Dodaj do ulubionych

Jadą wysokopodłogowce

01.03.05, 01:28
A jednak wysokopodłogowe... Cóżlepsze niż wagony pamietające króla Cwieczka,
ale czy jednak patrząc długofalowo Warszawa może sobie pozwolić na zakup
wagonów wysokopodłogowych jakie wychodza z obiegu we wszystkich
cywilizowanych miastach? Zastanawiające....
__________
osmól
Obserwuj wątek
    • Gość: Franciszek Jeden od razu do Soclandu IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 01.03.05, 07:04
      Kaczyński powinien od razu jeden wstawić do swojego muzeum komunizmu. A ponadto
      od profesora oczekuje odróżnienia socjalizmu (współtwórcy Piłsudski,
      Limanowski, Daszyński) od komunizmu (Dzierżyński, marchlewski)
    • Gość: piegus Re: Jadą wysokopodłogowce IP: 5.5R6D* / *.pg.com 01.03.05, 08:23
      > A jednak wysokopodłogowe... Cóżlepsze niż wagony pamietające króla Cwieczka,
      > ale czy jednak patrząc długofalowo Warszawa może sobie pozwolić na zakup
      > wagonów wysokopodłogowych jakie wychodza z obiegu we wszystkich
      > cywilizowanych miastach? Zastanawiające....

      Najpierw Warszawa musi być cywilizowanym miastem ,a potem pogadamy o
      niskopodłogowych tramwajach.Mnie natomiast zastanawia inna rzecz co łodzkie MPK
      zaproponowało i czemu sie tak burzą skoro nie są producentem tylko jakąś
      podzredną firmą remontową.Przetarg zdaje się był na produkcję nowych wozów ,a
      nie reanimację trupów.
      • Gość: jam Re: Jadą wysokopodłogowce IP: *.chello.pl 01.03.05, 11:00
        MPK ZR czyli zakład remontowy łodzkiego MPK to wydzielona organizacyjnie
        jednostka MPK łódź, ktora na codzien zajmuje sie remontami taboru i torowisk,
        co nie znaczy ze nie moga sie ubiegac o kontrakt na budowę nowych pojazdów.
        Budowa nowego tramwaju nie jest czyms wielce skomplikowanym, chociażby z tego
        względu ze napęd i wszystkie wązniejsze podzespoły i tak kupuje się u ich
        producentów. Problemem jest tylko zaprojektowanie i zbudowanie szkieletu tramu
        ale w przypadku tramwaju który ma być po prostu rozwinięciem znanej konstrukcji
        Konstal 105 znanej doskonale kazdemu mechanikowi tramwajowemu, każdy zakład
        remontowy poradziłby sobie z budową takiego tramwaju.
    • Gość: tatuś Re: Jadą wysokopodłogowce IP: *.nestle.pl 01.03.05, 10:22
      I znowu wózka nie da rady przewieźć. Trzeba na piechotę wszędzie chodzić.
    • Gość: bodzio Re: Jadą wysokopodłogowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 21:14
      Jeśli mają być kupione takie zdobycze techniki, to może lepiej zakupić
      Kaczuch-dyliżanse....
    • Gość: ma3 i dojada dwa za 14 a raczej za 24 miesiace ... IP: *.chi.megapath.net 03.03.05, 16:11
      • Gość: Łodzianin Czy podrzędny zakład jest podrzędny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 22:14
        Nie wiem czy ów podrzędny zakład remontowy jest tak podrzędny skoro poradził
        sobie z montażem 13 niskopodłogowych tramwajów Citrunner i ostatnio z remontami
        i modernizacją wagonów 105Na dla Gdańska.
        Zastanawia też fakt, że miasto stołeczne nie zdecydowało się np. na zakup
        używanych wagonów z zachodu. Możnaby je ekspoloatwać jeszcze jakieś 5-10 lat, a
        w tym czasie zgromadzić, zdobyć środki na zakup nowoczesnych tramwajów. Wówczas
        Warszawa męczyłaby się z nową serią wysokopodłogowców przez najdłuzej 10 lat,a
        nie najbliższe 30. A może takie rozwiązanie jest zbyt krakowskie?
        • apodemus Re: Czy podrzędny zakład jest podrzędny? 07.03.05, 08:11
          Niekoniecznie "krakowskie". Może po prostu ktoś w Warszawie zauważył, że nie ma
          większego sensu kupowanie "na chwilę" iluś ton szmelcu, z którego coraz więcej
          szłoby "w odstawkę" a eksploatacja pozostałych odbywałaby się metodą "na
          kanibala" poprzez wymontowywanie części z odstawionych. Warszawa produkuje
          wystarczająco dużo odpadów, zakup czegoś co niebawem też stanie się dużym
          odpadem moim zdaniem mija się z celem i niekoniecznie jest dobre z
          ekonomicznego punktu widzenia.
          Pozdrawiam
          • mamadoo Re: Czy podrzędny zakład jest podrzędny? 07.03.05, 12:25
            Przypadek krakowski jest nie tylko krakowski. Na zakup "szmelcu" zdecydowało się
            jeszcze kilka innych miast. Ze statystyk wynika, że ów szmelc wcale nie jest
            bardziej awaryjny niż starsze pokolenia tramwajów 105Na. A na pewno zapewnia
            wyższy komfort podróży, dzięki na przykład niżej umieszczonej podłodze.
            Interesujący jest tu przykład Łodzi. Na jedenj z linii podmiejskich kursują
            obecenie, dwa koszmarnie stare wagony typu GT-6 sprowadzone z
            Bielefeld.Paradoskalnie spółka Tramwaje Podmiejskie decyduje się co trochę na
            ich reanimację mimo, że posiada wystarczającą ilość nieco nowszego taboru.
            • apodemus Re: Czy podrzędny zakład jest podrzędny? 07.03.05, 12:47
              mamadoo napisał:

              > Przypadek krakowski jest nie tylko krakowski

              Zgadza się. Poznań, Łódź, Elbląg... itd.

              > Ze statystyk wynika, że ów szmelc wcale nie jest
              > bardziej awaryjny niż starsze pokolenia tramwajów 105Na.

              Możliwe że tak jest. Chodzi mi o to, że kupowanie czegoś co posłuży kilka lat
              zamiast np. 25 a potem będzie trzeba to zutylizować, nie jest moim zdaniem
              wyjściem idealnym (wiem, wiem; wyjście idealne kosztuje...)

              > A na pewno zapewnia
              > wyższy komfort podróży, dzięki na przykład niżej umieszczonej podłodze

              Czy w GT6, GT8 i innych podłoga jest znacznie niżej niż choćby w 105N?

              > Paradoskalnie spółka Tramwaje Podmiejskie decyduje się co trochę na
              > ich reanimację mimo, że posiada wystarczającą ilość nieco nowszego taboru

              Tu się chyba kłania jakość wykonania tych pojazdów. Wynika z tego, że w
              przypadku starszych 105 była taka sobie... ale mam nadzieję, że prawa rynku
              wymusiły jej poprawę.
              Inna rzecz, że z nowymi wysokopodłogowcami Warszawa będzie pewnym kuriozum.
              Ale co lepsze - stary wysokopodłowgowiec który posłuży 5 lat a potem "zasili"
              złomowisko czy nowy który posłuży (teoretycznie) 30 lat?
              Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka