Dodaj do ulubionych

ŚWIECZKA DLA MARKA KOTAŃSKIEGO

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.02, 19:11
Zapalam wirtualną świecę dla Marka Kotańskiego. Zapal i Ty.
Obserwuj wątek
    • Gość: mysza Re: ŚWIECZKA DLA MARKA KOTAŃSKIEGO IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 20:41
      zapalam ["]
      • Gość: _ynka Re: ŚWIECZKA DLA MARKA KOTAŃSKIEGO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 20:49
        może lepiej mniej wirtualnie - daj dychę na bezdomnych z Markotu
        Marek się ucieszy
        • Gość: the_end Re: ŚWIECZKA DLA MARKA KOTAŃSKIEGO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 21:11
          Ucieszy? Przecież go dzisiaj zakopcowali
          • iwa.ja Re: ŚWIECZKA DLA MARKA KOTAŃSKIEGO 28.08.02, 21:15
            Zamknij się, kretynie!!!
            Czy ktos może podać, jaki jest numer rachunku bankowego Monaru? Rzeczywiście,
            te zaległości trzeba uregulować!
            • eela Re: ŚWIECZKA DLA MARKA KOTAŃSKIEGO 28.08.02, 21:27
              Na pewno mozna znaleźć na stronie internetowej. Chyba taką mają?
              • Gość: _ynka Re: ŚWIECZKA DLA MARKA KOTAŃSKIEGO IP: *.acn.waw.pl 28.08.02, 21:47
                eela napisała:

                > Na pewno mozna znaleźć na stronie internetowej. Chyba taką mają?


                znalazłam : PBK SA IX O/Warszawa 11101040-421-040000883
                na stronie www.monar.terramail.pl

            • Gość: the_end ojojoj IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 21:42
              ojojojoj już pendzem uregulować te należności, patrzcie jaka ja szlachetna
              jestem ludziska ło jezu!!!!!!
              Bo bendom miały te ludzie bezdomne zimno i jeszcze jem szynka zamarznie na
              bułeczkach
              • Gość: _ynka Re: ojojoj IP: *.acn.waw.pl 28.08.02, 21:49
                Gość portalu: the_end napisał(a):

                > ojojojoj już pendzem uregulować te należności, patrzcie jaka ja szlachetna
                > jestem ludziska ło jezu!!!!!!
                > Bo bendom miały te ludzie bezdomne zimno i jeszcze jem szynka zamarznie na
                > bułeczkach


                chyba nigdy głodna/y i zmarznięta/y nie była/eś
                czego ci oczywiście nie życzę, bo jak Kotana zabrakło, który w każdym człowieka
                umiał dostrzec, to nie wiem, kto by ci pomógł...
              • Gość: :(((((((( Re: ojojoj IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 21:52
                Gość portalu: the_end napisał(a):

                > ojojojoj już pendzem uregulować te należności, patrzcie jaka ja szlachetna
                > jestem ludziska ło jezu!!!!!!
                > Bo bendom miały te ludzie bezdomne zimno i jeszcze jem szynka zamarznie na
                > bułeczkach

                Życzę ci żeby dotkęły cie oba te nieszczęścia plus wiele innych .Mam
                nadzieję,że wtedy też znajdzie się taka szlachetna jak ty ło jezu!!!!!!extra
                będzie popatrzeć.
                • Gość: the_end Re: ojojoj IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 21:56
                  pieprzycie obydwie z ynką jak potłuczone po prostu, stare ciotki z armii
                  zbawienia. Tak to się kiedyś mawiało.
                  • iwa.ja Re: ojojoj 28.08.02, 22:35
                    Gość portalu: the_end napisał(a):

                    > pieprzycie obydwie z ynką jak potłuczone po prostu, stare ciotki z armii
                    > zbawienia. Tak to się kiedyś mawiało.
                    Nie doświadczyłeś (aś). Oby Cię to nie dotknęło. Masz dziecko? Wiesz, co robi,
                    z kim się kontaktuje? Powtarzam: oby Cię to nie dotknęło.

                    Nie lubiłam tego faceta. Ale postawił do pionu wielu ludzi, wartościowych i
                    zagubionych. Mnie by się nie chciało...
                    • Gość: the_end Re: ojojoj IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 22:52
                      O! I teraz to już zupełnie inaczej brzmi, nie infantylnie a przemawia. Ja go
                      też nie lubiłem, głównie za jego nagłe nawrócenie religijne. Z dnia na dzień
                      zabronił w ośrodkach używania prezerwatyw, uprawiania sexu pozamałżeńskiego
                      itd. W coś tam pewnie zagrywał, ale było to irytujące zważywszy że wcześniej te
                      same prezerwatywy propagował. Ale zgadzam się, że mimo swojej ewidentnej
                      śmieszności wiele dobrego dokonał.
                      • iwa.ja jeszcze nie The End 28.08.02, 23:00
                        fakt, był facet nawiedzony. i w sumie mnie to nie obchodziło. takie igrzyska.
                        Ku gawiedzi? Dla popularności? Aż doszło do mnie, mnie osobiście dotknęło. Ci
                        ludzie z Monaru to też ludzie, zepchnięci w gówno czasam przez nas samych. A
                        nam się nawet nie chciało wkładać gumowych rękawiczek, żeby ich z tego gówna
                        wyłowić... Trzeba, moim zdaniem, ciągnąć wątek Kotana.
                        • Gość: the_end Re: Poprawka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 23:21
                          W gówno to kady sam się spycha, ja nie czuję się odpowiedzialny za żadną taką
                          sytuację. Co nie zmienia sprawy, że pomocy potrzebują ci ludzie bardziej niż
                          kto inny. Tyle że ja stety czy niestety nie czuję w sobie żadnego powołania.
              • zdzicha życzę ci, the end, 28.08.02, 23:43
                żebyś zdechło pod połamanym płotem na suchoty i żeby pies z kulawa noga się
                tobą nie zainteresował. Bądź uprzejme zdecydować się, jaką płec posiadasz, bo
                operacje drogie, a pieniądze można na szlachetniejsze cele przeznaczyć.

                Kotański może świętym nie był, ale był Człowiekiem, tak jak każdy z nas (a może
                nawet bardziej), mial swoje wady i zalety i to na te drugie trzeba położyć
                nacisk, tym bardziej, że już nie ma Go wśrod nas, a będzie jeszcze długo żył w
                naszej pamięci. Poniało?
                • pan_laga Re: życzę ci, the end, 28.08.02, 23:50
                  zdzicha napisała:

                  > żebyś zdechło pod połamanym płotem na suchoty i żeby pies z kulawa noga się
                  > tobą nie zainteresował. Bądź uprzejme zdecydować się, jaką płec posiadasz, bo
                  > operacje drogie, a pieniądze można na szlachetniejsze cele przeznaczyć.
                  >
                  > Kotański może świętym nie był, ale był Człowiekiem, tak jak każdy z nas (a
                  może
                  >
                  > nawet bardziej), mial swoje wady i zalety i to na te drugie trzeba położyć
                  > nacisk, tym bardziej, że już nie ma Go wśrod nas, a będzie jeszcze długo żył
                  w
                  > naszej pamięci. Poniało?
                  >
                  >
                  • pan_laga p.s. 28.08.02, 23:53
                    pan_laga napisał:

                    > zdzicha napisała:
                    >
                    > > żebyś zdechło pod połamanym płotem na suchoty i żeby pies z kulawa noga si
                    > ę
                    > > tobą nie zainteresował. Bądź uprzejme zdecydować się, jaką płec posiadasz,
                    > bo
                    > > operacje drogie, a pieniądze można na szlachetniejsze cele przeznaczyć.
                    > >
                    > > Kotański może świętym nie był, ale był Człowiekiem, tak jak każdy z nas (a
                    >
                    > może
                    > >
                    > > nawet bardziej), mial swoje wady i zalety i to na te drugie trzeba położyć
                    >
                    > > nacisk, tym bardziej, że już nie ma Go wśrod nas, a będzie jeszcze długo ż
                    > ył
                    > w
                    > > naszej pamięci. Poniało?
                    > >
                    > >
                    • zdzicha Re: p.s. 29.08.02, 00:01
                      pan_laga napisał:

                      > to jest - popieram nie dołączając sie jednak do życzeń zdechnięcia dla tego
                      > czegoś. niech ono po prostu pobędzie ciut samo w chorobie i biedzie. i niech
                      > w pobliżu nie bedzie nikogo, chocby w 1/10 przypominającego Ś.P. Marka.
                      > pan laga


                      Racja. Tez tak sobie pomyślałam, ale ręka była szybsza od rozumu. Niemniej,
                      płot i kulawa noga zostają.
                      • pan_laga nie bedzie końca świata 29.08.02, 00:09
                        zdzicha napisała:

                        > pan_laga napisał:
                        >
                        > > to jest - popieram nie dołączając sie jednak do życzeń zdechnięcia dla teg
                        > o
                        > > czegoś. niech ono po prostu pobędzie ciut samo w chorobie i biedzie. i nie
                        > ch
                        > > w pobliżu nie bedzie nikogo, chocby w 1/10 przypominającego Ś.P. Marka.
                        > > pan laga
                        >
                        >
                        > Racja. Tez tak sobie pomyślałam, ale ręka była szybsza od rozumu. Niemniej,
                        > płot i kulawa noga zostają.
                        >
                        • Gość: ala Re: nie bedzie końca świata IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 29.08.02, 00:24
                          byłeś? a gdzie stałeś? moze cie widziałam??:)))
                          • pan_laga Re: nie bedzie końca świata 29.08.02, 22:36
                            Gość portalu: ala napisał(a):

                            > byłeś? a gdzie stałeś? moze cie widziałam??:)))

                            stałem przy za Tobą. włosy Ci ładnie pachniały. ale tu już o tym nie
                            rozmawiajmy, bo to wątek dla Ś.P.Marka.
                            laga
                            • Gość: ala Re: nie bedzie końca świata IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 29.08.02, 22:37
                              ok. ale powiedz czy za mną czy przy mnie. bo już nie wiem.
                        • iwa.ja Re: nie bedzie końca świata 29.08.02, 08:35
                          pan_laga napisał:

                          >
                          > przed 18-tą pełno ludzi tłoczyło się przed cmentarzem. po twarzach było
                          poznać,
                          >
                          > ze to ci własnie byli Ś.P. Marka pożegnać - takie zniszczone twarze - o to mi
                          > chodzi. i najbardziej mą uwage zwróciło, jak ci ludzie, mimo tych twarzy na
                          > których lata uzależnień się wypisały, starali się godnie wyglądać. te
                          > garnitury, ciemne ubiory - niektóre ubożuchne, ale czyściutkie, noszone z
                          takim
                          >
                          > namaszczeniem. a jeden facet do mnie rzekł był : - mówią, ze to koniec świata
                          > teraz będzie. ale nie będzie końca, prawda ?
                          > pozdr.
                          > laga





                          i w tym momencie się poryczałam
                        • zdzicha Re: nie bedzie końca świata 29.08.02, 10:28
                          pan_laga napisał:

                          > a jeden facet do mnie rzekł był : - mówią, ze to koniec świata teraz będzie.
                          > ale nie będzie końca, prawda ?

                          O Matko Bosko... ja bym tam, na tym pogrzebie nie wytrzymała. Za dużo smutku w
                          atmosferze jak dla mnie. Generalnie ciężko znoszę pogrzeby, więc zerknęłam
                          tylko w telewizor, coby się zorientować jak to wygląda, kto przyszedł, kto nie,
                          kto przemawiał, kto był twardy, a komu się głos łamał i jak zobaczyłam córkę
                          M.K., to prawie bym się rozkleiła, a co dopiero jakbym była tam, na miejscu,
                          gdzie atmosfera ciężka jak kilo ołowianych kulek...
                          /Fakt, ze dla większości podopiecznych M.K. to jest koniec świata, koniec ich
                          swiata, w którym wiedli skromną, ale godną egzystencję, prowadzeni przez M.K.
                          za rączkę. Czy ktoś im Go zastąpi...?

                          zdzicha
                          • pan_laga Re: nie bedzie końca świata 29.08.02, 22:29
                            zdzicha napisała:

                            > pan_laga napisał:
                            >
                            > > a jeden facet do mnie rzekł był : - mówią, ze to koniec świata teraz będzi
                            > e.
                            > > ale nie będzie końca, prawda ?
                            >
                            > O Matko Bosko... ja bym tam, na tym pogrzebie nie wytrzymała. Za dużo smutku
                            w
                            > atmosferze jak dla mnie. Generalnie ciężko znoszę pogrzeby, więc zerknęłam
                            > tylko w telewizor, coby się zorientować jak to wygląda, kto przyszedł, kto
                            nie,
                            >
                            > kto przemawiał, kto był twardy, a komu się głos łamał i jak zobaczyłam córkę
                            > M.K., to prawie bym się rozkleiła, a co dopiero jakbym była tam, na miejscu,
                            > gdzie atmosfera ciężka jak kilo ołowianych kulek...
                            > /Fakt, ze dla większości podopiecznych M.K. to jest koniec świata, koniec ich
                            > swiata, w którym wiedli skromną, ale godną egzystencję, prowadzeni przez M.K.
                            > za rączkę. Czy ktoś im Go zastąpi...?
                            >
                            > zdzicha

                            nie chcę przekierowywać tego wątku na inne tory, więc zadam Ci pytanie
                            dotyczące tego postu kiedyś przy kolejnej okazji.
                            laga
                        • Gość: _ynka Re: nie bedzie końca świata IP: *.acn.waw.pl 29.08.02, 20:12
                          pan_laga napisał:

                          > przed 18-tą pełno ludzi tłoczyło się przed cmentarzem. po twarzach było
                          poznać,
                          >
                          > ze to ci własnie byli Ś.P. Marka pożegnać - takie zniszczone twarze - o to mi
                          > chodzi. i najbardziej mą uwage zwróciło, jak ci ludzie, mimo tych twarzy na
                          > których lata uzależnień się wypisały, starali się godnie wyglądać. te
                          > garnitury, ciemne ubiory - niektóre ubożuchne, ale czyściutkie, noszone z
                          takim
                          >
                          > namaszczeniem. a jeden facet do mnie rzekł był : - mówią, ze to koniec świata
                          > teraz będzie. ale nie będzie końca, prawda ?
                          > pozdr.
                          > laga


                          byłam tam z pięć godzin i ani razu nie usłyszałam żadnego! tzw. "brzydkiego
                          wyrazu" a stałam i szłam obok tych, o których pan_laga pisze
                          więc nie tylko ubiór był szczególny...
                • Gość: the_end Re: życzę ci, zdziśko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.02, 07:08
                  Dziękuje ci zdziśko za życzenia i nawzajem zdziśko
    • Gość: Wars Re: ŚWIECZKA DLA MARKA KOTAŃSKIEGO IP: 157.25.128.* 29.08.02, 08:23
      Wydaje mi się, że te Wasze przepychanki w tym miejscu są naprawdę niesmaczne.
      Cześć pamięci Marka Kotańskiego - wielkiego społecznika, który pierwszy odważył
      się pokazać to czego inni nie chcieli widzieć.
      Wars
    • Gość: charlie Re: ŚWIECZKA DLA MARKA KOTAŃSKIEGO IP: 10.96.1.* 29.08.02, 08:42
      dołączam się i zapalam i ja świeczkę
    • Gość: rwt Re: ŚWIECZKA DLA MARKA KOTAŃSKIEGO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.02, 11:53
      Serdeczne dzięki wszystkim, którzy zapalili i jeszcze zapalą świece dla Marka
      Kotańskiego. Myślę dzisiaj o tym co straciliśmy gdy odszedł Marek Kotański.
      Myślę o tych, którym już nie pomoże, o tych, którym nie wyprostuje życia. Myślę
      o tych, którzy odejdą bo nie zdążyli Go spotkać.
    • Gość: Samanta Re: ŚWIECZKA DLA MARKA KOTAŃSKIEGO IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 29.08.02, 14:17
      W zeszlym tygodniu na ONECIE byla wystawiona ksiega kondolencyjna dla Marka K
      i ludzie zapalali mu swieczki.
      Bylo ok 15 tys wpisow ! Lzy lecialy ciurkiem przy czytaniu jak kazdy pieknie
      i szacunkiem w kilku slowach sie o nim wyrazal.

      • Gość: smalu Re: ŚWIECZKA DLA MARKA KOTAŃSKIEGO IP: *.54.208.207.ded5.interaccess.com 29.08.02, 22:24
        Niech swiatlo ze wszystkich Waszych swiec i slow swieci nad dusza Marka.
        Dzisiaj i po dzisiejszym dniu bede probowal sobie wyobrazic jego prace i
        energie ktora mial i wkladal w to co robil. Pracuje na codzien w szpitalu w
        Chicago, dosc czesto majac do czynienia z ludzmi majacymi problem z alkoholem,
        czy moge cos dla nich zrobic, niech wzor Marka Kotanskiego bedzie dla mnie
        wzorem.
        Smalu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka