Dodaj do ulubionych

Interes na szkole

    • Gość: muklan Re: Interes na szkole IP: *.drwitt.pl 21.01.05, 13:17
      przeniesienie to poroniony pomysł, chyba że chodzi o to by "smarkaczom" pokazać
      że życie to nie jest bajka
      • Gość: Biały Re: Interes na szkole IP: *.pl 21.01.05, 13:53
        To jest poroniony pomysł. Hoffmanowa to najstarsza szkoła w Warszawie. To
        tradycja. Nie można jej tak przenieść. To jest nie fair. Poza tym, po co
        kolejny biurowiec obok Marriotu? Jezdze po Warszawie i ciagle widzę
        plakaty: "biuro do wynajęcia". Wiszą od kilku miesięcy, w napradę ładnych
        budynkach w Śródmieściu. i Co?! i Nic!!!! nikt nie kupuje. Znaczy sie, chyba,
        że nie ma popytu na biura. Po co więc komu kolejny budynek, tuż obok Marriotu,
        który i tak nie jest pełny? Jestem uczniem Hoffy i wiem jak stoi sprawa z
        gruntami dookoła. To wszystko można by było sensownie wykorzystać.
        Wystarczyłyby tylko chęci. Poza tym cięźki mi sobie wyobrazić kolejny
        wierzowiec a naprzeciwko niego Kosciół Św. Barbary. Nie można tak wywalać
        wszystkiego, by zyskać trochę kasy. Ktos pisze, że budżet zyska... NIC NIE
        ZYSKA!! Zyskają to może budżety domowe, ewentualnie kieszenie stołecznych
        urzędników. Z rzekomych 10 mln euro na budowę pójdzie ok 20 mln zł. A co z
        resztą? Nie wierzę, że zostanie zainwestowana, bo miasto nie potrafi
        wykorzystać pięniędzy, które ma już zagwarantowane od kilku lat, tylko czekają
        one na wykorzystanie. Chodzi m.in o poszeszerzenie Alej Jerozolimskich.
        Przydałby się jeszcze jeden pas. Miejsce nawet jest. Kasa w budżecie również.
        ALE urzędasy jakoś nie potrafia doprowadzić do wykorzystania tego na
        zaplanowany cel. Poza tym dojazd to się skróci, ale tym, co mieszkają na samej
        Białołęce lub blisko niej. A co mają powiedzieć osoby z Ursusa, Ochoty? Również
        te, mieszkające poza Warszawą?! O któej mamy wstawać?! O 5?! do szkoły?!?!
        LUDZIE, OPANUJCIE SIĘ!!!

        Ekshoffmaniak --> A Ty co masz do Pani DYrektor Daruk?! Jakiś problem?! Może
        opowiesz w całości, nie półsłowkami...
    • pan_pndzelek Kaczyński! Ratusz sobie sprzedaj!!! 21.01.05, 13:46
      Kaczyński! Ratusz sobie sprzedaj!!!! I zabieraj to nisko zawieszone tłuste
      dupsko gdzieś na Tarchomin (przepraszam Tarchomin) razem z resztą twoich
      darmozjadów,. Hoffmanowa musi zostać TU, jeszcze moje dzieci i wnuki będą tam
      chodzić!!!

      Słyszał kurduplu?
      • Gość: Dorsay Re: Kaczyński! Ratusz sobie sprzedaj!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 15:50
        Pewnie by sprzedał, ale na razie nie może, bo faktycznie budynek przy Pl.
        Bankowym 3/5 należy do skarbu państwa.
        Możesz mieć jednak nadzieję, że to zrobi. Wszak niedługo wybory, a wszelkie
        znaki wskazują, że PiS dorwie się do władzy... Horror.
    • Gość: mamusia Re: Interes na szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 14:04
      Moje córka ukonczyla Hoffmanową, to znakomita szkola, ale gdyby znajdowała się
      na peryferiach miasta nic nawet najlepsze notowania i wspaniała atmosfera nie
      zachęciłyby do jej wyboru. Połozenie w centrum miasta daje prawie równe szanse
      dostepu mlodzieży z całej Warszawy do kształcenia sie w dobrej szkole.
      W Europie w wielkich miastach najlepsze szkoły publiczne znajduja sie centrach.
      Szkoly prywatne, płatne mieszczą sie często na obrzezach ponieważ mlodzież jest
      do nich dowozona lub przyjeżdza wlasnymi srodkami lokomocji. Czy o to nam
      chodzi zeby mlodym z Brwinowa, Grodziska czy innych podwarszawskich
      miejscowosci, gdzie nie ma renomowanych liceów odciąć możliwość kształcenia na
      wysokim poziomie. Jeśli ma być przeniesiona to gdzieś w pobliże centrum a nie
      na obrzeża miasta gdzie stanie sie podrzędnym ogólniakiem, bo większość uczniów
      stanowić będą mieszkańcy okolicznych blokowisk dla których będzie
      szkolą "rejonową".
      • Gość: Agu$ Re: Interes na szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 14:51
        ta szkoła w innym miejscu nie będzie już taka sama. i ciekawe, jak dojeżdżałyby
        osoby spoza Warszawy. nie wyobrażam sobie Hoffmanowej np. na tarchominie... i
        mam nadzieję, że ten pomysł nie przejdzie.
      • pan_pndzelek Re: Interes na szkole 21.01.05, 14:51
        Akurat argument z "młodymi z Brwinowa" nie jest trafiony bo lokalizacja na
        archominie ułatwi dostęp do szkoły "młodym z Kobyłki i Tłuszcza"... Tyle że
        nikomu chyba nie zależy by "młodzi" z wiosek kształcili się w naszych
        szkołach...

        Tak czy inaczej od Hoffmanowej kacze łapy precz, odrąbiemy i zupa będzie...
        • sebpl Re: Interes na szkole 21.01.05, 20:27
          pan_pndzelek napisał:

          > Akurat argument z "młodymi z Brwinowa" nie jest trafiony bo lokalizacja na
          > archominie ułatwi dostęp do szkoły "młodym z Kobyłki i Tłuszcza"... Tyle że
          > nikomu chyba nie zależy by "młodzi" z wiosek kształcili się w naszych
          > szkołach...

          Numerus clasus?
          • Gość: Uczeń Hoffmanowej Cudowny szowinista z Pana, Panie pndzelek IP: *.telkab.pl / *.telkab.pl 21.01.05, 20:35
            W takim razie fakt, że ktoś urodził się w Kobyłce lub Tłuszczu świadczy, że
            jest gorszym człowiekiem? Brawo, brawo! Żydów do gazu, Murzynów pałować, a
            mieszkańców Kobyłki i Tłuszcza co? Może do obozów koncewntracyjnych?
            • pan_pndzelek Re: Cudowny szowinista z Pana, Panie pndzelek 22.01.05, 00:49
              Ty jesteś uczniem Hoffmanowej?! Widzę, że tam teraz politycznie poprawnych
              głąbów chowają... pier.dolisz jakbyś samochodówkę kończył gamoniu...
      • Gość: eska Re: Interes na szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 15:11
        No, nareszcie jakaś mądra opinia. Uważam dokładnie to samo - przeniesienie
        Hoffmanowej na peryferia Warszawy to krzywda przede wszystkim dla uczniów. To,
        ze szkoła jest w centrum daje możliwość dojechania z każdej dzielnicy i spod
        Warszawy (do Hoffmanowej chodzą uczniowie nawet z Żyrardowa, Sochaczewa czy
        Piaseczna).Przeniesienie jej na Tarchomin spowoduje rejonizację i ta jedna z
        najlepszych w W-wie szkół spadnie do poziomu przecietnego ogólniaka. Szkoła ze
        130-letnią tradycją!!! Ale czego mozna się spodziewać - przeciez to nie
        warszawiacy rządzą Warszawą - więc co ich obchodzi tradycja, renomowana szkoła
        i w ogóle cała edukacja? A szanowna osoba o nicku Paweł reprezentuje podobne
        poglądy: KASA ponad wszystko, a kulturę, tradycję i edukację niech szlag trafi,
        bo przecież to nie jest trendy. Może jeszcze zlikwidowac teatry i muzea w
        centrum, wyburzyć starówkę, a w to miejsce postawić smutne, puste biurowce,
        których i tak nikt nie wynajmie? Bo Polacy to już tylko społeczeństwo, ale nie
        naród, a prawdziwych warszawiaków trudno spotkać w olbrzymim tłumie ludności
        napływowej wpatrzonej jak w teczę w rosnące jak grzyby po deszczu ohydne
        biurowce w centrum!
    • Gość: rodzic Re: Interes na szkole IP: *.telkab.pl 21.01.05, 14:50
      a może przehandlować ratusz przy pl. Bankowym? idealne miejsce na market, a
      ratusz zbudować pod Zegrzem? Służe dalszą listą lokalizacji
    • Gość: HOFMANIACZKA Re: Interes na szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 14:56
      CZŁOWIEKU! Ty sie chyba z chionki urwałeś! jeżeli ktoś nie ma bezpośrednio
      doczynienia z tą sprawą nie powinien się wypowiadać! nasza szkoła jest jedną z
      najlepszych szkół w Warszawie i nei mam zamiaru jej zmieniać bo przeniosą ją na
      jakieś zadupie. poza tym trzeba dać szanse ZDOLNYM ludziom którzy mieszkają
      poza warszawa a do hoffmanowej jest idealny dojazd.poza tym nei wszyscy co
      mieskają na peryferiach to właśnie na białołęce. czy tak trudno się
      domy7ślić??? JESTEM OBURZONA!
      • pan_pndzelek Poprawka 21.01.05, 15:22
        Hoffmanowa to nie jest najlepsza szkoła "w Warszawie" tylko "w Polsce"

        Hoff-maniak
      • Gość: eska Re: Interes na szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 15:31
        Hoffmaniaczko, nie ma sensu się oburzać na Pawła. On najprawdopodobniej nie
        jest warszawiakiem, bo proponuje przeniesienie szkół z centrum na Mokotów (ceny
        działek też potwornie drogie). Poza tym pewnie w ogóle nie chodził do liceum, o
        czym swiadczą jego słowa "jakieś licea". To taki typ człowieka, dla którego
        kasa i inwestycje stanowią priorytet, mniejsza o dobre warunki nauki dzieci i
        młodziezy ze stolicy i okolic. Ja osobiscie nie wierzę, ze nam szkołę
        przeniosą - podobno juz wczesniej pojawiały sie takie hasła i jakos nic.
        • Gość: Mysza Re: Interes na szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 20:03
          Gość portalu: eska napisał(a):

          Ale czego mozna się spodziewać - przeciez to nie warszawiacy rządzą Warszawą -
          więc co ich obchodzi tradycja, renomowana szkoła i w ogóle cała edukacja?

          Brawo! Podpisuję się obiema rękami pod twoimi postami, zwłaszcza, że jestem
          absolwentką Hoffmanowej. Sama chciałam tak napisać, ale mnie ubiegłaś.
          To stado pazernych urzędasów rodem Bóg wie skąd, sprzedałoby wszystko, bo nic
          dla nich nie znaczy ani tradycja, ani historia Warszawy. A pieniądze i tak
          zmarnują, rozkradną poprzez różne spółki, albo sami sobie rozdadzą i wkrótce
          trzeba będzie powołać w sejmie nową komisję śledczą.

          Szkoły średnie - zwłaszcza z taką tradycją, jak Hoffmanowa - powinny nadal
          istnieć w centrum miasta, gdzie jest dobry dojazd, jest blisko do bibliotek,
          muzeów, teatrów, centrów kultury itp. Nie przesadza się starych drzew,
          zwłaszcza dla tak przyziemnych i chwilowych celów, jak zarobek na cenie gruntu.
          Jeśli szukać kuriozalnych pomysłów - to może niech Sejm przeniesie się do
          Tarchomina. Zarobek na gruncie będzie jeszcze większy, a i miasto odetchnie od
          nieustannych demonstracji.

          My - mieszkańcy Warszawy, którzy czują ducha i tradycję miasta (a zwłaszcza
          absolwenci Hoffmanowej) - powinniśmy głośno protestować przeciwko podobnym
          chorym pomysłom.

          Pozdrawiam.
    • Gość: Hoffmaniak Re: Interes na szkole IP: 80.72.38.* 21.01.05, 15:18
      Nie przenoscie nam szkoly na peryferia!!!!!!! Jak ja będę dojeżdżał ????
    • Gość: z IX LO Re: Interes na szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 15:27
      Co to za gadanie: "Już dawno powinno zostać przeniesione??" Jeśli zostanie nam
      zaproponowany nowy budynek, dobrze wyposażony, to czemu nie..? Zysk z terenu na
      którym obecnie stoi Hoffmanowa i tak będzie ogromny, więc czekamy na rozsądne
      oferty:) Jeden warunek: w grę nie wchodzi żadna BIałołeka czy BIElany!!
      Przecież ludzie muszą jakos dojechać do szkoły, odległośc od domu jest często
      jednym z czynników,którym kierujemy sie wybierając liceum.
      • Gość: ja Re: Interes na szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 14:33
        Tak. niech przeniosa nam szkole, ale zyskami niech sie podziela z uczniami.Nam
        tez sie cos od zycia nalezy.
    • Gość: oki Re: Interes na szkole IP: *.itc.pw.edu.pl 21.01.05, 16:05
      Nie wiedziałem, iż tyle z bywalców forum kończyło to samo liceum co ja!
      Ale nie o tym miałem - jak słusznie zauważyło kilkoro z przedmówców IX LO jest
      w doskonałym miejscu dla dojeżdzających - dworzec WKD, Kolejka, Al.
      Jerozolimskie, Metro. Przeniesienie szkoły w inne miejsce nie tylko sprawi, iż
      będzie ona prowincjonalnym uczyliszczem, ale odetnie się dużą grupę od
      edukacji. Jest jeszcze jeden problem - nauczyciele nie biorą się znikąd -
      szkoła jest m.in. dobra dlatego, że ma dobrych nauczycieli a ci też muszą jakoś
      dotrzeć do pracy!
      I na koniec ciekawy jestem czy próby przeniesienia mają coś wspólnego ze sprawą
      w kuratorium i Panią Daruk kilka lat temu...
      pozdrawiam
    • perditax Re: Interes na szkole 21.01.05, 17:02
      Jak dla mnie to pan slawinski otrzymal ciekawa oferte od grupy trzymajacej kase.
      trzeba byc idiota, zeby uzywac takich argumentow, albo miec bardzo kosztowne
      kieszenie :P

      i najwyrazniej prestiz hoffmanowej mu nie w smak, skoro zamierza
      zmarginalizowac jedno z najlepszych warszawskich liceow.
      ale w takim razie, dlaczego nie zlikwidujemy rowniez reja, dabrowskiego,
      zamoyskiego, batorego? tam tez moznaby postawic biurowce!!! alez byloby kasy
      a ile moznaby sobie zazyczyc na lewo za kompleks biurowy "oldschool",
      wrrrrr...

      ekonomicznie irracjonalny to jest kolejny biurowiec w centrum - wiecej
      samochodow, wiecej korkow. a miejsca pracy od biurowcow nie powstaja!
      natomiast przeniesienie szkoly z centrum, na peryferia odetnie do niej dostep
      ludziom z peryferiow z drugiego kranca, nawet zakladajac, ze ktokolwiek
      wlacznie z nauczycielami, bedzie chcial sie przeniesc.

      szkola, moi panstwo, to nie tylko budynek, ale przede wszystkim instytucja. tu
      sie liczy czlowiek, a nie plac budowy!
    • Gość: uczennica Re: Interes na szkole IP: *.nitronet.pl / *.nitronet.pl 21.01.05, 17:13
      nie dla każdego przeniesienie tych liceów jest dobre !!! jest mnóstwo osób
      mieszkających pod Warszawa i dla wielu znich oznaczałoby to zmiane szkoły z
      powodu problemów z dojazdem !!! tak jak i ja musiałbym to zrobić !a nie
      chciałbym tego bardzo
    • Gość: Helstek >>>>>>>>>>>>NIE<&# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 18:17
      Wogóle co to za pomysł. Proszę wziąść pod uwagę osoby mieszkające z różnych
      stron miasta!! Co one mają zrobić?? Wybierały te szkoły ze względu na prestiż
      jak i na dojazd!! Sienkiewicz i Hofmanowa są idealnie położone jeśli chodzi o
      polączenia komunikacji miejskiej. Jeśli szkoła zostanie przeniesiona to wiele
      osób zrezygnuje z nich gdyż tam takich połączeń jest mniej. Wogóle takie rzeczy
      mogą wydarzyć się tylko w naszym kraju. Jak zwykle kasa jest ważniejsza od
      edukacji. MÓWIE STANOWCZE ==============NIE==============
      • pra_gosia Aż się boję pomyśleć, co się stanie ... 21.01.05, 18:29
        ... jeśli komuś spodoba się piękny budynek, w którym mieści się praskie
        Liceum im. Króla Władysława IV. Może już zacząć zbierać podpisy ...
    • Gość: AsCoT Re: Interes na szkole IP: *.dickensa.waw.pl / *.crowley.pl 21.01.05, 18:33
      Nie określę tego pomysłu, gdyż nie wolno tu używać inwektyw. Tak się składa, że
      jestem uczniem Sienkiewicza. Nawet zmiana warunków lokalowych nie skłoni mnie
      do tego pomysłu- wręcz przeciwnie. Nasza szkoła jest mała, ale dzięki temu
      wiekszość osób zna się, a i z nauczycielami jest bliższy i lepszy kontakt.
      A swoją drogą to pomysły rządu co do edukacji są wręcz genialne... Najpierw
      matury, dzięki którym nikt nic nie wie, a teraz przenosiny szkoły dla KASY!!!
      PARANOJA! A potem sie dziwią, że młodzież niedouczona.
      Swoją drogą ciekawe czy ktoś pomyślał o dwóch sprawach:
      a)ludzie mieszkający gdzieś poza Warszawą mogą w sumie nocować w szkole, gdyż
      jak zazwyczaj kończą się zajęcia, w Warszawie są wszędzie korki. Zanim dojadą z
      peryferii do centrum to dobra godzina-dwie... a trzeba jeszcze dojechać jakieś
      30 kilometrów albo i więcej do domu...

      b)zakładając, że chodzą do tych szkół ludzie, którzy inaczej nie mogą, bo mają
      blisko, a np. w wyniku warunków fizycznych czy materialnych nie mogą sobie
      pozwolić na dojazd przez pół Warszawy.

      Ale oczywiście o tym nikt nie pomyśli...
    • sqh Re: Interes na szkole 21.01.05, 18:47
      Odkąd przekroczyłem po raz pierwszy próg IX LO, przebąkiwało się o jego
      przeniesieniu i sprzedaży działki. Wskazywano nawet jakieś lokalizacje, na
      Powiślu, czy gdzieś... Zdałem maturę, parę lat później odbywałem tam praktyki
      pedagogiczne, a temat cały czas był obecny. Po prostu odżywa on co jakiś czas,
      ale mam nadzieję, że jeszcze przez długi czas będzie nam dane spotykać się co
      roku na wigiliach klasowych w budynku na Emilii Plater.

      Pozdrawiam Hoffmaniaków :-)
    • Gość: ben Re: Interes na szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 19:17
      Już wiele razy próbowali, ale hoffmanowa zawdzięcza swój klimat także temu, że
      dojeżdżają do niej ludzie z całej Warszawy i okolic. Po pierwsze, takie
      przenosiny nie opłacają się miastu, a po drugie, minie jeszcze wiele lat, zanim
      zacznie. Spekulacje na ten temat do niczego nie prowadzą, Hoffmanowa pozostanie
      tam gdzie była, a uzasadnienie jakie można przeczytać jest jedną wielką farsą...

      No i proszę nie zapominać, że absolwentem jest jeszcze Piotr Kraśko...
      • sqh Re: Interes na szkole 22.01.05, 00:24
        Gość portalu: ben napisał(a):

        > No i proszę nie zapominać, że absolwentem jest jeszcze Piotr Kraśko...

        Tak, pozostał nawet po nim podpis na regale w sali od historii... Kurczę, już
        nie pamiętam numeru! Chyba 104?

        I pani K., pokazująca raz po raz, gdzie siedział Piotr Kraśko, też pozostała :-)
    • Gość: xyz Re: Interes na szkole IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 20:08
      A czy ktoś słyszał, jaki los zaplanowano dla sąsiadującego z Hoffmanową
      gimnazjum? Zmieści się na skrawku między marriotem a Hoffmanową? Do likwidacji?
      Do przeniesienia? A może ktoś zna jakąś stronę z takimi szczególowymi planami?
    • Gość: zainteresowany agrh!!! a moze przeniesiemy warszawe? czemu nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 20:21
      Pomysł z przeniesieniem warszawy zamiast atlantydy jest super!! serio! ale na
      poczatek przeniesiemy szkoły...... oczywiscie nikt nie pomysli o uczniach, no
      bo po co??? ważniejsze jest to 10 mld euro. pomiem cos miłym i jakrze
      inteligentnym pomysłodawcom tego pomysłu: przescie sie do kazachstanu a
      pogadamy (moze) o hoffmanowej ;p
    • Gość: Strongu a czego się spodziewali? IP: *.aster.pl 21.01.05, 21:00
      każda działka w centrum kosztuje ogromne sumy ponieważ jest nieruchomością
      o dużym potencjale finansowym ale to jeszcze nie powód aby w centrum kasować
      wszystkie budynki po za tymi które przynoszą zyski miastu!!!

      20m od Hoffmanowej znajduję się kościół. Ciekawe czy też się zainteresują za ile
      można by sprzedać ten teren? :(

      Każda szkoła w centrum jest potrzebna jest jedyną możliwością dla uczniów z poza
      okolic.

      Liczyć trzeba się z tym że Hoff jest szkoła z "złotej 15" ponieważ MA DOSTĘP DO
      ZDOLNYCH UCZNIÓW którzy nie będą w stanie przejechać pół Warszawy w porannych
      korkach aby dostać się do wymarzonej szkoły...

      narazie nie mamy czym się martwić każdy kolejny zarząd Wawy wpada na ten
      "wspaniały" pomysł który w rzeczywistości nie jest do zrealizowania
    • Gość: PiXel PiXel - Interes na szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:06
      Czołem!

      Chyba nie wiedzą, z kim zadzierają - prędzej Hoffmaniacy ratusz sprzedadzą, niż
      ratusz nas.

      Z całym szacunkiem: DO DOMU! (żeby nie powiedzieć: "s***aj dziadu") Jeszcze
      parę takich komentarzy i zapowiada się pieczeń z Kaczora :->
      • Gość: szczurek Re: PiXel - Interes na szkole IP: *.mikrolan.pl / *.crowley.pl 21.01.05, 23:38
        Poczułem się wreszcie dobrze :> Jak się Hoffmaniacy skrzykną, to Kaczor
        szybciutko w gatki zrobi, jak zobaczy, z kim miałby zadzierać.
        NIE RUSZAĆ NAS!
      • Gość: pchla z IX Lo Re: PiXel - Interes na szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 22:25
        Witaj PiXel !!! śiwtnie gadasz - nie oddamy Hoffmanowej !!!
        Pewnie mnie nie kojażysz.......... też z Hoff jestem ale z tegorocznej 2b
        pozdrawiam gorąco!!!
    • chaladia Prawa demografii i wymogi standardu... 21.01.05, 22:22
      Rocznik 1984, który właśnie niedawno ukończył licea liczył blisko 700.000 głów.
      Idący właśnie do liceum rocznik 1989 liczy niecałe 564.000 głów.
      Za 5 lat do liceów trafu rocznik 1993, poniżej 500.000.
      Rocznik 1998 to już mniej niż 400.000
      A rocznik 2003 - mniej niż 350.000...

      Równocześnie trudno nie zauważyć, że następuje ucieczka ludności z Centrum
      do "lepszych" suburbiów. Nie twierdzę, że należy zamknąć wszystkie szkoły w
      Śródmieściu, ale może tak na początek kilka, a docelowo - połowę.

      Jeśli ktoś przeniesie dobre liceum na Ursynów, Tarchomin czy do Włoch, to okaże
      się, że kiepskie i drogie licea prywatne, które są tam niemal monopolistami
      zaczną mieć prawdziwą konkurencję. Dziś nauka w liceum to bardzo czasochłonne
      zajęcie i dokładanie do niego dojazdu do centrum metrem lub koleją (a nie daj
      Boże autobusem), co zajmuje często godzinę i więcej nie ma sensu.

      Pozwolę sobie też zauważyć, że dziś dobre liceum to także boiska, korty
      tenisowe, pływalnia, na i dobrze by było żeby to wszystko było w otoczeniu
      zieleni. W Centrum tego osiągnąć się nie da. Przynajmniej nie w centrum
      Warszawy.
      • Gość: HEH Re: Prawa demografii i wymogi standardu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 00:20
        KOLEJNA "EKSPERTKA"!!! KOBIETO OGARNIJ SIĘ !!!!!!!! NAJPIERW POMYŚL A POTEM
        ZACZNIJ GADAĆ (to może ci takie głupoty nie wyjdą) !!!!!!!!!!!!! HOFFMANOWA W
        TYM MIEJSCU JEST POTRZEBNA !!!!! BO MOGĄ DO NIEJ DOJEŻDZAĆ LUDZIE SPOZA
        WARSZAWY KTÓRZY MYŚLĄ O DOBRYM (naprawdę dobrym) LICEUM !!!!!!!!!!!!
      • pan_pndzelek Re: Prawa demografii i wymogi standardu... 22.01.05, 01:01
        Panie Bolandi! Coś w Centrum musi zostać, zwłaszcza kiedy wszyscy (w tym i ja)
        wynoszą się na suburbia... tym czymś co ma pozostać powinny być m.in.
        uniwersytet i dobre licea... co zaś tyczy się boisk i kortów to odpowiem Panu,
        że już w czasach licealnych (tamże w Hoffmanowej spędzonych) brzydziłem się
        wysiłkiem fizycznym i nie przeszkadzało mi to, że boisko było rozmiarów
        kieszonkowych bo na starym zbudowano wieżowiec... Nie przeszkadzało bo
        zwyczajnie na WF nie uczęszczałem...
        • chaladia Re: Prawa demografii i wymogi standardu... 22.01.05, 09:43
          Warszawa to takie "ciestko z dziurką": Ścisłego Centrum nie ma - to kwadrat na
          którym stoi PKiN. Obawiam się, że stan ten potrwa jeszcze kilka ładnych lat,
          oby nie dekad. Reszta Centrum tez nie wygląda lepiej: dziwaczna mieszanina
          tego, co jakimś cudem przetrwało Powstanie, pokomunistycznych bloków, które
          ulegają systematycznej degardacji pod poziomu slumsu i zupełnie do tego
          wszystkiego nie pasujące wieżowce ze szkła, granitu i aluminium. W takim
          niespójnym środowisku nie może powstać zdrowe społeczeństwo. Yuppies, żulomaty,
          bezdomni z Dworca Centralnego, uliczni handlarze, blokersi niezdolni do
          płacenia ciągle rosnących czynszów ("przecież to Centrum")... jak z tego puzla
          ułozyć coś sensownego? Wstawianie w ten melanż młodzieży ułatwi tylko dostęp do
          narkotyków i róznych głupich ideologii...

          Nie zgadzam się, że uczelnie i lepsze licea powinny zostać w Centrum. Nigdzie
          na świecie tak nie jest, a i u nas niezupełnie - kompleks UW leży na skarpie i
          bliżej mu do Powiśla, niż do ścisłego Centrum. PW Trasa Łazienkowska odcięła od
          Pół Mokotowskich, ale nie taki to wielki problem...

          Na koniec, ciekawa jest uwaga Pana_Pndzelka o unikaniu kultury fizycznej.
          Owszem, sam to przeżyłem. Moja ś.p. Mama była pnaukowcem i ze swoich
          studenckich czasów wyniosła (wpojone przez różnych głupawych profesorów)
          przeświadczenie, że prawdziwy intelektualista ma zapadniętą klatkę piersiową,
          okulary co najmniej -10 dioptrii, rzadkie przetłuszczone włosy, pali 2-3 paczki
          papierosów, nosi brudny wyciągnięty sweter - a każdy uprawiający sport
          to "muskulat bez mózgu", zaś każdy lepiej ubrany to był "bikinarz".
          Tak się składa, że te czasy już się skończyły.
          • pan_pndzelek Re: Prawa demografii i wymogi standardu... 22.01.05, 11:06
            Nie zdefiniowałem pojęcia "Centrum" stąd może nieporozumienie... MOJE centrum
            Warszawy ciągnie się wzdłuż Wisły od Starówki do pl. Unii a w jej poprzek od
            pl. Narutowicza aż na wjazd Poniatowskiego... W TYM Centrum jest moje liceum i
            uniwerek (zresztą też mój), mam nadzieję, że oba tam pozostaną...

            Co zaś się tyczy spraw fizycznych, Panie Bolandi ja nie pozuję na
            intelektualistę, ciężko zresztą by mi było albowiem wyglądam raczej jak własny
            ochroniarz... ubieram się dobrze, włosy mam czyste i wszystkie choć trochę już
            posiwiałe, okularów nie noszę (choć od alkoholu trochę oślepłem), klatki nie
            mam zapadniętej, bo Dobry Bóg wyposażył mnie w dobrej jakości kościec... Mimo
            to unikałem zawsze wysiłku fizycznego związanego z lekcjami WF... Chwała
            nauczycielowi tego dziwnego przedmiotu, że mi na to pozwalał... ale pozwalał,
            układ polegał na tym, że jeśli raz w roku przyjdę na WF to dostanę 3... i tak
            też robiłem...
    • Gość: Szatan Re: Interes na szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:23
      Zanim oni (włade Warszawy) zdecydują się na przeprowadzenie akcji przenosin
      Hoffmanowej to minie jakieś dobre 10 lat - tak jak czekaliśmy na salę
      gimnatyczną i tak jak czekamy na jakiś "bardziej" generalny remont :). Fakt,
      szkoła nie jest cudowna jeżeli chodzi o warunki lokalowe, ale jest usytuowana w
      miejscu jak najbardziej odpowiednim dla uczniów i nauczycieli zamieszkaujących
      zarówno Warszawę jak i jej okolice. Nie ma się czego obawiać - jeszcze się 5
      razy zdąży wymienić ekipa rządząca zanim coś zrobia z tą szkołą. Pozdrowienia
      (nie dla Kaczora)
    • Gość: Piotr Re: Interes na szkole IP: *.net-serwis.pl 21.01.05, 23:13
      Nie trzeba przenosić, można rowiązać.
      To wyjdzie najtaniej.
    • Gość: obserwator Re: Interes na szkole IP: *.chello.pl 21.01.05, 23:15
      Gość portalu: paweł napisał(a):

      > już dawno powinny byc przeniesione, to jest nieracjonalne by w takimmiejscu
      > stało jakies liceum

      To jest typowy głos ciemniaka opętanego manią robienia pieniędzy. Licea mają
      swoje marki, i najlepsze z nich mogą przebierać w kandydatach. Do najlepszych
      liceów uczniowie dojeżdżają z całego miasta i spoza Warszawy, więc lokalizacja
      w centrum jest bardzo rozsądnym kompromisem. Szkoła zdobywa markę przez
      dziesiątki lat. Jeśli się ją przeniesie, to odejdzie część nauczycieli, bo nie
      będą chcieli jeździć na peryferie po przeciwnej stronie miasta i markę diabli
      wezmą. To, że jakiś baran albo złodziej chce zarobić, nie jest powodem, żeby
      niszczyć część kultury i tradycji miasta. Ale czy te prymitywy-groszoroby w
      ogóle rozumieją, co to jest kultura i tradycja?
    • Gość: Ksz Opinia własna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.05, 23:21
      Niestety, w dobie tak ułomnych pomysłów jak choćby nowo powstający megamarket o
      kryptonimie ZŁOTE TARASY (i kilku podobnych bubli), przestają liczyć się rzeczy
      najważniejsze - patrz: oświata... To przecież nieważne, że dobra lokalizacja to
      jedna z podstaw, to nic, że najwygodniej jest dojechać tu, a nie gdzieś... na
      Białołękę, bo liczy się kaska. To smutne i bezsensowne działanie ludzi, którzy
      nie mają pojęcia o instytucji IX liceum im. K.H. i klimacie jaki tu panuje.
      Najłatwiej jest popsuć. Słowem, pomysł nadaje się do sedesu.
    • Gość: niegdysiejszy RSQ Hoffmanowa i jej śmierć IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.05, 23:32
      Troszkę śmieszne a i zarazem smutne jest to, że taka mnogość wypowiedzi na
      forum pojawiła się w niecałą dobę od publikacji owego artykułu. Śmieszne to i
      smutne, bo przecież nikogo (w sensie efektywnym) nie obchodzi zdanie i poglądy
      osób piszących. Money czyli mamona płynie z ręki do ręki, a bezsilność panoszy
      się wśród rozproszonych informacji; mamy kapitalizm, neoliberalizm i
      postmodernizm. Wzburzone opinie, częstokroć płytkie, powtarzające zasłyszane
      gdzieś mądrości (relata refero) widzę na tej stronie. I tylko dwie-trzy mądre
      wypowiedzi o tym, że lokalizacja "Hoffmanowej" jest (była) strategiczna ze
      względu na wartościową młodzież spod warszawy i właściwie ze wszystkich stron
      i okolic.

      Fakt, w Hoffmanowej, w jednej klasie, byli częstokroć ludzie z Wesołej,
      Piastowa, Żyrardowa, Wołomina, Kabat, Tarchomina, Janek, Grodziska, Brwinowa,
      Ząbek, i tak dalej, i tak dalej, oczywiście byli też Warszawiacy. Taka
      mieszanka, tworzona z ludzi (raczej) wartościowych dzięki odpowiedniemu
      filtrowi (egzaminy wstępne w "starym" systemie szkolnictwa) tworzyła, wraz z
      dużą ilością wybitnych lub niezłych nauczycieli, klimat i wartość tego
      liceum.

      Jednakże, począwszy od okolic roku 1997/8 (plus minus), trwał intensywny
      proces niwelizacji i upadku tego liceum, przez wiele osób wiązany z osobą
      dyrektor p. Zofii Daruk. Dzisiejsza Hoffmanowa jest zupełnie innym liceum niż
      tym z połowy lat '90, czy też wcześniejszym. Są to jakieś smętne resztki,
      czyli trup. A przecież mówienie "o wartościowej tradycji" ma sens tylko wtedy
      (o ile w ogóle ma), jeśli w ten sposób odnosimy się do czegoś żywego,
      istniejącego w ludziach, nie na papierze. Tego czegoś żywego już nie ma.
      (Byłem zresztą świadkiem wielu szczegółów procesu niwelizacyjnej likwidacji
      klimatu i sensu Hoffmanowej.)

      Reforma systemu edukacji stała się gwoździem do trumny. Choć przecież i tak
      większość gwoździ pochodzi z przemian społecznych. Takie czasy. Inni ludzie.
      Mijam czasem Hoffmanową (zresztą mam/miałem też jakieś koszmarne ilości
      znajomych w wielu rocznikach) i spoglądam na wychodzących z niej dziwnych
      kosmitów w szerokich spodniach i na umalowane lale, o wspólnym
      charakterystycznym braku niezależności istnienia zakrzepłym na twarzy.
      Ocieram
      wówczas oczy z liści naniesionych przez apokaliptyczny wiatr. Guarda e passa
      (spójrz i idź dalej), niestety...

      Resztki nauczycieli ze "starych czasów" kryją się po kątach Hoffmanowej, zaś
      wycieranie sobie ust martwą tradycją... - szkoda gadać, ech, ech...

      Dlatego też przeniesienie Hoffmanowej (notabene wątpliwe, bowiem jak byłem w
      drugiej klasie liceum, to też sprawa była głośna (wtedy to miało być
      Powiśle))
      po prostu przypieczętuje jej faktyczną, już dokonaną śmierć.

      To była kiedyś wspaniała szkoła.
      Amen.

      (RPK, niegdysiejszy "Rysieq")
      • Gość: mat-przyr Re: Hoffmanowa i jej śmierć IP: *.dialup.telenergo.pl 22.01.05, 02:45
        Rysiek, z tym narzekaniem na stroje i wygląd jednak bym uważał... Jak pewnie
        pamiętasz podczas Gali 125-lecia przedstawiana była moda panująca w murach
        szkoły przez ten czas... I z pewnością każda zmiana była przez starszych
        postrzegana jako upadek wszelkich wartości (jak to można usłyszeć chociażby w
        piosence Czerwonych Gitar "Co z nas wyrośnie"). Ale jak widać, jak do tej pory
        (obiektywnie) nie powodowało to upadku szkoły - co najwyżej ta nieco się
        modyfikowała, aby przystosować się do aktualnych czasów.

        Wiadomo, że Hoffmanowa z połowy lat dziewięćdziesiątych to nie ta sama
        Hoffmanowa co teraz... Ale i ta "nasza" Hoffmanowa to nie było to samo co w
        latach sześćdziesiątych. Tak jak upadkiem Twojej "Wielkiej Hoffmanowej" jest
        zdaje się odejście z niej ostatniego matex-a, tak dla innych było to zapewne
        wpuszczenie obu płci w mury szkoły czterdzieści lat temu... Ale chyba nie
        napiszesz, że chodziłeś do "martwej szkoły". I mam wrażenie - sądząc m.in. po
        powyższych wypowiedziach - że i obecni Hoffmaniacy nie uważają, że szkoła jest
        trupem. Może nie wiedzą jak wyglądało to wcześniej... A może po prostu to co
        jest teraz im odpowiada tak, jak nam wtedy odpowiadała Hoffmanowa z połowy lat
        dziewięćdziesiątych? Mówiąc językiem współczesnym - co by nie mówić nie jesteśmy
        już w "targecie" Hoffmanowej, tak więc nam nie musi się to nowe oblicze podobać.
        Ale dzięki temu, że trafia ono do nowych zdolnych i ambitnych, szkoła dalej
        funkcjonuje, a nie przestała istnieć gdy my opuściliśmy jej mury. I -
        niezależnie od tego jakie się ma zdanie o rankingu Perspektyw - nadal jest w nim
        dość wysoko... Ewolucja ;-)

        Natomiast z jednym się zgodzę - ewentualne przeniesienie wiąże się z ryzykiem,
        że wtedy do szkoły będzie trafiać mniej tych zdolnych i ambitnych, o których
        pisałem wyżej... Ta zmiana nie będzie już ewolucyjna, a rewolucyjna... I
        niestety w jej wyniku "IX LO Hoffmanowa" rzeczywiście może zakończyć żywot
        renomowanej szkoły... Bo choć wcześniej przeprowadzki już się zdarzały, to było
        to jednak cały czas ścisłe centrum (Marszałkowska i Polna o ile mnie pamięć nie
        myli).

        Ja myślę, że siłą Hoffmanowej jest to, że jest to wspaniała szkoła w oczach
        większości absolwentów... Choć tak naprawdę dla każdego z nich (a przynajmniej z
        punktu widzenia rocznika) jest to zupełnie inna szkoła...

        mat-przyr z ławki ;-) (Krzysiek)
        • Gość: ex-RSQ Re: Hoffmanowa i jej śmierć IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.05, 15:04
          Oj, tam - stroje strojami, to tylko pewien fenomen, wskazówka, jedna z wielu.
          Chodzi o jeden z przejawów utraty smaku, czyli bezguścia. A bezguście to rzecz
          izomorficzna do braku rdzenia (egzystencjalnego, moralnego, duchowego - nazwij
          to jak chcesz) w człowieku. To nie jest tak, Krzyś, że wszystko jest jedno. I
          porównanie do zmiany "ukobiecenia" chociażby szkoły ileś-set lat temu jest
          niestety chybione: dlatego że tamto było zmianą społeczną, polegającą li tylkp
          na zmianie zewnętrznej struktury relacji międzyludzkich, natomiast zachodząca
          teraz prymitywizacja i niwelizacja polega na rozbiciu wewnętrznym jednostek, a
          to że się ludzie ubierają jak bezmózgowe małpy z MTV to tylko przejaw, bez
          istotnego znaczenia /* jak wskaźnik do adresu pamięci w C++ ;-) */.

          Opinie pozytywne o aktualnym IX LO? - Przecież jasne jest, że ludziom *coś*
          zawsze się będzie podobać i są w stanie konstytuować koherentne grupy (czyli
          tworzyć zgrane paczki czy środowiska, mówiąc mniej premądrzale) w dowolnych
          warunkach (w ostateczności patrz, nawet: Borowski). Ale czym innym jest jednak
          kohorta małp zajmujących się kopulacją, defekacją i hip-hopizacją, a czym innym
          jest grupa ludzi którzy wspólnie chcą coś (uwaga) stworzyć, umieją i chcą czytać
          książki (ale nie myślę tu o pop-szmelcu) i (chyba przede wszystkim) potrafią
          zdobyć się na dystans i niezależność jakąś wobec kultury w jej przejawach (to
          taki zgrubsza mój - przyznaj - wcale nie tak bardzo wyidealizowany obraz mat-exu
          i "starej", "już-nie-naszej-a-więc-co-dopie ro-ich" Hoffmanowej). (Czuję że
          niniejsza próba definicji tego o co mi chodzi nie jest do końca udana. Jak
          doskonale wiadomo jednak, słowa nie wyrażą precyzyjnie wszystkiego co się
          wyraźnie widzi. A to, o czym mówię, widzę wyraźnie.) Chodzi o cofnięcie się (w
          granicy) do poziomu zwierzaków ganiających bezmyślnie za tym czy za tamtym
          (patrz: Harry Potter), a tak naprawdę, o utratę ducha.

          To nad czym troszkę łzy ronię to jest upadek humanizmu jako takiego, a nie
          przemijanie tego co kiedyś było moim (wyidealizowanym) środowiskiem. Potrafię,
          wbrew pozorom, odróżnić jedno od drugiego. I jak byłem małym chłopcem hej, czyli
          w pierwszej-drugiej klasie liceum (ile to lat temu było, ech, ech - he he?!), to
          wówczas też obserwowalny rozpad Hoffmanowej traktowałem jedynie jako przejaw
          nieskończenie ważniejszego zjawiska rozpadu świata. Choć jednocześnie widzę w
          tym dzisiaj nieuchronny proces dziejowy, mówiąc krótko apokalipsę, i osobiście
          jestem już po drugiej stronie. Więc to raczej chwilowa li tylko zaduma nad
          gorejącym, opuszczonym już domem. Ludzie którym jest ciężko go opuścić, vide
          Natorf (z całym szacunkiem, wiesz przecież), są w znacznie trudniejszej sytuacji...

          Pozdrawiam serdecznie
          RPK
          • Gość: mat-przyr Re: Hoffmanowa i jej śmierć IP: *.dialup.telenergo.pl 25.01.05, 20:28
            Jako doświadczalnik zdecydowałem się na eksperyment ;-).
            W poniedziałek udałem się do szkoły i nie tylko popatrzyłem na aktualnych
            Hoffmaniaków, ale również z nimi porozmawiałem. Przygotowywałem akurat materiał
            do audycji popularnonaukowej o mózgu i IX LO wydało mi się idealnym miejscem do
            nagrań ;-). I muszę przyznać, że nie jest tak źle jak przedstawiałeś to powyżej.
            Zapewniam Cię, że Hoffmaniacy mają coś do powiedzenia. Nie brakuje im też
            poczucia humoru (przyznam, że przywołanie w tym temacie "Pieśni o Rolandzie"
            mnie rozbroiło). Myślę, że jakby się dobrze przyjrzeć, to w każdym dałoby się
            znaleźć odpowiednik kogoś (jednej osoby lub kilku osób) z naszych czasów.

            A jeśli chodzi o zmiany zachodzące w społeczeństwie, to również wolałbym aby
            przebiegały one w innym kierunku. Ale skoro nie mam na to żadnego wpływu, po
            prostu przyjmuję to.

            Krzysiek
        • Gość: Iwa Re: Hoffmanowa i jej śmierć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 13:13
          dlaczego własciwie zlikwidowano klasy matematyczne-eksperymentalne?
          przeciez dzieki tym klasom a wlasciwie najzdolniejszym z tych klas, ktorzy
          wybijali sie w olimpiadach - Hoffmanowa mogla liczyc na wyzsze miejsce w
          rankingach.

          wyrzucanie Hoffmanowej na peryferia Warszawy nie ma sensu, choc takie
          postapienie ze szkołą wpisywaloby sie w polska polityke edukacyjna, ktorej nie
          zalezy na ksztalceniu swiatlych umyslow

          i jeszcze jedno, moze ktos by pomyslal ile ta dzielka bedzie warta za 10, 15
          lat, moze warto poczekac a w miedzyczasie pomyslec o jakiejs sensowniejszej
          lokalizacji nowej Hoffmanowej, ot chocby w jakims przestronnym, przeszklonym
          srodmiejskim wiezowcu- z hala sportowa, basenem, winda dla ewentualnych uczniow
          majacych trudnosci w poruszaniu sie, z dobrze wyposazonymi w nowoczesny sprzet
          pracowniami.
          ale jedno jest pewne w Centrum Warszawy, gdzie kazdy moze dojechac komunikacja
          miejska bez 150 przesiadek

          wiele zlego dla opinii na temat szkoly zrobila pazerna na stanowisko kuratora
          pani Zofia Darukowa, wstydzilam sie wtedy przyzanc ze tez jestem absolwentka
          Hoffmanowej tyle ze z czasow dyrektorowania profesora Wawrzyniaka
      • Gość: L Re: Hoffmanowa i jej śmierć IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.13, 11:42
        Szukam informacji na temat nauczania matematyki (w kontekście osiąganych wyników) w polskich liceach. Juz od pewnego czasu niepokoiła mnie zdumiewająca "nieciągłość" w obrazie Liceum Hoffmanowej - która w latach "przed 1997" walczyla skutecznie z Gottwaldem/Staszicem w liczbie laureatów i finalistów Olimpiady Matematycznej.
        Artykuł który właśnie przeczytałem i do którego się odnoszę świetnie tłumaczy powody takiej aberracji. Ot, zmienił się dyrektor a z nim pzyszły nowe czasy. Jak łatwo jest zniszczyć dorobek dziesięcioleci i jak (paradoksalnie) nikogo to nie interesuje.....
    • Gość: HEH JAKIEŚ LICEUM ? OGARNIJ SIĘ !!!! TO HOFFMANOWA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 23:41
      CZŁOWIEKU CZY TY WIESZ CO TO ZA SZKOŁA? NIE ? TO JAKIM PRAWEM PIEPRZYSZ
      GŁUPOTY !! TO LICEUM MA GENIALNĄ LOKALIZACJĘ BO OSOBY KTÓRE MIESZKAJĄ NP W
      PRUSZKOWIE CZY MODLINIE (tak tak nawet tam) MARZĄCE O NAPRAWDE DOBRAJ SZKOLE
      MAJĄ BARDZO ŁATWY DOJAZD (Hoffmanowa znajduję się minutę drogi od Dworca
      Centralnego) I NIE MUSZĄ CHODZIĆ DO JAKIEJŚ ZAWSZONEJ ZAWODÓWY NA
      PERYFERIACH !! FAKT ŻE BUDYNEK NIE JEST NOWY ALE JEGO NIEWIELKIE ROZMIARY
      SPRAWIAJĄ ŻE PANUJE TAM NIESAMOWITA ATMOSFERA !!!!!!!!!! TRZEBA BYĆ W TEJ
      SZKOLE ŻEBY JĄ POCZUĆ WIĘC TY I TAK NIE BĘDZIESZ WIEDZIAŁ O CO CHODZI !!! POZA
      TYM KSZTAŁCĄ SIĘ TAM LUDZIE KTÓRYCH RODZICE BYLI ABSOLWENTAMI TEJ SZKOŁY !! I
      UCZYLI SIĘ W TYM SAMYM BUDYNKU I Z TYMI SAMYMI NAUCZYCIELAMI (TAK TAK !!) CO
      ICH DZIECI TERAZ !!!!!!!!!!!! WYOBRAŻASZ SOBIE TAKĄ RZECZ ?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka