andrzej_b2
27.06.05, 06:43
W lesie rembertowskim, od strony Marysina Wawerskiego można do dziś oglądać
bocznicę kolejową i bramę wjazdową do obozu przejściowego NKWD nr 10, którą
wywożone były transporty polskich patriotów na Sybir. To tu 21 maja 1945 r.
Oddział partyzancki AK obszaru Mińsk Maz., pod dowództwem por. Edwarda
Wasilewskiego „Wichury” rozbił obóz i uwolnił 500 więźniów. Pojedźcie i
zobaczcie to, bo może za kilkanaście, (kilkadziesiąt) lat manipulatorzy
historii gotowi zakwestionować istnienie takich dowodów rzeczowych.
Kto wie jaki odwet wzięli komuniści na uczestnikach akcji, i jakie były losy
uwolnionych więźniów?
Pozdrawiam