kobaj
17.10.05, 18:19
Pracowałem kiedyś jako tłumacz dla pewnej firmy francuskiej.
Niedawno spotkałem się z jednym z prezesów,
który mi opowiedział, jak wyglądało spotkanie
w ratuszu. Kaczka była arogancka, nieprzyjemna,
odpowiadała wymijająco, nie patrzyła
na rozmówców. Francuzi odnieśli wrażenie,
że dla kaczki "Polska jest dla Polaków".
A w dodatku miała niewypastowane buty.
Oto osoba, która się reklamuje,
jako wielki inwestor w Warszawie.
Wrażenie wszyskich osób było bardzo negatywne:
jest to po prostu nieprzyjemny człowiek.
Ciekawe, jak będzie się prezentował na forum
innych prezydentów. I jak zadba o inwestycje w naszym
kraju bez pracy.