Dodaj do ulubionych

Saper z pomnika stracił spodnie. I to co w nich...

28.05.12, 10:24
Szkoda sapera. Chwala bohaterom
Obserwuj wątek
    • Gość: Syn Berlingowca Berlingowcy dziś bohaterowie wyklęci IP: 194.165.48.* 28.05.12, 11:38
      Nie pierwszy raz piszę na tym forum, że to co zrobiono z Berlingowcami po 1989 roku to zwykła podłość i świństwo, którego nie dopuszczali się nawet i komuniści w stosunku do żołnierzy Sił Zbrojnych na Zachodzie. Bo w czasach komuny nikt nie bronił w Polsce śpiewania "Czerwonych maków", nikt nie zamykał ust Wańkowiczowi, który mógł opowiadać o Bitwie pod Monte Cassino nawet w komunistycznej telewizji. Wydawano książki o Narviku, o Tobruku, o Dywizjonie 303, a opowiadanie Pruszyńskegoi o andersowskim "Trębaczu z Samarkandy" było nawet obowiazkową lekturą !

      A jak jest z Berlingowcami ? Po 1989 najpierw cichcem odebranio im ulicę oddajac ją przedwojennemu patronowi J.H. Szuchowi, a później już było tylko gorzej. Dziś już są środowiska, które wręcz mówią głośno o Nich jako o okupantach, za nic mając ponad 2 tysiące utopionych w Wiśle podczas Desantów na Żoliborz i Płytę Czerniakowską i tych, którzy zginęłi walcząc ramię w ramię z Powstańcami. a wszystko przez to, że żyjąc na terenie ZSRR nie zdążyli z różnych powodów "do Andersa". To że z takim samym zapałem walczyli z hitlerowcami idąc całkowicie niezależna od nich samych drogą przez Lenino i Studzianki.
      Dziś "Czerwone maki" śpiewa się dalej, ale z "Oki" zwyczajnie się drwi, co pokazują "ambitne" kabarety przypominajace Festiwal Kołobrzeski, dzięki któremu polski zołnierz miał polską piosenkę i pod Grobem Nieznanego Żołnierza nie prezentował jak kilka lat temu musztry paradnej pod "Most na rzece Kwai". Taka sama drwina jest też ekspozycja w warszawskim Muzeum Powstania Warszawskiego, gdzie piastowskiego orzełka noszonego na mundurach IArmii WP nazywa się oficjalnie " kuricą" a boje berlingowców zamyka się w wyrwanym z kontekstu i pokazywanym na malutkim telewizorku kwadransowym fragmencie "Czterech pancernych" ! Ani słowem nie mówi się też o powtórnych "Zaślubinach z morzem" dokonanym w Kołobrzegu po morderczych okupionych setkami ofiar walkach, za to co rok wspomina się puckie "zaślubiny gen. Hallera". Itd., itp., - słowem jeden wielki wstyd ! Pomnik Sapera jest tego widocznym dowodem
      • Gość: PW Re: Berlingowcy dziś bohaterowie wyklęci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.12, 11:44
        "którego nie dopuszczali się nawet i komuniści w stosunku do żołnierzy..." - zapomniałeś czy celowo przemilczasz fakt postępowania tych samych komunistów w stosunku do żołnierzy AK i PP? Tylko tam była mowa o mordowaniu ludzi, a tutaj wyrzucasz fakt, że jakiś stary pomnik się rozpada i że zmieniono nazwę jakiejś ulicy - zważ najpierw co porównujesz, a dopiero potem wypisuj takie brednie.
        • Gość: Syn Berlingowca Przetrzyj oczy i nie bądź taki zacietrzewiony IP: 194.165.48.* 28.05.12, 12:08
          Wyciągając swoje "porównania", zważ najpierw że dziś mamy rok 2012 a nie czasy stalinowskie oraz nieco zagłąb się w historię. Na początek przypomnij sobie co to była Bereza Kartuzka a później dowiedz się jak gen Sikorski w czasie formowania oddziałów we Francji i Anglii traktował żołnierzy o poglądach lewicowych, o czym niedawno pisano nawet na którymś z internetowych portali. I dopiero wtedy wchodż w krytyczną polemikę zważywszy że 65 lat temu podejście do politycznych wrogów było diametralne inne niż za Gomułki, Gierka czy Jaruzelskiego. I nie miej wątpliwości: w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie też.
          • 1410_tenrok synku berlingowca, historia jest złożona, a ty jes 28.05.12, 18:33
            teś slepy na jedno oko.
            generał Sikorski gonił prawicę, a dokładnie sanację, ba osadzał ich w w obozach koncentracyjnych. Zresztą miał rację, ponieważ przedstawiciele sanacji to nie byli ludzie, którym możnaby zawierzyć ten kraj. To oni spowodowali taki a nie inny przebieg kampanii.
            To, gwoli Sikorskiego.
            A Berling?
            No, tu sprawa jest skomplikowana, niezwykle!!! Stalin zgodził sie na formowanie polskiego wojska, ale chiał jak najszybciej dać je na przemiał. Z tej racji w pierwszym pomysle nieopierzona i armia lwp miała zdobywać Smolensk Łatwo sobie wyobrazić, że z 1 DP im T. Kosciuszki zostałyłaby jedynie jednostki tyłowe. Cała reszta zostałaby wystrzelana w walkach miejskich. I to właśnie Berling spowodował, że Polaków wysłano pod Lenino, gdzie co prawda też robion wszystko, aby dywizję wykończyć, ale straty nie były tak znaczne. 800 ludzi zdezerterowało na stronę niemiecką. Wiedziałeś o tym synek?
            A teraz do kwestii Powstania. Stalin - to swinskie bydle - robił wszystko, aby Niemcom pomóc zniszczyć powstanie. Znane są kwestie ostrzeliwania pozycji powstanczych, zestrzeliwania samolotów alianckich, lecących z pomocł i brak zgody na korzystane przeze aliantów z przyfrontowych lotnisk sowieckich. Wiedziałeś o tym synek???
            Berling - jeden z niewielu polskich oficerów w i a lwp, był polskim patriotą i postanowił wysłać polskich zoąnerzy na pomoc Powstaniu. Oczywiści towarzysze radzieccy nie byli zachwyceni. Berlingowcy są totalnie wykrwalili, a Berlin za karę został zdjęty z dowódcy. Po wojnie jakoś nikt nie był zainteresowany pokazywaniem Berlinga. rozkaz Stalina obowiązywał niemalże do śmierci generała. Wiedziałeż o tym synek?

            A teraz o wojsku ze wschodu:
            1. mięso armatnie to Polacy
            2. podoficerowie to też Polacy
            3. korpus oficerski i generalski? To tacy Polacy z importu, dalecy potomkowie zesłanców, dawno już zruszczeni. Dużo też było Rosjan, Białorusinów i Ukrainców, którzy po wojnie z powrotem wrócili do zsrr.

            Cele tej armii: do maja 1945 OK, walczyli o cele zawładniecia Europy przez komunistów. Po 1945 roku nie było to żadne polskie wojsko!!!! Byli to zdrajcy, którzy walczyli z polskimi patriotami w celu zrealizowania interesów sowieckich w Polsce. Walczyli z podziemiemie patriotycznym.

            A to pitolenie, że komuna pozwalała na śpiewanie "czerwonych maków" to sobie oszczędź. Ludzi z Zachodu przestano tępić dopiero na początku lat siedemdziesiątych.......... Taka jest bolesna prawda.

            Hołubiono dombrofszczakuf i inne cholerstwo!!!

            Jak sam synek pięknie napisałeś, to są nasi wrogowie polityczni............. i obecnie jest czas, aby tym nędznym resztkom porządnych ludzi z zachodu oraz z AK wynagrodzić ich cierpienia. Nie przeczę, że wśród żołnierzy i i ii a wp byli porządni ludzi. Byli to jedynie prości żołnierze. Cała reszta, i to do 1989 roku była zdrajcami!!!!! Reprezentowali sowieckie interesy!!!!
            • Gość: bądź obiektywny O tak, historia jest złożona, nawet bardzo IP: *.warszawa.mm.pl 28.05.12, 22:13
              Tu nie chodzi o licytację pt. kto był lepszym Polakiem: czy ten co wyszedł z ZSRR z Andersem, czy ten co z Berlingiem. I ocena nie jest prosta. I tu, i tam, bo np. pod Monte Cassino zginęło więcej Polaków jak pod tym "samobójczym" Lenino. Wiedziałeś o tym synek ?
              Najciekawsza jest jednak dzisiejsza ocena. Dziś kiedy odwaga staniała i za gadanie politycznych bzdur nic nie grozi, z Berlingowców wielu "prawicowców" robi zdrajców i sowieckich agentów. Zapomina że żołnierz wykonuje rozkazy bez dyskusji, a "karty" zostały rozdane nie między Andersem i Berlingiem, ale pomiędzy tzw. Wielką Trójką, przy całkowitej bierności wychwalanego dziś pod niebiosa "rządu na emigracji", tego samego który zwiał - przepraszam - w imię wyższych celów "ewakuował się" z kraju. Są też tacy co obarczają Stalina i Berlinga o upadek Powstania Warszawskiego oraz rzeź i zagładę miasta. Tak jakby rząd londyński Powstanie uzgadniał ze Stalinem i nie wiedział co np. działo się z AKowcami z wileńszczyzny. Dla tych "historyków" nie było Jałty i Teheranu, nie było żadnej wewnętrznej walki o przywództwo pomiędzy Sikorskim a Sosnkowskim, a przywódcy krajów zachodnich składali oficjalne wizyty państwowe wyłącznie u "Prezydentów na uchodźctwie" i nie przyjeżdżali do PRL ściskać się z Gomułką, Ochabem czy Gierkiem. Nawet w stanie wojennym tak "zbojkotowali" Jaruzelskiego, że... wysłuchali jego wystąpienia w ONZ !

              Według mnie "synowi Berlingowca" chodzi wyłącznie o pamięć żołnierzy LWP. Żołnierzy tak samo bohatersko walczących o wolą Polskę, ale dziś zapomnianych a przez niektórych wręcz odżegnywanych od czci i wiary. Za to tylko, że nie załapali się do Andersa
              • 1410_tenrok nie opowiadaj budur, tego się czytać nie da 29.05.12, 10:58
                nasiąkłeś propagandą do immentu. Porównywanie Monte Cassino - masywu górskiego i bitwy trwającej summa summarum 7 miesiecy, w tym z udziałem Polaków 3 tygodnie z parodniowym szturmem a la kamikadze nad zabagnioną Miereją??? Przy czym, co to za porównanie, skoro sowieci wysłali Polaków na pewną śmierć, bez wsparcia artyleryjskiego. Jaja sobie koleś robisz, czy o co biega??? Dlatego właśnie was nie lubią. Kłamiecie, kłamiecie i kłamiecie. Do nauki historii marsz!!!!

                A te bzdury o zachodnich aliantach, rządzie londyńskim to skąd wyciągnąłeś? Od jakiegoś politruku. Wszystko to kłamstwo, czy raczej analfabetyzm historyczny, wynikający z manipulacji komuchów, która trwała tu całe dziesięciolecia. Najpierw poczytaj na ten temat. Tylko z pewnością nie kniżki pisane przez partyjnych profesorów z okres prl i postprl.

                Anders wyprowadził armie z zsrr, ponieważ po przeżyciach w latach 1939-1941 na straszliwej ziemi nie można było wymagać od tych ludzi, aby walczyli wraz z sowietami. Zwłaszcza, że may jeszcze takie pereki jak katyn, ostaszków czy starobielsk. W wojsku zorganitzowanym w 1943 roku to już zupełnie inna sprawa - tam praktycznie żadnych Polaków w dowodzeniu nie było. Polacy stanowili jedynie mięso armatnie.
                Sowieci nawoływali do powstania. I to są fakty.Ssowieci traktowali ziemie polskie jak obszar zdobyty. Ludzi aresztowano, mordowano, kobiety gwłacono, przemysł demontowano. Takie są brutalne fakty. Tyle, że o nich się nie mówi szeroko i głośno.
                Po stronie wschodniej było 10 milionów sowieckich sołdatów. Po stronie zachodniej było 5 milionów Amerykanów i 3 miliony wykrwawionych Brytyjczyków, których kraj właśnie splajtował. Nikt nie był zainteresowany 3 wojną światową. To były panstwa demokratyczne, anie totalitarne jak sowiety. Było oczywiście paru generałów (Patton, Montgomery), którzy widzieli w tym sens. Szybko ich spacyfikowano - jak Pattona, którego zamordowali jacyś obcy.........
                Jeżeli chodzi o walkę o przywództwo na Zachodzie? Oczywiście, że była. Była pomiędzy obozem sanacyjnym, czyli tymi, którzy doprowadzili do katastrofy, oraz demokratami, odsuniętymi od władzy po zamachu majowym kliki piłsudskiego. Jedna z koncepcji zamachu na Sikorskiego to przecież właśnie morderstwo dokonane przez piłsudczyków.

                Słyszałeś analfabeto kiedyś o tzw. Realpolitik??? Ludzie Zachodu musieli zaakceptować sowiecki rozbój w Europie wschodniej i musieli z nim żyć przez czterdzieści lat. Nie było innej możliwości. Alternatywą było zniszczenie świata w atomowym inferno.

                O prostych żołnierzach, którzy przyszli ze wschodu do Polski należy pamiętać. Dla wielu z nich to była szansa uratowania się przed męczeńską śmiercią w łagrach sowietlandu. Oficerów należy z tego absolutnie wykluczyć. Jednak Berling swoim postępowaniem - Smolensk, Warszawa - zasłużył sobie na naszą pamięć.

                I na koniec. Na szczęście żyjemy w takich czasach, że z pogrobowców prl i elwupu możemy się śmiać i olewać ich socjalistyczne "dokonania".

                Jeżeli ktoś po wojnie strzelał do Polaków w imię sowieckich interesów. A tak robił, np. jaruzelski. TO BYŁ ON ZDRAJCą! Wystarczy przeczytać bibliografię napisaną przez płk. kowalskiego, aby stwierdzić, że to kanalia. I takich kanalii w tym wojsku było wiele. Po prostu wybrali kariery, a nie honor czy patriotyzm.
      • Gość: Marcin Re: Berlingowcy dziś bohaterowie wyklęci IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.12, 11:53
        Precz z komuną. Berling - zdrajca, tacy ludzie powinni dostać kulę w łeb za zdradę Najjaśniejszej Rzeczpospolitej.
        • Gość: Syn Berlingowca Re: Berling zdrajca IP: 194.165.48.* 28.05.12, 12:17
          Nie rozmawiamy o gen Berlingu ale o polskich szeregowych żołnierzach idących szlakiem Lenino - Berlin. Ale skoro tak potepiasz Berlinga, to jak oceniasz cały Polski Rząd i Dowództwo WP, które już w połowie września 39 r. wsadziło wraz z rodzinami swoje d... w zarekwirowane Warszawie 200 autobusów (!) i przez most w Zaleszczykach spokojnie i z czystym sumieniem "udało się na emigrację" ?
          • wojtek45-1 Re: Berling zdrajca 28.05.12, 13:14
            Do Rumunii to oni dopiero przeszli jak Armia czerwona pomogła Niemcom dobić Polskę, czyli po 17/09/1939. Więc licz się smarkaczu ze słowami nazywając kogoś zdrajcą.
            • Gość: Syn Berlingowca Kto zdrajca ten zdrajca... IP: 194.165.48.* 28.05.12, 14:18
              Owszem granicę przekroczono ok. 17 wrzesnia, choć dokładna data z jakiś (choć można się domysleć z jakich) powodów wciąż nie jest ujawniona. Tyle, że żeby do tej Rumunii dotrzeć, to trzeba było wyjechać z Warszawy wcześniej i stało się to wg różnych źródeł już 6 lub 7 września ! Jeżeli dodac do tego fakt, że "ewakuowano" również rodziny i prywatny majatek tych panów (których nie ja, ale ty sam nazwałeś po imieniu) , to można przypuszczać, że zamiar tej "ewakuacji" urodził się w dzień, góra dwa po wybuchu wojny, albo wręcz był planowany jeszcze przed jej wybuchem !
              A w sprawie osobistych inwektyw, to zanim szczekniesz do mnie per: smarkaczu, to zastanów się ile ja muszę mieć lat, skoro jestem synem Berlingowca ?
              • 1410_tenrok a jednak powiem smarkaczu, a może gorzej.......... 28.05.12, 18:39
                i nie pleć bzdur.
                6.09 .1939 wiadomym było, że 7.09 Niemcy dotrą do Warszawy, co się stało. Najwyższe władze z tej racji musiały zostać ewakuowane. Cała reszta to głupoty komucha. Nie wierzę w to, że jesteś synem Berlingowca. Uważam raczej, że jesteś synem ubeka, który za zadanie wziął sobie opowiadanie bzdur prosowieckich.
                Władze polskie udały sie do Rumunii, ponieważ Polska została zaatakowana przez związek sowiecki, który do 21.06.1941 roku uważał się za sojusznika Niemiec hitlerowskich. Ten sojusznik, po zajęciu naszych terenów na wscodzie, mordował, rabował, palił i niszczył. Wiedziałeś o tym synek?????
                • zomozadwa Re: a jednak powiem giździe, a może gorzej..... 28.05.12, 18:57
                  1410_tenrok napisał:

                  > i nie pleć bzdur.
                  > 6.09 .1939 wiadomym było, że 7.09 Niemcy dotrą do Warszawy, co się stało. Najwy
                  > ższe władze z tej racji musiały zostać ewakuowane. Cała reszta to głupoty komuc
                  > ha. Nie wierzę w to, że jesteś synem Berlingowca. Uważam raczej, że jesteś syne
                  > m ubeka, który za zadanie wziął sobie opowiadanie bzdur prosowieckich.
                  > Władze polskie udały sie do Rumunii, ponieważ Polska została zaatakowana przez
                  > związek sowiecki, który do 21.06.1941 roku uważał się za sojusznika Niemiec hit
                  > lerowskich. Ten sojusznik, po zajęciu naszych terenów na wscodzie, mordował, ra
                  > bował, palił i niszczył. Wiedziałeś o tym synek?????

                  tenrok, pieroński giździe!
                  fanzolisz.
                  wiesz o tym synek?
                  • 1410_tenrok nie fanzole, oj nie fanzole 28.05.12, 20:49
                    a ty możesz mi w żyć luftu napompać.
                    • zomozadwa Re: nie fanzole, oj nie fanzole 30.05.12, 01:57
                      twoja żyć, tylko na ciula
                      zasługuje.
        • Gość: karol Re: Berlingowcy dziś bohaterowie wyklęci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.12, 13:09
          Ty święty idioto, puknij się w durny łeb. Histeryczny bezmózgowcu.
      • Gość: h Re: Berlingowcy dziś bohaterowie wyklęci IP: *.play-internet.pl 28.05.12, 14:56
        masz rację, ja, kiedy mówię to samo, to zawszę dostaję odpowiedź "komunistyczna propaganda"
    • turpin Czy aby nasi (saperzy) tam rzeczywiście byli? 28.05.12, 11:48
      Coś mi się zdaje, że zbawienny most na Berezynie postawili akurat saperzy francuscy. Prawie wszyscy zmarli. Paru Polaków mogło po tym moście co najwyżej uciec.
      • Gość: karol Re: Czy aby nasi (saperzy) tam rzeczywiście byli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.12, 13:12
        Do szkoły dzieciaku, może jeszcze się czegoś nauczysz. Bzdury piszesz.
        • flipvert Re: Czy aby nasi (saperzy) tam rzeczywiście byli? 28.05.12, 13:22
          Nie pisze bzdur.To nie Polacy budowali ten most, ale tez nie Francuzi. To byla jednostka(400 zolnierzy) holenderskich saperow pod dowodztwem gen.Jean Baptiste Eble.
          Zrodlo: Adam Zamoyski, 1812 Napoleon's Fatal March on Moscow i dodatkowo cala literatura dotyczaca tematu.

          Jak sie teraz czujesz ze swoja sugestia dotyczaca powrotu do szkoly?
    • Gość: xmen Może od muzyki? Im głośniej tym lepiej IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.12, 12:35
      Może to bez znaczenia, ale może trzeba było jeszcze głośniej napier***** z głośników podczas jakiegoś koncertu tydzień temu (Miasto Cypel?). Podobno fajne imprezy, ale wszyscy się rozpływają jakie to teraz atrakcje są nad Wisłą, tylko szkoda że niszczy się jedno kosztem drugiego. Nie chodzi mi o pomnik, ale samą atmosferę miejsca z zeszłej soboty.
      Jadę sobie rowerem wzdłuż Wisły kiedyś wypasioną ścieżką rowerową po prawej stronie, dojeżdżam do Poniatowskiego a tam muzyka nawala z głośników na plaży bo rozłożono jakieś puby czy strefę kibica, z okolic rogatki mostu (gdzie chyba jest wciąż jakiś pub) nawala inna muzyka, a z drugiej strony rzeki, z Cypla Czerniakowskiego, nawala jeszcze inna mocna nuta. To wszystko się miesza, nakłada i na prawdę nie wiem czy ktoś w ogóle czerpie z tego przyjemność. Zresztą w wspomnianej strefie przy plaży siedzi tylko parę osób. Typowa mentalność polskiego dresa - im głośniejsza muzyka tym lepsza zabawa. Szkoda tylko że ludzie którzy poszli na spacer nad Wisłę, albo bawili się nieco dalej na niekomercyjnych imprezach są zmuszeni do słuchania tego. Imprezy tak, i to dużo, ale z wyczuciem i smakiem!
    • flipvert Mala poprawka 28.05.12, 13:26
      "(...)wyobraźnię porusza obraz sprzed niemal równo 200 lat, gdy polscy saperzy budowali przeprawy na Berezynie(...)"

      Szanowny panie Majewski,panskie przekonanie jakoby to polscy saperzy budowli most na Berezynie w 1812 jest niestety bledne. Byla to jednostka saperow holenderskich pod dowodztwem gen.Jean Baptiste Eble.
      • billy.the.kid Re: Mala poprawka 28.05.12, 13:32
        eeetam pieptrzycie. to byli polacy a nie holendsrzy-moze w przebraniu.
        bo tylko wolacy mają prawo do MARTYROLOGII.
    • Gość: klm Saperowi z pomnika nad Wisłą odpadły spodnie [z... IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.12, 19:47
      aj, waj - Majewski znalazł sensację!!
      pomnik rozpada się już od dawna...
      i gdzie te zdjęcia sapera bez spodni?
    • Gość: Polak nie wolak postawić w tym miejscu pomnik lecha kaczyńskiego IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.05.12, 21:27
      obok 3 razy większy jarosława a kawałek dalej pozostałych miszczów z pisu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka