Dodaj do ulubionych

Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych c...

IP: *.com 30.03.13, 14:24
Kępa mieszka na Tarchomińskiej? Współczuję mieszkańcom tej ulicy. Ci, co nadawali jej imię pewnie mieli dobre intencje i nie wiedzieli, że po latach jedyne skojarzenie Tarchomińskiej to nie będzie ładne pole pod Warszawą, a przebrzydłe blokowiska pobudowane na pustkowiach "byle tanio było" z najbardziej roszczeniową społecznością drenującą budżet prawdziwej Warszawy...
Obserwuj wątek
    • Gość: franek lanser i ch**y aktorzyna udaje cwaniaka?śmiech... IP: 31.179.100.* 30.03.13, 14:29
      • kawa_marago Re: lanser i ch**y aktorzyna udaje cwaniaka?śmiec 01.04.13, 21:31
        dokładnie...
        pchają się gdzie mogą z tym swoim "projektem" ale niestety- nie poleci orzeł Z gówna.
    • Gość: eM I fajnie, tylko już nie kaleczcie IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.13, 14:32
      warszawskich szlagierów, bo taki Stępowski to się w grobie przewraca słysząc te czkawkie.
    • Gość: bobo Jelita mi wywraca na lewą stronę IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.13, 15:28
      jak widzę pozerów marzących o sławie, jadących na wspomnieniu dawnej świetności. Zróbcie coś nowego geje.
    • robert_wwa Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych 30.03.13, 15:31
      Przynajmniej coś innego aniżeli listy "słoików" i "nie słoików" a jedni i drudzy siebie warci.
    • Gość: Piotr Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.13, 15:40
      Troche narzucaja polityczna poprawnosc. Ja jestem warszawiakiem z dziada pradziada i widze gigantyczna roznice pomiedzy ludzmi o takim pochodzeniu jak ja, a ludzmi o pochodzeniu wschodnim, a w szczegolnosci wiejskim (chlopskim). Ne ukrywam, ze nie przepadam za chlopami, nie przepadam za ich kultura, mentalnoscia i zwyczajami. Sa dla mnie obcy i momentami egzotyczni. A ich zasciankowosc, prostactwo, topornosc mnie razi.


      • Gość: oldcountry58 Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.dyn.optonline.net 31.03.13, 01:34
        Moj ojciec byl chlopem-rolnikiem i nastolatkiem kiedy byl zmuszony to katorzniczej pracy w SP.Odbudowywal stolice zebys Ty byl warszawiakiem.Stracil swoje zdrowie.To byla ciezka praca bez wynagrodzenia (300% normy). Czy jeszcze ktos zyje z tych junakow albo moze ich rodziny chca powiedziec o tych czasach i przezyciach? Dziekuje.
        • Gość: Piotr Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.13, 05:23
          Nie mowie o pojedynczych przypadkach. Mowie o kulturze i mentalnosci pewnej grupy spolecznej. Chlopi sa mi obcy, tak jak, powiedzmy, Mongolowie. Nawet nie twierdze, ze sa gorsi ode mnie, ale po prostu sa inni. Natomiast ich zasciankowosci, buractwa, prostactwa nie toleruje.
          • Gość: Paweł Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.13, 19:12
            Piotr, doskonale Cię rozumiem, sam mam z tym problem, problem dlatego, jestem obecnie z osobą o takim pochodzeniu, i bardzo często bywa trudno....to inny świat zdecydowanie.
            • Gość: Tyfus de Zoo Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.dynamic.chello.pl 01.04.13, 21:47
              Wyrwałeś chłopaka ze wsi?
      • Gość: prowincja Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.13, 13:01
        Rozumiem, że każdy Warszawiak to szlachcic i inteligent, którego rodzice i dziadkowie, to lekarze, inżynierowie, prawnicy.
        Przecież w Warszawie nie było robotników, a na prowincji nie mieszkała szlachta i inteligencja.
      • Gość: staruch Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.range86-183.btcentralplus.com 01.04.13, 17:13
        Czy ja wiem, poczytaj Myśliwskiego może.
    • Gość: sawa Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych c... IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.13, 15:40
      Jak zwykle różne wielepy wiedzą lepiej i wmawiają reszcie gawiedzi swoje.
      Prawdziwe słowa, to NIE MASZ CWANIAKA NAD WARSZAWIAKA....
      Nie bądź za cwany w Unrę odziany,
      To może mieć dla ciebie skutek opłakany
      Nie masz cwaniaka nad warszawiaka,
      Który by mógł go wziąć pod bajer lub pod pic
      • Gość: Warszawiak Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.jmdi.pl 30.03.13, 16:20
        Możesz mnie chamem zwać możesz mnie w mordę dać lecz od Warszawy won bo krew się będzie lać.
        Jestem Warszawiakiem z dziada - pradziada i krew mnie zalewa jak słyszę jadąc tramwajem Mostem Poniatowskiego kilka zagadniętych przez człowieka osób nie wiedziało gdzie jest ul Górnośląska. - Warszawiacy:)))
        • Gość: Łilson 007 Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.free.aero2.net.pl 30.03.13, 17:20
          Tak jest dlatego, że już Wyścig Pokoju nie jeździ!
        • Gość: stop idiotom Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.warszawa.mm.pl 30.03.13, 20:15
          A mnie krew zalewa jak jest ktoś takim imbecylem jak ty. Jak chcesz wiedziec gdzie jest Górnosląska to wiedz i nie narzucaj tego innym warszawiaku nietolerancyjny prostaku od pokoleń.
          • Gość: darth Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.13, 00:12
            Grzeczniej chamku, jeszcze się paru znajdzie i mordę może obić
            • Gość: stop burakom Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.free.aero2.net.pl 31.03.13, 09:55
              nie sądzę by bral do buzi...
            • Gość: stop idiotom Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.warszawa.mm.pl 01.04.13, 22:32
              Grzeczniej to odzywajcie się zakompleksione wielopokoleniowe buraki z nadętym ego i prostackimi móżdzkami. JAk się czyta te wasze prymitywne teksciny o wielopokoleniowych korzeniach to pusty śmiech ogarnia - z waszej tępty intelektualnej mizerii
        • Gość: hahahaha ha ha ha Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.13, 08:29
          Warszawiakiem jestem od pokolen i nie wiem, co z tego? Myslisz pajacu ze kazdy musi sie interesowac miejscem w ktorym zyje? Tu moj dziadek walczyl a mnie to miasto po prostu nie obchodzi - boli Cie to? Na oczy w zyciu targowka nie widzialem bo mi to zbedne, tak samo jak i ursynow mi sie kojarzy tylko z 1 stacja metra. Nie zesrajcie sie z ta Warszawa. Dumni jestescie a NIE MA Z CZEGO. Mowie to ja Warszawiak, pojedz sobie jeden z drugim pajace kochajace Warszawe(tak wam sie psy wydaje tylko, nic nie robicie zeby to miasto mialo jakakolwiek wartos) do Wiednia, Berlina, Pragi... Zobaczycie ze miasto moze byc przyjazne, ladne, zadbane a w Warszawie? Smrod i brud i nic wiecej. Prawda boli - moje miasto rodzinne to zapyziale miejsce budowane bez jakiekolwiek pomyslu. TO JEST OBLICZE WARSZAWY a nie wy "warszawiak od pokolen" co jeden z drugim mordy nie wychyli z domu ktory byl zbudowany 60 lat termu przez niewolnicze dlonie "chlopow". Pajace
          • Gość: stop idiotom Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.warszawa.mm.pl 01.04.13, 22:36
            Otoóz to. Tępe wielopolkoleniowe buraki z wielkimi komplekasami nie moga przeżyć, ze inni chca żyć inaczej i mają do tego parwo. te ich nadete napuszone gadki wywołuja salwę śmiechu. mieszczanie od siedmiu boleści. Wam pastuch do Nowego Jorku to lata świetlne. W Nowym Jorku nikt nawet nie prowadzi takich naetych dyskusji każdy ma prawo tam żyć i nik nikomu nie robi wymówek. A wy w swoich pszenno buraczanych wielopokolenowoych główkach macie jedynie siano. Gdyby wam kraj nie odbudowal tej wasze dziury to dzisiaj nie mielibyście powodu do tych swoich wysmętnień.
        • Gość: mm Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.free.aero2.net.pl 31.03.13, 12:51
          Dobre! Ja nie pamietam nazw ulic w okolicy, w ktorej mieszkam 30 lat i gdzie sie wychowalem. Pamietam tylko te, ktore sa mi potrzebne. I z tego powodu kogos krew zakewa???! Na taki poziom nerwowosci tylko Tworki moga pomoc...
          • Gość: kurieros Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.13, 08:52
            Dokładnie, ja byłem kurierem w Warszawie z 10 lat temu i centrum znałem "jak własną kieszeń" , ale czas robi swoje i teraz jak słyszę nazwę ulicy to wiem, że gdzieś dzwoni.. ale na tyle cicho , że jednak używam google maps :-))
    • Gość: warszawiak Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych c... IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.13, 15:48
      ....to hołd złożony ulicznym wykonawcom, takim jak Grzesiuk czy Stępowski...
      Dziunia, Jarema Stępowski nigdy nie był ulicznym grajkiem, był aktorem. Grzesiuk co prawda wykonywał uliczne piosenki ale nazwanie go ulicznym wykonawcą, to nadużycie. Co innego Orkiestra z Chmielnej.
    • Gość: Lolek bo słoje wrócili do swoich pipidówek IP: *.15.127.75.host.nwnx.net 30.03.13, 17:18
      przaśna chujnia z buraczaną grzybnią a nie projekt warszawiak
    • Gość: warszawiak z babki ale brednie IP: *.play-internet.pl 30.03.13, 17:28
      To co to znaczy "być warszawiakiem"?

      M.K.: To znaczy, że mieszkasz przy Tarchomińskiej i odkrywasz pewnego dnia, że masz dwucentymetrową szparę w ścianie, bo budują ci metro pod oknem. Kwintesencja warszawskości Anno Domini 2013


      Mieszkam przy Tarchomińskiej. Szpar w ścianach nie ma, a jak są, to nie przez metro. Gdzie Tarchomińska, gdzie Targowa, koleś? W ogóle nikt tu się metrem nie onanizuje, bo z Kijowskiej do centrum jest tramwaj, którym jedzie się 10 min, czyli tyle co metrem.

      Pani Dubrawsko, Felek miał na nazwisko Zdankiewicz, nie Zdanowicz. Jak się nie wie, warto sięgnąć do JAKIEGOKOLWIEK źródełka.

      M.K.: Mało siedzę w polskiej muzyce. Jak ktoś w Warszawie chce posłuchać dobrego koncertu, to powinien posłuchać którejś z moich kapel. To jest to, co teraz wyznacza trendy muzyki warszawskiej, polskiej, a także światowej. Nie mówię tak, żeby zabrzmieć kontrowersyjnie, tylko żeby nie maskować się fałszywą skromnością.
      Ja je..ię, koleś odkleił się od rzeczywistości kompletnie.
      • Gość: warszawiak z babki Re: ale brednie IP: *.play-internet.pl 30.03.13, 17:43
        haha, jemu się chyba rzeczywiście pomyliła Targowa z Tarchomińską. Warszawiak pełną gębą!
        • Gość: gary Re: ale brednie IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.13, 17:54
          Dobra, obie ulice na T i pewnie nazwy od jakichś targów się wzięły.
          Można pomylić jak Marszałkowską z Mokotowską albo Pańską z Panieńską:)
          Heh Warszawiacy za dychę z tych panów.
          • Gość: gary Re: ale brednie IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.13, 18:00
            Pani "dziennikarka" też rzetelnością i wiedzą nie grzeszy.
            Stępowski to uliczny grajek, a Felek to Zdanowicz. Chętnie bym posłuchał więcej
            takich banialuk. Szkoda, że to nie z nią wywiad.
      • Gość: asd Re: ale brednie IP: *.15.127.75.host.nwnx.net 30.03.13, 19:05
        buahehehehe no to ziomek odkryłeś cały debilizm koleżki z kaczego dołu
        heheheh co za imbecel z niego :)))
      • Gość: asd Re: ale brednie IP: *.15.127.75.host.nwnx.net 30.03.13, 19:05
        buahehehehe no to ziomek odkryłeś cały debilizm koleżki z kaczego dołu
        heheheh co za imbecyl z niego :)))
    • Gość: orient Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych c... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.13, 18:34
      Co to za wieśki? Pokrywka w gwincik ugniata?
      • Gość: Zuza Re: Projekt Warszawiak: Nazwy ulic IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.13, 19:42
        Warto też wiedzieć, że nazwy ulic np. Pawia, Żurawia, Dzika itp. to są PRZYMIOTNIKI. Czyli spotkajmy się na Żurawiej, Pawiej, Dzikiej. Proszę, zapamiętajcie to sobie.
    • kapitan.kirk Fajny tekst, ale jednak muszę dodać... 30.03.13, 20:09
      ...kilka uwag do spraw różnych.

      Łukasz Garlicki: "Jeden był specjalnie na Warszawę straszny pies. Mówił nawet: Warszawa kaput.

      W oryginalnym tekście, Hitler (bo o nim oczywiście mowa) mówi: Warschau ist kaputt! I nic dziwnego, bo i dlaczego właściwie Hitler miałby mówić mieszanką polskiego i niemieckiego...?
      W ogóle można odnieść wrażenie, że Panowie wypowiadający się w artykule traktują piosenkę "Nie masz cwaniaka nad warszawiaka" jak utwór ludowy, czyli domorosły wykwit miejskiego folkloru. Otóż jednak nic bardziej błędnego. Jakkolwiek bowiem utwór ten słownictwem i melodyką nawiązuje do warszawskich piosenek ulicznych i rzeczywiście zdobył początkową sławę dzięki bardzo wówczas licznym kapelom podwórkowym (po to zresztą został napisany) - w istocie był dziełem cenionego, doświadczonego profesjonalisty, tj. kompozytora i tekściarza teatralno-filmowego Aarona Hekelmana (bardziej znanego później za granicą jako Albert Harris).

      To znaczy, że mieszkasz przy Tarchomińskiej i odkrywasz pewnego dnia, że masz dwucentymetrową szparę w ścianie, bo budują ci metro pod oknem. Kwintesencja warszawskości Anno Domini 2013.

      Oczywiście kamienice pękające przy budowie metra znajdują się przy Świętokrzyskiej i Targowej, a nie Tarchomińskiej gdzie metra jako żywo nikt nie buduje ani nie ma w planach - ot drobna pomyłka, jak np. Warszawy z Nieszawą ;-P

      Mieszkam w takim miejscu, gdzie prawdopodobnie pod garażami są masowe groby ludzi, których zamordowało gestapo z al. Szucha.

      Z całym szacunkiem dla wrażliwości Pana i z góry przepraszając za czepianie się drobiazgów - masowych egzekucji nie dokonywało Gestapo; nie z dobroci serca rzecz prosta, ale po prostu z tego powodu, że była to służba stosunkowo nieliczna i do czego innego przeznaczona. Przed Powstaniem Warszawskim w ogóle na Szucha masowych egzekucji nie było, bo też i nie było takiej potrzeby; zdarzały się oczywiście przypadki śmierci wskutek tortur w więzieniu śledczym Gestapo, ale też i więzienie owo nie było zbyt "masowe" (w sumie 14 cel, w tym 10 izolatek...). Natomiast sprawcami masowych zbrodni na terenie "Dzielnicy Policyjnej" przy Szucha i w okolicy w sierpniu/wrześniu 1944 były SS i Policja Bezpieczeństwa; zgładzono wówczas od kilku do być może nawet kilkunastu tysięcy ludzi.

      Uwspółcześniacie warszawski folklor. Aranżacje, teledyski, w których Felek Zdanowicz zażywa kokainę

      Felek ZDANKIEWICZ, na litość bogów!!! Pani Redaktor, co by Pani pomyślała o człowieku komentującym słynna piosenkę Czesława Niemena "Pod Paprotkami"...? :-/ Kiks tym większy, że złodziej i bandyta Feliks Zdankiewicz z ulicy Książęcej był postacią jak najbardziej autentyczną, a nawet zostawił po sobie spisane wspomnienia.

      Mówicie, że Projekt Warszawiak to hołd złożony ulicznym wykonawcom, takim jak Grzesiuk czy Stępowski, którzy nadawali muzyczny charakter miastu.

      Grzesiuk, jakkolwiek ludowy pisarz, kompozytor i popularyzator folkloru warszawskiego, na ulicy raczej nigdy nie grał; w każdym razie ani on sam, ani żaden z jego biografów o tym nie wspomina. I nic dziwnego, bo przed wojną pracował i dobrze zarabiał w fabryce Lilpopa, w czasie wojny głównie siedział w obozach, a po wojnie był prawie od razu radnym miejskim, wziętym pisarzem i wykonawcą teatralno-radiowym. Natomiast już kompletnym nieporozumieniem jest robienie "ulicznego wykonawcy" z Jaremy Stępowskiego, który był po prostu zawodowym aktorem ze znanej warszawskiej rodziny inteligencko-artystycznej (słynny Kazimierz Junosza-Stępowski był jego stryjem), a rola "warsiawskiego cwaniaka" była po prostu jednym z jego najlepiej rozpoznawalnych wcieleń scenicznych i muzycznych. Kurcze, pani Redaktor, to tak jakby pisać, że Marek Perepeczko był za młodu hersztem zbójników pod Nowym Targiem... :-/

      Np. osiedle Muranów, które zostało podobno zbudowane na 30 lat, dopóki się nie zbuduje lepszego

      Urban legend ;-) Podczas budowy istotnie obawiano się osiadania budynków, które w związku z niemożnością ekonomiczną szybkosprawnego usunięcia gruzów Getta, wybudowano po prostu na tychże gruzach, spiętrzając je w hałdy i odpowiednio stabilizując. Sytuacja ta była o tyle bezprecedensowa, że zamiast określić przewidywalny okres eksploatacji bez generalnego remontu na normalne 50 lat, skrócono go do 30. Z tym że nikt oczywiście z góry nie zakładał, że bloki na pewno trzeba będzie po tym czasie rozebrać; no i zresztą słusznie, jak się okazało, bo w większości stoją bez żadnych problemów do dziś...

      Pozdrawiam i życzę Panom wielu sukcesów w tej swoistej akcji reanimacji warszawskiego folkloru. Proszę też przy tym pamiętać, że ten dziś uznawany za kanoniczny - z okresu ogromnego wzrostu/modernizacji miasta w II połowie XIX wieku i między wojnami - też był swego czasu nowością, której ludzie starszej daty nie rozumieli, nie lubili i uznawali za barbarzyński wrzód na tej PRAWDZIWEJ, wcześniejszej tradycji miasta ;-)
      • Gość: kim Re: Fajny tekst, ale jednak muszę dodać... IP: *.free.aero2.net.pl 31.03.13, 13:02
        Jakiej "prawdziwej Warszawy"? Carskiej?! Z typowo rosyjskim dekoracjami na wielu budynkach, z rosyjskim napisami (wszedzie!) , z wielkimi cerkwiami w najbardziej reprezentacyjnych punkach miasta i wielu kosciolach???! Z wiejskim chatami stojacymi miedzy kamienicami?
        Zdajesz sobie w ogole sprawe ilu Rosjan wyjechalo z Warszawy gdy Polska odzyskala niepodlegolosc w 1918 r?! I jaka byla ta "prawdziwa" Warszawa sprzed I wojny swiatowej? Male, zapyziale, prowincjonalne miasto wielkiej, carskiej Rosji! Z gigantyczna twierdza-cytadedla gorujaca nad podbitym miastem i placem publicznych stracen w dzisieszym centrum - dla tych ktorzy odwazyli sie walczyc o niepodleglosc!
        • kapitan.kirk Re: Fajny tekst, ale jednak muszę dodać... 31.03.13, 14:09
          Kimie drogi (mam nadzieję, że zbieżność nazwiska z północnokoreańskim przypadkowa ;-) - absolutnie nie tęsknie za "carską" Warszawą i jej realiami. Uśmiecham się tylko przypominając, iż dzisiaj postrzegany jako, by tak rzec, "kanoniczny" tradycyjny folklor warszawski, który kształtował się w okresie burzliwego rozwoju miasta w II połowie XIX i I połowie XX wieku, też był kiedyś zjawiskiem nowym i postrzeganym jako wynik "obcej inwazji" wiejskich imigrantów (czyli takich ówczesnych "słoików") na tradycyjną tożsamość miasta :-) Wystarczy sobie poczytać wspomnienia czy felietony z tego okresu, których autorzy ze zgrozą opisują takie z gruntu obce "warszawskiej tradycji" zjawiska jak powstawanie dzielnic fabrycznych i robotniczych, zasiedlanie przez Żydów Muranowa i okolic, przekształcanie się dawnego centrum miasta (Starówki) z dzielnicy reprezentacyjnej w lumpenproletariacką, rozlewanie się "prawdziwego miasta" na wiejskie okolice Marszałkowskiej, Hożej czy Okopowej... Pamiętaj, że jeszcze w "Lalce" Prusa (dzieje się w 1878/79) kamienica Łęckich na Kruczej stoi, zdaniem Rzeckiego, "prawie na wsi" i widać spod niej wiejskie pola uprawne i sady, a "prawdziwi warszawiacy" to byli tylko ci którzy rodzili się i wychowywali na Starym Mieście czy w okolicach Krakowskiego, a nie po zapadłych peryferiach w rodzaju okolic Alej Jerozolimskich czy Mokotowskiej ;-) I zapewne nie było to bynajmniej pierwsze zjawisko tego rodzaju; podobne emocje jak nic towarzyszyły "startym warszawiakom" obserwującym radykalną zmianę oblicza miasta w czasach stanisławowskich (dość poczytać sobie Kitowicza...), a wcześniej zapewne po przyłączeniu Warszawy do Polski w XVI wieku... Folklor miejski ma bowiem to do siebie, że nieustannie ewoluuje i każda generacja tworzy go niemal od nowa (ku zgrozie i niesmakowi poprzedniej ;-) stąd też przeciwstawianie "prawdziwej" tradycyjnej warszawskości sprzed 50-100 lat dzisiejszej "nieprawdziwej" jest w gruncie rzeczy absurdalne, bo to właśnie to co się dziś dzieje jest tym "tradycyjnym" warszawskim folklorem do którego wzdychać będą nasze wnuki za 100 lat ;-)

          Pozdrawiam
          • Gość: kim Re: Fajny tekst, ale jednak muszę dodać... IP: *.free.aero2.net.pl 31.03.13, 15:28
            Ale masz "imienne" skojarzenia, Kirk. Wspolczuje :P Tu masz fajniejsze oblicza Kim.

            Nawet dla starszej generacji zyjacych warszawiakow, nawet dzisiejsze miasto konczy sie na dawnych rogatkach, dalej juz tylko dzike pola i niedzwiedzie ;D
            Fajny post wysmazyles. Chwala Bogu, ze od wiekow trwa naplyw, bez niego Warszawa bylaby jak dzisiejszy Piotrkow Trybunalski, niegdys wielkie, znaczace miasto, znacznie wieksze od Lodzi, prestizem niewiele za Warszawa. Dzis to tylko senna miescina.

            Niestety, duza czesc warszawiakow tego nie rozumie. Tymaczasem podjudzanie, budowanie murow moze stac sie dramatem tego miasta, a z pewnoscia oslabia spoleczenstwo. Moze wlasnie o to chodzi.
          • Gość: fsfsdf Re: Fajny tekst, ale jednak muszę dodać... IP: *.dynamic.chello.pl 01.04.13, 22:14
            Super dwa posty Panie Kirk. Niestety nie za często można spotkać tak sensowne i konkretne komentarze pełne wiedzy a nie zawiści.
            Pozdrawiam
            • kapitan.kirk Re: Fajny tekst, ale jednak muszę dodać... 01.04.13, 23:12
              Siem zarumieniam ;-)
              Pozdro
        • Gość: j. Więcej światła! IP: *.dynamic.chello.pl 01.04.13, 20:31
          Gość portalu: kim napisał(a):

          > Zdajesz sobie w ogole sprawe ilu Rosjan wyjechalo z Warszawy gdy Polska odzyskala niepodlegolosc w 1918 r?

          Wszelcy Rosjanie, jacy mieli opuścić w owym czasie Warszawę, zrobili to już w 1915 roku, kiedy miasto zajęli Niemcy. W 1918 roku warszawiacy robrajali na ulicach Niemców, nie Rosjan.

          > I jaka byla ta "prawdziwa" Warszawa sprzed I wojny swiatowej? Male, zapyziale, prowincjonalne miasto wielkiej, carskiej Rosji

          Znów ignorancja. Bezpośrednio przed pierwszą wojną Warszawa była trzecim co do wielkości (pod względem zaludnienia) miastem Imperium Rosyjskiego, największym prócz obu stolic, Petersburga i Moskwy (przy okazji będąc 12-13 co do liczby ludności miastem w Europie). Położenie geograficzne miasta plus osobliwosci infrastruktury kolejowej państwa carów czynily z Warszawy swoistą bramę Rosji do Europy. O żadnej prowincjonalnej zapyziałości nie było mowy.
      • speedy13 Re: Fajny tekst, ale jednak muszę dodać... 02.04.13, 09:39
        Hej

        kapitan.kirk napisał:

        >
        > Uwspółcześniacie warszawski folklor. Aranżacje, teledyski, w których Felek Z
        > danowicz zażywa kokainę

        >
        > Felek ZDANKIEWICZ, na litość bogów!!! Pani Redaktor, co by Pani pomyślała o czł
        > owieku komentującym słynna piosenkę Czesława Niemena "Pod Paprotkami"...? :-/ K
        > iks tym większy, że złodziej i bandyta Feliks Zdankiewicz z ulicy Książęcej był
        > postacią jak najbardziej autentyczną, a nawet zostawił po sobie spisane wspomn
        > ienia.

        Dodam też, że z tą kokainą to wielce prawdopodobne. Nie zdawano sobie wówczas w pełni sprawy z jej szkodliwości i pod koniec XIX wieku była to dość popularna używka jak również składnik napojów energetycznych (coca-cola). Więc i Felek Zdankiewicz jak najbardziej mógł ją konsumować.
    • Gość: mirek Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.warszawa.mm.pl 30.03.13, 20:13
      Jestesmy przeciwko próbom wciskania autobusów na Elbląską. Niektóre cwaniaczki chiałyby miec przystanki pod klatką mimo, ze do autobusu i tramwaju wiozącego ich wygodnie do centrum maja rzut beretem.

      SOP AUTOBUSOM NA ELBLĄSKIEJ!!!
    • Gość: magda Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych c... IP: *.warszawa.mm.pl 30.03.13, 20:17
      Dzizas ale nadęte przasne gadki. Projekt warszawia to byl ogromny syf lansowany przez wyborczą i nic więcej. A te gadki o tych energiach w miescie i inne bzdury to już człowiekowi wszytsko wykreca jak slucha tych hipsterskich dyrdymal.
    • watsoff Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych c... 30.03.13, 23:27
      Kolesie są z małego miasteczka i stroją się w warszawskie piórka? Sorki Panowie, ale Warszawa jest za duża, aby ktokolwiek z jej mieszkańców uważał ją za swoją w całości. Po tym się poznaje lokalesa, że ma w niej swój kawałek świata, gdzie jest u siebie. Reszta to obce miasta, dzielnice. Ja jestem z Woli, moja żona jest z Woli, pracuje na Woli, dzieci chodzą do wolskich szkół. Ale na Żoliborzu zawsze się gubię i nie jestem w stanie spamiętać, który pisarz prowadzi mnie do domu, a który wręcz przeciwnie. Ursynów to odległe miasto, tak jak Piaseczno. To taki trochę starszy Tarchomin czy inny Wilanów, ówcześnych słoików.
      Każdy z Nas lokalesów ma swoją małą ojczyznę i nie jest nią modne Powiśle i knajpy z leżakami. Tam, jak i w klubach od 10lat bawią się tacy jak Wy, napływowi, często kolorowi i odjechani. Bo jesteście i będziecie zawsze na gościnnych występach. Zatęsknicie za swoją ziemią, wrócicie. Każdego to dotyka, ale wasze dzieci już tu zostaną, bo są stąd. Tak ten świat działa.
      • Gość: darth Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.13, 00:07
        git napisane:)
        • Gość: Maciek Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.13, 01:21
          Nie zgodzę się, patriotyzm dzielnicowy jest głupi. Wielokrotnie się z tym spotkałem i myślę, że jesteście poorani w głowę. Debile wypisujący "witam na dolnym Mokotowie". Dostaniesz wpier.. bo nie jesteś z dzielnicy. To zakrawa na czasy przed narodzeniem chrystusa. Problem jest w napływie i w tym ja tym ludziom wytłumaczyć, że tu już roboty nie ma.
          • Gość: Sławek To nie tak. IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.13, 13:56
            Nie o dzielnicowy patriotyzm chodzi, ale o fakt, że "mała ojczyzna" w odniesieniu do Warszawy, miasta na polskie warunki ogromnego, to właśnie dzielnica, a czasami ledwie osiedle. Nie ma nic złego w tym, że ktoś urodzony, dajmy na to, na Żoliborzu, pojęcia nie ma o nazwach i topografii małych, niewiele nie znaczących, bo lokalnych, uliczek na Pradze, czy Woli.
      • Gość: wars Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.play-internet.pl 31.03.13, 10:18
        dobrze napisane.
        ja mimo kilku przeprowadzek, nadal mam w tym mieście mnóstwo miejsc, w których nigdy nie byłem i za którymi nie tęsknie - delikatnie mówiąc. Obce mi są jakieś sadyby, wilanowy, ursynowy, wrzeciona, gocławy. gdzie tam byłem tam może raz w życiu u kogoś w odwiedzinach i zawsze czułem się jak w obcym mieście. Ostatnio musiałęm pojechać na Kabaty, czułem się jak na Tarchominie. ten sam brzydki wyszkowsko-radomski sznyt. tyle, że Tarchomin jakoś kojarzę.
        znam miejsca jako tako, w których bywam, i mi to kompletnie wystarczy.
        lubię patriotyzm lokalny pozytywny, nie cierpię agresywnego - spod znaku Legia Pany, Gocław rzondzi.

        a ci kolesie z projektu i dubrawska pierniczą od rzeczy.
      • Gość: kim Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.free.aero2.net.pl 31.03.13, 13:10
        Dziwak ze mnie, bo uwielbiam, gdy tylko mam czas wsiasc do trawmaju czy autobusu i zapuscic sie w nieznane tereny. Woli np. nie znam w ogole, taka wycieczka zdarza mi sie raz na trzy-piec lat, ale to jest piekne, taki szok cywilizacyjny :°) Wczoraj, korzystajac z wolnego wybralismy sie na zakupy na Szembeka, dla odmiany. Rzadko tam bywam, a wkrotce ma sie znowu zmienic. Pamietam jeszcze jak bylo to klepisko. Super sprawa, takie wyprawy. Za to najbardziej kocham Warszawe, ze nie musze lazic wiecznie tymi samymi sciezkami.
        • Gość: Yeleń Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.15.127.75.host.nwnx.net 31.03.13, 13:59
          Mój Ojciec świeć Panie nad Jego Duszą lubił takie wypady i wyciągał na nie całą Rodzinkę w postaci swojej małżonki, czyli mojej śp Matki oraz dziatwy w liczbie jednego egzemplarza- mnie.
          To były piękne czas... Fajnie się zwiedzało takie rewiry mniej znane z innych dzielnic.
      • Gość: Yeleń Re: Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych IP: *.15.127.75.host.nwnx.net 31.03.13, 13:49
        Drogi Watsoffie chylę czoła ;) Mądrze napisane!
    • pytaniepomocnicze Nie masz cwaniaka NAD Warszawiaka śpiewał Grzesiuk 31.03.13, 07:25
      jeszcze jeden niedouczony słoik w gw

      od stolicy wont, bo krew się będzie lać
      Wiec znakiem tego, nie bądź lebiegą
      Przyhamuj buzię i nie gadaj więcej nic
      • Gość: wawiak Re: Nie masz cwaniaka NAD Warszawiaka śpiewał Grz IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.13, 14:13
        więc go na perłowo
        w tenże śpiew:

        youtu.be/ZLtocKqUq_E
        i po co tyle teoretyzować?
        • ciotka_ltd I ze szlaczkiem, panie starszy;) 02.04.13, 06:37
          j.w.
      • kszs2 Re: Nie masz cwaniaka NAD Warszawiaka śpiewał Grz 31.03.13, 22:16
        Zupełnie nie rozumię tego dyskursu słoiki/niesłoiki.... Jakiś śmieszny, sztuczny zapewne twór aby dzielić ludzi i leczyć swoje kompleksy. Ale być może się mylę, nie jestem z Warszawy więc nie muszę tego rozumieć. Nie pojmuję natomiast i nigdy nie pojmę co jest tak niesamowicie nobilitującego w tym że cała rodzina danego człowieka od pokoleń jest niemobilna w związku z tym jest się Warszawiakiem/Ślązakiem/Gdańszczaninem/Wąchocczaninem z ktoregoś-tam pokolenia.
    • tekameka aby być warszawiakiem najpierw trzeba być Polakiem 31.03.13, 18:33
      nowojorczykiem może być każdy, warszawiakiem tylko Polak
      • Gość: Poznaniak Re: aby być warszawiakiem najpierw trzeba być Pol IP: *.pools.arcor-ip.net 01.04.13, 17:54
        Gowno prawda.Duzo znanych, prawdziwych warszawiakow to byli Niemcy czy Zydzi.
        To samo dotyczy mojego miasta, czy Krakowa lub Gdanska.
        Uwazam jednak, ze istotne jest zasiedzenie.Choc moze z drugiej strony wystarczy chciec byc warszawiakiem czy nowojorczykiem i reprezentowac etos danego miasta?
    • dyzlav Na siłę 01.04.13, 10:05
      Projekty mają to do siebie, że są na siłę, i przez to koszmarnie sztuczne. Fajny podkład jest w tym kawałku, i to wszystko. Mało śmieszny teledysk, bez jaja, a wokalista, główny aktor, mało przekonujący. Takie coś to może zrobić raper, który ma szacun na dzielni, wtedy jest wiarygodny. Kiepska stylizacja, wszystko może by było ok, gdyby w teledysku wzięli udział rzeczywiści przedstawiciele konkretnych grup. Nie wiem, czy goście z Białej Legii stanęliby w jednym kadrze za plecami rabego (a szkoda, bo fajnie by było).

      Rzeczywiście, warszawski cynizm jest bardzo charakterystyczny, ale klimat ma to do siebie, że musi się stworzyć sam, musi być naturalną wypadkową wszystkich procesów. Wiem, o co chodzi autorom projektu, ale to wszystko tylko artystyczna wizja w ich głowach i życzeniowe myślenie, którym chcą zarazić ludzi (jeśli w to uwierzą, to tak będzie).

      Myślę, że klimat Warszawy za 50 lat będzie zupełnie inny. Za dużo odgórnej ingerencji odbiera ludzkim skupiskom duszę i smak, żadne projekty tu nie pomogą. Trudno pozwolić na samowolkę ludziom w mieście, gdzie odbywają się te wszystkie polityczne spotkania, gdzie musi być bezpieczeństwo, organizacja i tak dalej. Po Tyrmandzie ani śladu.
    • Gość: człowiek z Ludnej nie Warszawiak tylko łotefak IP: *.dynamic.chello.pl 01.04.13, 21:52
      łotefak
    • Gość: baretek Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych c... IP: *.warszawa.mm.pl 01.04.13, 22:42
      Ta dyskuskja o słoikach i redzenych pokazuje jak prymitywna, prowincjonalna i nędzna jest ta nasza mentalnosci i ta nasza stolica. Prawdziwe światowe metropolie nie mają takich dylematów. Warszawa to taka większa Maawa - ot cała prawda o tym miescie i jego mieszkańcach zarówno rdzennych jaki i słoikowych. MIasto na uboczu bez żadnych nadzwyczajnych przymiotów - dziura w porównaniu z Pragą, Stambułem, Wiedniem.
      • ciotka_ltd Ale 'sloik' londynski choc nie myli Tower z towel 02.04.13, 07:29
        A tu i "sloikowej" zurnalistce Agory, i mlodym mezczyznom z ambicjami na 'warsiawiaka' takie wpadki co kilka linijek tekstu sie zdarzaja, wlasciwie sa w co drugim zdaniu, co ktos juz wyzej celnie wypunktowal: przekrecane nazwiska bohaterow szemranych ballad, mylone nazwiska autorow i kompozytorow, i - na koniec - robienie ze Stepowskiego...Orkiestry z Chmielnej.
        A zeby bylo smieszniej, to wcale do wiedzy o folklorze tego miasta nie trzeba byc warszawiakiem. Ba, jak w moim przypadku nie trzeba byc nawet Polakiem czy Polka (jestem slawistka, etnolingwistka; fakt - dobra) by wiedziec, ze:
        "Felus Zdankiewicz byl chlopak morowy
        Przyjechal na urlop szesciotygodniowy.
        Oj ra, tarira, ojra..."
        Albo:
        "Dzis panna Andzia ma wychodne
        Dzisiaj sama, wielka dama
        Dzis ma jak pani piorko modne.
        Bo dzis na Chodnej wielki bal"
        Albo znow na smetna nute:
        "Na Czerniakowskiej, Górnej, na Woli,
        W ciemnych spelunkach, gdzie życie wre,
        Hej tam, w kompanii, często do woli
        Noc całą Mańka bawiła się."
        etc.etc.
        Przeraza nie "sloikowosc", ale bylejakosc, nieuctwo, arogancja i bezczelna pewnosc siebie tych ludzi... Przy calkowitym braku szacunku dla sluchacza (tworcy), czytelnika (zurnalistka) i ich "expertise", jak to sie u nas mowi.
        A wiec na pozegnanie "sloikom" tegoz Agorowego pokroju wypada zadedykowac:
        "...Nie bądź za cwany w Unrę odziany,
        To może mieć dla ciebie skutek opłakany
        Nie masz cwaniaka nad warszawiaka,
        Który by mógł go wziąć pod bajer lub pod pic
        Możesz mnie chamem zwać, możesz mi w mordę dać
        Lecz od stolicy wont, bo krew się będzie lać..."
        A kuku!
        • Gość: slawista Re: Ale 'sloik' londynski choc nie myli Tower z t IP: *.ip.netia.com.pl 02.04.13, 11:31
          a kuku!

          :-)
      • Gość: Turk Stambuł za to to metropolia IP: 193.227.223.* 03.04.13, 16:55
        po drugiej stronie cieśniny Bosfor - syf i malaria. Po europejskiej zresztą też nie wiele lepiej tylko zabytki ciekawsze. A nocą: ciemność, widzę ciemność, bo oświetlenie ulic chyba jeszcze do nich nie dotarło.
    • Gość: mil Projekt Warszawiak: W stolicy nie ma już tych c... IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.13, 11:47
      Czekam na kontrreakcje. Projekt Słoik wydaje album pt "z wekami przez wieś Warszawa- czyli tydzień z życia słoika"
    • Gość: nieWarmia Izba w Warszawie jest tylko jedna IP: 193.227.223.* 03.04.13, 16:33
      na Kolskiej ale skąd to mają wiedzieć przyjezdni "artyści"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka