Gość: Flaszka 2+2=flaszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 08:56 W ramce wiadomości, gdzie teoretycznie powiny być naistotniejsze informacje mamy 2 niewielkie artykuły o wczojrajszych uroczystosciach, 2 artykuły o molestowaniu seksualnym i pasjonującą historię pewnej flaszki Rozumiem, że są równorzedne wydarzenia, zwłaszcza to ostatnie Brawa dla priorytetów GW!!!!!!!!! Ps. Dotyczny stanu na 8:45 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGNIESZKA Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.pro-futuro.com 02.08.04, 08:59 Jestem pełna podziwu dla odwagi, mądrości ludzi, kótrzy 60 lat temu nie wahali się oddać życia za wolność. Nareszcie doczekali się wdzięczności. Patrząc na ich twarze nie widzę grymasu tryumfu ani dzikiej satysfakcji jedynie zadumę i modlitwę za poległych kolegów. Widzę postawę pełną godności, nimo dzięsiątków lat prześladowań i szykan ze strony komnistów. Jestem pełna wdzięczności za to czego dokonali. Polka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grot Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.jugow.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 09:16 Powstanie Warszawskie było polityczną koniecznością roku 1944.Powstanie warszawskie JEST polityczną koniecznością roku 2004.Nigdy w historii - Polska nie miała większego wroga od TEGO KTÓRY od 15 lat niszczy i okrada cały naród polski.Gdyby apel poległych mógł się zmaterializować -powstanie warszawskie już by dzisiaj trwało.Czy WARSZAWSKIE DZIECI szły do boju za "grupę trzymającą władzę",za hochsztaplerów,mafijnych przestępców i gangsterów rządzących dzisiejszą Polską? Wykorzstanie 60 rocznicy Powstania Warszawskiego do prezentacji swojej zdradzieckiej polityki to profanacja 18 tysięcy bohaterskich powstańców i około 200 tsięcy mieszkańców bohaterskiej Warszawy roku 1944. Zdrajcom,katom narodu polskiego NIE WOLNO kalać WARTOŚCI OTOCZONYCH POWSZECHNĄ CZCIĄ. Naród Polski posiada umiejętność nieustannego podnoszenia swej ojczyzny z gruzów.Stanie się tak mimo asekuracji POLSKIEJ TARGOWICY przez usa i ue. POWSTANIE WARSZAWSKIE i OGÓLNOPOSKIE jest dzisiaj polityczną koniecznością jak nigdy w historii tego kraju !!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 02.08.04, 09:20 Przeczytałem, to co powiedział Powell - i - czy mogę już brechtać??? Tylko czemu nikt z Rosji się nie pofatygował? Czyżby wstyd było spojrzeć powstańcom w oczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elvis Brawo prof. Bartoszewski. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 09:27 Z pasją, mądrze i odważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moryc Re: Brawo prof. Bartoszewski. IP: *.gpw.com.pl 02.08.04, 14:19 Wlasnie, znakomity tekst o naiwnosci wzgledem sojusznikow, i ze musimy zaryzykowac bo co innego zostalo. Warto zachowac taki wzorzec genetyczny i uzupelniac braki intelektualne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elvis Dlaczego nie możemy mieć mądrego prezydenta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 09:28 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.D. Engeldinger Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: 212.160.185.* 02.08.04, 09:30 Jestem 33letnym Niemcem mieszkajacym sie w Polsce i ogladalem obchody rocznicy Powstania Warszawskiego w telewicji. Dzien ten jest dniem smudu dla mnie. Nic nie zmienic potrafimy co sie zdarzyl w historii. Znajac Warszawe gdzie uczilem sie polskiego i gdzie studiowalem mam mocny sentyment do stolicy polskiej. Jestem smutnym z powodu 200000 ofiar powstania, jak i innych ponad 5,5 milionow Polakow ofiarow tej wojny, z powodu katastrofalnego zniscienia Warszawy i z powodu nastepujacych 40 lat niewoli Polski. Pytalem sie czy moj dziadek byl w Warszawie lub w Polsce w czasie wojny. Umarl w 1988 roku, a niewiedzac nic o historii polskiej w tym czasie nigdy go pytalem. Gdybym wiedzal ze byl nie wiem czy go nienawidzilbym. Na pewno za co co wynikl z okupacji Polski i z kleski powstania; a tez go nienawidzilbym jako osoba? Odpowiedz jest: Prawdopodobnie ze tak. Ten problem sie znajduje w sercu sprzecznej tozsamosci dzisiejszego Niemca: Z jednej stronny teoretyczna wiedza, dosc uniwersalna, o nazysmie i o II wojnie swiatowej, z drugiej strony fakt osobistego pochodzenia z tych samych Niemcow ktorych byli raz odpowiedzalnymi sprawcami, raz obywatelami/ zolnierzami bezczynnymi. Dzien 1 sierpnia zaleze do glownych dniach historii Europy ktorych sa godni uznania w stopniu najwyzszym, z ktorych Europejczycy dzisiejsze sa dumni, jak 14 lipiec 1789, 3 maj 1791, 8 maj 1945, 1 maj 2004. Chcialbym skladac uklon powstancom umarlym jak i jeszcze zywym z proszba ze moga miec humanystyczna szlachetnosc aby przebaczyc. Duzo Niemcow dzisiejszych, w tym ja, robia co mozemy dzisiaj robic: dzialac w sensie przyjazni, byc w codziennym kontakcie z naszymi sasiadami, walczac przeciw stereotypom i niewiedzy o historii i kultury polskiej jak o dzisiejszej Polski i Polakow. Nie trzeba okreslic ze wstydze sie niemieckiej ligi wypedzonych i jego zamiaru, majac wielka nadzieje ze sa mniejszoscia bez znaczenia dla opinii ogolnej najwiekszej czesci Niemcow i innych Europejczykow. / Wolfgang Daniel Engeldinger, absolwent Uniwersytetu Europejskiego Viadrina, Francuskie Centrum N. Spolecznych w Berlinie im. Marca Blocha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elvis Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 09:56 Dziękuję. To miłe, co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 10:38 Wiecej takich jak ty...dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Hut ab! IP: *.26.3.213.cust.bluewin.ch 02.08.04, 17:23 Naleza Ci sie jak najbardziej slowa uznania za odwage napisania tak szczerej i osobistej wypowiedzi na tym forum, na ktorym tyle przeroznej masci blota fruwa dookola. Rozumiem Twoje zaklopotanie i dylemat o tyle, iz od kiedy mieszkam w CH mam wielu znajomych, serdecznych przyjaciol etc. narodowosci niemieckiej, zwlaszcza mlodych, choc nie tylko. I wierz mi, sytuacje, w ktorych z zaklopotaniem opuszczacie glowy lub milczycie, gdy rozmowa zaczyna "ocierac" sie o trudna historie naszych krajow, sa rownie krepujace dla mnie jako Polaka, ktory pretensji do dzisiejszych Niemiec nie ma. Wiedz, ze ci bezmyslni krzykacze nie reprezentuja opinii calego spoleczenstwa polskiego i nie sa to bynajmniej ci, ktorzy najbardziej ucierpieli, bo nie ma chyba rodziny w Polsce, ktora kogos wtedy nie utracila, moja rowniez. Nienawidzenie za to dzisiaj calego narodu niemieckiego jest bzdura i przede wszystkim niczego nie naprawia a o to przeciez chodzi. Dlatego bardzo rozsadne jest to, co proponujesz: konstruktywne dzialanie na "najnizszym szczeblu", pomiedzy takimi jak my. Wielu moich znajomych Polakow mysli podobnie, wiec szanse sa duze. Freundliche Grüsse! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elvis Najwięcej oklasków dla Kaczyńskiego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 09:31 Ale tego tow. Michnik z pewnością nie odnotuje, bo nie zwykł pić wódki z przyzwoitymi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vic Re: Najwięcej oklasków dla Kaczyńskiego. IP: *.gpw.com.pl 02.08.04, 14:25 Rzeczywiscie bylo, najwiekszy aplauz wszedzie gdzie go wymieniano. Swietny pomysla na cale obchody, za zaangazowanie srodkow i konsekwencje w realizacji. Zachowal sie jak prezydent miasta ktorego historie szanuje, Ciekawe jak w sondazach po ? Szkoda ze malo flag w oknach - ale kto mial je wywiesic ? naplywowi mieszkancy bez sentymentu dla historii ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 09:35 Słowa, słowa, słowa... I nie chodzi mi o słowa kanclerza, bo zgadzam się z p. prof. Bartoszewskim, że więcej już nie bardzo da się powiedzieć, ale o słowa dwóch Mężów Anglojęzycznych, którzy (zwłaszcza p. Powell) zapewniali solennie, że już nigdy Polska nie zostanie osamotniona. A dlaczego oba te kraje miałyby (w razie zagrożenia Polski - odpukać) zachować się inaczej niż podczas 2 - giej wojny i powstania ? Anglia i Francja w 1939 roku nie miały żadnego interesu w zbrojnym przeciwstawieniu się niemieckiej inwazji, licząc z wrodzoną sobie naiwnością, że Niemcy zadowolą się terenami położonymi na wschód od siebie. Jaki interes miałaby Anglia teraz, gdyby - na przykład panu Aleksandrowi Ł. przyszło do łysego łba sięgnąć po "białoruski" Białystok ? A Amerykanie - o pustce kryjącej się za słowami p. Powella świadczą współczesne wydarzenia : wysłaliśmy kilka tysięcy ludzi do Iraku, część z nich niestety zginęła, i co my jako rzekomy najbliższy przyjaciel i sojusznik USA z tego mamy ??? Kupiliśmy z pompą amerykańskie samoloty - gdzie są amerykańskie inwestycje w Polsce w ramach offsetu (chyba że za taką uznać montaż Opla Agili w Gliwcach :-))) ), Polacy przylatujący do Stanów traktowani są jak kryminaliści (w tym samym czesie przez zieloną granicę w Teksasie przechodzą nielegalnie setki Meksykanów i innych) itd. itp. Nota bene, czy amerykańskie państwo jest rzeczywiście aż tak słabe by bać się, że przyjedzie Maniek z Koziej Wólki i jako "złota rączka" będzie naprawiał w okolicy cieknące krany, lub pomaluje komuś płotek ???? Smutne to, ale właśnie smutna refleksja nad przyszłością (a nie tylko przeszłością) przyszła mi na myśl wczoraj wieczorem, na koniec (wreszcie!) z należnym randze wydarzenia zorganizowanym obchodom rocznicowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widelec Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 09:42 Mam takie samo zdanie.Ale jakos tak krytykuje się tylko Schroedera za to ,że nie powiedział "przepraszam" ( a to słowo juz ze strony Niemców zostało wypowiedziane)choć powiedział o hańbie swojego narodu a zupełnie nie widzi się ,że ze strony naszych zach. sojuszników nie padły oczekiwane słowa na temat własnej roli.Co do obecnej sytuacji polit. , to przypomina mi się świetny wywiad z Nowakiem Jeziorańskim ,który ongiś ukazał się w Przekroju. Jeżeli nie czytaliście to go koniecznie poszukajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.ohp.pl / 212.160.154.* 02.08.04, 09:39 Wyrażam moje uznanie dla wizyty, zachowanaia i przemówienia niemieckiego Kanclerza i jestem oburzona dysusjami nad "przepraszam", które nie padło w tym przemówieniu - wszystkich tych odsyłam do wnikliwego przeczytania/ posłuchania słów Prof. Bartoszewskiego. Dzwini mnie za to wczorajsze entuzjastyczne przyjecie przedstwicieli Wielkiej Brytani i Stanów Zjednoczonych... "wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga", "Jan Nowak-Jezirański jest naszym wspólnym bohateram", za "ZA WOLNAOŚĆ NASZĄ I WASZĄ", i wiele tego typu kwiatków o wspólnych sojuszach...... przepraszam, ale czy wczorajszego dnia właśnie te słowa nie powinny były oburzać??? dla mnie brzmiało to właśnie jak wielki fałsz historyczny..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: histori dosyc! Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.proxy.aol.com 02.08.04, 10:20 Zygac mi sie chce jak slysze to biadolenie o Powstaniu.Ciagle maja nas przepraszac ,i tak bedzie znajac nature polakow nastepne dziesiat lat.Ciagle nam malo,nastepne rocznica okragla za 10 lat ...zadamy przeprosin!KOlejny przyszly Kanclerzu raczkujacy w przedszkolu gdzies nad Renem albo gorzystej Bawari pamietaj o tym !Bedziesz przepraszal prawnokow powstancow za to ze AK wykorzystywala za zgoda rodzicow niepelnoletnich do dzialan zbrojnych. A POlska glupota (potwiedrdzona niejednokrotnie historycznie)doprowadzila ze mlodzierz warszawy zapragnelo walczyc z regularna i najlepsza wowczas armia swiata.A caly swiat mial nas gleboko w d... jako i we wrzesniu 1939 i..i ..i.Acha dla czytajacych moj komenterz chce powiedziec ze nie jestem ani zydem ani niczym w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GŁOS Z GŁĘBIN Jak leczyć polskie kompleksy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 10:20 Ze łzami w oczach i ściśniętym gardłem oglądałam transmisję z obchodów, choć mam 28 lat, nie 78. Poczułam się prawie tak jak w 89 roku - dumna z faktu, ze jestem Polką. I choć jestem z tego dumna na codzień, to ostatnio zaczęłam wierzyć, że to jakaś dziwna fiksacja i raczej się z tym nie obnoszę. DLatego słowa Kaczyńskiego o tym, że jeśli Polacy sami nie będą szanować i pamiętać swojej historii i swoich tradycji, to nikt inny (tzw. Europa) o tym pamiętał nie będzie, były dla mnie bardzo ważne. Takie słowa powinny padać częściej. Bo polskie społeczeństwo jest teraz strasznie zagubione i pogrążone w kompleksach. Kto nie zna historii, "swojej matki i swojego ojca", ten nie wie kim jest. A polskie społeczeństwo chyba właśnie z tym ma problem. Owszem, to prawda, że musimy się dziś określić na nowo, ale do tego jest niezbędna pamięć o przeszłości, i to nie taka "muzealna", ale żywa. Coraz częściej rozlega się pytanie, czy polska inteligencja jeszcze w ogóle istnieje. No cóż, jeśli ona sama powątpiewa w swoje istnienie, to chyba jest bardzo źle. I z pewnością jest pośmiertnym zwycięstwem komunizmu dać wiarę w to, że jesteśmy społeczństwem "chłopo-robotniczo-nijakim. To prawda - polska inteligencja jako pewna formacja ideowa, kompletnie przetrzebione i często zdegenerowane ziemiaństwo, o którym prawie w ogóle się już nie wspomina, wycofały się do enklaw. Chyba uwierzyliśmy, że nasze społeczeństwo jest społeczeństwem chamów. I przestaliśmy się z nim identyfikować, bo czujemy się temu społeczeństwu głęboko obojętni i zbędni. Pojęcie inteligenckiej misji zastąpi chyba niedługo pojęcie inteligenckiej zbędności. Coś jest nie tak. Wielu moich wykształconych rówieśników przyznaje się, że za granicą wstydzi się swojej narodowości i udaje kogo innego. No coż, zaczynamy wierzyć, że reprezentuje nas cham i temu chamowi oddajemy niejako "rząd dusz". A ten "cham" jest strasznie zakomplesiony i zagubiony, bo nie wie kim jest, wie tylko, że ma gonic Europę i robi to trochę na oślep. Szkoda, że nie wie, że ci starsi ludzie, uczestnicy obchodów 60 rocznicy Powstania, nie muszą gonić Europy, bo to oni ją stworzyli i stanowią sam jej rdzeń. I cieszę się, że zorganizowano uroczystości, dzięki którym mogli zamanifestować swoje istnienie. Tak nalęzy leczyć polskie kompleksy i polską pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alter Dziewczyno z Głębin dodałaś mnie staremu otuchy... IP: *.klon.com.pl / *.crowley.pl 02.08.04, 15:56 szkoda że ja nie miałem czasu wyedukować tak swoich córek. w 1989 uwierzyłem w kapitalizm bo co dzień podwajałem kapitał aż do roku 1995.Praca po 14godzin na dobę siedem dni w tygodniu. Ja mógłbym tak pracować całe życie. Lecz polski urzędniczyna pokomunistyczny wymyślił sobie że Polskę można zamienić na łapówko- półlitrówki i oddać rynek tym co mają miliardy brudnych cuchnących kurestwem i narkotykami dolarów do wyprania..no cóż nie tego oczekiwałem od III RP.w stanie wojennym kolportowałem ulotki i prasę podziemną, uczestniczyłem we wszystkich manifestacjach w Warszawie, bywałem u ks. Popieuszki na cotygodniowych mszach za Ojczyznę,byłem na jego pogrzebie.Ja stary nie mogę wybaczyć postkomuchom że jeszcze raz wyciągnęli łapę po władzę nie dla honoru lecz po majątki.....Dobrze jest wiedzieć że są jeszcze młodzi ludzie , którzy myślą patriotycznie - szkoda że ubywa mężczyzn a przybywa narkomanów i homoseksualistów.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syban Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.idea.pl 02.08.04, 10:54 "Znaj proporcje mocium panie". Boże, ile musi jeszcze wieków minąć, zamim nauczymy się uczyć historii, zwłaszcza własnej i wyciągać z niej wnioski.po pierwsze Polska dla świata i jego polityki od XVII w. jest tylko mniejszym lub większym problemem. Nie wpływamy na kierunki i decyzje wielkich mocarstw, co najwyżej one nas instrumentalnie wykorzystują, czasem w grze przeciwko sobie.Rok 1918 to tylko wyjatek od tej reguły, dobrze wykorzystany zbieg okoliczności. Udało się, gdyż na pobojowisku po I WŚ na moment zabrakło zwyciężców. Niemcy i Austia pobite, a w Rosji rewolucja. Nawet wojna roku 1920 politycznie na dłuzszy czas niczego nie zalatwiła, skoro w granicach Państwa znalazło sie tak dużo mniejszości narodowych, że na całych obszarach były one większością i generatorem problemów. Przed II WS byliśmy sami. Zachód nie ruszył się ani po aneksji Czechosłowacji, ani napadzie na Polskę. I nie ruszyłby się, gdyby Niemcom wystarczyła w charakterze łupu POlska. Inwazja niemiecka na Francję juz stała się problemem, ale to przecież inny zupełnie kierunek i ten zawsze niepokoił Anglię i USA. W 1944 rozstrzygały się losy świata. Wynik jeszcze nie był przesądzony. Niemcy stawiały na zachodzie skuteczny opór, Japonia walczyła. Długość frontu wschodniego w lipcu 1994r. siegała w linii prostej 1650 km, a skrzydła sięgały Pskowa na północy i Odessy na południu. Warszawa była daleko wysuniętym przedpolem i mogła być zdobywana tylko w ramach jakiegoś specjalnie przygotowanego i uzgodnionego przez wszystkiem zainteresowanych planu. Myślę, że z punktu widzenia strategii Wielkich Mocarstw nikt się nią wtedy nie interesował, także Stalin. Decyzja po powstaniu była brzemienna w skutkach dla Warszawy - ludzi i miasta, ale dla przebiegu WS nie miała żadnego znaczenia. I tak musimy ją widzieć, jeżeli nie chcemy dalej brnąć w samookłamywaniu się. Dlatego czym innym jest postawa i bohaterstwo samych powstańców, ale zupełnie inaczej oceniać trzeba decyzję o jego wywołaniu. Ta ostatnia była z gruntu nieodpowiedzialna. Powstania nie przygotowano ani logistycznie w sensie militarnym, ani politycznie. Uzyskanie politycznego poparcia dla jego celów militarnych i politycznych było warunkiem elementarnym, a bez zapewnienia koordynacji z Rosją skazane na klęskę już w momencie rozpoczęcia. Na manewrach byłaby to dwója i degradacja, w przypadku realnym - powinien być sąd wojenny i niebyt polityczny. Uderzmy się więc najpierw we własne piersi i to mocno. Może coś to pomoże, chociaż po tym, co zobaczyłem i wysłuchałem - mała nadzieja. Potem rozliczajmy innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol-wies Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.08-46-73746f28.cust.bredbandsbolaget.se 02.08.04, 11:01 Wprawdzie Niemcy to tylko Niemcy i to reprezentowane przez aktualnego Kanclerza który nie zawsze godnie potępuje - to oddać Im należy, że potrafią się zachować i pokazać klasę /sprawa powstania/. Rosjanie, niestety to tylko wyłącznie zadu- fani w sobie, stale nasi wrogowie /z poprzedniego okresu caratu i zbrodniczego okresu stalinowskiego zwanego ZSRR/ pod aktualnym kierownictwem Putina-agenta KGB nie zdolni są do obiektywnej oceny swego zbrodniczego postępowania w 1944r. i następnych latach,tym bardziej, że ich Prezydent to były wychowanek okresu zbrodniczego ZSRR. O zachowaniu ich nie można mówić,zwłaszcza, ze posługują się unikami i potrafią być nieobecni w miejscach dla nich niewygodnich, a klasy nigdy nie mieli i chyba mieć nie będą, nie są poza tym zdolni do potępienia się za uczynione zbrodnie p-ko ludzkości i innych. Doprowadzenie do upadku powstania było podstawowych celem w tym okresie prze zbrodnicze rządy stalinizmu i ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baczność Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 11:05 Dlaczego nikt wcześniej, przed Kaczyńskim, nie chciał tak uczcić Powstańców? Dlaczego tak mało zrobili Wałęsa i Kwaśniewski i kolejni prezydenci Warszawy? Lechowi Kaczyńskiemu należą się gorące podziękowania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol-wies Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.08-46-73746f28.cust.bredbandsbolaget.se 02.08.04, 11:20 Nie ma znaku równości pomiędzy Wałęsą i Kwśniewskim, choćby z uwagi na postawę tego ostatniego z okresu PRL-u /wchodził w jego skład i wywodził się z tego zakłamania/. Obydwaj nie byli prezydentami Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolakMaly Wpowiedz Schroedera dwuznaczna... IP: *.adslplus.ch 02.08.04, 11:42 bowiem co z tego, ze rzad niemiecki nie popiera roszczen, sady sa niezalezne i moga zadecydowac inaczej. Co wtedy ? Po prostu rzad niemiecki powinien jednoznacznie okreslic ze bierze na siebie rekompensate za niemieckie mienie. I to wszystko. Zadna opcja zerowa. Odszkodowania dla Polski to sprawa wciaz do rozwiazania i w koncu trzeba sensownie myslacych ludzi jak Kaczynski zeby do tego doprowadzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak NAWET RUSKIE KOGOŚ PRZYSŁAŁY - nazywa się KWACH IP: *.pobiedziska.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 12:00 j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brat Do GW, Kwasniewskiego itp IP: 195.114.160.* 02.08.04, 12:09 Proszę nie kpić z Powstania Warszawskiego i nie dorabiać własnych politycznych ideologii. Moja rodzina walczyła w Powstaniu ale zapewniam was: walczyła o wolną, niepodległą Polskę a nie o Polskę podległą Unii Europejskiej - jak to próbujecie wmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abram unijny Re: Do GW, Kwasniewskiego itp IP: *.gdynia.mm.pl 02.08.04, 13:10 ..nie ma polszi bez kaszeb i kaszeb bez polszi, nie ma europy bez polszi i i polszi bez uni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vissa Z bólem i wstydem patrzyłam na Kwaśniewskiego... IP: 156.17.101.* 02.08.04, 14:50 To była piękna lekcja historii i chwała Kaczyńskiemu za Muzeum Powstania Warszawskiego oraz organizację uroczystości. Oklaski jakie dostał były w pełni zasłużone. Komuna przez dziesięciolecia bardzo dbała o to, aby Powstanie Warszawskie nie było przedmiotem zainteresowania społeczeństwa a szczególnie młodzieży. Zadbała też skrupulatnie aby w jej ocenie "zaplute karły reakcji (sanacji)",trafiły do więzień, łagrów, obozów, a wyroki śmierci wykonywano na nich w jak najszybszym terminie. Przez dziesięciolecia ludzie ci doznali krzywd niewyobrażalnych w cywilizowanym świecie - za walkę o własny kraj, bezgraniczne poświęcenie i patriotyzm, zostali ponownie, po zakończeniu wojny, unicestwieni przez władze własnego kraju. Szykanowani, obrażani i wyszydzani byli, o ile dane im było przeżyć, niechcianymi obywatelami we własnym kraju. W szkole, a należę do pokolenia powojennego, nigdy nie słyszałam prawdziwej historii, słowo "patriotyzm" zostało niemal usunięte ze słownictwa i zastąpione "wielką przyjaźnią polsko-radziecką", a autorytetami byli wyłącznie przywódcy Wielkiego Brata zza wschodniej granicy i "właściwi" przedstawiciele świata nauki i kultury. Czemu zatem dziwić się, że młodzież nie zna historii własnego kraju, nie przywiązuje wagi do pamiątek narodowych i rodzinnych, nie szanuje starszych, nie może oprzeć się na autorytetach, nie ma właściwych wzorców i żyje- ta starszawa przeważnie dziejami po roku 1945, a najmłodsza po roku 1989. Na szczęście wielu w domach dokształcało się i wiedziało gdzie leży prawda. Uroczystości obejrzałam "od deski, do deski". Czekałam na to co powie Schroeder, ale jeszcze niecierpliwiej czekałam co powie Kwaśniewski. I cóż usłyszałam? Gładziutkie przemówionko a la lata 70-te z podretuszowaną na wpółczesność propagandą. A gdzie słowo PRZEPRASZAM czy PRZEPRASZAMY? Wszak i on należy do pokolenia,wprawdzie powojennego, ale wytrwale kultywującego przez lata młodości i później przyjętą jedynie słuszną linię PZPR i ZSRR. Za "nic" nie awansowało się w PZPR i nie było przewidywanym na funkcję I Sekretarza. Ucieczka "w datę urodzenia" nie usprawiedliwia, wręcz przeciwnie, pogłębia winę. Poza tym jest przedstawiecielem Najwyższej władzy w Państwie - Prezydentem i to na jego barkach leży odpowiedzialność za czyny i słowa. Tymczasem nic. Na wiele więcej zdobył się przedstawiciel obcego kraju - Anglii. Prezydent naszego kraju wydukał jedenie coś o bólu i wstydzie. To naprawdę wstyd, to niegodne. A gdzie słowa o represjach władz Polski Ludowej po wojnie, a gdzie słowa przeprosin, gdzie żal i pokłon przed zakatowanymi w więzieniach i obozach PRL,gdzie ich nazwiska i przeproszenie rodzin? Ojciec mojej koleżanki, członek AK w Krakowie przesiedział we Wronkach, z 3-tnie odraczanym wyrokiem śmierci do 1957 roku. Wyszedł kiedy jego córka miała 7 lat i wówczas zobaczył ją poraz pierwszy, aresztowany tuż przed Świętami Bożego Narodzenia i jej narodzinami. Nigdy tego okresu nie udało im się "nadrobić". Opowiadał jak jego koleżankę podczas przesłuchań potraktowali panowie z UB. Kobieta w 7-mym miesiącu ciąży, mimo bicia i katowania nie chciała wydać koleżanek i kolegów. Położono ją na betonie, na brzuchu deskę z której "panowie" zrobili sobie huśtawkę. Rezultat łatwo przewidzieć - ani dziecko, ani ona nie preżyli. Jej winą było to, że była żolnierzem AK i walczyła o Polskę. Przykładów można mnożyć. Mam nadzieję, że historia oceni oprawców właściwie i sprawiedliwie, młode pokolenie będzie uczyło się historii m.in. w Muzeum Powstania Warszawskiego, a pedagodzy będą godni kształcenia i wychowywania młodych ludzi od których będzie zależała przyszłość Polski. "Warszawo ma, widzisz w oku mym łza..." Mam niedosyt i pewnego rodzaju nawet niesmak.Okazało się bowiem, że przyzwoiciej potrafili zachować się przedstawiciele krajów alianckich aniżeli nasi - Kwaśniewski i jego byli partyjni koledzy. Również pan Belka, który o dziwo tej prawdziwej historii uczył się w domu, ale nic z niej nie zrozumiał jak się okazuje. Dlatego czekam na prawdzwiwych przywódców naszego kraju, przyzwoite potraktowanie historii i właściwą edukację młodzieży. Obecnym mogę jedynie powiedzieć - wstydźcie się Panowie.Tego poczucia nieuczciwości i ciągłego kamuflowania własnej przeszłości nie zapijecie pół litrem czystej po zakończeniu uroczystości. To się nigdy nie udaje. Prędzej czy później historia i następne pokolenia wystawiają rachunek - jednym pomniki, drugim ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alter Vissa czekamy razem ale czy się doczekamy ? IP: *.klon.com.pl / *.crowley.pl 02.08.04, 15:38 na razie 15 lat zmarnowanych bo biedny zniewolony naród myślał że Miller i Kwaśniewski to drugi Gierek i Jaroszewicz i dadzą , dużo dadzą. Najrozsądniejszym politykiem wydaje się być Lech Kaczyński.No jeśli już nie on to kto jeszcze ?, dalej już nie widać nikogo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol-wies Re: Z bólem i wstydem patrzyłam na Kwaśniewskiego IP: *.08-46-73746f28.cust.bredbandsbolaget.se 02.08.04, 19:58 Znakomity list - wypowiedż o tragedii minionych lat zniewolenia przez tzw. wielkich braci i ich popleczników, których niestety reprezentantem był i jest aktualny prezydent tow.Kwaśniewski.Zakłamanie i fałsz to Jego ego widoczne stale, a szczególnie w sytuacjach jak ta dostojna rocznica przypo- minająca również stalinowski zakaz lądowania samolotów alianckich niosących pomóc dla powstańców. Ból i wstyd za obłudę takiego prezydenta, to hańba. Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Wybralas zle miejsce 03.08.04, 08:38 Swoim postem, winnas rozpoczac zupelnie nowy watek. Pan Kwasniewski, z woli narodu z awansu spolecznego, Prezydent musi dojrzec do przeprosin tak samo, jak musza dojrzec do nich Rosjanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pat i Mat Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 02.08.04, 15:39 Wszyscy przez 60 lat mieli w dupie powstanie teraz nagle caly zachod przypisuje sobie caly spledor. lapy precz od polski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Jak Europa widzi Powstanie świadczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 17:37 artykuł w Le Figarro "...60 rocznica Powstania w Gettcie Warszawskim obchodzona 1 sierpnia 2004..." nic dodać nic ująć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz To nie Europa... IP: *.eds.net 02.08.04, 17:58 to nasi starsi bracia dbaja o swoje. Niech zyje wielki Israel i jego sily zbrojne, USrael. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z NRW Re: Jak Europa widzi Powstanie świadczy... IP: *.UNI-MUENSTER.DE 02.08.04, 23:13 wczoraj w nocy o wpol do 12 byl zapowiedziany na niemieckiej dwojce (ZDF) program dokumentalny o powstaniu warszawskim, a pokazali program o powstaniu w gecie. Chyba zaden niemiec nie zauwazyl roznicy, bo w internet-gazetach tego nikt nie komentuje. jak mozna byc tak ignoranckim i glupim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Nareszcie Europa rozumie po co było Powstanie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 19:28 Nareszcie Europa zauważyła ogromne poświecenie Powstańców. Nareszcie chce zrozumieć dlaczego Powstanie Warszawskie zostało wywołane. Nareszcie Powstańcy mogą się choć trochę uśmiechnąć. Kto jednak zmieni tysiące złych opinii na temat powstania ugruntowywanych przez 60 lat. Nawet dziś słyszałem głupie opinie oparte na wytartych sloganach. Chwała Bohaterom. Na pochybel tym którzy nie rozumieją dlaczego Powstanie Warszwawskie wybuchło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alter to smutne że zginęło 18tys. najlepszych synów i IP: *.klon.com.pl / *.crowley.pl 02.08.04, 20:07 córek Warszawy, że tyle samo inteligencji w Katyniu,Ostaszkowie i Starobielsku. nie miał kto stawić czoła po wojnie chołocie przywiezionej na sowieckich czołgach - polskojęzycznej owszem , ale pełnej nienawiści nie do swoich oprawców ale do Polaków...ich potomkowie wciąż są u władzy a następni u jej progu , ten dramat ciągnie się w nieskończoność.Zastanawiam się cóż tu takiego jest że tak trzeba mieć władzę w Polsce. Nie ma ropy,nie ma gazu,nie ma złota i diamentów,przemysł zniszczony i sprzedany. Otóż drodzy rodacy jest jeszcze POLSKA ZIEMIA do sprzedania. Nie dajmy jej śmieciom historii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Patrzcie i uczcie sie IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 20:11 jedynie uhonorowal to swieto sam Kanclerz Niemiec, najwyzszy raga polityk w tym wielkim i demokratycznym kraju, dla uroczystosci przerwal nawet urlop. Kto przyjechal z innych krajow z taka ranga, nikt, sam trzecirzedny garnitur dypolomatyczny, Putin olal kompletnie. Ale po tym co go tam spotkalo, ciao na nastepne 60 lat. Sorry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: Schroeder i Powell w Warszawie na rocznicę Po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 09:08 Czyżby syndrom pani Walewskiej.Dostać w mordę od sprawcy, a póżniej go uhonorować krzyżem.Gdzie godność?Czuję się jakby kto mi znów napluł w twarz!!! Odpowiedz Link Zgłoś