Dodaj do ulubionych

B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE

IP: *.devs.futuro.pl 02.12.04, 11:56
Mam problem z sąsiadami. Polega on na tym że często się ze sobą kochają ( i
ok ja też to lubię). Jednak szanowna sąsiadka w trakcie zachowuje sie bardzo
głośno. Już kilka razy mnie obudzili i musiałem wysłuchiwać jej ochów i achów.
Zastanawiam sie jak im zwrócić uwagę by zachowywali sie ciszej, a przy okazji
nie popsuć stosunków międzysąsiedzkich.

Czy macie podobne problemy?
Obserwuj wątek
    • pan_pndzelek Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE 02.12.04, 11:58
      Zamontuj na ścianie mikrofon i puść na żywca do internetu... na samych
      bannerach zbijesz fortunę...
      • Gość: Olaf Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE IP: *.devs.futuro.pl 02.12.04, 12:01
        Może jescze kamerka ;-))
    • buggi Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE 02.12.04, 12:13
      Gość portalu: Olaf napisał(a):

      > Mam problem z sąsiadami. Polega on na tym że często się ze sobą kochają ( i
      > ok ja też to lubię).

      ►znaczy co? Tez sie lubisz z nimi kochac? To gdziez tu problem? Pomijaja Cie w
      zabawie?

      Jednak szanowna sąsiadka w trakcie zachowuje sie bardzo
      > głośno. Już kilka razy mnie obudzili i musiałem wysłuchiwać jej ochów i achów.
      > Zastanawiam sie jak im zwrócić uwagę by zachowywali sie ciszej, a przy okazji
      > nie popsuć stosunków międzysąsiedzkich.
      >
      > Czy macie podobne problemy?




      ►Ok, ja tez mialam podobny problem z bylymi sasiadami. Dawno temu. Rankiem
      spotkawszy jurna parke na klatce schodowej najpierw grzecznie, aczkolwiek oschle
      przywitalam sie i zaproponowalam pani sasiadce, ze nastepnym razem kiedy maz
      bedzie ja "okladal piesciami" wezwe ku jej bezpieczenstwu policje. Zrozumieli.
      Na szczescie niebawem zmienilam mieszkanie.
    • warzaw_bike_killerz Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE 02.12.04, 13:25
      Nagrac, a potem odtwarzac w porze dziennika telewizyjnego z dobrego wzmacniacza
      na caly blok.
    • sebpl Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE 02.12.04, 14:21
      Bardzo mi się podoba sposób Buggi :))
      Ja na szczęście mieszkam w grubych murach i nie mam takich problemów.
      Co prawda jakoś ostatnio sąsiadki mi się coraz intensywniej kłaniają... ale
      pewnie robią sobie "fory", jakby trzeba było w czasie świąt poprawić antenę na
      dachu :)

      ---
      Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
      • d.z Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE 02.12.04, 14:26
        sebpl napisał:

        >
        > Co prawda jakoś ostatnio sąsiadki mi się coraz intensywniej kłaniają... ale
        > pewnie robią sobie "fory", jakby trzeba było w czasie świąt poprawić antenę
        na dachu :)
        >
        > ---
        > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...


        Moim zdaniem to jednak mimo wszystko "sprawka" kota Filemona:)
        Czy wiesz gdzie on chadza nocami???
        :)
      • buggi Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE 02.12.04, 22:16
        sebpl napisał:

        > Bardzo mi się podoba sposób Buggi :))
        > Ja na szczęście mieszkam w grubych murach i nie mam takich problemów.
        > Co prawda jakoś ostatnio sąsiadki mi się coraz intensywniej kłaniają... ale
        > pewnie robią sobie "fory", jakby trzeba było w czasie świąt poprawić antenę na
        > dachu :)


        albo ckukru pozyczyc. No co, swieta i babke upiec trzeba.
        >
        > ---
        > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
    • 100procentowo.obiektywny Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE 02.12.04, 14:25
      Gość portalu: Olaf napisał(a):

      > Mam problem z sąsiadami. Polega on na tym że często się ze sobą kochają ( i
      > ok ja też to lubię). Jednak szanowna sąsiadka w trakcie zachowuje sie bardzo
      > głośno. Już kilka razy mnie obudzili i musiałem wysłuchiwać jej ochów i achów.
      > Zastanawiam sie jak im zwrócić uwagę by zachowywali sie ciszej, a przy okazji
      > nie popsuć stosunków międzysąsiedzkich.

      Przepraszamy...obiecujemy zachowywac sie ciszej


      Ps A moze wpadniesz do nas na kawe:)?
    • santakasia Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE 02.12.04, 15:01
      wszystkie powyższe sposoby są ciekawe, ale czy nie najlepiej załatwić to
      starym, sprawdzonym (dobro)sąsiedzkim sposobem tzn. waląc w ścianę (jeżeli
      mieszkają wyżej/niżej - w rury) w czasie stosunku. jest szansa, że się
      zorientują, że to o nich chodzi.
      powodzenia!

      p.s. w ten sposób zwróciłbyś też uwagę innych sąsiadów na ten problem
      • sebpl Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE 02.12.04, 15:04
        Jaassnee... robią to szybciutko za kotarą i tylko się trzęsą by ktoś nie
        stuknął w sufit lub w ścianę.

        Zaprawdę powiadam Ci są ludzie, którzy nie odbierają wtedy telefonów, nie
        otwierają drzwi i nie przejmują się waleniem w ścianę. Uwierz mi ;)

        ---
        Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
      • 100procentowo.obiektywny Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE 02.12.04, 15:06
        santakasia napisała:

        > wszystkie powyższe sposoby są ciekawe, ale czy nie najlepiej załatwić to
        > starym, sprawdzonym (dobro)sąsiedzkim sposobem tzn. waląc w ścianę (jeżeli
        > mieszkają wyżej/niżej - w rury) w czasie stosunku. jest szansa, że się
        > zorientują, że to o nich chodzi.

        Jezeli walenie w rury bedzie zsynchronizowane i bedzie mialo taka samo
        czestotliwosc jak ich och i ach to raczej szybko sie zorietuje ze to o nich
        chodzi ;)
    • pan_pndzelek To są pomówienia!!! To było zebranie Jacusia i Kom 02.12.04, 15:30
      To są pomówienia!!! To było zebranie Jacusia i Komagane czyli całego
      stowarzyszenia Przyjazne Wiochy. Ona mu pokazywała gdzie jest tunel a on jest
      za pomocą swojej małej awionetki demonstrował jak głośno przelatują samoloty...
      • warzaw_bike_killerz :)))) 02.12.04, 15:32
        Albo uparcie twierdzil, ze w tunelu dochodzi do wypadkow nawet malych
        samochodzikow.
        • niech Re: :)))) 02.12.04, 15:33
          Nie straszcie!!! A jesli jego samochodzik zlapal gume w tunelu???!!!
          • sebpl Re: :)))) 02.12.04, 16:46
            W dodatku mógł mieć wyciek paliwa :/

            ---
            Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
            • sceptyk Re: :)))) 02.12.04, 16:48
              I po tym stanal?
              • warzaw_bike_killerz Re: :)))) 02.12.04, 16:59
                Stanal w poprzek, az musieli mu pomoc wyciagac go z tunelu.
                • sceptyk Re: :)))) 02.12.04, 20:46
                  W poprzek, powiadasz. A gdzie to sie dzialo? W Japonii?
                  • buggi Re: Swintuchy z Was :)))) 02.12.04, 22:21
                    jak gume zlapal i paliwo wycieklo i stanal, to czemu kuzwa pchac nie pomogliscie?
                    • sebpl Re: Swintuchy z Was :)))) 02.12.04, 22:24
                      A my co??? Pomoc drogowa? Trzeba dbać o stan bieżników, a nie czekać aż ktoś
                      popchnie!

                      ---
                      Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                      • buggi Re: Swintuchy z Was :)))) 02.12.04, 22:29
                        sebpl napisał:

                        > A my co??? Pomoc drogowa? Trzeba dbać o stan bieżników, a nie czekać aż ktoś
                        > popchnie!



                        Taaa, to moze powinien sobie trójkat postawic, migacze wlaczyc i na ADAC
                        poczekac? Co za znieczulica na tych drogach panuje ;)
                        >
                        > ---
                        > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                        • sebpl Re: Swintuchy z Was :)))) 02.12.04, 22:33
                          Zaraz znieczulica. Nr do zaufanej Pomocy Drogowej powinnien być zawsze pod
                          ręką! ;)

                          ---
                          Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                          • buggi Re: Swintuchy z Was :)))) 02.12.04, 22:44
                            sebpl napisał:

                            > Zaraz znieczulica. Nr do zaufanej Pomocy Drogowej powinnien być zawsze pod
                            > ręką! ;)


                            A ten numer to gdzie moze? W tylnej kieszonce w jeansach? A spodnie gdzie? Na
                            tylnym siedzeniu? To co? Tu wyciek, tam opona, a on spodni szuka i kieszenie
                            obmacuje?


                            >
                            > ---
                            > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                            • sebpl Re: Swintuchy z Was :)))) 02.12.04, 22:48
                              Oj... Buggi... jak Ty mało wiesz o samochodach :/
                              Przy takiej awarii to kierowca jest na tylnym siedzeniu, a spodnie... tam gdzie
                              zwykle ;)
                              To ja w takim razie proponuję przewozić teściową. Lepszy talizman niż źw.
                              Józef, uwierz!

                              ---
                              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                              • buggi Re: Swintuchy z Was :)))) 02.12.04, 22:55
                                sebpl napisał:

                                > Oj... Buggi... jak Ty mało wiesz o samochodach :/
                                > Przy takiej awarii to kierowca jest na tylnym siedzeniu, a spodnie... tam gdzie
                                >
                                > zwykle ;)
                                > To ja w takim razie proponuję przewozić teściową. Lepszy talizman niż źw.
                                > Józef, uwierz!



                                Chachachacha, Sebpl, przegiales kochany. Juz sobie wizualizuje: On na tylnym
                                siedzeniu, spodnie tam gdzie zwykle, tesciowa prowadzi. Piknie. A ona? Pewnie
                                gume w pospiechu zmienia? To Bareja?
                                >
                                > ---
                                > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                • sebpl Re: Swintuchy z Was :)))) 02.12.04, 22:58
                                  Hmm... odpowiem jak Jasio ze znanego dowcipu: nie to miałem na myśli, ale
                                  podoba mi się Pani myślenie ;)

                                  ---
                                  Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                  • buggi Re: Swintuchy z Was :)))) 02.12.04, 23:07
                                    sebpl napisał:

                                    > Hmm... odpowiem jak Jasio ze znanego dowcipu: nie to miałem na myśli, ale
                                    > podoba mi się Pani myślenie ;)


                                    Ja tylko staram sie wyeksplikowac Szanownemu, jak wazna jest solidarnosc i
                                    pomocna dlon. Zwlaszcza na drogach. Sliskich.

                                    >
                                    > ---
                                    > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                    • sebpl Re: Swintuchy z Was :)))) 02.12.04, 23:13
                                      Proszę wystawić trójkąt! Chętnie pomogę ;)

                                      ---
                                      Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
    • Gość: goja Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE IP: 217.17.46.* 03.12.04, 09:08
      Niestety tez mam takich sasiadow nie przez sciane wprawdzie ale przez otwarte
      okna slychac. Teraz w zimnie troche mniejszy problem latem gorzej.
      A najbardziej mi glupio gdy jest u mnie Mama a tam za oknem ....
      Staralam sie puszczac wtedy glosna muzyke ale to nie skutkuje..
      Niestety sa ludzie, ktorych nie interesuje to, ze inni to slysza.
      Pukanie w sciane nie wchodzi w gre bo nie jestesmy sasiadami

      goja
      • Gość: sasiad z gory Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE IP: *.aster.pl 03.12.04, 11:19
        Że też nie macie większych problemów.
    • nauma Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE 03.12.04, 11:10
      A ja wolę odgłosy erotyczne niż inne. Mam tak cienkie ściany, że słychać nawet
      jak sąsiad wali kupę i ta wpada do klopa. Sąsiedzi słyszą mnie i moją
      narzeczoną, jak się kochamy, a ja słyszę ich.
      • tomcio6776 Re: B. GŁOŚNE WSPÓŁŻYCIE 03.12.04, 11:43
        To wszystko to wina,Żydów,Masonów i Cyklistów :)) Nie ulegajcie wrogiej
        propagandzie,siejącej zamęt w naszych głowach! :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka