Gość: GOOGLIK
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.03.05, 13:19
Moja mama poslizgnela sie dzisiaj i upadla wychodzac z tego pomieszczenia
gdzie nabiera sie wody oligocenskiej w warszawie (a dokladnie na ul.
rozbrat). Mam do was pytanie: czy za to ze tam jest slisko i nikt o to nie
dba, ktos powinien zaplacic odszkodowanie? W koncu te ujecia wody do kogos
chyba naleza??? Sa za darmo wiec pewnie naleza do miasta... Podobno jak ktos
uszkodzi sobie zawieszenie w samochodzie to moze wystapic o odszkodowanie do
zarzadu drog miejskich... A czym sa gorsi ludzie od samochodow???
Czy ktos z was mial taka sytuacje? Jak sie w takiej sytuacji postepuje?
Bardzo prosze o wasze opinie i sugestie.