Gość: joj
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
19.09.04, 18:44
Mysle o tym na rogu Marszalkowskiej i Swietokrzyskiej. Bylem tam dzisiaj
pierwszy raz (i ostatni). Calkowita kompromitacja. Na realizacje zamowienia
czekalem 80 min. bo jak wyjasnil uprzejmie pan kelner kuchnia sie nie wyrabia
(!) Dopiero interwencja u managera przyniosla skutek (serwowal osobiscie pan
manager). Gosciom przychodzacym po nas pan kelner proponowal zmiane lokalu !
Goscie przy stoliku obok dostali jedzenie zimne, wiec zrobili awanture i
wyszli, a przy drugim stoliku na rachunku widniala dodatkowa, nie zamowiona
potrawa. Pan kelner, po zwroceniu uwagi poprosil by odjac jej cene przy
placeniu (rachunku nie zmienil). A i jeszcze jedno: mimo, ze w karcie
figuruje piwo to tak naprawde go nie ma, bo nie maja jeszcze koncesji. I to
chyba tyle. A bylbym zapomnial, za dlugie oczekiwanie dostalismy kawe na
koszt firmy. To nie zmienia faktu, ze byla to ostatnia wizyta w tym lokalu.