Gość: sew Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.13, 10:08 brawo! a jakby tak w ogoóle zrezygnować z pracy, to i by nie było korków i byśmy nie robili tłoku w autobusie, czekam z niecierpliwością na artykuł propagujący takie rozwiązanie! :) w sumie władza też nam w tym pomaga, zabijając gospodarkę i likwidując miejsca pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szej Proste pomysły 1) car pool na buspasie. IP: 81.15.171.* 23.05.13, 10:11 Jeśli w aucie są 3 osoby, to samochód może jeździć buspasem. Bo na wybudowanie dodatkowych pasów na car-pooling nie ma co liczyć. 2) promować właścicieli aut krótszych niż 4 metry - jaka ulga podatkowa, brak akcyzy na pojazd czy coś. Krótsze auta, to krótsze korki. 3) Samochody krótsze niż 3,5 metra oraz elektryczne parkują za darmo. Pomyśleć tylko , że przeczyta to teraz jakiś urzędas, wdroży w koślawy sposób i zgarnie jakąś kosmiczną premię od HGW. Ale niech stracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuwu przykro mi IP: *.polixel.pl 23.05.13, 10:21 wolę postać w korku w swoim czystym samochodzie, niż stać w zapchanym autobusie do tego zwyczajnie przestaje się opłacać korzystanie z komunikacji miejskiej z ekonomicznego punktu widzenia, szczególnie ludziom mieszkającym pod Warszawą poza tym Drogi Obserwatorze, widziałeś może kierowcę i pozostałe miejsca puste.. skąd wiesz, że nie leżała na nich teczka, dokumenty, laptop, projektor i inne rzeczy, które często są używane i niezbędne do pracy na codzień, też wziąłbyś to wszystko pod pachę i do autobusu? wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeremi Normalnie epokowe odkrycie IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.13, 10:22 Kierowcy to w ogóle są ciężko myślący, zwłaszcza polscy. To jest prawie umysłowość krowy. Nie rozumie taki nie tylko liczb (typu np 30,40, 50,60), ale także prostych piktogramów, a jak takiemu płota się nie potrafi to, jak krowa, wszędzie wjedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ztm autor to lepszy cwaniak, wziął bilet od dziadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 10:35 to chyba było oszustwo nieprawdaż? trzeba się temu przyjrzeć dokładniej ilu tak robi i ilu okrada komunikację miejską!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: Normalnie epokowe odkrycie 23.05.13, 10:45 Jako ciezko myslacy kierowca, tak sobie pomyslalem, ze skoro podjedza "pelniutenki" autobus (a dwa inne przejechaly zapchane), to ja sie juz do takiego autobusu nie zmieszcze (z laptopem i zrobionymi po pracy zakupami). Odpowiedz Link Zgłoś
nisef Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... 23.05.13, 10:38 Autor podkreśla, że wsiadł do zatłoczonego autobusu, jednocześnie sugeruje, aby przesiąść się z samochodów do komunikacji miejskiej. Jeśli więc kierowcy zostawią swoje cztery kółka w domu i zamienią je na komunikację miejską, to autobusy będę jeszcze bardziej zapchane, a wielu kierowcom nie uda się wsiąść do pierwszego autobusu i będą musieli czekać na kolejne. W efekcie ich dojazd do pracy może trwać dłużej niż samochodem. Nie wiem czemu ma służyć ten artykuł. Chyba powinien być w nim wniosek, aby w miarę możliwości samochodami jeździło więcej osób niż tylko sam kierowca, ale tego w owym artykule nie ma. www.facebook.com/lulameeart Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obibok Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.opera-mini.net 23.05.13, 10:43 Dziennikarz chwali się, że jechał na gapę i publicznie dziękuje współwinnemu panu? Dziwne czasy nastały... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gton Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 11:34 A może dostał bilet czasowy? Bilet czasowy jest ważny przez określony czas i nie jest biletem imiennym - dlatego jazda na nim jest droga, nieopłacalna w porównaniu z biletem imiennym. Takim biletem wykupuje się czas na wykorzystanie jednego miejsca w środku komunikacji. Skoro pozostał wykupiony czas i zwolniło się miejsce, to w czym problem? Inna sprawa to bilet jednorazowy - już sama nazwa wskazuje jak pasażer powinien się zachować. Reszta jest biciem piany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tirinti Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: 78.8.207.* 23.05.13, 10:45 Warto dodać, że do biedakomu budżet dopłaca, a kierowcy płacą wysoką akcyzę. Do tego branża motoryzacyjna to jedna z najważniejszych gałęzi przemysłu a w krajach gdzie skutecznie zwalczono dojazdy do pracy samochodem budżet musi ratować firmy motoryzacyjne od upadku albo wspierać bezrobotnych. Biedakom sprzyja też roznoszeniu epidemii. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 25.05.13, 13:26 Gość portalu: Tirinti napisał(a): > Warto dodać, że do biedakomu budżet dopłaca, a kierowcy płacą wysoką akcyzę. ta "wysoka" akcyza pokrywa mniej więcej w połowie koszt dróg pozamiejskich. z komunikacją nie ma nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursusiak Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: 195.205.163.* 23.05.13, 10:47 Narzekacie na zbiorkom i wychwalacie jazdę do pracy samochodem, a ja w życiu nie zdecyduję się jechać do centrum (gdzie pracuję) autem. Parę razy musiałem i za każdym razem przekonywałem się, że to strata czasu i pieniędzy. Pomimo, że musze dojechać 3 przystanki autobusem do stacji W-wa Ursus i ze Śródmieścia dojść ok. 5-7 minut do biura, to jestem znacznie szybciej niż samochodem. Jak mam dobry układ, że nie czekam na autobus i pociąg (co nie jest trudne, bo pociągi na trasie grodziskiej jeżdżą często) to jestem w 30 min. w pracy. Przy mniejszym szczęściu góra 45 minut i jestem w pracy. Samochodem 30 minut zajmuje mi wyjechanie z samego Ursusa, a jeszcze musze przepchać się do centrum. Minnimum zajmuje mi to 60 minut. To samo z powrotem. Dziękuje wybieram zbiorkom. Odpowiedz Link Zgłoś
nisef Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 23.05.13, 11:16 Masz rację, jednak w różnych częściach miasta czy dzielnic podmiejskich dojazd wygląda różnie. To, że twój dojazd do pracy wygląda tak a nie inaczej, nie oznacza, że w innych przypadkach przesiadka z auta do komunikacji zbiorowej przyniesie podobne korzyści. Nie mniej jednak problemem jest np. zaparkowanie auta w centrum. Moim zdaniem miasto powinno zrobić coś co zachęci ludzi do korzystania z komunikacji, niestety robi zupełnie coś odwrotnego - likwiduje autobusy, tnie trasy, etc. W efekcie rzadko się zdarza, aby dojechać do pracy jednym środkiem lokomocji. Ja jadę autobusem, metrem tramwajem. Nie jest źle, ale nie jest też cudownie. Niestety w wakacje likwidowana jest część kursów, w efekcie nie ma co liczyć w tym czasie na większy luz w autobusach czy metrze, efekt - większy tłok niż poza okresem wakacyjnym. Takimi działaniami ZTM nie przekona ludzi do przesiadki z samochodu do komunikacji. Pozdrawiam. www.facebook.com/lulameeart Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursusiak Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: 195.205.163.* 23.05.13, 11:45 Oczywiście, że jest jak piszesz. Z koleją w Ursusie też nie jest różowo, bo jak popsuje się jeden z pociągów, to jest "masakra". Mimo wszystko jest lepiej jechać pociągiem niż własnym autem (pomimo, że mam przepustkę i mogę parkować u żony pod urzędem, 2 przystanki tramwajem od mojego biura). Ode mnie z Ursusa jadący na Służewiec nie mają wyboru i stoją w korkach w 401 lub w aucie. Chciałem tylko zaprotestować przeciwko praktycznie wszystkim wpisom powyżej mojego, w których autorzy napisali jak to źle jeździ się zbiorkomem, a fajnie samochodem i jeszcze szybciej. To wszystko zależy gdzie się mieszka i dokąd dojeżdża - tak jak napisałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.05.13, 12:25 Ta, zwłaszcza teraz jak jest remont linii średnicowej to się super jeździ, rozpiętość czasowa dojazdu Ursus - Środmiescie od 20 do 60 minut.. ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursusiak Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: 195.205.163.* 23.05.13, 12:31 Remont to sytuacja tymczasowa, która się skończy. Wczoraj szybciej przeszedłem Ryżową do Globusowej na piechotę, niż wszystkie te autobusy i samochody, które stały i poruszały się znacznie wolniej niż ja szedłem. Przy okazji miałem troche ruchu. Z Włoch miałem zaraz pociąg z Sochaczewa do centrum, więc i tak byłem szybciej niż stałbym samochodem czy autobusem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.05.13, 13:03 Tak, skończy się ten remont i już zapowiadają następy. Poza tym nikt nie każe samochodem jechać akurat Ryżową itd. Wjazd do Ursusa przez Mory jest bardzo szybki ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
realista333 Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 23.05.13, 12:08 Gość portalu: Ursusiak napisał(a): > Narzekacie na zbiorkom i wychwalacie jazdę do pracy samochodem, a ja w życiu ni > e zdecyduję się jechać do centrum (gdzie pracuję) autem. Parę razy musiałem i z > a każdym razem przekonywałem się, że to strata czasu i pieniędzy. Bo za mało razy przejechałeś, żeby nauczyć się sprawnie przemieszczać i odczuć z tego korzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursusiak Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: 195.205.163.* 23.05.13, 12:24 Nie rozśmieszaj mnie. Prawko mam od 1986 r. i dużo jeżdżę, ale nie do pracy. Żeby zbić kolejny Twój niemądry argument, to od urodzenia mieszkam w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Wyznanie klienta mięsnego za komuny IP: *.dynamic.mm.pl 23.05.13, 10:48 Jak odkryłem, że to ja robię kolejki w sklepach. Gdyby nie klienci, handel uspołeczniony radziłby sobie znakomicie. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Lewackie bzdety 23.05.13, 10:54 Czy ten geniusz nie wpadł na to, że jeśli do pełnych autobusów wsiądą jeszcze kierowcy to będzie jechał na dachu albo uczepiony schodków? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pm Re: Lewackie bzdety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 11:26 och, a po cóż robić takie 'dogłębne' analizy? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Lewackie bzdety IP: 153.19.52.* 23.05.13, 13:23 Łatwiej jest dodać 5 x więcej autobusów, gdy będzie połowę mniej samochodów na drogach niż dodać 3 pasy, aby na pół roku rozwiązać korek. Stanie w korku rozumiem zatem za wzór prawicowości. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Lewackie bzdety 23.05.13, 13:41 A skąd się wezmą te autobusy skoro właśnie kasują kursy? Wy lewaki serio myślicie, że spadają z nieba? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ezomir Re: Lewackie bzdety IP: *.core.icm.edu.pl 23.05.13, 14:55 three-gun-max napisał: > A skąd się wezmą te autobusy skoro właśnie kasują kursy? Wy lewaki serio myślic > ie, że spadają z nieba? Mniej wydatkow na przebudowywanie i poszerzanie zatloczonych drog, wiecej wplywow z komunikacji miejsckiej = wiecej pieniedzy na komunikacje miejska. A sadzac po Twoich komentarzach (i dzieki obserwacji zycia w roznych panstwach): Prawiaki to ci co musza miec samochod i gniesc sie w korkach. Ulice potrzebne sa im nie do spacerowania, ale do rozjezdzania samochodami. Chodniki sluza do parkowania tychze samochodow. Zamiast srodmiescia ze sklepami, kawiarenkami, restauracjami, wola centra handlowe z duzymi parkingami. Typowy prawiacki narod: Polacy. Lewaki wola miec smartfona, mieszkac raczej w centrum miasta niz na peryferiach. Stare centrum miast to nie same banki tylko sklepy, kawiarnie w otoczeniu deptakow i zieleni. Samochod predzej wynajmuja, gdy musza zrobic wieksze zakupy, lub pojechac nim za miasto czy na wakacje. Typowy lewacki narod: Niemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Lewackie bzdety 23.05.13, 15:00 Ostatnie podwyżki = większe wpływy z komunikacji = ...cięcie rozkładów :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nu nu nu Re: Lewackie bzdety IP: *.itsa.net.pl 23.05.13, 16:12 A skąd, wzór prawicowości to uprzywilejowany samochód z szoferem, brak konta i zaufany kot. Podpisuję się wszystkimi kończynami pod słowami: "Łatwiej jest dodać 5 x więcej autobusów, gdy będzie połowę mniej samochodów na drogach niż dodać 3 pasy, aby na pół roku rozwiązać korek." Moja przyjezdna znajoma psioczyła kilka lat temu, oczywiście stojąc w korku na Prymasa Tysiąclecia, że "nic się w tej Warszawie nie robi". Dopóki jej nie uświadomiłam, co mieli do dyspozycji kierowcy na tej trasie przed jej rozbudową, czyli kilkanaście lat temu. Szkoda, że nie mam jak tego pokazać. Jak można nie pojmować tego, że budowanie i poszerzanie kolejnych dróg samochodowych zachęca do korzystania z samochodu?... A ponieważ nikt nie widzi powodu, żeby akurat on/ona miał/miała rezygnować ze swojej furmanki, po niedługim czasie jesteśmy w punkcie wyjścia i sterczymy, jak sterczeliśmy, jakby nie było żadnej rozbudowy. I tutaj Prymasa jest miażdżącym przykładem, bo tam się codziennie dowiadujesz, jak może wyglądać Piekło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: Lewackie bzdety IP: *.dynamic.mm.pl 23.05.13, 17:57 Jak za komuny rzucili mięso, to był tłum, kolejka, awantury. Jak nic nie było, to i był spokój. Jak więc można było zlikwidować kolejki? Nie dostarczać towaru... Tylko tym głupim klientom jakoś nie pasowało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dec Re: Lewackie bzdety IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.13, 11:40 Czemu wszystko musi być lewackie debilu? Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Lewackie bzdety 24.05.13, 15:09 Bo to właśnie lewacy chcą wszystko upaństwowić pojebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo Taaaa... Już się przesiadam z klimatyzowanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 11:02 samochodu do bydlęcego wagonu, gdzie już na początkowym przystanku nie da się wcisnąć, połowa pasażerów śmierdzi, nie działa wantylacja i okna się nie otwierają. Taaaa.... Zamiast ściskać się z niedomytym Gienkiem z Otwocka, wolę siedzieć wygodnie w swoim wozie i słuchać radia. Czas dojazdu - ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dość egoli i trujesz wszystkich dookoła spalinami... IP: *.scansafe.net 23.05.13, 11:08 oby takim jak ty jak najszybciej wprowadzili płatny wjazd do centrum - 20PLN to powinno być absolutne minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: i trujesz wszystkich dookoła spalinami... IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.05.13, 12:25 Do centrum (Świetokrzyska, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście) to od dawna wjechać w ogóle nie można ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawa Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.jmdi.pl 23.05.13, 11:02 Kolejna osoba która porusza się z punktu A do punktu B o stałych godzinach. Jest mnóstwo osób które ma czy to spotkania w różnych miejscach miasta, czy to musi pozałatwiać rożnego sprawy rozsiane również po całym mieście. To powoduje że komunikacją miejską robiły by to w tydzień. Dlatego używają aut do sprawnego poruszania się. I tu już genialny pomysł autora się nie sprawdzi. Głównym problemem jest brak szybkich tras tranzytowych które by przecinały miasto w każdym kierunku czy to w postaci ringów. Co powoduje że aby dostać się z jednej dzielnicy na drugą która jest po drugiej stronie miasta muszę jechać przez same centrum. Przecież większość osób nie potrzebuje oglądać centrum co dziennie. Z komunikacją miejską jest to samą, większość autobusów porusza się z peryferii do centrum. Druga sprawa to płynność przejazdów, ja nie światła, to organizacja, to też sami kierowcy którzy nie poruszają się dynamicznie i sprawnie (nie mylić szybką) Odpowiedz Link Zgłoś
w_a_w_a_s_a_w_a Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... 23.05.13, 11:15 Co to ma być?!?! Poranne wyznania propagandzisty? Głos ludu? Szanowny Panie - za korki w Warszawie w ogromnej mierze odpowiada FATALNA organizacja ruchu w tym mieście. Do tego wystarczy dołączyć "wypadki" typu zamknięcie tunelu Wisłostrady na blisko rok czy zamknięcie jednego pasa ruchu w godzinach szczytu, brak jakiejkolwiek obwodnicy (jedyna stolica w Europie!!!) i już mamy totalny paraliż naszego miasta. Jeżeli natomiast chodzi o podróż komunikacją miejską: jak sam Pan widzi, aby dojechać do celu musiał się przesiąść min. 2 razy. Taka sytuacja od początku rządów PO dotyczy praktycznie każdego kawałka tego miasta, a więc w grę wchodzi jedynie albo zakup karty miejskiej, albo zakup kilku biletów na jedną podróż. Reasumując - bardzo często taniej z Otwocka, Ząbek, Marek, Pruszkowa itd. dojechać samochodem (chyba, że ktoś jeździ paliwożernym oldmobilem), a już na pewno wygodniej i bez ryzyka, że do tego "zapchanego" autobusu się w ogóle nie wsiądzie. Mało tego - samochodem jest szybciej bo nie trzeba drałować na przystanek, a potem do tego jeszcze czekać na przesiadkę. Jak pada deszcz czy śnieg to samochodem jest też zdrowiej, a w sezonach grypowych w ogóle bez porównania lepiej. No i na koniec - dlaczego 1 kierowca 1 samochód? Bo w Polsce nie da się inaczej - politycy ani myślą dofinansowywać przejazdy grupowe jak w USA, mało też ktoś chce się dokładać do eksploatacji obcego samochodu, bo raczej wszyscy liczą że załapią się na "krzywy ryj". Natomiast wymiana "raz ty raz ja" zwykle kończy się na "raz ty", bo potem można usłyszeć "dzisiaj nie mogę". Tak więc proszę nie pisać bzdur, że to kierowcy są winni korków, bo to miasto ewolucyjnie zatrzymało się w latach 70-tych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursusiak Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: 195.205.163.* 23.05.13, 12:05 Zależy skąd i dokąd się jedzie. Pruszków to strzał kulą w płot. Zapewniam Cię, że jeśli ktoś jedzie do Centrum, to znacznie szybciej i wygodniej dojedzie klimatyzowaną SKM-ką niż samochodem wiecznie zapchanymi Al. Jerozolimskimi. Ja z Ursusa znacznie szybciej dojeżdżam do biura w centrum pociągiem niż samochodem. Kiedy wysiadam z pociągu i idę piechotką do biura, to w tym czasie wyjeżdżałbym dopiero z Ursusa, bo większośc słoików musi jechać autem, bo nie po to przeprowadziło się do "stolycy" i uzyskało awans społeczny, żeby poniżać się jazdą "zbiorkomem". Oczywiście, nie wszędzie da się dojechać łatwo autobusem, ale nie pisz bzdur, że samochodem wszędzie jest łatwiej i szybciej. Ja w godzinach szczytu w ogóle staram się nie poruszać autem po Warszawie, bo to strata czasu i szkoda nerwów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carpool Carpooling! IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 11:39 Samochody z conajmniej 3 osobami powinny byc dopuszczone do korzystania z buspasu, lub osobnego pasa dla samochodow z pasazerami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Non-warsaw Re: Carpooling! IP: *.fiberway.pl 23.05.13, 11:54 Dokładnie, z tymże nie ma sensu zapychać dodatkowo buspasów. Nie mieszkam w wawie, ale widzę, że na zdjęciu sa w sumie 4 pasy, więc wystarczy najbardziej skrajny lewy pas przeznaczyć dla aut z 3 osobami wzwyż. A pojedynczy kierowcy niech się meczą na dwóch środkowych pasach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zhr Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 11:59 w US sa buspasy po ktorych moga jezdzic autobusy, motocykle i samochody osobowe w ktorych jada conajmniej dwie osoby. Po tych pasach mozna jezdzic szybciej niz po pozostalych. Jest to calkiem niezle rozwiazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
1korektor W każdy dzień roboczy 23.05.13, 12:04 do Warszawy wjeżdża 600 tys samochodów. W każdym jest statystycznie 1,15 osoby. No to kto robi korki? Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: W każdy dzień roboczy 23.05.13, 12:42 Brakuje wspólnego zarządzania aglomeracją. Ci ludzie powinni zostawiać samochody na P&R w swoich miejscowościach a potem elegancko koleją wbijać do Warszawy. Niestety, tak nie jest. Podziękować władzom centralnym. Miałą być ustawa aglomeracyjna, ale ni ma jej. Odpowiedz Link Zgłoś
redlich321 ja do pracy mam 13 km w jedna stronę. 23.05.13, 12:08 mam to szczęście że mieszkam i pracuję przy metrze.. ale czasem się bujnę samochodem do pracy i jadę 20 min przez same centrum miasta niemalże (od marymontu, przez feminę, onz, gus aż do starego mokotowa) TYLKO ŻE JA WYCHODZĘ Z DOMU O 10 A NIE TAK JAK WY BARANY O 7:00 :p Odpowiedz Link Zgłoś
is200 artykuł należy traktować w formie żartu, parodii.. 23.05.13, 12:29 ..zatrudniają studentów, którzy nie mogą wieczorem się nachlać i powrzeszczeć i stąd te bzdury i te akcje "gewu"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klm Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 12:30 było takie powiedzenie - taki bajer, to na Grójec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peggysu Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 12:34 To niech teraz pan dziennikarz pomyśli, co będzie jak te dodatkowe 100-200 osób zamiast autem zdecyduje się jechać do pracy autobusem, oczywiście w godzinach szczytu. Sam pan przyznał że jechał autobusem wypchanym po brzegi. Czy zmieściłoby się tam dodatkowe 100 osób? Albo chociaż 20? Nie sądzę. A miasto REZYGNUJE z linni autobusowych, zamiast je pomnażać. Durny artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taaa kierowcom "serdeczne dzięki" IP: *.itsa.net.pl 23.05.13, 12:40 miastowruchu.pl/spaliny/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasne Re: kierowcom "serdeczne dzięki" IP: *.internetdsl.tpnet.pl.A.115.19.83.in-addr.arpa 23.05.13, 13:31 Czyli w Polsce jest znacznie lepsza sytuacja, nasz transport emituje o wiele niższe zanieczyszczenia, np. nie 64% CO lecz jedynie 23%: www.kobize.pl/materialy/Inwentaryzacje_krajowe/2013/Bilans_emisji-raport_syntetyczny_%202011.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmari Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: 193.24.24.* 23.05.13, 12:58 Czy naprawdę tak trudno jest spojrzeć na świat z innej perspektywy? Osobiście dojeżdżam do pracy codziennie około 23km + powrót i moje obserwacje są jednak troszkę inne niz Pana "redaktora". W tzw. godzinach szczytu zdecydowana większość autobusów jest pełna czy wręcz zapchana - mijam ludzi którzy "na glonojada" z twarzami wciśniętymi w autobusowe szyby z zawziętością i złością, walczą o przejechanie swojej trasy. Natomiast Ci w samochodach słuchają radioodbiorników i całkiem wygodnie choć faktycznie zdecydowanie dłużej podróżują do sobie wiadomego celu, są "tylko" wkurzeni z racji stania w korkach. Nikt im nie chucha i nie kaszle prosto w twarz, nie muszą walczyć o wejście do autobusu i oglądać z 5-ciu centymetrów czyjegoś tyłka stojąc jedna stopą na schodkach. Tramwaje są zdecydowanie luźniejsze, ale prawie zawsze przystanki trafiają się co kilkaset metrów, więc czas przejazdu tej samej trasy jest dłuższy niż autobusem (choć krótszy niż samochodem). Generalnie nasza warszawska komunikacje nie jest wcale taka fajna jak to niektórzy propagandziści przedstawiają. Jeśli chcecie aby więcej ludzi z niej korzystało, to po prostu dajcie na taką możliwość - podróżować komunikacją publiczną można czy wręcz należy w sposób nie uwłaczający niczyjej godności (a niestety bardzo często jest inaczej). I jeszcze krótkie wyjaśnienie: od marca do listopada jeżdżę motocyklem, a w zimę (niestety) komunikacją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.05.13, 13:01 Pytanie pierwsze - autobusy przyjeżdżały zatłoczone, czy kierowcy aut jeszcze by się do nich zmieścili? Pytanie drugie - Warszawa nie ma dróg wjazdowych - rozbudowały się przedmieścia, dróg nie przybyło. Np.ul. Grochowska, Wisłostrada, o Raszynie nawet nie wspomnę. Kiedy powstaną obwodnice? W Vancuover /Kanada/ mimo wspaniałej sieci dróg korki poranne i popołudniowe też występują. Tam jeśli się jedzie z co najmniej z jednym pasażerem wolno używać dodatkowego / szybkiego/ pasa ruchu. Może i u nas rozwinie się akcja "Zabierz sąsiada"? / Zastrzegam prawo autorskie do nazwy akcji/ ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyk Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.icpnet.pl 23.05.13, 13:02 Mieszkam w Poznaniu. Z pracy i do jeżdżę autem sam - z przyczyn ekonomicznych. Na dojaz MPK poświęcałbym 5,60pln dziennie, auto mam na gaz, dzienny koszt dojazdu to 3pln..prawie 50% rożnicy. Nie wącham cudzych pach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOSC Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 13:11 To prawda że zazwczyczaj do pracy jedzie jedna osoba w samochodzie ale wynika to z tego że każdy pracuje gdzie indziej , jesli ludzie z tej samej firmy mieszkają blisko siebie to raczej sie dogaduja w sprawie dojazdu. Jedyny sposób na promowanie komunikacji miejskiej to OBNIZKA a nie podwyzka cen biletów, więcej autobusów ( aby warunki jazdy były ludzkie a nie zwierzęce ) i WIĘCEJ BUSPASÓW. Odpowiedz Link Zgłoś