zarlaczka
13.09.02, 21:50
Obejrzłałam dzisiaj w TV3 reportaż o małżeństwie uwięzionym 3 tygodnie temu.
Zarzuca się im wznoszenie okrzyków antyreligijnych, antypapieskich i
antykościelnych, a także obnażanie się (kobiety) w czasie mszy w krakowskim
kościele (chociaż z wypowiedzi policjanta wynikało, że kobieta się nie
obnażała, tylko, gdy policja zaczęła ją ciągnąć, porwała na niej ubranie). Za
tę "straszną zbrodnie" sędzia wydał nakaz aresztu na 2 miesiące, bo ludzie ci
mieszkają w Niemczech i mogliby nie zostać ukarani za to "okrutne
przestępstwo". Adwokat tej pary stwierdził, że nawet jeżeli udowodniona
zostanie im wina to prawdopodobnie, a właściwie na pewno zostaną skazani na
karę w zawieszeniu lub grzywnę.
Reasumując. Wypuszcza się bandytów grożących ludziom, którzy nie chcą płacić
haraczu, gwałcicieli, bestie molestujące swoje dzieci i wielu innych
degeneratów, a zamyka ludzi, którzy są podejrzani o ww. czyny.
A więc ludzie bijcie, gwałćcie, molestujcie, ale w żadnym wypadku nie
wznoście okrzyków anty... w kościele.
Żarłaczka