Dodaj do ulubionych

A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu?

28.09.05, 20:24
Czy nie macie już dość? Czy nie warto wreszcie ruszyć się i coś zrobić?
Bo sprawy wyglądają tak:

1. Nowych ulic przybywa jak na lekarstwo, nawierzchnia istniejących grozi często poważnymi uszkodzeniami samochodu.

2. Jeśli już przeprowdza się jakieś modernizacje istniejących szlaków, to opóźnienia w pracach sięgają zwykle ponad pół roku. Przy czym miasto nie zapewnia na czas modernizacji danej trasy odpowiednich objazdów, przez co korkują się sąsiednie ulice, które zupełnie nie są przystosowane do przejęcia zwiększonego ruchu - patrz remont Marynarskiej i skrzyżowania z Wołoską i zwiekszony ruch na wąskiej Racławickiej.

3. Nowoczesnych tras nie buduje się lub budowa ciągnie się latami. Konieczne inwestycje miejskie, jak Trasa NS, czy Trasa Mostu Północnego grzezną w urzędniczej brei. Jedyne w zasadzie połączenie Woli, Bemowa z Ochotą (Rondo Zesłanców Syberyjskich), pomimo modernizacji i wpakowania wielu milionów złotych w żaden sposób nie zmniejszyło korków. Tymczasem zbudowano tunel wzdłuż Wisły, który w zasadzie nie wiadomo jaki problem komunikacyjny miał rozwiązać.

4. O obwodnicach wciąż możemy jedynie marzyć i dyskutować.

5. Powszechnie powstają nowe domy mieszkalne, wielkie osiedla mieszkaniowe, czy centra handlowe, a miasto nijak nie rozwija okolicznej sieci dróg dla przejecia zwiększonego ruchu lub robi to z wielkim opóźnieniem - patrz Tarchomin, osiedle Marina, osiedle Górczewska na rogu Powstańców Śląskich i Górczewskiej, CH Arkadia.

6. Miasto nic nie robi, by usuwać tzw. wąskie gardła, czy miejsca nieoczekiwanego zwężenia tras - patrz dom Gmurków na Powstanców Śląskich, Wisłostrada koło Spójni

7. Stan warszawskich wiaduktów jest wciąż fatalny i grozi zawaleniem - patrz: lista długa, najważniejsze to wiadukty Wisłostrady na Bielanach, ślimaki Trasy Łazienkowskiej.

8. Wszystkie trasy wlotowe do Warszawy to wąskie i dziurawe jak ser szwajcarski ulice, na których korki są przez większą część doby.

9. Komunikacja masowa nie rozwija się. Przez ostatnie kilkanaście lat przybyło niewiele kilometrów nowych linii tramwajowych.
Budowa pierwszej linii metra trwa już ćwierć wieku, budowę kolejnych linii wciąż tylko się obiecuje w kampaniach przedwyborczych.
Wciąż kursuje stary i mocno zdezelowany tabor tramwajowy i autobusowy
Przystanki PKP przypominają najczęściej mordownie z prowincjonalnej Polski połowy lat 50-tych, przez co nawet ci, co mogliby korzystać z transportu kolejowego wybierają własne auto lub autobusy (też zresztą najczęściej zdezelowane). Miasto powołało spółkę kolejową, która jak na razie od roku czerpie tylko wiele dziesiątków milionów z naszej wspólnej kasy.

10. Brak jakichkolwiek akcji zachęcających ludzi do korzystania z komunikacji masowej. O BUS-pasy sami pasażerowie muszą się przez wiele miesiecy dopominać. Wspólny bilet PKP-KM to wciąż science-fiction.

11. Nieudolność urzędników w podejmowaniu decyzji powoduje, że zwykle następuje zaniechanie takich decyzji. Przez niedopatrzenia, czy źle wykonaną pracę urzedniczą następują kolejne opóźnienia w inwestycjach.

12. Miasto pozwala na ścisłą zabudowę wszelkich rezerw terenu, które są przeznaczone pod budowe nowoczesnych tras. Powoduje to konflikty i napięcia społeczne, które obecnie można rozwiązać albo przez zaniechanie inwestycji albo kosztem setek milionów budując tunele.


13. ...............

Czym to wszystko skutkuje?
- zwiększonym zużyciem paliwa naszych samochodów i autobusów ZTM.
- zanieczyszczeniem powietrza w całej warszawskiej aglomeracji
- zwiększonym hałasem
- zwiększonym niebezpieczeństwem wszelkich użytkowników dróg, w tym również rowerzystów i pieszych
- złym postrzeganiem Warszawy przez przybywających do nas gości z kraju i zagranicy
- .......

Nie da się wyliczyć wszystkich strat materialnych jakie ponoszą mieszkańcy Warszawy z powodu złego od lat rządzenia miastem, gdyż straty te są często pośrednie. Nie da się wyliczyć kosztów życia ludzkiego, czy kalectwa ofiar wypadków spowodowanych złym stanem infrastruktury komunikacyjnej Warszwawy. Nie da się wyliczyć kosztów spowodowanych zanieczyszczeniem powietrza. Nie da się przeliczyć na pieniadze czasu niepotrzebnie spędzonego w korkach.

Jeśli uważacie pomysł pozwania m.st. Warszawy do sądu za godny zrealizowania, oczekujemy na wszelkie pomysły, wsparcie, czy pomoc prawną.

Oczekujemy na wasze sugestie.
Obserwuj wątek
    • pozdrawiamm Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? 28.09.05, 20:28
      Jestem za! tyle ze jestem tez przeciw zabudowie
      Placu Defilad i optowalabym za jakimis
      raczej zielonym wynalazkami z kawalkiem
      jakies smiesznej i czesto zmienianej sztuki
      • rossi10 Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? 28.09.05, 20:35
        podpisuje sie jestem za
    • warzaw_bike_killerz Warszawy nie, ale tego ******** tak: 28.09.05, 20:58
      Michał Borowski, naczelny architekt miasta.
      Za to:
      "Samochody opanowały ulice i place w centrum. Trzeba je też oddać pieszym.
      Korki wymuszą szybszą budowę obwodnic"

      W skrocie powiedzial:
      Bydlo (czyli my mieszkancy, ktorzy albo maja samochody, albo korzystaja z
      uprzejmych kierowcow), ma sluzyc jako narzedzie rozbojnicze do wymuszania pracy
      na budowach (przeprowadzanych jak widac przez nie wadomo kogo), bo ja urzednik
      tego miasta, nie potrafie sobie poradzic. Stosuje spychologie na bydlo. Bydlo
      da sie zantagonizowac wyimaginowanym "pieszym", ktory niejednokrotnie jest
      zmotoryzowanym kierowca.

      Ktos, kto nie potrafi sobie wyobrazic, ze te opanowujace samochody, to takze
      ludzie, powinien znalezc sie u lekarza.

      "Architektowanie" z premedytacja korkow w centrum miasta, jest ponizej
      wszystkich obelzywych wyrazow jakie znam. Jest mi niezwykle przykro, ze ktos
      kto ma dbac o nasze dobro, tak z premedytacja szkodzi temu miastu. Jest to tak
      nikczemne i niskolotne dzialanie, ze trudno jest mi powiedziec, jakim mozna byc
      czlowiekiem, zeby dzialac tak na szkode ogolu mieszkancow.

      Czuje sie upodlony tym mechanizmem urzedniczym. Dla dobra ogolu.
    • rosebud68 Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? 28.09.05, 22:20
      nie glupi pomysl, tylko kto to sfinansuje? spodziewalbym sie w takim przypadku
      dlugiej i kosztownej batalii sadowej...
      i druga sprawa - jaki mialby byc cel takiego pozwu? osadzenie, odszkodowanie
      (dla kogo?) czy jeszcze cos innego?
      • vampi_r Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? 28.09.05, 22:33
        rosebud68 napisał:

        > nie glupi pomysl, tylko kto to sfinansuje? spodziewalbym sie w takim przypadku
        > dlugiej i kosztownej batalii sadowej...

        Długa moze tak, ale czy kosztowna?
        A jeśli znajdzie się jakiś prawnik, który też ma tego bajzlu i wspomoże społecznie?

        > i druga sprawa - jaki mialby byc cel takiego pozwu? osadzenie, odszkodowanie
        > (dla kogo?) czy jeszcze cos innego?

        No i to byłoby do przedyskutowania.
        Miasto może pozwać grupa osób i nakazać wpłacenie pieniedzy na jakiś fundusz na rozbudowę miejskiej infrastruktury.
    • sceptyk Dobry pomysl 28.09.05, 23:35
      Przerazajace sa zwlaszcza anarchizujace watahy zatomizowanych cyklistow, ktorzy
      nie przestrzegajac zadnych prawidel ruchu przemieszczaja sie bezladnie i bez
      wyraznego celu z miejsca na miejsce, tworzac tym samym zagrozenie dla zycia
      ludzkiego - pieszych i zmotoryzowanych.
      • Gość: maka Re: Dobry pomysl IP: *.crowley.pl 30.09.05, 11:30
      • Gość: maka Re: Dobry pomysl(spadles na glowe?) IP: *.crowley.pl 30.09.05, 11:36
        Boze. kolego, czy ty naprawde czujesz sie zagrozony przez rowerzystow? jesli tak to super ,niedlugo nie
        bedzie ropy i bedziesz chodzil pieszo., A SAMOCHOD, jest poteznym zagorzeniem nie tylko dla pieszych,
        ale dla calego swiata, zabija tysiace ludzi rocznie, zanieczyszcza srodowisko(i to najbardziej ze
        wszystkich zrodel zanieczyszczen), psuje drogi, psuje sie i jest wyrzucany(znow zanieczyszczeni.
        Co do twojej teori ze rowerzysci lamia przepisy, to kiedy ostatnio widziales samochoid ktory by NIE
        przekroczyl 50km/godz.?? jezdzilem na rowerze po calym swiecie, i nigdzie nie widzialem aby cale miasto
        tak lamalo przepisy drogowe jak warszawa, i jej kierowcy...
        • sceptyk Niech sie wytlumacze 01.10.05, 12:39
          Otoz nie, ja wcale nie jestem przeciw. Ja kocham rowerzystow i bardzo lubie gdy
          na mnie wpadaja.

          Przyczyna zamieszczenia przeze mnie tego postu jest nastepujaca: otoz chce
          pozyczyc od Warzaw_bike_killerz 500 zlotych. I aby mu sie przypodobac napisalem
          cos, czemu w glebi duszy jestem gleboko przeciwny.

          Mam nadzieje, Maka, ze mi wybaczysz. Jak sam bedziesz kiedys w podobnej
          sytuacji to nie mozna wykluczyc, ze nawet cos gorszego napiszesz. Na przyklad,
          przeciw motylkom, zuczkom i dzdzownicom, czyli przeciw naszemu naturalnemu
          srodowisku. Nie mow, ze nie. Nigdy nie wiadomo.
          • Gość: maka Re: Niech sie wytlumacze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.05, 11:30
            to pieknie ze kochasz rowerzystow...
    • tom_aszek Ale pod zarzutem złamania przepisów - jakich? 29.09.05, 09:28
      Pierwsza sugestia: nie da rady pozwać do sądu "bo jest źle". Trzeba by
      kokretnie: jakie przepisy prawa złamało miasto?
      Druga: co znaczy "pozwać miasto"? Ustalić kogo pozwać: Prezydenta? Władze
      dzielnic? Konkretnych urzędników?
    • yavorius jestem za 29.09.05, 09:33
      i macie moje wsparcie :)
    • u-boot_88 Tak jest! Pozwac... 29.09.05, 09:36
      ... o odszkodowanie -10 mld PLN! Tylko kto zapłaci koszty sądowe (10 % wart.
      sporu). No i nawet jesli "my" wygramy, to z czyich pieniędzy wypłacone zostanie
      odszkodowanie? Z prywatnych kurdupla i Borowskiego? Nie, z naszych podatków.
      • Gość: Dyzio Prezydęta z 1/2 Mr K mozna tylko nie wybrać ... IP: *.starnettelecom.pl 29.09.05, 10:30
        Prezydęta bo jest on ewidentnie dęty a nie prawdziwy. Co prawda od początku
        wyraźnie mówił, że ma w d .... stolicę a chodzi mu li i jedynie o ciepłą
        posadkę nowego prezia pomrocznej (i jak widać - nie kłamał), ale patrząc na
        jego reklamówki wyborczy wyraźnie widać, iż on nie z Pisiorków ale Partii
        Kalego. Poza tym ma on wysokie i niczym neimocone mniemanie o sobie. Formalnie
        oskarżać nie ma go więc za co. Nie ma tez naprawdę takich możliwości bo de
        facto trzeba by udowadniać, że obiecując przed wyborami od razu wiedział, że
        kłamie i nic nie zrobi. Smutne ale prawdziwe jest to, iż jest to nie do
        udowodnienia przed sądem. A biorąc pod uwagę, że 1/2 państwa kaczyńskich ma
        spore i wciąż rosnące poparcie w sondazach jedynym wyjściem jawi się po prostu
        nie głosowanie na niego a na innych (dowolnie jakich - bo w ten
        sposób "osłabia" się głosy jego bezkrytycznych wielbicieli). Taka prawda.
        Howgh !!!
    • Gość: siuśkom_nie Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? IP: *.atman.pl / *.atman.pl 29.09.05, 10:44
      Ale ta "wygrana" w sądzie kasa, to będzie dla siuśkomu? Widać, że chłopaczki pod
      przywództwem za-radnej szybko się uczą, pozazdrościli "przyjaznemu miastu" i
      węszą gdzie by tu coś wyrwać dla siebie. Co, "spontaniczny sponsor" przestał
      płacić? Bo zauważyłem ostatnio nerwową aktywność "siskomitetu". I kogo chcecie
      chłopaczki "pozywać do sądu", jakie znowu "miasto", może grubasa Urbańskiego,
      który was wypromował za nasze pieniądze?
      • Gość: psik też odnoszę wrazenie ,ze nie dostali ostatnio doli IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.05, 21:54
        ale to chyba przeoczenie urzedników z magistratu. Dostaną i zaczna znów
        promować to za co dostaną. Pewnie jakąś autostradę o nazwie lesny dukt.
    • parr Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? 29.09.05, 10:59
      Ja bym pozwał Prezydenta Miasta Warszawy Lecha Kaczyńskiego za kłamstwo.To
      chyba bedzie najłatwiej udowodnić.Chodzi o reklamówki wyborcze.Czy to nie jest
      kłamstwo,że mówi sie w reklamówce wyborczej iz na drogi przeznacza się dwa razy
      wiecej przy 12 % wykorzystaniu inwestycji?Moim zdaniem łatwo udowodnić kłamstwo
      Kaczyńskiemu.W razie wygranej domagać sie przeproszenia warszawiaków za
      kłamstwo w najpoczytniejszych dziennikach i kilkudziesięciu tysięcy złotych na
      zrealizowanie jakiejś inwestycji.

      Może za przykładem tarrantuli01,który wywalczył buspas na Modlińskiej,zgłosic
      wspolny pozew mieszkańcow Białołeki przeciw miastu Warszawa lub konkretnym osoba
      (Kaczynski,pelnomocnik ds.budowy Mostu Północnego)za zaniechania w budowie
      Mostu Północnego.

      Okres jest dobry bo trwa kampania i taki pozew media by nagłośniły.To
      otworzyłoby oczy Warszawiakom i Polakom na zapaść inwestycji warszawskich.

      Moga dojśc głosy ,iz SISKOM wykorzystuje kampanie do własnych celów.Ale czy te
      cele nie są słuszne i korzystne dla warszawiaków?
      • Gość: ale jajka ależ ty masz dylematy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.05, 15:43
        jak piszesz:
        "Moga dojśc głosy ,iz SISKOM wykorzystuje kampanie do własnych celów.Ale czy te
        cele nie są słuszne i korzystne dla warszawiaków?"

        Przeciez kazdy slepy widzi ze prawdziwe jest tylko zdanie pierwsze.

        No,chyba ze wszystko co jest dobre dla siskomu jest dobre dla Warszawy ?

        P.S. nie pisz ze tę głupotę wywalczył tarantula. Bo :
        primo - słabo działa,wwszyscy jeżdżą buspasem
        sekundo - przeklna go wszyscy co stoją tam w korku (póki co przeklinaja
        bezimiennego idiotę )
        • parr Re: ależ ty masz dylematy 03.10.05, 09:54
          Gość portalu: ale jajka napisał(a):
          >
          > P.S. nie pisz ze tę głupotę wywalczył tarantula. Bo :
          > primo - słabo działa,wwszyscy jeżdżą buspasem

          Działa dobrze.E4 jedzie szybciej jak jest buspas niz gdy stał w korku.

          > sekundo - przeklna go wszyscy co stoją tam w korku (póki co przeklinaja
          > bezimiennego idiotę )

          Niech przeklinaja Ci co stoja w korku.Jak im sie nie podoba to maja
          alternatywe.Przesiadka do autobusu.taki jest miedzy innymi cel buspasów.
    • pam_pa_ram_pam Obawiam się, że się nie da... 29.09.05, 11:03
      Mamy do czynienia z partią zarządzaną przez dwóch najbardziej znanych pieniaczy
      Rzeczypospolitej. Próba walki z nimi w sądzie jest z góry skazana na
      niepowodzenia.
    • vulevu Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? 29.09.05, 11:35
      siskom_tak napisał:

      (...)
      och jak ja kocham takich naprawiaczy świata
      którzy to robią przecież "całkowicie spontanicznie"
      i właśnie "dla mnie"
      tylko że potem będę musiał być wam wdzieczny
      i ciekawe tylko czym będę musiał za to płacić?...

      ps. jeśli działacie dla mojego dobra
      to ja, Warszawiak nie życzę sobie autostrady przez Ursynów
      taka jest moja SUGESTIA
      uwzględnicie ją?
      możecie nie odpowiadać bo znam chyba wszystie wasze teksty


      • vampi_r Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? 29.09.05, 12:08
        Tu nie chodzi o korzyści jakiejś grupy, ani o kampanię wyborczą.
        Nie chodzi o trasę na Ursynowie.

        Chodzi o rozwój wszelkich form komunikacji w stolicy.
        Chodzi o stan warszawskich ulic, o warszawskie inwestycje.

        Nic nie stoi na przeszkodzie, by akcja była promowana przez szeroką koalicję
        wszelkich stowarzyszeń działających w Warszawie. Nawet tych, którzy zwykle ze
        sobą walcza w sprawie tras ekspresowych (notabene - ekspresówki to inwestycja
        Państwowa, a nie miejska, wiec wypada z zakresu pozwu).
        • vulevu Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? 30.09.05, 11:50
          vampi_r napisał:

          > Tu nie chodzi o korzyści jakiejś grupy, ani o kampanię wyborczą.
          > Nie chodzi o trasę na Ursynowie.
          >
          > Chodzi o rozwój wszelkich form komunikacji w stolicy.
          > Chodzi o stan warszawskich ulic, o warszawskie inwestycje.
          >
          > Nic nie stoi na przeszkodzie, by akcja była promowana przez szeroką koalicję
          > wszelkich stowarzyszeń działających w Warszawie. Nawet tych, którzy zwykle ze
          > sobą walcza w sprawie tras ekspresowych (notabene - ekspresówki to inwestycja
          > Państwowa, a nie miejska, wiec wypada z zakresu pozwu).

          niby dobrze prawisz
          tyle że znając wasze dotychczasowe wypowiedzi
          i mistrzowskie umiejętności lawirowania, zbaczania z tematu, odwracania kota
          ogonem i jak to tam nazwać jeszcze
          więc, mając powyższe na uwadze
          nie zaufałbym wam nawet na tyle
          żeby pożyczyć wam choćby ołówek i temperówkę
          nie mówiąc o pieniądzach czy moim poparciu
          bo mógłoby się okazać któregoś pięknego dnia
          że popieram dokładnie coś innego niż to było celem waszego
          "Społecznego" i "Spontaniczny" Komitetu
          • vampi_r Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? 30.09.05, 12:18
            Alez Vulevu.
            Bez Twojego poparcia też sobie jakoś poradzimy.

            Rzecz tylko w tym, że wszyscy w kółko narzekają, na korki, na tłok, na złe
            chodniki, na dziurawe jezdnie, na niebezpieczne ulice, na brak ściezek
            rowerowych, itp. ale nikomu nie chce się tak na prawdę zrobić czegos, by to
            poprawić.

            My rzucamy pomysł, bo dośc mamy tego warszawskiego bagna komunikacyjnego.
            Czekamy na opinie. Nigdzie nie jest napisane,że gdyby doszło do takiego pozwu
            wobedz władz i urzędników Warszawy, to musi to firmowac SISKOM.
            W Warszawie jest wystarczająco duzo innych stowarzyszeń, najczęściej z
            nazwy "ekologicznych".
            A najlepiej, by kilka stowarzyszeń włączyło się do tej akcji.
            Ty Vulevu, nie zamierzasz zaufać SISKOM (nad czym ubolewamy), ale może zaufasz
            Ekologicznemu Ursynowowi.

            Dziś jak jechałem do pracy, to minął mnie radiowóz policyjny - stary
            zdezelowany Polonez. I wtedy przypomniało mi się, że miasto planuje wydac
            kilkadziesiąt milionów na przyciski dla pieszych przy każdym skrzyzowaniu.
            Obinstalowanie jednego skrzyzowania w przyciski dla pieszych kosztuje około
            350 tys. zł. Czyli za te pieniądze miasto mogłoby kupić 4 wysokiej klasy
            samochody dla policji.
            Bo wszelkie dotychczas zainstalowane przyciski niby to włączające zielone
            światło dla pieszego i tak nie działaja, albo zupełnie nic nie dają.

            I o to nam chodzi - niech urzędnicy boją się wydawac lekka ręką wielką kase na
            duperele. Niech wreszcie zapanuje jakaś odpowiedzialnoiśc za podejmowanie
            decyzji lub ich zaniechanie.

            Nie traktujmy jednak tego wszystkiego personalnie.
            Pozwać nalezy władze miasta, a nie obecnego prezydenta. Gdyż zaniedbania w
            rozwoju miasta tyczą się wszystkich poprzednich ekip rządzących miastem.
            • vulevu Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? 30.09.05, 12:41
              vampi_r napisał:

              > Alez Vulevu.
              > Bez Twojego poparcia też sobie jakoś poradzimy.

              cieszę się i jestem o tym święcie przekonany


              > Rzecz tylko w tym, że wszyscy w kółko narzekają, na korki, na tłok, na złe
              > chodniki, na dziurawe jezdnie, na niebezpieczne ulice, na brak ściezek
              > rowerowych, itp. ale nikomu nie chce się tak na prawdę zrobić czegos, by to
              > poprawić.
              >
              > My rzucamy pomysł, bo dośc mamy tego warszawskiego bagna komunikacyjnego.
              > Czekamy na opinie. Nigdzie nie jest napisane,że gdyby doszło do takiego pozwu
              > wobedz władz i urzędników Warszawy, to musi to firmowac SISKOM.
              > W Warszawie jest wystarczająco duzo innych stowarzyszeń, najczęściej z
              > nazwy "ekologicznych".
              > A najlepiej, by kilka stowarzyszeń włączyło się do tej akcji.
              > Ty Vulevu, nie zamierzasz zaufać SISKOM (nad czym ubolewamy), ale może
              zaufasz
              > Ekologicznemu Ursynowowi.
              >
              > Dziś jak jechałem do pracy, to minął mnie radiowóz policyjny - stary
              > zdezelowany Polonez. I wtedy przypomniało mi się, że miasto planuje wydac
              > kilkadziesiąt milionów na przyciski dla pieszych przy każdym skrzyzowaniu.
              > Obinstalowanie jednego skrzyzowania w przyciski dla pieszych kosztuje około
              > 350 tys. zł. Czyli za te pieniądze miasto mogłoby kupić 4 wysokiej klasy
              > samochody dla policji.
              > Bo wszelkie dotychczas zainstalowane przyciski niby to włączające zielone
              > światło dla pieszego i tak nie działaja, albo zupełnie nic nie dają.
              >
              > I o to nam chodzi - niech urzędnicy boją się wydawac lekka ręką wielką kase
              na
              > duperele. Niech wreszcie zapanuje jakaś odpowiedzialnoiśc za podejmowanie
              > decyzji lub ich zaniechanie.
              >
              > Nie traktujmy jednak tego wszystkiego personalnie.
              > Pozwać nalezy władze miasta, a nie obecnego prezydenta. Gdyż zaniedbania w
              > rozwoju miasta tyczą się wszystkich poprzednich ekip rządzących miastem.

              życzę
              tym razem szczerze
              powodzenia w tych zamierzeniach o których piszesz
              oby wam wyszło
              będę się pilnie przyglądał waszym poczynaniom
              jeśli będą sensowne to tylko mnie ucieszycie
              ale debilnych (autostrada przez miasto) nigdy nie nazwę rozsądnymi
    • Gość: MM Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? IP: 66.9.51.* 29.09.05, 13:25
      Świetny pomysł, problemem może być tylko to że z tegoo co się orientuję w
      polsce pozywać może jedynie osoba której dora były w bezposredni sposób
      naruszone.

      Dodatkowy problem, to jest że stanie w korkach, jeżdzenie w zdezelowanych
      pociągach oraz jazda po dziurawych drogach niewątpliwie przynosi szkoda ale
      szkody te często sa niewymierne.

      Ale zasadniczo jest to dobry pomysł.

      PS dla mnie jst jedynie smutne że ten skończony indolent Kaczka ma takie duże
      poparcie społeczne.
    • yoma Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? 29.09.05, 15:47
      Na razie można pozwać pana prezydenta w trybie wyborczym za łgarstwa w
      reklamówce. Niech wpłaci 50 tys. na PAH.
      • Gość: Pestka Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 18:54
        Chodzi Ci o te 80% zadowolonych? A może o ukrócenie biurokracji?:)
        Uśmiałam się setnie:)))))
        Trzebaby zainwestować i zrobić badania, a gdy one wykażą że nie ma tylu
        zadowolonych są jakieś podstawy.
        • Gość: maka podac kaczynskiego do sadu za sciezki rowerowe!! IP: *.crowley.pl 30.09.05, 11:45
          W warszawie byl przepis, i jest przepis, ze przy remoncie ulicy, miasto ma obowiazek zaprojetowac i
          zbudowac sciezke rowerowa. Lech kaczynski wymyslil ( w moim zdaniu swiadomie) obejscie tego
          przepisu, teraz remont ulicy i remont chodnika sa robonie osobno, co nie kwalifikuje danej ulicy do
          "remontu ulicy". prawie cale powisle, i centrum ma nowy asfalt, i ani jednej sciezki. Leszek jest
          prawnikiem, i mozna sie tego spodziewac. ALE, ul. zurawia, przeszla wlasnie TOTALNY REMONT, i nie ma
          sciezki, i w moim zdaniu to jest oounkt zaczaczenia, i czyste zlamanie przepisow. W moim zdaniu, jego
          osobista campania przeciw rowerzystom jest karogodna, i napewno moze sie przyczynic do smierci
          rowerzystow w przyszlosci, a tu juz morderstwo. maka@ostro.com.pl
    • Gość: vivo Re: A może by tak pozwać m.st. Warszawa do sądu? IP: *.chello.pl 30.09.05, 23:44
      Popieram. Wreszcie ktoś moze zrobi porządek.
    • bultek Po wypadku pod Białymstokiem... 01.10.05, 03:03
      A może pójść na całość i z większą ilością ludzi z całego kraju oskarżyć
      rządzących i odpowiedzialnych za drogi urzędników o sabotowanie rozwoju kraju i
      pośrednie przyczynianie się do takich tragedii jak ta pod Białymstokiem.
      Gdyby tam była autostrada... gdyby...
      15 lat trwa już ta żenada, każdy kto w tym kraju rządził przez ostatnie 15 lat
      powinien dzisiejszej nocy mieć niespokojny sen. Może powinniśmy im pokazać, że
      wiemy czym jest demokracja i potrafimy się zorganizować. Że patrzymy im na ręce.
      Ręce opadają jak się obserwuje te podchody pod budowe nowych i nowoczesnych
      dróg w Warszawie i całym kraju. Coś tam budują, ale to tempo jest...
      • vampi_r Re: Po wypadku pod Białymstokiem... 01.10.05, 13:15
        Nie słyszałem jeszcze by na autostradzie doszło do zderzenia czołowego.
        Na autostradach też są wypadki i karambole, ale ich wymiar w ofiarach śmiertelnych jest o wiele niższy.
        W Warszawie zadecydowano o poszerzeniu Wisłosrady koło Spójni też dopiero po kolejnym tragicznym wypadku.
        Czy władze Warszawy zadecydują np. o remoncie wiaduktów Wisłostrady dopiero gdy te się zawalą grzebiąc jednocześnie kilkanaście samochodów?
        • vampi_r Usystematyzujmy 03.10.05, 01:41
          Informacje wg chronologii:

          1. zakończenie pierwaszej linii metra odwleka się. Warszawie grozi utrata funduszy z UE.
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2946121.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2926560.html
          2. Modernizacja kluczowych skrzyżowań w Warszawie to tzw. Ronda Bezrobotnych, a opóźnienia sięgają wielu miesięcy:
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,2948118.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2946120.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2882858.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2864536.html
          www.siskom.waw.pl/artykuly/050510-rz.jpg
          3. W Al. Jerozolimskich horror, ale tu chociaż budowa jakoś idzie:
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2939577.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2897357.html
          Choć rozpoczęto ją z wielkim opóźnieniem.
          www.siskom.waw.pl/artykuly/050922-tryb.gif
          4. Most Północny utopiony. Opóźnienie będzie najmniej około roku:
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2929306.html
          Ciekawe, czy miasto odzyskało 500 tys. nagrody, którą jeszcze nam panujący Pan Prezydent na Ratuszu wręczył "zwycięskiej" firmie z koncem kwietnia.
          5. Konieczne remonty innych ulic są odkładane:
          www.siskom.waw.pl/artykuly/050914-rz.gif
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2876773.html
          www.siskom.waw.pl/artykuly/050819-gw.gif
          www.siskom.waw.pl/artykuly/050520-rz.jpg
          6. A inne przerywane:
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2929306.html
          www.siskom.waw.pl/artykuly/050803-zw.gif
          www.siskom.waw.pl/artykuly/050728-rz.gif
          7. W ogóle panuje totalny marazm i bezhołowie:
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2937501.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2908122.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2897361.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2905996.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2905990.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2904024.html
          www.siskom.waw.pl/artykuly/050831-rz.gif
          www.siskom.waw.pl/artykuly/050609-gw.gif
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2765367.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2727102.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2660365.html
          8. Po Warszawie jeździ się ciężko i niebezpiecznie:
          www.siskom.waw.pl/artykuly/050801-rz.gif
          www.siskom.waw.pl/artykuly/050801-rz.jpg
          9. A obwodnicy jak nie było tak ni ma:
          www.siskom.waw.pl/artykuly/050813-rz.gif
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2797543.html
          bo "ekolodzy" chcą obowodnice dla Warszawiaków budowac 50 km od miasta:
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,2931243.html
          • vulevu Re: Usystematyzujmy 03.10.05, 08:41
            vampi_r napisał:

            > Informacje wg chronologii:

            > Ciekawe, czy miasto odzyskało 500 tys. nagrody, którą jeszcze nam panujący
            Pan
            > Prezydent na Ratuszu wręczył "zwycięskiej" firmie z koncem kwietnia.

            ciekawe czy miasto odzyska kasę utopioną przez piskora m.in. na zorganizowanie
            koncertu Tangerine Dream za 300 tys na otwarcie mostu?
            ciekawe czy miasto odzyska pieniądze za tunel-przekręt?
            czy SISKOM się tym zajmie?


            > 9. A obwodnicy jak nie było tak ni ma:
            zgadza się
            za to SISKOM dąży do zbudowania AUTOSTRADY przez Ursynów

            > bo "ekolodzy" chcą obowodnice dla Warszawiaków budowac 50 km od miasta:
            a SISKOM chce budowa AUTOSTRADĘ przez miasto
            będzie to na pewno ewenement na skalę globalną
            podobne pomysły w chwili obecnej byłyby prawdopodobnie trudne do zrealizowania
            nawet w Chinach...

            ps. na czyje konto ma pójść ewentualne "odszkodowanie" za te wszystkie fuszerki
            w mieście?
            KTO będzie tzw. beneficjentem?
            bardzo mnie to interesuje...
            • Gość: ohoh A może tramwaj konny zamiast metra, co ekolodzy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 09:41
              Ekolodzy warszawscy powinni się palnąć w łeb, zastanowić co robią a potem wrócić na wieś.
              Zamiast nowoczesnych tras chcą w mieście mieć wąskie zakorkowane uliczki, a trasy szybkiego ruchu chcą mieć w okolicznych rezerwatach.
              • vulevu Re: A może tramwaj konny zamiast metra, co ekolod 03.10.05, 09:45
                Gość portalu: ohoh napisał(a):

                nie wiem co na to ekolodzy
                musisz się ich zapytać
    • Gość: Wanda siskom_tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 15:14
      www.bip.warszawa.pl : ja pozwałabym Władze Warszawy za m.in.:

      1) Nieudacznego dyrektora BKM (Stanisław Szweycer)
      2) (jeszcze bardziej) Nieudolnego, niewykształconego i pasożytniczego
      nieudacznika dyrektora ZTM (Robert Czapla, mieszkaniec Ursynowa,
      wcześniej pracował w upadającym dzisiaj PKS ŁOMŻA)
      3) Przyzwolenie Krzysztofowi Karosowi (prezes TW) na zakup Tramwajów
      *wysokopodłogowych* i to w ilości zaledwie 30 sztuk; nowo kupowane
      Tramwaje powinny być bezwzględnie niskopodłogowe
      4) Przyzwolenie Tramwajom Warszawskim na wożenie pasażerów
      rozpadającymi się 40-letnimi tramwajami 13 N oraz na montowanie okien
      *uchylnych* w wagonach po naprawie głównej
      5) Zaniechanie zlikwidowania bezużytecznej i złotówkochłonnej instytucji
      o nazwie Straż Miejska
      6) Chamskich, wulgarnych, niekompetentnych, bezczelnych i skorumpowanych
      urzędasów (w m.in.: BKM, ZTM, ZDM, MPO, ZGN, Urzędach Dzielnic)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka