Dodaj do ulubionych

Za i Przeciw Hipermarketom

IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 12:41
Jakie macie argumenty za lub przeciw hipermarketom?
Obserwuj wątek
    • algirdas Re: Za i Przeciw Hipermarketom 05.04.02, 12:58
      Jestem Za , a nawet "Przeciw". Wszystko ma swoje dobre i złe strony.
      Hipermarketry też. Kiedy robię duże zakupy to w hipermarkecie bo mam koszyk na
      kółkach i terminal do kart kredytowych. Kiedy robię zakupy mniejsze to wtedy
      wolę małe sklepy, bazary, stragany, budki itp.
      Z zasady nie kupuję w supermarketach wędlin, jajek, warzyw (czasami). Nie
      polecam też zakupów wszelkiego rodzaju towarów "technicznych" czy "budowlanych"
      no chyba , że jest się fachowcem branży. Takie towary lepiej kupić w normalnym
      sklepie ze sprzedawcą, który doradzi i z którym mozna pogadać.
      Różnica pomiędzy Hipermarketem, a sklepem jest dla mnie taka jak pomiedzy
      stołówka zakładową, a knajpą czy restauracją. I tu, i tu można się najeść, ale
      przecież to nie to samo.
      • pletwa3 Re: Za i Przeciw Hipermarketom 05.04.02, 13:05
        Zgadzam się - też uważam, że to dobrze że są hipermarkety, ale super, że nie
        jedynie tam można robić zakupy. Korzystam głównie kiedy mam mało czasu - wtedy
        hipermarket (taki, który znam i niezbyt wielki) jest lepszy: wpadam, robię
        szybką rundkę wokół, łapiąc po drodze co mi potrzeba - i już jestem po
        zakupach. Wszystko za jednym zamachem - od ziemniaków do proszku do prania. Ale
        jak mi zależy na starannym dobraniu produktów, np. na niedzielny obiad - to
        wolę bazarek i małe, zaufane sklepiki (zwłaszcza gdy o mięso i wędliny chodzi).
        Ale to znowu wymaga więcej czasu, chodzenia, dżwigania siat - i gotówki, a nie
        karty.
        • Gość: Gosc Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: 62.233.175.* 05.04.02, 13:26
          Nie mam niec przeciw, pod warunkiem, ze nie sa polozone w centrum miasta.
          Przemawiaja za tym wzgledy architektoniczne, komunikacyjne i ekonomiczne.
          Widzialem w swoim zyciu kilka miast na tzw. Zachodzie i we wszystkich z nich
          hipermarkety byly polozone na peryferiach. Byly w centrum natomiast
          supermarkety (nazwa zalezy od zajmowanej powierzchni - moze ktos zna dokladne
          dane) i robienie w nich zakupow bylo duza przyjemnoscia - bylo to takie
          polaczenie duzego sklepu z delikatesami, z dzialem chemii i gospodarstwa
          domowego. W Warszawie "super" byly chyba sklepy Billa, teraz padajace gdy tylko
          kolo ktoregos z nich (wszystko w scislych granicach miasta) postawi
          sie "hiper". Lokalizacje takie jak Janki czy Marki sa doskonalym miejscem do
          takiej dzialalnosci, nie posiadajacy samochodow moga tam dojezdzac licznymi
          autobusami miejskimi i bezplatnymi autobusami niektorych ze sklepow.
          • eela Re: Za i Przeciw Hipermarketom 05.04.02, 13:57
            Korzystam z nich rzadko, tylko wtedy, gdy robię duze zakupy rzeczy takich
            jakby "obojetnych": srodki czystości, napoje, cukier itp. Natomiast mięso,
            wędlinę, sery tylko w sklepie osiedlowym. Słyszałąm, że w supermarketach mięso
            zleżałe pzrekładaja na druga strone i przeklejają nalepki.
            Oczywiście powinny być takie wielkie sklepy, ale na obrzeżach miasta. Tak jest
            na zachodzie.
            • Gość: Gosc Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: 217.99.1.* 05.04.02, 15:09
              Problem z "druga strona miesa" jest bardziej zlozony, bo trzykrotnie (i dosc
              juz!!!) kupilem mieso zafoliowane na tacce z tworzywa i po rozpakowaniu
              okazywalo sie, ze ta druga strona jakos malo przypomina pierwsza. Szczerze
              mowiac chetnie bym do hipermarketow nie zagladal w ogole, ale male sklepy w
              mojej okolicy maja specyficzne podejscie do problemu konkurencji - i
              przegrywaja ja na wlasna prosbe.
              • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 01:35
                Gość portalu: Gosc napisał(a):

                > Problem z "druga strona miesa" jest bardziej zlozony, bo trzykrotnie (i dosc
                > juz!!!) kupilem mieso zafoliowane na tacce z tworzywa i po rozpakowaniu
                > okazywalo sie, ze ta druga strona jakos malo przypomina pierwsza.
                A to jestes "boski wiatr"
                Tacki styropianowe sa bardzo szkodliwe. Styropian to spieniony polistyren. jego
                monomer - styren jest silna toksyna niszczaca uklad nerwowy i jest silnie
                rakotworczy. Juz ze 20 lat temu stwierdzono, ze czasteczki styrenu migruja z
                opakowania do zywnosci. jest to zwlaszcza niebezpieczne w przypadku miesa i
                nabialu, bo styren doskonale rozpuszcza sie w tluszczu.
            • antyeela Re: Za i Przeciw Hipermarketom 08.04.02, 12:24
              pani eela napisała:

              > Oczywiście powinny być takie wielkie sklepy, ale na obrzeżach miasta. Tak jest
              >
              > na zachodzie.

              i do tego na kolkach albo na szynach, zeby mozna bylo je przesuwac w miare rowoju
              miast

          • Gość: ala Re: coraz częsciej jestem ZA IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 06.04.02, 12:31
            a to dlatego,ze są tam respektowane podstawowe zasady higieny. mięso kupuję
            tylko tam-jest pakowane na moich oczach przez osoby specjalnie do tego
            przygotowane i odp. ubrane-w rękawiczki.widzę, co biorę. czego niestety nie
            moge powiedziec o bazarku-tam czesto nie ma wody w takich sklepikach(brudnych i
            syficznych) i notorycznie widzę jak te panie swoimi niemytymi łapami układają
            te wędliny (przed chwilą grzebiąc w kasie).one chyba myślą, ze jak nikogo nie
            ma w sklepie to tego nie widac, a przeciez sa okna, nie?? poza tym im wcale nie
            zalezy, aby to ukryc. ostatnio za kazdym razem spotykam sie z tym,ze klada
            wedline (np. wystajaca z torebki przydługa kielbaske) na ten plastik, gdzie
            kladzie sie forse. albo pani w megasamie, ktora uzywa sfatygowanej torebki do
            nakladania wedlin, po czym nie zdejmujac jej z dloni obsluguje kase.albo
            podawanie chleba brudna lapa czy kładzenie go na obskurnej ladzie.
            a w hipermarketach obowiazują jakies procedury i reguły.
            nie uwazam, aby ludzie obslugujący na bazarkach byli jakos szczegolnie mili i
            zalezalo im na klientach. wrecz przeciwnie. czesto sa to osoby zatrudnione i
            wcale nie zalezy im na klientach. jedynie, co lubie to bazarek pod halą
            marymoncka-tą atmosferke i swieze warzywa .
            chciałam dodac,ze w hipermarkecie wcale nie trzeba byc anonimowym-ja
            mam "swoja" panią "na wedlinach", ktora z daleka mnie wita (ona pierwsza
            nawiazała naszą znajomość) i doradza , co dobrego wziąć dla dziecka. albo pan
            na rybach-zawsze doradzi swieza rybke. a raz to mi jeden zaproponował, że mi
            odłozy świezego halibuta.
            a tych z bazaru wiecznie burczących i niezadowolonych nie lubię.poza tym
            drożyzna.
            sklepik zas osiedlowy w moim przypadku sie nie sprawdza-ceny z kosmosu , baba -
            czarownica, ktora wrzeszczy na klientow i zawsze sie pomylą na swoja korzyśc-
            ciekawe dlaczego okoliczni mieszkancy nazywaja ich złodziejami???
            • Gość: okęciak Re: a ja przeciw IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 15:08
              Gość portalu: ala napisał(a):

              > a to dlatego,ze są tam respektowane podstawowe zasady higieny. mięso kupuję
              > tylko tam-jest pakowane na moich oczach przez osoby specjalnie do tego
              > przygotowane i odp. ubrane-w rękawiczki.widzę, co biorę. czego niestety nie
              > moge powiedziec o bazarku-tam czesto nie ma wody w takich sklepikach(brudnych i
              >
              > syficznych) i notorycznie widzę jak te panie swoimi niemytymi łapami układają
              > te wędliny (przed chwilą grzebiąc w kasie).one chyba myślą, ze jak nikogo nie
              > ma w sklepie to tego nie widac, a przeciez sa okna, nie?? poza tym im wcale nie
              >
              > zalezy, aby to ukryc. ostatnio za kazdym razem spotykam sie z tym,ze klada
              > wedline (np. wystajaca z torebki przydługa kielbaske) na ten plastik, gdzie
              > kladzie sie forse. albo pani w megasamie, ktora uzywa sfatygowanej torebki do
              > nakladania wedlin, po czym nie zdejmujac jej z dloni obsluguje kase.albo
              > podawanie chleba brudna lapa czy kładzenie go na obskurnej ladzie.
              > a w hipermarketach obowiazują jakies procedury i reguły.
              > nie uwazam, aby ludzie obslugujący na bazarkach byli jakos szczegolnie mili i
              > zalezalo im na klientach. wrecz przeciwnie. czesto sa to osoby zatrudnione i
              > wcale nie zalezy im na klientach. jedynie, co lubie to bazarek pod halą
              > marymoncka-tą atmosferke i swieze warzywa .
              > chciałam dodac,ze w hipermarkecie wcale nie trzeba byc anonimowym-ja
              > mam "swoja" panią "na wedlinach", ktora z daleka mnie wita (ona pierwsza
              > nawiazała naszą znajomość) i doradza , co dobrego wziąć dla dziecka. albo pan
              > na rybach-zawsze doradzi swieza rybke. a raz to mi jeden zaproponował, że mi
              > odłozy świezego halibuta.
              > a tych z bazaru wiecznie burczących i niezadowolonych nie lubię.poza tym
              > drożyzna.
              > sklepik zas osiedlowy w moim przypadku sie nie sprawdza-ceny z kosmosu , baba -
              > czarownica, ktora wrzeszczy na klientow i zawsze sie pomylą na swoja korzyśc-
              > ciekawe dlaczego okoliczni mieszkancy nazywaja ich złodziejami???

              Nie zgodze sie z tym ze male sklepy maja ceny z kosmosu.One maja normalne ceny
              tzn 20do 30% marzy ,a musza dawac taki narzut zeby przezyc.To wlasnie
              hipermarkety zanizaja ceny niektorych artykulow zeby przyciagnac do siebie
              klientow.Zazwyczaj sa to produkty codziennego uzytku ,takie ktorych ceny znamy i
              latwo nam jest je porownac z cenami artykulow w malych sklepach.A towary ktore
              kupujemy od przypadku do przypadku czesto maja cene nawet o 100%wyzsza od tej
              ktora jest w malym sklepie. Czestym przypadkiem jest ze sklep kupuje drozej w
              hurtowni niz market ma na polce.To co ma dolozyc do interesu?
              Kolejna sprawa.Markety sa zwolnione z podatku na wiele lat i co robia z zyskami?
              Wywoza za granice.A co robi pan KOwalski z zyskami ?Po pierwsze placi podatki po
              drugie buduje lub remontuje dom ,wymienia samochod na nowy ,kupuje zonie
              futro ,dzieciom komputer czyli daje zarobic innym i w zwiazku z tym napedza
              gospodarke.Ale skoro on nie zarabia zwalnia personel zeby zaoszczedzic w nic nie
              inwestuje i siedzi w wolnych chwilach w chacie przed telewizorem bo nie ma
              wolnej kasy na rozrywke.
              Jeszcze jedna ciekawa sprawa.Slyszalem lub czytalem kilka wywiadow z dyrektorami
              w marketach kazdy z nich plakal ze firma nie zarabia i przynosi straty.To po co
              buduja sie nowe zeby dokladac i dawac Polakom niby nowe mijsca pracy?Prawda jest
              taka ze tym marketom ktorym skonczy sie okres karencji podatkowej to zmieniaja
              teoretycznie nazwe i wlascicieli i jada dalej na uldze podatkowej lub tak jak w
              przypadku zdaje sie Auchan bylo ze przyszla z Francji faktura za korzystanie z
              nazwy i loga i firma wykazuje strate i w zwiazku z tym nie placi podatku.Mam dosc
              a mozna tak dlugo jeszcze.Pozdrawiam
              • Gość: ala Re: a ja przeciw-jestem klientem IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 06.04.02, 15:45
                i dla mnie najważniejsze jest abym mogła kupić dobry towar za przystępną cene w
                milej atmosferze.
                niestety, moi rodacy jeszcze nie nauczyli sie cywilizowanych zasad wolnego
                handlu i wolą nie sprzedać a nie zmienią swoich przyzwyczajeń(nie obniża ceny
                choćby mieli wyrzucic, nie myją rąk, sa niegrzeczni i niekulturalni-przyjdzi na
                bazarek pod megasam na broniewskiego-kibel smierdzi w w odległości 20 m,
                towarzycho ciagle podpite a kurwa to u nich przecinek , ceny jak na Polnej, i
                te obskurne budy z tektury-nie dziękuję) i dopoki tak bedzie to zdania nie
                zmienie. widać jeszcze jest za dobrze skoro nie daje im to do myślenia. wolą
                głosowac na leppera niz zmienic siebie.
                to niech lepper im da. ja ide do supermarketu, gdzie ci sami rodacy zatrudnieni
                u podłego francuza są mili i uzywają srodkow czystosci.
                a jesli chodzi o ceny, to przez tyle lat nauczyłam się robić zakupy i nie
                kupuję rzeczy niepotrzebnych, tylko te , ktore mają dobrą cene.
                i nie wzruszają mnie już opowieści o ograbianiu polski0to było dobre kilka lat
                temu. skoro ma takich "przedsiebiorczych i pracowitych obywateli" to niechaj
                tak bedzie.
              • Gość: maciek Re: a ja przeciw IP: *.gpw.com.pl 08.04.02, 14:06
                towary ktore
                > kupujemy od przypadku do przypadku czesto maja cene nawet o 100%wyzsza od tej
                > ktora jest w malym sklepie.

                a moze jakis przyklad - poza tym w przypadku gdy cos jest drozej kup to gdzie
                indziej

                Czestym przypadkiem jest ze sklep kupuje drozej w
                > hurtowni niz market ma na polce.To co ma dolozyc do interesu?

                to niech kupi w markecie...

                > Kolejna sprawa.Markety sa zwolnione z podatku na wiele lat i co robia z zyskami
                > ?
                > Wywoza za granice.

                w walizce

                A co robi pan KOwalski z zyskami ?Po pierwsze placi podatki

                albo wykazuje straty - co nie jest rzadkoscia

                p
                > Jeszcze jedna ciekawa sprawa.Slyszalem lub czytalem kilka wywiadow z dyrektoram
                > i
                > w marketach kazdy z nich plakal ze firma nie zarabia i przynosi straty.

                pogadaj na bazarze - tez wszyscy traca, tylko nikt sie nie zwija...

                > taka ze tym marketom ktorym skonczy sie okres karencji podatkowej to zmieniaja
                > teoretycznie nazwe i wlascicieli i jada dalej na uldze podatkowej

                jakis przyklad?

                > a mozna tak dlugo jeszcze.

                jest proste wyjscie - nie kupowac w supermarketach - zabraknie im klientow, to
                upadna
                • Gość: =t= Re: a ja przeciw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 11:10
                  Gość portalu: maciek napisał(a):
                  > > towary ktore
                  > > kupujemy od przypadku do przypadku czesto maja cene
                  > > nawet o 100%wyzsza od tej
                  > > ktora jest w malym sklepie.
                  > a moze jakis przyklad - poza tym w przypadku gdy cos jest drozej kup to gdzie
                  > indziej
                  Proszę bardzo. Woda mineralna "Laguna" - Carrefour Bemowo 1,55zł Bazar przy
                  pl.Wilsona - 3,00zł. W okolicznych sklepach - to twoje 'gdzie indziej" - dochodzi
                  do 3,60zł. I mógłbym tak jeszcze długo. Już dawno byłbym na przymusowej diecie
                  gdyby nie supermarkety.

                  Oczywiście wędliny, ser biały, większość jarzyn i owoców kupię tylko w lokalnym
                  zieleniaku - bo jest ich w promieniu 500m trzy i ostro konkurują, choć może
                  bardziej jakością niż ceną i o to chodzi! Jednak tzw. produkty podstawowe -
                  higieniczne, mleko, cukier, mąka, dżemy, miód, sery pakowane, marchew, jabłka,
                  selery, pory, banany, woda mineralna - w markecie są 'świeższe' (duży obrót,
                  wystarczy uważać na daty) i tańsze o 20-100%. Wielu ludzi musiałoby ze znacznej
                  części tych rzeczy rezygnować gdyby przyszło im kupować 'u kupców'. Z mojego
                  bloku regularnie grupa sąsiadów-emerytów urządza wartburgiem jednego z nich
                  wyprawy do marketu...
                  • Gość: maciek Re: a ja przeciw IP: *.gpw.com.pl 09.04.02, 14:50

                    > Proszę bardzo. Woda mineralna "Laguna" - Carrefour Bemowo 1,55zł Bazar przy
                    > pl.Wilsona - 3,00zł. W okolicznych sklepach - to twoje 'gdzie indziej" - dochod
                    > zi
                    > do 3,60zł. I mógłbym tak jeszcze długo. Już dawno byłbym na przymusowej diecie
                    > gdyby nie supermarkety.

                    nastepnym razem zanim cos napiszesz, przeczytaj uwaznie poprzednie wypowiedzi....
                  • Gość: Ted Re: a ja przeciw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 21:55

                    > Proszę bardzo. Woda mineralna "Laguna" - Carrefour Bemowo 1,55zł Bazar przy
                    > pl.Wilsona - 3,00zł. W okolicznych sklepach - to twoje 'gdzie indziej" - dochod
                    > zi
                    > do 3,60zł. I mógłbym tak jeszcze długo. Już dawno byłbym na przymusowej diecie
                    > gdyby nie supermarkety.

                    Typowy przyklad sugerowania sie roznymi przekreslonymi cenami i uwazania w
                    zwiazku z tym ze w hipermarketach jest tanio
                    Mazowszanka 1l zwrotna butelka kosztuje w sklepie 0,80
                    • Gość: maciek Re: a ja przeciw IP: *.gpw.com.pl 10.04.02, 10:12

                      > Typowy przyklad sugerowania sie roznymi przekreslonymi cenami i uwazania w
                      > zwiazku z tym ze w hipermarketach jest tanio
                      > Mazowszanka 1l zwrotna butelka kosztuje w sklepie 0,80

                      a najtansze piwo w supermarkecie 0.95 - no i co z tego???
            • sloggi Re: coraz częsciej jestem ZA 17.04.02, 09:34
              Zgadzam się z Tobą w 100 %. Dodam tylko jeszcze, że na bazarku towar "musi"
              się sprzedać, w markecie mogę spojrzeć bez popędzania na termin przydatności.
    • Gość: goldi Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.04.02, 05:22
      Dla mnie wc hipermarketach jest smiesznie maly asortyment towarow spozywczych
      prym w tym wiedzie REAL.Co z tego ze sa pralki lodowki buty narty i inne
      artykuly non food jak zarcia jest malo.Jeden produkt zajmuje na polce okolo
      metra i dlatego sie wszystkim wydaje ze tam wszystkiego jest tak duzo.Osobom z
      Warszawy polecam polska sie supermarketow a wlasciwie delikatesow BOMI
      mieszczacych sie miedzy innymi w centrum handlowym KLIF takiego wyboru jedzenia
      nie ma nigdzie moze tylko poza pakowanym miesem w przyprawach itp. tego tam
      jest malo,Jest tam masa produktow importowanych z Niemiec,Francji,Wloch i nie
      tylko,a w hipermarketach dominuja produkty polskie.
      • Gość: ala Re: zgadzam się z Tobą IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 06.04.02, 13:12
        real jest tak ubożuchny w jedzenie, ze az strach. a co to jest to -czesto
        zielone mięso i stare wedliny. nie chodze tam, bo strach.
        lubie bomi-delikatesy z prawdziwego zdarzenia-jak oliwki to 300 rodzajów,
        makarony to samo. wszystko w niesamowitym wyborze.choć nie tanio oczywiscie,
        ale da sie przezyc.
        • Gość: Gosc Hipermarkety cdn. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 17:14
          To nie ja zapakowalem mieso w styropian. Problem opakowan w hipermarketach to
          zreszta powazny problem. Nadal trudno tam kupic np. cole w szklanych butelkach,
          ktora maja obowiazek sprzedawac (nie pije tego moczu, ale bacznie obserwuje w
          czym to sprzedaja). W sklepach Geant mieso jest tylko zapakowane, w Carefour
          pakuja na miejscu, ale w cudowny sposob to zapakowane jest fatalnej jakosci. Od
          jakiegos czasu kupuje mieso na bazarze na Szembeka - jakosc znkomita, mozna
          powybrzydzac, ceny porownywalne, higiena bez zwiekszych zarzutow. Niestety
          jedne zakupy w hipermarkecie = dziesiec zakupow w wyspecjalizowanych sklepach w
          roznych miejscach dzielnicy.
          • Gość: Ted Re: Hipermarkety cdn. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.02, 16:40
            Kolezanka mojej mamy, ktora pracowala w Leclerku, twierdzi, ze jak kurczaki
            robily sie juz zielone to dawali je na rozen i wtedy jeszcze schodzily.
            I jeszcze co do higieny wcale nie obawiam sie zanieczyszczen bakteriologicznych
            (jakie mozna zarzucic bazarkom) - kontakt z jak najwieksza gama bakterii jest
            nawet korzystny - poprawia odpornosc. natomiast znacznie bardziej obawiam sie
            skazen chemicznych, jakie sa nie do unikniecia w hiperach (wiadomo, ze taka
            siec nie kupuje u 5-hektarowego chlopa, tylko w schemizowanej farmie).
            • Gość: ala Re: Hipermarkety cdn. IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 07.04.02, 19:03
              ale w tej schemizowanej fermie jest weterynarz i w hipermarkecie tez. a tutaj
              nikt nie wie, co to jest za mieso. czy ty wierzysz,ze chlopi nie uzywaja
              chemii , tylko tak naturalnie??? naiwnosć. chlop dla paru groszy nie opitala
              sie i daje cokolwiek, byle szybko roslo i szybko sprzedac. tyle ze bez kontroli.
              a za duza game bakterii to ja dziekuję :)wystarczy mi ta co jest wokol.
              zbyt duża powoduje ubytki w zdrowiu.
              • Gość: Ted Re: Hipermarkety cdn. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 00:03
                > ale w tej schemizowanej fermie jest weterynarz i w hipermarkecie tez.
                No i co z tego. Oni sluza tylko po pierwsze propagandzie ze wszystko jest OK, po
                drugie temu, ze jak kaze sie kazdemu zatrudnic weterynarza to ci mniejsi
                zbankrutuja. A przeciez epidemie powstaja glownie w tych duzych hodowlach. Tak
                wiec na zabezpieczeniach przed kleskami ktore powoduje przemyslowe rolnictwo
                traca rolnicy sensowni. Taki weterynarz bardzo przypomina mi komisje lekarska w
                WKU. Czy ona rzeczywiscie kogos bada?

                a tutaj
                > nikt nie wie, co to jest za mieso. czy ty wierzysz,ze chlopi nie uzywaja
                > chemii , tylko tak naturalnie??? naiwnosć.
                Naiwny to mozy ty jestes, bo ja nie musze w nic wierzyc. po prostu on nie ma na
                to pieniedzy.
                chlop dla paru groszy nie opitala
                > sie i daje cokolwiek, byle szybko roslo i szybko sprzedac. tyle ze bez kontroli
                Polski chlop woli godzine dziennie dluzej popracowac niz wydac 2 zl zywej gotowki
                na cokolwiek.
                > .
                > a za duza game bakterii to ja dziekuję :)mi ta co jest wokol.
                > zbyt duża powoduje ubytki w zdrowiu.
                Tak? A ile osob umiera z powodu skazen bakteriologicznych? Bo na raka umrze co 3
                z nas, na miadzyce co 2. Obie te choroby (zwlaszcza raka) w duzej czesci powoduje
                chemia w roznej formie.

    • tassman Re: Za i Przeciw Hipermarketom 08.04.02, 08:36
      Za: są duże i można zrobić zakupy w jednym miejscu,
      Przeciw: można zabłądzić wśród półek i stracic humor, bo są za duże.

      Pozdrawiam
      tassman;)

      • Gość: ala Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 08.04.02, 11:53
        nie tylko humor , ale i samopoczucie. mnie czesto robi sie niedobrze od tej
        przestrzeni wylozonej kontrastowymi plytkami. dostaje oczoplasu.
        • jorn Re: Za i Przeciw Hipermarketom 08.04.02, 12:18
          Po ponad 12 latach funkcjonowania mniej (ostatnio, niestety) lub bardziej
          wolnego rynku powinniście już zauważyć, na czym on polega: mamy w końcu wybór:
          można iść do hipera, a jak się nie podoba, to do małego, czy na bazarek - i
          taka sytuacja jest zdrowa. Narzekanie, że hipery wykończą małych należy włożyć
          między bajki, te dobre zawsze będą.

          Pozdrawiam

          Jorn
          • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 23:07
            jorn napisał(a):

            > Po ponad 12 latach funkcjonowania mniej (ostatnio, niestety) lub bardziej
            > wolnego rynku powinniście już zauważyć, na czym on polega: mamy w końcu wybór:
            > można iść do hipera, a jak się nie podoba, to do małego, czy na bazarek - i
            > taka sytuacja jest zdrowa. Narzekanie, że hipery wykończą małych należy włożyć
            > między bajki, te dobre zawsze będą.
            >
            No wlasnie ten mniej wolny rynek mnie np. bardzo denerwuje. Bo dlaczego hipery
            maja zwolnienia za tworzenie nowych miejsc pracy skoro powoduja ich likwidacje (w
            2000 zlikwidowano 30 tys sklepow, w 1999 25 tys - czyli jakies 100 tys miejsc
            pracy)? Small biznes, ktory faktycznie tworzy miejsca pracy (wiekszosc Polakow
            pracuje w malych firmach), nie korzysta z zadnych ulg.
            > Pozdrawiam
            >
            > Jorn

    • Gość: ss Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 13:46
      no dobrze wszystko piękne ale to zagrożenie dla polskiej małej
      przedsiebiorczości, rolnictwa!
      • Gość: ala Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 08.04.02, 13:54
        jakiego rolnictwa jakiej przedsiebiorczosci? przeciez warzywa i mieso w
        hipermarketach, zreszta inne produkty też, sa polskie, od polskich producentow
        wlasnie.
        • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 23:10
          malego rolnictwa i malej przedsiebiorczosci. Duza nie jest polska. A duze
          rolnictwo nie tworzy tylu miejsc pracy co obecne drobne i nie jest tak zdrowe
          dla konsumenta (patrz np. BSE, pryszczyca, dioksyny - w Polsce nie ma) i
          przyjazne srodowisku
          • Gość: ala Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 08.04.02, 23:44
            nieprawda. w hipermarketach dostawcami sa POLSKIE firmy i polscy producenci.
            • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 22:00
              No chyba ze np: Wedel, Winiary, Naleczowianka, Jutrzenka itd. ro sa polskie
              firmy. A mnie cos tak sie wydaje ze to Pepsi, Nestle itp.
              • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 22:07
                A producenci tez sa wykanczani przez hipermarkety. Np. zeby negocjowac z
                Carrefourem trzeba byc wyjatkowo odpornym na chamstwo i arogancje. Wstawiaja
                cie do boksu, kaza czekac z godzine zebys zmiekl, pozniej dyktuja kazda cene.
                Za to zeby tam wejsc musisz placic haracz, za miejsce na polce osobno i tak
                dalej. Specjalna lapowka jest da menadzera sklepu. Nazywa sie to kaucja za
                dotrzymanie warunkow dostawy. Sek tym ze nie jest zwracana. Pozniej jeszcze
                opozniaja platnosci jak moga. Maja caly wydzial, ktory zajmuje sie
                wyszukiwaniem czy gdzies na fakturze nie brakuje przecinka.
                Najsmutniejsz ejest to ze w rezultacie polski producent sprzedaje towar
                polskiemu handlowcy znacznie drozej niz tym zlodziejom.
              • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 22:14
                A jak juz jestesmy przy K. Wiecie jak zapobiegli powstaniu zwiazku zawodowego?
                Wykryli (szefem ochrony jest niejaki Sulejman - byly agent francuskiego
                wywiadu), ze 2 gosci organizuje zwiazek. Jeden natknal sie bedac sam w pokoju
                na forse lezaca na biurku, drugiemu podsunieto dziewczyne, ktora przelecial w
                pracy (byl zonaty). Oba zdarzenia byly filmowane. Po przedstawieniu argumentow
                obaj panowie zmienili prace.
                A slyszeliscie o wplatach na kampanie krzaklewskiego? 300 tys wplacil pracownik
                gdanskiego C. Wpadl bo wpalcil to jako kilkaset osob na swojej poczcie, gdzie
                go skojarzono.
                Firmy, ktore zbudowaly obiekty w Pabianicach i n aBemowie w dzlaszym ciagu nie
                otrzymaly reszty naleznosci (ten sam mechanizm co przy Hiatcie).
                • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 22:16
                  Jasne ze polscy kupcy nie moga konkurowac z hipermarketami. Za uczciwi.
                  • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 22:20
                    Jasne tez ze w przekretach hipermarketow pomaga system prawny ustawiany pod to
                    od wielu lat. Na przyklad pan Falandysz bardzo sie zasluzyl w psuciu polskiego
                    prawa. Przed 1989 nie bylo mozliwe zaleganie z platnosciami. Do tego dopiero
                    teraz sie wraca, zeby koszt zaczynal sie liczyc od momentu zaplacenia faktury,
                    a nie jej wystawienia. Metoda "na Hyatta" tez jest mozliwa tylko dzieki
                    slimaczemu tepu procesow sadowych. Ulgi, zwolnienia, hnadel w niedziele to juz
                    osobny temat.
                  • Gość: maciek Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.gpw.com.pl 10.04.02, 10:15
                    Gość portalu: Ted napisał(a):

                    > Jasne ze polscy kupcy nie moga konkurowac z hipermarketami. Za uczciwi.

                    niezłe
                • Gość: agulha Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 12.04.02, 01:09
                  Co to znaczy "podsunięto dziewczynę"? A on czym myśli, bo chyba nie głową. To
                  jego wina, że nie pohamował popędów. Jeszcze musiał "to" robić w pracy -
                  podwójna nieuczciwość - czy pracodawca płaci mu za p*** się w miejscu pracy?
              • Gość: goldi Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.04.02, 05:44
                Jutrzenka jest w 100% polska firma.
                • Gość: ala Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 10.04.02, 10:06
                  a co to ma za znaczenie,ze wedel nie jest polski!!!jakie? dla mnie jako
                  konsumenta! to sa chyba inne kwestie.czy to jest zarzut? dla mnie nie. to idz i
                  zrob tak,zeby "uratowac" to co polskie.bo jakos do tej pory nikt nie ma
                  pomyslu. a jak mi mowisz o uczciwosci polskich sprzedawcos, to brzuch mnie z
                  rechotu zaczyna bolec. i te opowiesci jak to hiperm. traktuja swoich
                  kontrahentow. jakis banialuki po prostu.
                  to jest wlasnie spuscizna komunizmu. nie wysilac sie TYLKO BRAC ILE WLEZIE.
                  a ja mysle,ze sie trzeba STARAC. pomijajac kwestie,ze nie kazdy zrobi
                  oszalamiajacy biznes. takie jest zycie.
                  ja juz dziekuje za komunizm.
                  a ta nienawisc do cudzoziemcow, ktorzy sobie radza jest straszna.a przyklady
                  podpalen gospodarstw rolnych przez uczciwych, ktorzy zwyczajnie zazdrosza komus
                  ciezkiej pracy i efektow. i ten twoj jad. przecoez przekrety robia WSZYSCY nie
                  tylko cudzizimecy. gdyby ich nie robili to by nie zarobili.
                  a to trzeba d... ruszyc szluga wyrzucic PRZESTAC CHLAC i pracowac.
                  • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 23:28
                    Gość portalu: ala napisał(a):

                    > a co to ma za znaczenie,ze wedel nie jest polski!!!jakie? dla mnie jako
                    > konsumenta! to sa chyba inne kwestie.czy to jest zarzut? dla mnie nie.

                    Nie wiem. To byla odpowiedz na twoj argument. SS napisal, ze hipermarkety to
                    zagrozeniea dla polskiego rolnictwa i producentow, ty napisalas, ze dla jakich
                    rolnikow i produc. bo, polscy rolnicy i producenci dostarczaja do hiprmarketow.
                    No to ci odpowiedzialem dla jakich. Jesli uwazasz ze to nie ma znaczenia, to
                    trzeba bylo napisac ze cie to nie obchodzi ze polscy producenci upadaja, a nie ze
                    wcale nie upadaja.
                    • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 23:54
                      Rozumiem tez ze nie interesuje cie jak hipermarkety niszcz miejsca pracy w
                      Polsce i jak z tegto powodu rosnie bezrobocie. No to troche danych:
                      Wg Newszweeka hipermarkety maja okolo 25% rynku i 6% zatrudnionych, a bazary 6%
                      rynku i 25% zatrudnionych.
                      W 2000 roku liczba sklepow zmalala o 30 tys, a w 1999 o 25 ty. Mysle ze trzeba
                      to pomnozyc przez 5 aby otrzymac zlikwidowane miejsca pracy (zwykle prowadzi
                      maly sklep malzenstwo + 1-2 pracownikow + ksiegowy i inni wspolpracujacy).
                      Ja tam wole zaplacic nawet drozej sasiadowi, bo jutro on kupi cos u mnie niz
                      korporacji, ktora wyda moje pieniadze w raju podatkowym.

                      Ale oczywiscie ciebie to na pewno nie interesuje, bo zgodnie z liberalna
                      propaganda interesuje cie tylko wlasny tylek, a nie gdzie zyjesz i z jakimi
                      ludzmi musisz zyc. Wiec nie miej do nikofo pretensji, jak ktos cie napadnie i
                      rozwali glowe, zeby zabrac ci karte kredytowa z torebki. Wszystko jest ze soba
                      powiazane.
                  • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 23:33
                    > i ten twoj jad. przecoez przekrety robia WSZYSCY nie
                    > tylko cudzizimecy. gdyby ich nie robili to by nie zarobili.
                    Aha. Tak jak przypuszczalem moj system wartosci nie pasuje do obecnego systemu.
                    przynajmniej dobrze ze zwolennicy liberalizmu przestaja gadac dyrdymaly o
                    wolnosci, sukcesie, wlasnych sprawach we wlasnych rekach i zaczynaja szczerze
                    mowic na czym to wszystko polega: bez przekretu nie zarobisz. No to nie dziw sie
                    ze pozniej ktos podpala tych co zarobili, skoro nawet ty nie masz watpliwosci co
                    do zrodel tego zysku.

                    > a to trzeba d... ruszyc szluga wyrzucic PRZESTAC CHLAC i pracowac.
                    Pitu, pitu.

              • Gość: maciek Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.gpw.com.pl 10.04.02, 10:14
                Gość portalu: Ted napisał(a):

                > No chyba ze np: Wedel, Winiary, Naleczowianka, Jutrzenka itd. ro sa polskie
                > firmy. A mnie cos tak sie wydaje ze to Pepsi, Nestle itp.

                oczywiscie w tzw. malym sklepie tego nie kupisz
    • Gość: qra Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 10:45
      A jakże! tosują ceny ponizej kosztów wytworzenia to jak mamy z nimi konkurować!
      A w dodatku sprzedają ogromny szajs! Rozkładają polskich kupców!
      • Gość: maciek Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.gpw.com.pl 09.04.02, 10:50
        Gość portalu: qra napisał(a):

        > A jakże! tosują ceny ponizej kosztów wytworzenia to jak mamy z nimi konkurować!

        a na przyklad grzecznoscia obslugi, czystoscia w sklepie, fachowym personelem
        itp... - a z tym bardzo roznie bywa

        >
        > A w dodatku sprzedają ogromny szajs!

        Gdyby tak bylo nikt by tam nie kupowal

        > Rozkładają polskich kupców!

        polscy kupcy sami sie rozkladaja

        • Gość: Gosc Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 12:36
          Na przyklad moj znajomy kupiec tak sie rozlozyl, ze musialem mu w hipermarkecie
          kupic odpowiednie srubki, bo go z powrotem zlozyc. Tak wiec i kupcom sa
          hipermarkety potrzebne.
          • Gość: brasetka Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.04.02, 14:12
            Kupuję wyłącznie w hipermarketach z konieczności. Ceny są w mojej okolicy
            odpowiednio od 40 do 150% wyższe. Proszę, podaję przykład. W osiedlowym
            sklepiku kupiłam kupiłam wodę Bonaquę za zł 4.20, ta sama w Leclercu kosztowała
            1,79. Od tego czasu omijam sklepik łukiem, zwłaszcza, że są przy tym b.
            niemili. I tak jest w całej okolicy. Problem z z nimi, że nie widzą prostej
            wykładni przyczyna - skutek. To, że sprzedają: śmierdzące jajka, stare bułki
            oczywiście nie mają wpływu na spadające obroty. W hipermarkecie oczywiscie też
            się zdarza ale dużo rzadziej np. z powodu dużych obrotów.
      • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 07:44
        A propos szajsu. Bardzo duzo pochodzi z Chin. Pomijajac juz etycznosc kupowania
        takich towarow (czesto wytworzonych w obozach pracy), dochodzi jeszcze brak
        umowy o kontroli celnej miedzy Polska i Chinami. Z tego powodu na fakturach
        mozna wpisywac dowolne wartosci - i tak nie mozna tego skontrolowac. Tak wiec
        buty NIKE czy ADIDAS importowane z Chin maja na fakturze wartosc 1 dolara. Od
        tego dolara placi sie 22 centy VATu, clo itd. A w hiperku kosztuja np. 200 zl.
        Wychodzi im duzy zysk do opodatkowania? Nieszkodzi, cala partie przepuszcza
        przez obiekt zwolniony z podatku.
        • Gość: maciek Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.gpw.com.pl 10.04.02, 10:18
          Gość portalu: Ted napisał(a):

          > A propos szajsu. Bardzo duzo pochodzi z Chin. (...)

          na bazarach i w malych sklepach oczywiscie nie - i ich wlasciciele zawsze dbaja o
          to, by nie handlowac towarem wytworzonym przez wiezniow - chyba sobie robisz jaja
    • separatysci_limanowscy "Za i Przeciw" - pismo odszczepieńców z PAX-u 09.04.02, 21:58
      Było, ale dawno nie ma.
      • roland_x Re: 10.04.02, 09:32
        separatysci_limanowscy napisał(a):

        > Było, ale dawno nie ma.

    • Gość: klient Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: 62.29.133.* 10.04.02, 09:57
      Jestem za. Główny argument to zmiana otoczenia i nowoczesne centra handlowe.
      Wyobrażcie sobie miasta bez hiperów, tylko same budy i szczęki typu Różycki,
      czy jest miło robić tam zakupy. Nie mówię o bezpieczeństwie, pamiętam bazary z
      lat 80, wszędzie grali w kółko i kieszonkowcy dookoła. Przykład stadionu
      dziesięciolecia. Czy powinien tak wyglądać handel?
      Dworzec Wileński. Pamiętam go sprzed 10 lat. Nikt by nie zainwestował w to
      miejsce i żaden Polski kapitał by nie zmienił tego miejsca tak jak wygląda
      teraz. Biznes to jest zysk, każdy kto ma własny biznes chce wypracować ten
      zysk. Problem pojawia się gdy ktoś jest nie uczciwy i wykorzystuje luki prawne.
      Ale to nie jest wina zagranicznego kapitału tylko rządu Polskiego, że nie
      potrafi wypracować takich mechanizmów które by tworzyły równe szanse dla
      wszystkich i nie obwiniajmy innych, tylko nas samych. Głupota ludzka i
      przedstawianie problemu jednostronnie powoduje takie antagonizmy i nagonkę na
      nas samych.
      • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 23:41
        > Jestem za. Główny argument to zmiana otoczenia i nowoczesne centra handlowe.
        > Wyobrażcie sobie miasta bez hiperów, tylko same budy i szczęki typu Różycki,
        > czy jest miło robić tam zakupy.

        A dlaczego? Zapraszam do Krakowa an rynek Kleparski, albo do Poznania na plac
        Wielkopolski. Czysto , schudne stragany, kolorowe piramidy owocow, babcie
        sprzedajace ser, smietane i maslo wlasnej roboty. To tylko na Mazowszu bazar to
        brud. To mozna zmienic. Ale wladze musialyby wyznaczyc stale lokalizacje, a
        ludziom musialoby sie chciec. Ale oczywiscie lepiej stac z boku nic nie robic
        samemu, z sasiadami, a pieniedze zarabiac 3 razy ciezej w biznesie zorganizowanym
        przez zagraniczna korporacje, ale wlasnie zadbanym przez kogos innego. Uwazam ze
        pracownicy korporacji sa znacznie bardziej leniwi umyslowo od ludzi ktorzy
        prowadzawlasny drobny biznes. Polak zawsze dostawal w dupe, dlatego ze sie nie
        potrafil zorganizowac. A zyja z nas niezle ci ktorzy potrafia nas zorganizowac i
        zaprzac do pracy na ich zysk.

      • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 23:44
        Sorry, ponosi mnie, ale denerwuje mniez ze Polakowi nie chce sie solidnie
        pomyslec nad swoja praca i pada, a pozniej potrafi bardzo ciezko pracowac dla
        kogos innego, kto pomyslal za niego.
      • Gość: olek Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.mimuw.edu.pl 11.04.02, 15:24
        od kiedy to w okolicach hipermarketow jest bezpiecznie?
      • Gość: Ted Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 12:54
        > Dworzec Wileński. Pamiętam go sprzed 10 lat. Nikt by nie zainwestował w to
        > miejsce i żaden Polski kapitał by nie zmienił tego miejsca tak jak wygląda
        > teraz.
        A teraz jest tam parking na 4000 miejsc, podcas gdy al. Solidarnosci jezdzilo
        dotychczas 1500 samochodow na godzine i juz czesto tworzyly sie zatory.
        Odsunieto Stacje od Targowej i planowanej stacji metra, oraz na zawsze pogrzebano
        mozliwosc zaglebienia w tunelu torowiska, ktore dzieli prage na pol. Dziekujemy
        za takie tandatne zmiany.
        • Gość: maciek Re: Za i Przeciw Hipermarketom IP: *.gpw.com.pl 15.04.02, 09:22
          > Dziekujemy
          >
          > za takie tandatne zmiany.

          tak jest - a moglo byc tak pieknie - bazar i stoisko Teda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka