Dodaj do ulubionych

Fetysz prędkości

10.04.13, 14:06
Prędkość to w dużej mierze fetysz ekscytujący media i "młodych, dobrze wykształconych" lemingów. Potem lemingi prowadzą gorące dyskusje na forach internetowych czy konsumują z wypiekami na twarzy gów..ną TV papkę w rodzaju różnych TVN Turbo Piratów, Drogówek, w których przy okazji "kariery" robią otyłe sierżanciny z komend powiatowych.

Cytat: Przeprowadzone badania pokazują, że w dalszym ciągu przyczyną wypadków drogowych nie jest prędkość, tylko nie udzielenie pierwszeństwa przejazdu, na drugim miejscu kierowcy najczęściej łamią przepisy nieprawidłowo przejeżdżając przejście dla pieszych, dopiero na trzecim miejscu kierowcy powodują wypadki poprzez niedostosowanie prędkości do warunków na drodze.
Skąd pochodzi ta sensacyjna informacja? Ano stąd: www.zdm.waw.pl/aktualnosci/35-ofiar-smiertelnych-mniej/

Widać, że Panna Moniczka Niżniak (ta której partner zawsze ale to zawsze jeździ przepisowo - jak powiedziała Gazecie Stolicznej w zeszłym roku) nie uzgodniła z ZDM-em jak i co nawijać.

Prędkość to dziś dobry biznes, pozwalający zarobić mediom, strażakom gminnym czytającym w Peugeot'cie Super Express i jedzącym kanapki, Pannie Monice Niżniak brylującej w mediach w za dużej czapce i in.
Obserwuj wątek
    • Gość: Boddoxx Wypadki przy dużej prędkości są często IP: 194.8.126.* 11.04.13, 08:40
      spektakularne, z trupami - innymi słowy: medialnie się dobrze sprzedają. Nic tak nie ożywi wiadomości jak trup.

      Obiegowe opinie czy też miejskie legendy mają się często nijak do rzeczywistości. Wystarczy popatrzeć na dane dotyczące wypadków z udziałem rowerzystów - wielu mówi, że rowerzyści nie przestrzegają przepisów (kto przestrzega?), ale analiza wypadków w 2012r. z udziałem rowerzystów we Wrocławiu pokazuje, że większość tych wypadków została spowodowana przez kierowców.

      Miejska legenda też mówi, że rowerzyści są bardzo niebezpieczni dla otoczenia, co nie jest prawdą, gdyż osoby postronne bardzo rzadko giną z winy rowerzystów.

      Inna legenda mówi, że jak będziemy mieć lepsze drogi, to i zabitych będzie mniej. We Francji, pomimo dobrych dróg, mieli fatalne dane wypadkowe. Dopiero ustawienie kilku tysięcy fotoradarów pomogło "zjechać" z liczbą zabitych z ponad 8000 do ok. 3000. Co obala kolejną legendę, która mówi, że fotoradary nie pomagają w zwiększeniu bezpieczeństwa na drogach.
      • gom1 Re: Wypadki przy dużej prędkości są często 11.04.13, 08:48
        Gość portalu: Boddoxx napisał(a):
        > Inna legenda mówi, że jak będziemy mieć lepsze drogi, to i zabitych będzie mniej

        To nie legenda, tylko tak wynika z raportu NIK. Ale przecież instytucja "od dróg" nie będzie się powoływać na raport, który na pierwszym miejscu przyczyn wypadków stawia właśnie drogi.
        • Gość: Boddoxx W sumie to poniekąd racja. IP: 194.8.126.* 11.04.13, 12:31
          Większa liczba bezkolizyjnych dróg, tzn. o fizycznie oddzielonych pasach ruchu w przeciwnym kierunku poprawiłaby bezpieczeństwo, ale to nie wszystko. Postawa kierowców jest także bardzo ważna, na co pokazuje przykład Francji.

          Po zainstalowaniu tam kilku tysięcy fotoradarów i wzięciu kierowców "krótko za ryj" bezpieczeństwo na tamtejszych drogach zdecydowanie się poprawiło, gdyż przestało się opłacać kierowcom podejmować nadmierne ryzyko na drogach. Znajomy, który mieszkał przez wiele lat we Francji, powiedział mi, że kilkanaście lat temu Francuzi jeździli jak wariaci, a teraz ich styl jazdy zdecydowanie zmienił się. Efektem jest duży spadek liczby zabitych na drogach, które nie są ani lepsze, ani gorsze niż 10-12 lat temu.

          Z drugiej strony w Norwegii autostrad jest mało, wiele dróg jest wąskich i krętych, a drogi te należą do najbezpieczniejszych w Europie.
    • jhbsk Re: Fetysz prędkości 11.04.13, 08:44
      Walnięcia w przeszkodę z prędkością 40 km/h i 100 km/h są diametralnie różne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka