Dodaj do ulubionych

Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to mi...

    • lisa2 Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to mi... 17.09.12, 18:00
      A gdzie tam można kupić kartofle i świeże pieczywo?
      • kdk Re: Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to 17.09.12, 18:12
        lisa2 napisał:

        > A gdzie tam można kupić kartofle i świeże pieczywo?

        W sklepie spożywczym.

        Podejrzewam, że pytając o kartofle chodziło o ziemniaki. Tak to przynajmniej nazywa się w Warszawie.

        • intransigent Re: Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to 18.09.12, 10:26
          kdk napisał:

          > lisa2 napisał:
          >
          > > A gdzie tam można kupić kartofle i świeże pieczywo?
          >
          > W sklepie spożywczym.
          >
          > Podejrzewam, że pytając o kartofle chodziło o ziemniaki. Tak to przynajmniej na
          > zywa się w Warszawie.
          >

          Z balonu nie widać, dlatego dziewczę pyta.
    • Gość: Marci Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to mi... IP: 178.73.48.* 17.09.12, 18:12
      Dajcie spokój już z tym miasteczkiem Wilanów.
      Czyzby któryś z redaktorów chciał tam mieszkanie sprzedać ?
      Raczej wioska Wilanów byłaby lepszą nazwą.
      Wszędzie daleko brak infrastruktury.
      Ursynów również zachwycał na przełomie lat 70 i 80
      Jedno i drugi to blokowiska wybudowane na peryferiach tylko że na Ursynowie jest metro - cała różnica
    • lisa2 Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to mi... 17.09.12, 18:12
      Jeszcze inne spostrzeżenie:

      Czym się różniła zabudowa starej Pragi od miasteczka Wilanów - wielkością!

      Gdy w zamkniętych podwórkach pobiło się dwóch pijanych sąsiadów, to przeszkadzali jedynie 20 innym lokatorom, w MW przeszkadzają już 400.

      Poza tym, na Pradze gdy cię okradnie ktoś, to na wołanie Policja zaraz znajdzie się obok ciebie jakiś patrol, a tu możesz wołać do us... śmierci - nikt nie słyszy.
    • lisa2 Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to mi... 17.09.12, 18:22
      Tak patrzę na to pierwsze zdjęcie z balonu i zastanawiam się, czym się różni ta zabudowa od PRL-owskiej wielkiej płyty? Domy podobne do siebie jak dwie krople wody, wszystko kolorystycznie takie samo - ot tam 5 wzorów klocków i powielone na kilka sposobów, żadnego zróżnicowania ani architektury, ani kolorystyki. Żadnego zaplecza - żłobków, przedszkoli, szkół, sklepów, kin, teatrów, przychodni, szpitali.

      Rozumiem, że to dopiero początek, ale miejsca w tej sypialni już nie ma - więc gdzie to postawią, wewnątrz podwórek?
      • pascalek Re: Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to 18.09.12, 10:19
        lisa2 napisał:

        > wody, wszystko kolorystycznie takie samo - ot tam 5 wzorów klocków i powielone
        > na kilka sposobów, żadnego zróżnicowania ani architektury, ani kolorystyki. Ża
        > dnego zaplecza - żłobków, przedszkoli, szkół, sklepów, kin, teatrów, przychodni
        > , szpitali.

        To, że na zdjęciach z balonu nie widać sklepów, usług, przedszkola, Orlika czy szpitala Medicovera nie oznacza, że one nie istnieją.

        > Rozumiem, że to dopiero początek, ale miejsca w tej sypialni już nie ma - więc
        > gdzie to postawią, wewnątrz podwórek?
        >

        Z balonu pewnie również nie widać, że niedaleko świątyni rusza budowa przedszkola publicznego i szkoły. Pustej działki pod centrum handlowe przy Przyczółkowej też pewnie nie widać na zdjęciach.

        Nie twierdzę, że MW jest ideałem, ale plucie jadem na podstawie kilku zdjęć z lotu ptaka, w dodatku kiepskiej jakości, świadczy tylko i wyłącznie źle o wypowiadającym się.
    • black_garters Jakaż to perspetkywa? 17.09.12, 19:23
      Tak zwane Miasteczko Wilanów zostało wybudowane na terenie zalewowym. Osuszano ten teren przez ca 2 lata. Uwarunkowania terenowe nie pozwoliły na jakiekolwiek zróżnicowanie wysokości zabudowy (cena, cena!). Co się tam dzieje na podziemnych parkingach? Gdy 2 lata temu do przelania się Wisły przez wały brakowało 20 cm rozważano poważnie ewakuację całego "miasteczka". Świątynia OB (nie - Sejm 4-letni wotował za zupełnie inną świątynią: Najwyższej Opatrzności) - niestety ma architekturę (wybaczcie!) wyciskarki do cytryn. Tu i tam bywa gorzej!
      • Gość: wacek Re: Jakaż to perspetkywa? IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.12, 21:39
        Dziwne, że MW boli tak strasznie tyle osób. Zaleją ich, zabudują szarymi blokami, utkną w korkach bez metra; litościwi forumowicze - przecież nie musicie tak się o nich martwić, a dobrze im tak.
      • intransigent Re: Jakaż to perspetkywa? 18.09.12, 10:25
        black_garters napisała:

        > Tak zwane Miasteczko Wilanów zostało wybudowane na terenie zalewowym. Osuszano
        > ten teren przez ca 2 lata.

        Przy czym jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Osuszano wykopy pod bloki z powodu wysokiego poziomu wód gruntowych w okolicy.

        > Uwarunkowania terenowe nie pozwoliły na jakiekolwiek
        > zróżnicowanie wysokości zabudowy (cena, cena!). Co się tam dzieje na podziemny
        > ch parkingach?

        W zeszłym roku bywało mokro - zasługa opadów i wysokiego poziomu wód gruntowych.

        > Gdy 2 lata temu do przelania się Wisły przez wały brakowało 20 c
        > m rozważano poważnie ewakuację całego "miasteczka". Świątynia OB (nie - Sejm 4-
        > letni wotował za zupełnie inną świątynią: Najwyższej Opatrzności) - niestety ma
        > architekturę (wybaczcie!) wyciskarki do cytryn. Tu i tam bywa gorzej!

        Gdzie wyczytałeś bajki o rzekomo planowanej ewakuacji? Gdyby po tej stronie Wisły brakowało 20 cm, to Praga już by pływała, bo tam wały niższe.
    • Gość: życzliwy Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to mi... IP: *.home.aster.pl 17.09.12, 21:44
      nie rozumiem skąd ten cały jad. Mieszkałem 20 lat z rodzicami na saskiej kępie i przyszła pora znaleźć własne mieszkanie. Brałem pod uwagę prawie wszystkie dzielnice poza takimi jak rembertów czy południowy wawer. Wilanów wykluczyłem bo "daleko", bo bloki, bo sypialnia - ogółem stereotypy. Zjeździłem wszystkie dzielnice i byłem już zrezygnowany bo nic nie pasowało do mojej młodej, tworzącej się rodziny. Dopiero moja dziewczyna namówiła mnie, żeby chociaż zobaczyć MW. Pojechaliśmy, zobaczyliśmy i zmieniłem zdanie. Cicho, spokojnie, 20 minut do centrum, jest gdzie biegać, jest przedszkole, medyk, a zagęszczenie bloków mniejsze niż na saskiej kępie - którą uwielbiam - ale widok sąsiada dłubiącego w nosie z sąsiedniego osiedla, oddalonego o niecałe 10m jest wątpliwą przyjemnością. Mając do wyboru 45m na saskiej kępie albo 70m w MW za tą samą cenę wybrałem MW i nie żałuję. Dla mnie to był najlepszy kompromis. Mam wrażenie, że większość pisząca tutaj bardziej podnieca się rozdzielaniem ludzi na przyjezdnych i tutejszych oraz na "warszawskość" dzielnic, bo to niby jedna ma być bardziej warszawska niż druga. Brzmi to jakby nikt z was jeszcze nie stał przed wyborem własnego mieszkania w Warszawie.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Ragol Re: Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 21:23
        Skąd zawiść? A bo pisuary nie mogą ścierpieć, iz MW w ostatnich x-wyborach dawała PO prawie 90% głosów, przy 85% frekwencji...
        Jak wy lemingi mogliście... :)
    • Gość: __ Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to mi... IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 22:16
      Przynajmniej na zdjęciu nie wygląda to dobrze. Takie komunistyczne blokowisko, tyle że na końcu świata, gorzej zbudowane i bez jakiegokolwiek planu. Może za 20 lat coś z tego będzie. Chociaż z drugiej strony może to tylko na zdjęciu - sam tam nigdy nie byłem. Ale też nigdy nie miałem po co tam jechać, co też nie świadczy najlepiej o osiedlu.
    • kdk BZDURY 18.09.12, 09:47
      Ludzie,

      ilość bzdur (nie mam innego słowa na to) jaką tu powypisywaliście o MW woła o pomstę do nieba:
      "wybudowane bez planu" - jako chyba jedyne osiedle ma szczególowy plan + wizje architektoniczną
      "jednakowe bloki" - to nawet trudno komentować, każda elewacja inna (choć trzyma "lokalny styl"), kolory od białego do czarnego
      "teren zalewowy" - nawet przy groźbie pwoodzi MW było poza strefa niebezpieczeństwa
      "niska zabudowa z powodu uwarunkowań geologicznych" - niska zabudowa nie jest wadą! a jest niska z powodu planu miejscowego, a ten z powodu sąsiedztwa pałacu
      "brak sklepów spożywczych" - średnio na blok wypadnie z jeden, ja ze swojego okna WIDZĘ trzy
      "brak knajp, punktów usługowych" - w samym bloku róg Klimczaka/Rzeczpospolitej jest ich 6, w całym MW jest z kilkadziesiąt (50?) zagospodarowanych lokali usługowych
      "brak zieleni" - w około zieleń po horyzont, a w MW różne "osie" z zielenią
      "ciasne podwórka" - średnie podwórko ma z 1500 m2
      "brak ulic, chodników" - brak jednej ulicy - Branickiego. Reszta bloków stoi jak najbardziej przy ulicach, z chodnikami i ścieżkami rowerowymi
      "brak szkoły, przedszkoli" - szkoła państwowa jest na Wiertniczej, róg MW. W samym MW zaczynają się prace nad budową nowej podstawówki. Przedzszkola państwowego brak, jest kilka prywatnych, państwowe będzie wkrótce budowane tam gdzie szkoła.
      "brak infrastruktury sportowej" - jest orlik + dwa fitnessy i dwa baseny (wliczając te w szkole na Wertniczej)
      "brak transportu publicznego" - przez MW przejeżdżają dwie linie autobusowe. Granice MW to Wilanowska i Przyczółkowa na których kursuje kilkanaście linii autobusowych.
      "daleko do centrum" - samochodem pojeżdżam rano do pracy na Mokotowie w 20 minut.

      Poza tym osiedle jest w budowie (wybudowane jest teraz gdzieś w 40%) i każdy miesiąc przynosi zmianę. Za kilka miesięcy będzie market spożywczy (jest w budowie), za kilkanascie galeria handlowa (jest w budowie na Rzeczpospolitej).

      Mieszkam tu od 3 lat, w MW po prostu żyję i "konsumuję" jak każdy mieszkaniec Warszawy - tu kupiłem wycieczki w biurze podroży, rowery dla rodziny, tu chodze do dentysty i fryzjera, tu mam swoją ulubioną w Warszawie knajpę, cukiernię, tu kupuję wędliny i warzywa. Tu oddaję ubrania do czyszczenia, odbieram pocztę, mam oddział swojego banku, tu tez mam swoje ulubione trasy biegackie i rowerowe.

      I to chyba jedyne osiedle, w którym ludzie organizują sobie dni mieszkańca, na którym przynoszą domowe ciasto na poczęstunek dla wszystkich, i dwa razy do roku sami z siebie zbierają się na sadzenie publicznej zieleni.

      pozdrawiam wszystkich życzliwych
      a jadących na stereotypach zapraszam do oglądania na miejscu
      • Gość: MW Re: BZDURY IP: *.play-internet.pl 19.09.12, 13:23
        Brawo kdk!
        Mądre i rzeczowe podsumowanie wypocin pseudomieszczan tak bardzo nienawidzących Miasteczka.
        • Gość: ggm Re: BZDURY IP: *.centertel.pl 19.09.12, 20:50
          Coz, zawisć, zawisć, zawisć...
    • Gość: Lokales i ten okropny bunkier w środku.... IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.12, 21:22
      aż chce się.....
    • Gość: MAX Blokowisko jak blokowisko... IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.09.12, 00:43
      ... niespecjalnie się różni od podobnych, tanich blokowisk na Bemowie, Białołęce, Tarchominie, Ursusie... (no może nigdzie nie ma tak dominującej sylwety kościoła). Tylko MW jest dalej i kosztowało (nabywców) dużo więcej. Nic dziwnego, że adresowane było do upośledzonej, społecznie niedowartościowanej grupy "warszawian" - tyko oni mogli łykać bloki na podwarszawskich łąkach jako "apartamenty".

      O ile podobne blokowiska na Bemowie, Białołęce czy Tarchominie miały niezaprzeczalną zaletę: cenę (o ile można zrozumieć, że ktoś woli 80-90m2 na zadupiu niż 40m2 w Centrum, to ciężko jest zrozumieć kogoś, kto kupował za podobną kasę 45m2 na zadupiu - w MW)... o ile można teraz nawet zrozumieć kupowanie tanich mieszkań w rejonie Białołęki, Bemowa - obecnie zostały bardzo dobrze skomunikowane trasą S8, to południe Warszawy jest komunikacyjną zapaścią, a mieszkańcy MW powoli (lecz zasłużenie) przejmują rolę mieszkańców Wąchocka, policjantów czy blondynek jako bohaterów niewyszukanych dowcipów o (łagodnie mówiąc) niezbyt lotnych...
      • Gość: Schechter Re: Blokowisko jak blokowisko... IP: 204.45.133.* 20.09.12, 10:32
        > ... niespecjalnie się różni od podobnych, tanich blokowisk na Bemowie, Białołęc
        > e, Tarchominie, Ursusie... (no może nigdzie nie ma tak dominującej sylwety kośc
        > ioła). Tylko MW jest dalej i kosztowało (nabywców) dużo więcej. Nic dziwnego, ż
        > e adresowane było do upośledzonej, społecznie niedowartościowanej grupy "warsza
        > wian" - tyko oni mogli łykać bloki na podwarszawskich łąkach jako "apartamenty"

        Co ty p..lisz, Wilanów dalej niż Białołęka, Tarchomin czy Ursus? Chyba na tej mapie, co wisi na dworcu PKS.

        > zkań w rejonie Białołęki, Bemowa - obecnie zostały bardzo dobrze skomunikowane
        > trasą S8,

        Dobre sobie... S8 na Białołęce.

        to południe Warszawy jest komunikacyjną zapaścią, a mieszkańcy MW pow
        > oli (lecz zasłużenie) przejmują rolę mieszkańców Wąchocka, policjantów czy blon
        > dynek jako bohaterów niewyszukanych dowcipów o (łagodnie mówiąc) niezbyt lotnyc
        > h...

        Południe Warszawy czyli co? Zielony Ursynów? Powsin? Warszawiaku z koziej dupy.
        • maskarade Re: Blokowisko jak blokowisko... 20.09.12, 22:24
          PO co się misiu purtasz, skoro nie masz racji. Wilanów wcale nie jest specjalnie bliżej Centrum niż Ursus, Białołęka czy nawet Tarchomin. To każdorazowo kilkanaście kilometrów. Wiem, że boli, ale to prawda. Więc z przedmówcą trzeba się zgodzić.
          Jeżeli jeszcze kwestionujesz istnienie s8 na Białołęce, to lepiej się nie kompromituj, słoiku. Faktem jest, że trasą S8 (czego niedawno sam doświadczyłem) można z Białołęki czy Marek w kilkanaście minut (w godzinach szczytu) dojechać do autostrady (tak, do autostrady w Konotopie). Ciekawe, ile słoik z MW dojedzie do autostrady (do bramek w Konotopie) o 8.30... Zgadzam się także, że południe Warszawy jest faktycznie komunikacyjnie odcięte od Warszawy - wisi na 2 arteriach (w tym Puławskiej), które są wiecznie zablokowane.
          Wiem, boli, ale co zrobić.
          • Gość: Schechter Re: Blokowisko jak blokowisko... IP: 174.34.174.* 21.09.12, 09:45
            Misia sobie możesz obejrzeć w Al. Solidarności, o ile wiesz gdzie to jest.

            > Jeżeli jeszcze kwestionujesz istnienie s8 na Białołęce, to lepiej się nie kompr
            > omituj, słoiku.

            Masz na mysli ten siedmiokilometrowy ogryzek drogi ekspresowej do Marek, z którego przebudową męczy się AVAX? Super, że udało im się w końcu poodsłaniać tam znaki D-7 i D-43. I tak jeszcze trochę brakuje do tej S8, która się zaczyna od Prymasa Tysiąclecia. No, ale dla przybysza z małej miejscowości most Grota to prawie autostrada.

            > Faktem jest, że trasą S8 (czego niedawno sam doświadczyłem) moż
            > na z Białołęki czy Marek w kilkanaście minut (w godzinach szczytu) dojechać do
            > autostrady (tak, do autostrady w Konotopie). Ciekawe, ile słoik z MW dojedzie d
            > o autostrady (do bramek w Konotopie) o 8.30...

            A tą autostradą jak rozumiem pomykasz po bigos do domu czy pracujesz otwierając te bramki?
            Mnie bramki w Konotopie latają koło dupy, tak jak i pewnie większości mieszkańców MW. Do centrum Warszawy dojazd jest bardzo dobry.

            > Wilanów wcale nie jest specjalni
            > e bliżej Centrum niż Ursus, Białołęka czy nawet Tarchomin. To każdorazowo kilka
            > naście kilometrów. Wiem, że boli, ale to prawda. Więc z przedmówcą trzeba się z
            > godzić.

            Z Miasteczka Wilanów do Ronda Dmowskiego, które dla twojej informacji znajduje się w miejscu, gdzie krzyżują się Al. Jerozolimskie z Marszałkowską, czyli w samiutkim centrum Warszawy, jest 8 km z kawałkiem. Jak skończysz dzisiaj odrabiać lekcje, to siądź nad mapą i napisz, ile tam jest z Tarchomina. Albo Ursusa. Masz rację, to boli tych, co tam mieszkają.

            • jurek7 Re: Blokowisko jak blokowisko... 02.10.12, 13:24
              Gość portalu: Schechter napisał(a):

              > Z Miasteczka Wilanów do Ronda Dmowskiego, które dla twojej informacji znajduje
              > się w miejscu, gdzie krzyżują się Al. Jerozolimskie z Marszałkowską, czyli w sa
              > miutkim centrum Warszawy, jest 8 km z kawałkiem. Jak skończysz dzisiaj odrabia
              > ć lekcje, to siądź nad mapą i napisz, ile tam jest z Tarchomina. Albo Ursusa. M
              > asz rację, to boli tych, co tam mieszkają.
              >

              Według google maps ze Świątyni Opatrzności do ronda Dmowskiego to około 9,5 km. Tyle samo jest z Ursusa. Ursus ma jednak tę zaletę, że można wsiąść w pociąg KM/SKM i dojechać do centrum w 16 minut (oczywiście rozkładowo, bo z koleją w Polsce nigdy nic nie wiadomo).
              A Tarchomin to oczywiście inna bajka.
              Jeśli musiałbym wybierać pomiędzy MW, Ursusem i Tarchominem, to przynajmniej pod względem komunikacyjnym wybrałbym jednak Ursus. Szczególnie, że wkrótce oddane zostaną do użytku jeszcze POW i Nowolazurowa.
              • Gość: Schechter Re: Blokowisko jak blokowisko... IP: 204.45.133.* 02.10.12, 15:00
                > Według google maps ze Świątyni Opatrzności do ronda Dmowskiego to około 9,5 km.
                > Tyle samo jest z Ursusa. Ursus ma jednak tę zaletę, że można wsiąść w pociąg K
                > M/SKM i dojechać do centrum w 16 minut (oczywiście rozkładowo, bo z koleją w Po
                > lsce nigdy nic nie wiadomo).

                Ci, którzy potrzebują dojechać ze Świątyni Opatrzności, mają zapewne własne limuzyny... Od skrzyżowania Sobieskiego z Al. RP, które wyznacza początek MW, jest właśnie owe 8 km z kawałkiem. A od PKP Ursus nieco więcej, bo 12 :) No i do stacji PKP w Ursusie to zdaje się trzeba jeszcze kawałek dojść z takiego na przykład Niedźwiadka, ale to szczegół. W każdym razie stawianie w jednym rzędzie Tarchomina z Wilanowem jest kompletną bzdurą.
      • tomjani Re: Blokowisko jak blokowisko... 20.09.12, 11:17
        Gość portalu: MAX napisał(a):

        > mieszkańcy MW powoli (lecz zasłużenie) przejmują rolę mieszkańców Wąchocka,
        > policjantów czy blondynek jako bohaterów niewyszukanych dowcipów o (łagodnie mówiąc)
        > niezbyt lotnych...

        Której to "lotności" jaskrawym przejawem są chociażby wyniki wyborów: bezapelacyjnie wygrywają POpaprańcy oraz bufet. Gdyby MW wybudowano za komuny - to na każdym apartamętowym balkonie niechybnie wisiałaby czerwona flaga z okazji 1 maja, 22 lipca, 7 listopada...
    • Gość: NIE marcin mazurek Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to mi... IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.12, 02:37
      Odradzam zatrudnienie budowlańca Marcina Mazurka ok. 30lat z Lublina , obecnie ukrywającego się w Dublinie. To niesolidny pracownik, podkrada pieniądze i nie rozlicza się z kolegami, pije w pracy i pracuje na czarno, bez faktur, pobiera wyłącznie zaliczki i i nie kończy prac.
    • Gość: Andrzej Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to mi... IP: 62.233.129.* 21.09.12, 12:54
      To koszmarek architektoniczny a nie miasteczko. Przypomina socrealistyczny MDM.
    • abszperwentyl koszary Wilanów raczej 03.10.12, 16:37
      koszary Wilanów raczej, w gruncie rzeczy to samo co na skarbka z gór tylko w nieco lepszym wydaniu
    • pathos_phobos Z balonu widać lepiej: Miasteczko Wilanów to mi... 03.10.12, 20:43
      Ja tam widzę bloczki na łące z wielką wyciskarką do cytryn na środku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka