Dodaj do ulubionych

Przepraszam, że zawracam wam głowę...

    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 13.07.05, 14:07
      ...ale od jutra będzie mi znowu działał internet w domu
      mam nadzieję
      • mp84 Ścigacie się z "Modą na Sukces"? 13.07.05, 14:10
        • Gość: pra_gosia Re: Ścigacie się z "Modą na Sukces"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 17:49
          Tak, ale jej nie dogonimy. "Moda na sukces" już przekroczyła 2500 odcinków,
          a my możemy mieć co najwyżej 2500 - więcej nam nie wolno :(
          • pinkpanther Re: Ścigacie się z "Modą na Sukces"? 14.07.05, 11:45
            może wniesiemy jakiś protest - bo jakże tak tasiemiec tak nagle zakończyć?
            • fuzzy7 Re: Ścigacie się z "Modą na Sukces"? 14.07.05, 14:55
              pinkpanther napisała:

              > może wniesiemy jakiś protest - bo jakże tak tasiemiec tak nagle zakończyć?
              Szkoda by bylo!
              Takie laski tam graja np. Brooke, albo Taylor!!!
              Jedyny serial jaki ogladam i chcesz mi go skasowc, buuu..., hehehehehe...
              Pzdr,
              Fuzzy
              • pra_gosia Mam nowy temat! 14.07.05, 19:22
                Mam już zdjęcie do rozpoczęcia nowego tematu, tylko jest jedno ale ...
                Jeszcze nie umiem wklejać zdjęcia do tekstu. Może Filemon albo Fuzzy
                mnie nauczą?
                • pinkpanther Re: Mam nowy temat! 14.07.05, 23:12
                  no bo to chyba się nie da
                  a może wkleisz jako link?
                  twoja Brooke
                • fuzzy7 Re: Mam nowy temat! 14.07.05, 23:48
                  pra_gosia napisała:

                  > Mam już zdjęcie do rozpoczęcia nowego tematu, tylko jest jedno ale ...
                  > Jeszcze nie umiem wklejać zdjęcia do tekstu. Może Filemon albo Fuzzy
                  > mnie nauczą?
                  Wkleisz zdjecie jako link, bo inaczej, chyba sie nie da, chyba, ze Filemon
                  lepiej zna temat od mnie.
                  Wiem! Masz cos na temat The Bold and The Beautiful, hehehehehehehehehe....

                  Pzdr,
                  Fuzzy
                  • columbia Re: Mam nowy temat! 15.07.05, 11:26
                    juz nie mogę się doczekać!!!!
                    mam wypieki! na twarzy!!! : )))
                    • pinkpanther Re: Mam nowy temat! 15.07.05, 14:21
                      a już myślałam że wreszcie coś upiekłaś na podwieczorek
                      • pra_gosia Wakacyjne plany 15.07.05, 18:53
                        Nowy temat będzie dopiero wtedy, jak się nasz "kotkowy" skończy!
                        Cierpliwości, najpierw trzeba obgadać tematy wakacyjne i rozrywkowe.
                        Chcę pójść do kina - jaki film polecacie?
                        • sebpl Re: Wakacyjne plany 15.07.05, 19:45
                          Film: Baraka - piękne widoki naszej planety.
                          1 sierpnia w Łysym Pingwinie będzie wyświetlana "Jowita", Morgensterna ;)

                          Jak wklejać zdjecia: www.imageshack.us/
                          Na tej stronie naciskasz: przeglądaj, wybierasz plik ze zdjeciem, a następnie:
                          Host It!. Potem wklejasz adres ze zdjeciem do naszego wątku i gotowe :)
                          • Gość: pij ta fanta badź bambucza IP: *.media4.pl 15.07.05, 22:26
                            najlepszy wątek na forum
                            ;)
                            • pinkpanther Re: badź bambucza 16.07.05, 14:15
                              nie - jest jeszcze ten o kaczce
                        • columbia Re: Wakacyjne plany 16.07.05, 16:24
                          sin city!!!! bardzo polecam...pod względem graficznym - to najlepszy film, jaki
                          widziałam...
                          • pra_gosia Re: Wakacyjne plany 16.07.05, 16:34
                            Umówiłabym się z Tobą Sebku 1 sierpnia na tej naszej mrocznej Pradze :)
                            pod Łysym Pingwinem, ale mnie nie będzie :( Taka okazja więcej się pewnie
                            nie powtórzy. Siedzę i płaczę, bo ja to mam jakiegoś pecha w życiu :(
                            Moje życie nie jest bamboocha, tylko (.....). A tak na marginesie - kto
                            został Nowym Adminem Wycinaczem?
                            • pinkpanther Re: Wakacyjne plany 16.07.05, 16:36
                              dlaczego się nie powtórzy??
                              • pra_gosia Wakacyjne plany 16.07.05, 16:55
                                Nie powtórzy się, bo już nie będą więcej grali tego filmu w naszym praskim
                                podwórkowym kinie. Na inny film Sebek nie przyjdzie :( On ma ochotę tylko na
                                ten jeden. Będę rzucać monetą: jechać na wakacje czy zostać w Warszawie? Tylko
                                gdzie się podziała ta moja szczęśliwa moneta? Mam taką jedną do rzucania - dwu-
                                złotówka z moim rokiem urodzenia. No i przepadła ...
                                • columbia Re: Wakacyjne plany 17.07.05, 17:19
                                  oj, myslę, że Sebek zaprosi Cię jeszcze nie raz...na film...lub do kina ; )
                          • pinkpanther Re: Wakacyjne plany 16.07.05, 17:16
                            też widziałam - super!
                            • Gość: Bury Moje wakacyjne plany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 20:56
                              Miau, miau, miau. Zakopane.
                            • Gość: Rudy Moje wakacyjne plany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 20:57
                              Miau, miau, miau. Ruda Śląska.
                            • Gość: Gryzelda Moje wakacyjne plany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 20:58
                              Miau, miau, miau. Gry...recja.
                              • Gość: Filemon Moje wakacyjne plany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 21:03
                                Ciiiii. Filipinki na Filipinach.
                                • pinkpanther Re: Moje wakacyjne plany 18.07.05, 17:13
                                  te koty to mają życie jak w madrycie
                                  no, może oprócz Rudego...
                          • sebpl Re: Wakacyjne plany 19.07.05, 12:52
                            columbia napisała:

                            > sin city!!!! bardzo polecam...pod względem graficznym - to najlepszy film,
                            jaki widziałam...

                            Rowniez polecam, narracyjnie i operatosko bedzie to kanon we wszelkich
                            "filmowkach". Jestem pewien, ze niedlugo zobaczymy cos podobnego wykorzystanego
                            w reklamie.
                            A rola Micky Rourke'a (to ten w plastrach) - perełka! Nawet Bruce Willis przy
                            nim blado wypadł.
                            • Gość: pra_gosia Re: Wakacyjne plany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 13:49
                              Zgodnie z przyjacielskim poleceniem zaraz udaję się na Sin City.
                              Udało mi się wyciągnąć przyjaciółkę wcześniej z pracy i idziemy
                              w kinowe tango. Bardzo lubię z nią chodzić do kina, bo jej - tak
                              jak i mnie - podoba się każdy film. Wychodzimy z założenia, że nawet
                              w kiepskim filmie autor chciał coś przekazać. Podobnie jest z książ-
                              kami. Szkoda, że nie możemy tego odnieść do mężczyzn :) Mężczyzna to
                              jednak musi mniej kiepski, a więcej męski. I mieć kota ... na punkcie
                              jednej kobiety.
                              • pra_gosia Pan Plaster i Clive Owen 19.07.05, 19:47
                                Gdybym wyglądała jak Nancy-Cordelia, to bym dzisiejszą noc spędziła na
                                Starówce, prawda Filemonie? Pan Plaster-Rourke był rewelacyjny, mógłby
                                być moim starszym bratem. A Dwight-Clive Owen moim kochankiem na jedną
                                noc (no może na dwie noce - druga za "Bliżej"). Interesująca narracja,
                                świetna scenografia, mroczna i intrygująca. A ta odrobina krwi trochę
                                ją rozjaśniała.
                                • pinkpanther Re: Pan Plaster i Clive Owen 19.07.05, 21:51
                                  zwłaszcza, gdy krew była biała!
                                  • pra_gosia Re: Pan Plaster i Clive Owen 20.07.05, 11:42
                                    Nie zawsze krew była biała. Pasowała do tej czerwonej sukienki na początku
                                    filmu. Bardzo romantyczna sukienka, a także usta jej właścicielki.
                                    • pinkpanther Re: Pan Plaster i Clive Owen 20.07.05, 12:55
                                      no wiem że nie zawsze, ale i tak się nie bałam
                                      a co do Clive'a Owena, to jest boski, nawt przystojnieszy od Willisa, ale
                                      przyznaję, że mnie również najbardziej ujęła gra Rourke'a
                                      • pra_gosia Którego kociaka mam oglądać? 21.07.05, 20:38
                                        Czas na podpowiedź, które kociaki mam oglądać teraz i w jakim filmie.
                                        Kociaki oczywiście płci męskiej, przystojne i z błyskiem w oczach.
                                        • sebpl Re: Którego kociaka mam oglądać? 21.07.05, 22:41
                                          Oczywiście "Pół żartem, pół serio" - tam są takie dwa fajne kociaki i jedna
                                          kiiiciia.... mrrr...
                                          • pinkpanther Re: Którego kociaka mam oglądać? 22.07.05, 11:38
                                            jadę dzisiaj do Cieszyna na festiwal więc poprzyglądam się nowym gwiazdom
                                            ekranu - skrzętnie zanotuję azwiska nwszystkich co przystojniejszych aktorów
                                            • pra_gosia Re: Którego kociaka mam oglądać? 22.07.05, 12:15
                                              Facet nie musi być przystojny, aby tylko był inteligentny, miał poczucie
                                              humoru i to ... coś. Sęk tkwi w tym "cosiu". U każdego jest inny.
                                              Dlatego wolę Jana Himilsbacha od Bogusława Lindy.
                                              • pinkpanther Re: Którego kociaka mam oglądać? 26.07.05, 10:52
                                                ja to wolę pełny pakiet! taki na przykład Jacek Poniedziałek jest całkiem,
                                                całkiem
    • Gość: JAnek AS Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: 217.153.131.* 29.07.05, 15:26
      czy ktoś może mi streścić te wszystkie wypowiedzi bo mi się nie chce brnąć
      przez te wszystkie wpisy??
      • Gość: Zyzio Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.3.pl 29.07.05, 16:43
        Na poczatku on ja, potem ona jego... potem sie okazalo, ze ona ma siostre,
        ktora wrocila z zagranicy, a jego slub z byla juz dawno byl uniewazniony po
        rozpadzie Niemiec. Do tego co jakis czas paletaja tu sie jakies koty... no
        mowie ci klimat jak u Kusturicy "Czarny kot, bialy kot"!

        --
        Mow mi Zyzio, mala
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 30.07.05, 10:26
          no i do tego jeszcze ten szwagier - pijak!
    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 01.08.05, 23:27
      ... ale jak nie będę jej zawracać to nam wątki znikną. odezwijcie się!
      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.08.05, 02:02
        ...ale melduje się po urlopie
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.08.05, 11:14
          no i trzeba ozywić nasze wątki!
          • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.08.05, 12:04
            ...ciemno i pada....Rudy drzemie
            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.08.05, 14:28
              a Bury marudzi
              • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 08.08.05, 11:32
                w czasie deszczu koty sie nudza...nie trudza się, nie brudza sie, ale nudzą w
                deszcz....
                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 08.08.05, 14:24
                  no i śpią bez przerwy - to nawet lepiej bo mniej marudzą
                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 08.08.05, 23:38
                    marudzą za to wieczorem...że nudno...i takie same były przez cały dzień....
                    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 09.08.05, 10:36
                      no i że by im się jakas własna Gryzelda przydała...
                      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 12.08.05, 12:27
                        ..planujemy zapoznać mojego Rudego z małą buraską M.
                        trochę się boimy, ale nie mamy innego wyjścia...
    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 12.08.05, 19:28
      ... ale gdzie jest Sebuś i Gosia??
      • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 12.08.05, 20:32
        Gosia już wróciła z wakacji, założyła na siebie dwie bluzeczki, jeden ciepły
        sweterek, grube spodnie oraz grube skarpetki i ... trzęsie się z zimna, a nie
        ze strachu przed Sebkiem :) W Sharm-el-Sheik było tylko 35 stopni w nocy, więc
        dzisiaj dla mnie w kraju prawie zima! Czekam na ocieplenie jak na zmiłowanie,
        a na Sebusia jak na drugie (z)miłowanie! Za Wami kochane też tęskniłam i nie
        przestawałam myśleć. A to z tego powodu, że na terenie hotelu był przepiękny
        rudy kocurek, któremu codziennie przynosiłam mleczko. Mimo, że na pewno turyś-
        ci go dokarmiali, to był szczupły, jak wszystkie koty egipskie. Ale był napraw-
        dę śliczny, dawno tak pięknego rudzielca nie widziałam. Poza tym zaprzyjaźniłam
        się z opiekunem hotelowych zwierząt i codziennie karmiłam dwie małpki, kilka
        papużek, stadko gęsi i (!) kaczek, jednego indyka, jednego żółwia, cztery wil-
        czurki, jednego doga oraz moją ukochaną wilczycę z siedmioma "kluseczkami",
        czyli z uroczymi szczeniaczkami. Uwielbiałam, kiedy stojąc kładła mi głowę na
        kolanach, a jej dzieci ssały niemalże w powietrzu mamusię. Gosia po prostu kocha
        zwierzątka, czasem bardziej od niektórych ludzi. Ale oczywiście Was kocha naj-
        bardziej. I te Wasze kotki-huncwotki też. Reksio jest jednak na pierwszym miej-
        scu.
        PS. Mam nadzieję, że Sebek nas nie zdradza i wróci na nasze łono.
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 13.08.05, 10:45
          a nie przemyciłaś żadnego zwierzaczka w walizce?
          • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 13.08.05, 15:25
            miałaś wspaniałe wakacje...ale mam nadzieję, że powrót do domu też będzie
            miły..spotkasz sie z przyjaciółmi...z nami...
            nam tez brakowało Ciebie na naszym kocim/kaczym forum...

            mamy teraz dwa koty w domu...na razie tylko sycza na siebie i
            pomrukują..zwłaszcza bura koteczka - pewnie dla kurażu ; )))
            może się jednak zaprzyjaźnią...
            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 13.08.05, 16:20
              moje się piorą
              trzeba się z tym pogodzić
          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 13.08.05, 19:11
            Przemyciłam skorpiona dla Filemona :)))
            • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 14.08.05, 14:41
              Skorpiony to ciekawe stworzenia. Otoczone ogniem, zabijają się własnym jadem.
              Filemon dziękuję, ale mówi, że wolałby rybkę. Może być taka kupiona na bazarze
              i zawinięta w Kurier Warszawski.
              • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 18.08.05, 21:56
                ..ale koty gobia się po mieszkaniu i tłuką...czasem robią przerwę na
                rybkę...ale On Jej wyjada z miseczki ...
              • umfana Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 18.08.05, 22:11
                Pozdrowienia dla Filemona :o)
                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 19.08.05, 10:56
                  i dla Gryzeldy...
              • Gość: ryba Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... IP: *.chello.pl 21.08.05, 00:00
                Rybkę mam, gorzej z gazetą Kurier Warszawski.
    • Gość: Mr X Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.itpp.pl 21.08.05, 05:13
      Znalazł się?
      • umfana Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.08.05, 06:25
        ostatnio widziano go na molo w Sopocie :o)
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.08.05, 10:29
          to aż tam łobuz zaszedł?
          • Gość: roborobi Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 23.08.05, 10:56
            Do góry, może kiedyś poczytam gdzie był jeszcze.
            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 23.08.05, 18:59
              teraz pojechał z Columbią do Galicji a potem ja go zabieram do Toskanii
              rozbija się po świecie bo dopiero co wrócił z wczasów z pra_gosią
              • Gość: roborobi Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 24.08.05, 20:42
                a we wrzesniu to gdzie koteczek będzie wypoczywał???
                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 25.08.05, 10:37
                  na początku ze mna a potem trzeba liczyć na to że ktoś się nim zajmie i gdzieś
                  do zabierze
                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 25.08.05, 17:45
                    ale we wrześniu chciałabym zabrać wszystkie zaprzyjaźnione koty (z Filemonem
                    na czele, bo do niego mam dziwną słabość) do Paryża! Tam na pewno poznają
                    uroczych partnerów/partnerki może nie tylko na jedną noc ... Paryż ... l'amour!
                    Żeby tylko pogoda nam dopisała, bo słyszałam, że w połowie września Europa ma
                    być deszczowa. Pomachamy Wam z wieży jak należy!
                    • Gość: rrr Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... IP: *.chello.pl 29.08.05, 07:51
                      Wypada tylko życzyć udanego wypoczynku i pięknej pogody.
                      • Gość: mrrrrrrrrrr Reksia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 09:23
                        Dziękuję i kłaniam się w pas!
                        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 31.08.05, 14:50
                          jestem juz we Wloszech, upal niemilosierny
                          jutro jade nad moze, zamierzam sie wyplywac i wyopalac za caly rok
                          • Gość: Przystojny Włoch Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 14:34
                            Dlaczego nie zwracasz uwagi na mnie, typowego włoskiego przystojniaka?
                            • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 08.09.05, 18:51
                              Lato się skończyło, a mnie jeszcze ciągnie w świat.
                              Naszego forumowego przyjaciela tak pociągnęło w świat, że świata poza światem
                              nie widzi. Jak wróci do rzeczywistości, to tylko skórkę z Filemona zastanie
                              na progu mieszkania :(
                              • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 08.09.05, 22:03
                                Jestem :) i Filemon ze mną. Mamy się dobrze, dzięki wam dziewczyny ;)
                              • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 13.09.05, 01:38
                                pra_gosia napisała:

                                > Lato się skończyło, a mnie jeszcze ciągnie w świat.
                                > Naszego forumowego przyjaciela tak pociągnęło w świat, że świata poza światem
                                > nie widzi. Jak wróci do rzeczywistości, to tylko skórkę z Filemona zastanie
                                > na progu mieszkania :(
                                Powyzsze może byc i o mnie, choć kota nie posiadam, a misiu jest za duży do
                                mieszkania, hehehehehehe... bo wlasnie skończyly mi sie wakacje i wracam do
                                realu, buuu... Byłem w, a tu zadam Wam małą zagadkę za 10 pkt.:
                                jeżdżą tam koleje z następującymi napisami na wagonikach: SBB, CFF i FFS. Jaki
                                to jest kraj? Dla ułatwienia dodam, że te kolejki jeżdżą po wysokich górach, że
                                czasami, aż ciśnienie w uszach można odczuć!
                                Byłem, też nad naszym polskim morzem i tego nie żałuję, bo słoneczko też dobrze
                                grzało!
                                Pzdr,
                                Fuzzy
                                • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 14.09.05, 08:24
                                  Misiu! Jesteś miłośnikiem czekolady, więc na pewno byłeś przez całe lato
                                  w Szwajcarii. Czy pracowaleś na etacie Świstaka?
                                  • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 14.09.05, 11:21
                                    Trafiłaś w 10 i masz 10 pkt!!!
                                    Tak byłem w Szwajcari w takim małym, ale bardzo pięknym i czystym miasteczku
                                    ZUG, ale pracować, to tam mi się wcale nie chciało!
                                    Pewnie, że jestem miłośnikiem czekolady. Pyszną czekoladę robią, także
                                    Belgowie i Francuzi, mniam,mniam,mniam..., ale z tego co wiem, Świstak pracuje
                                    dla austriackiej czekolady Milka.:)
                                    Szwajcarzy słyną jeszcze z pysznej wódki, czy likieru takiej gruszkówki, nazwy
                                    tu nie napiszę , bo nie znam niemieckiego, hehehehehehe...
                                    A tak w ogóle z j.angielskim świetnie można się dogadać w hotelach, na dworcach
                                    itd... jak zresztą, chyba na całym świecie:)
                                    A alpejskie widoki są takie, że aż dech w piersiach zapierają :)
                                    Ale zreklamowałem ten wspaniały kraj, hehehehehehehe...!!!

                                    Pzdr,
                                    Fuzzy
                                    • pra_gosia Szwajcarskie zawracanie głowy! 14.09.05, 11:33
                                      Misiu! Ty to masz szczęście! Wybierałam się całe lato do Szwajcarii, bo miałam
                                      voucher do jednego z biur podróży. W tym biurze podobała mi się tylko Szwajca-
                                      ria i stwierdziłam, że muszę tam pojechać. Ale oprócz mnie ... nikt się nie
                                      zgłosił i wycieczka nie odbyła się :( Za droga, za tę cenę można się wybyczyć
                                      przez tydzień w Egipcie na przykład. I ominęły mnie te wspaniałe widoki, te gru-
                                      szkowe likiery, te czekolady (Świstaki są w każdym kraju, u "Wedla" też!), te
                                      widoki zapierające dech w moich skromnych piersiach :((( Na pocieszenie muszę
                                      chyba pójść dzisiaj do pijalni czekolady, oczywiście "Wedla". Zapomniałeś
                                      jeszcze napisać coś o Szwajcarkach! Dodaj jednak, że warszawianki sa najpięk-
                                      niejsze!
                                      • fuzzy7 Re: Szwajcarskie zawracanie głowy! 15.09.05, 00:38
                                        Fakt, wycieczki do Szwajcarii są bardzo drogie i sama Szwajcaria jest dla
                                        nas "ciut" za droga. Ale co tam! Ja wybrałem się z grupą swoich przyjaciół
                                        dwoma samochodami i było cudownie!!!
                                        Aha, Szwajcarki już nie dziwią się, że spotkały turystów z Polski, mówiących po
                                        angielsku ze słowiańskim akcentem, (tego chyba, nigdy się nie wyzbędziemy, a
                                        może i dobrze, hehehehe...) w dobrych, zachodnich samochodach i wyglądających
                                        tak jak inni tubylcy w tłumie, hehehehehe...
                                        A Polki, ach... te Słowianki, a jedną taką, można zobaczyć na okładce
                                        wrześniowego numeru Playboy'a. Ale laaaaska, cudowna!!!

                                        Pozdrowienia
                                        Fuzzy

                                        PS.

                                        Gosia, wszystko przed Tobą, myśl pozytywnie, a napewno do Szwajcarii
                                        pojedziesz :)
    • lubczasopisma Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 09.09.05, 19:52
      Wczoraj przechodził wzdłuż ulicy Christo Botewa. Niestety nie udało mi się go
      zatrzymać. Szybki jest.

      Pozdrawiam
      Michał
    • Gość: Widziałem Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 21:43
      Widziałem !
      Biegł dzisiaj po Targowej.
      • Gość: Zyzio Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 13:25
        To był Filemon na gościnnych występach ;)

        --
        Mów mi Zyzio, mała
        • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 10.09.05, 16:55
          Raczej na "występkach". Zapraszam Filemona razem ze swoim nieodłącznym Panem
          Cieniem na praskie występki, które będą jutro na Ząbkowskiej. Medytacje niew-
          skazane, bo można wtedy przeoczyć wiele ciekawych rzeczy, a na pewno wiele pięk-
          nych i niezwykle miłych prażanek. Najpiękniejsze praskie "Gryzeldy" się jutro
          zlecą ...
          • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 12.09.05, 09:35
            Ja też tam byłem wino, miód piłem... Było cudownie. Razem z przyjaciółmi po
            koncercie Raz, dwa, trzy gdzie najbardziej spontaniczna część Prażan pokazała
            jak się pląsa z damą na trzy pa poszliśmy na spektakl Kliniki Lalek. To było
            wrażenie, nawet nie sam spektal co świetna transowa muzyka zespołu Czerwie.
            Warto było zobaczyć. Uzupełnieniem były zdjęcia "Prażan portret własny 2005",
            które zostały w charakterystyczny sposób skomentowane przez grupkę kwiatu
            dzielnicy po drugiej stronie Targowej: Widzisz... ku.., Filmy se na ścianie
            puszczają, ku...... No i jak tu się nie rozczulić :)
            • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 12.09.05, 11:02
              ... Pragą, ale na początku mojego "obchodu" ulicą Ząbkowską omal nie dostałam
              w głowę plastikową torebką z wodą - na szczęście poleciała obok. A potem do-
              tarło do mnie, że piwo na pewno robione jest z chmielu, bowiem w "Łysym Pingwi-
              nie" było sporo ... podchmielonych osób. Ale w sumie było spokojnie, może dla-
              tego, że było trochę panów w odblaskowych kamizelkach. Nie miałabym nic przeciw-
              ko temu, by ta wczorajsza "rozrywkowa" część Ząbkowskiej na zawsze była zamknię-
              ta dla ruchu. Zimą możnaby ten egzemplarz sztuki nowoczesnej pt. "Ognisko" ...
              podpalić dla rozgrzania delikatnych praskich rącząt.
              • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 12.09.05, 19:34
                ... ale gdzie są moje urocze krakowianki-rywalki?
                Czy jesteście w brzuchu smoka?
                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 15.09.05, 11:03
                  jestem jestem ale miałam duzo nadrabiania w czytaniu na nudzie i jakos tak o
                  naszym koteczku zapomniałam
                  a tak w ogóle to widział go ktoś??
                  • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 15.09.05, 12:17
                    Jakaś Kicia była wczoraj w klubie Le Madam. Drobna, ruda, o ostrych pazurkach.
                    O nią pytasz?
                    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 16.09.05, 17:10
                      ja co prawda poszukuję kotka płci męskiej ale być może to była jakaś jego
                      krewna. nie spytałeś, sebusiu?
                      • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 16.09.05, 23:08
                        Hmmm... dużo rozmawialiśmy, ale jakoś na temat kewnych nie zeszło.
                        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 16.09.05, 23:31
                          zamrugała długimi rzęsami, zarzuciła rudą grzywą, a Sebuś juz nawet nie
                          pamiętał jak się nazywa!
    • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.09.05, 11:14
      ..ale donoszę, że wróciłam z Galicji, gdzie opychałam sie owocami morza i piłam
      doskonałe regionalne wino (za 2 zł!!!!)...troche sie
      opalałam...troche ...troche : ))) było bardzo miło...
      koty - Rudy i Bura kotka M. - zaprzyjaźniły sie ....chyba....juz nie sycza na
      siebie, ale nadal gonią sie po mieszkaniu...M. mówi, ze to z miłości ; )))
      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.09.05, 11:42
        z tą kocią miłością to różnie bywa. mój bury i rudy rodziców też czasmai na
        siebie fuczą, czasami nie, czasami śpia obok siebie, a czasami się biją. raz
        bury wyrwał nawet rudemu mnóstwo sierści z zadka. na pewno go sprowokował...
        • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.09.05, 11:45
          Mniej im puszczaj telewizji, więcej muzyki klasycznej - efekty przyjdą same ;)
          • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.09.05, 14:04
            ...słuchają jazzu.....czy to dobrze?
            • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 23.09.05, 11:03
              ale najwyższy czas zakończyć te medytacje! Przyszła Pani Jesień, a ona lubi
              malinowe herbatki, książkę i kocyk, do tego dobrą muzyczkę w tle, niezbyt
              głośną. I ciche mruczenie Filemona do ucha! Ciągłym medytacjom mówię NIE!
              Medytować może wiejski listonosz, a nie taki romantyczny kocurek!
            • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 23.09.05, 12:32
              To zależy jakiego, bo jak Urbaniaka, czy wkurzającą trąbkę, oupss... chciałem
              powiedzieć Milesa Davisa, to raczej nie. Polecam La Mazzezine Alcazar, lub coś
              z okolic smooth-jazz-cafe; może Adrianna Callenhoto, lub Narah Jones...
              A jak kotki są ospałe to, oczywiście, tradycyjny nowoorleański. Łapki same rwą
              się do tańca :)
              • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 23.09.05, 13:23
                ..dziękuję...przekażę kotkom Twoje zalecenia....
                • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 23.09.05, 20:22
                  Tradycyjny nowoorleański ... Moja Ciocia z Ameryki bardzo przeżywa wydarzenia
                  w Nowym Orleanie i okolicach. Tym bardziej, że sama mieszka w rejonie bardzo
                  zagrożonym huraganami, choć obecnie przebywa w innym stanie. Cieszę się, że
                  u nas nie ma wulkanów, huraganów, pustyni i innych kataklizmów. Politycznych
                  wystarczy.
                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 24.09.05, 14:55
                    Kaczka musi być z kotem - dlatego wpisuję się w sobotę.
    • Gość: następny idiota Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 17:24
      też się dopiszę.
      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 26.09.05, 10:34
        wracając do kociej muzyki to nie zgadzamy się z moja siostrą w jednej kwestii:
        wożąc burego samochodem, czego biedactwo nie znosi, dla umilenia czasu głośno
        mu śpiewam "Aaa, kotki dwa", ponieważ moim zdaniem go to uspokaja. Tymczasem
        moja siostra (starsza o całe 11 miesięcy) twierdzi, że koty nie cierpią hałasu,
        a do takowego zalicza mój śpiew. Jej zdaniem, kot słuchając mojego wycia ma się
        jeszcze gorzej.
        A co wy myślicie?
        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 26.09.05, 12:46
          ...Twoja siostra nie ma racji, oczywiście.....ja często tańczę z miom kotem na
          rękach i spiewam mu rózne piosenki....jest bardzo szczęśliwy....
          • Gość: Gryzelda Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:53
            Filemon ostatnio zabrania mi śpiewu, a zmusza do medytacji.
            Przez te medytacje gubię sierść i gubię się w uczuciach.
            • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 26.09.05, 13:14
              Ja zauważyłem, że nucenie tybetańśkiej sylaby "Om" Filemona uspokaja, "Hung"
              natomiast pobudza :)
              • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 26.09.05, 13:19
                Natomiast hung-sebpl-hung działa na kobiety jak afrodyzjak.
                • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 26.09.05, 13:37
                  :)))
                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 26.09.05, 14:20
                    ....a tak naprawdę, to odkąd Rudy i Bra mieszkają razem nie potrzebują nas -
                    ludzi...maja siebie...
                    : (((
                    ..kocia niewdzięczna miłość!
                    • Gość: Gryzelda Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 17:25
                      Nie zawracajcie mi teraz głowy, bo ja medytuję.
                      Hung-sebpl-hung. Hung-sebpl-hung. Ciiii ...
                      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 28.09.05, 10:46
                        bury od paru dni nie mruczy już mrrrrrrrrrrrrrrrrr tylko ommmmmmmmmmmmmm!
    • heniomalwersant total bełkot 28.09.05, 10:49
      Gość portalu: kinia napisał(a):

      najbardziej "po.piepszony" wątek jaki znam
      • Gość: hiena Hiena do Henia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 10:54
        Heniu! Wątek - może i tak! Ale jego "twórcy", to najmilsi ludzie pod słońcem!
        Dołącz do nas, a się o tym przekonasz! Nasza Partia Miłośników Kotów niczego
        nie obiecuje, a zawsze dotrzymuje słowa!
        • heniomalwersant Re: Hiena do Henia 28.09.05, 10:56
          Gość portalu: hiena napisał(a):

          > Heniu! Wątek - może i tak! Ale jego "twórcy", to najmilsi ludzie pod słońcem!
          > Dołącz do nas, a się o tym przekonasz! Nasza Partia Miłośników Kotów niczego
          > nie obiecuje, a zawsze dotrzymuje słowa!

          najmilsi często bywają fałszywi
          czyli coś jak koty
          których nie lubię
          EOT
          • pra_gosia A ja nie lubię ... 28.09.05, 11:03
            malwersantów-malKOTentów :)
    • Gość: Marek Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 13:06
      No to do góry - debilne tematy na debilnym forum pisane przez debili.
      Kończą mi się leki - zaraz włażę na ścianę.
      • heniomalwersant Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 28.09.05, 13:12
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > No to do góry - debilne tematy na debilnym forum pisane przez debili.
        > Kończą mi się leki - zaraz włażę na ścianę.

        uff.. :):)toś mnię rozbawił :)
        dobre, dobre :):):)
        pozdr
        • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 28.09.05, 16:04
          ale mamy nowego członka ... Henia!
          • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 29.09.05, 10:20
            poza tym po miesiącach stagnacji znowu zaczynamy wzbudzać emocje i wcale mnie
            nie obchodzi, że negatywne!
            • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 29.09.05, 11:48
              Bardzo mi się podoba reklama Whiskas z pięknym Filemonkiem w roli głównej.
              Aż chce się całować! Może niekoniecznie Filemonka, ale jego właściciela :)
            • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 29.09.05, 15:06
              Zastanawiam się jaką Heniowi przyznac nagrodę za przeczytanie wszystkich
              wpisów. Może wy coś doradzicie? A moze zrobić quiz ze znajomości wątku, czyli
              co się kiedy wydarzyło, kto z kim i wogóle ile wąsów ma Bury, no i może
              znajdzie się odpowiedzić na pytanie GDZIE JEST MAŁY RUDY KOTEK?
              • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 29.09.05, 15:35
                no ale my przeciez sebusiu nie mamy dowodów na to że wszystko przeczytał. Czy
                wywnioskowałeś to z określenia "totalny bełkot"?
                dopóki henio się w tej sprawie nie wypowie, proponuję nie przyznawać mu
                nagrody. No bo potem jeszcze wszyscy nie-czytacze zaczną się upominać i Filemon
                nie wydoli z produkcją grzechoczących myszek!
              • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 29.09.05, 19:51
                Hienek po uważnej lekturze doszedł do wniosku, że nasze wpisy są zbyt
                kulturalne i odszedł do innego, głupszego wątku. W nagrodę może przez
                tydzień pić mleko z miski Filemona.
                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 30.09.05, 08:50
                  Powiem że trochę się na Heniu zawiodłam. My już tutaj jako znane forumowe
                  uwodzicielki ucieszyłyśmy się z nowego wspaniałęgo mężczyzny w wątku (nie
                  obawiaj się Sebusiu, ty i tak jesteś number one), a on przepadł. No i kto tu
                  jest głupi i beznadziejny?
                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 30.09.05, 12:00
                    ..a ja nawet nie zdążyłam zamienic z Heńkiem ani słówka : (
                    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 30.09.05, 12:21
                      nie martw się - ja też nie!
                  • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 02.10.05, 00:33
                    A o misiu to już całkiemn zapomniałyście, Fuzzy znika i powraca, jak bumerang!
                    Co prawda szukacie rudego kotka, ale jak to w życiu często bywa znajdujemy
                    całkiem coś innego od tego co szukamy..., hehehehehehehe...

                    Pzdr,
                    Fuzzy


                    • Gość: reksio Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 09:31
                      biore psa / jest przyjażnie nastawiony do kotów/ i lampkę rowerową i idę
                      sprawdzę moja piwnicę.Cos tam ostatnio szurało.Może to kotek nasz
                      rudzieńki .Tylko czy on juz przypadkiem przez ten rok nie podrósl?
    • Gość: Obcy Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 13:39
      No co jest lenie smierdzące - zaczynamy spadać.
      Chciał bym się dowiedzieć jaki ten kretynizm osiągnie wynik po roku.
    • Gość: reksio Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 16:41
      k..wa ! kto to wymyslił i o co tu chodzi??? przeczytałem tylko kilka postów i
      ujajałem sie po pas.Ile czasu trzeba zeby przeczytac wszystkie .czy ktos to
      ostatnio zrobił
      • Gość: gryzelda Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 17:28
        To jest wątek dla nienormalnie normalnych, a nie dla normalnie nienormalnych.
    • Gość: reksio Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 18:28
      To ja tez chcę... plis plis plis ja sie postaram!!!
      • pra_gosia Streszczenie wątku 01.10.05, 19:17
        Szukamy kota od samego początku. Mały, rudy, puchaty.
        Wczoraj usłyszałam miauczenie i już ucieszyłam się, że się znalazł.
        Ale okazało się, że to kocur Robbie Williams miauczy w reklamie Radia Zet.
        Nie powiem - jego miauczenie jest zalotne i chętnie by się z nim zgrzeszyło.
        Jestem jednak patriotką i od kocura Robbiego wolę kocura Reksia :)
        • Gość: kinia Re: Streszczenie wątku IP: *.chello.pl 02.10.05, 12:32
          mały rudy kotek był ostatnio widziany przez filemona. umówili się na męski
          wieczór przy pół litra mleka zagryzanego śledzikiem. filemon twierdzi, że
          namawiał mrk do powrotu do mnie, ale nie udało sie go przekonać.
          ponadto twierdzi że mrk jest dalej mały.
          • Gość: gryzelda Re: Streszczenie wątku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 13:40
            Mrk jest już duży, ale wydaje się mały przy Filemonie. Filemon ostatnio
            przytył ze cztery funty, bo jego pan zbyt dużą ma lodówkę. I zbyt pełną.
    • Gość: reksio Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 16:28
      Jeżeli MRK zadaje sie z filemonem to filemon moze mieć na niego bardzo zły
      wpływ.Nie zapominajmy że MRK jest teraz w okresie dojzewania i hormony wala mu
      po rudym łepku.trzeba by sie rozejzec gdzie ewentualnie gromadza się odlotewe
      mlode kocice i tam sprobwac poszukać.
      Jutro rozwieszę w mojek okolicy odpowiednie ulotki.reksio.
    • tajemnica.poliszynela Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 03.10.05, 19:34

      nie
      • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 03.10.05, 21:26
        Słyszałam, że pan_pndzelek znalazł naszego rudzielca i ma teraz tyle
        obowiązków i jednocześnie przyjemności, że nie chce pokazywać się na
        naszym forum. Czy to prawda?
        • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.10.05, 00:09
          Dzięku Bogu!

          Pzdr,
          Fuzzy
          • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.10.05, 10:12
            a co jeżeli on naszego mrk zjadł na obiad a z futerka zrobił dywanik przed
            kominek?
            • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.10.05, 10:56
              pinkpanther napisała:

              > a co jeżeli on naszego mrk zjadł na obiad a z futerka zrobił dywanik przed
              > kominek?
              Odwrotnie, to nasz mrk mógłby zjeść go na obiad... :o))

              Pzdr,
              Fuzzy
              • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.10.05, 12:05
                Kocie futerko nie nadaje się na dywanik przed kominkiem. Jest przymałe.
                Ale futerko z Misia Fuzziego dla mnie byłoby w sam raz!
                Jeszcze tylko dwa dni pracy i ... wakacje! Znów będą wakacje! Dla Pra_gosi, bo
                ją znów po świecie nosi! :)
                • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.10.05, 20:16
                  ...w kwestii futerka fuzziego - zgadzam się na polegiwanie na futerku, ale z
                  misiem w środku, bo zawsze to cieplej i mruczy...
                  • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.10.05, 23:35
                    columbia napisała:

                    > ...w kwestii futerka fuzziego - zgadzam się na polegiwanie na futerku, ale z
                    > misiem w środku, bo zawsze to cieplej i mruczy...
                    Aha, nie mogę z powyzszym się nie zgodzić, :o))))))

                    Pzdr,
                    Fuzzy
                    • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 06.10.05, 23:12
                      ....zima idzie...zapotrzebowanie na misie wzrasta.....
                      • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 07.10.05, 00:10
                        columbia napisała:

                        > ....zima idzie...zapotrzebowanie na misie wzrasta.....
                        A misiów na słodkości...

                        Pzdr,
                        Fuzzy:o))
                        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 07.10.05, 00:46
                          ..ja jestem bardzo słodka! ; )))
    • Gość: Kaśka Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.internet.v.pl 05.10.05, 13:07
      Widziano rudego kotka przed willą Wassermana.Co będzie jak zwierzątko przemknie
      się do łazienki? Szkoda kotka.
      • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.10.05, 10:37
        Wczoraj widziałam w kiosku na okładce jakiejś gazety dwa kotki kandydatów
        na prezydentów, czyli kota Kaczora i kota Donalda. Nie pamiętam jednak
        imion tych kocurków ... Podobno im się właściciele gdzieś chwilowo za-
        gubili!
        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.10.05, 23:11
          ...to kota..czy kaczora widziałaś?......czy kaczor moze miec kota?...wiem, że
          myle wątki, ale.....
          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 07.10.05, 08:19
            To były koty naszych kandydatów na prezydentów. Jeden kotek - o ile się nie
            mylę - nazywa się Pępusia ... Wczoraj na wystawie sklepu z futrami na ul.
            Swiętokrzyskiej widziałam "leczniczą skórę z kota syberyjskiego" za 145 zł :(
            Wyjeżdżam na tydzień. Bawcie się dobrze, wybierzcie dobrego prezydenta i nie
            zapominajcie wpaść na forum przynajmniej raz dziennie. Specjalne całusy dla
            Filemona!
            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 07.10.05, 19:03
              to ty nie będziesz wybierać prezydenta Gosiu?
              Jakby co, to zwalimy wszystko na ciebie!
              Baw się dobrze i odpoczywaj!
    • sebpl Jest, jest!!!!! 08.10.05, 13:34
      Jest, jest! ZNALAZŁ SIĘ!!!!

      img393.imageshack.us/my.php?image=mrk4hu.jpg
      • pinkpanther Re: Jest, jest!!!!! 09.10.05, 18:58
        ojejujejujeju! jaki śliczny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • fuzzy7 Re: Jest, jest!!!!! 09.10.05, 23:42
        sebpl napisał:

        > Jest, jest! ZNALAZŁ SIĘ!!!!
        >
        > img393.imageshack.us/my.php?image=mrk4hu.jpg
        E tam... ściema! To miał być rudy kotek!!! Chcesz już zakończyć wątek?

        Pzdr,
        Fuzzy :o)))
        • pinkpanther Re: Jest, jest!!!!! 10.10.05, 11:59
          przecież one jest rudy jak marchewka! może masz zepsuty monitor? :))
          • fuzzy7 Re: Jest, jest!!!!! 10.10.05, 12:05
            Mój, monitor jest nowy, więc nie to możliwe, a daltonistą nie jestem! Ale, może
            ma jakieś wady fabryczne?
            Będę miał podstawy do reklamacji..., hehehehehehhe...

            Pzdr,
            Fuzzy
            • pinkpanther Re: Jest, jest!!!!! 11.10.05, 19:21
              jak reklamacje to u seba
              choć to ja jestem autorką wątku
              • sebpl Re: Jest, jest!!!!! 11.10.05, 23:41
                Oooo... przepraszam, to Filemon go znalazłl; więc z reklamacjami to do niego!
                • fuzzy7 Re: Jest, jest!!!!! 12.10.05, 00:05
                  sebpl napisał:

                  > Oooo... przepraszam, to Filemon go znalazłl; więc z reklamacjami to do niego!
                  Czy Filemon uznaje paragony?

                  Pzdr,
                  Fuzzy :o)))
                  • sebpl Re: Jest, jest!!!!! 12.10.05, 11:37
                    Uznaje. Lubi na nie sikać. A co masz jakieś? To dawaj, dawaj :)
                    • fuzzy7 Re: Jest, jest!!!!! 13.10.05, 00:17
                      sebpl napisał:

                      > Uznaje. Lubi na nie sikać. A co masz jakieś? To dawaj, dawaj :)
                      >
                      Jak coś znajdę, to prześlę Ci netem!

                      Pzdr,
                      Fuzzy :o)))
      • columbia Re: Jest, jest!!!!! 11.10.05, 19:55
        ...kocham go!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • fuzzy7 Re: Jest, jest!!!!! 11.10.05, 23:31
          columbia napisała:

          > ...kocham go!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Kotka?! Co prawda to miłe i fajne stworzenie, ale mówię Ci, lepiej kochać
          misiowatych facetów, O!

          Pzdr,
          Fuzzy :o)))
          • columbia Re: Jest, jest!!!!! 12.10.05, 11:02
            fuzzy7 napisał:

            > columbia napisała:
            > > ...kocham go!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            > Kotka?! Co prawda to miłe i fajne stworzenie, ale mówię Ci, lepiej kochać
            > misiowatych facetów, O!
            ...bo ja mam tyle miłości w sobie, że starczy i dla kotków..i dla misiowatych
            facetów ; )))
            • fuzzy7 Re: Jest, jest!!!!! 13.10.05, 00:23
              Miau, miau, mrr..., mrr..., patrzcie co się porobiło: miś Fuzzy zaczyna
              miałczeć i mruczeć! A to z nadmiaru szczęścia, bo Columbia go lubi, miau...,
              miau..., mrr..., mrr..., hehehehehehehe....

              Pzdr,
              Fuzzy:o)))


              • pinkpanther Re: Jest, jest!!!!! 13.10.05, 10:21
                o rany jak tu miłośnie. czemu bury nie jest taki czuły jak wy?
                • fuzzy7 Re: Jest, jest!!!!! 15.10.05, 01:19
                  pinkpanther napisała:

                  > o rany jak tu miłośnie. czemu bury nie jest taki czuły jak wy?
                  U nas zawsze tak jest, a burego hmm..., też go lubimy!!!

                  Pzdr,
                  Fuzzy
                  • pinkpanther Re: Jest, jest!!!!! 15.10.05, 11:40
                    w sumie to jestem niesprawiedliwa. Od paru dni leżę w łóżku złożona
                    choróbskiem, a on mi wiernie towarzyszy. Może to jednak miłość?
                    • fuzzy7 Re: Jest, jest!!!!! 16.10.05, 00:13
                      Pewnie, też tak myślę! :o))))

                      Szybkiego powrotu do zdrowia, życzy
                      Fuzzy
                    • sebpl Dużo zdrowia 16.10.05, 19:15
                      Dużo zdrowia dla Pinkpanther śle Sebpl i Filemon :)
                      • columbia Pinki, 17.10.05, 12:28
                        ...mogę Ci donieść jeszcze dwa koty....moze szybciej dojdziesz do zdrowia?
                        • pinkpanther Re: Pinki, 17.10.05, 13:57
                          oj poproszę bo wcale nie wyzdrowiałam a dzisiaj już idę do pracy!
                          • columbia Re: Pinki, 17.10.05, 21:45
                            okład z kotów zawsze pomaga...czasem pomaga też okład z misiów...mozna stosować
                            przemiennie....
                            • fuzzy7 Re: Pinki, 17.10.05, 23:24
                              Czasem?

                              Pzdr,
                              Fuzzy:o)))
                              • columbia Re: Pinki, 17.10.05, 23:55
                                ...no dobrze - często ; )))
                                • pinkpanther Re: Pinki, 18.10.05, 00:14
                                  kurcze mój kot zaczął przed chilą okropnie kaszleć
                                  czy ja go mogłam zarazić?
                                  • sebpl Nadchodzi!!!!!! 18.10.05, 07:50
                                    Nadchodzi KOCIA GRYPA - RATUJ SIĘ KTO MOŻE!!!!!!!!
                                  • fuzzy7 Re: Pinki, 18.10.05, 17:29
                                    Ojej, to koty kaszlą?!

                                    Pzdr,
                                    Fuzzy
                                • fuzzy7 Re: Pinki, 18.10.05, 17:29
                                  :o))))
    • Gość: ola Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 18:41
      www.dziekujemy.pl/
      • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 19.10.05, 08:57
        Wyobraźcie sobie, że w Paryżu zachwycałam się urodą ... nie, nie Francuzów,
        ale cmentarnych kotów na cmentarzu Montmartre. Koty wszelkiej maści i wiel-
        kości. Widziałam nawet mamę z czterema kociątkami pod odsuniętą płytą nagro-
        bną w starym, "opuszczonym" grobie. Ile tam jest kotów! A że miałam cudowną,
        słoneczną pogodę, to i kociska wyszły na słońce i wylegiwały się na grobach!
        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 19.10.05, 21:21
          ...dlaczego włóczysz się po cmentarzach?...zamiast pić kawę w paryskich
          kafejkach? ; )
          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 20.10.05, 10:32
            Był czas i na kawę, i na koty i ... na wszystko. Mało spałam, bo chciałam się
            jak najwięcej powłóczyć, posiedzieć w ciekawych miejscach i ... powzdychać!
            • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 20.10.05, 14:36
              A ja popieram wędrówki pra_gosi. Nie poznasz miasta nie znając jego podwórek i
              cmentarzy - to moja podróżnicza dewiza.
              Kto był na Łyczakowie we Lwowie, wie o czym mówię. Są dwa przepiękne cmentarze
              tak blisko siebie w tej częsci Europy: Powązki i ten Łyczakowski.
              Z rozrzewnieniem wspominam również Kirkut w Przemyślu. Jest tam obrośnięta
              mchem macewa, z której wyrasta drzewo, dzieląc ją na pół. Dla mnie ta symbolika
              jest aż nazbyt dosłowna... Wystarczy sobie wspomnieć przedwojenny Przemyśl...
              (Ja choć nie żyję tak długo, jestem wstanie własnie wydobyć ten klimat dzięki
              m.in. podwórzom ukrytym przed turystami).
              Kirkut Przemyski jest całkowicie zapomniany, porośnięte mchem nagrobki
              wyglądają jakby ktoś nakrył zieloną kołdrą dawnych mieszkańców tego miasta....

              Co do kotów na cmentarzu paryskim to mam skojarzenia z Egiptem, gdzie święte
              koty były strażnikiem życia i śmierci...
              • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 20.10.05, 18:41
                Ufffff... Ulżyło mi. Bo myślałam, że tylko ja mam słabość do cmentarzy.
                Im starszy, tym lepszy. A że przy okazji na cmentarzu Montmartre hasały
                koty, to tym większa dla mnie przyjemność. Koty są tajemniczymi istotami,
                podobnie jak pra_gosia. A ich leniwe postacie na tle cmentarnego muru,
                obrośniętego przez dzikie wino w jesiennych barwach, to sama poezja :)
                • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 21.10.05, 08:44
                  Zapomniałam napisać, że uwielbiam ... podwórka.
                  • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 21.10.05, 13:12
                    och, ja bym w Paryżu też nie spała, bo tam mieszka mój były przystojny
                    ukochany ;)
                    • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 21.10.05, 14:31
                      Patrzyłabyś jak on śpi? Jestem w szoku!
                      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 21.10.05, 22:46
                        hiehie przejrzałeś mnie
                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 24.10.05, 20:13
                    ..w obcych miastach najbardziej lubię siedziec w ogródku kafejki i gapić sie
                    na "miejscowych"...mogę to czynić godzinami...
                    ...podsłuchiwać ich - nawet, jak mówią w nieznanym mi języku - staram się z
                    tonu głosu zrozumieć, o czym rozmawiają..
                    ..rozgryzać miejscowe zwyczaje i mody....
                    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 24.10.05, 22:16
                      ..buszować po targach, przesiadywać w kawiarnianych ogródkach, poznawać
                      miejscowych, przysypiać na ławce w parku...

                      och jak ja chcę żeby było znów lato!
                      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 24.10.05, 22:58
                        ..ale złota jesień wciąż trwa : )
                        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 25.10.05, 10:30
                          trwa ale nie mam kiedy iść na spacer
                          chyba że jeszcze pozłoci do weekendu!
                          • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 25.10.05, 11:43
                            ..łikend zapowiada sie bardzo słonecznie....może nawet da sie opalać ; )
                            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 25.10.05, 14:10
                              o to fajnie - mam ochotę strzaskać się na mahoń
                              • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 25.10.05, 14:38
                                ..a ja byłam dziś w klapkach po mleko!
                                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 25.10.05, 21:00
                                  e to ja jednak w trampkach
                                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 28.10.05, 21:29
                                    ale na tydzień odłączyłam się od internetu - tak na próbę, czy mogę bez niego
                                    żyć. Owszem mogę, ale bez Was nie mogę! Szczególnie bez pyszczka Filemona!
                                    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 29.10.05, 04:40
                                      no to sprawdź pocztę
                                      • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 29.10.05, 09:34
                                        Filemon ratuj! Chciałam przeczytać list Kinii, ale wyskakuje mi takie coś:
                                        "Wystąpił błąd w czytaniu załącznika". A ja naprawdę umiem czytać :) :(
                                        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 31.10.05, 09:32
                                          i dalej tak masz??
                                        • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 31.10.05, 11:43
                                          Objawy:
                                          > "Wystąpił błąd w czytaniu załącznika".

                                          Ew. przyczyny:
                                          - uszkodzony plik załacznika (nie przeszedł cały)
                                          - załacznik wysłany z zastrzezonym rozszerzeniem .exe. .com (niektóre programy
                                          pocztowe i antywirusowe blokuja takie zalaczniki). W takim przypadku nalezy
                                          plik wyslac spakowany rarem lub zipem.

                                          rozwiazanie:
                                          - jezeli korzystasz z programu pocztowego, ale kopie wiadomosci sa na serwerze,
                                          moze sprobowac otworzyc zalaczniki z poziomu przegladarki internetowej;
                                          - poprosic i przeslanie zalacznika jaeszcze raz z uwzglednieniem obostrzen ze
                                          strony programow antywirusowych.

                                          P.S. Wobec powyzszych rad i zalecen twoja umiejetnosc czytania anie nie
                                          przeszkadza, anie nie pomaga - tak wiec nie przejmuj sie. To nie twoja wina :)
                                          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 31.10.05, 12:21
                                            Wobec powyższych wyjaśnień Filusia, bardzo proszę o przesłanie jeszcze raz
                                            załącznika plus kilka zdjęć Burego i Rudego jako rekompansaty za utracone
                                            nerwy przy czytaniu-nieczytaniu :)
                                            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 01.11.05, 16:12
                                              no ale do kogoś innego doszedł
                                              od wczoraj bardzo mi wolno chodzi forum i strony gazetowe, więc wyślę z
                                              powrotem, jak będzie lepiej działać
    • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 02.11.05, 21:30
      ..ale kotek juz wogóle nie chce wychodzić na dwór ("na pole" jak mawia sie u
      nas)..zimno...chyba lato juz nie wróci...czy top zima nadchodzi naprawdę?
      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 02.11.05, 22:17
        ja nie chcę nic mówić ale chodzę już w czapeczce szliczku i rękawiczkach więc
        chyba już wręcz nadeszła...
        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 02.11.05, 22:31
          ..szalik noszę od dawna...może by tak dla kotów wydziergać?
      • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 02.11.05, 23:56
        columbia napisała:

        > ..ale kotek juz wogóle nie chce wychodzić na dwór ("na pole" jak mawia sie u
        > nas)..zimno...chyba lato juz nie wróci...czy top zima nadchodzi naprawdę?
        Ale mnie pogoniło do roboty! Nie miałem czasu nawet otworzyć kompa, a potem też
        go nie otwierałem, bo były święta, które spędziłem, albo w samochodzie, za
        kierownicą, albo na cmentarzach!
        Ale, zaraz, na pole wychodzą chyba Krakusi, kupują też wekę!
        Tylko kurcze, nie wiem skąd u mnie tak silne uczucie, niemal miłości do Twojego
        miasta!
        POzdrawiam,
        Fuzzy
        • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 03.11.05, 10:33
          Misiu! Cieszymy się, że jesteś! Chyba wpadłeś w pracoholizm, by zarobić
          na prezenty świąteczne dla naszej miłej paczki! Wszyscy lubimy Kraków,
          musiałeś chyba mieć kiedyś jakiś przelotny romansik z jedną z dziewic
          Smoka!
          PS. W dalszym ciągu umieram z ciekawości: co też Ty takiego napisałeś,
          że Cię wycięto? Aż trudno uwierzyć, że coś niestosownego mogło paść
          z Twoich ust.
          • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 03.11.05, 22:10
            pra_gosia napisała:

            > Misiu! Cieszymy się, że jesteś! Chyba wpadłeś w pracoholizm, by zarobić
            > na prezenty świąteczne dla naszej miłej paczki! Wszyscy lubimy Kraków,
            > musiałeś chyba mieć kiedyś jakiś przelotny romansik z jedną z dziewic
            > Smoka!
            > PS. W dalszym ciągu umieram z ciekawości: co też Ty takiego napisałeś,
            > że Cię wycięto? Aż trudno uwierzyć, że coś niestosownego mogło paść
            > z Twoich ust.
            Dzięki, z tym romansikiem zgadłaś! Nawet niedaleko smoczej jaskini,
            hehehehehehe... W ogóle, Krakuski są bardzo miłe! I powyższe pisze Warszawiak,
            ale się porobiło!
            A z tym wycięciem czy chodziło Ci o to: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
            f=51&w=30481033&a=30613046, coś tam wypisywałem o lesbijkach i pedałach, ale
            nie warto nimi się zajmować, są gdzieś obok nas. Jak są szczęśliwi z tym, to
            niech im tam będzie, wbrew pozorom jestem bardzo tolerancyjną osobą.

            Pzdr,
            Fuzzy
            • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 04.11.05, 08:50
              Czas więc na romansik z WARSZAWIANKAMI Fuzzy, bo będą robiły Ci wyrzuty.
              A jak się zezłoszczą, to będziesz musiał wyemigrować do Szwajcarii.
              W Szwajcarii nie ma tak gorących kobiet jak w Polsce.
              A jak tam Twój samochodzik? Ciągle jeździ?
              • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 04.11.05, 10:08
                pra_gosiu chcesz nam krakowskim dziewczętom odebrać szanse romansowania z miłym
                misiem? przecież zagarnęłaś już dla siebie Sebusia, który by nawet na niewiastę
                z naszego miasteczka nie spojrzał! no to kto dla nas zostanie?
                • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 04.11.05, 10:13
                  Dlaczego miałbym nie patrzeć na niewiasty z waszego grodu? Krakowianki są
                  śliczne i elokwentne - czysta radość dla oczu i uszu :)
                • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 04.11.05, 10:38
                  Wow, yes, yes, yes....!!!

                  Pozdrawiam

                  Fuzzy
                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 04.11.05, 12:15
                    Jak to się mówi: "Od przybytku głowa nie boli".
                    Lubię i koty, i misiaczki! Moje brunatne misie w ZOO (czy je kiedyś widzia-
                    łyście?) są takie milutkie! A Filemon - jego doprawdy można zagłaskać! I nawet
                    Reksio nie jest o niego zazdrosny. A Wy macie swojego Smoka i powinien Wam wys-
                    tarczyć na długie, chłodne wieczory.
                    • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 04.11.05, 20:46
                      ...my mamy wielkie potrzeby!
                      • wave32 Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 04.11.05, 20:51
                        pogłaszcz łosia ;)
                        • Gość: Reksio Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 20:54
                          Jeśli łoś jest malutki, to można go obgłaskać z każdej strony.
                          Natomiast jeśli jest duży, to ja już wolę głaskać Filemona.
                          Pod włos.
                      • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 00:29
                        columbia napisała:

                        > ...my mamy wielkie potrzeby!
                        Yes, yes, yes, miś Fuzzy też!

                        Pozdrowienia,
                        Fuzzy
                        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 00:51
                          proponuję rozpisać grafik kiedy misie i sebusie będą głaskać pod wawelem, a
                          kiedy pod kolumną zygmunta. innej możliwości nie widzę
                          • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 08:34
                            pinkpanther napisała:

                            > proponuję rozpisać grafik kiedy misie i sebusie będą głaskać pod wawelem, a
                            > kiedy pod kolumną zygmunta. innej możliwości nie widzę
                            Napewno będziecie zachwycone!
                            Dziś odpracowuję poniedziałek, od 10 am jestem w pracy, a kończę już o około
                            19 pm, hehehehehehehehe...
                            Grafik uwzględnię w planie zajęć!
                            POzdrawiam,
                            Fuzzy
                            • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 08:58
                              Ale z Was ranne ptaszki! A Reksio z Filemonem dopiero wrócili z imprezy.
                              Wiem, bo nie spałam pół nocy i od piątej czytam.
                              • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 11:02
                                Dzień dobry.
                                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 11:08
                                  ja jako prawdziwy ranny ptaszek wstałam już pół godziny temu
                                  cześć wszystkim
                                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 11:55
                                    Ale wyjeżdżam na leczenie do lasu ... tam będzie leczył mnie w łóżeczku ...
                                    laptop. Jak nie ma chłopa, użyj laptopa :(
                                    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 12:01
                                      haha dobre, sama się tak ostatnio kurowałam ;)
                                      • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 12:09
                                        To ja widzę, ze to jakaś medycyna neo-kwarcowo-naturalna.

                                        Skrzyyydła nietoperza... kuuuurze łapkiiii... saaaadło nieeeeedźwiedzia...
                                        komu, komu bo idę do domuuuu...
                                        • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 12:13
                                          Zgoda! Z kurzych łapek zrobisz taką galaretę jak ze świńskich nóżek (tylko
                                          z dużą ilością marcheweczki), sadłem niedźwiedzia wysmarujesz moje plecki
                                          i moje kaszlące piersi (sadło z odrobinką spirytusu), a skrzydłami nieto-
                                          perza będziesz mnie wachlował po. Wiadomo po czym.
                                          • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 12:29
                                            > a skrzydłami nieto-
                                            > perza będziesz mnie wachlował po. Wiadomo po czym.

                                            ... po twarzy?
                                            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 13:22
                                              po stopach?
                                              • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 05.11.05, 22:01
                                                Nie!!! Po szyjce ... i tak wzdłuż kręgosłupa.
                                                • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... 06.11.05, 00:06
                                                  pra_gosia napisała:

                                                  > Nie!!! Po szyjce ... i tak wzdłuż kręgosłupa.

                                                  Czy na pewno chodzi o skrzydła nietoperza?
                                                  • Gość: rrr Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... IP: *.chello.pl 06.11.05, 00:36
                                                    Nie o skrzydła mrówki, ale to szczegół ;-)
                                                  • Gość: Reksio Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 13:38
                                                    Moja Pani mówi, że zamiast skrzydeł nietoperza mogą być delikatne męskie ręce!
                                                  • columbia no proszę... 06.11.05, 22:29
                                                    nie było mnie przez chwilkę, a tu już grafik na przytulanie i mizianie po
                                                    plecach ; )
                                                    proszę mnie uwzględnić w tym grafiku koniecznie!
                                                  • Gość: gosia Re: no proszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 09:08
                                                    Do miziania i czułych szeptów na uszko mamy tylko jednego mężczyznę na tym
                                                    forum, ale zrobię mu sprawiedliwy grafik.
                                                  • pinkpanther Re: no proszę... 07.11.05, 09:21
                                                    Colu nie bój się, zadbałam o ciebie. bo walka o prawo do miziania kobiet z
                                                    krakowa to nasza wspólna walka!
                                                  • columbia Re: no proszę... 07.11.05, 15:41
                                                    My, dziewczęta z małych miateczek musimy trzymać się razem! ; )
                                                  • fuzzy7 Re: no proszę... 07.11.05, 16:08
                                                    columbia napisała:

                                                    > My, dziewczęta z małych miateczek musimy trzymać się razem! ; )
                                                    Małych miasteczek, hehehehehehe...,
                                                    A tak w ogóle to jestem, czuwam, a w zasadzie czekam! Aha, taki miś przydałby
                                                    się Wam z pewnością na te najbliższe chłodne dni...
                                                    A Gosia myśli, że tylko jeden, a więc niech ma swojego Filemona (pozdrawiam)!
                                                    Uwielbiam Kraków i jego mieszkanki!

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy
                                                  • Gość: gosia Re: no proszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 19:39
                                                    Misiu - ja o Tobie tak przez przypadek i tylko przez chwilkę zapomniałam ...
                                                    Ale lubisz Prażanki, prawda? One są takie małomówne i posłuszne ... i słabe ...
                                                    i ciepłe ... i wpatrzone w partnera jak w obraz.
                                                  • columbia Re: no proszę... 07.11.05, 20:11
                                                    miś tak zachęca, że rzucam wszystko, pakuję kota i jade do stolicy!
                                                  • fuzzy7 Re: no proszę... 07.11.05, 23:32
                                                    columbia napisała:

                                                    > miś tak zachęca, że rzucam wszystko, pakuję kota i jade do stolicy!

                                                    Wow!!!

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy
                                                  • fuzzy7 Re: no proszę... 07.11.05, 23:40
                                                    Gość portalu: gosia napisał(a):

                                                    > Misiu - ja o Tobie tak przez przypadek i tylko przez chwilkę zapomniałam ...
                                                    > Ale lubisz Prażanki, prawda? One są takie małomówne i posłuszne ... i
                                                    słabe ...
                                                    > i ciepłe ... i wpatrzone w partnera jak w obraz.
                                                    Pewnie, że lubię!
                                                    W pierwszej chwili pomyslałem o Czeszkach, hehehehehe...! Czeszki, zresztą
                                                    też misie lubią, oj już się rozmarzyłem...
                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy
                                                  • pinkpanther Re: no proszę... 08.11.05, 23:16
                                                    oj z tak liczną konkurencją walka o misia robi się coraz trudniejsza
                                                  • columbia Re: no proszę... 09.11.05, 10:53
                                                    będziemy walczyć do ostatniej kropli krwi! Żadne Czeszki nie odbiorą nam misiów!
                                                  • fuzzy7 Re: no proszę... 09.11.05, 23:06
                                                    Wow!!! Miś poczuł się wzruszony...

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy
                                                  • fuzzy7 Re: no proszę... 09.11.05, 23:14
                                                    pinkpanther napisała:

                                                    > oj z tak liczną konkurencją walka o misia robi się coraz trudniejsza

                                                    W grę wchodzą jeszcze Angielki,Amerykanki, Rosjanki i inne narody, jestem
                                                    bardzo otwarty, hehehehehehe... ale wybiorę tylko tą jedyną...

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Fuzzy

                                                  • Gość: rrr Re: no proszę... IP: *.chello.pl 10.11.05, 12:08
                                                    Misiu, jedną, chyba z każdego kraju (lub dzielnicy) :-))).
                                                  • columbia Re: no proszę... 10.11.05, 13:47
                                                    trzeba w takim razie klonować...
                                                  • pinkpanther Re: no proszę... 11.11.05, 00:19
                                                    hno to ja mam sugestię
                                                    misiu, wybierz mnie!
                                                    Różpanter
                                                  • columbia o nienienie 11.11.05, 11:02
                                                    .mnie, wybierz, mnie.....tak mi zimno....
                                                  • fuzzy7 Re: o nienienie 12.11.05, 13:55
                                                    :o)))))
                                                  • fuzzy7 Re: no proszę... 12.11.05, 13:51
                                                    Gość portalu: rrr napisał(a):

                                                    > Misiu, jedną, chyba z każdego kraju (lub dzielnicy) :-))).
                                                    Hehehehehehe...

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy :o))))
                                                  • fuzzy7 Re: no proszę... 12.11.05, 13:49
                                                    No tak, jak nie ma to nie ma, a jak są, to grupowo, hehehehehehehehe...
                                                    Ale dziewczyny, uwaga: miś Fuzzy sam się klonuje, więc będzie go starczyło dla
                                                    WAS wszystkich, spoko!!!

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy :o))))))
                                                  • columbia Re: no proszę... 12.11.05, 16:59
                                                    ...no dobrze...skoro tak twierdzisz.....
                                                  • pinkpanther Re: no proszę... 12.11.05, 17:36
                                                    ale czy klony misia są dobre jakościowo?
                                                  • columbia Re: no proszę... 13.11.05, 18:02
                                                    orginał jest zawsze najlepszy
                                                  • fuzzy7 Re: no proszę... 13.11.05, 23:17
                                                    Klony misia są zawsze takie same...

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy :o))))
                                                  • umfana Re: no proszę... 16.12.05, 21:02
                                                    Power Koty
    • umfana Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 13.11.05, 18:16
      Miauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 13.11.05, 22:11
        ojoj a co to takie malutkie rudziutkie tak przeraźliwei miauczy? chodź do
        mamusi!
        • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 13.11.05, 23:21
          To malutkie, rudziutkie tak zamiałaczało, że aż "zablokowała" się możliwość
          bezpośredniej odopowiedzi, hehehehehehehe...

          Pzdr,
          Fuzzy :o))))
          • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 13.11.05, 23:29
            misiu, zajrzyj na kaczy wątek
            • fuzzy7 Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 13.11.05, 23:55
              pinkpanther napisała:

              > misiu, zajrzyj na kaczy wątek
              OKAY!
              • Gość: rrr Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 14.11.05, 11:13
                Może jeszcze tutaj zajrzycie:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=290&w=31894365
                P.S. Może, ktoś widział ;-).
                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 14.11.05, 11:36
                  to ten sam??
                  • Gość: roborobi Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 14.11.05, 12:42
                    Nie mam pojęcia, ale szkoda kotka i dzieciaków. Sam mam kocicę i dzieci, jak
                    kotka nam zgineła na jeden dzień to każdy tęsnił i jej szukał. Dlatego
                    postanowiłem zareklamować tamten wątek.
    • Gość: Kicha Zlikwidujcie ten temat, bo jak wchodzę ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 11:42
      .... na forum i coś takiego widzę to mi się chce żygać.
      Kasujecie tyle interesujących tematów
      a takie g-ó-w-n-o trzymacie.
      • pra_gosia Cierpliwie zaczekaj! 14.11.05, 12:25
        Cierpliwie zaczekaj - serial może mieć tylko 2.500 odcinków i bądź ostrożna -
        nie wchodź więcej w takie gó...
      • Gość: roborobi Re: Zlikwidujcie ten temat, bo jak wchodzę ..... IP: *.chello.pl 14.11.05, 12:39
        A przeczytałaś(eś), chociaż troszeczkę??? Chyba nie.
        • pinkpanther Re: Zlikwidujcie ten temat, bo jak wchodzę ..... 14.11.05, 21:55
          a co to znaczy "żygać"?
          • fuzzy7 Re: Zlikwidujcie ten temat, bo jak wchodzę ..... 14.11.05, 23:56
            pinkpanther napisała:

            > a co to znaczy "żygać"?
            Proponuję uwag Kichy nie brać pod uwagę!

            Pzdr,
            Fuzzy :o)
            • pinkpanther Re: Zlikwidujcie ten temat, bo jak wchodzę ..... 15.11.05, 12:22
              a to jakiś znany podjudzacz?
              • pra_gosia Kontynuujcie ten temat, bo jak wchodzę ..... 15.11.05, 13:34
                w komputer, to nie widzę go na pierwszym miejscu.
                A chcemy być piersi na forum i piersi pod każdym względem.
                • Gość: roborobi Re: Kontynuujcie ten temat, bo jak wchodzę ..... IP: *.chello.pl 16.11.05, 20:24
                  Czyli kontynuuję temat. Ponieważ zima zbliża się wielkimi krokami, to czas
                  pomyśleć o zimowych wyjazdach (oczywiście z kotami). Może już wiecie gdzie się
                  wybierzecie?
                  • pra_gosia Koty i koteczki zimą ... 17.11.05, 09:54
                    W naszym wątku kaczkowym napisałam, że nie znalazłam żadnego aforyzmu na temat
                    kaczek. A i na temat kotów też nic nie mam. Ale mam o "robotniku" - bo Ty
                    roborobi chyba jesteś robotnikiem, który lubi robić?
                    "Robotnik to beczułka z fermentującym winem, którego nie można długo trzymać
                    w zamknięciu". Aleksy Tołstoj
                    Nigdy bym na to nie wpadła ...
                    PS. A zimą to koty grzeją się na zapieckach lub przy męskich pleckach :)
                    • Gość: roborobi Re: Koty i koteczki zimą ... IP: *.chello.pl 17.11.05, 10:14
                      pra_gosia napisała:
                      Ale mam o "robotniku" - bo Ty roborobi chyba jesteś robotnikiem, który lubi
                      robić?
                      Szybciej jestem zapalonym rowerzystą, a na robocie remontowej to się niestety
                      nie znam, ale wielkie dzięki za aforyzm - jest ciekawy.
                      P.S. Dlaczego nie w ciepłych krajach? Plecki bliskiej osoby - to rozumiem ;).
                      Pozdrawiam, Robert.
                      • pra_gosia Re: Koty i koteczki zimą ... 17.11.05, 10:20
                        Ciepłymi krajami nie gardzę. Kocham podróże. Lubię jeździć na rowerze,
                        choć o wiele bardziej lubię spacery i zaglądanie w różne ciekawe miejsca.
                        A o rowerze też nie znalazłam żadnego aforyzmu i o pedałach też nie :)))
                        • Gość: roborobi Re: Koty i koteczki zimą ... IP: *.chello.pl 17.11.05, 10:29
                          Rower ma też inne części - nie tylko pedały ;))).
                          • pinkpanther Re: Koty i koteczki zimą ... 17.11.05, 10:36
                            ja już czekam na Sylwestra w górach (ostatnie dwa szalałam w "Pięknym Psie",
                            dlatego w tym roku pora na odmianę).
                            od dzisiaj zaczynam liczyć dni.
                            kot jednak zostanie u starszyzny, bo nie lubipodróżować
                            • pra_gosia Re: Koty i koteczki zimą ... 17.11.05, 11:06
                              O kole, siodełku i łańcuchu też nic nie znalazłam :(
                              Ale jest o kogucie (lubię koguty - nie w rosole, tylko w realu):
                              "Kogut opiewa nawet ten ranek, w którym idzie na rosół" - Stanisław Jerzy Lec
                              Biedne koguty :(
                              "Piękny Pies" nie zastąpi pięknej, piaszczystej i nasłonecznionej plaży!
                              Jak przyjemnie znaleźć kawałek cienia na takiej plaży i poczytać!
                              • roborobi Re: Koty i koteczki zimą ... 17.11.05, 23:43
                                A co z misiem się dzieje - śpi snem zimowym?
                                • fuzzy7 Re: Koty i koteczki zimą ... 18.11.05, 16:06
                                  roborobi napisał:

                                  > A co z misiem się dzieje - śpi snem zimowym?
                                  Ostatnio mógłbym mieć taką "ksywkę" jaką masz TY, roborobi, mam mnóstwo roboty
                                  i nawet wieczorami pracuję, można to nazwać snem roboczym misa Fuzzy,
                                  hehehehehe...

                                  Pzdr,
                                  Fuzzy
                                  • roborobi Re: Koty i koteczki zimą ... 18.11.05, 17:50
                                    Moją "ksywkę" należy czytać: roborobi, który nic nie robi (hehehehehe...). Mam
                                    nadzieję, że chociaż należycie zarabiasz ;).
                                    Pozdrawiam, Robert.
                                    • fuzzy7 Re: Koty i koteczki zimą ... 19.11.05, 23:17
                                      roborobi napisał:

                                      > Moją "ksywkę" należy czytać: roborobi, który nic nie robi (hehehehehe...).
                                      Mam
                                      > nadzieję, że chociaż należycie zarabiasz ;).
                                      > Pozdrawiam, Robert.
                                      Hmm... należycie zarabiają np. Anglicy, albo Niemcy...

                                      Pzdr,
                                      Fuzzy :o)))))
                                      • Gość: roborobi Re: Koty i koteczki zimą ... IP: *.chello.pl 20.11.05, 02:27
                                        Dobrze napisane ;).
                            • columbia Re: Koty i koteczki zimą ... 29.11.05, 20:47
                              pinkpanther napisała:

                              > ja już czekam na Sylwestra w górach (ostatnie dwa szalałam w "Pięknym Psie",
                              > dlatego w tym roku pora na odmianę).
                              > od dzisiaj zaczynam liczyć dni.
                              > kot jednak zostanie u starszyzny, bo nie lubipodróżować

                              : )))
                              piękny pies będzie musiał obejść się również beze mnie ; )))
                    • sebpl Re: Koty i koteczki zimą ... 18.11.05, 04:05
                      pra_gosia napisała:

                      PS. A zimą to koty grzeją się na zapieckach lub przy męskich pleckach :)

                      Pięknie napisane... :)
                      • pra_gosia Szczęściarz Filemon 18.11.05, 09:07
                        Filemon to wielki szczęściarz. On może i wylegiwać się na zapiecku,
                        i przytulać do plecków swojego Pana, nawet o 4.05. A my z Kinią i Kolą
                        wciąż mamy zimne żeberka :(
                        • roborobi Re: Szczęściarz Filemon 18.11.05, 09:46
                          Tak zimno dzisiaj, aż się nie chce nigdzie wychodzić.
                          • pra_gosia Re: Szczęściarz Filemon 18.11.05, 09:57
                            To nie wychodż, tylko wejdź :)
                            • roborobi Re: Szczęściarz Filemon 18.11.05, 10:04
                              Pod kołderkę?
                              • pra_gosia Re: Szczęściarz Filemon 18.11.05, 10:16
                                Pod puchową pierzynkę!
                                Jak mi jest bardzo zimno, to oglądam sobie zdjęcia z wakacji
                                i staram sobie przypomnieć, jak to upalnie było. Czasami pomaga,
                                ale tylko na chwilę. Lato - gdzie jesteś???
                                • roborobi Re: Szczęściarz Filemon 18.11.05, 10:21
                                  Poszło na drugą półkule.
                                • fuzzy7 Re: Szczęściarz Filemon 19.11.05, 23:21
                                  To nie tylko, mnie nie pasuje nasz klimat!
                                  Trochę szkoda, że Polska nie leży gdzieś nad Morzem Śródziemnym!


                                  Pzdr,
                                  Fuzzy
                                  • Gość: roborobi Re: Szczęściarz Filemon IP: *.chello.pl 20.11.05, 02:25
                                    Tak i te wiatry ze wschodu, są paskudne!
                                    • pinkpanther Re: Szczęściarz Filemon 20.11.05, 10:45
                                      czy uwas też spadł śnieg? mój kot jest bardzo zniesmaczony, bo akurat dzisiaj
                                      miał zamiar wybrać się na słonecznę plażę, a tak to najwyżej może bałwana
                                      ulepić...
                                      • pra_gosia Nie narzekajcie koteczki 20.11.05, 15:21
                                        Nie narzekajcie koteczki - za pół roku będzie można dekolcik wyeksponować.
                                        • roborobi Re: Nie narzekajcie koteczki 20.11.05, 16:22
                                          I dla tego lubię lato ;)))
                                          • fuzzy7 Re: Nie narzekajcie koteczki 20.11.05, 21:49
                                            Dokładnie, trzeba czekać, aż do czerwca, albo wynieść się na ten okres do np.
                                            Australii, ale tam, Polki są jednak najładniejsze!!! Zostaje więc czekanie...,
                                            albo net, O!, hehehehehe...

                                            Pzdr,
                                            Fuzzy
                                            • roborobi Re: Nie narzekajcie koteczki 20.11.05, 22:04
                                              Może tylko do maja ;), ale i tak trzeba czekać przy necie (chociać to nie to
                                              samo - bo nie ma to jak w realu).
                                              Pozdrawiam, Robert.
                                              • pinkpanther Re: Nie narzekajcie koteczki 20.11.05, 22:09
                                                ja to w zasadzie nie nosze dekoltów
                                                chociaż mam dwie takie bluzki, no może cztery...
                                                • roborobi Re: Nie narzekajcie koteczki 20.11.05, 22:21
                                                  Proszę uzupełnić sobie garderobę, albo list do Św. Mikołaja napisać. Maj już
                                                  tuż, tuż ;).
                                                  P.S. Lubię też koszulę na kobietach - nie muszą być zapinane pod samą szyją.
                                                  • fuzzy7 Re: Nie narzekajcie koteczki 21.11.05, 00:00
                                                    > P.S. Lubię też koszulę na kobietach - nie muszą być zapinane pod samą szyją.
                                                    Aha, nie Ty pierwszy, nie Ty ostatni...
                                                    Real, net, dla mnie "wzrokowca" ten "stan bytu" nie ma znaczenia, nie mniej
                                                    jednak wskazanie jest na real, masz rację hehehehehehehe...!

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy


                                                  • pinkpanther Re: Nie narzekajcie koteczki 21.11.05, 12:59
                                                    no ale teraz jest zimno
                                                    i tak juz wystarczająco marznę w przykrótkich sweterkach!
                                                  • Gość: roborobi Re: Nie narzekajcie koteczki IP: *.chello.pl 21.11.05, 14:24
                                                    Mikołaju, przynieś "panterce" długi różowy sweterek, aby zakrywał pępek (i nie
                                                    tylko). O zdrowie trzeba dbać, a ja poczekam, w necie, do maja ;).
                        • columbia Re: Szczęściarz Filemon 29.11.05, 20:51
                          pra_gosia napisała:

                          > Filemon to wielki szczęściarz. On może i wylegiwać się na zapiecku,
                          > i przytulać do plecków swojego Pana, nawet o 4.05. A my z Kinią i Kolą
                          > wciąż mamy zimne żeberka :(

                          oj...to prawda....ja strasznie marznę....i strasznie mi brak lata...
                          buuuuu : ((((
                          brak słońca w dostatecznej ilości oraz niska temperatura..oraz wczesne
                          ciemności.....bardzo na mnie źle działaja....
    • Gość: roborobi Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 20.11.05, 16:20
      I dlatego lubię lato!!!
      • pra_gosia Okutane kotki 21.11.05, 13:15
        Kotki zimą noszą flanelowe podkoszulki, do tego wełniany golf i polarowa
        kamizelka! I moherowe majtki z nogawkami! Cieszcie się, że nie nosimy
        gorsetów, przy rozpinaniu których tracilibyście pewnie czas i ... ochotę.
        • Gość: roborobi Re: Okutane kotki IP: *.chello.pl 21.11.05, 14:21
          Tak, trzeba dbać o zdrówko. Aby do maja ;).
          • pinkpanther Re: Okutane kotki 24.11.05, 09:33
            w rama ocieplania się noszę skorzane rękawiczki i krurtkę, uwaga, uwaga,
            sięgającą za kolana!
            nie lubię zimy
            auto mi zamarza i muszę do niego wsiadać przez tylne drzwi (dobry pretekst do
            diety)
            • fuzzy7 Re: Okutane kotki 24.11.05, 17:41
              pinkpanther napisała:

              > w rama ocieplania się noszę skorzane rękawiczki i krurtkę, uwaga, uwaga,
              > sięgającą za kolana! I dlatego nie lubię zimy...

              > nie lubię zimy
              > auto mi zamarza i muszę do niego wsiadać przez tylne drzwi (dobry pretekst do
              > diety, a ja nie mam czasu teraz wymienić opnon letnich na zimowe!

              Pzdr,
              Fuzzy :o(
              • pra_gosia Bałwany dla kotów! 25.11.05, 09:17
                Czy koty reagują na coś takiego, co bałwanem się zowie? Myślę, że
                nie ocierają się o niego, bo to piecuchy i chyba czują bałwanie zimno?
                Może chociaż śnieg liżą jak my latem lody? Lato, ach jak szkoda lata ...
                • roborobi Re: Bałwany dla kotów! 25.11.05, 12:11
                  Chyba, że bałwana zrobi się z kociej karmy lub świeżo zmielonego mięska ;).
                  Pozdrawiam, Robert.
                  P.S. Koty nie są za śniegiem - chyba (przynajmniej moja kocica).
                  • pra_gosia Zima nieźle potrzyma! 25.11.05, 12:20
                    Pani Zimo! Jesteś piękna i lodowata!
                    Dobrze, że mam w sercu kawałek lata!
                    • pinkpanther Re: Zima nieźle potrzyma! 25.11.05, 19:10
                      ojojojojoj
                      niefajnie z tą zimą
                      dzisiaj się za ciepło ubrałam i zgrzałam
                      teraz mi zimno
                      no nie wiem coś jest nie tak
                      • roborobi Re: Zima nieźle potrzyma! 25.11.05, 23:03
                        W Krakowie chyba więcej śniegu niż w Warszawie???
                        • pinkpanther Re: Zima nieźle potrzyma! 26.11.05, 12:43
                          ano sporo
                          wiatr mi wieje na odkryty brzuch
                          ziiiiiiiiiimnoooooooooo
                          • Gość: roborobi Re: Zima nieźle potrzyma! IP: *.chello.pl 28.11.05, 19:46
                            Niegrzeczna kobieta. Prosiłem, żeby o zdrowie dbać.
                            • fuzzy7 Re: Zima nieźle potrzyma! 28.11.05, 23:53
                              Gość portalu: roborobi napisał(a):

                              > Niegrzeczna kobieta. Prosiłem, żeby o zdrowie dbać.
                              I słusznie, ale z drugiej strony..., ach te KOBIECE wdzięki!!!

                              Pzdr,
                              Fuzzy
                              • roborobi Re: Zima nieźle potrzyma! 29.11.05, 08:16
                                fuzzy7 napisał:
                                ... , ale z drugiej strony..., ach te KOBIECE wdzięki!!!

                                Tak one potrafią podnieść ciśnienie i wprawić mężczyznę w dobry nastrój ;).
                                • fuzzy7 Re: Zima nieźle potrzyma! 29.11.05, 18:18
                                  roborobi napisał:

                                  > fuzzy7 napisał:
                                  > ... , ale z drugiej strony..., ach te KOBIECE wdzięki!!!
                                  >
                                  > Tak one potrafią podnieść ciśnienie i wprawić mężczyznę w dobry nastrój ;).
                                  W pracy mam nad sobą trzy młode, piękne i mądre szefowe! Szczególnie jedna,
                                  wprawia mnie w dobry nastrój... :o) ;O( !!!

                                  Pzdr,
                                  Fuzzy
                                  • roborobi Re: Zima nieźle potrzyma! 29.11.05, 23:38
                                    Szczęściarz z Ciebie!!! Ja niestety moge tylko pomarzyć ;( o takich widokach.
                                    • fuzzy7 Re: Zima nieźle potrzyma! 30.11.05, 23:46
                                      roborobi napisał:

                                      > Szczęściarz z Ciebie!!! Ja niestety moge tylko pomarzyć ;( o takich widokach.
                                      No... w jednej z nich niemal się zakochałem, jest wspaniała! Nawet
                                      jak "opieprza" jest cudowna!!!

                                      Pzdr,
                                      Fuzzy :o( :o)) !!!
                                    • fuzzy7 Re: Zima nieźle potrzyma! 30.11.05, 23:50
                                      A i kolejna Pani Kierownik jest piękna, kurcze tylko trochę brak mi odwagi...
                                      no bo wiadomo, układ pionowy!!!

                                      Pzdr,
                                      Fuzzy :o))), :o(((
    • columbia słoneczny wtorek 29.11.05, 20:58
      dziś piękna była pogoda...słonecznie i ciepło...byłam na spacerze nad Wisłą...
      (szkoda, że w Warszawie nie ma bulwarów)...
      mam nadzieję, że ostra zima jeszcze nie nadejdzie...
      MRK zadowolony - otworzyłam mu drzwi na taras...mógł straszyć gołębie i łapać
      promienie słoneczne...
      • fuzzy7 Re: słoneczny wtorek 29.11.05, 22:34
        columbia napisała:

        > dziś piękna była pogoda...słonecznie i ciepło...byłam na spacerze nad Wisłą...
        > (szkoda, że w Warszawie nie ma bulwarów)...
        > mam nadzieję, że ostra zima jeszcze nie nadejdzie...
        > MRK zadowolony - otworzyłam mu drzwi na taras...mógł straszyć gołębie i łapać
        > promienie słoneczne...
        Fajnie Ci było, troche zazdroszczę Ci atmosfery Twojego Krakowa!

        Ja natomiast dla dziewczyn, w tym moich szefowych zrobię wszystko, tak więc
        nawet nie zauważyłem jaka była w Warszawie pogoda, hehehehehehe...
        Jak to w Warszawie jest bulwar nad Wisłą.

        Pzdr,
        Fuzzy:o)))
      • roborobi Re: słoneczny wtorek 29.11.05, 23:42
        columbia napisała:
        MRK zadowolony - otworzyłam mu drzwi na taras...mógł straszyć gołębie i łapać
        promienie słoneczne...

        Moja kocica łapie tylko sikorki ;(. W Warszawie to juz mrozek chwycił
        (wieczorem).
        • sebpl Re: słoneczny wtorek 30.11.05, 00:12
          A Filemon, tradycyjnie, łyk zimnego piwa... (żeby nie wyjść z wprawy,
          oczywiście)
          • roborobi Re: słoneczny wtorek 30.11.05, 00:31
            Smacznego ;).
            • pinkpanther Re: słoneczny wtorek 30.11.05, 13:26
              cudna pogoda! udało mi się wsiąść do auta przez przednie drzwi, a nie tylne,
              jak przez ostatnie parę drzwi!
              • roborobi Re: słoneczny wtorek 30.11.05, 13:39
                Gratulacje. Rozumiem, że ciepło (tzn. temperatura jest na plusie) jest w
                Krakowie?
              • pinkpanther Re: słoneczny wtorek 01.12.05, 10:15
                pinkpanther napisała:

                > cudna pogoda! udało mi się wsiąść do auta przez przednie drzwi, a nie tylne,
                > jak przez ostatnie parę drzwi!

                haha miało być parę dni
                widać że miałam z tym problem
                ps dzisiaj rano znowu przez tylne...
    • margala może podsumowanie... 30.11.05, 14:14
      może ktoś mógłby streścić/podsumować ten wątek, bo nie chce czytać 1900 wpisów
      a interesuje mnie los małego rudego kotka.
      • pra_gosia Streszczenie wątku 30.11.05, 15:30
        Mały, śliczny koteczek zbłądził w Krakowie i nie możemy go odnaleźć.
        Prosiliśmy wszystkich miłych forumowiczów o pomoc i o psychiczne wsparcie.
        Dlatego ta nasza długa rozmowa o biednym malutkim koteczku (który być
        może już rozrósł się wzdłuż i wszerz) i o innym sprawach jest ukojeniem
        naszych bardzo rozkołatanych nerwów. Bo jak sobie pomyślimy, co też mogło
        się stać z tym naszym małym rudzielcem, to od razu wskakujemy w ten wątek,
        rozmawiamy o pogodzie, o modzie i o mężczyznach oczywiście - i dzięki temu
        jest nam lżej na duszy i ciele i tak w ogóle. A może ktoś z Was widział
        małego, rudego koteczka?
        • roborobi Re: Streszczenie wątku 30.11.05, 16:58
          No niestety nie. Moja kocica ma tylko rude plamki (łatki).
          • pra_gosia Przepraszam, że odrywam Was od jedzenia, 30.11.05, 20:05
            ale czy na pewno Mikołaj do nas przyjdzie w tym roku?
            • columbia ojej, ojej, ojej! : )))))))))))))))))))) 30.11.05, 23:33
              alez jestem podekscytowana! kupiłam juz pierwszy prezent mikołajkowy...ale się
              cieszę...ukryłam go w pracy, bo w domu pewnie by został znaleziony...duzy
              jest.....ojej! : ))) i pewnie dałabym go przed
              czasem....ojej..ojej..ojej.....czy wytrzymam do wtorku?...dam go w
              poniedziałek....
              : ))))))))))))))
      • fuzzy7 Re: może podsumowanie... 30.11.05, 23:54
        margala napisał:

        > może ktoś mógłby streścić/podsumować ten wątek, bo nie chce czytać 1900
        wpisów
        > a interesuje mnie los małego rudego kotka.
        Już moja w tym głowa, żeby ten wątk miał przynajmniej, no ze 2000 wpisów,
        hehehehehehe...

        Pzdr,
        Fuzzy :o))))
        • pinkpanther Re: może podsumowanie... 01.12.05, 10:18
          zapewniam cię, że będzie miał dokładnie 2500! a potem zobaczymy, co dalej
          ps. rudego ostatnio widziałam wczoraj u rodziców, za to bury siedzi na
          parapecie obok mojego biurka i patrzy na gołębie
          • pra_gosia Ptaki nie dla zaginionego kotka ... 01.12.05, 11:50
            A ja od kilku dni patrzę z czułością na moje sikoreczki.
            Mam na drzewku specjalny karmnik - tylko dla nich - i wrzucam tam
            przede wszystkim pestki słonecznika, choć okruchami mojego ciasta
            nie gardzą. Idę kupić słoninkę. A "sraki" krzykaczki nie mogą mi
            darować tego, że otwory w karmniku takie małe ...
            • roborobi Re: Ptaki nie dla zaginionego kotka ... 01.12.05, 12:36
              Dobre serduszko masz - prażanko ;)!!!
              • pra_gosia Re: Ptaki nie dla zaginionego kotka ... 01.12.05, 14:07
                Moje serduszko puka w rytmie Pra-ga ...
                • roborobi Re: Ptaki nie dla zaginionego kotka ... 01.12.05, 15:24
                  Wychowałem się na Pradze Płn. (Bródnie). Tak wiem, że to nie serce Pragi.
          • fuzzy7 Re: może podsumowanie... 03.12.05, 00:12
            pinkpanther napisała:

            > zapewniam cię, że będzie miał dokładnie 2500! a potem zobaczymy, co dalej
            > ps. rudego ostatnio widziałam wczoraj u rodziców, za to bury siedzi na
            > parapecie obok mojego biurka i patrzy na gołębie
            Nie tylko rudego można było wczoraj zobaczyć u Rodziców..., hehehehehehehe...

            Pzdr,
            Fuzzy
            • pra_gosia Rudy i Blondyn 03.12.05, 10:40
              Masz na myśli tego Blondyna, który kręci się koło Kinii od dwóch miesięcy?
              • roborobi Re: Rudy i Blondyn 03.12.05, 11:51
                A to ciekawe (nie jestem w temacie) ;(.
              • fuzzy7 Re: Rudy i Blondyn 03.12.05, 12:34
                pra_gosia napisała:

                > Masz na myśli tego Blondyna, który kręci się koło Kinii od dwóch miesięcy?
                Pewnie, sam bym się nią zainteresował, mam bardzo pojemne serce i jestem barzo
                czuły na TE wdzięki, nawet zimą...
                A i tak mam "niezły problem" - piękne szefowe, nie wiem co mam z tym zrobić, do
                tej pory zawsze szefami moimi byli panowe inżynierowe..., hehehehehehehe...
                Wziąść się bardziej do roboty(choć i tak dużo pracuję), jeszcze skutecznej,
                może to i dobry pomysł!
                Pls, o opinię i rady!

                Pzdr,

                Fuzzy :o))))
                • Gość: roborobi Re: Rudy i Blondyn IP: *.chello.pl 03.12.05, 13:04
                  Ty to masz dobrze, jeszcze pewnie jesteś rodzynkiem w pokoju?
                  • fuzzy7 Re: Rudy i Blondyn 03.12.05, 16:12
                    Gość portalu: roborobi napisał(a):

                    > Ty to masz dobrze, jeszcze pewnie jesteś rodzynkiem w pokoju?
                    Jestem "troszkę" starszy od nich, ale mnie nikt nie daje mi tylu lat ile mam
                    naprawdę, hehehehehehehe... Wśród Panów jestem jednym z najmłodzszych
                    osobników, hehehehehehe... Nie jesteśmy przywiązani do biurek, ani do pokojów,
                    nawet możemy pracować w domu, co wielokrotnie czynię, hmm... wtedy jakoś lepiej
                    mi się skupić, hehehehehehe... Ale jednak, do biura też bardzo lubię
                    chodzić...
                    Nawet jak "opieprzją" są bardzo cudowne!!!, a i mądre...

                    Pzdr,
                    Fuzzy :o))))
                  • fuzzy7 Re: Rudy i Blondyn 03.12.05, 16:12
                    Gość portalu: roborobi napisał(a):

                    > Ty to masz dobrze, jeszcze pewnie jesteś rodzynkiem w pokoju?
                    Jestem "troszkę" starszy od nich, ale mnie nikt nie daje mi tylu lat ile mam
                    naprawdę, hehehehehehehe... Wśród Panów jestem jednym z najmłodzszych
                    osobników, hehehehehehe... Nie jesteśmy przywiązani do biurek, ani do pokojów,
                    nawet możemy pracować w domu, co wielokrotnie czynię, hmm... wtedy jakoś lepiej
                    mi się skupić, hehehehehehe... Ale jednak, do biura też bardzo lubię
                    chodzić...
                    Nawet jak "opieprzają" są bardzo cudowne!!!, a i mądre...

                    Pzdr,
                    Fuzzy :o))))
                    • pra_gosia My to mamy życie :) 03.12.05, 16:49
                      Od stu lat tak mniej więcej staramy się żyć bez Was mężczyzn, my -
                      zatwardziałe Emancypantki - a tu się okazuje, że Wy nie możecie żyć
                      bez nas. I starania naszych prababek, babek i matek zmarnowane :)
                      • pinkpanther Re: My to mamy życie :) 04.12.05, 11:26
                        pragnę zdementować plotki o krążącym wokół mnie blondynie. Brad niestety wciąż
                        jest zainteresowany Angeliną. Może to dlatego, bo wyznałam mu, że jak tak
                        naprawdę wolę brunetów...
                        • pra_gosia Re: My to mamy życie :) 04.12.05, 20:50
                          A który to brunet mógłby ewentualnie podesłać bukiet czerwonych róż
                          i diamentową kolię plus kluczyki od najnowszego Jaguara?
                          Antonio Banderas osaczony przez żonę, a Michel Jackson się rozpadł.
                          • roborobi Re: My to mamy życie :) 04.12.05, 21:21
                            Niestety ja jestem szatymem i w dodatku zajetym.
                            • pinkpanther Re: My to mamy życie :) 04.12.05, 22:08
                              szatyn ujdzie
                              a co do zajęcia, to każdy wagonik da się odczepić, mrrrrrrrraaaaaaaauuuuuuuu!!
                              • roborobi Re: My to mamy życie :) 04.12.05, 22:20
                                Kusicielka!!!
                                • fuzzy7 Re: My to mamy życie :) 04.12.05, 22:50
                                  roborobi napisał:

                                  > Kusicielka!!!
                                  Uwielbiam kusicielki...

                                  Pzdr,
                                  Fuzzy :o)))
                              • Gość: Rozwodnik Oferta :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 22:54
                                Jak szatyn ujdzie,
                                to mam taką propozycję,
                                185 cm wzrostu, 90 kg, oczy niebieskie, lat-37, dobrze zbudowany, ponoć
                                przystojny, bezdzietny rozwodnik całkowicie wolny, wykształcenie wyższe ( dwa
                                fakultety - prawo, pedagogika - dr nauk humanistycznych) , aktualne zarobki
                                8000-9000 PLN miesięcznie, zamożny - domek 268 m^2(umeblowany), działka
                                rekreacyjne 2500 m^2 pod W-wą, mieszkanie m^3( 48 m^2 w W-wie), samochód,
                                lubiący sex, humor, rozrywkę, wycieczki zagraniczne, muzykę, poezję,
                                literaturę, ugodowy i uśmiechnięty na codzień. :)))
                                Oferty proszę kierować w tym temacie.
                                Pozdrawiam miłe panie :)))
                                • Gość: roborobi Re: Oferta :))) IP: *.chello.pl 04.12.05, 23:18
                                  No proszę - My tu tak delikatnie, a kolega od razu z grubej rurki ;).
                                  • fuzzy7 Re: Oferta :))) 04.12.05, 23:40
                                    Gość portalu: roborobi napisał(a):

                                    > No proszę - My tu tak delikatnie, a kolega od razu z grubej rurki ;).
                                    Gość mocno zdesperowany...
                                    A ja uważam, że liczy się tylko jedno, no wiecie sami co: miłość...

                                    Pzdr,
                                    Fuzzy:o)))
                                • pinkpanther Re: Oferta :))) 05.12.05, 00:01
                                  Gość portalu: Rozwodnik napisał(a):

                                  > Jak szatyn ujdzie,
                                  > to mam taką propozycję,
                                  > 185 cm wzrostu, 90 kg, oczy niebieskie, lat-37, dobrze zbudowany, ponoć
                                  > przystojny, bezdzietny rozwodnik całkowicie wolny, wykształcenie wyższe ( dwa
                                  > fakultety - prawo, pedagogika - dr nauk humanistycznych) , aktualne zarobki
                                  > 8000-9000 PLN miesięcznie, zamożny - domek 268 m^2(umeblowany), działka
                                  > rekreacyjne 2500 m^2 pod W-wą, mieszkanie m^3( 48 m^2 w W-wie), samochód,
                                  > lubiący sex, humor, rozrywkę, wycieczki zagraniczne, muzykę, poezję,
                                  > literaturę, ugodowy i uśmiechnięty na codzień. :)))
                                  > Oferty proszę kierować w tym temacie.
                                  > Pozdrawiam miłe panie :)))


                                  to co, gosia, piszemy??? ;)
                                • columbia Re: Oferta :))) 05.12.05, 17:11
                                  foto oferty mile widziane ...na prywatny mail, oczywiście : ))))))
                                • Gość: Rozwodnik Re: Oferta :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 13:58
                                  Mam zaszczyt poinformować miłe Panie,
                                  że moja oferta uległa dezaktualizacji.
                                  Pozdrawiam i życzę powodzenia. :)))
                                  - Rozwodnik -
                                  • pinkpanther Re: Oferta :))) 19.12.05, 09:36
                                    Gość portalu: Rozwodnik napisał(a):

                                    > Mam zaszczyt poinformować miłe Panie,
                                    > że moja oferta uległa dezaktualizacji.
                                    > Pozdrawiam i życzę powodzenia. :)))
                                    > - Rozwodnik -

                                    ojojojoj ale dlaczego tak nagle i zdecydowanie???????
                      • fuzzy7 Re: My to mamy życie :) 04.12.05, 22:50
                        pra_gosia napisała:

                        > Od stu lat tak mniej więcej staramy się żyć bez Was mężczyzn, my -
                        > zatwardziałe Emancypantki - a tu się okazuje, że Wy nie możecie żyć
                        > bez nas. I starania naszych prababek, babek i matek zmarnowane :)
                        :o)))
                        Pzdr,
                        Fuzzy
                        • Gość: pra_gosia oferta dla kotek :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 08:31
                          W tej ofercie nie jest napisane, kto będzie sprzątał ten mały domek,
                          więc kandydat na narzeczonego odpada :) A czy to jest chociaż domek
                          pod pięknym lasem? I czy stoi koło niego jakaś czysta fura?
                          • roborobi Re: oferta dla kotek :) 05.12.05, 08:37
                            Przy takich dochodach to można sobie pozwolić na służbę, chyba, że ...
                            • pinkpanther Re: oferta dla kotek :) 05.12.05, 10:56
                              te dochody to wcale nie tak duże zwłaszcza że drogo kosztuje być mną
                              a jak bym już się do niego przeprowadziła do wolałabym leżeć i pachnieć, a nie
                              pracować bo mnie to nudzi
                              musiałby wziąć jeszcze z pół etatu
                              • roborobi Re: oferta dla kotek :) 05.12.05, 11:19
                                Pozwól, że dokończę:
                                ... chyba, że "rozwodnik" chce mieć tzw. "2 w 1" (20 w 1), czyli prasowanie,
                                sprzątanie, sex itp. ;).
                                • pra_gosia Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 11:29
                                  Po długich, rodzinnych namysłach zdecydowałam się przyjąć tę ofertę,
                                  ale wprowadzam się z Mamusią.
                                  • roborobi Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 11:36
                                    Zwierzątko(ka) też bierzesz?
                                    • pra_gosia Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 11:39
                                      Mamusia ma norki, a ja węża w kieszeni.
                                      • roborobi Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 11:42
                                        Węża dla kogo, chyba nie dla siebie?
                                        • columbia Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 17:14
                                          no proszę!
                                          wiedziałam, że posiadanie małego rudego kotka kiedys sie opłaci...
                                          • pra_gosia Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 17:15
                                            Kola, prześlij zdjęcie, jeśli je otrzymałaś. Ja też lubię oglądać!
                                            • columbia Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 18:42
                                              ...a skrzynka wciąż pusta : (
                                              • roborobi Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 19:22
                                                Może się zaraz zapełni przystojnym rozwodnikiem (185 cm - tak szybko nie
                                                przechodzi) ;).
                                                • pinkpanther Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 22:52
                                                  a czy to on mógłby sprzatać i gotować? i czy mógłby pisać seks przez "ks", bo
                                                  razi to naszego forumowego purystę brezlego?
                                                  • fuzzy7 Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 23:22
                                                    pinkpanther napisała:

                                                    > a czy to on mógłby sprzatać i gotować? i czy mógłby pisać seks przez "ks", bo
                                                    > razi to naszego forumowego purystę brezlego?
                                                    Seks, mozna przedstawić jako XXX, O!

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy :O))))
                                                  • roborobi Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 23:24
                                                    Jak rozwodnik to może umie robić takie rzeczy, co do pisania "seks" to faceci
                                                    to wzrokowcy, a w popularnej prasie dla mężczyzn takie słowo często wygląda w
                                                    ten sposób - "SEX".
                                                  • fuzzy7 Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 23:31
                                                    roborobi napisał:

                                                    > Jak rozwodnik to może umie robić takie rzeczy, co do pisania "seks" to faceci
                                                    > to wzrokowcy, a w popularnej prasie dla mężczyzn takie słowo często wygląda w
                                                    > ten sposób - "SEX".
                                                    No tak, dostałem ostatnio Playboya z Dodą - Elektrodą, wow!

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy
                                                  • roborobi Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 23:41
                                                    I jak - momenty były???
                                                  • fuzzy7 Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 23:59
                                                    roborobi napisał:

                                                    > I jak - momenty były???
                                                    Hmm..., jakby Ci odpowiedzieć? W marzeniach, oj były, były..., hehehehehehehe...

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy
                                                  • roborobi Re: Przyjmuję ofertę! 06.12.05, 00:06
                                                    ;))))))))))).

                                                    fuzzy7 napisał:
                                                    W marzeniach, oj były, były...
                                                    P.S. Ciekawy jeszcze jestem, o której szefowej marzyłeś ;) ?
                                                    Pozdrawiam, Robert.
                                                  • fuzzy7 Re: Przyjmuję ofertę! 07.12.05, 00:20
                                                    roborobi napisał:

                                                    > ;))))))))))).
                                                    >
                                                    > fuzzy7 napisał:
                                                    > W marzeniach, oj były, były...
                                                    > P.S. Ciekawy jeszcze jestem, o której szefowej marzyłeś ;) ?
                                                    > Pozdrawiam, Robert.
                                                    Dziś byłem w biurze..., one są cudowne, pierwszy raz zdarzyło mi się w życiu,
                                                    że UWIELBIAM swoich szefów, są piękne, mądre i mają to coś, każda z nich jest
                                                    odpowiednia, tylko "trochę" blokuje mnie ten układ pionowy. Mam nadzieję, że
                                                    czytają te posty, wiedzą, że Fuzzy w necie to ja. Są to prawdziwe moje uczucia,
                                                    nie ma tu wazeliny...

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy

                                                    PS
                                                    Dla ukochanej kobiety zrobię wszystko, nawet karierę, heheheheehe...

                                                  • Gość: X Re: Przyjmuję ofertę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 23:40
                                                    Jak napisał 'sex' a nie seks to oznacza, że wie czego chce. To nie jakieś tam
                                                    babcine ciepłe kluch z seksem, a prawdziwy upojny SEX.
                                                  • fuzzy7 Re: Przyjmuję ofertę! 06.12.05, 00:03
                                                    Gość portalu: X napisał(a):

                                                    > Jak napisał 'sex' a nie seks to oznacza, że wie czego chce. To nie jakieś tam
                                                    > babcine ciepłe kluch z seksem, a prawdziwy upojny SEX.
                                                    A to dobre, babcine kluchy z seksem, hehehehehehehe...!
                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy
                                                  • pinkpanther Re: Przyjmuję ofertę! 06.12.05, 11:17
                                                    fuzzy7 napisał:

                                                    > Gość portalu: X napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Jak napisał 'sex' a nie seks to oznacza, że wie czego chce. To nie jakieś
                                                    > tam
                                                    > > babcine ciepłe kluch z seksem, a prawdziwy upojny SEX.
                                                    > A to dobre, babcine kluchy z seksem, hehehehehehehe...!
                                                    > Pzdr,
                                                    > Fuzzy


                                                    nie znałam tego dania ale bardzo mnie zaciekawiło. lubię kluchy.
                                                  • fuzzy7 Re: Przyjmuję ofertę! 07.12.05, 00:22
                                                    pinkpanther napisała:

                                                    > fuzzy7 napisał:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: X napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Jak napisał 'sex' a nie seks to oznacza, że wie czego chce. To nie
                                                    > jakieś
                                                    > > tam
                                                    > > > babcine ciepłe kluch z seksem, a prawdziwy upojny SEX.
                                                    > > A to dobre, babcine kluchy z seksem, hehehehehehehe...!
                                                    > > Pzdr,
                                                    > > Fuzzy
                                                    >
                                                    >
                                                    > nie znałam tego dania ale bardzo mnie zaciekawiło. lubię kluchy.

                                                    Nawet nie wiesz jak ja bardzo...

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy
                                  • fuzzy7 Re: Przyjmuję ofertę! 05.12.05, 23:26
                                    pra_gosia napisała:

                                    > Po długich, rodzinnych namysłach zdecydowałam się przyjąć tę ofertę,
                                    > ale wprowadzam się z Mamusią.
                                    A co na to Filemon?!

                                    Pzdr,
                                    Fuzzy :o)))
                                    • pinkpanther Re: Przyjmuję ofertę! 07.12.05, 13:39
                                      szkoda że autor oferty już się nie odzywa - głupio tak decydować o wszystkim za
                                      jegoplecami...
                                      • roborobi Re: Przyjmuję ofertę! 07.12.05, 15:05
                                        Co tam głupio, może sładać propozycję i pisać swoje wymagania i chęci - zawsze
                                        może ktoś inny się może zgłosić, a jak nie, to niech żałują (jesteście
                                        wspaniałe).
                                        Pozdrawiam, Robert.
                                        • fuzzy7 Re: Przyjmuję ofertę! 07.12.05, 20:51
                                          roborobi napisał:

                                          > Co tam głupio, może sładać propozycję i pisać swoje wymagania i chęci -
                                          zawsze
                                          > może ktoś inny się może zgłosić, a jak nie, to niech żałują (jesteście
                                          > wspaniałe).
                                          > Pozdrawiam, Robert.

                                          Popieram w 100%!!!
                                          Fuzzy :o))))
                                          • pinkpanther Re: Przyjmuję ofertę! 08.12.05, 13:59
                                            no to mi nie pozostaje nic innego, a poprzeć to w 300% (za mnie, Gosię i Colę).
                                            zauważyłam jedno - nasz kandydat spełnia tyle wymagań, a sam nie stawia żadnych
                                            warunków. Toż to ideał!
                                            • roborobi Re: Przyjmuję ofertę! 08.12.05, 14:46
                                              pinkpanther napisała:

                                              Toż to ideał!

                                              Każdy mężczyzna jest ideałem - nawet ja ;))))))).
                                              Pozdrawiam, Robert.
                                              • fuzzy7 Re: Przyjmuję ofertę! 11.12.05, 12:55
                                                roborobi napisał:

                                                > pinkpanther napisała:
                                                >
                                                > Toż to ideał!
                                                >
                                                > Każdy mężczyzna jest ideałem - nawet ja ;))))))).
                                                > Pozdrawiam, Robert.
                                                Też prawda! Ja też jestem ideałem :o))))
                                                Jeśli baba mówi tak, to facet ma odczytać powyższe jak nie, a jak mówi nie tzn.
                                                że jest na tak, hehehehhehehe...
                                                Trochę jestem doświadczony w te klocki... :o))))

                                                Pzdr,
                                                Fuzzy
                                                • roborobi Re: Przyjmuję ofertę! 11.12.05, 13:31
                                                  fuzzy7 napisał:
                                                  Jeśli baba mówi tak, to facet ma odczytać powyższe jak nie, a jak mówi nie tzn.
                                                  że jest na tak, hehehehhehehe...
                                                  Trochę jestem doświadczony w te klocki... :o))))

                                                  Może ma to zastosowanie przy babach, ale my cały czas mówimy (piszemy) o
                                                  kobietach ;).
                                                  Pozdrawiam, Robert.
                                                  • fuzzy7 Re: Przyjmuję ofertę! 11.12.05, 16:01
                                                    roborobi napisał:

                                                    > fuzzy7 napisał:
                                                    > Jeśli baba mówi tak, to facet ma odczytać powyższe jak nie, a jak mówi nie
                                                    tzn.
                                                    >
                                                    > że jest na tak, hehehehhehehe...
                                                    > Trochę jestem doświadczony w te klocki... :o))))
                                                    >
                                                    > Może ma to zastosowanie przy babach, ale my cały czas mówimy (piszemy) o
                                                    > kobietach ;).
                                                    > Pozdrawiam, Robert.
                                                    No tak mało eleganckie okreslenie baba, a pisałem o Kobietach, które przcież
                                                    KOCHAM i SZANUJĘ!!!
                                                    A mają niewarygodną intucję i wiedzą, że Fuzzy jak spotka TĄ jedyną, to będzie
                                                    to miłość na 100%, tylko ONA...

                                                    Pzdr,
                                                    Fuzzy :o))))
                                            • Gość: Zyzio Zyzio jestem IP: 62.181.175.* 08.12.05, 15:16
                                              > pinkpanther napisała:

                                              > Toż to ideał!

                                              Ktos mnie wzywal?

                                              --
                                              Mow mi Zyzio, mala
                                              • Gość: pan kotek byłchory Re: Zyzio jestem IP: *.la-04.cvx.algx.net 08.12.05, 20:33
                                                Sensacja:
                                                film o wielkim kocie to "Opowieści o Naranii",
                                                o walce zdobrego ze złem.

                                                -
                                                • Gość: Zyzio Re: Zyzio jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 21:36
                                                  Przepraszam, za długie - jest tam gdzie ukrywa się mały rudy kotek?

                                                  --
                                                  Mów mi Zyzio, mała
                                                  • roborobi Re: Zyzio jestem 08.12.05, 21:43
                                                    Mały skrót jest tu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=17100678&a=32787912
                                                    Pozdrawiam, Robert.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka