Dodaj do ulubionych

Zdewastowane scieżki rowerowe

11.09.02, 09:21
Nie dość że ścieżek jest mało, to zrobione są byle jak. Na 17 Stycznia ze
dwa - trzy lata temu ułozona została ścieżka z kostki Bauma. Południowa
ściezka nadaje się do remontu, wyglada jak spuchnięty parkiet. W wielu
miejscach kostki nie mieszczą się obok siebie i usiłuja stanąć dęba.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ben Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.chello.pl 11.09.02, 10:08
      Bo kostka, szczególnie kładziona na piasku, się nie
      nadaje na ścieżki rowerowe. Troche popada i piaseczek
      wypłucze, a jak nie wypłucze to trawka wyrośnie.

      Zastanawia mnie, czy kiedyś ktoś przedstawi palantom
      odpowiedzialnym za tego typu decyzje rachunek za
      bezmyślność. Przecież oni powinni teraz pokrywać koszty
      remontów z własnej kieszeni.
      • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 11.09.02, 10:20
        Najlepiej jeździ się po ścieżkach asfaltowych. Dawniej były tylko takie.
        Widocznie decydenci doszli do wniosku, ze asfalt nie jest dość ładny.

        Te z kostki rzeczywiście porastają trawą i, jako ze ładniejsze kolorystycznie
        od chodników, zachęcają pieszych do korzystania.
      • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 11.09.02, 10:21
        Najlepiej jeździ się po ścieżkach asfaltowych. Dawniej były tylko takie.
        Widocznie decydenci doszli do wniosku, ze asfalt nie jest dość ładny.

        Te z kostki rzeczywiście porastają trawą i, jako ze ładniejsze kolorystycznie
        od chodników, zachęcają pieszych do korzystania.
      • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 11.09.02, 10:22
        Najlepiej jeździ się po ścieżkach asfaltowych. Dawniej były tylko takie.
        Widocznie decydenci doszli do wniosku, ze asfalt nie jest dość ładny.

        Te z kostki rzeczywiście porastają trawą i, jako ze ładniejsze kolorystycznie
        od chodników, zachęcają pieszych do korzystania.
        • ann.k Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 11.09.02, 10:47
          dlatego ktos wymyslil, aby chodniki robic na czerwono ;)
          • Gość: beata_ Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.09.02, 21:14
            ann.k napisała:

            > dlatego ktos wymyslil, aby chodniki robic na czerwono ;)

            Wtedy 'mylić' się będą rowerzyści;-)
        • lukacz Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 11.09.02, 22:55
          eela napisała:

          > Najlepiej jeździ się po ścieżkach asfaltowych. Dawniej były tylko takie.
          > Widocznie decydenci doszli do wniosku, ze asfalt nie jest dość ładny.
          >
          > Te z kostki rzeczywiście porastają trawą i, jako ze ładniejsze kolorystycznie
          > od chodników, zachęcają pieszych do korzystania.

          Kurde, nie rozumiem. Niby skąd podejrzenie, że kolorek ma mnie zachęcać do
          chodzenia. Jak dymam na piechtę, to wybieram droge najkrótszą, a nie według
          kolorku. Różowy czy niebieski, mnie tam wszystko jedno.
          A tak poza tym, lalunia, to rzuć ty ten rowerek, zapraszam na przejażdżkę moja
          bryką.
          • Gość: Ben Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.chello.pl 12.09.02, 09:44
            Kolega chyba trochę niedzisiejszy - na brykę to można
            było rwać 20 lat temu. Zakup sobie rower (najlepiej biały
            ;-), albo spróbuj w Rumunii, tam to jeszcze może robić
            wrażenie (zwłaszcza jeśli nie jest to dacia).
            • lukacz Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 12.09.02, 20:12
              Gość portalu: Ben napisał(a):

              > Kolega chyba trochę niedzisiejszy - na brykę to można
              > było rwać 20 lat temu. Zakup sobie rower (najlepiej biały
              > ;-), albo spróbuj w Rumunii, tam to jeszcze może robić
              > wrażenie (zwłaszcza jeśli nie jest to dacia).

              Ben, rwałeś kiedy na rower? Bo ja nie. I nie zamierzam. Wolę w swojej bryce
              włączyć klimę, bo i grzeje i chłodzi, w zależności od potrzeb, no nie?
              • Gość: Ben Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.chello.pl 12.09.02, 22:33
                lukacz napisał:

                > Ben, rwałeś kiedy na rower? Bo ja nie. I nie zamierzam.

                Twoja sprawa, mniejsza konkurencja. Bryką każdy potrafi
                podwieźć, a żeby wziąć pasażerkę na ramę, to już trzeba
                się trochę wykazać ;-).

                • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 12.09.02, 22:34
                  Własnie, właśnie ;-)
                  • Gość: abc2001 Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 12.09.02, 22:36
                    eela napisała:

                    > Własnie, właśnie ;-)

                    Eelu,
                    a to nie ryzykowne na zdewastowanej ścieżce?;)
                    • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 12.09.02, 23:32
                      trzeba uważać :-))
                  • Gość: cubasz Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.telia.com 18.10.02, 23:13
                    zwlaszcza na wybojach
                • Gość: Ted Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 00:24
                  Wozenie tylka fura to ma byc takie meskie? Co za czasy! prawdziwy mezczyzna
                  jezdzi tylko rowerem.
                  • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 14.09.02, 00:45
                    Oczywiście, że tak, tylko na rowerze. Lukacz chyba nie zauważył, że czasy się
                    zmieniły a wraz z nimi męski wzorzec.
                    • Gość: Ben Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.chello.pl 14.09.02, 18:11
                      Należy tylko mieć nadzieję, że za 5 lat nie trzeba się
                      będzie przestawiać np. na hulajnogi ;-). Chociaż z
                      drugiej strony...
                      • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 14.09.02, 21:39
                        Jeśli hulajnoga będzie dwuosobowa, czemu nie? ;-)
              • mrofka Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 17.10.02, 20:15
                rwanie na rower jest the best ;-)
    • robertrobert1 Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 12.09.02, 15:38
      Ja rowniez ubolewam nad stanem scezek rowerowych ale oprocz ubolewania cos
      robie. Nalezy wysylac pisma do (ZDM, burmistrza, spoldzielni w zaleznosci kto
      jest odpowiedzialny za stan techniczny danego odcinka) i domagac sie remontu,
      naprawy, modernizacji czy tez budowy nowego odcinka. Im wiecej osob bedzie
      pisalo tym lepiej i bedzie wieksze prawdopodobienstwo osiagniecia sukcesu. Na
      zoliborzu wystarczylo ze napisalo 18 osob i nawierzchnia asfaltowa zostala
      uratowana.
      • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 12.09.02, 22:29
        To i jak tak zrobie. Może w czasie remontu zamienią kostke na asfalt? Jest
        najlepszy do jazdy no i oczywiscie beton, ale ten podobno bardzo drogi.
      • Gość: Kłaki Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.09.02, 20:45
        ZGadzam się. Ścieżki są w złym stanie, a nawet w bardzo złym stanie. Ale
        faktycznie trzeba coś robić... Pisać do władz itp. Na Ursynowie naprzykład
        zdemolowano całą ścieżkę wzdłuż KEN'u od Ghandi do Bartoka. Nie namyślając się
        wiele razem zkolesiem oznakowaliśmy objazd papierowymi tabliczkami. Więcej o
        ścieżkach na Ursynowie www.usr.most.org.pl
    • Gość: olek Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.mimuw.edu.pl 13.09.02, 10:40
      pisac, pisac do ZDM trzeba.

      mozna pojsc z linijka - na sciezki rowerowe powinna byc
      kostka grubosci 8 cm, a z reguly klada tandete 6 cm.
      a najlepszy oczywiscie jest asfalt, ale wtedy zapewne by
      jakas firma szwagra dyrektora nie zarobila

      pozdr,

      olek
      • Gość: Ted Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 00:28
        Federacja Zielonych od dluzszego czasu regularnie koresponduje z dyrektorem
        Szawlowkim na temat nawierzchni sciezek. A czegoz to mozna sie z tych pism
        dowiedziec? Np. ze nawierzchnia sciezki z asfaltu wydzielalaby bitumiczne
        wyziewy szkodliwe dla zdrowia rowerzystow. Jakos nie przeszkadza to ZDMowi
        budowac asfaltowych ulic.
        • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 14.09.02, 00:43
          Może budowac betonowe.
        • Gość: Ben Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.chello.pl 14.09.02, 10:50
          Gość portalu: Ted napisał(a):

          > Federacja Zielonych od dluzszego czasu regularnie
          koresponduje z dyrektorem
          > Szawlowkim na temat nawierzchni sciezek. A czegoz to
          mozna sie z tych pism
          > dowiedziec? Np. ze nawierzchnia sciezki z asfaltu
          wydzielalaby bitumiczne
          > wyziewy szkodliwe dla zdrowia rowerzystow.

          Oj, chyba dyrektor Szawłowski to już się nawdychał tych
          toksycznych wyziewów.
          • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 14.09.02, 11:53
            Gość portalu: Ben napisał(a):

            > Oj, chyba dyrektor Szawłowski to już się nawdychał tych
            > toksycznych wyziewów.

            I sam się stał toksyczny dla rowerzystów
    • Gość: t. Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: 217.153.24.* 13.09.02, 11:39
      to ciewkawe z tym pisaniem - jezdze codziennie sciezka rowerowa kt. procz
      pieszych probuja przejac korzenie drzew. Zastanawiam sie czy po kilku takich
      listach mozna by bylo oczekiwac wyrownania powierzchni?
    • Gość: t. Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: 217.153.24.* 13.09.02, 11:40
      to ciewkawe z tym pisaniem - jezdze codziennie sciezka rowerowa kt. procz
      pieszych probuja przejac korzenie drzew. Zastanawiam sie czy po kilku takich
      listach mozna by bylo oczekiwac wyrownania powierzchni? Gdzie konkretnie trzeba
      by bylo pisac?
      • Gość: olek Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.mimuw.edu.pl 13.09.02, 12:57
        zalezy, na ktorej sciezce, jesli przy drodze od
        powiatowej w gore (z grubsza sa to ulice po ktorych
        jezdza autobusy), to zarzad drog miejskich, chmielna 120.
        Jesli przy zupelnie bocznej uliczce, to odpowiedni urzad
        gminy lub dzielnicy. W parkach dochodzi jeszcze zarzad
        oczyszczania miasta.

        mozna sie powolac na rozporzadzenie mtigm w sprawie
        warunkow technicznych, ktorym powinny odpowiadac drogi -
        jest tam tez kilka punktow o sciezkach rowerowych.

        pozdr,

        olek
    • Gość: awo Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.medicomp.com.pl 18.09.02, 15:58
      wystarczy aby urzednik mial ambicje i odorbine dobrej woli...

      wyastrczy trzymac sie zasad ktore juz ktos sprawdzil itp...

      europa.eu.int/comm/environment/cycling/cycling_en.htm
      oraz caly dokument po polsku...

      europa.eu.int/comm/environment/cycling/cycling_po.pdf
      to powinna byc kniga obowiazkowa...
      • Gość: Ben Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.chello.pl 20.09.02, 08:38
        Gość portalu: awo napisał(a):

        > wystarczy aby urzednik mial ambicje i odorbine dobrej
        woli...
        > wyastrczy trzymac sie zasad ktore juz ktos sprawdzil itp...
        >
        europa.eu.int/comm/environment/cycling/cycling_en.htm
        > oraz caly dokument po polsku...
        >
        http://europa.eu.int/comm/environment/cycling/cycling_po.pdf</a>
        > to powinna byc kniga obowiazkowa...

        Szczególnie podoba mi się punkt, żeby w Urzędzie Miasta
        była konkretna osoba odpowiedzialna za politykę rowerową
        i żeby ta osoba codziennie jeździła na rowerze.

        Połowa problemów sama by się rozwiązała, gdyby osoby
        podejmujące decyzje miały chociaż blade pojęcie o jeździe
        na rowerze. A tak to można sobie pisać i pisać...
      • Gość: olek Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.mimuw.edu.pl 20.09.02, 11:24
        Gość portalu: awo napisał(a):

        > wystarczy aby urzednik mial ambicje i odorbine dobrej
        woli...

        no i jeszcze musi umiec czytac i rozumiec rysunki
        techniczne. jakies 3 lata wreczylem zastepcy dyrektora
        zarzadu drog miejskich, inzynierowi ruchu miasta
        stolecznego warszawy, panu galasowi, pare egzemplarzy
        podrecznikow projektowania drog dla rowerow - a efektow
        jak dotad nie widac.

        rozumiem ze ksiazka gruba, ale 3 lata?

        pozdr,

        olek
        • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 20.09.02, 11:39
          Może przypomnij sie panu Galasowi i zapytaj o wnioski z lektury. Możliwe, ze
          nawet nie przeczytał, bo wie lepiej.. :-(
    • Gość: maam Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.acn.waw.pl 19.09.02, 02:26
      Nie uważacie, że jeśli jest ścieżka rowerowa wzdłuż ulicy, to nie powinno być
      zielonych strzałek dla skręcających w tę ulicę? Tak jest np. na Ursynowie przy
      KENie, gdzie skręcające samochody napotykają na mocno rozpędzone rowery.
      Przesadzam?
      • Gość: Ben Re: zielona strzalka IP: *.chello.pl 19.09.02, 11:31
        Masz całkowitą rację. Ale jeśli nasi drogowcy nie
        potrafią opanować tak prostej sztuki jak konstrukcja
        nawierzchni, to co pisać o programowaniu sygnalizacji
        świetlnej?
    • eela Re: Wielkie dzięki, Gazeto Stołeczna 19.09.02, 08:35
      Wyobraźcie sobie, że sprawa tej ścieżki doczekała się interwencji ze strony
      Stołecznej w ZDM! W dzisiejszej Gazecie jest notka. Pani rzeczniczka ZDM
      powiedziała, że kostka została źle położona. Fuszerem jest MPRD, które w ramach
      rękojmi poprawi ścieżkę do października.
      Rzeczniczka nie odpowiedziała na pytanie, dlaczego jej przełozeni, którzy
      odpowiadają za stan ścieżek nie zrobili nic do tej pory, aby ścieżka na 17
      Stycznia była bezpieczna. Sciezka, jak zauważyła dziennikarka ze Stołecznej,
      jest w otoczeniu drzew, których gałęzi dawno nikt nie podcinał. Nieuważny
      rowerzysta moze nabic sobie solidnego guza.
      A partacz MPRD dalej dostaje z ZDM duzo zleceń.

      • Gość: Ben Re: Wielkie dzięki, Gazeto Stołeczna IP: *.chello.pl 19.09.02, 10:24
        MPRD pewnie partaczy swoją drogą, ale przecież sypie się
        80% warszawskich ścieżek. Chyba nie wszystkie były
        robione przez MPRD? Problem moim zdaniem w egzotycznej
        technologii - drobna kostka na piasku. Powinien być albo
        asfalt, albo wielkie grube płyty, takie jak w Berlinie.

        • draconessa Re: Wielkie dzięki, Gazeto Stołeczna 19.09.02, 10:36
          Fakt, technologia budowy sciezek, w dodatku z kostki fazowanej, jest
          idiotyczna. To nie ma prawa byc trwale. Ale coz, zanim ktos pomysli...poza tym,
          wiemy jak wygladaja polskie drogi....nie podejrzewam, aby polskie sciezki
          rowerowe mialy szanse wygladac lepiej...faktycznie, najlepsze bylyby z plyt
          betonowych - tylko ze komus z projektantow i wykonawcow do glowy to nie
          przyszlo.
          • Gość: Ben Re: Wielkie dzięki, Gazeto Stołeczna IP: *.chello.pl 21.09.02, 13:05
            draconessa napisała:

            > wiemy jak wygladaja polskie drogi....nie podejrzewam,
            aby polskie sciezki
            > rowerowe mialy szanse wygladac lepiej...

            Bez przesady - polskie drogi nie są takie złe. Dużo
            lepiej jedzie się po nowej polskiej drodze niż po nowej
            polskiej ścieżce rowerowej.
        • eela Re: Wielkie dzięki, Gazeto Stołeczna 19.09.02, 10:42
          Ciekawa jestem, czyj był ten genialny pomysł scieżek z kostki? Nawet gdy
          ściezka jest w dobrym stanie, źle się po niej jeździ, zęby dzwonią. Myśle, ze w
          naszych warunkach byłby najlepszy asfalt. Płyty wspaniali fachowcy połozyliby
          nierówno. A jakiej wielkości i z czego są płyty w Berlinie?
          • ann.k Re: Wielkie dzięki, Gazeto Stołeczna 19.09.02, 11:33
            eelu kochana, zapraszam do przejazdu chodnikiem wzdluz pulawskiej na odcinku od
            PTWWK do Mysiadla; zapewniam, ze bedziesz (blogo)slawila kostkowe sciezki :))
            a ja niestety codziennie musze tamtedy jechac dwa razy - do i z pracy, bo
            poboczne na pulawskiej przypomina dobry ser szwajcarski (dziur wiecej jak
            jezdni) a poza tym i tak jest opanowane przez auta, no a na sama jezdnie to
            wyjade dopiero jak bede chciala sie zabic;
            • eela Re: Wielkie dzięki, Gazeto Stołeczna 19.09.02, 13:49
              To może dziennikarka Stołecznej zajrzy tu jeszce raz i zapyta o ulice Puławską?
              A swoją drogą, czy stanu ścieżek rowerowych nikt nie kontroluje? Jeśli dojdzie
              z powodu dziadowskiego stanu ścieżki do wypadku, albo ktos sobie uszkodzi rower
              wysokiej klasy, najprawdopodobniej ZDM będzie miało sprawę w sądzie.
          • draconessa Re: Wielkie dzięki, Gazeto Stołeczna 19.09.02, 11:36
            Plyty w Berlinie sa betonowe...jeszcze pol biedy byloby, gdyby kostki byly
            niefazowane - zeby dzwonia, bo kosteczki maja na brzezkach takie ozdobne
            wglebienia - i to powoduje te wariackie nierownosci, od ktorych wszystko w
            czlowieku skacze.
            • Gość: Ben Re: Wielkie dzięki, Gazeto Stołeczna IP: *.chello.pl 19.09.02, 12:01
              Teraz w paru miejscach zrobili ścieżyny z kostki
              niefazowanej i wszystko fajnie...

              ...przez pierwsze trzy miesiące. Potem kostka się
              rozjeżdża, faluje, zapada, i jest tak samo jak na kostce
              fazowanej.
              • draconessa Re: Wielkie dzięki, Gazeto Stołeczna 19.09.02, 12:12
                bo dfziadowsko polozyli...jak juz to bylo opisywane - klada na piachu i sie
                ciesza...popada ciut, piach sie wyplucze, sciezka plywa... jak zwykle - cos ono
                niby zrobi, chwali sie, ze sciezek narobilo i rowerzysci powini ono po rekach
                calowac z wdziecznosci...a ze jakosc sciezek jest **** to isza inszosc:)))
          • Gość: Ben Re: Wielkie dzięki, Gazeto Stołeczna IP: *.chello.pl 19.09.02, 18:33
            Po konsultacji ze znajomym architektem stwierdzam, że w
            Berlinie są płyty betonowe 50x50 cm, grubości 10-15 cm.

            Ale i tak najlepszy (i chyba najtańszy) jest asfalt, a
            właściwie asfaltobeton.
            • eela Re: Wielkie dzięki, Gazeto Stołeczna 19.09.02, 19:32
              Tak, na asfalcie swietnie się jeździ. Moze by tak kochana Gazeta Stołeczna
              podsunęła ten pomysł ZDM. Zapewniona wdzięczność dozgonna.
    • Gość: Tomasz Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.acn.pl / 10.128.138.* 19.09.02, 12:53
      Zgadzam sie jest ich za mało i w bezsensownych miejscach!!!!!!!!!!!!
      • draconessa Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 19.09.02, 18:52
        najfajniejsze sa te prowadzace do nikad...np jest taka przy klifie... bez
        sensu zupelnie. Czy nie powinno sie raczej zaprojektowac calej sieci sciezek
        laczacych sie ze soba, a nie od przypadku do przypadku...
        • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 20.09.02, 09:30
          Oczywiście, ze powinna być cała siec ścieżek, ale projektowac musiałby ktoś,
          jak zauważył Ben, kto sam jedzi na rowerze. Urzędnik zza biurka w ZDM niczego
          mądrego nie wymyśli.
          • lukacz Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 20.09.02, 09:44
            eela napisała:

            > Oczywiście, ze powinna być cała siec ścieżek, ale projektowac musiałby ktoś,
            > jak zauważył Ben, kto sam jedzi na rowerze. Urzędnik zza biurka w ZDM niczego
            > mądrego nie wymyśli.

            Ale za to "Kochana Gazeta Stołeczna" podpowie urzędnikom to, co eela wymyśliła,
            no nie?
            • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 20.09.02, 10:20
              Czytaj wielonicku uwazniej, co jest napisane
              • lukacz Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 20.09.02, 14:17
                eela napisała:
                > Czytaj wielonicku uwazniej, co jest napisane
                A ty Elka znowu swoje. Czy ty czasem myślisz, czy jestes zaprogramowana
                na "świętą rację" w swoim wykonaniu? A jakie niby ja mam jeszcze nicki? No i
                coś ty taka ważna? Myślisz, że twoje wpisy są tyle warte, że trzeba je aż
                studiować, co?
      • ann.k Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 20.09.02, 14:02
        a mnie sie marzy, taka sciezka dla rowerow wytyczona wzdluz wszystkich duzych
        ulic w warszawie, tak, zebym jadac na drugi koniec miasta mogla spokojnie
        przejechac, a nie kombinowac jak najbezpieczniej polaczyc chodnik z kawalkami
        sciezki rowerowej...
        • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 20.09.02, 14:11
          Ben i Drakonessa pisali o berlińskich betonowych płytach na sciezkach
          rowerowych. Jechałam dzis takim chodnikiem, niestety w większej części ułozonym
          krzywo. Zeby dzwonia tak samo jak na kostce, tyle że rzadziej trochę, bo płyty
          jednak większe. Tak, ze dla nas, biorąc pod uwage talenta układających
          chodniki, tylko sciezki asfaltowo - betonowe
          • Gość: Ben Re: Zdewastowane scieżki rowerowe IP: *.chello.pl 20.09.02, 18:46
            Bez obaw, jak tylko nasi drogowcy nauczą się nierówno
            kłaść asfalt, to doczekamy się ścieżek asfaltowych.
            • eela Re: Zdewastowane scieżki rowerowe 20.09.02, 21:17
              Ben, gorycz przez Ciebie przemawia, ale rozumiem Cię.
        • Gość: olek Re: Zdewastowane sciezki rowerowe IP: *.mimuw.edu.pl 24.09.02, 09:30
          ann.k napisała:

          > a mnie sie marzy, taka sciezka dla rowerow wytyczona
          wzdluz wszystkich duzych
          > ulic w warszawie, tak, zebym jadac na drugi koniec
          miasta mogla spokojnie
          > przejechac, a nie kombinowac jak najbezpieczniej
          polaczyc chodnik z kawalkami
          > sciezki rowerowej...

          tu nie ma co marzyc, tu trzeba naciskac swoich radnych
          prezydentow itp. W gdansku, krakowie czy plocku maja
          programy inwestycyjne i wiadomo ze np. w 2003 roku bedzie
          mozna przejechac na rowerze wschod-zachod, a w 2004
          polnoc poludnie. A w szerszym swiecie zdarza sie, ze w
          miescie powstaje np. 300 km sciezek w ciagu roku, bez
          wiekszego uszczerbku dla budzetu.

          pozdr,

          olek
          • ann.k Re: Zdewastowane sciezki rowerowe 24.09.02, 10:39
            nie zrozumiales; jak dla mnie moze nie byc ani centymetra sciezki rowerowej i
            bezwzgledny zakaz poruszania sie rowerow po chodnikach; moim marzeniem jest
            zmiana swiadomosci naszych kierowcow, zebym mogla jezdzic jezdnia; zeby jazda
            na rowerze nie byla traktowana jako rekreacja, a jako normalny srodek transportu
    • Gość: JeszczePolak POLSKIE DZIADOSTWO WOKOL WIDZE IP: *.sup.waw.pl / 10.10.10.* 17.10.02, 18:38
      Tu sie partaczy i kradnie.
      Trawniki sa obesrane, a trawniki zadeptywane.
      Syf.
      Narod znowu wybierze komuchow, przywodcow na swoja miare.
    • Gość: radi tragiczne ścieżki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 21:25
      ścieżek jest mało, urywają się w najmniej spodziewanych miejscach.W 90% są
      zrobione z kostki bauma, lub jeszcze gorzej ze zwykłej prostokątnej kostki więc
      są wyboiste, niebezpieczne (zwłaszcza na zakrętach) a stukot jakbyś jechał po
      torach kolejowych. Na ścieżkach parkują samochody, łażą babcie i stoją kosze na
      śmieci, a w zimie i na jesieni dochodzą jeszcze hałdy śniegu (na wiosne
      pozostaje po nich niezła piaskownica) i lub sterty liści. WNIOSEK jest jeden -
      KAŻDY rowerzysta powinien jeździc po ulicach!!!!! PIERD... SAMOCHODY
      • eela Re: tragiczne ścieżki 02.11.02, 22:58
        Ścieżki są koszmarne, ciężko po nich jeździć. Najlepsze sa te zbudowane w
        zamierzchłej epoce socjalizmu, wszystkie asfaltowe. Niewiele jednak ich
        zostało. Na szosach często jest niebezpiecznie. Niedługo zacznie się śniegowa
        breja. Trzeba naciskać na budowę scieżek asfaltowo - betonowych.
      • Gość: Ben Re: tragiczne ścieżki IP: *.chello.pl 04.11.02, 10:32
        Zapomniałeś wspomnieć o ostrych zakrętach, wystających
        krawężnikach i niebezpiecznych przejazdach. Często na
        jezdni jest bezpieczniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka