tuli5 12.03.13, 21:28 Na Dworcu Wschodnim bardzo dbają o niesłyszących. Głośne zapowiedzi słychać w lecie nawet na Radzyminskiej Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bandher Skrzyknijmy się! 13.03.13, 00:26 Wiesz, kto w Twojej okolicy potrzebuje pomocy? Masz ciekawy pomysł jak tę pomoc zorganizować i chciał byś zachęcić innych do wspólnego działania? Wejdź na skrzyknijmysie.pl Skrzyknij sąsiadów do wspólnego działania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FrankA Audyt dworców. PKP przypomniało sobie o niepełn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.13, 03:01 Buahahaha! Centralny jako tako dostępny. No chyba siku zrobię ze śmiechu. Zupełnie niedawno próbowałam dostać się do Mariottu z drugiej strony ulicy (spod Dworca Centralnego) z dzieckiem w wózku. Efekt: 45 minut i to tylko dzięki pomocy ludziom. Wysiadłam na przystanku w Alejach Jerozolimskich pod dworcem. Ponieważ okazało się, że nikt nie pomyślał o tym, jak osoby na wózkach i z wózkami, podróżujące komunikacją miejską, mają dostać się na drugą stronę ulicy, pomyślałam naiwnie, że zapewne z poziomu Dworca Centralnego będzie to łatwiejsze. O, święta naiwności! Najpierw się okazało, że z przystanku też się nie dostanę na dworzec - na pewno nie korzystając z przejścia podziemnego (no chyba że popchnę wózek po schodach), drałowałam więc dookoła, by dostać się do hali głównej. Tam z kolei okazało się, że nie ma windy na niższy poziom. A nie - przepraszam jest. Trzeba tylko wiedzieć, że klucz do niej ma ochrona. Ale i to nie koniec. Gdy w końcu wsiadłam do windy (ale to proszę pani tylko jeden poziom niżej, potem i tak będzie musiała pani kogoś poprosić o pomoc w zniesieniu wózka), czekałam około 10 minut na zamknięcie się drzwi (nie mogły się zatrzasnąć). Ponieważ pan ochroniarz odszedł do swoich obowiązków, naciskając guziczek w windzie, połączyłam się z panem dyżurnym, który nakazał mi szybką ewakuację z windy (proszę paaani, ta winda ma 30 lat, ona się może między piętrami zatrzymać! Pani szybko z niej ucieka!). Ze łzami w oczach wylazłam (z wózkiem) z windy i ponownie udałam się do pana z ochrony, który zaproponował, że pomoże mi zjechać z wózkiem ruchomymi schodami. I tak też się stało. Dalej było już tylko weselej. W każdym razie podsumowując: z Dworca Centralnego na drugą stronę ulicy dostałam się tylko dzięki pomocy ochrony z hali dworca i przypadkowym przechodniom. Przemieszczając się sama z dzieckiem w wózku komunikacją miejską po Warszawie, zawsze powtarzam sobie, że jeszcze rok, dwa i wózek nie będzie konieczny. I zawsze wtedy z całego serca współczuję osobom, które przez całe życie muszą poruszać się na wózkach, bo miasto słabo jest przygotowane dla nich. Zaczyna do mnie wtedy docierać, co to znaczy miejska dżungla... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Audyt dworców. PKP przypomniało sobie o niepełn... IP: *.xdsl.centertel.pl 31.03.13, 23:27 Może to już późna godzina i coś do mnie nie trafia. Jak niepełnosprawny wsiądzie do standardowych wagonów, które jeżdżą po Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młodzieniec 73 lat Audyt dworców. PKP przypomniało sobie o niepełn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.13, 01:35 Dw. Wschodni-remont-niepełnosprawni GRANDA,GRANDA i jeszcze raz GRANDA!!!!!!!!!!!Decydentom 100% sprawnym dałbym ciężką walizę i pogonił parę razy z dołu na peron i z powrotem może by przynajmniej jakąś pochylnię zrobili na schodach wiodących na peron. 100 lat temu na dw.Wschodnim/Terespolskim/ przynamniej tragaże byli dostal parę zlotych/rubli/ i zatachal kufer na górę na peron a teraz same paniska to targaj starowino te swoje kufry jak ci się jechać zachcialo zamiast siedzieć w domu pod piecem.W PRL czlowieka mieli za nic a teraz czlowiek zwlaszcza niepelnosprawny lub stary jest niczym...............................!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tweenk Złe zdjęcie 06.05.13, 18:12 Zdjęcie z wysepką Intercity jest sprzed czyszczenia! Odpowiedz Link Zgłoś