Dodaj do ulubionych

Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp...

IP: *.paponline.pl 23.08.12, 09:29
Ta kamienica wyglądała nawet nieźle fotoadres.pl/55261/Warszawa/Krowia-6 ale ile trzeba by włożyć w jej remont - chyba nie warto było faktycznie
Obserwuj wątek
    • Gość: taki gość Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 09:52
      tu zachodzi pewna pomyłka w kwestii znaczenia pojęć. otóż rozbiórka tej kamienicy na pewno się OPŁACAŁA (inwestorowi), natomiast na pewno nie było WARTO jej rozbierać. tak się składa, że nowej, autentycznej ponad 100 letniej kamienicy nie da się z przyczyn obiektywnych zbudować - jest więc ona na swój sposób bezcenna z tytułu wieku, ale także wtopienia w lokalny krajobraz. przez sto lat ten budynek kilka pokoleń warszawiaków oglądało w tym miejscu. teraz go nie ma. przez to Warszawa, Praga stała się jeszcze trochę mniej warszawska i praska. nie można wszystkiego przeliczać na pieniądze. wiem, że to jest mało popularna opinia, ale to właśnie takie podejście do zabytków świadczy o poziomie kulturowym narodu. jeśli tego ktoś nie rozumie, to jest zwykłym barbarzyńcą w takim pierwotnym znaczeniu tego słowa - człowiekiem niekulturalnym.

      strasznie to przykre, że w pogoni za pieniędzmi nie potrafimy zadbać o to, co faktycznie cenne.
      • az100 Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 23.08.12, 10:00
        Gość portalu: taki gość napisał(a):

        > natomiast na pewno nie było WARTO jej r
        > ozbierać. tak się składa, że nowej, autentycznej ponad 100 letniej kamienicy ni
        > e da się z przyczyn obiektywnych zbudować - jest więc ona na swój sposób bezcen
        > na z tytułu wieku, ale także wtopienia w lokalny krajobraz. przez sto lat ten b
        > udynek kilka pokoleń warszawiaków oglądało w tym miejscu. teraz go nie ma. prze
        > z to Warszawa, Praga stała się jeszcze trochę mniej warszawska i praska. nie mo
        > żna wszystkiego przeliczać na pieniądze. wiem, że to jest mało popularna opinia
        > , ale to właśnie takie podejście do zabytków świadczy o poziomie kulturowym nar
        > odu. jeśli tego ktoś nie rozumie, to jest zwykłym barbarzyńcą w takim pierwotny
        > m znaczeniu tego słowa - człowiekiem niekulturalnym.

        Widocznie jestem strasznym burakiem, bo mam całkowicie odmienne zdanie. Wiek przedmiotu czy budowli (ale również ludzi, drzew) nie jest wartością samą w sobie. Dlatego nie noszę ubrań po dziadku i od nikogo nie zamierzam tego wymagać!
        • Gość: taki gość Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 10:07
          widocznie jesteś.

          ale na szczęście sporo ludzi, którzy mają coś do powiedzenia uważa inaczej. stąd mamy rejestry zabytków, trzymamy stare dokumenty w archiwach, nie wyrzucamy starych książek.

          kim byś był, gdybyś nie znał swojej przeszłości? a co świadczy o tej przeszłości? jeśli spalisz swój akt urodzenia jaki będzie dowód na to, ile masz lat? to jest ważne, i w gruncie rzeczy wcale tak dużo nas by nie kosztowało. dużo mniej niż np. inwestycje miejskie na pokaz (vide most świętokrzyski czy fontanna na podzamczu). a wartość tego jest ponadczasowa i jeszcze za 1000 lat by nam nasi potomkowie by dziękowali za zachowanie takich miejsc. teraz najwyżej spluną na nasze groby. i słusznie.
          • Gość: vivienne Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.08.12, 16:09
            Nie każdy stary budynek jest zabytkiem, nie można się rozczulać nad każdą ruderą tylko dlatego, że ma 100 lat.
            • amenominakanushi-pan-poczatku Inni mogą. 23.08.12, 16:43
              tinyurl.com/w-cardiff-mozna
            • Gość: PRLak Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 17:07
              Już dzisiaj zrównał bym z ziemia wszystkie koszmarki z lat przeklętego PRL z domem stalina na czele ale 100 letnie i starsze budynki to ZABYTKI i wara gó...e od nich .
              • Gość: __ Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.12, 20:22
                No i bardzo dobrze, że wara od nich. To, że coś powstało za PRLu, nie znaczy że nie należy tego zachować. Wyobraź sobie, że zabytki to nie tylko kolorowe kamieniczki z rynku. No ale do tego trzeba się trochę wysilić. I mieć ze dwa sprawne neurony.
            • s.fug Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 26.08.12, 23:16
              Ale ten był, więc uwaga nie na temat.
              • s.fug Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 26.08.12, 23:18
                Powyższe dotyczyło oczywiście wpisu vivinne.
        • Gość: Radek Najwidoczniej jesteś.... IP: 212.160.91.* 23.08.12, 10:55
          ... jeśli nie widzisz różnicy między zabytkowym budynkiem, a ubraniem (btw, słyszałeś kiedyś o zabytkowych ubraniach?)

          Idąc Twoim tokiem myślenia - Zamek Królewski, Łazienki i Pałac w Wilanowie też należałoby wyburzyć, zabetonować i postawić bloki, bo się miejsce marnuje pod stare ruiny?

          • gre-gol widać , że sprawcy się bronią 23.08.12, 23:19
            mam wrażenie, że tak głupie "argumenty" są dziełem winowajców tej barbarzyńskiej rozbiórki.
            Podszywają się pod "głos ludu", by ratować swój złachany "wizerunek".
            A są zwykłymi szczurami (nie obrażając szczurów)

            Dotyczy to zarówno bezpośrednich wandali jak i urzędników, którzy dziwnie łatwo "przymknęli oko"

            Czekam niecierpliwie na postępowanie wyjaśniające.
            Czekam na KONSEKWENCJE KARNE.

            Niestety - budynku nikt już nie odda .
            Żeby was pokarało, gnoje
            • Gość: troll internetowy Re: widać , że sprawcy się bronią IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.12, 17:59
              niech te zdjęcia mówią same za siebie:
              warszawamoimoczkiem.blogspot.com/2010/09/fabryka-wyrobow-metalowych-zagornego-i.html
        • Gość: do buraka Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.08.12, 11:07
          owszem jestes. na pociechę, takich jak ty tępych buraków jest większość i miasto "zawdzi ęcza" im paskudne "apartamentowce" mieszczące kretyńskie banki, zamiast odnowionych kamienic. w innych miastach i krajach opłaca się, w warszawie łatwiej posmarowac nadzorowi budowlanemu czy innym chciwym urzędasom. wam wszystko jedno, bo jesteście z wiochy i macie to miastow dupie...
      • Gość: kdfjfkdsjf Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.play-internet.pl 23.08.12, 18:02
        Gdyby przepisy o ochronie zabytków wprowadzono przez Kazimierzem Wielkim, to Polska zamiast przekształcić się "w murowaną" do dzisiaj zostałaby krajem przepięknych, bardzo starych i wartościowych drewnianych zabytków klasy zerowej.

        szczerze mówiąc nie żal mi ani trochę rozbiórki tej fabrycznej rudery.
    • az100 Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... 23.08.12, 09:55
      Jeśli odtworzą konsekwentnie i z detalami tą elewację to tylko będzie z korzyścią dla tego miejsca. Jeśli nie to kara powinna być taka aby miasto mogło wykupić inny podobny zabytek i kompletnie go wyremontować z tych pieniędzy.
      • Gość: Belf Gdzież ta kamienica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 14:22
        Przecież to tylko cegły, kamienicą dawno to coś przestało być.
        • s.fug Re: Gdzież ta kamienica? 26.08.12, 23:26
          Jaką kamienicą? Fabryczką. No tak, od jakiegoś czasu nic tam już nie produkowano...
          Został ciekawy budynek pofabryczny, którego mury możnaby zaadaptować do nowych celów.
          Zresztą był już taki projekt, właściciel chwalił się nim w sieci. I coś mu się zmieniło...
    • Gość: marco polo i bardzo dobrze IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.12, 09:55
      i bardzo dobrze, przestanie straszyc
      nie wiem dlaczego takie ruiny w srodku miasta uznawane sa za zabytki a nikt sie nimi nie zajmuje. i tak kiedys by sie to rozpadlo. jedna melina mniej na pradze.
      • Gość: taki gość Re: i bardzo dobrze IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 10:02
        chorych ludzi należy leczyć czy usypiać? to, że np. służba zdrowia w Polsce niedomaga nie znaczy chyba, że powinniśmy przestać leczyć, prawda? gdyby pan myślał w perspektywach dłuższych niż kilka lat, to zrozumiałby pan, że w tej chwili to nie ma znaczenia, czy jest to (była) menelownia, czy nie. być może za kilka lat znalazł by się lepszy inwestor i by ją dobrze wyremontował, zabytek zostałby w krajobrazie miasta i przez to Warszawa nie stała by się po raz kolejny uboższa o zabytek. bo to jest zabytek, czy się to komuś podoba, czy nie.

        zamki średniowieczne, to też w większości ruiny, należy je burzyć? przecież zwykle położone są w najatrakcyjniejszych w okolicy miejscach, no a do niczego nie służą. burzmy je, stawiajmy tam nowobogackie hotele albo wille. wtedy będzie super.
        • Gość: tralala Re: i bardzo dobrze IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 15:58
          Gość portalu: taki gość napisał(a):

          >być może za kilka
          > lat znalazł by się lepszy inwestor i by ją dobrze wyremontował, zabytek zostałb
          > y w krajobrazie miasta i przez to Warszawa nie stała by się po raz kolejny uboż
          > sza o zabytek. bo to jest zabytek, czy się to komuś podoba, czy nie.

          Za kilka lat ten "zabytek" rozleciałby się sam.
          • Gość: __ Re: i bardzo dobrze IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.12, 20:29
            Przepraszam, ten post miał być tu:

            Wystarczy dbać o budynki i się nie rozpadają. I dotyczy to wszystkich budynków. Przetrwało sto lat przy takim traktowaniu, przy jakim całe to nowoczesne pogrodzone badziewie dla bezmózgiego plebsu nie przetrwało by 20 lat. I przy tym był znacznie lepszy architektonicznie od większości nowoczesnego budownictwa. Ale zakompleksieni debile którzy najechali to miasto wolą leczyć te swoje małe kompleksy zamiast chwilę pomyśleć.
      • Gość: __ Re: i bardzo dobrze IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.12, 20:28
        Wystarczy dbać o budynki i się nie rozpadają. I dotyczy to wszystkich budynków. Przetrwało sto lat przy takim traktowaniu, przy jakim całe to nowoczesne pogrodzone badziewie dla bezmózgiego plebsu nie przetrwało by 20 lat. I przy tym był znacznie lepszy architektonicznie od większości nowoczesnego budownictwa. Ale zakompleksieni debile którzy najechali to miasto wolą leczyć te swoje małe kompleksy zamiast chwilę pomyśleć.
    • Gość: Tirinti Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... IP: *.acn.waw.pl 23.08.12, 09:57
      I znowu bronimurki mają problem.
      Jak ktoś jest fanem zabytkó niech się przeniesie do Afryki i zamieszka w lepiance.
      • az100 Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 23.08.12, 10:03
        Gość portalu: Tirinti napisał(a):

        > I znowu bronimurki mają problem.
        > Jak ktoś jest fanem zabytkó niech się przeniesie do Afryki i zamieszka w lepian
        > ce.
        Nikomu nie bronię być fanem zrujnowanych - choćby najpiękniejszych niegdyś - kamienic. Chciałbym tylko aby konserwował je za własne pieniądze.
        • Gość: taki gość Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 10:10
          skoro państwo wprowadza budynek do rejestru zabytków, ludzie którzy go kupują muszą to uszanować. jeśli nie chcą, niech się zajmą badylarstwem, czyli tym na czym zdobyli majątek.


          zabytki to dobro wszystkich, całego narodu, a nie tylko właściciela. stąd nie wolno wywozić z kraju przedwojennych ruchomości na przykład. to mniej więcej tak samo jak ze znęcaniem się nad zwierzętami. ja rozumiem, że to nie mój pies, ale to nie znaczy, że właścicielowi wolno go przypalać żelazkiem.
          • pniem Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 23.08.12, 10:49
            Przecież z tekstu jasno wynika, że budynek NIE BYŁ wpisany do rejestru i dlatego PINB nie musiał uwzględnić opinii konserwatora.
            Zabytki trzeba chronić, ale z głową. Gdy budynek był "państwowy", jakoś nie widziałem obrońców zabytków pikietujących pod urzędem dzielnicy, żeby dbali o dobro narodowe. Dopiero, gdy teren kupił prywatny inwestor - podkreślmy, gdy go kupował kamienica była ruiną, a nie zabytkiem - to nagle wielka akcja chrońmy zabytki. Oczywiście, mądry i bogaty inwestor wykorzystałby taki fakt, że może sprzedać mieszkanie w zabytkowej kamienicy, a nie w kolejnym bloku, ale te pieniądze musiałby mieć. Albo wiedzieć PRZED zakupem działki, że kupuje się zabytek. WTEDY NIE MA przebacz i karać dotkliwie.
            Podobnie było z parowozownią przy Wileńskiej. Tam to był ewidentny przypadek zabytku, ale dlaczego konserwator nie wpisał go na listę 30 lat wcześniej? I dlaczego nikt od PKP nie wymagał zajęcia się dobrem narodowym - w końcu za publiczne pieniądze funkcjonują. Dopiero, gdy prywatna firma kupiła teren jako ruinę z zamierzeniem rozbiórki pod nowe budynki, to się okazało, że to bezcenny zabytek. Bo się w końcu "jeleń" trafił, którego można obciążyć dodatkowymi kosztami?
          • Gość: seba zatem niech naród dołoży do remontu lub utrzymania IP: *.ists.pl 23.08.12, 14:39
            tzw zabytku.
          • Gość: dd Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 16:07
            > skoro państwo wprowadza budynek do rejestru zabytków, ludzie którzy go kupują m
            > uszą to uszanować. jeśli nie chcą, niech się zajmą badylarstwem, czyli tym na c
            > zym zdobyli majątek.

            To czy obiekt jest chroniony czy nie nie zależy od rejestrów. Konserwator ma kompetencje aby zablokować każdą inwestycję która w jego opinii dotyczy obiektu o charakterze spełniajacym wymogi objęcia go ustawową ochrona. ot po prostu... Ma takie widzimisię. W szczecinie objęto ochroną kino z lat 50/60 które stoi w środku miasta i dziczeje
      • Gość: ta? Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.08.12, 11:07
        a tobie radzę wrócić do ojców na wiochę, tam zabytków nima.
        • Gość: Tirinti Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.acn.waw.pl 23.08.12, 12:42
          Tak się składa, że od urodzenia mieszkam w Warszawie i od wielu lat zastanawiam się kiedy wreszcie wyburzą wszystkie rudery.
          A tu zamiast wyburzać rudery wyburzają wpełni sprawny wiadukt Marynarskiej.
          Niedawno też wyburzyli bardzo ładny biurowiec Ciechu.
          • Gość: talib Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 16:53
            no i wszystko jasne: "ładne wiadukty i ładny budynek ciechu.." wyprowadź się do moskwy, tam się ceni takie "ładne" budownictwo, a Warszawę zostaw ludziom, którzy ją kochają i nie chcą się z niej wyprowadzać
          • Gość: __ Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.12, 20:33
            Najwyraźniej to, że ktoś mieszka od urodzenia w Warszawie o niczym nie świadczy. Niektórzy po prostu są bezmózgim plebsem i pochodzenie tego nie zmieni.
    • m6716 z świstak ... 23.08.12, 10:07
      czy dziennikarze mają nas za idiotów czy boją się pisać co dokładnie tutaj się wydarzyło?
    • Gość: artur Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 10:23
      Remontowałem kiedys za grube pieniadze "zabytek" a raczej ruinę . Zawsze w takich wypadkach gdy ktoś weżmie się za remont takich ruin przyłazi taki konserwator który przez tyle lat patrzył jak ten zabytek niszczeje i nie zrobił w tym kierunku nic ,a gdy ja zacząłem remont to pchał nos we wszystko nagle oświeciło .taka instytucja jak konserwator zabytków powinna juz miec u siebie ABW i kary finansowe za to ze wydane inwestorom decyzje na "nie" które spowodowały że inwestor się wycofał ze zabytki niszczeją !!!
      • s.fug Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 26.08.12, 23:36
        Tylko że to jest w dużym stopniu wina systemu. Prawo nakazuje konserwatorom chronić, ale nie daje na tę ochronę i dotowanie remontów odpowiednich środków.
        Pretensje powinno się kierować do parlamentu i rządu. Tak że ABW może być "za krótka"...
    • Gość: njliber Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 10:31
      Brawo, jedna rudera mniej, przy histerycznych krzykach obrońców "wspaniałej" architektury ruinnej...
    • Gość: Rade Przy Okrzei 23, tuż obok Krowiej, stoi budynek... IP: 212.160.91.* 23.08.12, 10:52
      ...w którym jakoś bez problemu udało się połączyć elewację starej kamienicy i nowoczesny budynek. I do tego wyszło to naprawdę świetnie.

      Szkoda, że znów pieniądze wzięły górę nad rozsądkiem. Urzędnicy jak zwykle mają wszystko gdzieś, bo mieszkają gdzie indziej, nie pochodzą stąd lub, jak rzymscy namiestnicy, mają tylko krótki okres czasu żeby zrobić wiadomo co...
    • Gość: Mirek Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Odp: podpalić IP: *.knf.gov.pl 23.08.12, 10:56
      Z tej historii płynie wniosek taki, że jak ktoś chce się pozbyć zabytku w Warszawie to najpierw powinien go wielokrotnie podpalić, do skutku. Potem należy ronić krokodyle łzy, że brzydki, w fatalnym stanie, zagraża, odbudowa nieopłacalna i wówczas konserwator i nadzór budowlany się litują, jeden idzie na kompromis, drugi w ogóle pozwala na rozbiórkę.
      Rozwiązanie kłopotu jest takie, że jak inwestor nie potrafi zadbać o stan zabytku oraz go ochronić przed zniszczeniem przez "osoby postronne" winien być w trybie administracyjnym wywłaszczany bez odszkodowania.
      • Gość: no właśnie Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Odp: podpali IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.08.12, 11:08
        dokładnie tak robi 90% deweloperów, którzy mają problemz zabytkiem...
        • Gość: Jestem stąd problem Warszawy IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.08.12, 11:10
          Problemem naszego miasta jest to, że Warszawiakó (niekoniecznie "rdzennych", wtsracza ludzie, którzy KOCHAJĄ to miasto) jest tu coraz mniej i mniej. Przeważa buraczane chamstwo rodem z wiochy, czerwone tłuste ryje i "apartamenty" na Ursynowie czy innych Białołekach plus podatki opłacane u siebie na prowincji. Takim wszystko jedno, co się dzieje z zabytkami i jak wygląda Warszawa...
    • Gość: eee Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... IP: *.internetdsl.tpnet.pl.A.115.19.83.in-addr.arpa 23.08.12, 11:18
      Andrzej Kłosowski - "budynek przy Krowiej 6/8 nie jest wpisany do rejestru zabytków", a w takiej sytuacji "prawo budowlane nie obliguje organu nadzoru budowlanego do uzgadniania decyzji z organem konserwatorskim (...)".

      Pan Andrzej Kłosowski nie zna chyba Polskiego prawa. Oczywiście że musi uzgadniać budynki wpisane do ewidencji gminnej i wszystkie sąsiadujące z innymi zabytkami!
      • Gość: patrze Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma IP: *.30.110.79.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.08.12, 22:39
        Pan Andrzej Kłosowski zna prawo. Obowiązek o którym wspomina nie wynika z wpisania obiektu do gminnej ewidencji zabytków a jedynie z wpisania obiektu do rejestru zabytków po wydaniu wcześniejszej prawomocnej decyzji przez wojewódzkiego konserwatora zabytków o objęciu go ochroną (polecam przejrzeć orzecznictwo NSA). Problemem warszawskich urzędników zajmujących się ochroną konserwatorską jest pogarda dla przepisów i praw właścicieli tych budowli jakie z nich wynikają. Nie wystarczy mieć przekonania, że coś jest warte ochrony ale trzeba to jeszcze skutecznie zamienić, jak wcześniej podkreślałem, w prawomocną decyzję administracyjną. Niestety niekompetencję organów w tym względzie dotkliwie weryfikują sądy administracyjne, uchylając wadliwe decyzje. Konserwatorzy muszą wreszcie przyjąć do wiadomości, że są nie tylko historykami sztuki ale i urzędnikami zobowiązanymi do postępowania w granicach prawa.
    • Gość: . Za łapówkę wszystko można... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 11:43
      po to jest władza.
    • Gość: Dziadek tetryk Burzyć - nie burzyć, a MOŻE chwilę pomysleć ? IP: 194.165.48.* 23.08.12, 11:50
      Patrząc na Wasze wpisy widzę generalnie dwie opcje. Jedna "nowoczesna" określająca te obiekty jako ruiny, rudery i zawalidrogi i druga nakazujaca traktować wszystko co stare jak relikwie. Tym czasem 100 letni budynek wcale nie musi być zabytkiem, może natomiast być warta zachowania jego sylwetka choćby z powodu "zrośnięcie z miejscem". Do tego dochodzi "drobiazg" w postaci o wiele bardziej rygorystycznych niż kiedyś przepisów budowlanych. Jakoś nikt z Was nie zauważa że technologie, a tym samym wymagania budowlane w ciągu ostatnich 100 lat zmieniły się diametralnie i mimo szczerych chęci, w wielu przypadkach stuletnie obiekty zwyczajnie nie mogły by być eksploatowane bez zmian konstrukcyjnych. Przykład ? Prosze bardzo - Teatr Stanisławowski w Starej Pomarańczarni. Całkowicie drewniana konstrukcja oraz brak odpowiadających przepisom ppoż. dróg ewakuacyjnych robi z niego jedynie zabytkową salę do której nie wolno wpuścic jakiejkolwiek liczacej więcej niż 49 grupy ludzi, nie mówiąc juz o możliwości wystawiania tam przedstawień. Podobnie jest i z tym opisywanym tu budynkiem. Jeżeli ma on być obiektem funkcjonalnym, to w myśl obowiązujacych przepisów, musi posiadać odpowiednią nośność stropów, nie zawsze możliwą przy drewnianych belkach, musi posiadać ściany o odpowiedniej izolacji termicznej, schody o odpowiedniej szerokości i wiele, wiele innych obcych laikom detali . O czymś takim jak opłacalność ekonomiczna już nie wspominam, a przecież jeżeli ktoś go kupił to nie po to by do niego dokładać. Dlatego w takich przypadkach najsłuszniejszy jest kompromis. Zachowuje się elewację lub cały wygląd zewnętrzny a resztę robi się zgodnie z potrzebami, zdrowym rozsadkiem i przepisami. I wbrew pozorom ma to sens. Przykład pierwszy: w latach 50-tych w Gdańsku podczas odbudowy kościoła św.Katarzyny do sklepienia nawy głównej zastosowano nie znany krzyżakom strop żelbetonowy. Dzięki temu rozwiązaniu, pożar jaki wybuchł tam kilka lat temu zniszczył jjedynie więźbę dachową nawy i część wieży, ale reszta kościoła ocalała. Przykład drugi: gdyby konserwator zabytków nakazał odbudowę Ratusza na Pl. Teatralnym w Warszawie zgodnie z pierwowzorem, to zapewne nie znalazł by sie nikt chętny na wyłożenie ogromnych pieniędzy i dalej stała by tam Nike, a poza tym główna reprezentacyjna sala ratusza nie mogła by wogóle powstać, bo była podparta na żeliwnych kolumnach (fragmenty oryginalnych kolumn są wyeksponowane na dziedzińcu wewnętrznym), bo te nie spełniają jakichkolwiek dzisiejszych norm pożarowych.
      I żeby nie było wątpliwości. Jestem warszawiakiem od pokoleń i drogie mi są nieliczne ocalałe relikty Mojego Miasta. Ale z dwojga złego wolę "atrapę" Ratusza na Placu Teatralnym, niż skwerek z widokiem na trasę WZ i ohydne wieżowce obok Arsenału. I takie samo zdanie mam w temacie tego budynku
      • Gość: tyche Re: Burzyć - nie burzyć, a MOŻE chwilę pomysleć ? IP: *.ec.europa.eu 23.08.12, 13:43
        Duzo w Twojej wypowiedzi slusznych uwag, od razu to przyznaje. Jedno mnie tylko zastanawia - jezeli nowe przepisy budowlane sa az tak rygorystyczne, to jakim cudem w wielu miastach Europy remontowane sa stare domy, palace, itd, wedlug oryginalnej konstrukcji? Tak jak byly drewniane stropy czy zeliwne kolumne, tak dalej one tam pozostaja. Nie wyobrazam sobie, aby polskie przepisy byly bardzie rygorystyczne niz te w Paryzu czy Londynie...
        A odnosnie tzw. "fasadyzacji", obawiam sie, ze zbyt czesto inwestor nie ma zielonego pojecie - lub tez nie chce go miec - jak to poprawnie zrobic. Zabytek czy nie, jezeli elewacja trzy-pietrowego domu zostaje wlaczona do nowej, powiedzmy 30-to pietrowej, zabieg ten calkowicie traci sens. Jak slusznie piszesz, wazniejsze jest tu "zrosniecie z miejscem". A o to w Warszawie nikt niestety nie dba. Co z tego wynika widzimy wszyscy.
        Pozdrawiam
        • viking2 Re: Burzyć - nie burzyć, a MOŻE chwilę pomysleć ? 24.08.12, 07:18
          Gość portalu: tyche napisał(a):
          > zastanawia - jezeli nowe przepisy budowlane sa az tak rygorystyczne, to jakim
          > cudem w wielu miastach Europy remontowane sa stare domy, palace, itd, wedlug or
          > yginalnej konstrukcji? Tak jak byly drewniane stropy czy zeliwne kolumne, tak d
          > alej one tam pozostaja. Nie wyobrazam sobie, aby polskie przepisy byly bardzie
          > rygorystyczne niz te w Paryzu czy Londynie...

          Aaaa, to moge Ci odpowiedziec, jak to robia w Paryzu, bo widzialem rzecz na wlasne oczy. Kamienica byla duza, 5-pietrowa, stara i dosc "przechodzona", w jednej z bocznych ulic (nie pamietam, ktorej) od Boulevard Barbes, tak mniej wiecej w rejonie Tati. Mozliwe, ze to bylo przy rue de la Goutte d'Or, ale nie upieram sie.
          W kazdym razie, osobiscie widzialem fasade tej kamienicy - i chwilowo nie bylo nic wiecej, literalnie nic. Fasada podparta byla ze wszystkich stron elementami wspornikowymi (wygladalo to jak stalowe rusztowanie, ale masywniejsze niz "zwykle" murarskie rusztowanie).
          Cala reszte budynku wypruto i wywieziono na gruzowisko, po czym odbudowano kolejne kondygnacje, traktujac fasade jako...wlasnie fasade, sciane frontowa. Oczywiscie odnawiajac takze i ja w trakcie budowy. W ten sposob mozna odbudowac wszystko zgodnie z obowiazujacym wspolczesnie prawem budowlanym, przepisami ppoz, kodyfikacja elektryczna, nowoczesnym okablowaniem, swiatlowodami, winda (bo pierwotnie nie bylo, chyba budowano oryginalnie zanim w ogole istnialy windy) i tylko nie wysilano sie z podziemnymi garazami (no, ale to Paryz, wiec wiadomo, ze z parkowaniem klopot maja wszyscy).
          Na marginesie, powstaly piekne, wysokie apartamenty (bo rozklad okien w fasadzie dyktowal wysokosc pieter).
          Calosc przypuszczalnie wyszla nieporownanie drozej, niz budowanie na pustym placu, ale zachowano wyglad XIX-wiecznej (a moze i nawet wszescniejszej, nigdy nie sprawdzielm wieku tego budynku) zabudowy.
          • Gość: tyche Re: Burzyć - nie burzyć, a MOŻE chwilę pomysleć ? IP: *.ec.europa.eu 24.08.12, 10:43
            Wiem, sam to widzialem. O tym myslalem mowiac o fasadyzacji. Nie jestem fanem takich rozwiazan, ale przyznaje, ze razi mnie to mniej niz takie rozwiazanie: warszawa.gazeta.pl/warszawa/51,34889,11424417.html?i=2.
            Obawiam sie, ze nie jest to jedyny taki przyklad, nie tylko u nas...
            • Gość: tyche Re: Burzyć - nie burzyć, a MOŻE chwilę pomysleć ? IP: *.ec.europa.eu 24.08.12, 10:45
              chodzi mi o trzecia wizualizacje
              • s.fug Re: Burzyć - nie burzyć, a MOŻE chwilę pomysleć ? 26.08.12, 23:51
                Trzeba jednak pamiętać, że w Paryżu mają "trochę" więcej starych kamienic, więc "fasadyzacja" części z nich to całkiem inny problem.
    • masher Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... 23.08.12, 11:53
      zawsze mnie dziwi jedno. jak to jest, ze urzedas wypowie sie iz jakies cos jest tyle warte, ze kazdy inny ma to obowiazek zachowac i naprawiac. ale jakos dziwnie gmina/panstwo nie kwapia sie do dania kasy na odnowienie, remontowanie i zachowanie oraz usprawnienie takich budynkow w zwykle media jak chocby lazienka z kiblem w kazdym mieszkaniu czego jakos wiele z takich budynkow nie ma. wiec jak to jest drogie urzedasy, ze cos jest dla was tak wiele warte cudzymi pieniedzmi ale juz nie gdy ma sie cos od siebie dac... ba, od siebie... zeby to ze swojej kasy jeszcze placic mieli. ale skapic cudzym bo naszym wspolnym? P A R A N O J A!
      • peterblood Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 23.08.12, 15:34
        Z prostej przyczyny - takie jest PRAWO. Czy się to komuś podoba czy nie... Podążając Twoim tokiem rozumowania, jak sobie kupię samochód -za moje pieniądze to mogę nim jeździć jak mi się podoba, nie stosując się do prawa ruchu drogowego, no bo na dodatek drogi też są wybudowane z moich podatków.... Jakoś Cię natomiast nie interesuje dlaczego inwestorzy kupują tego typu tereny, choć z góry wiedzą z czym będą mieli do czynienia? No, ale wiadomo jak w Polszy ludzie przestrzegają prawa....
        • masher Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 23.08.12, 17:05
          gdybys choc mial swiadomosc ile takich "zabytkow" i "obiektow chronionych" jest w polsce... wybacz ale gdybym przeszedl sie po swoim miescie to nagle by sie okazalo, ze nawet sracz bylby zalby zabytkowy bo jakis urzedas tak postanowil.

          wiesz jak sie postepuje w normalnych krajach? panstwo nie daje na odnowienie kasy to nie jest to zaden zabytek i dzielo specjalnej troski. a jesli jest a panstwa nie stac to jest sprzedawane i kazdy moze tam zrobic co sie mu podoba albo lezy i kisnie i mamy urocze ruiny. tylko ze jesli te ruiny sa w centrum miasta to sie rozpirza je i buduje cos nowego. nikt sobie jakas kamienica by nie zawracal nawet glowy. to nie jest sredniowieczny zamek!
    • Gość: klm Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 12:04
      ten budynek rzeczywiscie mial bardzo ciekawa elewacje
      tylko juz jakies 5 lat temu zlomiarze ogolocili go nie tylko ze stalowych belek stropowych, ale i z nadprozy
      pozostawienie nawet samych scian zewnetrznych chyba faktycznie bylo nierealne
    • Gość: BB Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... IP: *.kp.pl 23.08.12, 12:33
      Skandal! Co teraz będą zwiedzać miliony turystów przyjeżdżających do Warszawy, jeżeli jacyś jeszcze będą chcieli tu przyjeżdżać? Gdzie będą chodziły wycieczki dzieci ze szkół? Straciliśmy właśnie kawałek naszej polskości, naszego dziedzictwa.
    • spock2 Bez przesady... jaki to zabytek 23.08.12, 12:50
      100 letni zabytek? Bez jaj, rozwalić i zbudować coś nowego. W Szczecinie nie można rozebrać starej rudery po kinie z lat 60-tych bo jedna przygłupka stwierdziła że socrealistyczna mozaika to dzieło sztuki i maszkara teraz straszy w centrum miasta i okoliczne żule mają gdzie się odlewać. Idźmy z duchem czasu, w Nowym Jorku nikt się nie przejmował jakimiś ruderami tylko je wyburzano i budowano dalej.
      • 1stanczyk "Idźmy z duchem czasu ...." 23.08.12, 14:58
        "Idźmy z duchem czasu, w Nowym Jorku nikt się nie przejmował jakimiś ruderami tylko je wyburzano i budowano dalej."

        W Nowym Yorku nikt się również nie przejmował jakimiś pełnymi ludzi Twin Tower: wyburzyli w ciągu kilku godzin zabijając około trzech tysięcy ludzi i robiąc z tego barbarzyński światowy medialny spektakl na użytek przekonania świata o terrorystycznym zagrożeniu ...

        Ale czy aby na pewno to są dobre wzorce ?

        Re: Bez przesady... jaki to zabytek
        • spock2 Re: "Idźmy z duchem czasu ...." 23.08.12, 15:26
          Nie bredź.
          • 1stanczyk Czytales raport senackiej komisji z 2004 roku ? 23.08.12, 16:11
            Raport senackiej komisji na opracowanie którego przeznaczono pewnie pięciokrotnie mniej niż na aferę "rozporkową" Clintona ..

            Raport w którym czarno na białym napisane jest, że śledzenie finansowania zamachowców jest bez znaczenia dla szukania winnych tym zamachom !!!

            Tak długo, jak długo nie będzie poważnego czy to amerykańskiego czy to niezależnej komisji raportu w sprawie wydarzeń z 11 wrzesnia 2001 roku w tak długo nie można wykluczyć żadnej hipotezy.

            Ten dotychczasowy opublikowany w 2004 roku przez Amerykanów jest niczym więcej jak amerykańską kompromitacją.

            Niezrozumiale bo niepotrzebne amerykańskie morderstwo Oussama Ben Laden'a tylko potwierdza liczne wątpliwości co do dotychczasowej wersji wydarzeń.

            W porównaniu z nim ten MAK-owski i ten Millera w sprawie "lądowania" w Smoleńsku są niedościgłym wzorcem.

            Re: "Idźmy z duchem czasu ...."
            • Gość: spock2 Re: Czytales raport senackiej komisji z 2004 roku IP: 193.111.166.* 23.08.12, 16:59
              Co to ma wspólnego z tą ruderą paranoiku?
              • 1stanczyk "Co to ma wspólnego z tą ruderą paranoiku?" 24.08.12, 14:49
                "Co to ma wspólnego z tą ruderą paranoiku?"

                To, że w bankach "pracują" (wysyłając posty na forum GW) bezmózgie, wszystkowiedzące, chciwe półgłówki to nie jest nic nowego.
                Przykład (w tym wypadku NY) jako argument na rzecz wyburzenia, nie tyle rudery, co rzadkiego w Warszawie zabytku jakim są ruiny kamienicy sprzed stu lat sprowokował tą, przyznaje oderwaną od sedna tematu, refleksje na temat wyburzania w NY.

                Re: Czytales raport senackiej komisji z 2004 roku
          • 1stanczyk Czytales raport senackiej komisji z 2004 roku ? 23.08.12, 16:26
            Raport senackiej komisji na opracowanie którego przeznaczono pewnie pięciokrotnie mniej niż na aferę "rozporkową" Clintona ..

            Raport w którym czarno na białym napisane jest, że śledzenie finansowania zamachowców jest bez znaczenia dla szukania winnych tym zamachom !!!

            Tak długo, jak długo nie będzie poważnego czy to amerykańskiego czy to niezależnej komisji raportu w sprawie wydarzeń z 11 wrzesnia 2001 roku w tak długo nie można wykluczyć żadnej hipotezy.

            Ten dotychczasowy opublikowany w 2004 roku przez Amerykanów jest niczym więcej jak amerykańską kompromitacją.

            W porównaniu z nim ten MAK-owski i ten Millera w sprawie "lądowania" w Smoleńsku są niedościgłym wzorcem.

            Niezrozumiale bo niepotrzebne amerykańskie morderstwo Oussama Ben Laden'a tylko potwierdza liczne wątpliwości co do dotychczasowej wersji wydarzeń.

            Re: "Idźmy z duchem czasu ...."
        • Gość: John strajmy się myśleć IP: *.apus-net.pl 23.08.12, 16:41
          W Nowym Yorku nikt się również nie przejmował jakimiś

          Oj nie znasz faktów kochaniutki, w samym centrum Manhattanu jest XVII wieczny cmentarz pierwszych osadników. W samiutkim centrum
          • 1stanczyk Fakty faktami a "taiming taimingiem". To bylo 23.08.12, 16:55
            w czasach kiedy Ameryka była "Ameryką".
            Dzisiaj, taka jaka była, jest już tylko wyblakłym przebrzmiałym wspomnieniem
          • spock2 Re: strajmy się myśleć 23.08.12, 17:01
            Jak nie widzisz różnicy pomiędzy starą rozpadającą się ruderą nie mającą żadnej wartości historycznej a cmentarzem pierwszych osadników to tylko współczuć braku rozumu.
            • Gość: taki gość Re: strajmy się myśleć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 17:13
              cmentarz pierwszych osadników na Manhattanie to tylko przykład pokazujący ten sam problem w innej skali.

              nie wiem, jak można być tak tępym, żeby nie zrozumieć intencji osoby, która o tym napisała.

              w ogóle to ręce opadają jak to wszystko czytam. sami postępowi obrońcy praw własnościowych. co wam z tego przyjdzie, że powstanie tam kolejny zamknięty i niedostępny dla was apartamentowiec? jaki wy macie z tego interes, że ktoś zarobi kupę kasy, a równocześnie pozbawi nas wszystkich wspólnego dziedzictwa? co to za jakaś pseudo wolnościowa mentalność, naprawdę nie widzicie, że jacyś goście chcą po prostu zrobić za wszelką cenę dobry interes mając wszystkich i wszystko gdzieś, i chcą to zrobić kosztem naszego wspólnego dobra? to, że ten budynek był w marnym stanie nie wzięło się z niczego, tylko było planowym działaniem. gdyby jednak piętnowano wyburzanie nawet takich ruin, to by jeden deweloper z drugim dwa razy się zastanowił, czy warto. a w tym przypadku naprawdę nie warto, tam w okolicy jest sporo miejsca, dlaczego komuś usr...ało się budować akurat na miejscu 100 letniego budynku? tego pojąć nie mogę zupełnie!
      • Gość: m Re: Bez przesady... jaki to zabytek IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.12, 16:37
        Tak, jakbyś w ogóle nie rozumiał problemu! Tu nie chodzi o - cyt.: "ruderę", ale o to, że znów jakiś poszarpany deweloper, bez wiedzy i bez zgody szarogęsi się tam, gdzie ani władzy ani autorytetu nie ma.
        • spock2 Re: Bez przesady... jaki to zabytek 23.08.12, 17:03
          I bardzo dobrze zrobił że ominął głupie prawo, bo głupie prawo trzeba omijać. Dzięki temu ludzie mają prace a deweloper nie mrozi niepotrzebnie pieniędzy i na miejscu tej szpecącej rudery powstanie coś bardziej wartościowego. W Szczecinie od kilkunastu lat w centrum miasta stoi rudera po kinie kosmos, no mozaika z lat 60-tych jest zabytkowa...
    • polujacy_na_kaczki Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... 23.08.12, 14:43
      Piszecie o kamienicy, ale na zdjęciu jest zagrażająca bezpieczeństwu rudera.
      • 1stanczyk Pewnie nigdy nie widziałeś z jaką pieczołowitością 23.08.12, 15:13
        pozostawia się ściany zewnętrzne stuletnich kamienic (na przykład w centrum Paryża w którym nie są żadną rzadkością) by wbudować w nie nowoczesne w środku budynki.
        W Warszawie nieomal nie ma starej zabudowy i jeśli to co z niej pozostało potraktujemy jak w opisanym przypadku to za sto lat nasze wnuki będą miały nas, i słusznie, za barbarzyńców.

        Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma
        • polujacy_na_kaczki Re: Pewnie nigdy nie widziałeś z jaką pieczołowit 23.08.12, 17:33
          1stanczyk napisał:

          > pozostawia się ściany zewnętrzne stuletnich kamienic (na przykład w centrum Par
          > yża w którym nie są żadną rzadkością) by wbudować w nie nowoczesne w środku bu
          > dynki.
          > W Warszawie nieomal nie ma starej zabudowy i jeśli to co z niej pozostało potra
          > ktujemy jak w opisanym przypadku to za sto lat nasze wnuki będą miały nas, i s
          > łusznie, za barbarzyńców.
          >
          > Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma
          Czy fenomenalnych architektów renesansu uważamy za barbarzyńców? Wszak oni nie mieli żadnych oporów nie tylko przed burzeniem średniowiecznych domów (bo nowe były nie tylko ładniejsze, ale i praktyczniejsze i o wiele wygodniejsze), ale i przed przebudowywaniem średniowiecznych zamków (widziałeś może Wawel?). Bardziej bym się martwił o centra małych miast, w których lokalne władze fundują sobie "nowe starówki"- niby stylizowane, ale głównie kiczowate i pozbawione jakiegokolwiek stylu (zobacz np. w Polkowicach, albo w Głogowie).
        • polujacy_na_kaczki Re: Pewnie nigdy nie widziałeś z jaką pieczołowit 23.08.12, 20:20
          1stanczyk napisał:


          > W Warszawie nieomal nie ma starej zabudowy i jeśli to co z niej pozostało potra
          > ktujemy jak w opisanym przypadku to za sto lat nasze wnuki będą miały nas, i s
          > łusznie, za barbarzyńców.

          Nasze wnuki raczej zdziwią się, że choć europejskie miasta pełne są nawet kilkusetletnich budynków, to prawie nie ma w nich budynków z przełomu wieku XX i XXI. A nie będzie ich głównie dla tego, że zamiast je budować my wolimy troszczyć się o stare rudery. Nie każdy stary budynek zasługuje na miano zabytku. Niebawem pierwsze bloki z wilekiej płyty będą mogły uzyskać status zabytku.
          • andrzej.sawa Re: Pewnie nigdy nie widziałeś z jaką pieczołowit 23.08.12, 22:09
            Niestety,mam podejrzenie,że ty jesteś starą ruderą - umysłową.
            • polujacy_na_kaczki Re: Pewnie nigdy nie widziałeś z jaką pieczołowit 24.08.12, 15:40
              andrzej.sawa napisał:

              > Niestety,mam podejrzenie,że ty jesteś starą ruderą - umysłową.
              I kolejny "mistrz ciętej riposty". Człowieku, powiedz mi, dla czego tak Ci zależy na starym, sypiącym się budynku? Bo jakoś nie wierzę, że człowiek na tak niskim poziomie kultury (wszak kulturalny, inteligentny człowiek nie będzie tracił czasu na wymyślanie niezbyt wyrafinowanych inwektyw tylko po to, żeby spróbować obrazić nieznanego mu człowieka na publicznym forum w Internecie) przejmował się architekturą czy historią. A na przyszłość jeśli chcesz kogoś obrazić, to się bardziej postaraj. Może poświęć więcej czasu na wymyślanie inwektyw. Najwyraźniej między kolejnym odcinkiem Simpsonów a powtórkami Tańca z gwiazdami masz za mało czasu na myślenie. Ale po co ja się wysilam, za tydzień koniec wakacji i pewnie znikniesz z forum, bo wrócisz do gimnazjum i rodzice dadzą Ci szlaban na komputer. Przynajmniej taką mam nadzieję.
              P. S. Czy dzieciak w Twoim wieku nie powinien grać w piłkę, albo bawić się klockami, zamiast pisać bzdury na forach? Boję się, że Twoje zachowanie nie wpłynie pozytywnie na Twój rozwój psychiczny, emocjonalny i fizyczny. Jeszcze wyrośniesz na niedostosowanego dziwaka bez pracy i znajomych. Po trzydziestce mieszkającym ze starzejącymi się rodzicami, którzy nigdy nie zrezygnują z zachęcania Cię do wyjścia z domu i znalezienia sobie dziewczyny.
              • andrzej.sawa Re: Pewnie nigdy nie widziałeś z jaką pieczołowit 24.08.12, 18:19
                Jak przez lata się nie dba,to nic dziwnego,że później jest rudera.Trochę znam się na budownictwie i wiem,że wystarczy nie dbać,a ruinacja następuje "sama"
                • polujacy_na_kaczki Re: Pewnie nigdy nie widziałeś z jaką pieczołowit 24.08.12, 21:11
                  andrzej.sawa napisał:

                  > Jak przez lata się nie dba,to nic dziwnego,że później jest rudera.Trochę znam s
                  > ię na budownictwie i wiem,że wystarczy nie dbać,a ruinacja następuje "sama"
                  No jasne, że tak. Problem w tym, że cofnięcie czasu i dbanie o tę kamienicę jest, przy obecnym stanie wiedzy, niemożliwe.
                  • 1stanczyk "dbanie o tę kamienicę jest, przy obecnym stanie 25.08.12, 17:10
                    "dbanie o tę kamienicę jest, przy obecnym stanie wiedzy, niemożliwe."

                    Dzisiaj, kiedy "lądujemy" na Marsie, nieomal nie ma rzeczy niemożliwych.
                    Są tylko bardziej lub mniej kosztowne.

                    Re: Pewnie nigdy nie widziałeś z jaką pieczołowit
                    • polujacy_na_kaczki Re: "dbanie o tę kamienicę jest, przy obecnym sta 26.08.12, 12:40
                      1stanczyk napisał:

                      > "dbanie o tę kamienicę jest, przy obecnym stanie wiedzy, niemożliwe."
                      >
                      > Dzisiaj, kiedy "lądujemy" na Marsie, nieomal nie ma rzeczy niemożliwych.
                      > Są tylko bardziej lub mniej kosztowne.
                      >
                      Pozwól, że powtórzę Ci cały mój post:
                      "Problem w tym, że cofnięcie czasu i dbanie o tę kamienicę jest, przy obecnym stanie wiedzy, niemożliwe. "
                      Bez względu na pieniądze manipulacje czasem są dziś niemożliwe. No i cóż takiego wielkiego w locie na marsa? Dopóki nie wysyłamy na niego ludzi nie ma się czym ekscytować. Wszak do tego wystarcza technologia z lat '70 ubiegłego wieku.
                  • andrzej.sawa Re: Pewnie nigdy nie widziałeś z jaką pieczołowit 25.08.12, 19:29
                    A o pokraczny pkin dba się?Gdzie logika?
                    • polujacy_na_kaczki Re: Pewnie nigdy nie widziałeś z jaką pieczołowit 26.08.12, 12:37
                      andrzej.sawa napisał:

                      > A o pokraczny pkin dba się?Gdzie logika?
                      Dba się. Bo jest używany. Gdyby nie było w nim biur, muzeum, instytucji itd. nikt by o niego nie dbał i pewnie prędzej czy później by się rozpadł (znając solidność sowieckich produktów, to pewnie później). Budynki nie istnieją dla samego istnienia. Pusty budynek niszczeje.
      • andrzej.sawa Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 23.08.12, 18:19
        polujacy_na_kaczki napisał:

        > Piszecie o kamienicy, ale na zdjęciu jest zagrażająca bezpieczeństwu rudera.


        Twoje poglady są ruderą,a pkin im stalina stoi,i to w stolicy.
        • polujacy_na_kaczki Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 23.08.12, 20:17
          andrzej.sawa napisał:


          > Twoje poglady są ruderą
          O kurcze, ależ cięta riposta! Zaiste, to Ty musisz mieć rację, skoro usiłujesz mnie obrazić. Przecież gdybyś nie miał racji, to użyłbyś merytorycznych argumentów, które przemówiłyby w obronie starej kamienicy.
          > a pkin im stalina stoi,i to w stolicy.
          Po pierwsze: PKiN (wielkimi literami, bo to akronim). Po drugie: tak, stoi. Jest paskudną, ciężką bryłą. Ma ponad pół wieku (i przez te pół wieku my, Polacy, nie potrafiliśmy w Warszawie wybudować niczego wyższego) i jest dość paskudny, żeby go wyburzyć. Ale jest też w dobrym stanie technicznym i wyburzenie go byłoby nierozsądne (koszt wyburzenia i wybudowania nowego wieżowca przewyższa koszt utrzymania, podczas gdy wspomniana rudera wymagała remontu, a właściwie odbudowy, znacznie kosztowniejszej niż wybudowanie nowego, praktyczniejszego budynku)
          • andrzej.sawa Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 23.08.12, 22:06
            polujacy_na_kaczki napisał:

            > andrzej.sawa napisał:
            >
            >
            > > Twoje poglady są ruderą
            > O kurcze, ależ cięta riposta! Zaiste, to Ty musisz mieć rację, skoro usiłujesz
            > mnie obrazić. Przecież gdybyś nie miał racji, to użyłbyś merytorycznych argumen
            > tów, które przemówiłyby w obronie starej kamienicy.
            > > a pkin im stalina stoi,i to w stolicy.
            > Po pierwsze: PKiN (wielkimi literami, bo to akronim). Po drugie: tak, stoi. Jes
            > t paskudną, ciężką bryłą. Ma ponad pół wieku (i przez te pół wieku my, Polacy,
            > nie potrafiliśmy w Warszawie wybudować niczego wyższego) i jest dość paskudny,
            > żeby go wyburzyć. Ale jest też w dobrym stanie technicznym i wyburzenie go było
            > by nierozsądne (koszt wyburzenia i wybudowania nowego wieżowca przewyższa koszt
            > utrzymania, podczas gdy wspomniana rudera wymagała remontu, a właściwie odbudo
            > wy, znacznie kosztowniejszej niż wybudowanie nowego, praktyczniejszego budynku)


            Gówno w postaci pkin im.józefa stalina powinno być wyburzone,bo to obraza dla architektury,i dla Polaków.Przy okazji tej budowli zniszczono sporo budynków, zamieszkanych przez kilka tysięcy ludzi.
            • polujacy_na_kaczki Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 24.08.12, 12:38
              andrzej.sawa napisał:


              > Gówno w postaci pkin im.józefa stalina powinno być wyburzone,bo to obraza dla a
              > rchitektury,i dla Polaków.Przy okazji tej budowli zniszczono sporo budynków, za
              > mieszkanych przez kilka tysięcy ludzi.
              Nie wiem, czy zamieszkanych przez kilka tysięcy ludzi (kilka tysięcy to liczy małe miasteczko, albo spore osiedle). Wyburzyć PKiN? Czemu nie. Ale nie z powodów ideologicznych (ideologia jest dla głupców, którzy łatwo dają się oszukać politykom, ci zaś wciskają głupcom ideologię, by łatwiej było nimi kierować), tylko estetycznych. Pamiętajmy jednak, że PKiN jest dla wielu ludzi symbolem Warszawy. Ale tak jak niektórzy Wrocławianie (w tym ja) nie mogli się pogodzić z wyburzeniem Poltegor'u, tak dziś większość uważa, że Sky Tower jest jego godnym i o wiele lepszym następcą.
    • leo-art Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... 23.08.12, 14:56
      Gdyby to było państwo prawa, to po prostu trzeba by zabrać inwestorowi działeczkę.. transakcję uznać za nieważną... ewentualnie sprzedać i dać klientowi marne odszkodowanie.. Ale swołoczy trzeba by zabrać - a z odszkodowania potrącić straty dla architektury. Wiedział dobrze, że popełnia przestępstwo. Nie miał na to zgody, a sobie zrobił jak chciał. Takiemu Sobiesiakowi również powinno się zabrać działeczkę, powiedzieć mu won. Działeczkę odsprzedać, Sobiesiakowi dać marne odszkodowanie....
      Śmiech na sali, że państwo ściga człowieka za wycięcie przełamanego wiatrem drzewa, a Sobiesiak wycinając las jest bezkarny.
      Tymczasem państwo polskie jest państwem mafii katolicko-ateistycznej. RAbują mordują w biały dzień. Na chwałę ich boga - szmalu.
      • misfire01 Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 24.08.12, 10:53
        Nie popełnił przestępstwa. Budynek z jakichś powodów nie był wpisany do rejestru zabytków.
        Jeśli "państwo" do tego stopnia nie dba o swoją jakość, niech się nie dziwi efektom.
        • polujacy_na_kaczki Re: Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma 24.08.12, 12:41
          misfire01 napisał:

          > Nie popełnił przestępstwa. Budynek z jakichś powodów nie był wpisany do rejestr
          > u zabytków.
          > Jeśli "państwo" do tego stopnia nie dba o swoją jakość, niech się nie dziwi efe
          > ktom.
          Nie każdy stary budynek zasługuje na miano zabytku. Stuletnich kamienic jest w Polsce mnóstwo i obejmowanie ich wszystkich opieką konserwatorską jest tak kosztowne, jak i bezzasadne. Zadajmy sobie pytanie, czy zachowanie rudery (nawet po odbudowie) na prawdę leży w interesie społecznym? Czy pieniądze, które wydano by na jej remont nie posłużyły by lepiej, gdyby wyremontowano za nie zamieszkane kamienice?
    • Gość: Julka Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... IP: 31.178.124.* 23.08.12, 15:16
      O zabytki trzeba dbać, a to kosztuje. To była niebezpieczna ruina, szpecąca okolice Pragi. Dobrze zrobili. Jak puszczą metro i tramwaje, to wszystkie domy w okolicy Targowej same się zawalą.
    • Gość: martica wrescie zburzyli ruine IP: 62.22.53.* 23.08.12, 15:16
      ktora zagrazala zyciu okolicznych mieszkancow i ktora byla miejscem spotkan okolicznej zulerii. To cos na zdjeciu to jest kamienica, te pare scian nieokreslonego koloru?? Litosci, przestancie plakac za burzonymi ruinami, chyba ze chcecie zeby Praga na zawsze pozostala zadupiem. a jak sie wam takie

      A konserwator to najwiekszy hamulcowy - polecam historie radomskiej 'Karszowki' - krolewskiej meliny, ktora jest teraz peikna restauracja, a na to nie chcial zgodzic sie konserwator. lepiej miec meline
    • gogo2012 Uff, na szczęście idzie nowe, lepsze... 23.08.12, 15:21
      a co tam robić, duchy wywoływać?
      A może zrobić muzeum i się zbierać raz w miesiącu i zastanawiać co dalej?
      I dobrze że zburzyli, będzie plac zabaw dla dzieciaków albo nowy budynek mieszkalny albo po prostu i jedno i drugie - czysto, nowo i ładnie.
      • Gość: 102 Re: Uff, na szczęście idzie nowe, lepsze... IP: *.home.aster.pl 03.09.12, 13:24
        lecz się kretynie
    • philosophe Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... 23.08.12, 15:22
      Wszystkie glosy oburzenia, to na ogol zlosc tych, ktorzy nie dostali oczekiwanej lapowki. Miasto Warszawa od dziesiatkow lat obojetnie obchodzi sie z zabytkami, rujnujac administrowane przez siebie budynki, ktore powinny zostac natychmiast oddane bylym wlascicielom.Banda obludnych lapowkarzy, ( z"Bufetowa" i jej poddanymi), ktorzy boja sie brac i dlatego czekaja na wyrafinowane sposoby uzyskania korzysci lapowkarskich (tylko przez specjalne osoby, lub blokowanie), udaja urzednicza gorliowosc, tamujac i utrudniajac postepowania reprywatyzacyjne. Uczciwy architekt szwajcarski, ktory wytknal im podlosc i nieuczciwosc, nie zgadzajac sie na pogwalcenie obcych praw wlasnosci, odstapil z tego powodu od projektu muzeum na pl.Defilad. Jesli panstwo chce miec zabytki, to niech sobie wykupi nieruchomosci od wlascicieli i o nie dba, lub niech zaplaci za zrujnowanie nielegalnie zajmowaqnych nieruchomosci.
    • ted1 Jak zburzyć stuletnią kamienicę? Inwestor ma sp... 23.08.12, 15:36
      "A z punktu widzenia nadzoru budowlanego wszystko jest w porządku"

      Nie, nie jest w porządku. I PINB powinien za to polecieć ze stanowiska.
    • Gość: adrum1 Zgadza się - draństwo, nieudolność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 15:44
      i niekompetencja urzędów
      • Gość: nienowe Niech już nie budują nowych apartamentów,bo kryzys IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.12, 00:25
        i przez najbliższe 20 lat nowe mieszkania będą stały puste, bo nie będzie chętnych na kupno mieszkań.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka