Dodaj do ulubionych

Warszawa - dwa miasta

02.08.05, 00:58
Stereotypy świadczą o niedojrzałości powielających je oraz o nieznajomości
miasta. Jakże często opinie o Pradze wydawane są przez ludzi mających mgliste
pojęcie o życiu i atmosferze prawego brzegu Wisły. Ponadto śmieszy mnie ślepa
wiara w wizje, które są kalką opowiadań sprzed 50 lat. Niestety mam wrażenie,
że stereotypom tym ulegają również urzędnicy w ratuszu :(
Obserwuj wątek
    • Gość: - Prawy do lewego... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.08.05, 02:00
      ... czyli jak nie należy pisać arykułów. Dawno nie czytałem takich bzdur.
      Co ma wspólnego Praga z Białołęką ?
      Czy to, że biurowce powstają w mniej więcej jedynm obszarze w Śródmieściu,
      a nie od sasa do lasa po całym mieście (w tym na Pradze), to źle ?
      A zrastanie miasta, to już nawet ciężko skomentować - jest ono podzielono tylko
      w chorych umysłach autorów, a mieszkać, to ludzie chcą na peryferiach miasta i
      poza nim, a nie w porcie praskim, tylko nie wszystkich na to stać.

      Czsami żałuję, że nie mam IQ<=70, bo przynajmniej mógłbym mieć niezłą pracę
      jako felietonista Gazety - taki właśnie oto mamy "poziom" :P
      • Gość: tata Re: Co to kogo obchodzi, ... stalica powinno byc G IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 02.08.05, 21:04
        niezno
      • Gość: lech111 Re: Prawy do lewego... IP: 80.51.41.* 03.08.05, 10:51
        zwróć uwage iż jest to jak zawsze artykół sponsorowany. Jeżeli pisze o prawej
        stronie to wymieniając uczelnie wymienił tylko "niektóre". Nie wymienił np
        Szkoły Wyższej Jańskiego. Za kryptoreklamę forsa też leci.
        pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: aga Re: Warszawa - dwa miasta IP: 62.29.248.* 02.08.05, 07:45
      prawy wcale nie chce do lewego. prawy jest lepszy, ladniejszy i bardziej
      prawdziwy
      • margala Re: Warszawa - dwa miasta 02.08.05, 11:14
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > prawy wcale nie chce do lewego. prawy jest lepszy, ladniejszy i bardziej
        > prawdziwy

        .. do tanga trzeba dwojga
      • Gość: ubu Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 13:44
        Brawo! Nareszcie ktoś zauważył, że prawa strona miasta to autentyk, a lewa to
        tylko kopia. A po za tym "prawdziwi" warszawiacy :-) żyją tylko po prawej
        stronie "rzeki", ci z lewej to w większości napływowa ludność ;-), której jak
        wykazują ostatnie badania jest aż 53 % (tylu mieszkańców Warszawy nie urodziło
        się w Warszawie)

    • Gość: lofix Prawa lepsza strona IP: 213.25.91.* 02.08.05, 08:12
      A ja się ciesze że są tzw. dwie Warszawy ok. 30 lat swojego życia spędziłem na
      Targówku, to wspaniała zielona dzielnica, a ceny mieszkań jedne z najtańszych w
      Warszawie Jest tu bardzo spokojnie w porównaniu z Ursynowem czy Białołęką. A
      swoją złą sławe zawdzięcza chyba dawnym dzieją tzw. starej Pragi co
      niewątpliwie też ma swój urok. Obecnie mieszkam na Białołęce ale tylko dlatego
      iż w momencie zakupu mieszkania nie budowano praktycznie nic na Targówku.
      Białołęka ma bardzo dobrą infrastrukture handlową brakuje na niej jednak parku
      i przestrzeni w sensie gęstości zabudowy. Także dojazd do pracy o ile nie
      jeździ się komunikacją miejską bywa nie tyle kłopotliwy co kosztowny (znaczne
      odległości ). Co do Ursynowa to pracowałem tam ok 5 lat w systemie zmianowym i
      kilka razy zdażyło się że strach było wyjśc z pracy tak się zabawiali chłopcy z
      bogatych domów.
      • pan_pndzelek Słabujesz na głowę? 02.08.05, 08:18
        Gość portalu: lofix napisał(a):
        > Co do Ursynowa to pracowałem tam ok 5 lat w systemie zmianowym i
        > kilka razy zdażyło się że strach było wyjśc z pracy tak się zabawiali chłopcy
        > z bogatych domów.

        Z bogatych domów NA URSYNOWIE?! Kolego, jest ledwie po 8.00 rano, upału jeszcze
        nie ma a ty już bredzisz?
      • Gość: :-P Re: Prawa lepsza strona IP: *.chello.pl 04.08.05, 10:34
        "..obecnie mieszkam na Białolęce.." chyba w Białołęce! na Pradze, ale W !
        Białołęce!!
    • chruma Re: Warszawa - dwa miasta 02.08.05, 09:37
      i dobrze, niech się różnią, nigdy nie były podobne, centrum dziś jest
      wyjałowione z warszawskośći, na lewym brzegu b. mało mieszka prawdziwych od
      pokoleń warszawiaków niedobitki pozostały na prawym brzegu . Choć tylko w
      ramach "folkloru stolicy". Nie szkodzi,że mało instytucji jest po prawej
      stronie , nie ma ich na Ursynowie i w Ursusie. Mniej przyjezdnych i więcej
      zrozumienia dla WŁASNEGO -RODZINNEGO GNIAZDA....
      • Gość: luste Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 12:49
        oj jakby ktos wymyslil zeby na pradze zaczac biurowce budowac i tworzyc tu city
        to bym sie zdenerwowal. autor tego felietonu nie ma pojecia o pradze. jakie
        badania wskazuja ze cieplymi uczuciami dazymy tylko lewy brzeg??!! pewie pani
        lewickiej nie chcialo sie przejezdzac przez wisle zeby zbadac wszystkich
        waszawian:P praga jest super i zmieniac sie ne powinna.
        • Gość: xxx Re: Warszawa - dwa miasta IP: 213.195.159.* 03.08.05, 14:24
          Niestety osoby piszące takie artykuły ( jaka Pani Lewicka ) robią to chyba
          tylko po to aby stworzyć jakiś tekst, bo muszą, byłoby dobrze gdyby
          zastanawiali się nad tym bardziej bo jak ma się z prawdą opinia, że na lewym
          brzegu jest ładniej... jeśli ładniejsze są dla tej osoby biurowce w centrum,
          czy też stare blokowisko na Mokotowie i nowe blokowisko na Kabatach niż np.
          peryferie miasta na Pradze Południe to już jest kwestia gustu i nie upoważnia
          nikogo do określania jakiejś cześci gorszą a jakiejś lepszą...przez takie
          artykuły i takich ludzi powstają niestety opinie innej części społeczeństwa,
          która nie ma swojego zdania.
      • wiksadyba1 Re: Warszawa - dwa miasta 03.08.05, 12:32
        Bez generalizowania w żadną stronę. Na Żoliborzu, Górnym Mokotowie, Starej
        Ochocie itd. mieszka nadal stosunkowo wielu "warszawiaków od pokoleń". A ilu
        mieszka na Tarchominie, Gocławiu czy Bródnie? "Autentyczny warszawski klimat"
        można na prawym brzegu znaleźć na Starej Pradze - na zupełnie innej zasadzie -
        przedwojennych fragmentach Saskiej Kępy, chwilami wzdłuż Grochowskiej. I tyle.

        Cieszę sie, że dzielnice na prawym i lewym brzegu różnią się od siebie, bo w
        sumie różnorodność, jest głównym atutem tego miasta. Ale i "każdy z brzegów"
        bardzo różni się we własnym obrębie. Jeśli chce ktoś poczuć "granicę światów"
        podczas dziesięciominutowego spaceru, polecam udać się w okolice Flitrów i
        Kolonii Staszica, a potem przez plac Starynkiewicza przejść na drugą stronę
        Alei w stronę Żelaznej, Siennej, Miedzianej... - albo w przeciwnym kierunku.
        Podobne wrażenie na prawym brzegu to spacer ze starej Pragi przez Aleję
        Zieleniecką i Rondo Waszyngtowa w stronę Francuskiej...
      • Gość: :-P Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.chello.pl 04.08.05, 10:43
        teraz wszyscy "warszawiacy" wyjeżdzają na świeta do "domów" daleko na wieś, ale
        za to najgłośniej wrzeszczą, że są z Warszawy.
        Chyba czas zacząc wprowadzać Krakowskie zwyczaje - dopiero 3 pokolenie na
        cmentarzu świadczy o przynależności do miejsca!!!!!
        Pamiętajmy, ze po wojnie zostało tylko 4% Warszawiaków w Warszawie, reszta albo
        nie przeżyła albo po wypędzeniu (po powstaniu warszawskim) wracając, gdzieś tam
        po drodze została.
        Od kiedy to wieś Białołęka była w Warszawie??? co? warszawiacy! ja się
        zapytuje. a teraz szumnie chce sie nazywać Warszawą - hi hi hi - zresztą jak
        wiele innych uroczych okolic Warszawy.
        • wiksadyba1 Re: Warszawa - dwa miasta 08.08.05, 23:05
          Skąd Ci się wzięło te rzekome 4%
    • rupertgiles Niepotrzebne uproszczenie 02.08.05, 13:59
      Lewobrzeżna Warszawa to nie tylko Centrum! A tymczasem redaktorzy usilnie
      promują taką wizję. Ursynów czy Ursus niewiele się różnią od praskich blokowisk,
      czy to na korzyść, czy na niekorzyść.
      • interkacpi Re: Niepotrzebne uproszczenie 02.08.05, 21:15
        racja
        lewa strona to nie tylko Srodmiescie z biurowcami
        to rowniez odrapana wola, blokowiska Ursynow i Bemowo,
        a jesli do lewobrzenej Wawy doliczyc Ursus i Wlochy, to bedac konsekwentnym do
        prawej nalezy doliczyc Wawer, Anin, Rembertow i Falenice itp
        prawa strona Wisly nie konczy sie wszak na Pradze

        uproszczeniem jest tez opinia, ze na prawej stronie sie mieszka, a na lewej
        pracuje
        ja znam wiele odwrotnych przypadkow, hehe
        pozdrowka
        • Gość: kffiatek Re: Niepotrzebne uproszczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 13:10
          " a jesli do lewobrzenej Wawy doliczyc Ursus i Wlochy"

          ???? co chcesz przez to powiedzieć? że włochy to prawa strona warszawy? czy że
          warszawą nie jest? przypominam że włochy zostały dołączone ponad 20 lat przed
          tym, zanim zaczęto w ogóle budować taki np. ursynów :)
    • Gość: MP.Rydz Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.mofnet.gov.pl 02.08.05, 14:27
      Każda dzielnica w Warszawie ma swój własny klimat: Praga, Żoliborz, Mokotów i
      stara Ochota. Na Pradze powinno się dbać o to co na niej jest czyli
      architekturę z przełomu XIX i XX w., ale to dotyczy kamienic z tego okresu w
      całej Warszawie (niejednokrotnie pozbawionych wystroju całych elewacji,
      poddaszy). Porównywanie obydwu brzegów Warszawy za pomocą przeliczania na
      powierzchnię biurową jest trochę dziwne i niejednego oszołoma może skłonić do
      planów budowy samych wysokościowców na prawym brzegu Warszawy
    • wuzzi prawa, lewa 02.08.05, 15:57
      co za różnica, problem polega na tym, że mała ilość mostów sprawia, że dojazd
      do biur, w których pracuje nie tylko lewa Warszawa jest po prostu fatalny.
      Żadna stolica europejska nie ma tak mało mostów co W-wa. Prawa strona to nie
      tylko Praga, jest przecież mnóstwo innych zielonych dzielnic i nie różnią się
      od tych po prawej stronie. Wydźwięk arykułu jest bardzo subiektywny i
      bezpojęciowy. Trzeba głębiej znać istotę sprawy jak się o niej pisze...
      Swoją drogą ciekaw jestem po której stronie W-wy mieszka więcej Warszawiaków.
      Widząc po korkach na mostach (poza wakacjami) mam wrażenie, że po prawej...
      Mieszkałem po lewej, miszkam po prawej, nie ma żadnej różnicy prócz piep...nego
      dojazdu do pracy w centrum...Pozdrawiam prawo i lewo brzegowców
      • Gość: vcvhdvndvjok Re: prawa, lewa IP: *.hrk.pl 02.08.05, 16:07
        Co za chora dyskusja!!! Autor artykułu pisze takie same bzdury jak osoby
        wypowiadające się pod artykułem nt. wyższości Pragi nad resztą. Temat jest tak
        samo mądry jak popularny jakiś czas temu temat "rdzennych" mieszakńców Warszawy
        i tych, którzy się tu przeprowadzili. Tematy istniejące tylko w mediach, a na
        codzień nie mające żadnego znaczenia...
        • wuzzi prawa, lewa 02.08.05, 16:41
          chory artykuł, chora dyskusja...
          Tylko kto taki artykuł puszcza do publikacji...
      • gaszcz_portalu Re: prawa, lewa 02.08.05, 18:48
        wuzzi napisał:

        Swoją drogą ciekaw jestem po której stronie W-wy mieszka więcej Warszawiaków.
        > Widząc po korkach na mostach (poza wakacjami) mam wrażenie, że po prawej...

        to masz zle wrazenie. dwie trzecie warszawiakow mieszka po lewej stronie.
        www.um.warszawa.pl/v_syrenka/liczby/02.htm
        • zepik Re: prawa, lewa 02.08.05, 22:16
          Nie zrozumiałeś tego postu. chodzi o WARSZAWIAKÓW, a nie przyjezdnych
          mieszkających na Ursynowie. Bez urazy dla przyjezdnych
          • Gość: jan.kulczyk Re: prawa, lewa IP: *.idea.pl 03.08.05, 12:26
            Sorry zepik, ale moim zdaniem to ty nie zrozumiałeś postu. Wątpię, żeby wuzzi po ilości osób stojących na mostach w korku miał wnioskować o tym, ile "rdzennych" mieszka na którym brzegu ;) to byłoby już wróżenie z fusuff. ;)
      • Gość: :-P Re: prawa, lewa IP: *.chello.pl 04.08.05, 10:48
        czy sie mieszka po prawej czy po lewej stronie dojazd do pracy w centrum jest
        fatalny. najlepiej nie pracować w centrum i już.
    • Gość: do mądrali sloggi SLOGGI ALE BREDZISZ. IP: 213.241.40.* 02.08.05, 16:15
      To widocznie ty nie znasz miasta a zwłaszcza jego historii. Nawet Singer w
      swoich powiesciach (np Rodzina Muszkatów), wyraźnie rozrózniał Warszawę od
      Pragi. jak się zapytasz starych warszawiaków i nie wazne czy z lewej strony
      Wisły czy z prawej, to Warszawa zawsze będzie po lewej a Praga po prawej.
      • wuzzi Re: SLOGGI ALE BREDZISZ. 02.08.05, 16:21
        Gość portalu: do mądrali sloggi napisał(a):

        > To widocznie ty nie znasz miasta a zwłaszcza jego historii....

        Sam gościu bredzisz, bo ten artukuł jest o niby stanie obecnym, który ma się
        nijak do starej historii W-wy a podział jest tylko dlatego, że mamy naturalną
        granicę Wisłę. Gdyby jej nie było wygląd Pragi byłby kontynuacją Powiśla i nie
        było by takich różnic urbanistycznych w tym braku biurowców na Pradze co akurat
        uważam za pozytyw. Brakuje co najmniej czterech mostów w centralnej części W-wy
        i trzech na jej obrzeżach...to jest problem...
        • Gość: do madrali wuzzi WUZZI TY RÓWNIEZ BREDZISZ. IP: 213.241.40.* 02.08.05, 16:31
          Dobra nie tak będzie jak mówisz, że podział na "Warszawę i Pragę" istnieje
          tylko dlatego, że nie ma "czterech dodatkowych mostów w centralnej czesci
          Warszawy". Buhahahahahahahahahahahha.

          PS. Niestety wspołczesnośc jest tylko kontynuacją przeszłości.
          • wuzzi Re: WUZZI TY RÓWNIEZ BREDZISZ. 02.08.05, 16:37
            chcesz powiedzieć, że naturalna przeszkoda jaką jest Wisła nie miała wpływu na
            historię i podział na mieszkańców kategorii Lewa i Prawa? Dzięki temu
            stereotypy o których mówisz są nadal w głowach takich ludzi jak ty nie mających
            pojęcia o życiu po prawej stronie Wisły...
            • Gość: do wuzzi Re: WUZZI W DUPIE MAM BIAŁORUŚ IP: 213.241.40.* 02.08.05, 16:40
              wole Europę, której granica przebiega na Wiśle. Wole Mokotów od Pragi, Ursynów
              od Targówka, Zoliborz od Gocławia itd itp.
              • wuzzi sztuczny podział 02.08.05, 16:47
                każdy coś woli... Pogadaj z ludźmi stojącymi w korku na moście co wolą...czy im
                tak źle po prawej, zapewniam Cię że prócz problemów komunikacyjnych nie ma
                innych, są kina teatry, centra handlowe, parki i to samo co po lewej tyle, że
                po prawej...
                • Gość: do wuzzi Re: sztuczny podział IP: 213.241.40.* 02.08.05, 20:36
                  ale prawdziwy. Pamietam jak mój sąsiad, prażanin z dziada pradziada, którego
                  przesiedlono na Mokotów, kiedy jechał na Pragę mówił "dzisiaj jade do siebie,
                  ale co z tego, skoro i takl wieczorem będę musiał wrócić do Warszawy".
              • Gość: shogun_smutku Re: WUZZI W DUPIE MAM BIAŁORUŚ IP: 83.238.100.* 02.08.05, 19:53
                a ja dokładnie odwrotnie.P oi .>
                • Gość: dona Oj, biedni byliby filmowcy bez Pragi IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.08.05, 19:59
                  • Gość: Bronisław Istnieje jeszcze Łodź IP: 213.241.40.* 02.08.05, 20:28
                    Znacznie ciekawsza, jesli chodzi o tego typu obiekty, dla filmowców. Jestem z
                    tej branży więc wiem o czym mówię.
              • interkacpi Re: WUZZI W DUPIE MAM BIAŁORUŚ 02.08.05, 21:19
                Gość portalu: do wuzzi napisał(a):

                > wole Europę, której granica przebiega na Wiśle. Wole Mokotów od Pragi,
                Ursynów
                > od Targówka, Zoliborz od Gocławia itd itp.

                zastanow sie jak mozesz bezmyslnie porownywac Zoliborz ( dzielnica o zabudowie
                mieszanej z tradycjami kilkudziesiecioletnimi)
                z Goclawiem (blokowisko z lat 80-tych)
                A moze nie byla/es kiedys na Goclawiu? albo na Zoliborzu?
              • Gość: rp78 Re: WUZZI W DUPIE MAM BIAŁORUŚ IP: *.skorosze.net 02.08.05, 21:23
                To gdzie sie zaczyna Azja to kwesta umowna. Wielkopolanie mawiaja, ze na wschod
                od Konina...
                • Gość: Boluś Re: WUZZI W DUPIE MAM BIAŁORUŚ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 10:06
                  To ja w takim razie wolę "azjatycką" Warszawe od "europejskiego" Konina.
              • Gość: LZ Gwoli sprawiedliwości dziejowej IP: *.interkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 09:46
                to mentalna i cywilizacyjna granica współczesnej Europy i Azji przebiega raczej
                granicami rozbiorów. Mimo wszystkich naszych tragedii germanizacyjnych
                Austriacy i Prusacy pozostawili w swoich zaborach Europę.
              • Gość: euro-pejczyk Re: granica Europy przebiega na Wiśle IP: *.icpnet.pl 03.08.05, 22:39
                Ciekawe...a podobno "na wschód od Konina Azja się zaczyna" ;-)
    • welcometopoland chetnie kupuja tam bo nie maja wyboru !! :) 02.08.05, 20:56
      lewa strona 3x drozsza
      • Gość: boluś Re: chetnie kupuja tam bo nie maja wyboru !! :) IP: 213.241.40.* 02.08.05, 21:02
        I dlatego na prawej zawsze będzie mieszkał plebs. A ten kto ma kasę, bedzie
        uciekał na Zachód.
        • interkacpi Re: chetnie kupuja tam bo nie maja wyboru !! :) 02.08.05, 21:23
          Gość portalu: boluś napisał(a):

          > I dlatego na prawej zawsze będzie mieszkał plebs. A ten kto ma kasę, bedzie
          > uciekał na Zachód.

          przesada...
          naprawde wielu ludzi z kasa mieszka po prawym brzegu Wisly,
          wystarczy przejsc sie Saska Kepa, albo zajechac do Anina, Wawra, w niektore
          rejony Grochowa
          takich budynkow lub domow nie znajdziesz nawet na "pieknym i prestizowym"
          Mokotowie hehe
          • Gość: kixx Re: chetnie kupuja tam bo nie maja wyboru !! :) IP: *.acn.waw.pl 02.08.05, 22:20
            z ta Saska Kepa to troche mit
            ale jakas racje masz
          • zepik WOLNE MIASTO PRAGA 02.08.05, 22:22
            ja nie lubię lewego brzegu, wy nie lubicie nas. to może sie od siebie uwolnijmy
            i zróbmy dwa oddzielne miasta. a tak poważnie, to bardzo bym chciał żeby
            redaktorzy z wyborczej zrobili porównanie ile dzielnice praskie wpłacają do
            budżetu miasta, a ile z niego dostają. od 10 lat nie było na Pradze poważnej
            inwestycji, więc sądzie że jednak tracimy na tym partnerstwie z mieszkancami
            lewego brzegu.
            • Gość: burak jeden A DLACZEGO "WOLNE" MIASTO? IP: 213.241.40.* 03.08.05, 11:44
              Umiesz to wytłumaczyć? Rozumiem gdybys napisał "okroić Warszawę o prawobrzeżna
              jej część". To rozumiem, że chcecie mieć własny organizm miejski. Ale dlaczego
              chcesz secesji Pragi od reszty Polski? Nie czujesz się Polakiem? Co tam jakas
              mniejszośc etniczna mieszka?
              • zepik Re: A DLACZEGO "WOLNE" MIASTO? 03.08.05, 12:15
                "WOLNE" od Warszawy. nasze podatki na nasze drogi, a nie urynowskie.
                narodowości w to nie mieszaj.
                • www.pkb.nrd Re: A DLACZEGO "WOLNE" MIASTO? 03.08.05, 15:44
                  To się zdecyduj szczawiku czego chcesz, wolnego miasta będącego podmitem prawa
                  międzynarodowego, czy też powstania nowego miasta o nazwie Praga.
                  Zresztą szkoda gadać. Tylko zakompleksiony leszczyk (zakompleksiony dlatego, że
                  mieszka w Polsce "B") mógł wymyslić taką bzdurę.
                  • Gość: zepik Re: A DLACZEGO "WOLNE" MIASTO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 00:55
                    jakbyś czytał ze zrozumieniem, to byś doczytał, który fragment napisałem
                    półżartem, a który na powaznie. ale ty tylko wyzywać potrafisz (w dodatku
                    nieudolnie), bo to łatwiejsze od czytania. własnie od takich jak ty, chciałbym
                    się oddzielić, bo za takich jak ty w Polsce nie lubią Warszawy.
                    • www.pkb.nrd ZEPIK SZCZAWIK JESTEŚ. 04.08.05, 11:29
                      Buhahahahahahahahaha. Nie wiedziałem, że warszawiaków nie lubi sie w Polsce
                      własnie przeze mnie. Buhahahahahahahahahaha. Strasznie mi przykro, że jestes
                      szykanowany w innych cześciach kraju z mojej winy. Buhahahahahahahaha. Ja w
                      każdym razie nie czuje sie jakos specjalnie napietnowany tylko dlatego, że
                      urodziłem sie w Warszawie. To, że ktos mnie "nie lubi" tylko dlatego, że
                      mieszkam, żyję i pracuję w stolicy to jego sprawa i jego problem.

                      PS. Ten brak akceptacji warszawiaków wynika z kompleksów. Tak samo jak
                      prawobrzezni warszawiacy nie nie akceptujecie tych z lewej strony, z tych
                      samych powodów. Synu ty masz straszne kompleksy.


                      ========


                      Na Pragę? Nigdy! Nawet za Chiny Ludowe.
                      • Gość: anka Re: ZEPIK SZCZAWIK JESTEŚ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 01:21
                        jak to milo stworzyc sobie w glowie obraz swiata ze swoich wyobrazen i
                        uprzedzen i zamieszkac w nim :)
                        • Gość: am` Re: ZEPIK SZCZAWIK JESTEŚ. IP: *.aster.pl 08.08.05, 22:41
                          "www.pkb.nrd" ma chyba jakies problemy z osobowoscia, ten histeryczny smiech i
                          plebejskie slownictwo ...
        • Gość: Ali Re: chetnie kupuja tam bo nie maja wyboru !! :) IP: *.acn.waw.pl 03.08.05, 00:16
          Biednyś Ty Bolusiu.Ciekawe jak dawno Twoi przodkowie porzucili rodzinne zagonki
          i przypełzli do Stolicy,nieważne na którą stronę Wisły.Pewnie na Wszystkich
          Świętych znikasz z miasta,podróż musi być długa.A pełna kabza nie pozbawia
          człowieka chamstwa niestety.
          • Gość: Boluś Oj Ali, oj Ali ty to mało wiesz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 10:03
            dokładnie podróż jest długa...trwa ponad godzinę czyli tyle ile zajmuje dojazd
            w gigantycznym korku na Cmentarz Bródnowski oraz na Powąski z Mokotowa.
        • Gość: grochowiak "kto się urodził w mieście ten się za chiny do wsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 21:04
          nie przyzwyczaji" nawet balcerek to wiedziaLł. widziałeś kiedyś osiedla domków
          np. przy Olszynce?
    • Gość: GOSC Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.chello.pl 02.08.05, 22:21
      Gdy będzie więcej mostów. To może się to zmieni.
      Na razie nie opłaca się tracić czasu na korki ...
      Pozdr.G
    • Gość: Hodowca Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.lodz.mm.pl 02.08.05, 23:30
      "Powstało tam już ponad 40 proc. mieszkań wybudowanych w Warszawie w ciągu ostatnich dwóch lat"

      No to rzeczywiście Praga rozbudowuje się "na potęgę". Bo na lewym brzegu powstało w tym czasie zaledwie 60% mieszkań :)
      • Gość: burczymucha Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.08.05, 00:41
        Wychowalem się na Saskiej Kepie, mieszkałem też na Gocławiu. Cieszy mnie, że GW
        wreszcie zauważyła, że istnieje prawa strona Warszawy. Do tej pory to zauważano
        jedynie jak działo się na niej coś złego. A Praga rozwija się od lat. Jest dużo
        tu ciekawiej niż w tzw, dobrych rejonach i często o wiele bezpieczniej. Martwią
        mnie jednak niektóre paranoiczne pomysły - np. po co budować obiekty sportowe
        na terenie Stadionu X-lecia i na błoniach wokół niego. Przecież pomysł ze
        stadionem w tym miejscu nie zdał egzaminu, a współcześnie na świecie wielkie
        obiekty sportowe buduje się na peryferiach przy trasach komunikacyjnych(względy
        bezpieczeństwa, kataster, względy komunikacyjne - parkingi!), życie pokazało,
        że w tym miejscu powinno powstać normalne miasto z domami, sklepami... Pieknie
        by to wyglądało nad Wisłą i fajnie łączyłoby Starą Pragę z Saską Kępą.
    • zanzizanzi Re: Warszawa - dwa miasta 03.08.05, 01:47
      Ta jasne, ja nie jestem warszawiakiem ale mój dziadek który był rodowitym
      bródnowianinem mówił że jeszcze w 1970 r krowy pasły się na Bródnie i były to
      przedmieścia Warszawy - teraz to wielcy warszawiacy chociaz nawet 15 % ludzi z
      stamtąd nie pochodzi choćby z Bródna.
      • Gość: Ela Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 09:54
        Kurczę, nie jestem babcią, ale faktycznie pamiętam, jak krowy pasły się na
        Bródnie. Ulicą Poborzańską, jadąc wzdłuż malutkich domków z ogródkami,
        wyjeżdżało się rowerem w zboże.
        • Gość: crb Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.MAN.atcom.net.pl 03.08.05, 13:03
          Na Ursynowie, Kabatach, Bemowie itp. też jeszcze niedawno krowy się pasły i co
          z tego? Warszawa się rozbudowuje. Normalna sprawa. Ja mieszkam na Pradze i do
          Centrum jadę komunikacja miejską 10-15 min. To krócej niż metrem z końcowych
          stacji!!!
        • Gość: bart Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.crowley.pl 03.08.05, 14:49
          a ja pamiętam, jak na początku lat osiemdziesiątych przyjeżdżałem z prowincji
          do wuja na ursynów (on też z prowincji, a przeniósł się ze wstrętnego targówka
          właśnie do wielkiego świata na ursynowie), to z okien jego bloku z wielkiej
          płyty przy ul. janowskiego widziałem krowy na łąkach, dalej trochę zboża, a
          dalej to już tylko las kabacki. a pięć lat temu sam po studiach zostałem w
          stolycy i mieszkam na targówku, dokładnie na bródnie-podgrodziu, tam, gdzie
          jeszcze dwadzieścia lat temu był pgr. i wolę to "niebezpieczne" bródno od oazy
          betonowej cywilizacji na ursynowie, kabatach czy bemowie.
    • Gość: ziomal Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.nyc.res.rr.com 03.08.05, 03:55
      Wszawa, nasza stolyca zawsze byla podzielona. Prawa strona byla dla chamstwa
      ktore mieszkalo w smrodzie i brudzie i do roboty mialo blisko. Lewa strona
      zawsze byla dla wielmoznego panstwa, ambasad i bankow co by im smrod z fabryk i
      zakladow nie przerywal poobiedniej drzemki. Dodatkowo, z prawej do lewej jest
      pod gorke co onegdaj przed powodzia chronilo a od czasu do czasu przed
      niezadowoleniem nerwowego proletariatu ktorego na moscie zatrzymac jest latwo.
      • Gość: p.d.james Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.dsk.uw.edu.pl 03.08.05, 09:37
        Nie chce sie czepiac, ale jesli chodzi o ambasady i dyplomatów to tak sie
        sklada, ze prawdziwe zaglebie ich rezydencji jest wlasnie na Saskiej Kepie...
        Co do fabrycznego smrodu -zapraszam w okolice ulicy Zamoyskiego i fabryki
        Wedla ;-)))
        Ja sama urodzialm sie po praskiej stronie, w dziecinstwie miszkalam na Ochocie,
        ale od ponad 20 lat mieszkam na Grochowie i jest mi tu dobrze ! Do pracy ( do
        centrum, co tu ukrywac) mam 15-20 minut a za oknem drzewa i spokoj. Moj
        znajomy, ktory zwykl mi dokuczac, ze mieszkam w " tej zlej czesci miasta"
        jedzie na Krakowskie Przedmiescie z przesiadka ponad godzine i ma widok
        na...wysypisko smieci. I tez jest zadowolony. Kazdy ma to co lubi i nie ma co
        dyskutowac ktora strona jest ta ladna a ktora ta be;-)
        • Gość: LZ A co to jest centrum Warszawy? IP: *.interkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 09:52
          A co to jest centrum Warszawy? Czy to ten jarmark z tandetą pod ceratowymi
          namiotami w okolicach sowieckiego trzydziestopiętrowego bunkra? Pytam bom z
          prowincji i chciałem się dowiedzieć jak wygląda centrum stolicy kraju co
          podobno w Europie leży :-)
          • Gość: SS Re: A co to jest centrum Warszawy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 12:57
            No właśnie, widać, że nietutejszy. Z urzekającej peryfrazy wnioskuję, że chodzi
            o stadion dziesięciolecia (bo z pewnością nie o plac Defilad), który to
            przybytek kultury masowej, owszem, przypomina nieco sowiecki bunkier, choć nie
            ma trzydziestu pieter (w każdym razie nie wzwyż), a i ceratowych namiotów tu
            nie brakuje, na centrum europejskiej stolicy też się świetnie nadaje (w końcu
            nazwa Jarmark Europy do czegoś zobowiązuje). Jest tylko jedno ale - leży na
            Pradze...

            P.S. Uwaga historyczna: do dwudziestolecia międzywojennego Praga była osobnym
            miastem (na prawach nadanych jeszcze przez Władysława IV - stąd patron
            najstarszego na pradze liceum), żyjącym głównie z handlu i uboju bydła (stąd
            gł. ulica Pragi - Targowa), zamieszkałym przez rzesze przybyłych do Warszawy w
            poszukiwaniu pracy emigrantów, głównie robotników. W międzywojniu Pragę
            traktowano m.in. jako miejsce przymusowego przesiedlania tzw. elementu z innych
            dzielnic Warszawy. Komunikacja z Pragą zawsze była słaba, np. wybudowany dużym
            kosztem na początku lat trzydziestych most Poniatowskiego spłonął po mniej
            więcej roku. Te fakty wystarczająco chyba tłumaczą przyczyny niedoinwestowania
            prawobrzeżnej Warszawy...
            • Gość: am` Re: A co to jest centrum Warszawy? IP: *.aster.pl 08.08.05, 22:50
              -W międzywojniu Pragę
              -traktowano m.in. jako miejsce przymusowego przesiedlania tzw. elementu z innych
              -dzielnic Warszawy.
              mylisz annopol z praga
            • Gość: am` Re: A co to jest centrum Warszawy? IP: *.aster.pl 08.08.05, 22:54
              "
              Z urzekającej peryfrazy wnioskuję, że chodzi
              o stadion dziesięciolecia (bo z pewnością nie o plac Defilad),
              "
              dlaczego z pewnoscia ? takie przywiazanie do socrealistycznej architektury ?
              ale o gustach sie nie rozmawia, chyba ze z architektem tego badziewia, dla
              ktorego zeby bylo miejsce wyburzano ocalale kamienice
    • Gość: prażanka Prawdziwi warszawiacy z Pragi IP: 193.24.24.* 03.08.05, 09:27
      lubię Pragę, bo tu można spotkać prawdziwych warszawiaków z dziada pradziada
      nie lubię kabat i nuworyszowskiej napływowej społeczności
      w ogóle za dużo tu przyjezdnych
    • agatha1975 Re: Warszawa - dwa miasta 03.08.05, 10:34
      Miasto podzielone, co to za artykulik o tzw. "gorszych dzielnicach" sama
      mieszkam od 10 lat na Pradze i czuje się tu doskonale. Mimo , że niedługo
      wyprowadzam się pod miasto i stac mnie na mieszkanko w innej dzielnicy to za
      nic na świecie nie sprzedam mojego praskiego mieszkanka.
    • tripper Re: Warszawa - dwa miasta 03.08.05, 11:32
      mieszkalem na pradze 24 lata, teraz mieszkam w srodmiesciu, nie jezdze teraz za
      czesto na prage, no chyba, ze do znajomych albo rodzicow, ale na przyklad na
      takich bielanach albo kabatach ostatni raz bylem chyba ze trzy lata temu...
    • jerzy_w11 Nie przenoście nam... 03.08.05, 12:46
      ...biurowców, zgiełku i blichtru na Pragę. Nie wiem co mają na celu te artykuły
      GW i po co obrażają po raz kolejny ludzi. Może chcą nam jakąś Galerię w
      Skaryszaku postawić. Lubię Grochów, świetnie się tu czuję, a mieszkałem już na
      Ochocie i Mokotowie. Wielu ludzi ceni sobie mieszkanie tu z różnych powodów i
      pisanie takich tekstów jest bez sensu.
    • Gość: Łodzianin Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 12:47
      Praga jest najładniejszą częścią Warszawy. To na Pradze jest prawdziwe miasto -
      kamienice z podwórkami, zwarta zabudowa. Reszta Warszawy do jedne wielkie
      blokowisko. Tak więc mieszkańcy Pragi: u Was jest najładniej!
      • zbig72 Na Pradze kupują przyjezdni bo tanio... 03.08.05, 12:59
        Chwali się taki że kupił tanio nowe mieszkanie a potem się żali na forum że
        niebezpiecznie i że nie wie co robić. A potem się okazuje że kupił przy
        Bazylice albo Kijowskiej - zanim się sprowadził powinien co nieco się
        dowiedzieć o mieście w którym chce mieszkać. Cały Tarchomin to sypialnia dla
        przyjezdnej szarańczy - zresztą wystarczy się tam przejechać w weekend - pusto
        bo wszyscy po kiełbachę na wieś pojechali...
        • Gość: xxx Re: Na Pradze kupują przyjezdni bo tanio... IP: 213.195.159.* 03.08.05, 14:34
          a co zazdrościsz bo nie masz pewnie co jeść....
          • zielony1972 Gruss aus Oberschlesien 03.08.05, 14:39
            Die Bergmannen sind schnell wieder da! Żartowałem, pozdrowienia dla naszego
            Hauptstadtu aus Oberschlesien!
        • Gość: Xen Re: Na Pradze kupują przyjezdni bo tanio... IP: *.crowley.pl 03.08.05, 14:52
          Żal mi Ciebie.
          Masz poważne problemy z poczuciem własnej wartości jeśli ubliżasz innym.
          Czy przez to czujesz się kimś lepszym? W ten sposób leczysz swoje kompleksy?
          Powinieneś podpisywac się jeszcze PRAWDZIWY WARSZAWIAK dla wzmocnienia efektu.
          Wieśniactwo to kwestia sposobu myślenia a nie pochodzenia, więc uważaj
          bo twój pogardliwy stosunek do innych to przejaw wieśniactwa.
          Xen


          • Gość: :-P Re: Na Pradze kupują przyjezdni bo tanio... IP: *.chello.pl 04.08.05, 11:34
            pogardliwy stosunek do innych cechował też arystokrację, magnatów, królów... to
            kwestia charakteru, cech osobowości, wychowania....
            Problem polega na tym, ze większości przybyłych do Warszawy po wojnie
            przyjezdnych, nie cechowała kultura i obycie, natomiast bardzo im imponowało
            MIASTO, i natychmiast chcieli być "miastowi". nie mając pojęcia o mijeskości
            udawali, że są z miasta - skutki mamy do dziś. Dlaczego mówi się, że
            Warszawiaków sie nie lubi? Bo ludzie nie mają do czynienia z Warszawiakami
            tylko z mieszanką wybuchową- nadętym balonem kompleksów przyjezdnych. A teraz
            jest jeszcze gorzej - Warszawa stała sie stacją, wszyscy tu lecą do pracy i
            miasto jako takie mają gdzieś! nie utożsamiają się z miejscem, tu nie ma ich
            rodzin, ich korzeni. tu tylko jest pecunia. takich czasów dożyliśmy :-(
        • Gość: bart Re: Na Pradze kupują przyjezdni bo tanio... IP: *.crowley.pl 03.08.05, 14:57
          głupoty waść wypisujesz. w firmie, w której pracuję, więszkość ludzi to
          warszawka. a większość z tej większości mieszka na tarchominie w tych
          blokowiskach dla szarańczy. ale to pewnie dlatego, że się z plebsem zadają i
          schamieli:)
        • Gość: AA Re: Na Pradze kupują przyjezdni bo tanio... IP: 213.195.159.* 03.08.05, 15:22
          jesteś człowieku bardzo żałosny w swojej opinii, i pewnie należysz do
          tych "warszawiaków" co trąbią i zajeżdzają drogę, bo tylko tacy tak myslą i nie
          wstydzą się nawet w swojej prostocie i " wieśniactwie" jak to nazwałeś
          wypowiadać publicznie takie opinie, ja nie jestem ze wsi, ale gdyby tak było
          nie jest to powód do wstydu, bo tak jak napisał poprzedni autor bardzo mądre
          słowa " wieśniactwo" to sposób zachowania i kultury ale nie pochodzenia -
          powinieneś o tym pamietać dla własnego dobra żebyś nie robił z
          siebie "wieśniaka " w przyszłosci......
    • palker Praga jest skazana na zagładę 03.08.05, 13:04
      jeśli nie zostana uregulowane stosunki właśnościowe. Zresztą, ci którzy
      upominają się o swoje wcale się nie palą do przejmowania zrujnowanych kamienic,
      których rewitalizacja wymaga ogromnych nakładów. Lepiej niech rozsypią sie w
      proch, miasto wysiedli z ruin kłopotliwych lokatorów komunalnych a pozostanie
      to co zawsze jest i było najcenniejsze: działka ziemi, której wartość stale
      rośnie. Żaden powazny inwestor nie wyłozy grosza na bo wszyscy, jak ognia
      obawiają sie roszczeń reprywatyzacyjnych. Te ponad dwieście działek połozonych
      w kluczowych miejscach Starej i Nowej Pragi , okolic Portu Praskiego i
      Szmulowizny tworzy skuteczny klincz uniemozliwiajacy rozwój dzielnicy.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=11110164&a=11110164
      • Gość: jn Praska dyskusja IP: *.MAN.atcom.net.pl 03.08.05, 13:12
        Prawda jest taka, że wielu ludzi mieszkających po lewej stronie Wisły o Pradze
        nie wie nic, nigdy nie było i tylko sypie stereotypami. Za to Prażanie mają tę
        przewagę, że (chcąc nie chcąć) znają całą Warszawę. Ja mieszkam na Pradze i
        bardzo się z tego cieszę. Mało obchodza mnie niesprawiedliwe opinie i
        uprzedzenia innych. I bardzo dobrze, niech tu nie przyjeżdżają i się nie
        wtrącają, sami nie wiedzą ile tracą!

        W związku z powyższym uważam, że dyskusje prawa-lewa kompletnie nie mają sensu.
        Zawsze wyglądają w ten sposób. Licytacja, kto ma lepiej i wyzwiska.

        Potrzebna jest za to prawdziwa dyskusja (także w mediach) na temat Pragi. Z
        ludźmi prawdziwie tym tematem zainteresowanymi.
    • Gość: Mariusz Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.chem.uw.edu.pl 03.08.05, 13:06
      Dzien dobry,

      Ponizej jest moja wypowiedz z wczoraj przy analogiczny artykule. A ze dyskusja toczy sie tutaj...

      Jakos nigdy nie slyszalem aby pochodzenie z ktorego brzegu byla problem dla mieszkancow Wawy. Cos takiego to bzdura. Praga, a
      poprawniej Wielka Praga tudziez Prawobrzezna Warszawa jest swietna.
      Ale jakos odnosz ze stolice sa dwie - Praga troche jest zapomniana przez wladze i inwestorow. Jesli chodzi o wladze to troche
      sobie przypomnialy, na iwestorow przyjdzie pora pozniej.

      Obecny bum inwestycji mieszkaniowych w prawobrzeznej Warszawie powoduje duzy naplyw ludzi- ceny kusza. Ale nie uwazam, zeby
      mieszkacy krzywo patrzyli na Prage poprzez jej 'reputacje'. Sadze ze problemy byly zyciowe, rozne w zaleznosci od miejsca - PB
      Wawa (czyli Wielka Praga) jest duza od Tarchomina po Wawer i wszedzie inna. Jak sobie kojarze, to wiekszosc osob z Praga nie
      majacych nic wspolnego od razu kojarzy tylko Stara Prage - okolice 4Spiacych, Targowa.

      Rzetelnie moge wypowiadac sie za poludnie Pragi - mieszkam w gm. Wawer.
      Uwazam ze bolaczka Wiekiej Pragi jest komunikacja - glowne szlaki drog sa wzdluz Wisly. Prostopadle do rzeki drog jest stosunkowo
      malo (powoli przybywa), szczegolnie na poludniu. Brak drog odstrasza. Czarny węzeł Marsa/Ostrabraska, w kierunku Rembertowa i
      Marysina jeszcze krzyzówka Marsa/Okularowa - tragedia. Nie mozna jezdzic Chlopickiego z Olszynki bo tereny sa kolejowe (SOKisci
      moga pogonic). Troche sie poprawia - np przedluzenie Lucerny do Wisly. Ale i tak Wielka Praga na poludniu podzielona jest torami i
      pasami pustki. Roznica w porownaniu z Lewobrzena Wawa jest taka ze w LBW drogi sa choc miejscami jest ciasno - na Pradze poprostu
      nie ma -albo takie ze zeby wybijesz.

      To ze powstaje obecnie duzo domow to nie wystarczy (w/g mnie). Ludzie lubia kupowac, lubia sie bawic. A jesli jest daleko do
      rozrywki... Gdzieniegdzie sie o ty pamieta - Targowek, Tarchomin.
      A za tym idzie niechec inwestorow, ktorzy buduja przy szklach komunikacyjnych. Wystarczy popatrzec na mape gdzie sa centra
      handlowe. (nie znaczy ze jestem oredownikiem CH, nie jestem ich przeciwnikiem - i tak jezdze tam robic zakupy raz na tydzien niz na
      osiedlu -gdzie drozej. niestety nie mam wyporu, bo najblizej mam tylko do najgorsze Geanta na Jubilerskiej; o marketach
      budowlanych nie bede sie wypowiadal. A w CH mile spedza sie czas na ogladaniu i ewentualnie kupowaniu:) LBWawa oraz polnoc WPragi. Po
      trosze jest to efektem oficjalnej niecheci wladz Wawra do CH i specyfice wlasnosci gruntow. Mnie jednak szlak czasem trafie, zeby
      szybko kupic to co chce musze jechac nie do jednego a do kilku sklepow - nie musi byc CH - wystarczy 'zaglebie' z mniejszymi
      sklepami.

      W okolicy jedno 'centrum handlowe' na Ostrobramskiej z fatalnie rozwiazanym parkingiem, obslugujace dwa duze osiedla - Gocław i
      Ostrobraska. A wiec i multikino tylko jedno. Wszytko to w sumie zmniejsza konkurencje.

      Itp itd. Mimo wszystko nie spieszno mi na lewa strone. Po mam ten atut ze mieszkam w otulinie... Zebym tak jeszcze mogl latwiej
      rowerem na druga strone sie przeprawiac (Siekierkowski OK, Lazienkowski - wspinaczka, Poniatowski - uwaga na autobusy,
      Swietokrzyski - OK, reszta nie moj rewir:)

      Pozdr
    • Gość: Xen Nowy Jork - kilka miast IP: *.crowley.pl 03.08.05, 13:55
      Parafrazując autora artykułu "Warszawa dwa miasta"......
      Nowy Jork dzieli rzeka Hudson i stereotypy. Manhattan to biurowce i żywe
      centrum. Queens, Brooklyn czy Bronx postrzegane są jako brzydkie,
      niebezpieczne, pozbawiona atrakcji.... Dystans między Manhattanem, a resztą
      dzielnic zmniejsza się, czy może zwiększa? Dysproporcja w ilości biurowców
      jest gigantyczna....
      BueeeheeeeHeeee.....
      Autor artykułu o W-wie powinien jeszcze porównać ilość MC Donalds'ów na metr
      kwadratowy, salonów samochodowych,itp....w każdej z dzielnic.
      Artykuł o W-wie był chyba pisany w Gdańsku tak jak ja piszę o Nowym Jorku z W-
      wy.
      Porównywanie Lewej i prawej W-wy to jak porównywanie kobiety z samochodem.
      Każde służy do czego innego....
      Xen

      PS: A tak naprawdę to prawdziwa Warszawa jest tylko na czubku iglicy PeKINu.
    • Gość: aga Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.05, 14:18
      Od pewnego czasu mieszkam w Warszawie na Pradze przy Porcie Praskim, jestem
      rodowitą krakowianką i dziwię że Warszawa zamiast iść do Wisły nic nad rzeką nie
      robi. Jest chyba jedynym miastem w Europie a już na pewno jedyną Stolicą która
      tak ogromne tereny położone nad rzeką pozostawia odłogiem, gdzie odbywają się
      jedynie imprezy alkoholowe, a już na pewno nie ma miejsc przystosowanych do
      spacerów dla matek z dziećmi, dla rowerzystów owszem. Tak wiele się mówi o
      zagospodarowaniu ale po za mówieniem nic się nie dzieje. Jako że mieszkam po
      tej tak zwanej gorszej części Warszawy a dużo czasu spędzam na spacerach z
      dzieckiem widzę ogromną różnicę np. w placach zabaw po lewej stronie Warszawy
      są piękne i zadbane i jest ich mnóstwo prawej ubóstwo, ruina i mała ilość.
      Przecież to też jest STOLICA i jej obraz tworzą między innymi władze które
      podejmują decyzje, my sami ciągle podkreślamy różnice między prawą i lewą stroną
      i je nagłaśniamy a mówienie aby Praga została taka jaka jest, jest błędne
      spójrzmy na Kazimierz w Krakowie kiedyś wyglądał tak jak Praga i o nim kiedyś
      się mówiło że strach po nim chodzić ale wszystko się zmienia jeśli się tylko
      chce i nie robi się różnic na każdym kroku. Z mieszkania idę spacerem 10 minut
      na Powiśle i tyleż samo na Starówkę z okien widzę drugą stronę Wisły i choć
      mieszkam w gorszej części Miasta to mam wszędzie blisko i może dlatego że
      pochodzę z Krakowa wolałam kupić mieszkanie po prawej stronie niż przepłacać po
      lewej z samego faktu że jest LEWA strona, mieszkać gdzieś np. na Ursynowie tylko
      dlatego że jest to lepsza część miasta. Opamiętajmy się i nie róbmy ciągłych
      różnic między stronami przecież to jest jedno miasto .

      • Gość: tom Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.sggw.waw.pl 03.08.05, 14:42
        krakowskie podgórze (po drugiej stronie Wisły) też nie należy do najlepszych
        dzielnic, do tego jest brzydsze i bardziej zrujnowane niż praga, w ogóle Kraków
        poza starówką jest bardzo brzydki i zapyziały.
        • www.pkb.nrd Re: Warszawa - dwa miasta 03.08.05, 15:49
          Ale na temat. Dziewczyna o zupie ty o dupie. Dziewczyna przytacza argumenty a
          ty o tym, ze nie podobają sie Tobie jej spodnie. Dlatego przeczytaj jeszcze
          raz, zastanów sie o czym napisała i zacznij pisać od nowa.
    • Gość: kasia Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 15:57
      To prawda z tym podziałem. Pracuję w firmie architektonicznej i większość osób
      uważa, że prawa strona Wisły jest gorsza od lewej. Nawet osoby, które z
      głębokiej prowincji przyjechały za pracą do Warszawy też wyrażają opinię o
      wyższości prawej strony nad lewą. Od 5 lat mieszkam na Pradze i stałam się
      patriotką lokalną.Uwielbiam klimat sklepików, gdzie ekspedientki znają
      wszystkich i lubią poplotkować, zapach ulic, piękne parki i wiele innych
      drobiazgów. Myślę, że większość opinii bierze się z niewiedzy. Ja Pragę
      uwielbiam i mimo to, że pewnie będę musiała ją opuścić z powodu nowego
      właściciela kamienicy, w której mieszkam, to i tak tu wrócę .
      • Gość: zepik Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 00:50
        "Nawet osoby, które przyjechały z głębokiej prowincji"
        Przede wszystkim takie własnie osoby powtarzają głupie stereotypy. Nawet
        urynowianie, są pod tym względem lepsi, choć mentalność mają podobną.
        • Gość: Xen Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.crowley.pl 04.08.05, 14:42
          .....Nawet urynowianie, są pod tym względem lepsi,.....
          URYNOwianie są lepsi, bo leją na resztę ;)
          Xen
    • Gość: Pow Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 14:11
      hehe patologia patologia zawsze bedziecie burakami warszawskimi.Wstyd mi za
      taką stolice, to już wolałbym by była w Płocku ( ładne miasteczko).Pozdrawiam z
      Pyrlandi, Wasza Pyra
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka