Dodaj do ulubionych

Co obiecują kandydaci do Sejmu i jak ich rozliczyć

19.09.05, 00:43
Andrzej Halicki - wolnorynkowy kandydat PO (miejsce nr 5)

Niewiele obiecuje ale wiele zrobi!
www.halicki.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: polonista Re: Co obiecują kandydaci do Sejmu i jak ich rozl IP: *.acn.waw.pl 19.09.05, 08:44
      "zapis zbożnych intencji"

      Kiedy wreszcie Wybiórcza wyśle swoich pismaków na jakieś szkolenie z j. polskiego?
      Może przynajmniej dowiedzą się jak korzystać ze słownika j. polskiego. A jak już
      się dowiedzą, to może sprawdzą, co znaczy "zbożny". Dla zdolniejszych proponuję
      zorganizować drugi etap szkoleń, gdzie pismaki zapoznają się ze słownikiem
      frazeologicznym, a w konsekwencji mają szansę dowiedzieć się z czym łączy się
      "zbożny" a z czym "pobożny".
    • Gość: Ania Re: Co obiecują kandydaci do Sejmu i jak ich rozl IP: 217.153.39.* 19.09.05, 09:48
      Halickiego pamiętam jeszcze ze studiów. dziłął w NZSie.
      mam nadzieję, że się dostanie :)
      • Gość: chris Re: Co obiecują kandydaci do Sejmu i jak ich rozl IP: 217.153.39.* 19.09.05, 12:24
        tez mam taka nadzije
    • kossmann Re: a ... Zdzislaw Halicki to co ? 19.09.05, 09:53
      halicki.pl napisał:

      > Andrzej Halicki - wolnorynkowy kandydat PO (miejsce nr 5)
      >
      > Niewiele obiecuje ale wiele zrobi!
      > www.halicki.pl

      Chociaż Donald Tusk zawsze i wszędzie powołuje się na rodowód i etos
      solidarnościowy, to nie przeszkadza mu wsparcie i poklask ludzi z PZPR-owskim
      rodowodem i - oczywiscie - bardzo majętnych.

      W Warszawie na 6-ym miejscu listy wyborczej PLATFORMY OBYWATELSKIEJ figuruje
      Andrzej Halicki. Reklamowany jest wszem i wobec jako zagorzały liberał i
      jednocześnie człowiek business’u, który dzięki swojej ciężkiej pracy odnosi
      wielkie sukcesy. Tylko jakoś nic nigdzie nie słychać o tatusiu pana Andrzejka -
      Zdzisławie. A to przecież też ciekawa postać. Zdzisław Halicki był przez długie
      lata wysokiej rangi PZPR-skim aparatczykiem. Od zarania swej kariery zawodowej
      i partyjnej związany z resortem budownictwa. Chyba sam miałby kłopoty wyliczyć
      ilu POP-om osobiście sekretarzył, w jakich instytucjach i na jakich „budowach
      socjalizmu”. Jedną ze znaczących funkcji w karierze partyjnej Zdzisława był
      nadzór partyjny i polityczny przy kompleksowej budowie Huty Katowice. Dla tych,
      którzy tamtych czasów nie znają lub nie pamiętają, budowa Huty Katowice była
      największą budowa socjalizmu czasów Edwarda Gierka. Zdzisław Halicki z
      powierzonych zadan musiał się wywiązać znakomicie, gdyż wkrótce wylądował na
      stołku dyrekcyjnym w Zjednoczeniu Budownictwa. To on m.in. decydował o obsadach
      kadrowych kierownictw polskich kontraktów eksportu budownictwa. Oczywiście, w
      doborze kadrowym kierował się kluczem partyjnym i zasługami dla PZPR a nie
      doświadczeniem branżowym, stażem pracy, posiadanymi uprawnieniami ani –
      absolutnie - znajomością języków obcych kierowanych do pracy dyrektorów i
      kierowników budow. Wkrótce też, w roku 1978, Zdzisław Halicki nie mając nawet
      podstawowej znajomości języka angielskiego, sam się „wyeksportował” do Iraku
      na eksponowane stanowisko dyrektora ds. koordynacji i nadzoru realizacji
      zespołu budów (m.in. grup Mostostal, Budostal, Transbud, Instal ). Z pensją
      prawie równą poborom PRL-owskiego ambasadora. (róznica jakieś drobne 220-240
      Dolarów USA) Zonę Halicki zatrudnił jako sekretarkę w Zarządzie Budów za prawie
      400 Dolarów natychmiast po jej przylocie. To tam w Bagdadzie Andrzejek Halicki
      pobierał nauki i uczył się angielskiego w amerykańskiej szkole.

      Jednak tatusiowi jakoś na nic się zdały „doświadczenia partyjne z Polski” przy
      koordynacji i zarządzaniu budowami w Iraku. Jakoś nijak się miały do norm i
      standartów tam obowiązujących – głównie brytyjskich. W efekcie podsumowania
      rocznej działalności oraz stwierdzeniu bardzo kiepskich wyników w realizacji
      zadan eksportowych na rynku irackim, Zdzisia wkrótce (w 1979) odwołano do
      kraju. Zdzisław wyjechał ale małzonka dalej tam pracowała jeszcze przez 4-5
      miesiecy.

      Ku zaskoczeniu bardzo wielu, Zdzisław Halicki powrócił do Iraku na początku
      stanu wojennego. Powszechnie wiadomo, że takie „powroty” w tamtych czasach bez
      rekomendacji służb specjalnych PRL były absolutnie niemożliwe.

      W obecnej kampanii wyborczej i prezydenckiej Donald Tusk i pozostali liderzy
      Platformy Obywatelskiej jak ognia unikają tematu służb specjalnych i ich
      bezpośredniego wpływu na politykę. Nie ma z ich strony zadnego komentarza na
      temat prymitywnych fałszywek Jaruckiej i kreciej roboty pułkowników Miodowicza
      czy Brochwicza. Ale wygląda na to, że macki prlowskiej bezpieckiej hydry na
      stałe opasały Platformę Obywatelską.
      • Gość: wojtek Re: a ... Zdzislaw Halicki to co ? IP: 217.153.39.* 19.09.05, 12:27
        Same klamstwa zaczynajac od tego, ze 5 a nie 6 miejsce... inne rzeczy to tez
        pewnie oszczerstwa z zreszta co mnie obchodzi jego ojciec. W wyborach nie
        glosuje na ojcow tylko na konkretnych kandydatow a samemu Halickiemu nie ma Pan
        nic do zarzucenia.
        Mnie to prszekonalo. Na pewni zaglosuje na niego.
      • halicki.pl Re: a ... Zdzislaw Halicki to co ? 19.09.05, 21:04
        Bredzisz dziadek. Jak widać aktom SB nie można ufać.

        kilka podstawowych kłamstw:

        - Zdzisław Halicki nigdy nie był w PZPR
        - nigdy nie pełnił funkcji politycznych w Hucie Katowice, był zwykłym inżynierem
        - nigdy nie pobierał wynagrodzenia w dolarach, a Andrzej nigdy nie chodził do
        amerykańskiej szkoły
        - nigdy nie załatwił żonie roboty
        - stan wojenny spędził w Polsce

        Zmień oficera prowadzącego bo coś sie wam merda.
    • warzaw_bike_killerz Jak rozliczyc?? Czekac 4 lata?? To jak wyrok!! 19.09.05, 12:30
      Walesa, oddaj moje 100 milionow...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka