Dodaj do ulubionych

york miniaturka

12.08.05, 15:41
Obserwuj wątek
    • pan_pndzelek Re: york miniaturka 12.08.05, 15:50
      dianitra napisała:
      moja córcia maży o piesku tej rasy i obiecałam jej że dostanie go na
      urodziny
      (pażdziernik)ale nie zdawałam sobie sprawy jak drogie są te cudeńka. Zwracam
      się z gorącą prośbą do was. Czy ktoś byłby w stanie oddać szczeniaczka(
      najchętniej suczkę) na zasadach hodowlanych? Jestem w stanie spisać umowę
      zodną z prawem na mocy której będę zobowiązana do oddania szczeniaka z
      każdego miotu owej suczki.
      ______________________________________________________________________________

      Po pierwsze: jak będziesz tę miniaturkę (kupioną normalnie) kryła to i tak
      szczeniaka będziesz musiała oddać lub zapłacić za krycie... więc łaski nikomu
      nie robisz taką propozycją...

      Po drugie: jak cię nie stać to kup takiego na jakiego cię stać...

      Po trzecie: twoja córka może jeszcze maŻyć, ale w twoim wieku to się już
      powinno raczej maRZyć...
      • dianitra Re: york miniaturka 12.08.05, 17:17
        widac że wychodzi twój brak pewnej wiedzy. Za krycie można zapłacić albo oddaż
        szeniaka , ale właścicielom ojca. Po drugie mi nie zależy na kasie za pieski a
        ni na rozmnażaniu ich dla zysku
        • default Re: york miniaturka 16.08.05, 11:00
          dianitra napisała:

          > widac że wychodzi twój brak pewnej wiedzy. Za krycie można zapłacić albo
          oddaż
          > szeniaka , ale właścicielom ojca. Po drugie mi nie zależy na kasie za pieski
          a
          > ni na rozmnażaniu ich dla zysku

          To raczej Tobie brakuje pewnej wiedzy. Podejrzewam, że nie do końca zrozumiałaś
          zasady takiej umowy.
    • b-beagle Re: york miniaturka 12.08.05, 15:59
      Można jeszcze wziąć psa ze schroniska i tym samym zrobić dobry uczynek.Psy w
      schronisku równiez marzą aby się stamtąd wydostać.Nie każdy musi mieć psa
      rasowego i zjmować sie hodowlą.Tym bardziej ,że jest to dość kosztowne zajęcie
      wbrew temu co się niektórym wydaje.
    • znawca VOLVO s80 12.08.05, 15:59
      Moja dziewczyna marzy o samochodzie tej marki i obiecałam jej że dostanie go na
      urodziny
      (pażdziernik)ale nie zdawałem sobie sprawy jak drogie są te cudeńka. Zwracam
      się z gorącą prośbą do was. Czy ktoś byłby w stanie oddać samochodzik(
      najchętniej niebieski) na zasadach sponsoringu? Jestem w stanie spisać umowę
      zodną z prawem na mocy której będę zobowiązana do użyczenia samochodu
      pierwotnemy właścicielowi za każdym razem, gdy on zechce.

      Jest to jedyn sposób na to by nasza rodzina miała nowy samochód.

      Zawsze miałem malucha, ale od dwóch lat nie było auta w naszym domu i
      strasznie nam brakuje takiego towarzysza.
      • dianitra Re: VOLVO s80 12.08.05, 17:15
        Chciałam wam powiedzić, że związek krynologiczny polecił mi takie sposób więc
        dajcie sobie spokój z głupimi komentarzami a marzenia są po to by je realizować
        i nie mówie tu o żadnym sponsoringu. Po za tym ja b ardzo dużo pomagam innym
        osobom i nie jest to czcze gadanie. Nie pozdrawiam
        • mhmmhm1 Re: VOLVO s80 12.08.05, 17:46
          yorki to psy dla bogatych... jak cię nie stać, to znaczy, że bogata nie
          jesteś... nie zgrywaj więc kogoś kim nie jesteś...
          najpierw było sprawdzić ile taki pies kosztuje, jakżeś tak mało inteligentna
          (żeby nie powiedzieć głupia), to za to płać... a bachorowi nic się nie stanie,
          jeżeli czasem nie dostanie wszystkiego czego chce
          • pan_pndzelek Re: VOLVO s80 12.08.05, 19:10
            A co to znaczy, że yorki są dla bogatych?! To jakaś bzdura. A ileż to one
            kosztują? Tyle co przeciętny pies... do tego w utrzymaniu są tanie jak
            barszczyk, bo żrą tyle co wróbel...

            Yorki to przede wszystkim psy dla szurniętych podstarzałych paniuś...
            • dianitra Re: VOLVO s80 12.08.05, 20:06
              yorki to psy dla osób ktore kochają tą rasę. Mam kawalerkę i nie moge wziąść
              sobie boksera więc w gre wchodzi mały piesek. York to nie jest przypadkowy
              wybór a po za tym rok temu na giełdzie sprzedawali szczeniaczki po 350 zł i nie
              wiedziałam wtedy że to była okazja. I przepraszam wszystkich za ostre słowa do
              volvo, ale ten typ nie zasługuje na nic innego i nie pozwolę żeby jakiś buc
              wyzywał moje dziecko od bahorów. A podstarzałą paniusią też nie jestem . mam 25
              lat
              • pan_pndzelek [...] 12.08.05, 20:30
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: di Re: VOLVO s80 IP: *.chello.pl 12.08.05, 20:50
                  nigdy nie wyzywam sie z nikim na forum i nie bede tolerować takich rzeczy
                  zwłaszcza że znam cię z widzenia. Mam nadzieje że zrobi cię teraz głupio bo na
                  codzień ładnie się kłaniasz, ale powiem sąsiadom ze taki miły to ty nie jesteś
                  • pan_pndzelek >>>Trafiłaś głupia jak kulą w płot... 12.08.05, 21:02
                    Gość portalu: di napisał(a):
                    > nigdy nie wyzywam sie z nikim na forum i nie bede tolerować takich rzeczy

                    Możesz sobie coś tolerować lub nie, nikogo to nie obchodzi, pierwsze pudło...

                    > zwłaszcza że znam cię z widzenia.

                    Nie znam żadnej szurniętej starzejącej się wielbicielki yorków, dodatkowo w
                    promieniu paru kilometrów ode mnie nie ma ani jednej kawalerki, znajomość nasza
                    jest więc wykluczona... drugie pudło...

                    > Mam nadzieje że zrobi cię teraz głupio bo na codzień ładnie się kłaniasz,

                    Nigdy nie jest mi głupio i nigdy się nie kłaniam... trzecie pudło...

                    > ale powiem sąsiadom ze taki miły to ty nie jesteś

                    Moi sąsiedzi to akurat wiedzą DOSKONALE od dawna... czwarte pudło...
                    • dianitra Re: >>>Trafiłaś głupia jak kulą w pło 12.08.05, 21:15
                      ja nie zamieżam tolerowac chamstwa. I nie bedę. Uważam za karygodne wyzywanie
                      czyjegoś dziecka i nie wiem czy warto cokolwiek dodawać, bo zarówno ty jak i
                      znawca pokazaliście ile jesteście warci. Szkoda że swoją energię marnujecie na
                      psucie nastroju innym, ale nic w przyrodzie nie ginie i pociesza mnie myśl, że
                      niedługo Wy bedziecie mieli popsuty nastrój.
                      • pan_pndzelek [...] 12.08.05, 21:22
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • kizdam47 Re: >>>Trafiłaś głupia jak kulą w pło 13.08.05, 09:41
                          Może obrażę niektórych na tym forum, ale wylazła z was "warszaffka"...Z takim
                          szczytem chamstwa, jaki prezentuje tu większość osób nie zpotkałam się od
                          dawna. Ale ja nie jestem przedstawicielem naszej szacownej "stolicy" - na
                          szczęście.

                          Pozdrowienia Dianitra.
                          • pan_pndzelek [...] 13.08.05, 11:53
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • miltonia Re: VOLVO s80 12.08.05, 20:25
              pan_pndzelek napisał:

              > A co to znaczy, że yorki są dla bogatych?! To jakaś bzdura. A ileż to one
              > kosztują? Tyle co przeciętny pies... do tego w utrzymaniu są tanie jak
              > barszczyk, bo żrą tyle co wróbel...

              Yorki sa bardzo drogie w utrzymani. Ze wzgledu na wielosc wad genetycznych
              wymagaja nieustannych wizyt u weta, lekarstw, itd. Sa urocze ale zyja krotko.
              • pan_pndzelek [...] 12.08.05, 20:31
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • dianitra [...] 12.08.05, 20:02
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: esmeralda_pl Re: york miniaturka IP: *.future-net.pl 12.08.05, 18:01
      przecież te yorki nie są takie drogie!!! 850-1000 bez rodowodu, 1500 z rodowodem
    • llora Re: york miniaturka 12.08.05, 21:43
      kup dziecku innego psa,na pewno również będzie zadowolone.
      chyba że to Ty chcesz yorka,nie dziecko.

      a cena 350 zł o jakiej pisałaś wskazuje że to nie była żadna okazja bo to po
      prostu nie był york lecz coś co yorka przypominało
      • dianitra Re: york miniaturka 12.08.05, 22:09
        Mam jeszcze troche czasu więc postanowiłam spróbowac. Może ktoś zgodzi się na
        takie rozwiązanie, albo zaproponuje rozsądną cenę lub inne wyjście. Podobają mi
        się yorki choć zawsze miałam kundelki i raz boksera(moją ukochaną rasę) Jak się
        nie uda to spróbuje znaleść innego małego pieska. Sąsiadka ma Yorka, którego
        uwielbia moja córa i dlatego uparła się na takiego. Z drugiej strony napewno
        zrozumie, że nas nie stać na zakup takiego pieska, tylko że w dzisiejszych
        czasach dzieci z tego powodu muszą rezygnowac z wilu swoich marzeń..
        Dzięki za jakąś normalną odpowiedż. Podniosłaś mnie na duchu, że nie tylko
        pędzelki tu piszą
    • Gość: aga Re: york miniaturka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 23:48
      Witaj,
      mam suczkę yorka od 4 lat. Jest najwspanielszym zwierzakiem pod słońcem, ale
      posiadanie yorka to naprawdę nie tylko plusy. Po pierwsze moja sunia nie lubi
      dzieci, sama lubi być noszona na rękach, przytulana i spać mi na plecach pod
      kołdrą, nie znosi szarpania i gwałtownych ruchów, żadnego hałasu, a dzieci,
      niestety, tak zwykle robią. Ucieka mi na kolana ze strachu. Po drugie - koszty,
      koszty, koszty i to ci powie każdy hodowca. Moja ma 4 lata, jest juz po 3
      operacjach (dwa razy rzepka), każda z nich uszczupliła mój portfel o 500-600
      pln.Szybko łapie wszelkie choroby, jest bardzo delikatna. Niedawno miała
      ropomacicze i babeszjozę po kleszczu. wszystko kosztuje niemało.Sąsiadka-
      emerytka z bloku kupiła yorka, bo mi zazdrościła, a teraz dopiero się
      przekonała, że to są psy raczej dla osób, które nie liczą każdego grosza. Trzy
      razy do roku za fryzjera płacę 50-70 pln, dwa razy w tygodniu muszę myć jej
      zęby pastą dla psów,a i tak niedawno pod narkozą usuwałam kamień. Sąsiadki
      yorczka miała pod narkoza usuwane zęby mleczne, bo czasami same nie wypadają.
      Jedzenie... yorki jedzą niewiele, ale nie jedzą byle czego. Moja sunia je tylko
      jeden rodzaj suchej karmy, żandej mokrej i wyłacznie gotowane mięso z kurczaka
      lub surową wołowinę.
      Reasumując - koszty mozna przezyć, mnie one nie przerażają, bo moge sobie na
      nie pozwolić,a le moja generalna uwaga - TO NIE JEST PIES DLA DZIECKA.
      • dianitra Re: york miniaturka 13.08.05, 01:33
        Duzo podpytywałam właścicieli yorków. I ci którzy maja dzieci twierdzą, że jest
        wspaniałym towarzyszem(nie dorównuje bokserowi co prawda). Masz rację, że nie
        lubią hałasów to też mi mówiono, dlatego wcześniej nie bralam tej rasy pod
        uwagę. Czekałam jak córcia podrośnie. Sąsiadka ma pieska yorka i mala go
        uwielbia z wzajemnością zresztą. Wiem tez o kosztach i kłopotach zdrowotnych
        piesków. Starałam się dowiedzieć wszystkiego, choc pewnie jeszcze wiele
        pozostaje dla mnie tajemnicą. Żaden piesek nie jest tani w utrzymaniu. Nasza
        bokserka miała ogromne kłopoty gastryczne i tez pochłoneło nam to dużo
        pieniążków. Co do zabiegow pielegnacyjnych to właśnie one mnie najbardziej
        przerażały, ale na szczęście mamy znajomą, która sama strzyże swoje pieski.
        Wiem sporo o charakterze yorków i miałam podobne obawy, ale kilka osób
        powiedziało że to zależy od tego czy piesek od początku chowany jes z
        dzieckiem. Dużą przeszkoda dla mnie jest cena, ponieważ wiem że szczeniak od
        początku wymaga pewnych nakładów pieniężnych i musze być na nie przygotowana.
        Zastanawiałam się nad kundelkiem, albo tańszą rasą(dziecko na początku bedzie
        bardzo rozczarowane)ale tak naprawdę każdy piesek może mieć kłopoty zdrowotne i
        zawsze może się zdażyć taki który nie polubi dziecka.
        Naprawde nie byłam przekonana do yorka, ale starałam się dowiedziec o tej rasie
        jak najwięcej, bo przecież od tego zależy czy piesek będzie miał dobre warunki.
        Nie wiem jeszcze co zrobię.
        Dzięki za odp. Każda informacja jest dla mnie cenna. Pozdrawiam
        • Gość: Esmeralda_pl Re: york miniaturka IP: *.future-net.pl 13.08.05, 10:18
          przepraszam, ale trzymanie psa w kawalerce, gdzie mieszka jeszcze kilka innych
          osób to zwyczajna zbrodnia...
          widzę często jak to wygląda - pracuję przy Hożej - ludzie trzymają psy w
          mieszkaniach w mieście, a potem wyprowadzają je na chodnik w pzed domem...
          Skutek? Obsrulane chodniki w samym centrum (i nie tylko) miasta...
          co do yorka - skoro cena za szczeniaka jest dla ciebie wygórowana, to powinnaś
          w ogóle zastanowić się nad tym psem... dziecku nic się nie stanie jak dostanie
          innego psa (chociaż może lepszy byłby chomik ze względu na gabaryty waszego
          mieszkania)... a ile córka ma lat?
          • dianitra Re: york miniaturka 13.08.05, 11:27
            Wybacz, ale właśnie dlatego że mam małe mieszkanie zdecydowałam sie na takiego
            pieska.Co to wogóle za dywagacje?
        • Gość: Q.... Re: york miniaturka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.05, 11:40
          napisała %%%% "....że szczeniak od
          początku wymaga pewnych nakładów pieniężnych i musze być na nie
          przygotowana" ???? %%%%% Sorry, masz na myśli szczepienia? Kupno posłania?
          Podatek za psa? SORRY KOBIETO, ALE TO SĄ GROSZE W PORÓWNANIU Z TYM ILE PÓŹNIEJ
          BĘDZIESZ PŁACIĆ ZA UTRZYMANIE TEGO PSA. No i jeszcze kawalerka... Ty,mąż,
          dziecko w JEDNEJ kawalerce? Toż to patologia... :-////
          • dianitra Re: york miniaturka 13.08.05, 15:51
            Idż się leczyć. Mam nadzieje że stać cię na kupno odrazu trzech pokoi. Życze ci
            tego, zeby jakiś buc nie obrażał cię póżniej za to że nie wyciągasz łapy, tylko
            sama na to zapracowałaś
            • Gość: Q.... Re: york miniaturka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.05, 16:10
              Akurat 3-pokojowe mamy, zgadłaś :) Planujemy z mężem w przyszłym roku
              rozpoczęcie budowy domu, działkę już mamy. Dzieci nie mamy i narazie nie
              planujemy :) no chyba że przez przypadek się pojawi ;-)
            • Gość: Q.... Re: york miniaturka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.05, 16:29
              A, i zapomniałam dodać, że psa mam rasowego (czyli z rodowodem,
              rasowy=rodowodowy), 5 lat temu dałam za niego 2000. Nie uważam, że 2000 za psa
              to jest dużo, w końcu to "przyjemność" na minimum 10 lat :) Szkoda natomiast
              byłoby mi wydać 300-600 (800?) pln na psa bez papierów, a Pani chyba nad
              zakupem takiego się zastanawia...
              • dianitra Re: york miniaturka 13.08.05, 21:38
                nio ale nie napisałeś(aś) w jakim wieku jesteś i skąd to mieszkanko?
                • Gość: Q.... Re: york miniaturka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.05, 19:37
                  napisałeś(aś)???
                  Skoro napisałam, że mam męża to chyba jestem "napisałaś", nio nie? :->
                  28 latek :) Co do pochodzenia mieszkania-przecież kupione a nie ukradzione :-//
                  To ja zadam teraz pytanie: studia jakieś panienka ukończyła? Sorry, co panienka
                  jest z zawodu? :->
                  • dianitra Re: york miniaturka 14.08.05, 21:28
                    studia męzatka kończy. Zarządzanie i marketing. Jak narazie mężatka ma dwa
                    zawody. Ksiegowa, ale pracuje na uczelni na innym stanowisku. Co do pochodzenia
                    mieszkania to nie napisałaś czy kupione zostało tylko za twoje pieniązki. Nie
                    mam nic przeciwko pomocy rodziców, ale jak się komuś wypomina kawalerkę to
                    chciałabym wiedzieć jak płacąc za studia, robiąc kursy itp mogłaś uzbierać 180
                    000 na zakup 3 pokoi. Ja nie chciałam kredytu, rodzice mi nie dokładali i
                    jestem dumna z tego że mam swoje mieszkanie(wcale nie najmniejsze). Więc jeżeli
                    tak się tego uczepiłaś to pochwal się co ty osiągnełaś tylko dzięki swojej pracy
                    • Gość: Q.... Re: york miniaturka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.05, 16:41
                      Oj, dużo, ale forum to nie miejsce żeby się tym chwalić :-P A mieszkanie było
                      kupione za pieniądze moje i męża od komornika (aukcja, może wisz o co chodzi;-)
                      Kawalerka dla trzech osób to.... to nie jest normalne...
                      • madzia1708 Re: york miniaturka 15.08.05, 16:52
                        normalna to Ty nie jesteś, pogadaj ze swoim psem za 2 tysiące ahhahahahahha
                        • q4kropki Re: york miniaturka 15.08.05, 16:56
                          Nie mówi się z pełną buzią.... Jeszcze się zadławisz...
                          • madzia1708 Re: york miniaturka 15.08.05, 17:17
                            oj, jak mi zaimponowałaś....
                            • q4kropki Re: york miniaturka 15.08.05, 17:26
                              zawstydzasz mnie <wstydnis>



                              ---------------------------------------------------------------------------
                              • madzia1708 Re: york miniaturka 15.08.05, 18:28
                                cała przyjemnośc po mojej stronie
                                • q4kropki Re: york miniaturka 16.08.05, 10:49
                                  I o to właśnie chodzi :) żeby praca była źródłem przyjemności
                                  • madzia1708 Re: york miniaturka 16.08.05, 11:40
                                    Z Tobą to chyba coś nie halo co? jesteś rąbnięta
                                    • q4kropki Hipokamp to inna nazwa hipopotama 16.08.05, 11:50
                                      "normalna to Ty nie jesteś", "rąbnięta jesteś" itp.

                                      Tylko tak potrafisz? To raczej z Tobą coś jest "nie halo"
                                      • madzia1708 Re: Hipokamp to inna nazwa hipopotama 16.08.05, 11:56
                                        rozumiem, ze wczesniej pisałas jako "gość" forum, nick na Q?
                                        • q4kropki Re: Hipokamp to inna nazwa hipopotama 16.08.05, 12:13
                                          O, przejawy inteligencji. Dopiero na to wpadłaś? Q.... czyli q i 4 kropki to ja
                                          po zalogowaniu.
                                          • madzia1708 Re: Hipokamp to inna nazwa hipopotama 16.08.05, 12:20
                                            wiesz, nie mam zwyczaju pisać jako gość, nie mam zwyczaju zmieniać nicków. Ty
                                            widac masz? tylko o czym to świadczy? pewnie o inteligencji.......
                                            • dianitra Re: Hipokamp to inna nazwa hipopotama 16.08.05, 12:22
                                              Q .... kojarzy ci się to magda z czymś?
                                              • madzia1708 Re: Hipokamp to inna nazwa hipopotama 16.08.05, 12:24
                                                tak, z QNOWAŁEM
                                              • q4kropki Re: Hipokamp to inna nazwa hipopotama 17.08.05, 06:56
                                                Tobie kojarzy się ze słowem, które często słyszysz od męża, tak? :->
                                                • dianitra Re: Hipokamp to inna nazwa hipopotama 17.08.05, 10:38
                                                  Chciałabyś i wara od mojego męża snobko
                                            • q4kropki Re: Hipokamp to inna nazwa hipopotama 17.08.05, 06:54
                                              Ale mnie rozbawiłaś, spróbuj się zalogować pod duże "q" i cztery kropki czyli
                                              pod "Q....@gazeta". Jak Ci się uda, to wtedy porozmawiamy, bo jak narazie, to
                                              niunia mam niskie mniemanie o poziomie Twojej inteligencji :) Czyli: ja też nie
                                              zmieniam nicków.
                                              • madzia1708 Re: Hipokamp to inna nazwa hipopotama 17.08.05, 08:21
                                                q4kropki napisała:

                                                > Ale mnie rozbawiłaś, spróbuj się zalogować pod duże "q" i cztery kropki czyli
                                                > pod "Q....@gazeta". Jak Ci się uda, to wtedy porozmawiamy, bo jak narazie, to
                                                > niunia mam niskie mniemanie o poziomie Twojej inteligencji :) Czyli: ja też
                                                nie
                                                >
                                                > zmieniam nicków.



                                                Nie mam zamiaru się pod nikogo podszywać. A twoje mniemanie o mojej
                                                inteligencji mam gdzieś..nie znam cię
                                                • madzia1708 i jeszcze jedno 17.08.05, 08:26
                                                  niunia,to możesz mówić do swojego pieska, męża czy trzech pokoi, z których
                                                  jestes tak dumna
                                                  • q4kropki Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 09:55
                                                    Czy ja pisałam, że jestem dumna z 3 pokoi, ugh? A wspominałam o działce
                                                    budowlanej i o przyszłorocznych planach postawienia na niej chałupiny? Projekt
                                                    domu jest już kupiony, chcesz go zobaczyć? Dom Poezja... Tylko nie padnij z
                                                    zazdrości.Chociaż może w zielonym Ci do twarzy? Poza tym lubisz zieleń,nio nie?
                                                    Szczególnie na wędlince w lodówce, to takie ekologiczne :)
                                                    Niunia, nie denerwuj się tak, to chyba najsymatyczniejszy i najmilszy zwrot
                                                    jaki kiedykolwiek usłyszałaś w swoim kierunki na tym forum.
                                                  • madzia1708 Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 10:30
                                                    nawet nie wiesz gadzie ja mieszkam z mężem i synkiem :O)
                                                    na punkcie domu nie mam żadnych kompleksów, a Ty wyraźnie lubisz się wywyższać,
                                                    ciekawe komu tę chatkę zostawisz, może psu?


                                                    na wędlince w lodówce, o co Ci chodzi, bo niebardzo rozumiem
                                                  • q4kropki Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 12:05
                                                    A czy ja pisałam, że nie będę miała dzieci? Dzieci/dziecko będę miała jak mnie
                                                    będzie na nie stać,a jak narazie nie możemy sobie na nie pozwolić. W końcu
                                                    trzeba zapewnić potomstwu odpowiednie warunki, nio nie? Kawalerka to
                                                    zdecydowanie za mało.
                                                    Tak przy okazji się zastanawiam... Pytanko do pewnej osoby: jak wygląda seks
                                                    małżeński w kawalerka + kilkuletnie dziecko?
                                                  • dianitra Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 12:33
                                                    Przemyśl to dokładnie, bo dziecko potrzebuje czegoś więcej niż kasy i drogiej
                                                    karmy. moja córka ma 6 lat i rozwija się rewelacyjnie. Nie ma kłopotów w
                                                    kontaktach z innymi dziećmi, ma poczucie bezpieczeństwa i jest niezwykle
                                                    inteligentna. Umie juz czytać i nieżle pisze mimo, ze dopiero w tym roku idzie
                                                    do zerówki. I tu wychodzi twój stosunek do życia.Możesz mieć dom i kasy jak
                                                    lodu i nieszczesliwe dziecko. Nasze dziecko ma nasza bezgraniczną miłość i
                                                    przedewszystkim zapewniamy jej prawidłowy rozwój. Chodzi na zajęcia dodatkowe
                                                    (sama decyduje co jej się podoba)i ma rodziców, którzy poświęcaja jej swój
                                                    czas, wspierają ją i uczą co w
                                                    życiu najważniejsze. Tak mieszkamy w kawalerce -pokój ma 20 metrów, kuchnie
                                                    mamy ok 4 m2. Nie mamy przedpokoju, ale co to ma do rzeczy? tu nie chodzi o
                                                    drogie zabawki(moja córa ma drogie zabawki, ale uczymy jej szacunku do
                                                    pieniązków). Chciała domek dla barbi i ma go, ale musiała część uzbierac sama
                                                    dzięki czemu rozumie, że pieniązki nie leżą na ulicy i dba o swoje zabawki. Są
                                                    rzeczy których nie dostaje np lalki za 350 zł,, bo to zachcianka na która mnie
                                                    nie stać, ale czy to przeszkadza w jej rozwoju? wręcz przeciwnie nie jest
                                                    rozpieszcona pannicą, która uważa że wszystko się jej należy i która nie ma
                                                    szacunku dla starszych i ich pracy. Chodzi lepiej ubran niz nie jeden jej
                                                    rówieśnik, ale np ostatnio jako jedyna zaprotestowała, gdy dzieci smiały się w
                                                    przedszkolu z dziewczynki, która miała na sobie mocno zniszczone buciki. jestem
                                                    dumna z tego, że nie jest zazdrosna o to co ma inna koleżanka i umie się
                                                    cieszyc z tego co ma. Że dziecko, ktore nie ma takich zabawek jak ona nie jest
                                                    dla niej podgatunkiem, albo patologią tak jak dla ciebie.

                                                    Życzę ci żeby twoje dzieci czuły się ta bezpiecznie jak moje i żeby miały
                                                    troche inne zasady niż ty, bo pieniądz to nie wszystko... nie kupisz nim
                                                    miłości i spokojnego snu.

                                                    życie to chwila - mrugnięcie rzęs nad ktorym nie można zapanować....
                                                  • madzia1708 Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 12:51
                                                    dianitra napisała:

                                                    > Przemyśl to dokładnie, bo dziecko potrzebuje czegoś więcej niż kasy i drogiej
                                                    > karmy. moja córka ma 6 lat i rozwija się rewelacyjnie. Nie ma kłopotów w
                                                    > kontaktach z innymi dziećmi, ma poczucie bezpieczeństwa i jest niezwykle
                                                    > inteligentna. Umie juz czytać i nieżle pisze mimo, ze dopiero w tym roku
                                                    idzie
                                                    > do zerówki. I tu wychodzi twój stosunek do życia.Możesz mieć dom i kasy jak
                                                    > lodu i nieszczesliwe dziecko. Nasze dziecko ma nasza bezgraniczną miłość i
                                                    > przedewszystkim zapewniamy jej prawidłowy rozwój. Chodzi na zajęcia dodatkowe
                                                    > (sama decyduje co jej się podoba)i ma rodziców, którzy poświęcaja jej swój
                                                    > czas, wspierają ją i uczą co w
                                                    > życiu najważniejsze. Tak mieszkamy w kawalerce -pokój ma 20 metrów, kuchnie
                                                    > mamy ok 4 m2. Nie mamy przedpokoju, ale co to ma do rzeczy? tu nie chodzi o
                                                    > drogie zabawki(moja córa ma drogie zabawki, ale uczymy jej szacunku do
                                                    > pieniązków). Chciała domek dla barbi i ma go, ale musiała część uzbierac sama
                                                    > dzięki czemu rozumie, że pieniązki nie leżą na ulicy i dba o swoje zabawki.

                                                    > rzeczy których nie dostaje np lalki za 350 zł,, bo to zachcianka na która
                                                    mnie
                                                    > nie stać, ale czy to przeszkadza w jej rozwoju? wręcz przeciwnie nie jest
                                                    > rozpieszcona pannicą, która uważa że wszystko się jej należy i która nie ma
                                                    > szacunku dla starszych i ich pracy. Chodzi lepiej ubran niz nie jeden jej
                                                    > rówieśnik, ale np ostatnio jako jedyna zaprotestowała, gdy dzieci smiały się
                                                    w
                                                    > przedszkolu z dziewczynki, która miała na sobie mocno zniszczone buciki.
                                                    jestem
                                                    >
                                                    > dumna z tego, że nie jest zazdrosna o to co ma inna koleżanka i umie się
                                                    > cieszyc z tego co ma. Że dziecko, ktore nie ma takich zabawek jak ona nie
                                                    jest
                                                    > dla niej podgatunkiem, albo patologią tak jak dla ciebie.
                                                    >
                                                    > Życzę ci żeby twoje dzieci czuły się ta bezpiecznie jak moje i żeby miały
                                                    > troche inne zasady niż ty, bo pieniądz to nie wszystko... nie kupisz nim
                                                    > miłości i spokojnego snu.
                                                    >
                                                    > życie to chwila - mrugnięcie rzęs nad ktorym nie można zapanować....







                                                    ładnie napisane, cała prawda..ale do Q...to nie dotrze, ponieważ Ona widocznie,
                                                    nie wyniosła wzorców z domu rodzinnego, nie wie co to miłość rodziców do
                                                    dziecka.
                                                    Nie wie, co to własne 20m2 pokoju, po którym biega mały człowieczek, który
                                                    uważa te 20m2 za swoje miejsce na ziemi i swoich rodziców za najlepszych
                                                    przyjaciół.
                                                    Miałam ochotę wiązkę puścić to tej Q... ale nie, nie zrobię tego


                                                    Pozdrawiam Dianitro
                                                  • q4kropki Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 12:53
                                                    ***Są
                                                    rzeczy których nie dostaje np. lalki za 350 zł,, bo to zachcianka na która mnie
                                                    nie stać, ale czy to przeszkadza w jej rozwoju?***
                                                    -------

                                                    No właśnie, o to chodzi, brawo! A teraz zamień lalkę na yorka...BRAWO,
                                                    zaczynamy myśleć!!!
                                                  • dianitra Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 12:58
                                                    Nio ja wiem dlaczego porównujesz pieska do lalki, bo dla ciebie to zabawka. Ja
                                                    uważam, ze pies uczy dziecka poczucia obowiązku i daje dużo więcej pozytywnych
                                                    emocji niż lalka, która płacze i siusia. Uczy miłości do zwierząt i prawidłowej
                                                    opieki nad nimi, ale co ty mozesz o tym wiedziec...
                                                  • q4kropki Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 13:03
                                                    ależ tego też uczy posiadanie chomika! Też trzrba o niego dbać, przytulać,
                                                    sprzątać mu w klatce!
                                                  • madzia1708 Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 13:05
                                                    Kretynko.
                                                    Dianitra i Jej córeczka chcą mieć Yorka, a nie chomika, dokładnie jak Ty chcesz
                                                    mieć dom, a nie kawalerkę
                                                  • dianitra Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 13:10
                                                    madzia. Nawet zavczyna mnie bawić ta Q... Ma trzy pokoje a mąż jej nie pozwala
                                                    krzyczeć a właściwie udawać, ze sprawia jej to przyjemność. Ona ciężko pracuje
                                                    i dzięki temu ma kasę tylko, że jest 13 a ona nieprzerwanie tu jest więc
                                                    pacjenci jej nie dopisują... Widocznie właściciele uznali, ze szukaja lekarza a
                                                    nie weta takiego który nie rozumie czym różni sie pies od chomika
                                                  • q4kropki Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 13:35
                                                    srry, ale mogę krzyczeć do woli, nie mam kawalerki+ dziecko. Jedyny problem:
                                                    sąsiedzi :)
                                                  • madzia1708 Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 13:44
                                                    może czas spojrzeć w lustro i się przyjrzeć sobie dokładnie? Moze to Ty
                                                    przeszkadzasz sąsiadom, a nie Oni Tobie
                                                  • Gość: York Re: Niunia leczy kompleksy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 13:23
                                                    madzia1708 napisała:

                                                    > Kretynko.
                                                    > Dianitra i Jej córeczka chcą mieć Yorka, a nie chomika, dokładnie jak Ty
                                                    chcesz
                                                    >
                                                    > mieć dom, a nie kawalerkę
                                                    -------------------------------------
                                                    Lepiej niech sobie kupią ten dom, bo ja się nie zgadzam aby te wariatki
                                                    mieszkały ze mną w pokoju.
                                                    York
                                                  • dianitra Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 13:06
                                                    nio tak weterynarz z ciebie rewelacyjny...
                                                  • madzia1708 Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 12:37
                                                    q4kropki napisała:

                                                    > A czy ja pisałam, że nie będę miała dzieci? Dzieci/dziecko będę miała jak
                                                    mnie
                                                    > będzie na nie stać,a jak narazie nie możemy sobie na nie pozwolić.


                                                    no tak, dziecku przecież jest potrzebny dom, trzy pokoje dla trzech osób to za
                                                    mało....




                                                    W końcu
                                                    > trzeba zapewnić potomstwu odpowiednie warunki, nio nie?


                                                    jak najbardziej, chociaż raz się zgadzamy



                                                    Kawalerka to
                                                    > zdecydowanie za mało.



                                                    tu się nie zgodzę, ponieważ dziecku najbardziej potrzebna jest miłość, musi ją
                                                    czuć, musi widzieć, ze rodzice sie kochają, a rzeczy materialne dla dziecka nie
                                                    mają żadnego znaczenia (dla maleństwa rzecz jasna)


                                                    > Tak przy okazji się zastanawiam... Pytanko do pewnej osoby: jak wygląda seks
                                                    > małżeński w kawalerka + kilkuletnie dziecko?


                                                    niesmaczne to Twoje pytanko, pewnie nie uzyskasz odpowiedzi
                                                  • dianitra Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 12:46
                                                    Nie dlaczego odpowiem jej. Nie ma w nim miejsca na rutynę i mimo, ze jestesmy z
                                                    soba juz 7 lat to nadal korzystamy barzo często z czasu tylko dla siebie.
                                                  • q4kropki Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 13:00
                                                    a co w tym czasie robi dziecko i gdzie? Bawi się pluszowym yorkiem w szafie? :-
                                                    > A czy to nie wygląda tak, też mam wyobraźnię, a co: czekacie aż dziecko
                                                    zaśnie, mąż przytyka ci usta pluszowym yorkiem córki żebyś nie wydała z siebie
                                                    żadnego dzwięku którym mogłabyś obudzić córeczkę, i zanim zdążysz się rozkręcić
                                                    jest już koniec? Smutne, ktoś u was w domu cały czas chodzi sfrustrowany,
                                                    nieprawdaż...? W takim młodym wieku... No, ewentualnie można jeszcze w kuchni
                                                    <idea>
                                                  • dianitra Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 13:05
                                                    Rozumiem, że u ciebie seks wyglada tak, ze tylko mąż ma przyjemnośc...smutne.
                                                    Wyobraz sobie że nie kochamy sie przy dziecku. Mamy ten komfort i to dosyć
                                                    często. Odrazu wiedziałam do czego dążysz, ale mocno się przejechałas.
                                                  • Gość: Anty-warszawiak Re: q4kropki IP: *.dami / 81.15.189.* 17.08.05, 16:54
                                                    Wiesz, właściwie fajnie bedzie wyglądało, jak bedziesz babcią na wywiadówki
                                                    biegała... A koledzy twoich "bachorów" to bedą pytać: własciwie to nieżle się
                                                    trzyma twoja babcia, ale dlaczego mama do szkoły nie przychodzi?
                                                  • dianitra Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 10:50
                                                    tak wspominałaś o działce - tylko na nikim to nie zrobiło wrażenia. My cenimy
                                                    ludzi za to co sobą reprezentują a nie za to że maja kasę. ja wiem że nie
                                                    jestes w stanie pojąć różnicy, ale cóż...
                                                  • Gość: aga Re: Niunia leczy kompleksy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 10:53
                                                    A tak w ogóle york jest fantastyczny i jesli chcesz go naprawdę mieć, to się
                                                    nie wahaj. Koszty kosztami, ale czego się nie robi dla przyjaciela, prawda? Ja
                                                    mam yorka bez rodowodu, kosztował 900 pln w 2001 roku, ale mozna pewnie taniej.
                                                    No i przyszykuj się na miłość na całę życie :)
                                                  • dianitra Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 11:04
                                                    Ja najtaniej(bez rodowodu, ale po rodowodowy rodzicach) widziałam za 1000.
                                                    York sąsiadki jest przeuroczy. JAk tylko widzi moją córę to pędzi do niej na
                                                    złamanie karku. Chciałam kupić szczeniaczka po tych samych rodzicach, ale ona
                                                    ma z bardzo dobrej chodowli i cena 2500 to dla mnie juz kosmos. Zresztą jej
                                                    cudeńko jest pieskiem wystawowym. Miłość o ktorej mówisz widać w ich przypadku
                                                    jak na dłoni. Zresztą sama masz yorka więc nie muszę go zachwalać...
                                                  • q4kropki Re: Niunia leczy kompleksy 17.08.05, 12:15
                                                    To nie można mieć kasy (coż to znaczy? Dla jednego bogactwem jest cyfra z 4
                                                    zerami a dla innego cyferka z 5 zerami to nadal brak kasy)
                                                    i czegoś sobą reprezentować?
                                                    Szczerze mówiąc nie czuję tego że mam kasę, mam to na co zasługuję, po to
                                                    ciężko pracuję, po to oszczędzam. Rozbawiasz mnie jak nazywasz mnie snobką albo
                                                    paniusią z kasą. Zaliczamy się z mężem ledwo do klasy średniej, czyli do
                                                    większej części Wawy! :-) Jeszcze raz powtórzę, z mojego punktu widzenia, że
                                                    zawartość Twojej kawalerki nie jest w Wawie normą lecz marginesem.
                                                  • q4kropki Re: i jeszcze jedno 17.08.05, 09:59
                                                    Łap linka www.studioatrium.pl/projekt-domu-GLX-52,64,0,opis.html :)
                                                    Śliczny nio nie? :->
                                                  • obces Re: i jeszcze jedno 17.08.05, 16:11
                                                    Mam nadzieję, że ta q...a (doskonale dobrany nick) żartuje.
                                                    W realnym świecie nie mogą istnieć takie kretynki. Tylko w serialu Beverly
                                                    Hills ileśtam.

                                                    Albo Ele Gancki zaszczycił nasze forum?
                                                    elegancki.blox.pl/html
                                                  • dianitra Re: i jeszcze jedno 17.08.05, 19:36
                                                    dobrze powiedziane
                                                  • q4kropki Re: i jeszcze jedno 18.08.05, 18:37
                                                    to Twój mąż czy kochanek? :->
                                                  • dianitra Re: i jeszcze jedno 18.08.05, 22:52
                                                    Widzisz mi wystarczy mąż, ale rozumiem dlaczego pytasz. Nie moja sprawa czy
                                                    doprawiasz mężowi rogi
                                                  • q4kropki Re: i jeszcze jedno 19.08.05, 07:15
                                                    Ktoś musi Tobie w końcu tego yorka kupić/zasponsorować/dać
                                                  • dianitra Re: i jeszcze jedno 19.08.05, 11:22
                                                    z tego co zrozumiałam, to tobie kupił go sprawca rogów twojego męża.... nie ja
                                                    się obejdę bez psiaka w takim razie
                                                  • q4kropki Re: i jeszcze jedno 19.08.05, 16:42
                                                    Ależ ja nie mam yorka... :) I sorry, sama płacę za swoje zakupy.
                                                  • q4kropki Re: i jeszcze jedno 18.08.05, 18:37
                                                    Widać Twój real jest inny niż mój. I patrzysz na mnie z dziwnej perspektywy,
                                                    chyba kretyna skoro mnie nazywasz kretynką. Byłbyś doskonałym obiektem badań
                                                    Freuda... hm, "Q" od razu Ci się kojarzy z "q...a" :->
                                                  • dianitra Re: i jeszcze jedno 18.08.05, 22:49
                                                    Nie wiem z czym sie tobie kojarzy, ja poprostu dodaje końcówke a bo jestes
                                                    kobietą. Q.... brzmi tak bezosobowo. Q.... najbardziej mi sie kojarzy z QNOWAŁEM
                                                  • q4kropki Re: i jeszcze jedno 19.08.05, 07:13
                                                    "Q...." czyli "q4kropki" to "quote" I dlaczego odpowiadasz za Obcesa? :->
                                                  • pan_pndzelek >>>Liczysz, że ta nędza z kawalerki zrozumie? 19.08.05, 07:22
                                                    Liczysz, że ta nędza z kawalerki zrozumie? Cokolwiek pojmie? Wolne żarty,
                                                    takiego tłumoka to już dawno nie gościliśmy na Warszawie (a tu od razu aż dwa
                                                    się pojawiły, bo i madzia 1708 jeszcze)...
                                                  • madzia1708 Re: >>>Liczysz, że ta nędza z kawaler 19.08.05, 08:13
                                                    pan_pndzelek napisał:

                                                    > Liczysz, że ta nędza z kawalerki zrozumie? Cokolwiek pojmie? Wolne żarty,
                                                    > takiego tłumoka to już dawno nie gościliśmy na Warszawie (a tu od razu aż dwa
                                                    > się pojawiły, bo i madzia 1708 jeszcze)...



                                                    zajmij się praca wytłuku!!
                                                  • pan_pndzelek >>>Sio stąd! Do kurnika!!! 19.08.05, 08:16

                                                  • madzia1708 ZAJMIJ SIĘ PRACĄ 19.08.05, 08:19
                                                    dziadku, a nie obrażaniem innych
                                                  • dianilra Madziu, choćmy już na forum robótki renczne. 19.08.05, 11:24
                                                    Tó szkoda tracić nerwy.
                                                  • madzia1708 PROSTACZYDŁO 19.08.05, 11:50

                                                  • dianitra Re: >>>Liczysz, że ta nędza z kawaler 19.08.05, 11:20
                                                    Tak produkuj się tak jak wczoraj. Narazie znikły twoje posty - niedługo
                                                    znikniesz ty
                                                  • dianilra Re: >>>Liczysz, że ta nędza z kawaler 19.08.05, 11:22
                                                    Chciałam zauważyć kochaniuteńka, że znikły też całe Twoje tematy.

                                                    Pozdrawiam Ciebie ciepluteńko.
                                                  • dianitra Re: >>>Liczysz, że ta nędza z kawaler 19.08.05, 11:35
                                                    tak frędzlu, bo ty sie w nich udzielałeś. Wiem, że jesteś zfrustrowany, ale to
                                                    dopiero początek twojej frustracji, bo bedzie cię coraz mniej aż znikniesz.
                                                  • dianilra Re: >>>Liczysz, że ta nędza z kawaler 19.08.05, 11:37
                                                    Kalafiorku mój kochany, czemu wyzywasz mnie od fręndzli? Masz jakieś skojarzenia?

                                                    Pozdrawiam Ciebie cieplutko, lafiruniu.
                      • dianitra Re: york miniaturka 15.08.05, 21:16
                        bAJECZKI, BAJECZKI, BAJECZKI.... Idż do Kaczyńskiego on tez odbiega od
                        rzeczywistości.... Ty nie jestes normalna i odcięta od rzeczywistości. Ludzie
                        żyją w fatalnych warunkach u mnie w bloku w w dwupokojowym mieszkaniu mieszkają
                        dwie rodziny . Młode małżeństwo za synkiem i babcia z dziatkiem. Obydwoje
                        pracują i nie zarabiają najmniej, ale nie bedzie ich stać na zakup mieszkania
                        jeszcze przez najbliższe 4 lata. Tak mogliby wziąść kredyt, ale oni właśnie sa
                        normalni i nie maja zamiaru kupowac czegos na co ich nie stać.

                        Dla mnie to ty jesteś pie..ięta panusią, której wszystko z nieba skapło, bo
                        gdybys normalnie pracowała to nie byłoby cię stac w wieku 25 lat(gdzie wydaje
                        sie ciężkie pieniądze na studia) na zakup mieszkania nawet na licytacji
                        komorniczej jezeli nie wziełabys kredytu, albo kaski od rodziców. Wiem co
                        mówię, bo znam bardzo dobrze rynek nieruchomośći. Prxez 2 lata pracowałam jako
                        doradca klienta do spraw kredytów hipotecznych. Więc poopowiadaj nam jeszcze
                        swoje bajeczki....

                        I trzeba być prawdziwa ignoranką (nie uzyje mocniejszego słowa)żeby ponad
                        połowe naszegho społeczeństwa uznać za nienormalnych tylko dlatego, że ciężko
                        pracują i nie licza na to że ktos im da na mieszkanie.
                        • q4kropki Re: york miniaturka 16.08.05, 08:43
                          Wygląda na to, że Twoja rzeczywistość jest inna niż moja, i nie próbój mi
                          swojej narzucić bo ona nie jest normą.
                          Jeszcze raz powtórzę, że nie mam bogatych rodziców, obydwoje są nauczycielami,
                          obecnie już na emeryturze. Nie kupili mi mieszkania. Mąż też nie ma majętnych
                          rodziców. Co do studiów, państwowych lekarskich, to fakt-podczas nich byłam na
                          utrzymaniu rodziców ale też trochę dorabiałam (na drobne wydatki;) przy
                          promocjach w hipermarketach. Super,że moje życie jest dla Ciebie bajką.... fiu,
                          fiu... Dla mnie to rzeczywistość :)
                          P.S. I nie licz żę ktoś da Ci mieszkanie, to już nie te czasy ;-) Tak samo
                          yorka... :-P
                          • q4kropki errata 16.08.05, 08:47
                            "próbuj" a nie "próbój" powinno być w pierwszej linijce drugie słowo od
                            lewej :)
                            I sama jesteś pie..iętą paniusią jeżeli już. Na pocieszenie napiszę Ci, że
                            uwielbiam buszować w tzw. ciuchlandach. Lepiej Ci? :->
                            • alexandra74 Re: errata 16.08.05, 10:26
                              Chamska jesteś po prostu. Z tym ciuchlandem to po prostu pniżej pozimou. Nigdy
                              nie maiłąm dobrego zdania na temat lekarzy niestety. Banda niedouczonych
                              łapówkarzy, podobnie zresztą wąska warszawska elitka.
                              • q4kropki Re: errata 16.08.05, 10:45
                                następna z bogatą wyobraźnią.
                                • dianitra Re: errata 16.08.05, 11:20
                                  Stawiam na to ze jestes ginekologiem. Powiedz nam jaką masz specjalizację?
                                  • q4kropki dajcie mi yorka! ja chcę yorka! 16.08.05, 11:38
                                    Przecież nie napisałam, że jestem lekarzem medycyny ludzkiej :) Znowu
                                    wyobraźnia? :-> Dobra, powiem Ci, bo znowu coś głupiego wymyślisz: lekarz
                                    medycyny ale weterynaryjnej :)
                                  • Gość: Q Mocno zuzyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 16:29
                                    A co, chciałabyś pokazać mi się od innej strony? :->
                                    • dianitra Re: Mocno zuzyta 22.08.05, 16:37
                                      MOcno zużyta jesteś? nie ma czym sie chwalić.
                                      • Gość: Zizi Re: Mocno zuzyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 17:17
                                        Ja nie, ja siedziałam w szkole gdy Ty się parzyłaś i łapałaś nieletniego na
                                        seks :)
                                        • dianitra Re: Mocno zuzyta 22.08.05, 17:27
                                          Ja nikogo nie łapałam. A nasz wet to seks zaczął uprawiać po 25 roku zycia.
                                          Gratuluję. Tak mój mąż był bardzo młody kiedy został ojcem, ale znam wielu 28
                                          latków którzy nawet w połowie nie są tak odpowiedzialni.
                                          I co chciałaś osiągnąc pisząc to tutaj? to żadna tajemnica, bo ja sie nie
                                          wstydzę, że młodo zostałam matką, albo mój mąż. więc śmieszą mnie takie rzeczy.
                                          • Gość: Q.... Re: Mocno zuzyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 17:33
                                            Tu nie chodzi o to, że młodo zostałaś mamą tylko o to, że chłopaka nieletniego
                                            uwiodłaś i odciągałaś go od nauki. Dobrze, że pomimo wszystko dał sobie radę i
                                            wyszedł na ludzi. A z wiekiem mojej inicjacji nie nie trafiłaś, strzelaj dalej.
                                            P.S. Suknię miałaś ohydną, zupełny brak gustu(opinii szukaj na forum moda:)
                                            Sama szyłaś? :)
                                            • dianitra Re: Mocno zuzyta 22.08.05, 17:40
                                              Wyciąganie szybkich wniosków nalezy do twojej specjalności i to co robisz teraz
                                              mocno pokazuje twój poziom. Mój mąż stwierdził, że drugiej takiej głupiwj jak
                                              ty nie widział. I że twój mąż to jakas całkowita oferma skoro musiałas go
                                              uwodzić.
                                              • Gość: Q.... Re: Mocno zuzyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 17:49
                                                Mój był pełnoletni i nie musiałam go łapać na seks :)
                                                Jak statystyki pokazują chłopcy zaczynają inicjację w wieku 16-17 lat a
                                                dziewczynki w wieku >18 lat, czyli nie miał co liczyć na seks z rówieśnicą. I
                                                wtedy pojawiłaś się Ty... Są różne sposoby uwodzenia, Twój zapewne wyglądł tak,
                                                że po prostu schyliłaś się i rzuciłaś hasło "parkuj" ;-)
                                                Może masz ochotę na wypad do Arkadii albo Blue City? Kupię Ci coś gustownego :)
                                                To co, za pół godziny...? Ja już wychodzę, to jak? :->
                                                • dianitra Re: Mocno zuzyta 22.08.05, 17:58
                                                  Mój mąż nie była taką ofermą jak twój i nie byłam jego pierwszą dziewczyną. I
                                                  nasz związek opiera się na czymś więcej niż twój. Nie jesteś juz najmlodsza i
                                                  skoro stawiasz tylko na seks to szybko się rozwiedziesz.
                                                  • Gość: Q.... Re: Mocno zuzyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 18:10
                                                    ? ? ? :-D
                                                    Czyli nie? A chciałam mieć gest i coś Ci kupić, albo Twojej córce.
                                                    Skoro Twój mąż nie potrafi zapewnić rodzinie życia na odpowiednim poziomie, i w
                                                    akcie desperacji musisz robić skrobankę(bo nie chcieliście żyć w biedzie) to
                                                    nie wiem kto tu jest ofermą i gdzie wy macie miejsce na Miłość (przez duże "M"
                                                    jak zauważyłaś). Jak jednak zmienisz zdanie, jestem w Arkadii :-D
                                                  • dianitra Re: Mocno zuzyta 22.08.05, 18:15
                                                    Ja juz dziś byłam na zakupach w Arkadii, ale chętnie się z toba spotkam w
                                                    realu. Nigdy nie widziałam ogra na żywo. A mój poziom zycia mi wystarcza. Nie
                                                    narzekam na brak kasy.
                                            • Gość: lili Re: Mocno zuzyta IP: *.chello.pl 22.08.05, 17:55
                                              Znam dianitrę i jej męża od 9 lat. Wszyscy którzy ją znają wiedzą, że nie są z
                                              sobą dlatego, że wpadli. Oni się bardzo kochają i są cudownymi rodzicami. Wiek
                                              nie ma tu nic do rzeczy. Dziecko dodaje im skrzydeł i chociaż jest im trudniej
                                              niż innym, to mają swoje mieszkanie, kończą studia i mają czas dla swojej
                                              rodziny. Guśka pomaga innym. Tobie się nie mieści w głowie, że mieszkają w
                                              kawalerce więc pewnie nie zrozumiesz również, że czasami ich całe mieszkanie
                                              zastawione jest kartonami, pieluchami i ubraniami. Obydwoje pracują, uczą się a
                                              jeszcze mają czas, żeby pomóc potrzebującym. Robią paczki i póżniej biegają na
                                              pocztę, żeby je wysłać do całej Polski. Nie znam drugiej takiej osoby, która
                                              umiałaby zrezygnować z własnych przyjemność i wydac swoje pieniądze dla osoby,
                                              której nigdy nie widziała. Di ma rację - śmieszna jesteś, bo nie wiesz o kim
                                              mówisz.

                                              A jej mąż długo za nią chodził zanim zaczeli byc razem.
                                              • Gość: Q :-III IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 18:12
                                                To jesteśmy kwita-Ty też nie wiesz o kim mówisz.
                                                • Gość: lili Re: :-III IP: *.chello.pl 22.08.05, 20:26
                                                  Nie podobają mi się twoje wypowiedzi i nie chciałabym poznać cię osobiście, bo
                                                  wykazałaś się jak do tej pory takimi cechami, które mi nie odpowiadają. Ja też
                                                  mieszkałam kiedyś z dzieckiem i mężem w kawalerce. Teraz mam dom z ogródkiem,
                                                  ale nie czuje sie przez to lepsza od kogoś. Nie ma dla mnie znaczenia jakim
                                                  majatkiem kto dysponuje. Myślę, że nie polubiłabym ciebie. Z twoich postów
                                                  można wywnioskować, że jesteś osobą, która stawia w życiu na pieniądze i według
                                                  nich ocenia innych. Masz 3 pokoje, budujesz dom, pies za 2000(kilka razy
                                                  podkreśliłaś, że wystawowy i że tylko międzynarodowe wystawy wchodzą w grę),
                                                  chwalisz się, że wspierasz fundacje i robisz zakupy w arkadii oraz szmateksach
                                                  (bardzo trendy). Wszystko to i sposób w jaki o tym mówisz układa się w obraz
                                                  snobki. Może tak nie jest, ale tak to wygląda.
                                                  • q4kropki Re: :-III 23.08.05, 08:09
                                                    Buduję, ale dopiero w przyszłym roku :) Fakt, kasa ma znaczenie, szczególnie
                                                    dla murarza-zdziercy, którego już w tym roku chcemy zamówić- za niecałe trzy
                                                    miesiące pracy pod Nowym Dworem chce robol ponad 400000 pln dla siebie na
                                                    czysto. No comments. Wow, masz ogródek... Ależ z Ciebie snobka... Nieładnie...
                                                    A co do psa-przeczytaj dokładniej okolice słów "wystawy międzynarodowe" i
                                                    staraj się zrozumieć sens zdania :)
                                                    P.S.Też nie chciałabym poznać Cię osobiście, broń Boże, brrrr...!!!
                                                  • Gość: Q.... Re: :-I IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 14:15
                                                    Errata: oczywiście 40.000 a nie 400.000
                                                  • u-boot_88 O, widzę, że znów.. 23.08.05, 14:19
                                                    .. w gabinecie pustawo :)
                                                  • Gość: Q.... Re: O, widzę, że znów.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 14:30
                                                    Nie wiem, ja mam urlop, nie ma jak trochę się pobyczyć :)
                                                  • pinip Re: O, widzę, że znów.. 24.08.05, 12:04
                                                    Wieczny urlop chyba.... Coś trzeba wymyślić, gdy inni przyłapali cię na
                                                    nieróbstwie.
                                                  • u-boot_88 Do pinipa: 24.08.05, 12:43
                                                    Przesada z tym nieróbstwem: sama pisałaś, że dziś jej kolej na sprzątanie
                                                    lecznicy,a to przeciez jakaś praca ;)
                                                  • pinip Re: Do pinipa: 24.08.05, 12:49
                                                    Dobre. Chociaz myślę, że teraz to raczej poszła na spacer z psem. Nie mam jej
                                                    tak długo, bo zwierzak przecież nie może chodzić, po publicznym chodniku.
                                                    Karma, która go, żywi, że tak kupa nie może leżeć byle gdzie.
                                                  • madzia1708 Re: :-I 23.08.05, 14:35
                                                    no tak myślałam <lol2>
                              • dianitra Re: errata 16.08.05, 11:00
                                Paniusia jest chodzącą kasą... Wyższe sferery, śmiechu warte. Teraz rozumiem
                                jak ją było stac na mieszkanie 3 pokoje. Uczciwie tak szybko by nie zarobiła
                                • q4kropki na trzeźwo 16.08.05, 11:30
                                  Uczciwie, uczciwie, wystarczy być lek.wet. w Wawie. Wkurzają mnie takie lamery
                                  jak Ty. Kupią, a w Twoim przypadku to nawet nie kupią lecz wyżebrzą psa, a
                                  później nie stać ich na podstawowe leczenie pupila, nie stać nawet na
                                  szczepienie przeciw wściekliźnie. Triki typu: "wyślę do weta dziecko z chorym
                                  psem, może obejrzy go za darmo" już nie przechodzą, odsyłamy bachora żeby
                                  przyszedł z którymś z rodziców albo pytamy czy mama dała pieniążki na wizytę.
                                  Utrzymanie lecznicy też kosztuje, to nie instytucja charytatywna a dziennie
                                  jest po kilka takich przypadków propozycji leczenia za darmo. A co zrobisz jak
                                  dziecku znudzi się pies? Czy trafi tutaj acn.waw.pl/psiaki/ ? Gdy okaże
                                  się,że kawalerka to jednak za mało na męża, żonę, dziecko i psa? Kogo się
                                  pozbędziesz? No i chyba nie masz zamiaru psa karmić odpadkami ze stołu,
                                  hipermarketowym pedigree albo chappi? Myślisz, że hodowca się na to zgodzi?
                                  Zobacz sobie ceny karm Eukanuba, Royal Canin na www.krakvet.pl (
                                  www.krakvet.pl/index.php?cPath=23_25 ), najtańsze z klasy premium ma
                                  chyba Acana. Jeśli weźmiesz psa na warunkach hodowlanych myślę, że będziesz
                                  zobowiązana do wystawiania psa (1.zgłoszenie na wystawę krajową to koszt ok.
                                  100pln, a wystawy w sezonie odbywają się co tydzień). Stać Cie na to? Myślę, że
                                  odp. dałaś już w pierwszym poście
                                  • dianitra Re: na trzeźwo 16.08.05, 11:43
                                    POwiedziałs juz wszystko co chciałam wiedziec. Ale tobie radze jednak nie
                                    wpaść jak napisałaś w którymś poście, bo matka z ciebie będzie żadna skoro
                                    dzieci to dla ciebie bahory. A swoją droga weterynarz to z ciebie żaden, bo do
                                    tego trzeba mieć miłość do zwierząt a tylko dobrzy ludzie to mają. Zimna s.
                                    napewno nie ma i to właśnie ty kupiłaś sobie zabawkę..
                                    A tak nawiasem mówiąc mój pies miał wszystkie szczepienia robione i płacone
                                    terminowo. Przeszedł operacje za ktorą też sami zapłacilismy. Nasz lekarz
                                    weterynarii przyjmuje obecnie na Conrada i Ma ogromną renome - powiedziałabym
                                    nawet ze jest autorytetem Dam mu przeczytac twoje posty... wcześniej przyjmował
                                    na gdańskiej ale już kilka dobrych lat prowadzi tylko prywatną praktykę.

                                    A napisałś lekarz weterynarii. Nawet nie wiesz co znaczy słowo lekarz...
                                    • q4kropki Re: na trzeźwo 16.08.05, 11:52
                                      Najpierw daj koledze przeczytać swoje posty :)
                                      • dianitra Re: na trzeźwo 16.08.05, 11:58
                                        Widzisz nawet nie wiesz o kogo chodzi weterynarzu od siedmiu boleści. Hahaha.
                                        Mało jest takich weterynarzy, którzy nie znają tego.
                                    • Gość: Anty-warszawiak Re: na trzeźwo IP: 195.117.152.* 16.08.05, 12:01
                                      A tam Dianitra, ciągle sie przyczepiasz.
                                      Chyba można się juz zorientować, że "bachor" to dla warszawiaków pieszczotliwe
                                      określenie dziecka, takie jak gdzie indziej: dzidzia, maluszek, największy
                                      skarb. Po prostu.
                                      • dianitra Re: na trzeźwo 16.08.05, 12:02
                                        Dla mnie nie i jestem warszawianką. A w ustach lekarza to brzmi już wyjątkowo
                                        paskudnie
                                  • Gość: Wielokropek Re: na trzeźwo IP: 195.117.152.* 16.08.05, 11:58
                                    Wiemy już o co pani weteryniarz się rozchodzi:_) Ma podpisana umowe z Eukanubą,
                                    Royal Canin czy jak tam, ewentualnie moze być Acana. A Pedigree i Chappi to juz
                                    beee...
                                    • dianitra Re: na trzeźwo 16.08.05, 12:01
                                      Pani weterynarz nie leczy tylko zarabia kasę. No a z wyjmowania klewszczy 3
                                      pokoi nie kupiła. Reklama to co innego
                                      • q4kropki Re: na trzeźwo 16.08.05, 12:17
                                        To nie ja reklamuję lecznicę, lecz Ty. Sama podałaś namiary na Pana Doktora na
                                        ul Conrada... I dlaczego mam nie zarabiać kasy na leczeniu? W końcu to mój
                                        zawód i o to w tym chodzi, żeby być dobrym lekarzem i co za tym idzie dobrze
                                        zarabiać? Gdybym byłą złym lekarzem bo bym raczej nie miała klientów-pacjentów,
                                        nio nie? Logiczne? :->
                                        • dianitra Re: na trzeźwo 16.08.05, 12:20
                                          Chyba aż tylu nie masz skoro o tej godzinie piszesz. A mój weterynarz nie
                                          potrzebuje reklamy - kilkadziesiąt lat w tym zawodzie, doświadczenie i
                                          podejście do zwierząt napędziły mu już nie jednego klienta.
                                          • Gość: Q.... Re: na trzeźwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 12:25
                                            A tak przy okazji, to na Conrada przypadkiem nie jest dwóch wetów?
                                            • dianitra Re: na trzeźwo 16.08.05, 12:30
                                              Nie wiem ja chodze do dobrego weterynarza a nie do znachorów
                                              • Gość: dobry wet. Re: na trzeźwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 12:38
                                                dianitra napisała:

                                                > Nie wiem ja chodze do dobrego weterynarza a nie do znachorów

                                                niestety czasem nawet dobry wet. jest bezradny....


                                                • dianitra Re: na trzeźwo 16.08.05, 12:43
                                                  Nie wiem co masz na myśli... Mój nigdy nie jest bezradny. Nawet jeżeli zwierzak
                                                  jest tak chory, że nie można mu już pomóc. To lekarz z powolaniem, który
                                                  przedewszystkim chce leczyć a dopiero pózniej zarabiac kasę. Za jego największą
                                                  zalete uwazam umiejętnośc rozmowy z właścicielami. Ja zawsze dostałam pełną
                                                  informację na temat stanu zdrowia mojego pupila i nigdy się nie naburmuszał jak
                                                  zadawalo mu się tysiące pytań.
                                      • q4kropki Re: na trzeźwo 16.08.05, 12:20
                                        Dobra, pora szykować się do pracy :-D
                                        • dianitra Re: na trzeźwo 16.08.05, 12:21
                                          Czesto pijesz? bo dzis na trzeżwo....
                                    • q4kropki Re: na trzeźwo 16.08.05, 12:11
                                      Anty-warszawiaku i wielokropku w jednym, poczytaj sobie trochę o karmach, ich
                                      jakości, produktach użytych do ich produkcji i później się wypowiedz.
                                      • Gość: Anty-warszawiak Re: na trzeźwo IP: 195.117.152.* 16.08.05, 13:58
                                        Że co? No a jak będziesz mówiła do swoich dzieci, no? Bachor czy jak? Burek,
                                        leżeć spokojnie, bo ci kamień z zębów musze sciągnąć?
                              • q4kropki grupowe leczenie kompleksów 16.08.05, 11:42
                                Dlaczego uważasz, że ciuchland jest poniżej poziomu? Ja sie nie wstydzę, że
                                chodzę do ciuchlandu, naprawdę nieraz udało mi się coś ciekawego i bardzo
                                oryginalnego upolować.
                          • dianitra Re: york miniaturka 16.08.05, 10:57
                            Do wszystkiego doszłam sama moja droga. I napewno zmaienię mieszkanie na
                            większe, ale jestem rozsądnym człowiekiem, który wszystko robi małymi korczkami
                            a nie rzuca się z motyka na słońce. Ja już sobie wyrobiłam na twój temat zdanie
                        • Gość: aga Re: york miniaturka IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 23.08.05, 17:35
                          z tego co pamietam ze szkoly to "dziatek" chyba pisze sie przez D???
                          z ortografia i gramatyka kolezanka strasznie na bakier. no ale jak sie myslalo
                          o Yorku miniaturce a nie o lekcji, no to mozna wymagac???
                      • dianitra Re: york miniaturka 15.08.05, 21:26
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=615

                        Przeczytaj uważnie idiotko i zeidż na ziemię. Dałabym ci przeczytac prośbę
                        matki która pracując po 12 h na dobe musi się wystawiać na drwiny takich
                        szumowiny jak ty. Kobieta prosi o koncentrat pomidorowy i makaron w każdej
                        ilości, bo jej pensja wystarcza ledwie na rachunki. To nie żaden margines. Ta
                        kobieta pracuje ciężej niz ty kiedykolwiek, wraca do domu odrabia lekcje z
                        dziećmi, gotuje i śpi po 4 godziny. Nie dorastasz mi do pięt a wiesz dlaczego ?
                        Bo ja nie sram wyżej niż dupe mam. I nie umiem przejść obojętnie jak ktos
                        potrzebuje pomocy. Nie zamykam oczu na rzeczywistość i nie udaje bogat5szej niż
                        jestem. Mam przyjaciół którzy mnie cenia za to kim jestem a nie za mój
                        portwel...Po twoich wypowiedziach , gdzie liczy się tylko kasa widać od razu
                        kim jesteś. Twu...
                        • q4kropki Re: york miniaturka 16.08.05, 08:54
                          dianitra napisała:

                          > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=615
                          >
                          > musi się wystawiać na drwiny takich
                          > szumowiny jak ty.
                          > kobieta pracuje ciężej niz ty kiedykolwiek,
                          Nie dorastasz mi do pięt
                          > Bo ja nie sram wyżej niż dupe mam. I nie umiem przejść obojętnie jak ktos
                          > potrzebuje pomocy. Nie zamykam oczu na rzeczywistość i nie udaje bogat5szej
                          niż
                          >
                          > jestem. Mam przyjaciół którzy mnie cenia za to kim jestem a nie za mój
                          > portFel...Po twoich wypowiedziach , gdzie liczy się tylko kasa widać od razu
                          > kim jesteś



                          Znamy się? Nie sądzę :) Chyba masz duże problemy że sobą, leczenie
                          psychiatryczne z NFI jest chyba bezpłatne, nie ma na co czekać, biegnij jeszcze
                          dziś...
            • Gość: heloiza Re: york miniaturka IP: *.arkonskie.v.pl 14.08.05, 21:36
              > tego, zeby jakiś buc nie obrażał cię póżniej za to że nie wyciągasz łapy,
              tylko
              >
              > sama na to zapracowałaś

              Ale ty wlasnie wyciagasz lape - uparlas sie na yorka chociaz cie na niego nie
              stac
              • dianitra Re: york miniaturka 14.08.05, 21:40
                Chyba sobie żartujesz. Przedstawiłam zwykłą ofertę, wiążącą umowe i nie ma tu
                nic za darmo. Zresztą szkoda słów.
        • Gość: aga Re: york miniaturka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 10:42
          Pamiętaj o najważnijszym, jeśli zamierzasz mieć szzceniaki - yorki nie rodzą
          naturalnie, w większości przypadków poród musi być przez cesarskie cięcie. Ja
          nie chciałam szczeniaków, nie zdecydowałam się na sterylizację i los zdecydował
          za mnie - moja suczka tuż po cieczce miała ropomacicze, temperaturę 41 stopni i
          operowali ją, co uratowało jej życie. Koszty nie miały znaczenia, ważne, że
          udało się ją uratować.
      • Gość: Qneczka Re: york miniaturka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.05, 11:34
        Podpisuję sie wszystkimi rękoma i nogoma ;-) pod tym postem! Fakt, takie są
        koszty psa, doliczyć do tego jeszcze trzeba szczepienia coroczne, ale to mały
        pikuś. No i jeszcze trzeba mieć czas na pielęgnacje tego cudeńka-trzeba psa
        szczotkować minimum raz na tydzień żeby kołtuny mu się nie zrobiły :)
        • dianitra Re: york miniaturka 13.08.05, 11:37
          Widzisz ja nie należe do pędzlów i dokładnie zapoznałam się z wymogami tej
          rasy. Pozdrawiam
          • Gość: Qneczka Re: york miniaturka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.05, 11:46
            Kup dziecku chomika albo królika miniaturkę, koszt to góra 70 pln + klatka. No
            i nie trzeba wyprawadzać na dwór :)
        • Gość: Cheyenne Re: york miniaturka IP: *.dami / 81.15.189.* 13.08.05, 12:52
          Ale przeciez dziewczyna pisała, że zawsze były psy w jej domu, przeoczyliście
          to? Wie zapewne, ile kosztuje utrzymanie i codzienna pielęgnacja psa.

          Często tak pisza osoby, które np. nie mają dzieci - "pies kosztuje kupę kasy".
          To prawda, ale chyba ktoś to przemyślał i zdaje sobie z tego sprawę.
          • dianitra Re: york miniaturka 13.08.05, 15:49
            Dzieki wielkie. pozdrowienia serdeczne
        • Gość: aga Re: york miniaturka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 10:46
          Bzdura z tym szczotkowaniem.Ja obcinam na krótko, pies wygląda świetnie i
          wystarczy raz dziennie przeczesać szczotką.
          Po drugie - yorkowi wystarczy w zupełności małe mieszkanie, na kilometrowe
          spacery chodził nie bedzie. Kazdy york nie lubi deszczu i wtedy trzeba go nawet
          siłą wyciagać.
          A tak z boczku - po co wypowiada się ktoś, kto nie ma takiego psa?????
      • Gość: ekierka Re: york miniaturka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 16:22
        Chciałabym Ci coś powiedzieć ago:
        Przeciętnie Yorkshire Terrier kosztuje gdzieś ok. 900zł(on sam bez rodowodu,
        ale np. po rodowodowych rodzicach),pani mówi że nie stać ja na taki wydatek,
        można to zrozumieć bo trzeba jeszcze zainwestować w legowisko, szampony,
        obrożę, smycz itd. A teraz zaobrazuję ci pewną sytułację:
        "Pewna samotna kobieta ma prawie rocznego Yorka, nagle musi wyjechać za
        granicę, albo nastąpił jej zgon, nie ma rodziny więc nikt nie może zaopiekować
        się Yorkirm, na przechowanie bierze go sąsiadka, niestety ona nie ma warunków
        do trzymania pieska."
        Gdyby jakiś człowiek znalazł by się w takiej sytuacji, dał by ogłoszenie do
        internetu że odda Yorka (ewentualnie sprzeda za niewielką cenę)i chyba pani
        chodziło o taka ofertę, bo nie sądzę zeby ktoś oddał Yorka z hodowli.
        A jeszcze chcialam poruszyć temat utrzymania Yorka:
        Masz rację że Yorki maja dość kruche kości i łatwo o złamania lub skrecenia,
        ale rówinie dobrze mozna zjechać z Yorkirm windą, lub znieść go np. po
        schodach. Po drugie nie każdy York jest tak chorowit jak twój ago, ale jak by
        się już coś stalo, pani mogła by go zawieść do jakiegos zaprzyjaźnionego
        weterynarza, no jak nie ma takiego to jest trochę gorzej. A co do pielęgnacji
        to masz rację, że to jest wymagająca rasa. Po czwarte to córka tej pani może
        być już poważna, bo nie wiemy w jakim jest wieku, i jak sąsiadka pani pozwala
        się jej córce bawic z jej psiakiem to nie sądzę żeby go jakoś
        męczyła........dziękuję.
    • llora Re: york miniaturka 13.08.05, 14:03
      to znowu ja.
      może kup takiego psiaka?
      www.allegro.pl/show_item.php?item=60416376
    • Gość: Wrzosija Re: york miniaturka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.05, 15:07
      Hej Dianitro, a może mogę zaproponować szynszylę? Mają bardzo przyjemne w
      dotyku futerko, zobacz np. ten link www.allegro.pl/show_item.php?
      item=60127483 :)
      • dianitra Re: york miniaturka 13.08.05, 15:55
        Ja chce miec w domu psa. Może nie będzie to york, ale napewno piesek. Szynszyle
        są niezwykle piekne i bardzo inteligentne, ale nie biorę tego zawierzątka pod
        uwagę podobnie jak chomików i tp
    • mosze_singer Re: york miniaturka 13.08.05, 17:57
      co byś zrobiła gdyby "wynajęty" terrier zdechł zanim powije szczeniaka?
      • dianitra Re: york miniaturka 13.08.05, 21:42
        Spytaj się osób które podpisują takie umowy .Chodzi mi o oddanie szczeniaka za
        krycie. Takie umowy nie należą do zadkości i osoby które rozmnażaja szczeniaki
        mają juz w tej kwestii doświadczenia. Męczą mnie te dywagacje. To nie jest
        żaden sponsoring ani darowizna.
        • obces weź psa ze schroniska 15.08.05, 08:15
          Rozważ wzięcie psa ze schroniska (np. z Palucha). Jest tam cała masa niedużych,
          symaptycznych piesków. Nie wiem jakie są obecnie koszty adopcji, ale trzy lata
          temu, kiedy sam brałem sunię ze schroniska, kosztowało to 50 zł.

          Plusy:
          - niska cena,
          - pies jest wysterylizowany - zatem mniej podatny na choroby i nie ma z nim/nią
          kłopotów związanych z "seksualnością",
          - pies nie będzie się męczył w niewielkim mieszkaniu - zamieni ciasną,
          zatłoczoną klatkę na kawalerkę z kochającą rodziną.

          Minus jest jeden: nie bedziesz miała rasowego yorka.

          Przemyśl to. Pozdrawiam.
          • dianitra Re: weź psa ze schroniska 15.08.05, 12:07
            ja widzę jeden minus. Jest duże prawdopodobieństwo, że piesek nie polubi
            dziecka. A jak wezmę szczeniaczka z schroniska to nie wiadomo jak duzy urośnie.
            Właśnie sąsiadka martwi się bo jej malutki szczeniaczek wyróśł na całkiem
            dużego psa, choć w schronisku powiedzieli że matka była mała.
        • Gość: mosze_singer Re: york miniaturka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.05, 17:27
          > Spytaj się osób które podpisują takie umowy .

          właśnie się pytam. z ciekawości, Pani szanowna nie musi być taka obcesowa.

          nawiasem mówiąc radzę zajrzeć na F. Zwierzeta oddam - przyjme.
    • znawca USUŃCIE TEN WĄTEK! 16.08.05, 10:49
      Kobieta niezrównoważona psychicznie, o czym świadczą inwektywy rozdzielane na
      lewo i prawo, zażyczyła sobie pieska. Ale nie byle jakiego, ale Yorka właśnie.
      Tłumaczy to małym metrażem, ale przecież bez liku w schornisku kundelków
      niewielkich, smutnych i o byle kąt żałośnie smętnym spojrzeniem proszącym. Tej
      pani nie uproszą, bo ona musi mieć rasowego. Będzie się mogła pochwalić
      stworzeniem przed matką, koleżanką, teściową... Ech...
      Kobieta nie ma pieniędzy na szczeniaczka, chociaż w przypadku tej rasy, to
      ledwie promil kosztów ponoszonych w ciągu życia psa. A co, droga kobieto, gdy
      zabraknie ci na kolejny niezbędny zabieg? Wyrzucisz psa? Ukatrupisz? A może
      będziesz słać kolejne żebracze posty na forum z prośbą o sfinansowanie
      koniecznej operacji? Nie stać cię na Yorka, to go nie bierz do domu! Masz w
      domu dziecko, to nie narażaj stworzenia na stres związany z hałasem! I nie
      próbuj tłumaczyć swej egoistycznej i całkowicie dla mnie niezrozumiałej
      zachcianki troską o dobro pieska, córki i całego świata!

      Pozdrawiam i apeluję o zdrowy rozsądek póki jeszcze nie jest za późno.
      Przemyśl propozycję o tchórzofretce, czy innym kocie.
      • dianitra Re: USUŃCIE TEN WĄTEK! 16.08.05, 11:07
        Drogi znawco mogłabym ci podać przynajmniej 6 linków z prośbą o szczeniak na
        warunkach hodowlanych i nigdzie nie jest to przyjmowane jako żebranie. Miałam w
        zyciu dwie sunie i boksera, który wymagał bardzo dużych nakładów pieniężnych i
        nie został uśpiony. Ja nie traktuje psa jako zabawki ani pokazówki. I może
        mogłabym z tyobą normalnie porozmawiać, ale już w pierwszym poście użyłeś
        słowa, które jest dla mnie niewybaczalne....
        • Gość: mosze_singer Re: USUŃCIE TEN WĄTEK! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 11:12
          Miałam w
          >
          > zyciu dwie sunie i boksera, który wymagał bardzo dużych nakładów pieniężnych
          i
          > nie został uśpiony.

          wzruszające, poczciwa z ciebie kobiecina
          • dianitra Re: USUŃCIE TEN WĄTEK! 16.08.05, 11:26
            Wiesz to bardzo trudne, gdy weterynarz mówi ci, że pieska należy uśpić, albo
            przeprowadzić operację która kosztuje 1200 zł a nie wiadomo czy ją przezyję.
            Wybraliśmy operacje i nie liczyliśmy kosztów, które póżniej wydaliśmy na
            leczenie. A napisałam że nie został uśpiony bo znawca pytał co bym zrobiła w
            takiej sytuacji
            • q4kropki Re: USUŃCIE TEN WĄTEK! 16.08.05, 12:03
              Można zapytać co to był za zabieg? Ile lat temu? Jeśli u boksera, to zapewne
              guz nowotworowy, ale do tego zabiegu jakoś nie pasuje mi ta cena z kosmosu,
              nawet po doliczeniu badań typu rtg, usg, krew, leki.
              • dianitra Re: USUŃCIE TEN WĄTEK! 16.08.05, 12:15
                Tak to był nowotwór. 6 lat temu. Za diagnostykę płaciliśmy wcześniej, bo długo
                nie można było ustalic co mu jest. Nie można go tez było zoperowac odrazu, bo
                miał inne problemy. Dużo nam również pochłoneło leczenie pooperacyjne. Żył
                jeszcze 4 lata i dorzył dosyć sędziwego wieku jak na ta rasę. Nie wzieliśmy
                pieska odrazu, bo ten był z nami bardzo długo i mocno przeżyliśmy jego
                odejście. Chciałabym miec boksera. To idealny towarzysz dla dziecka i też jest
                to rasa obarczona wieloma problemami zdrowotnymi. Może mniej się wydaje na
                pielęgnacje, ale wlaściwie odpada fryzjer i częste szczotkowanie. Dużo więcej
                natomiast wydaje się na jedzenie i wytaminy. Boksery to energiczna rasa więc
                prawidłowe odżywianie, ma ogromny wpływ na ich stan zdrowia.
      • warzaw_bike_killerz Re: USUŃCIE TEN WĄTEK! 16.08.05, 11:16
        Tak, tak, Znawco. Dianitra to ciekawa prowokacja. Uderza w wyselekcjonowane i
        calkiem napedzajace sie tematy. Tak glupim jak Dianitra nie mozna byc, dlatego
        ciekawie zaplecona intryga, ktora nie wiem jeszcze gdzie prowadzi, ale widze
        spory atak na racjonalne i trzezwe myslenie. Dianitra to chyba tez Magda895 czy
        jak jej tam. Ona albo jej kolezanka, bo same sie napedzaja. Do tego jest jeszcze
        niezalogowana wersja Dianitry i Magdy, co sie nazywa lara itp.
        Zwrocmy uwage na Dianitre - uderza w czule punkty - piesek do zabawy dla
        dziecka, koniecznie za darmo i musi byc to York. Nić jest ciekawa, bo uderza w
        obroncow psow i tych, ktorzy nienawidza psow (jedna z najpopularniejszych bitew
        forumowych) - Dianitra ma wytlumaczenie czemu jej potrzebny maly pies - bo ma
        zarobiona za wlasne pieniadze kawalerke (oczywiscie liczyla na tych, ktorych
        wyrazy "kawalerka", "wlasne", "zarobione" rażą, ale takze zlapala tych, ktorych
        mierzi eksponowanie jakichkolwiek dobr materialnych w wirtualu). Wiec pies za
        darmo, dla krezuski finansowej. Kolejny niespojny fakt, ktory razi i jednych i
        drugich.

        Taką slodką idiotka nie mozna byc. Ktos chyba przerasta Joasie Bem, licencjatke
        i ksiegowa.
        Zwazywszy na doskonale dobrane elementy zabawy, to musi byc to wytrawny gracz,
        znajacy otoczenie.
        • dianitra Re: USUŃCIE TEN WĄTEK! 16.08.05, 11:30
          Brawo, fantazję to ty masz niezłą, ale tylko fantazję. Nie chciałam pieska za
          darmo,tylko na warunkach hodowlanych. To raz. Po drugie, zresztą szkoda słów.
          Jakbyś nie wiedział to używam jednego nicka na wszystkich forach.
          • warzaw_bike_killerz Re: USUŃCIE TEN WĄTEK! 16.08.05, 11:42
            Czyli jednak przecenilem ciebie?
            • dianitra Re: USUŃCIE TEN WĄTEK! 16.08.05, 11:49
              nazwałabym to raczej skłonnością do urojeń...
          • alcoola Re: po prostu popytaj u żródła, a nie 16.08.05, 11:49
            przypadkowych ludzi na forum, np przejrzyj tu:
            katalog.onet.pl/8773,kategoria.html
            Mam wrażenie, że zupełnie niepoważnie i dziecinnie do tego podchodzisz,
            rozmawiałaś ze Związkiem na temat możliwości wzięcia psa na warunkach
            hodowlanych i nie zapytałaś od razu o adresy hodowli, o aktualne mioty do
            sprzedaży? Poza tym tłumaczenie, że nie możesz zapłacić tysiąc złotych za psa,
            bo Cię nie stać, jest bezsensowne - zakup psa to ułamek kosztów, jakie wyda się
            na niego przez całe jego życie. Albo kogoś na psa stać, albo nie i nie mówię tu
            o samym zakupie, ale o utrzymaniu.
            Chyba to faktycznie prowokacja, w dodatku trochę się już zaczyna rozsypywać,
            wymyśl coś lepszego.
            • dianitra Re: po prostu popytaj u żródła, a nie 16.08.05, 11:56
              Mi nie zalezy na rodowodzie... Mi zależy na piesku. W związku owszem podano mi
              adresy, ale liczyłam raczej na mniej prestiżowe hodowle.
              • default Re: po prostu popytaj u żródła, a nie 16.08.05, 12:05
                Ja nie rozumiem - skoro chcesz psa na warunkach hodowlanych, to on MUSI mieć
                rodowód. Nikt Ci nie odda za darmo psa dobrej jakości, w dodatku nie wnikając
                co będziesz z nim robić - na tym polega taki układ, że mimo że pies jest u
                ciebie, to hodowca decyduje o jego karierze hodowlano-wystawowej.
                Może raczej popytaj w hodowlach o pieski gorszej jakości, z jakąś wadą na
                urodzie, często takiego pieska można nabyć bardzo tanio.
                Bo chyba nie do końca zdajesz sobie sprawę, jakiego rodzaju obowiązki wiążą się
                z wzięceim suki na prawach hodowlanych.
                • q4kropki Re: po prostu popytaj u żródła, a nie 17.08.05, 07:16
                  Może raczej popytaj w hodowlach o pieski gorszej jakości, z jakąś wadą na
                  urodzie, często takiego pieska można nabyć bardzo tanio.

                  O, dobry pomysł, fakt, po przeglądzie niektóre szczeniaki zostają 'odrzucone' z
                  powodu wad, np. nieprawidłowe umaszczenie, krzywy ogonek itd.itp. i są one
                  sprzedawane prawie za grosze. Taki pies ma rodowód ale nie może być wystawiany
                  i rozmnażany(jego dzieci będą kundelkami, poza tym może przekazać swoją wadę
                  potomstwu). Druga ewentualność, rzadko spotykana ale spotykana, to wzięcie (za
                  darmo) od hodowcy pieska seniora.
              • q4kropki Re: po prostu popytaj u żródła, a nie 17.08.05, 07:06
                To ty chcesz przyczynić się do rozmnażania psów bez rodowodu? Sorry, ale
                tacy "chodoffcy" nastawieni są raczej na kasę i nie sądzę że by jakiś taki
                odstąpił ci psa za darmo, prędzej wyrzuci/porzuci go. Przejdź się na spacer po
                terenie giełdy po jej zakończeniu, w dowolnym mieście naszego pięknego kraju-
                zapewniam Cię że coś upolujesz, jak nie szczeniaka to kotka ew. świnkę morską ;-
                )
                • dianitra Re: po prostu popytaj u żródła, a nie 17.08.05, 10:40
                  Tak zdobyłaś swojego.... Może to świnka morska a nie york. Taki z ciebie
                  weterynarz, ze mogłas się pomylić
                  • q4kropki Re: po prostu popytaj u żródła, a nie 17.08.05, 12:27
                    He, he, he... Chciałabyś... Poza tym nie mam yroka, ale też terriera. Zakup
                    jego był bardzo przemyślany, pojechałam na drugi konic Polski po niego, jest to
                    pies panienski :) Mój pies jest z rodowodem, był wystawiany, ma Mł.Ch.Pl i
                    Ch.Pl. Obecnie już go raczej nie pokazuję na wystawach, bo tylko międzynarodowe
                    by wchodziły w grę, Int.Ch. nie robi.
                    • q4kropki q4kropki napisała: 17.08.05, 12:34
                      He, he, he... Chciałabyś... Poza tym nie mam yroka, ale też terriera. Zakup
                      jego był bardzo przemyślany, pojechałam po szczeniaka na drugi koniec Polski,
                      co jest warte zaznaczenia to jest to
                      pies panieński, czyli kupiony jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego-bo
                      zaraz będziesz mi tu pisać, że kupiliśmy sobie psa zamiast zrobić dziecko,
                      hehehe...
                      Mój pies ma rodowód, był wystawiany, ma Mł.Ch.Pl i
                      Ch.Pl. Obecnie już go raczej nie pokazuję na wystawach, bo tylko międzynarodowe
                      by wchodziły w grę, Int.Ch. nie robi. A teraz leć do spowiedzi, bo zazdrość
                      jest grzechem :)
        • magda985 Re: USUŃCIE TEN WĄTEK! 17.08.05, 15:49
          warzaw_bike_killerz napisał:

          > Tak, tak, Znawco. Dianitra to ciekawa prowokacja. Uderza w wyselekcjonowane i
          > calkiem napedzajace sie tematy. Tak glupim jak Dianitra nie mozna byc, dlatego
          > ciekawie zaplecona intryga, ktora nie wiem jeszcze gdzie prowadzi, ale widze
          > spory atak na racjonalne i trzezwe myslenie. Dianitra to chyba tez Magda895
          czy
          > jak jej tam. Ona albo jej kolezanka, bo same sie napedzaja. Do tego jest
          jeszcz
          > e
          > niezalogowana wersja Dianitry i Magdy, co sie nazywa lara itp.
          > Zwrocmy uwage na Dianitre - uderza w czule punkty - piesek do zabawy dla
          > dziecka, koniecznie za darmo i musi byc to York. Nić jest ciekawa, bo uderza w
          > obroncow psow i tych, ktorzy nienawidza psow (jedna z najpopularniejszych
          bitew
          > forumowych) - Dianitra ma wytlumaczenie czemu jej potrzebny maly pies - bo ma
          > zarobiona za wlasne pieniadze kawalerke (oczywiscie liczyla na tych, ktorych
          > wyrazy "kawalerka", "wlasne", "zarobione" rażą, ale takze zlapala tych,
          ktorych
          > mierzi eksponowanie jakichkolwiek dobr materialnych w wirtualu). Wiec pies za
          > darmo, dla krezuski finansowej. Kolejny niespojny fakt, ktory razi i jednych i
          > drugich.
          >
          > Taką slodką idiotka nie mozna byc. Ktos chyba przerasta Joasie Bem,
          licencjatke
          > i ksiegowa.
          > Zwazywszy na doskonale dobrane elementy zabawy, to musi byc to wytrawny gracz,
          > znajacy otoczenie.


          >>>>>> Mam prosbę,odczep się laskawie odemnie. Dziekuje.
      • pan_pndzelek Do Znawcy 17.08.05, 07:13
        Drogi Znawco! Tłumaczenie czegokolwiek zidiociałej panience mija się z celem,
        ona ci udowodni, że ma rację bo "sześć takich wątków założyła" i poza tym "nie
        uśpiła" swojego poprzedniego psa wymyślając mu za to, z miłości rzecz jasna,
        operację za 1200 zł...

        PS. Zaapeluj do Mielonej bo ona usiłuje się zaprzyjaźnić z kretynką od yorka i
        może być tak, że będziesz zmuszony spotykać się we trójkę, a nie tylko tete a
        tete z Mieloną... a dodatkowy browar kosztuje (bo chyba nie liczysz, że ta
        idiotka od yorka postawi)...
    • q4kropki Re: york miniaturka 16.08.05, 10:53
      Polecam ten link www.attackchi.org.au/kits.htm może będzie dla Ciebie
      natchnieniem i z kundelka niskim nakładem kosztów zrobisz upragnionego yorka :)
      • Gość: big Re: york miniaturka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 11:30
        Po prostu bomba! Brzuch mnie boli od śmiechu.
        • Gość: strona Re: york miniaturka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.05, 12:56
          :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          Właśnie popłakałam się ze śmiechu...
    • alcoola Re: york miniaturka 16.08.05, 14:58
      Zobacz, myślę, że to coś akurat dla Ciebie:

      www.allegro.pl/show_item.php?item=59898084
      • warzaw_bike_killerz Re: york miniaturka 16.08.05, 15:12
        Nie, Dianitra chce Yorka, a nie krzyzowke Yorka z Mastiffem. Wiadomo co to z
        tego wyjdzie? I jeszcze sie okaze, ze dzieci nie lubi...
        • default Re: york miniaturka 16.08.05, 15:27
          Jak się nie ma pieniędzy na droższy produkt, to się kupuje taki, na jaki stać.
          Może ja wolałabym jeździć mercedesem, ale skoro mnie nie stać, a jeździć muszę,
          to jeżdżę fiatem, a nie urządzam płaczu na forum, żeby ktoś mi tego mercedesa
          skombinował. Dianitra pisze z jednej strony, że jej zależy na piesku, bo pieski
          kocha i chce mieć w domu zwierzątko do kochania, a z drugiej strony może to być
          tylko i wyłącznie rasowy york. Jakby naprawdę chciała psa, to by wzięła
          cokolwiek, a tak to podejrzewam że chodzi wyłącznie o to że to takie
          modne, "trendy" mieć teraz yorka i nosić go w torebce.
          • dianitra Re: york miniaturka 16.08.05, 17:03
            Jakbyś czytał uwaznie to byś wiedział, ze mam czas do pażdziernika i dlatego
            nie spieszę sie. Kundelka moge miec w ciągu 5 min. A ta strone z allegro znam,
            bo składałam nawet ofertę. Nie ma dlamnie znaczenia, że lekko skundlony i nawet
            moja córa oglądała tą stronę.
            --
            życie to chwila - mrugnięcie rzęs nad ktorym nie można zapanować....
            • pan_pndzelek Re: york miniaturka 17.08.05, 08:21
              No, no... NAWET twój bachor tę stronę oglądał?!
      • q4kropki Re: york miniaturka 17.08.05, 07:29
        Nie sądzę żeby ze szczeniaka trzymanego na zdjęciu w ręce wyrosło coś chociaż
        trochę podobnego do yorka, ale z tego wyglądającego z koszyka coś może wyjść.
        Zresztą z tego co mi wiadomo szczeniaki yorka mają ciemniejszą sierść niż
        pieski dorosłe, znaczy się: z wiekiem rozjaśnia się. Ale specjalistą od yorków
        nie jestem, więc mogę się mylić :-D A tak w ogóle, nie wszystkie szczeniaki
        mogą być po tej suce, różnie ludzie kombinują żeby zarobić trochę kasy,
        wystarczy spojrzeć na wielkość tych szczeniaków na grupowym zdjęciu. Jak już
        ktoś napisał, skrzyżowanie yorka z mastiffem? :->
        • siur12 Re: york miniaturka 17.08.05, 08:12
          Jak wyglada stosunek yorka z m asfaltem?
          • q4kropki Re: york miniaturka 17.08.05, 08:26
            Przestań świntuchu, dzieci mogą to czytać... <wstydniś>
            • siur12 Re: york miniaturka 17.08.05, 08:29
              ja tak pomyslalem ze york jedzie zadem po asfalcie
        • Gość: big york Re: york miniaturka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 10:09
          Ależ przed tymi zdjęciami zamieszczony jest dokładny opis, skąd te różnice, nie
          ma mowy o żadnej nieuczciwości. Może przed wydawaniem sądów powinieneś zapoznać
          się z tym o czym wydajesz sąd? W przeciwnym razie wychodzisz na mądrlę
          analfabetę.
        • dianitra Re: york miniaturka 17.08.05, 10:46
          Widzisz gdybyś chciała pogadać a nie oceniać kogoś- To bys wiedziała ze mi
          zalezy na piesku, moze byc ciut skundlony i gdybym go kupiła za 400 to napewno
          bym go nie rozmanażała, bo nie jest mi to potrzebne. Pomysł z rozmnazaniem
          wziął sie stąd, ze tylko tak mogłbym mieć yorka - w zamian za szczeniaki lub
          kase z ich sprzedaży. Córci nie robi różnicy rodowód... i łatwiej dziecku
          wytłumaczyć , że miałbyc york, ale wyrośło co wyrosło niż z góry powiedziec
          nie. Ona zrozumie jak jej powiem, że nie będzie miała takiego pieska, ale
          chciałabym jej sprawic ta radość
    • siur12 dianitra miniaturka 17.08.05, 08:16
      polecam ci hodowanie pchel psich lub ludzkich
    • siur12 Dianitra jest dla ciebie zwierzak 17.08.05, 08:41
      www.naturjan.home.pl/makro/image/sl-00071.jpg
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=27753524&a=27758173
    • warzaw_bike_killerz Dajcie jej tego Yorka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.08.05, 10:22
      Nie moge sie doczekac nowego forum prywatnego:

      "York nie w pore"
      • dianitra Re: Dajcie jej tego Yorka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.08.05, 11:50
        Są rzeczy z których mozna kpić i takie gdzie przekracza się pewne granice. I
        prosze żebys nie wspominał tu o moim forum, bo tam mają wstęp osoby otwarte na
        innych ludzi, którzy umieją podiąć kreatywną dyskusję i wesprzec się nawzajem.
        niestety większość osób piszących tutaj tego nie zrozumie(z wyjatkiem madzi i
        agi). Tam nie ma miejsca na nastawinych na siebie i na kasę. Tam licza się
        inni. I nie kpij sobie z osób które zaangażowały się w tą akcję, które nie
        umieją przejść obok czyjegość nieszczęścia i dla których słowo bahor nie ma
        miejsca w słowniku. Można udawać, że świat gdzie bieda zmusza matki do
        krytycznych decyzji nie istnieje. Można udawać, ale jeżeli z tego kpisz to
        przekraczasz granicę przyzwoitości mówiąc najdelikatniej
        • warzaw_bike_killerz Re: Dajcie jej tego Yorka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.08.05, 12:04
          Nawet przez mysl mi nie przeszla kpina. Jak widac posiadanie Yorka jest z cala
          premedytacja zaplanowane. Przez corke.
        • tom_aszek Jak wygląda york? 17.08.05, 12:15
          dianitra napisała:

          > I nie kpij sobie z osób które zaangażowały się w tą akcję, które nie
          > umieją przejść obok czyjegość nieszczęścia i dla których słowo bahor nie ma
          > miejsca w słowniku. Można udawać, że świat gdzie bieda zmusza matki do
          > krytycznych decyzji nie istnieje.

          Po pierwsze primo - słowa "bahor" rzeczywiście nie ma w słowniku, jest natomiast
          "bachor" (nie używam go w stosunku do dzieci, chyba, że któreś mnie boleśnie
          kopnie w kostkę w autobusie)
          Po drugie primo - nie nadużywaj wielkich słów typu "nieszczęścia". Życzę Ci (i
          innym) z całego serca, aby niemożność kupienia sobie i dziecku drogiego i
          atrakcyjnego pieska była jedynym nieszczęściem, jakie Cię spotka.
          Po trzecie primo - Świat "krytycznych decyzji" istnieje jak najbardziej
          (niestety), ale myślę, że wspomniana przez Ciebie "bieda zmuszająca matki"
          powoduje raczej kłopoty z zapewnieniem sobie i dzieciom dachu nad głową,
          jedzenia, zdrowia, a nie z zakupem/zdobyciem czworonożnej maskotki.

          A w ogóle to - jak wygląda york??? Bo chcę zobaczyć pieska, z powodu którego
          cały ten burzliwy wątek.
          • warzaw_bike_killerz Glowny bohater filmu "Lepiej byc nie moze" 17.08.05, 12:20
            Z Jackiem Nicholsonem i Helena Hunt. Btw. jeden z moich bardziej ulubionych filmow.
            Jack Nicholson dostaje go od znienawidzonego pedala pod opieke.
            • tom_aszek Re: Glowny bohater filmu "Lepiej byc nie moze" 17.08.05, 12:34
              Wspaniały film! Ale główny bohater (ten grany przez Nicholsona, nie przez psa :D
              ) nie mógłby chodzić po Warszawie z racji zbyt popękanych chodników tudzież
              zalewu kostki Bauma. A on lubił stąpać tylko na całe płytki chodnikowe :)
          • warzaw_bike_killerz O, a wyglada tak: 17.08.05, 12:25
            spojrzcie na ten dziki wzrok..
            www.jsxg.citymax.com/i/jsx/C56-YOrk_candl.JPG
          • tom_aszek Re: Jak wygląda york? 17.08.05, 12:29
            > A w ogóle to - jak wygląda york??? Bo chcę zobaczyć pieska, z powodu którego
            > cały ten burzliwy wątek.

            Już sobie znalazłem, na psy.pl . Ot, taki sympatycznie uczesany mop.
            Przy okazji dowiedziałem się, że dziś imieniny obchodzą wyżły niemieckie
            krótkowłose. Ach, ci psiarze :)
          • dianitra Re: Jak wygląda york? 17.08.05, 12:36
            Wiesz ja nie uważam się za osobe biedna i w poscie na który odpowiadałeś miałam
            na myśli osoby, którym pomagamy przebrnąć bardzo trudny okres w ich zyciu.
        • q4kropki Re: Dajcie jej tego Yorka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.08.05, 12:47
          dianitra napisała:
          Tam nie ma miejsca na nastawinych na siebie i na kasę. Tam licza się inni. I
          nie kpij sobie z osób które zaangażowały się w tą akcję, które nie
          umieją przejść obok czyjegość nieszczęścia...
          ----------------------------------------------

          Pięknie piszesz, ale czy to ma pokrycie w czynach?
          Co pewien czas wpłacam pieniądze na hospicjum im.Małego Księcia w Lbnie, może
          też je wesprzesz? www.hospicjum.lublin.pl/
          Poza tym: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Na Paluchu, Paluch 2, 02-197
          Warszawa
          Bank Pekao SA, 19 1240 1053 1111 0010 0316 9178 Wpłacisz chociaż 5 złotych?
          • dianitra Re: Dajcie jej tego Yorka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.08.05, 12:53
            No tak dobroczynność twoja nie ma granic. Wiesz ja się nie musze się chwalic
            gdzie wpłacam pieniądze, ale powiem ci jedno pomagam osobom bezposrednio i nie
            tylko rzucając im ochłap w postaci kasy. Także się przy tym pocimy. Dla mnie
            pokazałaś swoją twarz mówiąc jak odsyłasz bachorów, których nie stac na
            leczenie zwierzaka....

            życie to chwila - mrugnięcie rzęs nad ktorym nie można zapanować....
            • q4kropki nicość czyli grupowej terapii kompleksów c.d. 17.08.05, 13:24
              Bo z całą pewnością faktem jest, że filantrop z Ciebie zerowy, potrafisz tylko
              gadać i sięgać łapą po coś na co Cię nie stać. I pisać jaki to wspaniały,
              odpowiedzialny z Ciebie wpadkowy rodzic, i ileż to ciepła ma Twoja córka w
              kawalerce na 20m2. A ja jestem BE bo najpierw stawiam na stabilność finansową,
              zawodową i wybudowanie domu a później na gdzieś tam w przyszłości zaplanowane
              dziecko. W końcu nie o to chodzi żeby być niedzielnym rodzicem, podrzucać
              dziecko do dziadków, ew. zatrudniać opiekunkę i gnieździć się w kawalerce z
              null intymności. I kto tu jest bardziej odpowiedzialny?

              Już nie wypowiadam się w tym wątku, bo gó.. się z niego zrobiło.
              • madzia1708 Re: nicość czyli grupowej terapii kompleksów c.d. 17.08.05, 13:29
                nie będziesz się wypowiadać, ponieważ dotarło do Ciebie, że nie masz racji w
                100%

                Odpowiedzialność?
                tak, trzeba być bardzo odpowiedzialnym, żeby mieć dziecko, nawet jeżeli sie nie
                ma 3 pokoi z kuchnią, to jest nie ważne, to nie ma związku z
                odpowiedzialnością, wazne jest aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo i stworzyć
                RODZINĘ, nawet na 20m2
                • Gość: York Re: nicość czyli grupowej terapii kompleksów c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 13:30
                  >wazne jest aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo i stworzyć
                  > RODZINĘ, nawet na 20m2

                  KONIECZNIE z YORKIEM !!!
                  • madzia1708 Re: nicość czyli grupowej terapii kompleksów c.d. 17.08.05, 13:31
                    nie, niekoniecznie.
                  • dianitra Re: nicość czyli grupowej terapii kompleksów c.d. 17.08.05, 13:42
                    Nie niekoniecznie z yorkiem. Gdybys czytał moje posty to wiedziałbyś, ze zalezy
                    mi przedewszystkim na psie, chciałabym, zeby to był york, ale jeżeli nie bedzie
                    to zdecyduje się na innego pieska.
                • Gość: Q.... Daanita i Madzwona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 13:44
                  Znowu mnie rozbawiłaś :) Ile ty masz lat? Nie jesteś jeszcze w pełni rozwinętym
                  psychicznie i fizycznie człowiekiem, nio nie? Masz też chyba problemy z
                  emocjami. Często mąż mówiąc o tobie używa słowa "Wariatka"?
                  Dotarło do mnie , że ta rozmowa to jak grochem o ściane,
                  dziecku nie przetłumaczysz, dziecko swoje wie... PA Bliźniaki :)

                  -----------------------------------------------------------------------
                  www.attackchi.org.au/kits.htm
                  • dianitra Re: Daanita i Madzwona 17.08.05, 13:46
                    tak tupnij nózka i zmykaj i to szybciutko do lecznicy gdzie nikt nie zaglada,
                    albo zamknij się wswoich 3 pokojach i policz pieniążki. Wyśli 10 zł na
                    scvhronisko, zeby móc powiedziec pomagam a jutro wyrzuc z gabinetu dziecko z
                    cierpiącym psem i nazywaj się z dumą FILANTROPEM
                    • Gość: Q.... Re: Daanita i Madzwona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 13:58
                      HE, HE, HE, HE....
                  • madzia1708 Q i TRZY (!!!)KROPKI 17.08.05, 13:50
                    Gość portalu: Q.... napisał(a):

                    > Znowu mnie rozbawiłaś :)

                    miło mi


                    Ile ty masz lat?


                    mam 28 lat

                    Nie jesteś jeszcze w pełni rozwinętym
                    >
                    > psychicznie i fizycznie człowiekiem, nio nie?


                    jestem, na pewno bardziej niż Ty


                    Masz też chyba problemy z
                    > emocjami.



                    CHYBA??


                    Często mąż mówiąc o tobie używa słowa "Wariatka"?



                    nie, mąż mówi do mnie Madziu lub Madziuńku,
                    To pewnie Twój często używa tego słowa, bo inaczej skąd by Ci to przyszło do
                    głowy


                    > Dotarło do mnie , że ta rozmowa to jak grochem o ściane,
                    > dziecku nie przetłumaczysz, dziecko swoje wie...



                    tłumaczyć będziesz swoim dzieciom, jak sie ich DOROBISZ


                    PA Bliźniaki :)

                    PA Q...




                    >
                    > -----------------------------------------------------------------------
                    > www.attackchi.org.au/kits.htm
                    • Gość: Q.... Re: Q i CZTERY (!!!)KROPKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 13:59
                      UAHAHAHAHAHAHAHA....
                      • dianitra Re: Q i CZTERY (!!!)KROPKI 17.08.05, 14:03
                        Już 3 razy powiedziałąś, że tu pisac nie bedziesz. Z knsekwecją u ciebie nie
                        najlepiej. Jak tak realzujesz swoje plany jak stąd spadasz to szybko nie
                        będziesz miała domu,m którym będziesz się chwalić i co znajome snoby powiedzą?
                  • dianitra Re: Daanita i Madzwona 17.08.05, 13:51
                    Żegnam cie bez żalu.... Filantropko, krezusko i miłosniczko zwierząt....
                    • Gość: Q.... Re: Daanita i Madzwona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 14:02
                      HE, HE, HE... W Twoich oczach lepiej się nie przeglądać, uahahaha...
                  • dianitra Re: Daanita i Madzwona 17.08.05, 14:18
                    Kobieto gdzie ty kończyłaś te studia? Mam 25 lat. I jezeli ja nie jestem
                    rozwinieta tylko dlatego, ze w moim zyciu stawia się na miłość i szacunek a nie
                    na kasę to ci współczuję głupoty.

                    życie to chwila - mrugnięcie rzęs nad ktorym nie można zapanować....
              • dianitra Re: nicość czyli grupowej terapii kompleksów c.d. 17.08.05, 13:37
                Trafiłaś jak głupi grzywka o kant koła .Widzisz nie byłoby nic złego w tym, ze
                postanowiłaś przejśc prze zycie według załozonego planu, gdyby nie jeden mały
                szczegół, ze dla ciebie mieszkanie w kawalerce to patologia i ze stawiasz
                krzywdzace i wyssane z palca wnioski a teraz się zdenerwowałas, bo ktos
                postanowił zabawic się w ciebie i ci się to nie spodobało. Nie jestem
                niedzielnym rodzicem, ale moje dziecko oprócz rodziców ma jeszcze dziadków z
                którymi jaest związana i nie widze nic złego w tym, ze wezmą ja raz w miesiącu
                na weekend, gdy my mamy wykłady i nie mam nas przez dwa dni, albo ze wezma ją
                na tydzień na działkę w wakacje zamiast posyłac ja do przedszkola zastępczego
                gdzie nie zna dzieci a ni opiekunek. Bardzo sobie cenie więż jaka mam moje
                dziecko z dziadkami.

                Moje dziecko było oczekiwane, wziełam slub z miłości i moze nie wszystko miałam
                zaplanowane, ale za to biore odpowiedzialnośc za własne czyny i staram się życ
                tak, żeby nie musiec póżniej czegoś żałowac.

                Nie czuje się filantropem i nie muszę się chwalic bo nie pomagam innym po to
                zeby napisać wpłaciłam pieniądze na małego księcia. Dla manie wazne jest to że
                czuje się spełniona, ze komus pomogłam....
                • Gość: Q.... urgh? głupich rozmów w necie c.d.-odc.ost. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 13:55
                  no nie, nie mogę, hahaha... "bo ktos
                  postanowił zabawic się w ciebie i ci się to nie spodobało?" O co Ci tu chodzi?
                  Swoje racje mam, widzę, że nie ma ich sensu nadal powtarzać w kółko,
                  bo 'dziecko swoje wie...'. Szkoda cennego czasu, więc idę sobie stąd.
                  Swoją drogą może Madzię przerobisz na yorka, dobrze szczeka ale też gryźć
                  próbuje.Ale ogólnie chyba dobry byłby z niej pies, zapatrzony w swoją panią na
                  100%, na krok nawet Cię nie odstąpiłaby na spacerze :)


                  -----
                  • madzia1708 Re: urgh? głupich rozmów w necie c.d.-odc.ost. 17.08.05, 14:03
                    Dianitra nie jest moją Panią, poprostu ja szanuję ludzi dobrych, a nie
                    sQrwiałych snobów, do których Ty mależysz
                    • dianitra Re: urgh? głupich rozmów w necie c.d.-odc.ost. 17.08.05, 14:06
                      Nasza dorosła Q nie rozumie co to szacunek i że ludzie potrafią się lubic nie
                      pytając o stan majątku....Dla niej wazne co innego....
          • madzia1708 Re: Dajcie jej tego Yorka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.08.05, 12:56
            do czego Ty to przyczepiłaś?
            nie znasz dziewczyny, nie wiesz ile dobrego robi, ile paczek wysłała do matek w
            potrzebie, a wyjeżdżasz z jakimiś schroniskami dla bezdomnych zwierząt.
        • pan_pndzelek Re: Dajcie jej tego Yorka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.08.05, 22:30
          dianitra napisała:
          > Są rzeczy z których mozna kpić i takie gdzie przekracza się pewne granice. I
          > prosze żebys nie wspominał tu o moim forum, bo tam mają wstęp osoby otwarte
          na
          > innych ludzi, którzy umieją podiąć kreatywną dyskusję i wesprzec się
          nawzajem.
          > niestety większość osób piszących tutaj tego nie zrozumie(z wyjatkiem madzi i
          > agi). Tam nie ma miejsca na nastawinych na siebie i na kasę. Tam licza się
          > inni. I nie kpij sobie z osób które zaangażowały się w tą akcję, które nie
          > umieją przejść obok czyjegość nieszczęścia i dla których słowo bahor nie ma
          > miejsca w słowniku. Można udawać, że świat gdzie bieda zmusza matki do
          > krytycznych decyzji nie istnieje. Można udawać, ale jeżeli z tego kpisz to
          > przekraczasz granicę przyzwoitości mówiąc najdelikatniej

          Sratytaty du*pa w kraty...
          • dianitra Re: Dajcie jej tego Yorka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.08.05, 23:30
            Frędzel won. fanclub cie opuścił? Do koryta tam gdzie twoje miejsce. Idż wabic
            półmózgie yeti.
    • madzia1708 Re: NAPRAWDĘ OSTATNI POST :) 17.08.05, 13:32
      popraw link i uznajmy, ze to był ostatni post
      • madzia1708 STARASZ SIE ZACHOWAĆ RESZTKI GODNOŚCI??? 17.08.05, 14:08
        pisz śmiało, albo lepiej, przeloguj się i pisz po innym nickiem
    • dianitra Q... oszła leczyc wyimaginowanych pacientów 17.08.05, 14:22
      Chociaz dobrze że nie są prawdziwi, bo jak biedaczka pomyli znów psa ze świtką
      morską to nie ucierpi na tym przwdziwy zwierzak.
    • Gość: viki Re: york miniaturka IP: *.aster.pl 17.08.05, 18:43
      po pierwsze nie ma w tej rasie miniaturek - sa karly (psy nienadajace sie do
      dalszej hodowlii), po drugie jezeli ktos Ci da zwierze na prawach hodowlanych
      to wszystko co sie urodzi jest wlasnoscia hodowcy a nie Twoja, po trzecie za 350
      zl mozna kupic kundla a nie psa rasowego - a i okazja nieziemska aby za takie
      pieniadze kupic kundla zamiast isc do schroniska i tam poszukac czegos podobnego
      do rasy, po czwarte yorki nie nadaja sie dla dzieci.
      • Gość: po czwarte Re: york miniaturka IP: *.chello.pl 17.08.05, 19:01
        gó.. wiesz
        • Gość: viki Re: york miniaturka IP: *.aster.pl 17.08.05, 22:29
          :)
          jaki wygadany
    • padalec_bez_jajec [...] 19.08.05, 11:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • padalec_bez_jajec [...] 19.08.05, 11:40
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • padalec_bez_jajec zróbmy zrzutkę na yorka dla dianitry :)))) 19.08.05, 11:49
      skarbnikiem niech będzie PAN PNDZELEK :))))
      • dianitra Re: zróbmy zrzutkę na yorka dla dianitry :)))) 19.08.05, 11:55
        Muszę stwierdzić, że przeceniłam twoją inteligencję, bo miałam o tobie trochę
        lepsze zdanie, ale jak widzę poziom pędzla jest dla ciebie odpowiedni.
        • dianilra [...] 19.08.05, 12:03
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • madzia1708 hahahhhhhhhhah 19.08.05, 12:05
            powiedz w końcu kim jestes
            • jestemzerem-pnedzelek [...] 19.08.05, 12:14
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • dianitra Re: hahahhhhhhhhah 19.08.05, 12:28
                BARDZO mi się podoba twoja wypowiedz frędzel. W końcu coś z sensem
                • dianilra [...] 19.08.05, 12:56
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Q Re: hahahhhhhhhhah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 18:03
              Przeczytałam wszystkie Twoje wypowiedzi w Forum Aborcja, są bardzo sensowne,
              mam nadzieję, że w tamtych kwestiach nie przybierzesz sposobu myślenia Pani
              Dianitry :-/ Tak trzymaj. Pozdrawiam
              • Gość: lili Re: hahahhhhhhhhah IP: *.chello.pl 22.08.05, 20:12
                To dziwne, bo ja nigdy nie pisałam na forum gazeta. Chyba mnie z kimś
                pomyliłaś.
              • madzia1708 to miło 22.08.05, 21:47
                miałas znaleźć w nich coś, co mnie skompromituje....
                wiesz ta rozmowa Twoja z Dianitrą stała się niesmaczna, myśle że jesteście obie
                spoko babki i powinnyście zakończyć to głupie pieprzenie :O)
                I ja pozdrawiam
    • madzia1708 Re: zróbmy zrzutkę na yorka dla dianitry :)))) 19.08.05, 11:55
      napisz w końcu coś normalnego
    • dianitra Re: zróbmy zrzutkę na yorka dla dianitry :)))) 19.08.05, 11:56
      Kolejny kastrat - to wiele tłumaczy
    • Gość: Goya Re: hahahhhhhhhhah IP: *.aster.pl 19.08.05, 15:05
      Słabo się robi jak czyta się takie ironiczne odpowiedzi....Ktos tu ma kompleksy
      i lubi podszywac sie pod innych.......
      • dianilra [...] 19.08.05, 15:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Goya Re: hahahhhhhhhhah IP: *.aster.pl 19.08.05, 15:19
          Bzdury...same bzdury...
          • dianilra [...] 19.08.05, 15:20
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Goya Re: hahahhhhhhhhah IP: *.aster.pl 19.08.05, 15:30
      Marna z niego imitacja...nisko updal skoro chwyta się podszywania pod innych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka