Dodaj do ulubionych

agresywni staruszkowie

01.10.04, 01:47
Ostatnio byłam kilka razy świadkiem, a nawet ofiarą niezrównoważonych,
agraesywnych dziadków. W ciągu dwóch tygodni dwa razy widziałam, jak
staruszek w tramwaju zdenerwował się, że nikt mu w porę nie ustąpił miejsca -
w obu przypadkach wraży dziadzio wybierał sobie ofiarę, wyzywał ją od pier..
k... i okładał po głowie.
Kilka dni temu sama stałam się ofiarą ataku, kiedy szłam po chodniku przy
żoliborskim ratuszu. Najpierw zaatakowała mnie babcia, krzycząc, że to
prywatny chodnik i skopie mi d..., jak nie przejdę na drugą stronę ulicy,
następnie do boju ruszył jej sędziwy mąż - uderzył mnie kilka razy pięściami
w głowę i zwyzywał od starych piz... Bo to ich prywatny chodnik. I co z
takimi robić? Bić się przecież nie będę, bo mnie wychowano w szacunku dla
starszych, dyskutować też nie bardzo, bo trzeba by najpierw przestudiować
wnikliwie słownik wulgaryzmów, a jak się ma pod opieką 12-latka to i tak nie
bardzo... A znowu puszczać to płazem - jakoś nie mogę - ja spokojny człek
jestem, ale jak ktoś tak do mnie, to nawet jak matuzalem, to czuję, jak mi
obcy rośnie i czort wie, co z niego w końcu wyrośnie.
Obserwuj wątek
    • d.z Re: agresywni staruszkowie 01.10.04, 07:19
      Mnie też uczono, że już za sam wiek szacunek się należy.
      Jednak gdybym szedł chodnikiem i ktoś mnie zaatakował tylko dlatego, że
      chodnikiem idę to nie wiem jakbym się zachował.
      • choclo Re: agresywni staruszkowie 02.10.04, 00:31
        tak sobie myślę, że to szerszy problem. sami sobie życie zatruwamy i psujemy
        krew, bo nie umiemy sobie radzić z frustracjami. zła pogoda, szef-gbur,
        ulubiona bohaterka serialu zdradzona podle przez męża... to hajda na ulicę,
        zawsze to milej i lżej, jak się paru innym ludziom zepsuje humor. tylko z
        dziadkami nie bardzo wiadomo, co robić, więc się rozkręcają w poczuciu
        nietykalności.
    • synziemi Re: agresywni staruszkowie 02.10.04, 02:51
      choclo napisała:

      > Ostatnio byłam kilka razy świadkiem, a nawet ofiarą niezrównoważonych,
      > agraesywnych dziadków.

      Widze, ze bylas na protescie "Ursynowian" przeciwko autostradzie... :)
    • Gość: manna Re: agresywni staruszkowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.10.04, 08:33
      No tego, to nie rozumiem. Idziesz sobie ulicą i pozwalasz się okładać pięściami
      jakiemuś dziadydze? Ja bym mu tak przywaliła, że by się nie pozbierał. Ten gość
      jest nienormalny. Nie mam nic do osób chorych psychicznie, pod warunkiem że nie
      są agresywne. Jeśli zagrażają otoczeniu należy ich izolować. Miejsce tego
      faceta (wiek tu nie ma nic do rzeczy) jest w wariatkowie. A jeśli chodzi wolno,
      to należy się bronić. Należało go porządnie wytrzaskać po mordzie.
    • chaladia Re: agresywni staruszkowie 02.10.04, 08:51
      Wiek podeszły ma to do siebie, że i demencja sie trafia.
      Jeśli staruszek tylko się wydziera, to należy sprawę "olać", bo nie wygra się z
      Altzheimerem. Za to jeśli próbuje swoje frustracje całego życia wyrazić agresją
      fizyczną, to należy natychmiast wezwać policję. Dziś zaatakuje zdrowego
      męszczyznę, który się obroni, jutro walnie laską w brzuch konietę w ciąży, albo
      trzyletnie dziecko w głowę... bezkarność zachęca.
    • Gość: xxxx Teraz znasz już smak prywatnej własności IP: *.acn.waw.pl 02.10.04, 09:15
    • pan_pndzelek Re: agresywni staruszkowie 02.10.04, 14:15
      Trzeba było dziadowi jednemu z drugim przypier*olić w łeb i (na wszelki
      wypadek) w nogi...
      • choclo Re: agresywni staruszkowie 05.10.04, 01:26
        trzeba było, to są skutki złego wychowania, a do tego miałam wtedy pod opieką
        12-latka, któremu dzień w dzień wkładam do łba, że dorośli nie załatwiają spraw
        pięściami, teraz to zmienię bo dupek z niego wyrośnie i pierdoła jak ze mnie.
        p.s. teraz chodzę tamtędy z gazem, ale nie wiem, czy nie należy tego zmienić na
        coś o większym zasięgu - dziadki, kiedy nie okupują prywatnego chodnika,
        okopują się w oknie i walą ziemniakami.
        czuję, jak mi wzrasta. (poziom akceptacji dla eutanazji)
    • umfana Re: agresywni staruszkowie 02.10.04, 14:27
      Mnie irytują dziarskie staruszki(panie i panowie) SĘPY w miejskiej komunikacji.Zauwazcie ze zawsze molestują kobiety, bardzo rzadko męzczyzn...
    • Gość: Andrzej problem/rozwiązanie IP: 195.94.206.* 04.10.04, 10:02
      Też mi sie zdarzyło paść ofiarą 'dziadków'. Jeszcze taki do tramwaju nie
      wsiadł, jeszcze stał na zewnątrz, a już krzyczał że mu się miejsca nie
      ustępuje. A wtedy nie wiadomo co zrobić, ręce aż świerzbią żeby przyłożyć w
      siwy łeb, ale zaraz będzie krzyk na około że łobuz staruszków bije. A nikt nie
      zauważy kto bluzga i z łapskami leci. I co wtedy zrobić?? jak przyłoże to zaraz
      ktoś policje wezwie i mnie zgarną, sam zadzwonie to mnie wyśmieją że dziadka
      się boje, uciekne to powiedzą że tchórz... normalna kwadratura koła. Coraz
      częściej jestem za eutanazją, lub chociarz testami psychologicznymi dla
      starszych osób po których co ciekawsze osobniki trafiały by do zamkniętych
      zakładów. W ten sposób rozwiązał by się problem niezrównoważonych staruszków,
      przemocy na ulicach i jak by niebyło wolnych mieszkań.
    • Gość: mamadama Re: agresywni staruszkowie IP: *.chello.pl 04.10.04, 12:09
      Do dziś, a mam już dziecko w wieku gimnazjalnym, pamiętam agresję pewnej pani w
      średniostarszym wieku, gdy byłam w zaawansowanej ciąży. Weszłysmy obie do
      autobusu (wówczas pospiesznego B) a było jedno miejsce. Ja koniec 9 miesiąca
      ciąży, ona dobrze zakonserwowana 70-latka ( z takich co 2 godziny pacykują się
      przed wyjściem z domu). Obie dopadłyśmy owego wolnego miejsca w tej samej
      chwili - ja sekundę wczesniej, a to nie spodobało sie owej damie, oj, nie.
      Poczęła mnie okładać nie omijając brzucha. Życzyła abym urodziła kalekie
      dziecko itp. Uspokoiła się dopiero gdy interweniowało 2 podpitych meneli. Jeden
      z nich użył piąchy ( do wygrażania) drugi- rynsztokowego języka.
      P.S. Tydzień później urodziłam zdrowe dziecko.
      • Gość: Maniek Sex Mięsiste usta ks. prałata H.J. źródłem szczęścia ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 14:50
        Ależ On to potrafi .... .
        • Gość: AdministracjaForum >>>Nagroda dla Pana Mańka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 15:10
          Nagroda dla Pana Mańka
          Pan Maniek Sex
          w miejscu
          Szanowny Panie Mańku!
          Gratulujemy wypowiedzi na temat poruszony w wątku. Uważamy, iż powinien Pan być
          wzorem dla pozostałych forumowiczów w dziedzinie jasnego, prezyzyjnego i
          związanego z tematem formułowania myśli...

          W nagrodę otrzymuje Pan talon... na kurwę i balon...

          Administracja Forum Warszawa (w tym samym miejscu)
          • niezlomny.prawicowiec Re: Mięsiste usta ks. prałata H.J. źródłem szczęś 04.10.04, 17:02
            Ale przecież nasz bohaterski kapelan NSZZ "SOLIDARNOŚĆ" nie obciąga
            staruszkom !!!!!
      • umfana 3 grosze do postu Mamadamy... 04.10.04, 21:15

        Sama bylam swiadkiem w zeszlym tygodniu podobnej sytuacji jaka miala Mamadama.
        Starsza pani weszla dziarsko do autobusu i stanela nad 2 miejscami siedzącymi.Siedziala dwudziestoparoletnia kobieta w ciazy i facet około trzydziestki.Zgadnijcie kogo babcia chciała zgonić z krzesełka?
        Oczywiscie kobietę ciezarną!
        Nadmieniam ze facet był w gajerku i nie wygłądał na jakiegoś gbura, chociaz "chyba" nim był.
        Zalosne...
    • Gość: wac Re: agresywni staruszkowie IP: *.coi.waw.pl 04.10.04, 18:04
      to prawda , panowie pod gazem to często jedyni strażnicy dobrych obyczajów
      (ustępowania miejsca kobietom w ciąży) w naszej komunikacji a pilnując tych
      zasad często nie przebierają w środkach
    • Gość: MZ Re: agresywni staruszkowie IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 04.10.04, 19:03
      Niech by mnie scierwo ruszylo....
    • kimowiec Re: agresywni staruszkowie 04.10.04, 19:14
      Też miałem nie miłe spotkanie z agresywnymi, niezrównoważonymi psychicznie
      starszymi ludźmi. Oba miały miejsce podczas wchodzenia do autobusu. Za
      pierwszym razem zostałem za kołnierz szarpnięty i pchnięty do tyłu bo stara
      baba ubzdurała sobie, że chce zająć jej miejsce. Oczywiście nie miałem takiego
      zamiaru. Drugim razem jakiś dziad zwyzywał mnie bo zbyt wolno, żegnając się z
      koleżankami, śmiałem wchodzić do autobusu. Biorąc pod uwagę, że przede mną był
      tłok ludzi... Może pozostawię to bez komentarza. W obu przypadkach nie
      zareagowałem nauczony przez rodziców szacunku do ludzi starszych. Niestety
      jednak szacunek ten straciłem.
    • Gość: Bambo A u nas w Afryce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:37
      A u nas w Afryce staruchów zjadają i po kłopocie.
      • choclo Re: A u nas w Afryce 05.10.04, 01:31
        Gość portalu: Bambo napisał(a):

        > A u nas w Afryce staruchów zjadają i po kłopocie.
        jak będziesz na żoliborzu, to wpadnij, funduję popitkę i koszty leczenia
        ewentualnej acz wielce prawdopodobnej niestrawności
        • Gość: Bielańczyk Re: A u nas w Afryce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 06:07
          Aby uodpornić się na grzybów ,sówaków,spowalniaczy itp .
          Trzeba jeździc na bazar Wolumen w dzień targowy i tam wmieszać się w tłum .
          Można się pokłucić ,porozpychać łokciami wsiadając do autobusu .Po takim
          trenigu przejście chodnikiem po spokojnym Żoliborzu to pestka .
          • Gość: Maniek Sex Mięsiste usta ks. prałata Wam to wynagrodzą !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 07:19
            Oj tak !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: Hmm Re: Mięsiste usta ks. prałata Wam to wynagrodzą ! IP: 212.160.172.* 05.10.04, 18:59
              Uważaj, żebyś zaraz nie stracił tej Neostrady...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka