adampaulus
10.07.05, 11:33
Chciałbym zapytać, czy ktoś orientuje się w planach dotyczących zruinowanego
zespołu kamienic na narożniku Ceglanej i Waliców.
Jednocześnie ze swojej strony wysuwam taki oto szalony (chyba) pomysł:
(gdybając:)
-odbudowałbym budynek frontowy kamienicy Banku Handlowego (bez dawnego
systemu studniowego)patrz:
www.warszawa1939.pl/index.php?r1=ceglana_10&r3=0
-W domu narożnym Ceglana 12 przeprowadziłbym generalny remont i rekonstrukcję elewacji z częściową modernizacją części wewnętrznej przyziemia. Ponadto wyburzyłbym oficyny domu, a całość nadbudował o jedno cofnięte piętro, ale tak, żeby nie wpłynąć drastycznie na całość w sensie historycznej elewacji.
Budynek Ceglana 12 oraz kamienica BH przeznaczone byłyby na apartamenty.
Od strony wschodniej do kamienicy BH dostawiłbym nowe skrzydło podobnej wysokości, przeciągnięte wgłąb posesji aż do Waliców 14, tak, aby stworzyć duży, wewnętrzny dziedziniec łączący domy Ceglana 12, Waliców 12 oraz Kamienicę Banku Handlowego.
Najbardziej rewolucyjny, jak mi się wydaje pomysł mam dla zniszczonych oficyn
domu przy Waliców 14 i częściowo dla "pociętego" sąsiedniego domu numer 12.
Obiekt numer 14 po rozbudowie i swego rodzaju rekonstrukcji frontonu pomieściłby Muzeum Przedwojennej Warszawy, w której eksponowano by przedwojenny charakter stolicy, nadal zbyt mało znany wśród zwykłych turystów a często i mieszkańców miasta.
No i właśnie - co do kształtu tego muzeum...
Dom numer 14, a właściwie to, co po nim pozostało, to dawne dzieło J.N. Czerwińskiego, który nadał obiektowi frontowemu formę modernistyczną z wystawnym szczytem trójkątnym. Dom frontowy po zniszczeniu nie został nigdy odbudowany, a zachowane kamienice zamierzano rozebrać, co ostatecznie się nie udało.
Nie stawiam na zwykłą odbudowę frontonu - proponowałbym raczej "interaktywaną" formę odbudowy, która zachowałaby dawny gabaryt domu, ale nie tworzyła cukierkowatej imitacji, lecz nadawałaby Muzeum kształt pomnika dawnej
Warszawy, zupełnie już współczesnego, ale jednocześnie tworzącego przestrzeń złudzenia, jakoby znajdujemy sie w starej, warszawskiej kamienicy.
Część nowoczesną łączyłyby z przeszłością stare oficyny oraz - tak to widzę - interaktywny nadruk na szklanej elewacji, przedstawiający artystycznie dopasowaną dawną elewację przedwojenną, wtopioną na zasadzie "śladu pamięci" w nowy obiekt (pomysł podobny do projktu Pana Kuryłowicza na Centrum Chopinowskie). Nie byłby to jednak jedyny taki "ślad" po przeszłości - do Muzeum wchodziłoby się przez rekonstrukcję dawnej barmy domu ze wszystkimi detalami, aczkolwiek widz miałby świadomość, że ogląda jedynie kopię lub próbę rekonstrukcji, a za szklanymi przegrodami jest już zupełnie współczesne wnętrze ekspozycyjne.
W dodatku skomplikowana, artystyczna strukutra Muzeum wpływałaby na dom przy Waliców 12, którego obecny kształt jest również śladem wojennym. I tu także nie proponowałbym typowej odbudowy, lecz połączenie tych dwóch obiektów w sposób nie niszczący przeszłości, ale jednocześnie będący symbolem, iż dawnej Warszawy przywrócić już się nie da.
Przedstawione wyżej założenie jest jedynie niepełnym jeszcze szkicem; zamieszczam je tutaj z prośbą o komentarz lub o przedstawienie własnych pomysłów na temat omawianych domów.