cinekrodzynek
10.09.02, 14:54
Ludzie! Czy nikomu z pasazerow warszawskiej komunikacji rano nie moze przyjsc
do glowy, aby otworzyc okno lub klape na dachu? Wchodze do atobusu, tlum
ludzi jedzie, kazdy ma mine srajacego kota na puszczy... pot sie leje, zapach
powalajacy, ale okienka nikt nie otworzy. Zywe trupy jada do pracy...