sloggi
14.06.04, 13:57
Kiedyś to był temat mi obcy, bo co młodego kolesia obchodzą chore dzieci.
Później poszła fama, że koło nas powstanie hospicjum dla dzieci - i pytanie
co to za dzieci? Teraz jestem bardzo na bieżąco z tym, czym żyje hospicjum.
Wiem co to pompa infuzyjna, ssak, choroba paliatywna, dializa, sączkowanie i
wiele innych mądrych słów w hospicjum oczywistych, poza zupełnie nieznanych.
Hospicyjne dzieci nie umierają, one odchodzą. W hospicjum pracują lekarze,
personel medyczny, wolontariusze, są też księża i siostry zakonne.
Straszne miejsce pełne miłości. Tam pomaga się rodzinom chorych dzieci w
ostatnim okresie choroby, podczas odejścia i po odejściu (grupy wsparcia).
To takie oswajanie się z nieuniknionym.
Tam dzieci po chemioterapiach, pokłute igłami iniekcji i kroplówek odzyskują
uśmiech, są rozumiane w swoim cierpieniu..