Dodaj do ulubionych

Lodówka przygniotła chłopca

04.09.05, 23:09
Mają szczęście w nieszczęściu. Dziecku się nic nie stało, a teraz wyrwą
niezłą kaskę od MM.
Obserwuj wątek
    • kixx Re: Lodówka przygniotła chłopca 04.09.05, 23:18
      tak
      od dzis trzeba bedzie przymocowac wszystkie lodowki i ciezsze telewizory
      stalowymi obejmami
      bo nieodpowiedzialna matka z nieodpowiedzialnym ojcem pozwala dziecku wieszac
      sie na drzwiach
      • kixx Re: Lodówka przygniotła chłopca 04.09.05, 23:20
        bym zapomnial
        w sklepach spozywczyc butelki z napojami ciezsze niz 2 kg beda musialy byc
        przyklejone na stale do polek
        tak na wszelki wypadek
        • n21 Re: Lodówka przygniotła chłopca 04.09.05, 23:30
          Czy to naprawdę normalne, aby spędzać niedzielę w centrum handlowym?
          Nnie ma ciekawszych zajęć niz łażenie na zakupy. Żal mi tego dziecka, jeśli taki
          sposób na życie pokazują mu rodzice, to kto z niego wyrośnie.
          Powinni tego zabronić.

          • aankaa Re: Lodówka przygniotła chłopca 04.09.05, 23:54
            czteroletniego Adriana w czasie niedzielnej wizyty w sklepie Media Markt w
            Markach
            ...
            Państwo S. z synkiem Adrianem wybrali się wczoraj przedpołudniem do Media Markt
            w centrum handlowym M1 w Markach. Interesowały ich lodówki. - Cały czas
            mieliśmy Adriana na oku - opowiada Karolina S., matka czterolatka.
            ...
            Jednak mały Adrian już zapowiedział, że więcej do Media Markt nie pójdzie.


            ===
            z czterolatkiem idzie się (w niedzielę) do zoo albo do parku
            a oglądanie lodówek - prosi babcię o opiekę nad dzieckiem

            a "mały Adrian" niech się uda do Saturna :P
            • Gość: ann Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 00:49
              najpierw trzeba mieć tą miłą babcię.
              • pan_pndzelek >>>Trzeba gnojka pilnować 10.09.05, 07:38
                Trzeba gnojka pilnować jak już się go ciągnie do jakichś marketów... bujał się
                pewnie na drzwiach od lodówki to go przygniotła... to chyba normalne... nie
                wiem jak jest w takich dużych sklepach, ale w mniejszych widuję jak puszczony
                samopas gó.wniarz łazi po sklepie ściąga coś z półek i ogólnie przeszkadza...
                zawsze w takiej sytuacji staram się gnojka boleśnie przestraszyć tak, że pędem
                wraca do mamusi...
          • Gość: zal [...] IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 02:21
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: synus2 Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 15:57
          to są właśnie bezstresowo chodowane dzieci / wszystko im wolno/.
      • dungeon.master Pracowniku Media Markt! 05.09.05, 00:57
        Lodówkę, której dorośli nie mogli udźwignąć, przewraca 4-letnie dziecko i według
        ciebie była ona prawidłowo ustawiona? Gratuluję poczucia humoru.
        • tom_aszek Albo - albo! 05.09.05, 09:48
          Albo ta lodówka była nieprawidłowo ustawiona...
          Albo przy następnym sprzątaniu kuchni poproszę moje czteroletnie dziecko o pomoc
          w przestawieniu lodówki, bo sam mam z tym niejakie kłopoty...
        • Gość: kixx to do mnie??? IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 14:12
          nie nadaje sie
          natomiast ty ze swoja wybitna inteligencja jak najbardziej

          ps.czyzby tu byla odpowiedz na twoje zarzuty???
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=28611350&a=28628571
          • dungeon.master Tak, do ciebie 05.09.05, 17:50
            Rodzicie nie dopilnowali dzieciaka, ale to absolutnie nie zmienia faktu, że
            lodówka była źle ustawiona. LODÓWKA NIE MA PRAWA PRZEWRÓCIĆ SIĘ NA CZTEROLETNIE
            DZIECKO, CHOĆBY BUJAŁO SIĘ NA JEJ DRZWIACH. Pamiętaj, pracowniku MM, że w
            przypadku tragedii, za takie zaniedbania idzie się siedzieć.
            • Gość: kixx no to teraz ja do ciebie IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 19:20
              skoro tak sie uparles zeby mnie nazywac pracownikiem MM to pozwolisz ze ja bede
              ciebie nazywal nieopowiedzialnym ojcem rozwydrzonego bachora
              no wiec nieodpowiedzialny ojcze rozwydrzonego bachora twoim obowiazkiem jest
              dbanie o bezpieczenstwo wlasnego dziecka-za mniejsze niedopatrzenia prokurator
              wytaczal sprawe o zaniedbanie opieki rodzicielskiej nieodpowiedzialnym
              rodzicom,ktorzy nie dorosli do opieki nad wlasnym dzieckiem
              po drugie-ktos kiedys ,juz zreszta bardzo dawno temu poweiedzial"dajcie mi
              punkt podparcia,to porusze ziemie" -to prawo jeszcze na dobre sie nie
              zagniezdzilo w umyslach co odporniejszych na wiedze jednostek
              otoz wyobraz sobie ze naprawde nie potrzeba wielkiej sily ,zeby poruszyc nawet
              najciezsza lodowke(ta nie byla raczej najciezsza-chocby dlatego ze byla pusta-
              BTW,co to znaczy przemyslowa lodowka-ja nic takiego w MM,gdy bylem tam z pol
              roku temu nie widzialem)-wystarczy uzyc odpowiedniej dzwigni-np otwartych
              drzwi.jesli do tego dodamy fakt,ze bachor na drzwiach sie bujal,nalezaloby
              jeszcze wziac poprawke na sile odsrodkowa niewatpliwe majaca w takim przypadku
              pewien wplyw na zmniejszenie ciezaru koniecznego do przechylenia lodowki w
              strone rozwydrzonego bachora.

              i na koniec
              Pamiętaj,nieodpowiedzialny ojcze rozwydrzonego bachora , że w
              przypadku tragedii za takie zaniedbania w opiece nad wlasnym dzieckiem idzie
              sie siedziec

              ps.co byc moze zaowocowaloby zblzeniem naszych stanowisk podczas dlugich
              wieczorow spedzanych w tej samej celi

              • dungeon.master Re: no to teraz ja do ciebie 05.09.05, 20:33
                To, że obrażasz moje dziecko świadczy tylko o twoim poziomie, a nic nie mówi o
                moim dziecku. No cóż, czego innego mogłem się spodziewać po pracowniku tak
                "przyjaznej" sieci sklepów?

                Przeczytaj jeszcze raz artykuł:
                "Po wypadku wróciliśmy tam i zrobiliśmy zdjęcia innych lodówek, które też były
                niebezpiecznie wysunięte. Dopiero później obsługa Media Markt wciągnęła je na
                specjalne szyny".
                • Gość: kixx Re: no to teraz ja do ciebie IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 20:53
                  po co mam czytac co jest napisane w artykule,skoro jestem pracownikiem MM???


                  pala z opieki nad dzieckiem
                  pala z fizyki
                  pala z logiki

                  ze szkoly to pewnie tylko krede wyniosles
                  • dungeon.master Masz jeszcze jakieś argumenty? 05.09.05, 21:33
                    Czy to już wszystko na co cię stać?

                    Twój wykład o dźwigniach nic do dyskusji nie wnosi, bo skoro lodówka się
                    przewróciła, to oczywiste jest, że zadziałała zasada dźwigni. Problem jest w
                    tym, że częścią tej dźwigni była sama lodówka, niebezpiecznie wysunięta z
                    palety. I tu jest karygodne niedopatrzenie twoje i twoich kolegów.
                    • Gość: kixx Re: Masz jeszcze jakieś argumenty? IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 21:52
                      wiesz co
                      gdyby glupota umiala latac to teraz bys odlatywal do cieplych krajow
                      moze chociaz naucz sie plywac
                      • dungeon.master Jednak nie masz 05.09.05, 22:03
                        No trudno.
                        Pa pa.
                        • Gość: kixx Re: Jednak nie masz IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 22:06

                          splywasz??
                          jednak nie jestes takim idiota
                          sluchasz dobrych rad od zyczliwych ci ludzi
              • Gość: mfs Re: no to teraz ja do ciebie IP: 217.111.48.* 06.09.05, 09:10
                Kolego - o malych dzieciach to chyba nawet na lekcji biologii nie slyszales.
                Czterolatek do ktorego nie potrzeba miec oczu wokol glowy, to czterolatek
                chory. Wiec albo ci wspolczuje ze cie taka przykrosc spotkala, albo sugeruje,
                zebys bral skadinad wiedze o rozwydrzonych czterolatkach.

                To samo sugeruje o wiedzy na temat odpowiedzialnosci cywilnej. Brudny paluch to
                zrodlo zarazkow, a nie wiedzy o swiecie.
                • Gość: kixx Re: no to teraz ja do ciebie IP: *.acn.waw.pl 06.09.05, 14:52
                  "kolego "(uzylem tego zwrotu,ale mam nadzieje ze nie bede mial ani jednego
                  takiego madrego "kolegi" wsrod moich znajomych)
                  na lekcji biologii nie uczylem sie o dzieciach 4-ro letnich
                  az tak sie zmienily programy od czasu kiedy skonczylem szkole?
                  mam wrazenie ze dzieki takim rodzicom ja ty(bedziesz,jestes,byles-niewlasciwe
                  skreslic)pogotowie ratunkowe i ostre dyzury chirurgiczne maja zapewniona prace
                  do konca swiata
                  Jesli dziecko jest ruchliwe to nalezy to dziecko pilnowac,a nie wszystkie
                  wypadki z jego udzialem zwalac na sklep,pogode,cyklistow ,czy Pana Boga
                  wbij sobie do tej swojej pustej lepetyny-na pewno ta wiedza sie zmiesci,jest
                  tam dosyc pusto jak widze,ze za dziecko odpowiada przede wszystkim
                  rodzice
                  rodzice
                  rodzice
                  jesli to dziecko na skutek jakiegos wypadku zostanie kaleka,to przede wszystkim
                  bedzie to tragedia dla...( i tu male zadanie dla cibie,zobaczymy ,czy moj
                  krotki wyklad zasial zalazki mysli w twojej glowie-dokoncz to zdanie)



              • feminasapiens proces sądowy wisi w powietrzu 06.09.05, 12:38
                Racja na pewno leży po środku, tzn. lodówka mogła (niekoniecznie była) źle
                zabezpieczona, a i rodzice nie dopilnowali dziecka.

                Sama jestem matką dwóch ruchliwych synów, trochę starszych bo 8 i 11 lat, ale
                nawet im nie pozwalam bawić się jakimkolwiek towarem w sklepie.
                Ostatnio często odwiedzaliśmy sklepy AGD (remont w domu), czasem z dziećmi,
                czasem bez nich, ale jak szłam do sklepu z dziećmi to jeszcze przed wejściem na
                salę sprzedażową przypominałam im że w sklepie się nic nie dotyka. Potem cały
                czas miałam ich na oku.

                Jak czytam takie pretensje rodziców to przypomina mi się sprawa sądowa, bodajże
                z amerykańskiego sądownictwa, kiedy to dziecko uległo poparzeniu.
                Matka zaskarżyła producenta piżamki(!), w którą było ubrane dziecko, że była
                uszyta z materiału łatwopalnego. Nie pomyślała, że nie dopilnowała własnego
                dziecka żeby nie bawiło się ogniem, tylko przerzuciła odpowiedzialność na
                producenta piżamy. Paranoja!
                Albo proces wytoczony koncernowi tytoniowemu przez syna nałogowej palaczki o
                spowodowanie śmierci tejże. Śmieszni są ludzie: baba paliła 30 szlugów dziennie
                przez 30 lat i gościu tłumaczy matkę że ona NIE WIEDZIAŁA że papierosy tak
                szkodzą.
                Ludzie, nie ośmieszajcie się.

                I do tego dochodzi już u nas.

                Producenci bronią się przed takimi idiotycznymi sprawami sądowymi umieszczając
                debilne napisy np. na woreczkach foliowych żeby nie zakładać sobie ich na
                głowę, bo grozi uduszeniem itd.

                Obowiązek pilnowania dzieci należy do rodziców i już!
            • Gość: - Re: Tak, do ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 23:03
              -
      • Gość: Kamikazee Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 02:56
        "Media Markt nie dla idiotów" z dziećmi
      • Gość: Arek "Aiwa-Platz" Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.chello.pl 05.09.05, 08:56
        No na pewno trzeba coś zrobiż aby CZTEROLATEK nie był w stanie wywrócić
        lodówki / i telewizorka też / .
      • Gość: mysia Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.05, 11:35
        wcale dziecko nie musiało sie wieszać na drzwiach - pomyśl jaką siłę ma 4-
        latek. Równie dobrze każdy oglądający mógł być przygnieciony przez te lodówkę.
        Zastanów się czy łatwo jest przewrócić przedmiot ważący ok. 80 kg - jeśli jest
        dobrze postawiony. Jak nic musiała byc ta lodówka nieodpowiednio ustawiona,
        skoro otwarcie drzwi ją przeważyło.
      • darwik Re: Lodówka przygniotła chłopca 05.09.05, 16:37
        Wspaniały komentarz! Gratuluję bystrości umysłu! Z wypowiedzi sądzę, że nie
        jedna lodóweczka spadła na główkę w dzieciństwie!
        • Gość: kixx Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 16:59
          nie sadz innych po sobie
          i po tych idiotach nazwanych tu rodzicami
          moi rodzice dbali o moje bezpieczenstwo i nie pozwalali mi sie hustac w
          sklepach na drzwiach lodowki
          zreszta na taki pomysl tylko idiota mogl wpasc


          • Gość: czege Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.chello.pl 05.09.05, 17:15
            kixx ty jestes jakis nienormalny? gdzie jest napisane ze ktos sie hustal??? to co, wedlug ciebie rodzice nie moga chodzic z dziecmi do sklepu?

            a nawet gdyby sei hustal, to ile moze wazyc 4 latek?niewiele... i jesli tak niewiele sily potrzeba do przewrocenia przemyslowej lodowki, to chyba cos z jej ustawieniem nie tak, a nie rodzicami..
            • Gość: kixx Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 17:21
              a chocby tu
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=28611350&a=28628571
              ps.tak jestem nienormalny
              jak chodze z dzieckiem ,to zwracam uwage na to co ono robi


              pps.z ustawieniem lodowki MOZE bylo cos nie tak
              natomiast z rodzicami tego dziecka NA PEWNO jest cos nie tak


            • feminasapiens Re: Lodówka przygniotła chłopca 06.09.05, 12:41
              dziecko potrafi...
            • Gość: paptak Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 19:54
              A teraz dla przykładu proponuję zrobić mały eksprymencik. Otwórz drzwi w
              wysokiej lodówce wolnostojącej (takiej, która nie jest niczym zablokowana z
              boku) następnie przyłóż jeden palec na górny rog otwartych drzwi i naciśnij.
              Gwarantuję, że lodówka się przechyli. Czteroletnie dziecko może ważyć ok. 20kg.
              Taka waga przyłożona na otwarte drzwi, przewróci każdą normalną lodówkę a ta
              nie była przmysłowa, tylko jedna z tych dużych i drogich z dużymi drzwiami. A
              dziecko wdrapywało się po drzwiach. Wiem to ze żródła. Tatuś z mamusią oglądali
              w tym czasie inną lodówkę i nie patrzyli na swoje dziecko. Po wypadku rodzice
              dziecka zadzwonili po policje i do adwokata a pracownicy MM po pogotowie. I co
              powiecie na taką wersję wydarzeń?
      • Gość: anty Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: 172.16.2.* 05.09.05, 18:40
        ten kixx to chyba miał ciężkie i nie przymocowane zabawki w dzieciństwie(albo
        jest związany z MM
        • Gość: kixx Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 19:24
          gdziez tam
          bawilem sie mozgiem "anty"
    • Gość: IGOR Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 00:56
      Obsługa w Media Markt jest na żenująco niskim poziomie. Ochrona ciągle
      prymitywnie zagaduje kasjerki, a klientów traktuje w sposób porażający...
    • Gość: student Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.riviera.pw.edu.pl 05.09.05, 02:03
      Jeśli 4 letnie dziecko przewraca przemysłową lodówkę, to coś musi być nie tak.
      Spróbujcie w domu ruszyć lodówkę. Wymaga to jednak trochę wysiłku.
      • Gość: ktoś Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 02:18
        nie sposób przewrócić lodówki -prawidłowo, stabilnie stojącej- ciągnąc za dzwi.
        Prędzej te się urwą.
    • Gość: Marek Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 06:39
      "Pani z punktu obsługi klienta potraktowała mnie jak idiotkę"...
      przecież to jest sklep dla idiotów, tak się tym chwali. :)
    • Gość: ~wiesiu_amerykan chamy z media marktu powinni beknąć za to IP: *.chello.pl 05.09.05, 07:42
      ... wielki sklep pożal się Boże.... w USA wypłaciliby chłopakowi kupę pieniędzy
      za taki wypadek.... widać media markt jest tak chamski jak pokazują jego reklamy
    • Gość: Oburzony Co oni robili w niedzielę w sklepie? IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 08:19
      Czego rodzinka, tak oburzona na Media Markt, szukała w niedzielę w sklepie?
      • Gość: annalee Re: Co oni robili w niedzielę w sklepie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.09.05, 08:29
        Tak sie akurat sklada,ze widzialam w/w wypadek. Gowniarz wieszal sie na
        drzwiach od lodowki, a rodzicow nigdzie nie bylo. Bujal sie na nich przez
        dluzsza chwile, zanim lodowka sie przewrocila. Gdyby rodzice pilnowali dziecko,
        zamiast biegac po sklepie z obledem w oczach i szukac promocji, nie byloby
        wypadku. Uwazam, ze z 4-latkiem w niedziele powinno siep ojsc do parku, a nie
        siedziec w centrum handlowym. Przeciez jedno z malzonkow moze isc po zakupy, a
        drugie zajac sie dzieckiem. MM powinien wystapic do sadu z oskarzeniem
        przeciwko rodzicom o zaniedbanie, a nie jeszcze przepraszac.Od razu odpowiadam
        na ew. teksty,ze jestem pracownica tego sklepu - nie jestem, bylam na zakupach.
        • Gość: Klient Re: Co oni robili w niedzielę w sklepie? IP: 217.11.129.* 06.09.05, 07:21
          Ano właśnie. Przestałem chodzić do MM w wolne dni, bo to jest poprostu plac
          zabaw pomieszany z lunaparkiem dla rozwydrzonych bachorów. Peronel cierpliwie
          pilnuje, aczkolweiek "robi" za niańki, bo rodzice nie mają głowy do pilnowania.
      • kazuyoshi78 Re: Co oni robili w niedzielę w sklepie? 05.09.05, 14:45
        > Czego rodzinka, tak oburzona na Media Markt, szukała w niedzielę w sklepie?

        Nie twoja sprawa. Spie..j, talibie.
    • Gość: Inżynier Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.pzl.swidnik.pl / 212.182.108.* 05.09.05, 08:26
      To co... MM... nie dla idiotów tak? A swoją klientkę potraktowali jak idiotkę...
      • Gość: AnnaLee Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.09.05, 08:51
      • Gość: AnnaLee Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.09.05, 08:52
        Chyba ta klientka byla idiotka, ze zostawila dziecko bez opieki i pobiegla na
        polowanie na okazyjnie tanie zakupy.
      • Gość: klient Klient ma zawsze rację IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 08:58
        Czekam na pokazowy proces i znaczną sumę odszkodowania. Może przyczyni się to
        trochę to przytępienia chamstwa panującego nie tylko w tym, ale praktycznie w
        większości większych (a i mniejszych) sklepów różnych branż, począwszy od
        chamstwa pracowników snujących się między regałami i na prośbę o pomoc
        wzruszających ramionami i mówiących: "ja nie z tego działu", na chamstwie
        ochroniarzy szarpiących za torby i plecaki i traktujących wszystkich jak
        złodziei kończąc. Kto robił zakupy w cywilizowanych krajach wie o czym piszę.
        • Gość: janeek Re: Klient ma zawsze rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 11:16
          Co Ty piszesz buraku,zawsze tak było i będzie,za wszelkie rzeczy wyrządzone
          przez dzieci odpowiadają RODZICE!!!!!! Może Ci państwo mają już praktykę w tych
          sprawach, ze puszczaja bachora samopas a sami widzą tylko przed oczami napis
          wyprzedaż!!!!!To od tej pory wszystkie sklepy powinny postawić barierki jak na
          meczach a inne towary przykuć do ściany,zeby idioci sie nie zabili jak wpadaja
          szturmem na zakupy w niedziele.hehe
    • Gość: Arek "Aiwa-Platz" Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.chello.pl 05.09.05, 08:54
      Nie wyrwą a łaskawie przyjmą rekompensatę, jak będą chcieli. T zupełnie
      normalne.
      • Gość: - Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 09:13
        -
    • Gość: minio Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 10:11
      a nie lepiej i bezpieczniej było pójść z dzieckiem na spacer do zoo albo do
      parku lub pojechać do lasu lub nad wodę. Pewnie nie bo łażenie po marketach
      stało się sposobem na spędzanie wolnego czasu. W makro obowiązuje zakaz
      wchodzenia z dziećmi poniżej 150 cm wzrostu może inne markety też by
      wprowadziły taki zakaz
    • warszawianka_jedna Re: Lodówka przygniotła chłopca 05.09.05, 10:21
      to nie miało prawa się wydarzyć, mam nadzieję że rodzice nie zezygnują z pozwu.
    • Gość: Raul Do sądu!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.05, 10:33
      Nie godzić się - wyrwać sowje w sądzie! Mili Państwo - nie dajcie się
      molochowi!!! - odwagi!
    • jhbsk Re: Lodówka przygniotła chłopca 05.09.05, 11:22
      Mam nadzieję, że Media Markt zapłaci duże odszkodowanie. Lodówka to nie książka
      czy gazeta, którą uniesie dziecko. Jeśli się wywróciła, to znaczy, że stała
      niestabilnie. A komentarze, że w niedzielę chodzi się z dzieckiem gdzie indziej
      są żenujące. Dzień tygodnia ma się nijak do nieszczęścia, które mogło się stać
      przez partactwo pracowników Media Marktu.
      • warszawianka_jedna Re: Lodówka przygniotła chłopca 05.09.05, 12:04
        Ciekawe jest to, że w tych sklepach ochrona tylko patrzy na ręce klientom a
        przeciez widząc nie pilnowane dziecko, powinni zareagować.
        • Gość: m. Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 22:02
          ochrona nie jest od pilnowania dzieci od tego sa rodzice
      • Gość: m. Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 22:00
        niestety nie masz racji, jak dziecko sie wiesza na lodowce to ta ma prawo
        niestety sie przewrocic i nie martw sie o MM oni sie tak latwo nie dadza jeszcze
        Ci Panstwo powinni poniesc konsekwencje za wybryki dziecka i zaplacic za
        zniszczona lodowke
      • Gość: ann Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 22:34
        a ja mam nadzieje ze to nie MM zaplaci tylko zaplaca rodzice tego dziecka za
        zniszczony towar
      • Gość: ... Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 20:05
        W d.... byłeś, g.... widziałeś. To by było na tyle.
    • Gość: Oburzony Do wszystkich którzy się ze mną nie zgadzają! IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 11:26
      Największą winę za ten wypadek ponoszą rodzice i żaden mark(e)t nie zwolni ich z
      odpowiedzialności za własne dziecko i siebie samych.

      Powtórka: Czegóż oni tam szukali w niedzielę?
      • u-boot_88 Re: Do wszystkich którzy się ze mną nie zgadzają! 05.09.05, 11:34
        Jasne! Cóż oni tam robili w niedzielę?? Powinni zaliczyć wszystkie msze,
        adoracje i uczestniczyć w kółku róźańcowym!! Irytują mnie komentarze "co oni
        tam robili w niedzielę". Ja sam nie znoszę centrów handlowych, ale jeśli komus
        to się podoba - wolna wola...
        • Gość: chacko Re: Do wszystkich którzy się ze mną nie zgadzają! IP: *.spray.net.pl 05.09.05, 12:02
          no naprawde wkurzające są te teksty "co oni tam robili w niedziele" - co to was
          ludzie obchodzi do cholery???!!! jeśli sklep jest otwarty - to już każdego
          indywidualna sprawa czy w nim jest, czy nie! rozumiem, że gdyby lodówka się
          zwaliła na dziecko w poniedziałek - nie mielibyście z tym problemu??!!

          cechą dzieci jest to, że się wieszają na wszystkim, wszędzie włażą, to jest
          raczej oczywiste dla przeciętnie inteligentnego człowieka - wydaje się też, że
          powinno być oczywiste dla sieci MM - czy tak trudno przewidzieć że dziecko w
          sklepie może coś zbroić? jeśli MM nie chce wysilić się w takim stopniu,żeby
          produkty były wystawione w sposób "children-proof" - niech zakaże bachorkom
          wstępu, i już!

          a co do pilnowania dziecka - niektórym się wydaje, że każdy ma
          możliwość "upchnięcia" dzieciaka gdzieś po rodzinie czy znajomych, lub nawet
          wynajęcia opiekunki przed wyjazdem po zakupy. ci, którym się tak wydaje - chyba
          mają za dobrze w życiu i nigdy się z trudną rzeczywistością nie zetknęli -
          pewnie tatuś z mamusią jeszcze do tej pory dają im kasę, a i gromadki dzieci
          popilnują jak trzeba i kiedy trzeba. tylko pozazdrościć!!

          a w ogóle to dodam jeszcze tylko, że nie ma się co ekscytować sumą
          odszkodowania, jakie ta poszkodowana rodzinka wywalczy - kiedyś moją babcię
          najechał wózek widłowy w TESCO; przewrócił ją na ziemię na skutek czego złamała
          bark, dostała infekcji w nodze, w którą uderzył wózek, kilka tygodni siedziała
          w gipsie jak w kokonie, jeździła po szpitalach, miała zabiegi reh. itp itd - i
          co: w sklepie dostała opierdziel,że "się rozglądała" i "nie uważała", a po
          ponad roku, na drodze ugody dostała z TESCO odszkodowanie, które pokryło koszty
          leczenia, zabiegów, koszty prawnika, któremu zleciliśmy sprawę i jeszcze parę
          złotych, które starczyło żeby pokryć koszty sanatorium, gdzie się wybrała z
          dziadkiem - szokujące kwoty, no nie?

          więc niech wam się nie wydaje, że w Polsce jak się już komuś coś stanie w
          sklepie to może on/ona całe życie nie pracować i żyć z odsetek! :)) (to nie
          Ameryka ;-) )

          pozdrawiam rodzinę poszkodowanych w MM, ale swoją drogą: na synka musicie mieć
          lepsze oko,
          powodzenia w rozmowach z marketem, bądźcie twardzi - ale prawdę mówiąc - nie
          liczcie na zbyt wiele.
          • Gość: Oburzony Do u-boot_88 i chacko IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 13:10
            Nie egzaltujcie się tak bardzo.

            Oczywiście, że problem "co oni tam robili w niedziele?" jest poważnym problemem
            społeczno-wychowawczym. Trudno przejść obok niego obojętnie i udawać, że nie ma
            sprawy, trudno milczeć. Otóż jest sprawa i to wielka, bo dotyka każdego z nas.

            Wypadek owszem losowy, ale demaskujący przepięknie niefrasobliwość bądź nawet
            braki w odpowiedzialności rodziców/opiekunów za narybek. Rzeczywiście: "Takie
            będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie"

            Strach pomyśleć, co może być z takich ciąganych za młodu po marketach i
            kojarzących rodzinę, dzieciństwo, zabawę, spędzanie wspólnie wolnego czasu z
            takimi miejscami jak centra zakupów.

            Owszem ludzie mają wolność wyboru.
            Mogą wybrać dobrze, mogą źle, mogą sobie żyć szlachetnie a mogą i byle jak. Mogą
            mieć wartości, mogą ich nie mieć. Ale w tym właśnie jesteśmy zawsze "naczyniami
            połączonymi", bo "nie sobie żyjemy i nie sobie umieramy".

            u-boot_88 - centrów zakupów nie trzeba "nie znosić", bo i one są dla ludzi.
            Problem polega na tym (jak ze wszystkim), w jaki sposób z nich korzystać, by
            korzystać dobrze. Rozumnie, bądź nierozumnie. W tym cały ambaras.
            • kazuyoshi78 Re: Do u-boot_88 i chacko 05.09.05, 14:52
              > Nie egzaltujcie się tak bardzo.
              >
              > Oczywiście, że problem "co oni tam robili w niedziele?" jest poważnym
              > problemem społeczno-wychowawczym.

              Jedynie dla nawiedzonych talibów może to stanowić jakikolwiek problem.

              > Trudno przejść obok niego obojętnie i udawać, że nie ma
              > sprawy, trudno milczeć. Otóż jest sprawa i to wielka, bo dotyka każdego z nas.
              >
              > Wypadek owszem losowy, ale demaskujący przepięknie niefrasobliwość bądź nawet
              > braki w odpowiedzialności rodziców/opiekunów za narybek. Rzeczywiście: "Takie
              > będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie"

              Być może rodzice byli niefrasobliwi, ale fakt, że wypadek wydarzył się w
              niedzielę, nie ma żadnego znaczenia. Równie dobrze mógł się wydarzyć we wtorek
              lub w piątek. Skupianie się w tej sprawie na dniu tygodnia jest jednym wielkim
              nieporozumieniem.

              > Strach pomyśleć, co może być z takich ciąganych za młodu po marketach i
              > kojarzących rodzinę, dzieciństwo, zabawę, spędzanie wspólnie wolnego czasu z
              > takimi miejscami jak centra zakupów.

              A skąd ty wiesz, ograniczony talibie, jak często rodzice chodzą z dzieciakiem
              do marketu? A może byli tam pierwszy raz od dwóch miesięcy? Nie pomyślałeś o
              tym?

              > Owszem ludzie mają wolność wyboru.
              > Mogą wybrać dobrze, mogą źle, mogą sobie żyć szlachetnie a mogą i byle jak.
              > Mogą mieć wartości, mogą ich nie mieć.

              Wartości głoszone przez kościół katolicki nie są jedynymi wartościami na
              świecie, można mieć zupełnie inne wartości.

              > Ale w tym właśnie jesteśmy zawsze "naczyniami
              > połączonymi", bo "nie sobie żyjemy i nie sobie umieramy".
              >
              > u-boot_88 - centrów zakupów nie trzeba "nie znosić", bo i one są dla ludzi.
              > Problem polega na tym (jak ze wszystkim), w jaki sposób z nich korzystać, by
              > korzystać dobrze. Rozumnie, bądź nierozumnie. W tym cały ambaras.

              Gdyby lodówka spadła na dzieciaka w piątek, to by nie było sprawy, bo przecież
              rodzice "rozumnie" skorzystali z marketu, ale że była to niedziela, to już jest
              problem - czy tak? Bełkoczesz i tyle.
              • Gość: klient Re: Do u-boot_88 i chacko IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 15:23
                > Gdyby lodówka spadła na dzieciaka w piątek, to by nie było sprawy,

                Nie, w piątek też źle, bo w piątek pości się i umartwia, a nie biega się
                konsumpcyjnie po supermarketach.
                • Gość: Oburzony Do u-boot_88 i chacko IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 17:54
                  Aleś klient puścił nawijkę! Jestem pod wrażeniem!
              • Gość: Oburzony Do kazuyoshi78 IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 17:43
                Skąd w Tobie człowieku tyle jadu?

                Jesteś ślepy/a z nienawiści.
      • tom_aszek Re: Do wszystkich którzy się ze mną nie zgadzają! 05.09.05, 11:40
        Gość portalu: Oburzony napisał(a):

        > Powtórka: Czegóż oni tam szukali w niedzielę?

        Abstrahując (na chwilę) od rozważań o winie: czy byłbyś mniej oburzony, gdyby to
        się wydarzyło w poniedziałek lub środę??? Wytłumaczcie mi czemu tyle osób czepia
        się akurat dnia tygodnia???
        • n21 Re: Do wszystkich którzy się ze mną nie zgadzają! 05.09.05, 12:02
          >>czy byłbyś mniej oburzony, gdyby to się wydarzyło w poniedziałek lub środę???

          nie byłbym oburzony, ani więcej, ani mniej, bo nie komentuję faktu wywrócenia
          się lodówki. Oczywiście na spacerze w parku dziecko mogłoby wpaść do źle
          zabezpieczonej studzienki, złamałaby się jakaś gałąź itp.
          To są zdarzenia losowe, które trudno przewidzieć i nie ma co o nich dyskutować.
          Smuci tylko to, że robienie zakupów to nowy sposób spędziania wolnego czasu.
          • Gość: KiM Re: Do wszystkich którzy się ze mną nie zgadzają! IP: *.abc.com.pl 07.09.05, 13:04
            >Oczywiście na spacerze w parku dziecko mogłoby wpaść do źle zabezpieczonej
            studzienki

            Człowieku! Czyś ty oszalał? To jest zdarzenie losowe??
            No jeżeli tak postrzegasz "losowość" to polecam lekarzy specjalistów, moze
            jeszcze jest szansa.

            Pozdro. I troszku krytyczniej do swiata, życze. Bo przy takim podejsciu to jak
            Ci ktoś na pasach twoich bliskich zabije to powiesz ze to losowe zdarzenie i
            jeszcze zapłacisz biednemu kierowcy za rozbity samochod.
        • Gość: Nessie Re: Do wszystkich którzy się ze mną nie zgadzają! IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 12:05
          Bo w tygodniu rodzice byliby w pracy, a szczyl w przedszkolu, i nic by nikogo
          nie przygniotło. Naprawdę najwyższy czas wprowadzić zakaz wpuszczania do sklepu
          dzieci poniżej pewnego wieku.

          Nie bronię pracowników MM (którzy są olewczymi partaczami), ale matka, która
          pozwala dziecku bawić się w sklepie cudzym sprzętem, powinna beknąć za
          zaniedbanie dziecka.

          Jakiś czas temu byłam świadkiem sceny, gdy dziecko w supermarkecie odkręciło
          butlę płynu do czyszczenia toalet i próbowało wypić, a matka wyskoczyła z
          pretensją na pracowników, że takie niebezpieczne rzeczy ustawiają na półkach w
          zasięgu rączek dziecka. Niebezpieczne, fakt. Ale faktem jest również, że dorosły
          się płynu kiblowego nie napije, a przed pochylającą się lodówką uskoczy, a nie
          zawiesi na drzwiczkach.

          Podsumowując: rodzice! Zakupy zróbcie w poniedziałek, a dzień wolny poświęćcie
          (cholera, zaraz mnie antykleryki spacyfikują... może: przeznaczcie) na zabawę z
          dzieckiem. Wtedy nie będzie się nudzić i bujać na drzwiach ciężkich lodówek.
          • Gość: klient Re: Do wszystkich którzy się ze mną nie zgadzają! IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 12:47
            >Ale faktem jest również, że dorosły(...) przed pochylającą się lodówką uskoczy.

            Jezuniu, ludzie, uważajcie w MM! Miejcie oczy naokoło głowy, żeby zdążyć
            odskoczyć przed lodówką ustawioną przez miłych i troskliwych pracowników MM!
      • feminasapiens Re: Do wszystkich którzy się ze mną nie zgadzają! 06.09.05, 12:46
        Gość portalu: Oburzony napisał(a):
        Czegóż oni tam szukali w niedzielę?

        Pewnie lodówki albo innego sprzętu AGD/RTV, boć to przecież sklep tej branży.
    • Gość: Smok Słoneczna niedziela w MediaMarkt :-/ IP: 62.29.248.* 05.09.05, 12:09
      Co za ludzie...
      • misia_g Re: Słoneczna niedziela w MediaMarkt :-/ 05.09.05, 12:44
        Ja też tam byłam. Bachor bujał się na drzwiach lodówki, a kiedy lodówka się
        przewróciła, rodzice po wyciągnięciu dzieciaka pośpiesznie udaliby się do
        wyjścia ze sklepu w obawie poniesienia kosztów za zepsutą lodówkę, gdyby nagle
        nie znalazł się koło nich dziennikarz Gazety Wyborczej, który nakręcił ich i
        sobie artykuł do gazety. Nie słyszałam, żeby ktokolwiek z obsługi sklepu
        zachował się niegrzecznie podczas tego zajścia. Gratuluję panu dziennikarzowi
        fantazji. A karetkę wezwała obsługa Media!!!! Dziennikarz powinien trzymać się
        faktów!!!!! Od dziś będę czytać artykuły w Gazecie dla zabawy - zastanawiając
        się jak było na prawdę.
    • jaa_ga MM??? Powinni tego zabronić :))) 05.09.05, 12:45
      To znane hasło reklamowe Media Market:)))
      • Gość: - Re: MM??? Powinni tego zabronić :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 15:49
        -
    • Gość: Gość Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.itpp.pl 05.09.05, 12:54
      też miałem przejścia z punktem obsługi klienta w MM w Markach, wierzcie mi,
      ciężko spotkać bardziej prymitywnych pracowników na czele z ich kierownikiem w
      jakimkolwiek innym sklepie w Warszawie
    • Gość: iffo no i slusznie trzeba placic za glupote IP: 213.255.118.* 05.09.05, 13:47
    • Gość: maciej48 Matka niskich cen leje klijentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 13:52
      Nawet lodówkami, nie kupować u łachudrów.
    • Gość: dr Hannibal Lecter Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: 213.31.218.* 05.09.05, 14:41
      Miałem podobny przypadek tylko jeśli dobrze pamiętam w Arkadii. Mój syn 6-latek
      próbował otworzyć dużą lodówkę typu side-by-side. Stała tak niepewnie, że jego
      jedno szarpnięcie wystarczyło, żeby zaczęła na niego spadać z palety. Na
      szczęście byłem dosłownie o metr od niego i zdążyłem oprzeć się na lodówce,
      dzięki czemu nie spadła. Nawet nie chcę myśleć, co by sie stało gdybym stał
      pięć metrów od niego. Obsługa oczywiście totalnie nas zignorowała, tak jakby
      nic się nie stało.
      • mhmmhm1 Re: Lodówka przygniotła chłopca 05.09.05, 15:19
        a po kiego grzyba twoj synek chcial otwierac te lodowke? Kupowal ja i chcial
        sprawdzic jak w srodku wyglada? Ludzie, nauczcie swoje dzieci, ze wszystkiego
        sie nie dotyka... a jak patrze na te bachory i rodzicow, ktorzy totalnie maja
        gdzies jak sie zachowuja ich dzieci, to noz mi sie w kieszeni otwiera
    • Gość: Bobby Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.media / 195.136.30.* 05.09.05, 15:47
      Co za bzury!!! Bachor się szwędał bez opieki bo mama była bardziej
      zainetersowana lodówka, niż to, co porabia jej synek. Gdy zrobił sobie bujawkę
      z lodówki to dopiero matka łaskawie zwróciła uwagę co synalek porabia. Do parku
      się chodzi na niedzielne spacery, a nie do centrum handlowego.
    • Gość: Stanislaw Media Markt IP: *.chello.pl 05.09.05, 16:24
      Pracownicy Media Markt'u są beznadziejnie przeszkoleni i chyba kiepsko
      zmotywowani, byłem tam niedawno skuszony niską ceną. Niechcę się rozpisywać, ale
      jeżeli czyta to, któryś z managerów to niech spróbuje dyskretnie poobserwować co
      dzieje się w sklepie i jak obsługiwani są klienci, to po prostu żenada !!!
    • Gość: Andy Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.netmaniak.net / 82.160.18.* 05.09.05, 16:50
      Chyba większość piszących opinie do tego artykułu to pracownicy funkcyjni Media
      Markt. Racja jest po stronie poszkodowanych klientów. Jeżeli towar jest nie
      należycie zabezpieczony to dostęp powinien byc ograniczony. Był źle
      zabezpieczony, a kierownik działu teraz boi się o swoją d... i brak odwagi, aby
      przyznać się do błędu i niedbalstwa, bo mogliby na zbity ryj wywalić.
      Dobrze, że nie stało sie gorsze nieszczęście. Może to ich czegoś nauczy.
      • Gość: Esmeralda_pl Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.future-net.pl 05.09.05, 17:08
        Nie, jestem klientką Mediamarktu ikrew mnie zalewa jak widzę szwędające się
        bachory, których rodzice mają gdzieś... Po co zabierac dziecko do takiego
        sklepu? Po co dziecko ciągnie za drzwi lodówki? Kupuję ją? Chyba, że ten bachor
        4-letni odłożył z kieszonkowego i zamiast samochodziku na baterie wybrał
        lodówkę...
        To samo jest z kuchenkami mikrofalowymi - chodzą takie zaniedbane dzieci i
        wszystko otwierają... I po co?
      • Gość: Oda Nobunaga Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 17:13
        Oczywiscie ze to kundle MM, ale na forach takie rzeczy sie zdarzają:)
        dzieciak 4 letni nie jest w stanie przewrócic normalnie stojącej lodówki, poza
        tym fakt ze pracownicy nie mogli jej pzrez chwile podniesc świadczy że był to
        chyba jakis wiekszy masywniejzy model. Firma powinna za to odpowiedziec skoro
        żebrzą o to by do nich przychodzic powinni zagwarantowac elementarne
        bezpieczenstwo, tak zeby nikomu nic nałeb nie spadł, jesli tylko cos sie dotknie
        • Gość: Esmeralda_pl Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.future-net.pl 05.09.05, 17:16
          hehehehe, najlepsze, że rodzice ze sklepu zwiewali, bo się bali, że im policzą
          za zniszczoną lodówkę... Jak ktoś ma czyste sumienie, to nie ucieka... a skoro
          lodówka była taka wielka i ciężka, a 4 latek bezbronny, to skąd tak nikłe
          obrażenia... ludzie zastanówcie się co piszecie... Gdyby lodówka dzieciaka
          przygniotła, to leżałby na OIOM-ie
          • Gość: Oda Nobunaga Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 17:21
            Zastanawiam sie co pisze w przeciwienstwie do was. Idz do sklepu i przewróc
            cos, zaraz wezwa ochronę i narobia dymu. dziwne ze spadł pzredmiot warty moze
            nawet pare tysiecy a sklep nie chce odszkodowania, widocznie wiedza ze to ich wina
            Jeszcze odpowiedz pusta głowo jak 4 latek pzrewraca ja na ziemie a ten sam
            przedmiot z trudem podnosi paru facetów, to dziecko na sterydach chyba nie było
            • Gość: AnnaLee Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.09.05, 18:08
              Skoro lodowka stoi na podwyzszeniu, maly mozdzku, to jak zlapiesz za otrte
              drzwiczki i zaczniesz sie na nich bujac, to logiczne, ze przewazysz i lodowka
              spadnie. Rodzice powinni miec sprawe o niedopilnowanie dziecka - pracownicy
              zadnego hipermarketu nie sa niankami - maja obslugiwac klientow, a nie pilnowac
              gowniarzy.
            • sylwka01 Re: Lodówka przygniotła chłopca 05.09.05, 18:09
              Pozwólcie swoim dzieciom pochustac sie na drzwiach wolnostojacej lodowki, to
              zobaczycie, ze nie do tego one sluza - oczywiscie, ze te 15-20 kg moga
              przewazyc. Zreszta dzieci bez opieki maja oryginalne pomysly. Matko, gdzie Ty
              wtedy bylas. Jezeli przy dziecku, to gratuluje fantazji i wspolczuje dziecku.
      • Gość: klientka Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 22:21
        akurat nie tylko pracownicy MM sie tu wypowiadaja, niestety ale racja w
        wiekszosci jest po stronie MM gdyz dzieci nie powinny robic sobie ze sklepu
        placu zabaw i wieszac sie na lodowkach, w takim razie od czego sa rodzice od
        puszczania dzieci w sklepie czy od pilnowania ich, ile razy sie zdarza ze
        dziecko sie zgubi w sklepie i trzeba szukac rodzicow bo Ci zapomnieli ze
        przyszli z dzieckiem a pozniej krzycza na dziecko bo jak ono moglo sie zgubic to
        jest tylko i wylacznie wina rodzicow ze dochodzi do takich wypadkow gdyby
        pilnowali dzieci nie dochodzilo by do czegos takiego.
    • Gość: klient Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.knc.pl 05.09.05, 19:45
      Ja pamiętam moją historie z obsługą centrum handlowego Arkadia kiedy w saturnie
      w szafkach zostawiłem plecak z kluczami do domu i samochodu. Po wizycie w
      sklepie spacer na zakupy do innych sklepów, potem spotkałem znajomą ,kawiarnia
      itp. Po powrocie do skrydki zobaczyłem że została zamknięta krata w saturnie
      (zamykają go wcześniej niż ARKADIE)- zpuźniłem się ok 10 minut. Więc spacer do
      recepcji CH miła Pani powiedziała że należy udać się do ochrony. Panowie
      siedzieli w pokoju dosłownie rozwaleni - ich relacja była tylko jedna wielki
      śmiech i ironicznie powiedzieli mi że co dzienie jest takich kilku. Ale niech
      przejde się do wyjścia dla obsługi Saturna, potem okazało się że akurat
      wychodzili. Grzecznie poprosiłem a Pan kierownik powiedział że to mój problem a
      jak to jest dla mnie takie ważne to za stuwe się cofnie. Stwierdziłem że lepiej
      z kożystać z pomocy znajomej niż poniżać się przed tym człowiekiem. Napewno jak
      by mi trochę pomógł to by dostał dużo więcej. Obsługa jak zawsze tragiczna, sam
      kiedyś pracował na studiach w obsłudzę klientów w różnych firmach, nauczyłem
      się jednego że klient jest najważniejszy. Jeszcze musi dużo czasu upłynąć,
      kiedy obsługa się poprawi bo w restauracjach w sklepach albo jest sztuczna
      obsługa bo szef zwolnii a jak nie to hamstwo na każdym kroku.
      • Gość: Wiki Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.aster.pl 05.09.05, 20:54
        Klient, ty tłuku, naucz się ortografii!!!

        Rozwydrzone bachory to plaga centrów handlowych. Debilowaci rodzice zabierający
        gównażerię żeby sobie polatała po hipermarkecie są sami sobie winni.
        • Gość: kixx Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 20:55
          w supermarkecie mozna na drzwiach pobujac sie za darmo
          w wesolym miasteczku musieliby jednak placic
      • Gość: Czytelnik Re: Lodówka przygniotła chłopca IP: *.chello.pl 05.09.05, 23:08

        Masz dobrą stylistykę i gramatykę, a te błędy ortograficzne wydają mi się trochę
        sztÓczne. Nie masz aby jakichś zwiąSkUF z CENTRUM PISANYM WIELKIMI LITERAMI???
    • Gość: maR Po co z takimi maluchami do sklepu... IP: *.aster.pl 05.09.05, 21:50
      Ci rodzice to idioci! zabieraja gowniarza do MM, ten rozrabia, wszedzie wlazi i
      nieszczescie gotowe. To samo dotyczy marketow spozywczych, gdzie wsrod wozkow
      kreca sie 3-4 latki i latwo je uszkodzic wozkiem. Rodzice przyzwyczajaja
      dzieciaki do marketow- rosnie przyszla klentela centrow handlowych. Skandal! A
      czy starzy nie powinni zabrac malego do parku a nie do MM????
      • ax4 Re: Po co z takimi maluchami do sklepu... 06.09.05, 07:25
        no co ty, niedziela to przeciez czas na wizyte w "swiatyni"...
        • Gość: polo Re: Po co z takimi maluchami do sklepu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 09:54
          Proponuję wprowadzić ustawowy zakaz wpuszczania do marketów dzieci w niedzielę,
          odebrać prawa rodzicielskie rodzicom szczyla i przyznać je media markt a do
          pierdla posłać lodówkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka