pan_laga
23.06.02, 22:07
nieporadnie poruszajaca się o kulach mocno starsza kobieta odpoczywa przy bloku
na żoliborzu. przed nią plac zabaw z hustawkami, drabinkami, zjeżdżalniami dla
maluchów. na placu ostro kopie piłkę kilku niechlujnie wygladających 18-19-
letnich młodzieńców. kobieta woła do nich,by nie kopali piłki tuż pod blokiem.
- a to dlaczego ?- interesuje się jeden z "piłkarzy",
a po chwili, gdy staruszka odwraca głowę, ze strony jego ekipy leci w jej
kierunku parę kamieni.
- co wy robicie panowie ?! no jak tak mozna rzucać kamieniami w starą kobietę ?
przecież ja nawet chodzić nie mogę, o kulach się poruszam, a pan jeszcze
kamienie we mnie rzuca ?! dlaczego ?
- a czemu to nie możemy niby tu w piłkę grać? - odpowiada jej pan "piłkarz."
- ja pana nie słyszę. co pan mówi ? - odkrzykuje staruszka - to nie jest boisko
do piłki tylko plac zabaw dla dzieci - dodaje.
- a my to kto jesteśmy ?! nie dzieci ?!
- ja pana nie słyszę. niech pan podejdzie bliżej, bo ja nie wiem,. co pan mówi.
mam słuch słaby. no niech pan powie, jak pan moze w kobietę o kulach kamieniami
rzucać ?!
mężczyzna krzyczy cos niewyraźnie.
- nie słyszę. co pan mówi ?!
- mówię, ze jakbym miał pistolet, to bym kamieniami nie rzucał tylko od razu
strzelił w ten pani łeb i po sprawie. do piachu jak taka stara, o kulach i
chodzic nie moze !
amen
pann laga