Pozdrawiam
      • Gość: miu Re: Po co jechać do Centrum ? IP: *.play-internet.pl 10.03.12, 11:47
        Oswiec mnie prosze co takiego jest na Ursynowie ze wystarcza ci do zycia???
        Jak dla mnie sa tam TYLKO: sklepy z zarciem, hipermarkety i budowlanka oraz JEDNO kino z coca-colowym repertuarem. Jesli to ci wystarcza, to gratuluje...
    • Gość: tomek Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam iść? IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 14:41
      Jak może być inaczej skoro do centrum wpuszczono ogromny ruch samochodów które z konieczności tam jadą bo zwężono Trasę Łazienkowską dla jednego bus pasa. Trasę której zadaniem było i powinno być odebranie ruchu z centrum. Wyznaczony bez sensu bus pas wykorzystany tylko w części zrobił swoje. Mieszkańcy Pragi i nie tylko muszą wjeżdżać do centrum. Skutek- ogromny ruch samochodowy, jak na obwodnicy. Ale nasi specjaliści od ruchu są mądrzejsi i nic nie można im przetłumaczyć. Myślenie u nich to bardzo deficytowy "towar". A tak się nie robi. Centra miast uwalnia się od ruchu samochodowego. Stąd w centrum ogromny huk samochodów i smród który skutecznie odstrasza. No ale tak chce ekipa HGW. Potem się dziwią że centrum umiera. Będzie jeszcze gorzej.
      • Gość: GOŚĆ Re: Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam i IP: 178.73.48.* 09.03.12, 15:20
        Pani HGW jest tylko depozytariuszką pieniędzy ( 13 mld ) , które należy ulokować zgodnie z PR czyli tam gdzie chce tego Premier lub Jacek Vincent. Ewentualne nadwyżki może spożytkować jak chce a że nie wie czego chce to są one ogólnie "rozrzucane" po mieście. "Pani do bani " ma też zobowiązania wobec swoich mocodawców a raczej "zaprzyjaźnionych biznesmenów" szczególnie tych od mediów ( prezent w postaci stadionu Legii dla p. Waltera z ITI) lub różne propozycje dla deweloperów. Ogólnie mamy do czynienia z niezbyt rozgarniętą przeciętną księgową , przeciętną bo na poziomie powiatowego banku , która nie wie że pieniądze są środkiem do osiągania celów a nie celem samym w sobie .Ona za to wie ,że ma bo winien winien bo ma jak to się w księgowości mawia i to Jej wystarcza.
    • Gość: a No bez jaj IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.03.12, 15:28
      Naprawdę ktoś myśli, że muzeum sztuki nowoczesnej rozwiąże ten problem ? Ile razy można być w takim muzeum ? 1, może 2, nikt normalny nie będzie tam chodził w weekend czy w tygodniu po pracy. Problemem jest raczej brak małych pubów ( kulturalnych, z normalnymi cenami, a nie albo mordownia, albo pseudoindeligecka kawiarnia dla psycholożek, socjologów i innych znawców Unii Europejskiej ze wsi ).
      • ninananu Re: No bez jaj 09.03.12, 16:24
        czyżbyś oglądał/a Piątek? To ajk cytujesz, to cytowany fragment musisz wziąć w cudzysłów. PS. "nie wziąść - tam nie ma eś ..."
        • Gość: mario Re: No bez jaj IP: *.bas.roche.com 09.03.12, 16:43
          Trochę nie na temat ale filmik rządzi. Ja popieram autora w 100% :-)
          • ninananu Re: No bez jaj 10.03.12, 17:09
            jak nie na temat? w filmiku jest mowa o psycholożkach, socjolożkach i innych znawcach UE. tak jak to gosc przedstawil w swojej wypowiedzi (jak widac nie jego)- samemu tudno bylo sie wysilić na opinie :/
      • Gość: miu Re: No bez jaj IP: *.play-internet.pl 10.03.12, 12:04
        Zgadzam sie z Toba, bo jesli chodzi o Muzeum Sztuki Nowoczesnej na Pl.Defilad, to niestety jestem calkowicie przeciwnego zdania niz Patryk Zaremba z FRW, ktory wypowiada sie w tej rozmowie. To muzeum dobje scisle Srodmiescie na amen!

        Dlaczego? Nie dosc ze zewnetrzna bryla budynku jest po prostu szpetna, to w dodatku pies z kulawa noga nie bedzie tam zagladal. Po prostu Warszawa nie ma zadnych szans, zeby stworzyc muzeum na miare Centre Pompidou, czyli galerie sztuki nowoczesnej do ktorej przychodza tlumy. Dlaczego? Po pierwsze w Warszawie nie ma tylu turystow co w Paryzu, a to oni stanowia 99% ludzi ktorzy odwiedzaja takie muzea. Nie ma tez zadnych szans, czytaj: pieniedzy, zeby byly tam stale wystawy przyciagajace tlumy. Od czasu do czasu ustawi sie ogonek bo przywioza cos fajnego i tyle. Przez 95% roku beda tam widowiskowe puchy jak w scence z "Poszukiwany, poszukiwana". Mam nadzieje, ze stanie sie cud i projekt upadnie.
    • Gość: franek więcej banków,aptek i lumpexów chcemy!!!!więcej!!! IP: 178.73.44.* 09.03.12, 15:42
      po co nam inne sklepy,bary mleczne i warsztaty? w Warszawie powinny byc tylko banki,apteki,lumpexy i monopole!!!
      fuckin' brand new second world
    • nektarist Centrum umiera. Jest ładniej, ale po co tam iść? 09.03.12, 15:52
      Jest ładniej, ale po co tam iść?

      No to dobrze, przynajmniej nie namiecą, nie namazgrają i będzie długo ładnie.
    • Gość: kixx W dniu,w ktorym wprowadzano parkometry IP: *.acn.waw.pl 09.03.12, 16:16
      wlasnie taki scenariusz opisywalem
      Wymierajace centrum.
      Minelo pare lat-mamy artykuly o wymierajcym centrum.
      Ale nie badzmy naiwni,wladze wiedzialy,ze tak sie stanie.A dlaczego do tego dopuscily?
      To proste,pieniadze zarabia sie na zmianach,jesli nie ma zamin,wszystko idzie utartym wzorem,nie mozna zrobic zadnego interesu.
      Za pare lat z wielka pompa oglosi sie Program Przywrocenia Centrum do Zycia.Pozywia sie wladze,pozywia sie znajomi krolika,dziennikarze beda mieli o czym pisac.Kto za to zaplaci-Pani zaplaci,Pan zaplaci,ja zaplace.
      • rydzyk_fizyk Re: W dniu,w ktorym wprowadzano parkometry 10.03.12, 11:08
        Raczej prognozowałeś to w czasach gdy zbierano się do budowy wieżowców w centrum.

        Nietrudno było przewidzieć puste downtown.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka