Dodaj do ulubionych

Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez ciszy?

    • Gość: crk Strefy ułatwią monopol, IP: *.play-internet.pl 06.04.13, 01:05
      Cieszy, że władze miasta szukają rozwiązania, ale obawiam się, że wprowadzenie arbitralnie przyjmowanych stref bardziej zaszkodzi nocnemu życiu, niż pomoże. Fajnie mieć knajpę przy Chłodnej i fajnie dogadać się z urzędnikami i mieć strefę. Gwarantuje to, że w okolicy żadna nowa konkurencja się nie pojawi.

      Myślę, że po jakimś czasie tych kilka lokalizacji, które będą w strefach zostanie wykupione przez ludzi biznesu i w najlepszym wypadku powstaną tam klony Mazowieckiej, a kultura będzie się tułała gdzieś po bocznicach kolejowych na Koziej Wólce.

      Moim zdaniem lepsza w tym wypadku jest drobna anarchia ;) Te wszystkie wspominane knajpy powstały mniej więcej na przestrzeni ostatnich 5 lat. Ludzie się do nich nie przyzwyczaili, dla wielu są zaskoczeniem. Ludzki organizm ma jednak duże zdolności adaptacyjne. Ktoś kto całe życie mieszkał na podhalańskiej wsi w Warszawie będzie dostawał szału, podczas gdy ludzie przyzwyczajeni do codziennego hałasu w ogóle go nie zauważają. Tak przecież było z tramwajami na moście Poniatowskiego, starym mieszkańcom nie przeszkadzały, dopiero nowo wprowadzono pani profesor spać nie mogła.

      Nocne życie pojawiło się niedawno, dlatego wiele osób nie było na to przygotowanych. Dostawali ładne wizualizacje (z zdecydowanie wyidealizowaną zielenią) i myśleli, że skoro tyle płacą to kupują 90m^2 raju. Już teraz po zaledwie kilku latach ich znajomi z pewnością myślą inaczej. Wiedzą, że mieszkanie w centrum ma swoją specyfikę i jeśli chcą niemal wiejskiej sielanki to się nie zdecydują, a jeśli jednak koniecznie chcą mieć stosowny meldunek, to z góry nastawią się na tolerowanie pewnych warunków.

      Z drugiej strony miasto bez mieszkańców to co najwyżej proteza i skoro do budżetu wpływają spore zyski (między innymi z działalności rozrywkowej), to też miasto powinno zadbać o poziom życia. Niestety ogólnie w Warszawie jest słabo, a w centrum pod wieloma względami jeszcze słabiej. Wszystko porozcinane samochodowymi ściekami prowadzącymi z jednego końca miasta na drugi, tak że mieszkańcy muszą po schodach włazić pod ziemię, żeby przejść na drugą stronę ulicy. Ciągły hałas jaki generują samochody nie jest w centrum żaden sposób wytłumaczalny. Zanieczyszczone powietrze tym bardziej. Wile miejsc, chodników, parków jest zaniedbanych, inne są "rewitalizowane" w taki sposób, że zabija się tam miejskie życie, żeby stworzyć ładne widoczki. Setki lokali użytkowych straszy pustką, większość z pozostałych zajmowanych jest przez banki, ale ceny są zaporowe i trudno jest otworzyć jaką działalność, z której mogli by korzystać mieszkańcy (kiedy skłotersi chcieli otworzyć bibliotekę to zostali wyrzuceni przez policję).

      Ponad to władzom powinno być ogromnie wstyd, że to (nikogo nie urażając) budki z piwem stanowią rdzeń warszawskiej kultury. Kiedy pieniądze na cele kulturalne są ciągle obcinane, to co mają robić młodzi ludzie, gdzie i jak mają spędzać wolny czas? Piwo jest najlepszą opcją, a że władzom szkoda nawet na szalety to zaczynają się konflikty. Jedną z wielu porażek jest sprawa z budową MSN, ta instytucja jakimś cudem działa, chociaż zamiast nowoczesnego gmachu władze ulokowały ją w pawilonie handlowym, którego los jest co najmniej nie pewny. Każdy kto pójdzie do MSN może mieć już wystarczającą porcję wrażeń na wieczór i nie odczuwać potrzeby "darcia ryja". Jednak miasto nie poczuwa się w obowiązku zapewnić ludziom ciekawej alternatywy. Często człowiek chce coś porobić, ale albo nie dzieje się nic co go interesuje, albo nie stać go na komercyjne bilety, więc zostaje wyjść na piwo.

      PS: Cisza nocna w Warszawie do 22:00 to kompletny nieżyciowy absurd.
      • penible4 Pytasz: 06.04.13, 10:19
        "Kiedy pieniądze na cele kulturalne są ciągle obcinane, to co mają robić młodzi ludzie, gdzie i jak mają spędzać wolny czas? " -
        moga grać w szach, warcaby, scrabble :-) że wymienie tylko rozrywki umysłowe. Moga tez biegac, grac w tenisa, w piłkę nożną, koszykową, jeżdzic na rowerze i spotykac sie w klubach lub ...czytac ksiazki.
      • bene_gesserit Re: Strefy ułatwią monopol, 06.04.13, 11:11
        Miło przeczytać głos, który jest czymś więcej, niż tylko rytualnym obrzucaniem się zza którejś barykady rytualnymi frazami :)

        > Cieszy, że władze miasta szukają rozwiązania, ale obawiam się, że wprowadzenie
        > arbitralnie przyjmowanych stref bardziej zaszkodzi nocnemu życiu, niż pomoże. F
        > ajnie mieć knajpę przy Chłodnej i fajnie dogadać się z urzędnikami i mieć stref
        > ę. Gwarantuje to, że w okolicy żadna nowa konkurencja się nie pojawi.

        Wyobrażam sobie, że takie strefy miałby więcej niż 50m średnicy, czyli obejmowałyby co najmniej kilka sąsiadujących budynków. Miejsce na konkurencję niby będzie, ale takie lokale (zwłaszcza, ze logika nakazuje, ze chodziłoby o lokale przygotowane pod gastronomię rozrywkową) od razu miałby wyższą cenę. Ewentualnie podwyższyłby cenę wynajmu niebotycznie przy pierwszej nadarząjącej się okazji, tzn od nowego kontraktu. Bo bardzo niewielu jest włascicieli barów, którzy urządzają je we własnych budynkach. Czyli mogliby wyjść na tym jak Zabłocki na mydle (półtora raza wyzszy czynsz, poważnie podważa opłacalność biznesu), a prawdziwy interes mogliby zrobić własciciele lokali w 'strefach bez ciszy'.

        > Myślę, że po jakimś czasie tych kilka lokalizacji, które będą w strefach zostan
        > ie wykupione przez ludzi biznesu i w najlepszym wypadku powstaną tam klony Mazo
        > wieckiej, a kultura będzie się tułała gdzieś po bocznicach kolejowych na Koziej
        > Wólce.

        Myśle, ze jeśli ktoś miałby do wynajęcia lokal w strefie ciszy, to by się nie pozbywał kury, która znosi złote jajka :)
        I - jak pisałam gdzieś wyżej - myślę, ze uczciwie byłoby w tym wypadku pisać o interesie, a nie kulturze, ew interesie z kulturą. Kultura - specyficznie zresztą pojęta - jest obecna w tych klubach między innymi, więc uderzanie w - sorry - histeryczny ton 'kultura będzie się tułała' jest co najmniej nie na miejscu, zwłaszcza w Wawie.

        > Moim zdaniem lepsza w tym wypadku jest drobna anarchia ;) Te wszystkie wspomina
        > ne knajpy powstały mniej więcej na przestrzeni ostatnich 5 lat. Ludzie się do n
        > ich nie przyzwyczaili, dla wielu są zaskoczeniem. Ludzki organizm ma jednak duż
        > e zdolności adaptacyjne. Ktoś kto całe życie mieszkał na podhalańskiej wsi w Wa
        > rszawie będzie dostawał szału, podczas gdy ludzie przyzwyczajeni do codziennego
        > hałasu w ogóle go nie zauważają. Tak przecież było z tramwajami na moście Poni
        > atowskiego, starym mieszkańcom nie przeszkadzały, dopiero nowo wprowadzono pani
        > profesor spać nie mogła.

        To nie do końca tak, o ile rozważymy historię konfliktu mieszkańców z barem Powiśle.

        > Nocne życie pojawiło się niedawno, dlatego wiele osób nie było na to przygotowa
        > nych. Dostawali ładne wizualizacje (z zdecydowanie wyidealizowaną zielenią) i m
        > yśleli, że skoro tyle płacą to kupują 90m^2 raju. Już teraz po zaledwie kilku l
        > atach ich znajomi z pewnością myślą inaczej. Wiedzą, że mieszkanie w centrum ma
        > swoją specyfikę i jeśli chcą niemal wiejskiej sielanki to się nie zdecydują, a
        > jeśli jednak koniecznie chcą mieć stosowny meldunek, to z góry nastawią się na
        > tolerowanie pewnych warunków.

        Przecież nie chodzi tylko o mieszkańców luksusowych plomb, ale również tych, którzy ze zdumieniem odkrywają, ze na miejscu ich istniejącego od 40 lat spożywczaka powstaje klub-z-kulturą, emitujący codziennie tą kulturą do 5 rano nieludzki hałas oraz narażający ich na różne inne niedogodności. Ludzie, którzy chcą sie wyspać po robocie, emeryci, którzy chcą spokoju, rodziny z małymi dziećmi - nie tylko pretensjonalni, jak zdaje się sugerujesz, mieszkańcy apartamentowców, którzy się czepiają bo są roszczeniowi i nieobyci.

        > Z drugiej strony miasto bez mieszkańców to co najwyżej proteza i skoro do budże
        > tu wpływają spore zyski (między innymi z działalności rozrywkowej), to też mias
        > to powinno zadbać o poziom życia. Niestety ogólnie w Warszawie jest słabo, a w
        > centrum pod wieloma względami jeszcze słabiej.

        No, i jak to się ma do postulatu 'stref bez ciszy'? Czy jego ziszczenie podniesie jakość zycia w centrum? Sprawi, ze się zaludni, czy też raczej za dnia będzie straszyc, bo opustoszeje i będzie ozywać po 21-szej?

        > Ponad to władzom powinno być ogromnie wstyd, że to (nikogo nie urażając) budki
        > z piwem stanowią rdzeń warszawskiej kultury.

        Mieszkam tu kilkadziesiąt lat, a, nikogo nie urażając, nie widziałam zadnej budki z piwem :/

        [lament nt biednych dzieci, które nie mają się czym bawić, więc chlają piwo wycinam :D]

        > PS: Cisza nocna w Warszawie do 22:00 to kompletny nieżyciowy absurd.

        Nie udowodniłaś tego w żaden sposób, sorry.
      • Gość: jarhead Re: Strefy ułatwią monopol, IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.13, 16:14
        Kolego, jak większość, prezentujesz pewne niezrozumienie określenia "cisza nocna".
        "Cisza nocna" to nie twór zmuszający wszystkich do zaprzestania jakiejkolwiek aktywności. "Cisza nocna" to okres, w którym należy się powstrzymać przed czynnościami uciążliwymi akustycznie.

        Dlatego po 22.00 nie wiercimy otworów, nie kujemy ścian i nie słuchamy głośno muzyki, innymi słowy nie hałasujemy.
    • Gość: Jasio Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez cisz... IP: *.bchsia.telus.net 06.04.13, 04:38
      Ktos tu ocipial!
    • Gość: nika Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez cisz... IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.04.13, 09:01
      Mnie zastanawia to wieczne odwoływanie się do metropolii europejskich, m.in. Berlina.
      Jakiś czas temu (ok. 1,5 roku) wybrałyśmy się z siostrą na weekend do Berlina obejrzeć pewną wystawę. Wieczorem, ok. 22-giej, po całodziennym zwiedzaniu postanowiłyśmy poszukać miejsca z czymś do jedzenia. Kiedy wychodziłyśmy do centrum, na Charlottenburgu działało jeszcze kilka etnicznych knajpek, ale samo centrum - wymarłe. Kelnerzu uprzątali stoliki restauracji i kawiarni, nad Sprewą miasteczko namiotowe z piwem i kiełbasą właśnie powoli się zamykało. Około północy okazało się, że jedynym miejscem w mieście, gdzie można przysiąść i zjeść cokolwiek jest całodobowy barek na dworcu Hauptbahnhof. Była sierpniowa sobota wieczorem.
      No więc gdzie ta całonocna metropolia pełna roztańczonych ludzi, muzyki, knajpek? Gdzieś dobrze ukryta? Barcelona, Kreta - tam są miliony turystów + specyficzna południowa kultura, ale np. Paryż czy Londyn też niekoniecznie po północy roją się od głośnych imprez, raczej od turystów i pijanych tubylców wracających metrem do domu. Może jednak to równanie do "metropolii" jest myśleniem życzeniowym, a cywilizowane metropolie znalazły sobie złoty środek?
      • Gość: Marek Re: Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez ci IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.13, 10:39
        Wygonienie ludzi z centrum Warszawy na przedmieścia hałasem to słaba opcja. Miasto żyje głownie dzięki swoim mieszkancom, a nie imprezowniom. Rozrost przedmieść i wyludnione centrum to koszmar rodem z wielkich miast w USA. Czy do tego dążymy?

        Tak jak wielu przedmowcow już napisało, nawet w mitycznym Berlinie i Paryżu nie ma w centrum calodobowego hałasu. Przecież po 22 imprezy mogą przenieść sie z ogródków pewnych do wnętrz lokali, a wtedy nie bedą nikomu przeszkadzały.

        Likwidując ciszę nocna politycy strzela sobie w stopę, bo to właśnie my - mieszkańcy Śródmieścia tu zameldowania - a nie przyjezdni imprezowicze - na nich glosujemy.
    • penible4 Definicję pojęcia "gwar uliczny" poproszę! 06.04.13, 10:07
      Niechże Ratusz poda ile to decybeli mieści sie w pojęciu "gwar uliczny", svp!
      • Gość: gosc Re: Definicję pojęcia "gwar uliczny" poproszę! IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.13, 10:35
        to bardzo dobry pomysł. jeśli komuś przeszkadza miejski gwar - niech sie wprowadzi na Białołękę. centrum stolicy to nie ogródek działkowy. poza tym kulturalni ludzi zachowują sie normalnie, wychodzą z klubu i w spokoju wracają do domu, niewychowane bydło drze paszcze, szcza gdzie popadnie, rzyga na chodnik... no ale czego spodziewac sie po młodzieży, która nie ma w szkole lekcji wychowania, etyki, a ma obowiązkową religię, na której uczy sie katechizmu na pamięć.
    • gangut A strefy gdzie można lać na chodnik 06.04.13, 10:31
      jak to się zwykle dzieje w okolicach klubów, też będą?
    • Gość: szatan Jest takie miejsce w centrum, w którym mogłoby... IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.13, 11:05
      ...być mnóstwo knajp, z ogródkami i bez, a "gwar" z ogródków nie przeszkadzałby mieszkańcom. To Pałac Kultury. Piękne, wielkie witryny na parterze, miejsce na duże nawet ogródki, z dala od domów. Bez łomoczącej muzyki (albo np. tylko w środku) dałoby radę.
      Były tam 5-tki, jest cafe Kulturalna, w której dzieją się fajne rzeczy, Grzesiek Lewandowski tez niedługo otwiera knajpę, dzieje się, ale za wolno.
      Nie wiem, kto jest włascicielem, lokali na parterze Pałacu. Ale może dałoby jakoś radę je "uwolnić" pod knajpy?
    • Gość: foreks Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez cisz... IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.13, 11:18
      oczywiscie strefy beda tylko tam, gdzie nie mieszkaja urzednicy. oraz na Boga kto uwierzy w te bzdury, ze to "miejsca kultury"? bylem kilka razy w tych "klubokawiarniach", a taka naprawde w miejscach upiornego picia wodki i piwa i palenia marihuany. Powisle to najwieksza speluna w miescie, gdzie hipsterzy z lemingami i dresiarstwem cale lato do rano pija do porzygania.

      MOJ APEKL: zabierzcie tym miejscom tzw. kultury koncesje na alkohol to zobaczycie ile z tej kultury zostanie. no bo przeciez upojenie sie alkoholami nie jest konieczne w kulturze?
    • Gość: wawiak Re: Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez ci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.13, 13:54
      "Kreutzberg,Mitte,Friedrichshain to są dzielnice w których się dzieje dobrze,głośno,całodobowoi kolorowo ,a nie jakiś zapyziały bogacki Charlottenburg!"

      Czy mógłbyś podać adresy? Szczególnie tego "głośnego, kolorowego i całodobowego" lokalu w Mitte? Wówczas odpowiem co jest po sąsiedzku...
    • 111doradca Strefy Wolnego Chamstwa... 06.04.13, 14:57
      Takie strefy wolnego chamstwa najlepiej urządzić pilotażowo wokół domu, w którym mieszka radny Legierski. Wokół domu w którym mieszka Hanna Gronkiewicz Waltz. Wokół domów rządowych przy Parkowej. Wokół Pałacu Prymasowskiego.
      Po kwartale urządzić konsultacje z mieszkańcami tych stref, jeśli wcześniej nie wylądują w domach dla zmęczonych umysłowo z powodu braku snu. Uniemożliwianie zaśnięcia to jedna ze znanych tortur. Polska zobowiązała się w Konwencji Praw Człowieka do nie stosowania tortur. Dość jest kłopotów ze sprawą domniemanego pobytu Talibów w "wolnej strefie amerykańskiej" na Mazurach.
    • Gość: jarhead Możńa też tak: IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.13, 16:06
      Ogólna zasada prawna jest taka, że uciążliwość przedsięwzięcia musi się zamykać w granicach terenu, do którego przedsiębiorca ma tytuł prawny. Rozporządzenie MŚ określa jasno dopuszczalne poziomy hałasu, a jeśli obiekt normy te przekracza, należy wyznaczyć wokół niego obszar ograniczonego użytkowania, tak jak wokół lotniska Okęcie.

      To przedsiębiorca, a nie jego sąsiedzi ponosi konsekwencje prowadzenia biznesu, którego oddziaływanie granice norm wyznaczonych prawem, ze wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z niemożliwości dochowania tych norm: kosztami pomiarów, wyznaczeniem strefy OOU i wynikającymi z tego konsekwenjami finansowymi.
    • fctheduck Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez cisz... 06.04.13, 19:19
      Co za idioci. Czyli banda drących mordę i szczających po krzakach gó...arzy, to jest kultura. Fajnie.
    • Gość: Warszawianka Re: Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez ci IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.13, 21:13
      Panie Legierski! My nie myslimy, ze jak jest cisza, to jest fajnie. Jak jest cisza w nocy i mozliwosc nocnego odpoczynku, to wtedy i tylko wtedy mozliwe jest zdrowie psychiczne i fizyczne. Zadne prawo do zabawy, "rozwijanie kultury" (tak naprawde maksymalizowanie zyskow) nie moze stac ponad prawem ludzi do zdrowia. Jesli uchwalicie zniesienie ciszy nocnej, to bedzie koniec tego miasta. I komu chcecie sie przypodobac? Garstce hipsterow, ktorzy nie placa nawet podatkow w tym miescie czy cynicznym biznesmenom wciskajacym kit o kulturze? A co z dziesiatkami tysiecy normalnych warszawiakow, ktorzy pragna odpoczynku i spokoju w swoich wlasnych domach? Albo w ratuszu siedza kretyni albo... w tak bezinteresowne poparcie dla jednej grupy interesow jakos trudno uwierzyc.
    • Gość: takiego wała lobby kanjpiazy sposoruje pismaków gazwoni IP: *.viewmangaonline.com 06.04.13, 23:48
      artykuł sponsorowany
    • Gość: BGr Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez cisz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 00:08
      Pytanie do zwolenników ciszy nocnej: czy po 22.00 miasto ma zamierać?
      Wszyscy mają siedzieć w domach? Wtedy będzie OK?
      • Gość: jarhead Wiesz, IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 00:32
        "struganie wariata" i udawanie, że nie rozumie się "gdzie jest pies pogrzebany" wcale nie jest mądre.

        Choć... może ty wcale nie udajesz?
    • Gość: alternatywa Alternatywa IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.04.13, 08:44
      Dla zwolenników całonocnych imprez powinno zbudować się centra rozrywkowe za dala od miejskich zabudowań, najlepiej na osi metra (niech jeździ w weekendy całą dobę) ... i po sprawie.
    • talking_head Legierski to chyba jakiś matoł ? 07.04.13, 09:11
      A może mamy w Warszawie, i w ogóle w Polsce, fetysz hałasu ? Jak jest głośno to jest O.K. ?
      Widać to choćby we wszystkich stacjach telewizyjnych, nie da się dziś zobaczyć nawet wywiadu bez podłączonej w tle dudniącej muzyki.
      Czy ryki rozpijaczonych meneli krążących w pijackim amoku po miejskich klubach można nzwać "budowaniem kultury" ?
    • an1005 Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez cisz... 07.04.13, 10:49
      i tak zrobia swoje
    • ynruj Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy dla gejów? 07.04.13, 21:02
      To też potrzebne. GW nie stanęła na wysokości zadania. Czy będzie strefa geja?
      To przecież najważniejsze w dzisiejszych czasach.
    • Gość: Tom Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez cisz... IP: *.123.196.70.gl.digi.pl 08.04.13, 20:54
      Ludzie nie dajcie się !!! To jest niezgodne z Konstytucją !!! Precz z Ryżym !!!!!!!!!
    • Gość: Adi Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez cisz... IP: *.123.196.70.gl.digi.pl 08.04.13, 20:58
      Chcieliśta miec PEŁO to mata
    • Gość: Kali Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez cisz... IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.13, 09:28
      Ale nikt nie chce być operowany przez chirurga, któremu dzicz całą noc balangowała obok mieszkania.
      • Gość: Szofer Re: Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez ci IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.13, 09:42
        Kierowca autobusu, któremu wrzaski pod oknem nie dały spać, też na drugi dzień może być lekko roztargniony na ulicy.
    • Gość: Student Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez cisz... IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.13, 09:39
      Ta młodzież, co chce ryczeć i bawić się całą noc, jakoś dziwnie prosi o ciszę, jak przychodzi sesja na uczelniach, matura, albo egzaminy na wyższe uczelnie.
    • maiki9999 Rewolucja w Warszawie: wyznaczą strefy bez cisz... 06.02.14, 15:52
      1 DO RADNEGO MIASTA WARSZAWY KRYSTIANA LEGIERSKIEGO . KRYSTIAN LEGIERKI ODDAJ MOJE PIENIĄDZE ZAINWESTOWANE PRZEZE MNIE W KLUB M25 NA MIŃSKIEJ W WARSZAWIE. WZIĄŁEM POŻYCZKĘ BANKOWĄ NA SWOJE MIESZKANIA,INWESTUJĄC JE W KLUB M25,TAKŻE I SWOJĄ CIĘŻKĄ PRACĘ FIZYCZNĄ. PO ZAINWESTOWANIU JUŻ WSZYSTKICH MOICH PIENIĘDZY ,LEGIERSKI MÓJ PRAWNY WSPÓLNIK ZA POMOCĄ SWOICH GORYLI I KRUCZKÓW PRAWNYCH,USUNĄ MNIE SIŁĄ ZE SPÓŁKI,BEZ GROSZA ZWROTU MOICH WKŁADÓW FINANSOWYCH. 2 OBECNIE JESTEM CZŁOWIEKIEM BEZDOMNYM ,ZRUJNOWANYM PSYCHICZNIE I BEZ ŚRODKÓW DO ŻYCIA I Z DŁUGAMI . OBDUKCJE LEKARZA SĄDOWEGO ZAGINEŁY W SĄDZIE. CZY BĘDĄC BYŁYM WYCHOWANKIEM DOMU DZIECKA,MAM JAKĄKOLWIEK SZANSĘ W WALCE Z PRAWNIKIEM KRYSTIANEM LEGIERSKIM,KTÓRY MA ZNAJOMOŚCI WE WSZELKICH INSTYTUCJACH PRAWA?! 3 CZY TAKA OSOBA JAK LEGIERSKI POWINNA SPRAWIAĆ FUNKCJE SPOŁECZNE? CZY LUDZIE KTÓRYM JEST CIĘŻKO UDOWODNIĆ ICH ZŁO,DALEJ BĘDĄ KORZYSTAĆ Z OWOCÓW NIEPRAWOŚCI KTÓRE POPEŁNILI?WESZŁA NOWA USTAWA O NĘKANIU. CZY TO JEST NĘKANIE,CZY MOJE WOŁANIE O POMOC? DLA KAŻDEGO TO COŚ INNEGO ZNACZY. WSZYSTKO ZALEŻY OD TEGO JAKĄ MASZ POZYCJĘ SPOŁECZNĄ. KRYSTIAN LEGIERSKI ILE BĘDZIE JESZCZE OFIAR?! Podp. Mariusz Cechowski
      Krystian Legierski radny warszawy wypowiadasz się w wielu wywiadach jak to pięknie i szczęśliwie doszedłeś do tego co masz.ale nie odważysz się powiedzieć prawdy. Powiedz wprost HIPOKRYTO co zrobiłeś z człowiekiem który ufał ludziom. Wszystko ci się świetnie układa i spełniają ci się plany ,ale moim kosztem . okradłeś mnie Legierski. Jeśli jesteś honorowy to oddaj mi dach nad głową,a nie udawaj że tak troszczysz się o innych którzy żyją w nędznych warunkach. Hipokryta to twoje imię. Noś ten napis na koszulce by inni to widzieli. Nic innego nie mogę napisać o tobie jak tylko zwykły bandzior,który się posługuje innymi ludźmi by torować sobie drogę ku władzy. Puki nie wyślesz swoich ludzi by mnie nawet odważę się napisać ZABIJĄ będę walczył o swoje. chyba że sam przemyślisz sprawę i oddasz mi skradzione przez ciebie moje pieniądze ,a tym samym dach nad głową. Skuteczność Krystiana Legierskiego to psychopatyczna umiejętność omotania ludzi mu potrzebnych: jest duszą towarzystwa, natychmiast się zaprzyjaźnia. Jestem przykładem takiego omotania. Jeśli zaś trafia na osobę odporną, staje się ciemnoskórym gejem prześladowanym przez homofobów-rasistów. Przed laty często używał tej opcji podczas ogólnopolskiej obrony klubu Le Madame za pomocą omotanych przez siebie mass mediów. Ówczesnego burmistrza Śródmieścia w latach 2005-2006 wręcz szantażował swoją orientacją seksualną. Żyjemy w czasach, kiedy orientacją seksualną można straszyć ludzi, grożąc im przyklejeniem etykiety „homofob”.

      Mariusz Cechowski 
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka