Gość: graid
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.06.04, 13:54
Wiecie co, wkurzaja mnei agenci. Colera, wydzwaniaja do mnie, bo dalam
korzystna oferte i mimo, ze "szukaja mieszkania dla swojego klienta" to chca
prowizje! A ja sie pytam za co???! Nie jestem ich klientka, nie szukam
klientow dla siebie przez agencje, to dlaczego mam im placic prowizje??!!! Za
to, ze szukaja ONI mieszkania dla SWOJEGO KLIENTA??? To niech od niego biora
prowizje, a nie ode mnie! Nienachapane malpy-posrednicy! Zawsze im
odpowiadam, ze owszem, moga zaproponowac mieszkanie swojemu klientowi, jesli
chca, ale ode mnie prowizji nie dostana! Zaraz pada pytanie, czy moga
podwyzszyc cene mieszkania o wysokosc prowizji /2,3-3%/. W sumie mnie to nie
powinno obchodzic, bo ja dostane tyle co chce za mieszkanie, ale ci skurwiele
posrednicy, kaza podwojna prowizje placic klientowi! Liczac.., jesli
mieszkanie kosztuje np 185tys, to posrernik zabierze ode mnie 5550 i tylez
samo od osoby, ktora chce nabyc mieszkanie. Czyli, jesli ja nie zgodze sie na
zaplate prowizji, ale agencja bedzie miala klienta, ktory koniecznie chce
miec mieszkanie, w tej okolicy, gdzie ja je chce zbyc, to dowala klientowi
dodatkowo 5550 zl prowizji, ktora chcieli wyciagnac ode mnie!
Trafia mnie, gdy widze takie kombinatorstwo! Kurde dlaczego mam placic za
cos, czym nie jestem zainteresowana / za wspolprace z agencja/. Teraz
rozumiem dlaczego klienci tak dlugo szukaja mieszkan przez agencje - jesli w
gre wchodzi podwojny zarobek, to agent ma w dupie inetresy klienta, ktory
chce nabyc mieszkanie. I szukaja mu takiego lokalu, z ktorego i agencja cos
wiyciagnie, albo oskubia kupujacego na podwojna prowizje brrrr