Gość: Warschau
IP: *.matrix.pl
26.06.02, 10:28
Podczas Masy Krytycznej zorganizowanej przez Warsaw Car Killers policja
wielokrotnie dawała popis swojej głupoty...Ale jeden przypadek jest wyjatkowo
ciekawy. Przypadek Marcina...
Marcin jest rowerzystą. Policjanci zatrzymali go w okolicach pl. Zamkowego.
Jechał prawidłowo. Miał sprawne hamulce, wszystkie potrzebne światła i
odblaski.Policjanci nie bardzo wiedzieli, za co go ukarać więc...przedstawili
mu zarzut... posiadania przeraźliwego sygnału dzwiękowego. Ten przerażający
sygnał, według funkcjonariusza, miał wydawać gumowy pingwinek przytwierdzony do
kierownicy. Marcin odmówił przyjęcia mandatu i czeka teraz na rozprawę w sądzie
grodzkim...Paranoja!
P.S. Zdjęcia z Masy krytycznej i nagranie tego "przeraźliwego okrzyku
pingwinka" znajdziecie pod adresem:
www.zm.most.org.pl/2002/masa.htm
I co o tym sądzicie?