motyl69
18.01.05, 23:27
Witam
Załóżmy,żę klient jest głodny bardzo....
Pkt 1.Oczekiwanie na stolik(w porze głodu) około 15 minut.Stoi się wtedy w
drzwiach patrząc na pszczelą pracę hostesso-kelnerek.
Pkt2.Gdy już napatrzył się(klient)na przepyszną konsumpcję bliźnich
zawirowana kelnerka zaprasza do stolika.Czynności trawienne ,już mocno
zaawansowane nie znajdą,niestety swojego ujścia gdyż opieka kelnerska staje
się widmem.
Pkt 3.Widmo się materializuje....po kilku minutach;serdeczne zapytanie:co
pan/pani sobie życzy?Odp.Pizzę taką,a taką....oczywiście.............
jeszcze się zapytam o czas oczekiwania (20 min)---------------wychodzę
PODEJŚCIE NR 2.
Gdy "tylko" hostesso-kelnerka"przejmuje" mnie przy wejściu od razu zamawiam
strawę prosząc ona początek piwo.Ot tak dla trawienia,dla zabicia czasu......
Owszem,piwo podane jest po 4 minutach-nieźle.
Ciepłe.W mordę.
Zanim złapię moją kelnerkę nasłucham się odgłosów z kuchni.
Są nimi bluzgi i półbluzgi w temacie zamówień i burdelu w ich systemie.
Dodajmy do tego miotanie się w jej okolicach,zróżnicowanie napędzonego
personelu...
Patrzę na to z pozycji stolika dla niepalących.Po prawej stronie mam,takie
jakby akwariowe przepierzenie z palącymi.Owe szkło,zakurzone,w swoich odmętach
zawiera wyobcowane formy przestrzenne,nawet udało mi się z poziomu krzesła
zauważyć muchę w położeniu"is dead".
Na moją uwagę w temacie ciepłego piwa usłyszałem:"Zepsuła się chłodziarka
nalewająca piwo".
Trochę reprymendy i jednak istnieje w tym
przybytku "żywa"chłodziarka"lodówkowa".
Od czasu do czasu przemazuje się leniwie jakaś damska postać
(najprawdopodobniej szefowa zmiany).
Na podłodze dosyć sypko(jak to w pizzeri),ale czy tak musi być????
KONKLUZJA:
Czas oczekiwania na pizzę w domu zrekompensuje w 100% niepotrzebne wkur....ie
w RESTAURACJI PIZZA HUT.
PZDR Paweł