sp5sjt
21.06.05, 21:58
Oj, Panowie dziennikarzowie... :))
Pozwólcie, ze skoryguję kapkę.
Nie przed 17, ale ok 17:10, 17:15, w każdym razie, był Teleexpress, chylił
się ku końcowi. Jak zamknąłem za soba kratę, usłyszałem trzy głośne, głuche
wybuchy. Pisanie, że wybuchły liczniki, to dość duży skrót myślowy, lepiej
chyba napisać, że wybuch uszkodził tamtejsze liczniki gazowe.
Nie popatrzyłem na godzinę i tu już mogę się mylić, kiedy się zaczęło
prostować... ok. 19 strażak przez megafon po kolei wołał, kto może wrócić,
ok. 20:30 (tu też nie patrzyłem na zegarek), ewentualnie kilka(naście) minut
później włączono prąd. Gazu nadal nie ma, widocznie sprawa jest poważniejsza,
niż tylko odcięcie uszkodzonych pionów gazowych. Jest godzina prawie 22:00,
piszę z Bracławskiej 10.