Gość: nomina sunt odiosa
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
21.09.02, 11:19
Mieszkam przy Duracza. Komu przeszkadza ten przedwojenny adwokat
pochodzenia nienachalnie żydowskiego, choć przekonań
internacjonalistycznych?
Herbert to moralna szmata - plujący jadem zadrośnik. A zazdrosny
był Herbert o wszystko: dokonania artystyczne, pozycję
społeczną, honory i nagrody. Herbert jednak pozostanie, to
artysta ogromnego talentu i znaczących dokonaniach. A mec.
Teodor Duracz kiedyś przeminie - bardzo denerwuje mnie tylko, że
to klerykalni radni bielańscy, skorumpowani do ostatka, chcą na
kilka dni przed wyborami decydować o takich sprawach
pociągających za sobą koszty dla ludzi.