panikazia gdyby porwal moje dziecko 17.02.05, 00:26 to zrobilabym to samo i nie wzruszyla by mnie zadna historyjka na temat jego zdolnosci organizacyjnych czy poczucia humoru tzn nie zrobilabym tego tylko dlatego ze nie moglabym zostawic dzieci samych i wyladowac w wiezieniu sytuacja jak w "dlugu" tylko duzo gorsza, tak przesladowal ludzi, katowal psychicznie matke swojego dziecka, dziecko, ze pekly wszystkie hamulce to jest tutaj tragedia, a nie to ze p.C. nigdy juz nikogo psychicznie wykanczac nie bedzie jak rowniez tragedia jest to ze policja i sad nie zabezpieczyly kobiet i dzieci przed przemoca ze strony tego pana o tragedia jest to ze dziennikarzom nawet w w obliczu porzadnej sensacji nie chce sie popracowac nad wiarygodnoscia tekstu Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: tfurca Teraz Ku.a My został zamordowany 17.02.05, 01:30 Nic takiego się nie stało, jednego mniej, a jemu podobni będą bardziej uważać. Martwi mnie los desperata, który to zrobił << karę musi ponieść, to jasne, ale szkoda jego rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poszkodowany Re: Twórca "Teraz Polska" został zamordowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 09:10 Oj chyba nie macie pojęcia kto to był - hosztapler, złodziej, szalbierz, damski bokser, - łagodnie powiedziane o tym typie. Każdą firmę czy program który tworzył od początku okradał. Znacie go z "Teraz Polska" a co z AIZ z którego został wyrzucony. Na potrzeby programu promocyjnego "Teraz Polska" dostał od rządu Lecha Wałęsy jeżeli dobrze pamiętam 1 miliard złotych o których kilka dni później powiedział w wywiadzie telewizyjnym że jest to mój osobisty wkład w ten program. W skrócie, - NOSIŁ WILK RAZY KILKA, PONIEŚLI I WILKA - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poszkodowany Re: Twórca "Teraz Polska" został zamordowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 09:12 Znalem go osobiście, czego bardzo żałuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wirnik Rodzinka Chojnów trzyma się mocno! IP: *.aster.pl 17.02.05, 18:39 Mocarne plecy działają również po śmierci. Żadna z gazet nawet się nie zająknie o kontrowersyjnym życiu biznesowym i obyczajowym zmarłego. Rozpoczęła się natomiast brutalna nagonka na byłą żonę Chojny. Superekspress przy okazji chce umoczyć reżysera Wajdę, którego pasierbicą jest ta kobieta. Ale jazda! ---------------------------------- Zabił przez zawiedzioną miłość Była minister wyjaśnia szczegóły zbrodni w otoczeniu znanego reżysera Była wiceminister finansów Elżbieta Chojna-Duch jest siostrą zamordowanego Bogdana Chojny - Oskarżam byłą żonę mojego brata Bogdana Chojny! To ona kierowała ręką i głową mordercy - powiedziała nam wczoraj była wiceminister finansów Elżbieta Chojna- Duch. Chce być oskarżycielem posiłkowym i doprowadzić na ławę oskarżonych Aleksandrę J., córkę Krystyny Zachwatowicz, żony reżysera Andrzeja Wajdy. Bogdan Chojna został zamordowany przez Ireneusza M. w nocy z poniedziałku na wtorek w swoim mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu. - Ireneusz M. to tylko nieszczęśliwe narzędzie w innych rękach - mówi wiceminister. - Moim zadaniem jest, aby winni śmierci brata odpowiedzieli za nią. W głosie byłej wiceminister czuć, że wciąż jest w szoku. Zaledwie dobę wcześniej rozmawiała ze swoim bratem, znanym przedsiębiorcą i twórcą konkursu "Teraz Polska". Również o jego rodzinnych problemach. Sprawca i ofiara - Aleksandra J. nie mogła się pogodzić, że brat ją zostawił. Nękała go, straszyła, chciała mu odebrać możliwość jakichkolwiek kontaktów z ich 9-letnim synem - mówi Elżbieta Chojna-Duch. Aleksandra J. wyszła za mąż powtórnie. Właśnie za Ireneusza M. - To był prawdziwy początek problemów, które doprowadziły do tej tragedii - opowiada Chojna. - Aleksandra J. opowiadała swojemu nowemu mężowi niestworzone rzeczy o bracie. Nastawiała go. Mówiła, że mój brat zepsuł jej życie, że powinien ponieść za to karę. Ireneusz M. zaczął grozić biznesmenowi. Wysyłał listy, nękał telefonami. Straszył, że jeśli biznesmen nie przestanie walczyć o kontakt z synem, to zabije go. - Wiem, że Bogdan Chojna składał zawiadomienia do prokuratury o groźbach. Skończyły się umorzeniami. Teraz przeanalizujemy, czy prokuratorzy bądź policjanci nie popełnili błędu - mówi szef żoliborskiej prokuratury Paweł Nowak. Oskarżam! - Mnie groziła sama Aleksandra J. Wydzwaniała do mojej pracy, opowiadała te bzdury o bracie. Gdy poinformowałam o tym śródmiejską prokuraturę, sprawę umorzono - mówi Elżbieta Chojna-Duch. Według niej Ireneuszem M., jak narzędziem, posłużyła się właśnie Aleksandra J. - Musi za to odpowiedzieć. Jestem to winna bratu. Miłość i nóż Bogdan Chojna sam wpuścił do domu swojego mordercę w nocy z poniedziałku na wtorek. Znał z widzenia obecnego męża swojej eks-żony Aleksandry J. Zabójca od razu zadał mu kilka ciosów nożem. Wszystko na oczach 22-letniej partnerki Chojny. - Po zadaniu ciosów uciekł, jednak po kilku chwilach wrócił. Pastwił się z nożem nad nieżyjącym już biznesmenem - opowiada oficer policji pracujący przy śledztwie. Niebezpieczne związki rodzinne Aleksandra J. jest córką Krystyny Zachwatowicz, żony słynnego reżysera Andrzeja Wajdy. - Piękna, inteligentna kobieta - mówią o niej znajomi. Bogdan Chojna był jej pierwszym mężem. Z tego związku pochodzi ich 9-letni syn. - Aleksandra J. chciała odebrać prawa rodzicielskie Bogdanowi Chojnie. Opowiadała dziecku, że Chojna nie jest jego prawdziwym ojcem - tłumaczy znajoma domu. Po rozstaniu z biznesmenem poślubiła Ireneusza M. Zabójca złapany - Ireneuszowi M. (43 l.) postawiliśmy zarzut morderstwa Bogdana Chojny. Odmówił składania zeznań - mówi szef Prokuratury Warszawa Żoliborz Piotr Nowak. Skutego w kajdanki mordercę znanego biznesmena policjanci przywieźli do budynku żoliborskiej prokuratury wczoraj o godzinie 8 rano. - Po zasztyletowaniu przedsiębiorcy pojechał na coś, co można określić wyprawą pożegnalną - mówi oficer policji. - Prawdopodobnie chciał popełnić samobójstwo. Mężczyzna najpierw pojechał do Morąga, potem do Szurpiły pod Suwałkami, gdzie chciał się spotkać z bliską przyjaciółką. Nie wiadomo, gdzie dalej chciał pojechać. Policja na wszelki wypadek zorganizowała zasadzki we wszystkich miejscach, gdzie mógł się pojawić mężczyzna. - Czekaliśmy nawet w Bukowinie, gdzie przebywała żona Ireneusza M. i jego pasierb - 9-letni syn zamordowanego biznesmena - mówi jeden z zajmujących się sprawą policjantów. Gdy we wtorek o godz. 21 toyota corolla Ireneusza M. została zatrzymana przez policję pod Suwałkami, mężczyzna był bardzo zdziwiony. - Nie wierzył, że to jego szukaliśmy, że tak szybko wpadliśmy na jego trop - mówi policjant. Jeszcze w nocy po zatrzymanego pojechali do Suwałk żoliborscy policjanci. - Zwrócimy się z wnioskiem do sądu o aresztowanie Ireneusza M. - zapowiada prokurator Nowak. autor: Robert Zieliński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Re: Morlaność Dulskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 20:50 Bogdan zginal dlatego, ze chcial widywac swojego syna, ktorego bardzo kochal. Twoje uwagi sa nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi WYBORCZA jednak pociągnęła temat! ! ! IP: *.chello.pl 21.02.05, 18:41 serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2562292.html Odpowiedz Link Zgłoś