Gość: Tomo
IP: *.merinet.pl
13.06.12, 21:41
Byłem wczoraj na meczu i niestety muszę przyznać Rosjanom rację.
Idąc Mostem Ponatowskiego cały czas słyszałem wyzwiska "Ruskie Qrwy", etc.
Nie wysywali kibice idący na mecz nierzadko calymi rodzinami.
Ubliżały tępe łyse pały w kapturach i z szalikami powiązanymi na łapach, które przy okazji rzucały butelkami i bynajmniej na mecz się nie wybierały.
Niestety niesmak pozostał już na wstępie.
Po wejściu na stadion było lepiej. Polacy i Rosjanie robili sobie wspólnie zdjęcia, niektórzy rozmawiali.
Gdy zaczął się rosyjski hymn niestety z naszych wyszła wiocha i zaczęły się gwizdy.
Siedziałem blisko sektora Rosjan i podczas naszego hymnu gwizdów nie było...
A sam mecz wyglądał dokładnie tak jak opisują - każde dotknięcie piłki przez rosyjskiego piłkarza było witane gwizdami i buczeniem. Wiem, stadion to nie Wersal ale było w tym sporo przesady. Po meczy rosyjskim kibicom polecono odczekać 20 minut, ale ci którzy siedzieli w polskich sektorach wyszli razem z nami. Poszliśmy na stację W-wa Stadion i nikt żadnych wrogich okrzyków wobec nich nie wznosił. Może były później gdy wyszły sektory "rosyjskie".
Ogólnie było OK, poza zachowaniem łysych debili przed meczem i brakiem kultury podczas meczy z polskiej strony. Najlepsze jednak było to, że indywidualnie Polacy zachowywali się wobec Rosjan bardzo poprawnie, a nawet przyjaźnie. Szajba odbijała dopiero w grupie, w trakcie meczu.