Dodaj do ulubionych

ZOK zaprasza, sobota 12.00

03.11.05, 15:34
Wystawa „Niezłomność kamienic” – niepewny los historycznego Śródmieścia
Warszawy



Galeria Jabłkowskich 5 XI – 10 XII 2005









Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy S.A.,

Stowarzyszenie Przyjaciół Domu Towarowego Bracia Jabłkowscy

oraz

Stowarzyszenie Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy „ZOK”



Zapraszają 5 listopada 2005 roku (sobota) na wernisaż wystawy fotografii



Wystawa „Niezłomność kamienic” – niepewny los historycznego Śródmieścia
Warszawy



Wystawa organizowana jest we współpracy ze Studium Fotografii ZPAF oraz
Pracownią Architektoniczną PROART Anna Rostkowska.



WSTĘP WOLNY



Program:



12:00-12:20 Otwarcie wystawy
Gości przywitają Jan Jabłkowski (DTBJ) oraz Tomasz Markiewicz (ZOK)



12:30-13:30 Dyskusja

W kawiarni Mercer's Gourmet Coffee (Kamienica Jabłkowskich, Chmielna 21)
odbędzie się dyskusja na temat polityki władz miasta i prywatnych inwestorów
wobec kamienic warszawskiego Śródmieścia. Udział w dyskusji wezmą
przedstawiciele Stowarzyszenia „ZOK” oraz zaproszeni goście.



Dyskusję poprowadzą Tomasz Markiewicz oraz Jerzy Majewski.





Wystawa „Niezłomność kamienic” – niepewny los historycznego Śródmieścia
Warszawy



Stare kamienice w Śródmieściu Warszawy przetrwały naloty niemieckich
bombowców we wrześniu 1939 roku, wyszły cało z Powstania Warszawskiego,
uniknęły wysadzenia przez niemieckie Vernichtungskommando, grasujące od
października 1944 do stycznia 1945 roku. Skazane ideologicznie na zagładę w
okresie PRL-u, siłą pozbawione właścicieli, uniknęły wyburzeń, choć zostały
zdewastowane. Wydawało się, że taki życiorys zagwarantuje im w wolnej Polsce
i w demokratycznej Warszawie szacunek, odrodzenie i ochronę. Niestety tak się
nie stało. Tylko nieliczne śródmiejskie kamienice spotkała nagroda po latach
cierpienia. Większość czeka, aż zlituje się nad nimi miejski urzędnik,
konserwator zabytków lub rozsądny prywatny bądź państwowy inwestor. Inne
stoją zmieniając się powoli w rudery, aby nagle zniknąć z krajobrazu... A są
przecież cenną pamiątką tamtej Warszawy. Swym istnieniem dają świadectwo
wspaniałej przeszłości i niezłomności naszego miasta. Paryż i czeska Praga,
stolice nie draśnięte wojną, mogą dokonywać selekcji, co zburzyć a co
zostawić. W Warszawie garstka bohaterskich kamienic musi ocaleć!

Najwięcej kamienic z końca XIX wieku i początków wieku XX zachowało się w
południowej części Śródmieścia. Na wybranych przykładach przedstawiamy trzy
scenariusze losu tych budynków: trwanie w stanie dewastacji, oczekiwanie na
renowację i stan upragniony : remont konserwatorski z odtworzeniem dawnego
wystroju. Scenariusza czwartego – wyburzenia, pokazywać nie trzeba, co roku z
krajobrazu Śródmieścia ubywa cenny świadek dawnych epok – w 2005 roku
pożegnaliśmy najstarszy zachowany dom mieszkalny Powiśla. Przy aplauzie
ministra kultury zniknęła kamieniczka przy Tamce 43.

Miłośnicy zabytków ze Stowarzyszenia Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa
Warszawy „ZOK” od 1981 roku walczą o zachowanie i konserwację warszawskich
kamienic z XIX i pierwszej połowy XX wieku. Nie zawsze jest to walka wygrana,
ale każdy sukces to zwycięstwo Warszawy, która powoli leczy rany zadane przez
wojnę i absurdalną ideologię. W lipcu 2004 r. „ZOK” przeprowadził na
Marszałkowskiej akcję petycyjną domagając się od władz miasta działań na
rzecz rewaloryzacji 77 kamienic w centrum Warszawy. Petycję tę zlekceważono,
a z naszej listy odrestaurowania doczekały się tylko 2 kamienice : Hoża 27
(komunalna) i plac Trzech Krzyży róg Brackiej (Dom Pod Gryfami, prywatna).
Wystawa pokazuje, że doprawdy niewiele trzeba, aby stare znów było piękne i
zdobiło miasto: mądrej decyzji urzędnika, kultury architekta i inwestora.
Warszawa wciąż czeka na odważny europejski program rewitalizacji
historycznej zabudowy Śródmieścia.


Obserwuj wątek
    • miszka44 Re: ZOK zaprasza, sobota 12.00 05.11.05, 21:01
      Może i dyskusja była ciekawa, ale ponieważ nie umiem czytać z ruchu warg, więc
      nie powiem, czego dotyczyła.
      Organizacja spotkania była kompromitująca! W części kawiarni zgromadziło się
      trochę osób, spora część stała w pewnym oddaleniu od prowadzących. Muzyka z
      głośników (prawda: niezbyt głośna), szum ekspresu do kawy, gwar rozmów reszty
      gości kawiarnianych i cicho mówiące osoby - dzięki takim warunkom nie usłyszałem
      nawet jednego słowa! Zero najmniejszego choćby nagłośnienia, wybrana salka za
      mała dla tylu chętnych. Widziałem, że nie tylko ja odszedłem zdegustowany.
      Chylę czoła przed zaangażowaniem ZOK-u i życzliwością Domu Braci Jabłkowskich,
      ale wolałbym, żeby na pierwszym miejscu był profesjonalizm. Ktoś, kto
      organizował tę debatę nawet przez chwilę nie zastanowił się, jak zrobić to
      sensownie. Jeśli nie można było spotkać się w lepszych warunkach (np. w Trafficu
      na 3. piętrze jest odpowiednie miejsce), to trzeba było przygotować wnętrze
      Mercersa na przyjęcie chętnych. A tak: klapa. Ci, którym udało się usiąść z
      przodu, pewnie wzruszą ramionami i powiedzą, że wydziwiam. Ale ja poczułem się
      wystawiony do wiatru. Wkurza mnie amatorszczyzna i działania na zasadzie
      pospolitego ruszenia. W ten sposób nie dotrze się do mieszkańców, opinii
      publicznej, a tym samym nie wygra się z urzędniczą bezmyślnością i złą wolą.
      Będę mimo wszystko wdzięczny za relację ze spotkania.

      Pzdr
      M44
      Warszawa subiektywnie
      • fima No fakt, ale tak bywa na spotkaniach otwartych 05.11.05, 23:04
        miszka44 napisał:
        > Może i dyskusja była ciekawa, ale ponieważ nie umiem czytać z ruchu warg, więc
        > nie powiem, czego dotyczyła.
        > .... szum ekspresu do kawy, gwar rozmów reszty
        > gości kawiarnianych i cicho mówiące osoby - dzięki takim warunkom nie
        > usłyszałem nawet jednego słowa!

        A co tam czytać z ruchu warg! Znamy się jak łyse konie, wiadomo co kto mówi, w
        kółko przecie to samo.
        Najciekawsze oczywiście rozmowy przy podstolikach, też trudne zresztą bo buzie
        zaklejone torcikami i ciastkami fundowanymi przez Dom Towarowy B-ci
        Jabłkowskich: "Jeśli na spotkanie - to prosimy: gratis!".
        Z licznych znakomitości warsawianistyki i prasy szczególnie miło odnotować
        obecność p. Kordiana Tarasiewicza. Informacja dla młodzieży: rocznik 1911,
        właściciel przedwojennej firmy "Pluton" (23 sklepy w Warszawie, z tego 4 przy
        Marszałkowskiej) i do dziś czynny tenisista, w 1936 roku w pierwszej
        dziesiątce rankingowej PZLT po zwycięskim rewanżu z Bełdowskim. Autor lektur
        obowiązujących, m.in.:
        - dla warsawianistów i kawiarzy - "Przygody z kawą i herbatą"
        - dla (i nie tylko) tenisistów - "Opowieści tenisowe z myszką".

        No i jak to, brak wrażeń z części plenerowej, czyli orędzia prezesa ZOK i
        wystawy w podwórzu-galerii Domu B-ci Jabłkowskich?


        • s.fug Re: No fakt, ale tak bywa na spotkaniach otwartyc 05.11.05, 23:32
          Niestety, nie mogłem być na tym spotkaniu.
          Ale przypominam, że 9-go (środa) jest kolejne, na ten sam temat. Dokładnie
          chodzi o Al. Jerozolimskie 63 i Pankiewicza 3, ale i szerzej - o ochronę całego
          kwartału między Alejami, E. Plater, Nowogrodzką i Marszałkowską.
          Warunki na pewno będą lepsze - w Muzeum Historycznym m. st. Warszawy (w Rynku,
          jakby ktoś nie wiedział), o godz. 17-tej.
          • warszawiak2 Re: No fakt, ale tak bywa na spotkaniach otwartyc 06.11.05, 13:16
            A czy na spotkanie w muz. historycznym każdy może wejść?
            • s.fug Re: No fakt, ale tak bywa na spotkaniach otwartyc 06.11.05, 22:20
              Tak, spotkanie w Muzeum Historycznym jest otwarte.
      • allgau Re: ZOK zaprasza, sobota 12.00 06.11.05, 18:18
        Tak to mała wpadka gospodarza, czyli firmy Bracia Jabłkowscy, nie przwidizeli,
        że ta akurat tematyka przyciągnie tylu chętnych, w przyszłości już wiadomo co
        robić - cała kafeja dla nas i nagłośnienie - mikrofon, głośniki etc. a ponieważ
        padł pomysł stworzenia forum dyskusyjnego, więc nic straconego i Jabłkowscy się
        poprawią! Co do relacji, czytajcie jutrzejszą prasę! Byli dziennikarze z Gazety
        i Rzepy oraz Trybuny nawet...
        • radiogaga Re: ZOK zaprasza, sobota 12.00 06.11.05, 22:37
          Był pan brodacz Tomasz Urzykowski z "Wyborczej" i czarna umalowana pinda
          z "Rzepy" (nazwiska nie znam). No proszę - przyszli nawet z Trybuny...
          • kosaciec Re: ZOK zaprasza, sobota 12.00 07.11.05, 17:47
            Skoro kolega nie szanuje innych,nie powinien domagać się szacunku dla swojej
            osoby-a Pani A.W, bo o niej przypuszczam pisałeś,nie jest "pindą",ale
            kompetentnym fachowcem o sporej wiedzy,a ty tylko dałeś świadectwo swojego
            buractwa.
            • radiogaga Re: ZOK zaprasza, sobota 12.00 07.11.05, 20:22
              Nie wiem czy A.W. czy X.Y., ale fachowcem nie jest. W czasie konferencji
              zapytałem ją o kilka budynków, to zaczęła mi mówić o przepisach, prawie i
              urzędach, a nie o konkretnych sprawach. Przypuszczam że jesteś jednym z tych
              kolesi co ją obsiedli po spotkaniu pod kawiarnią. Jak tak ci się buraku podoba
              to idź ją (...). Taki z niej prawniczy fachura-niech idzie do roboty do
              kancelarii adwokackiej a nie do dziennika. czytałeś jej dzisiejszą relację> to
              przeczytaj, zmienisz swoje o niej zdanie, kolego. Dla mnie ekspert (lub jak
              wolisz-fachowiec o sporej) wiedzy to T.Markiewicz i J.Zieliński, typie!
              • przemyslaw.burkiewicz Re: ZOK zaprasza, sobota 12.00 07.11.05, 22:01
                Witam!
                Przysłuchuję się panów dyskusji i z wielką chęcią chciałbym zabrać głos. Miałem
                możliwość rozmawiania z Anną Wysocką z Rzeczpospolitej, i nie uznałbym jej-jak
                kosaciec-za wielkiego fachowca. Radiogaga ma całkowitą rację, że Wysocka
                powinna zająć się poradami prawnymi, a nie pisaniem o zabytkach. Zna przepisy
                (to bardzo dobrze), ale nie zna się na kamienicach.Przykład? Proszę bardzo:
                przed Mercersem na Chmielnej poruszyliśmy temat kilku kamienic. Wysocka
                porównała czynszówkę przy Złotej 83 (Pekin) do ulicy Ząbkowskiej. Że to tak
                samo ważne miejsca w Warszawie. Moje zdanie jest takie:
                1) Ząbkowska to ulica-legenda
                2) Ma niemal w pełni zachowaną architekturę-większość domów istnieje
                3) Ząbkowska jest ważną arterią Pragi

                Natomiast Pekin..
                1)Stoi między blokami a wygonami
                2)Nie jest wyeksponowany
                3)Nikt na Złotą nie przyjdzie żeby remontować jedną kamienicę i to w tak
                niedogodnym miejscu.

                Uważanie tych dwóch miejsc jako jednakowych - w sensie architektonicznym i w
                ogóle jakimkolwiek, objawia, że ten kto to powiedział, to nie fachowiec, a
                laik. Jakby się uprzeć to to można nazwać buractwem. Tak samo pomylenie ulicy
                Siennej i Pańskiej-straszne buractwo.

                I nie uważam, żeby "radiogaga" pokazał buractwo. Ma takie zdanie a nie inne i
                należy to szanować. Równie dobrze ktoś mógłby się obrazić za nazwanie Tomasza
                Urzykowskiego "brodaczem". Pohamujcie, Kosaciec, pohamujcie i zajmijcie się
                lepiej swoim projektem o Targowej.
                • miszka44 Chamstwu dziękujemy 08.11.05, 10:56
                  przemyslaw.burkiewicz napisał:
                  > Witam!
                  > Przysłuchuję się panów dyskusji

                  To chyba nadmiar kurtuazji, żeby prostackie wynurzenia radiogagi określać mianem
                  głosu w dyskusji.

                  > Radiogaga ma całkowitą rację, że Wysocka
                  > powinna zająć się poradami prawnymi, a nie pisaniem o zabytkach.

                  I dlatego powinniśmy być wdzięczni, że nazwał ją tylko "pindą". Przecież, jak
                  się nie zna, to pewnie i dobrze się nie prowadzi, i nóg nie myje...

                  > I nie uważam, żeby "radiogaga" pokazał buractwo. Ma takie zdanie a nie inne i
                  > należy to szanować.

                  Może nieuważnie czytałeś, więc przytoczę: "Jak tak ci się buraku podoba to idź
                  ją (...)" lub przemiły i uprzejmy zwrot "typie!"
                  Cham jest chamem i nie udawajmy, że pada, jak w gębę pluje. A chamowi się ręki
                  nie podaje, ani nie odpisuje na jego chamskie posty.

                  Pzdr
                  M44
                  Warszawa subiektywnie
                  • przemyslaw.burkiewicz Re: Chamstwu dziękujemy 08.11.05, 14:14
                    Tiaa... chciałem tylko dodać, że choć Kosaciec jest ugrzeczniony to ma zero
                    racji, natomiat Radiogaga ma rację ale jest niegrzeczny. Dyskusję wobec
                    powyższego uważam za zamkniętą.
              • anna.m.wysocka Re: ZOK zaprasza, sobota 12.00 16.11.05, 18:39

                Uprawia Pan/Pani manipulacje tak bezczelne, że aż komiczne. Może zachciałby mi Pan/Pani łaskawie
                przypomnieć, o jakie to budynki pytał/a mnie podczas konferencji?! Obawiam się, że nasza rzekoma
                rozmowa jest równie urojona, jak to, że "obsiedli mnie" jacyś kolesie. Tak się składa, że akty prawne
                stanowią jedynie nieznaczny ułamek moich lektur, wśród których przeważają pozycje z zakresu historii
                sztuki i varsaviana. Co do mojej relacji z wydarzenia: była krótka (o tym decyduje redakcja, a nie
                dziennikarz!), ale RZETELNA. Jak zresztą każdy z pisanych przeze mnie tekstów, dzięki czemu nie mam
                na swoim koncie ANI JEDNEGO SPROSTOWANIA. Skoro kwestionuje Pan/Pani moje kompetencje, proszę
                wskazać konkretne przykłady uchybień. Najlepiej pod własnym imieniem i nazwiskiem. Wyzywając mnie
                daje Pan/Pani dowód totalnego braku kultury, mistyfikując - nikczemności. Robiąc obie te rzeczy
                anonimowo, prezentuje się Pan/Pani jaki tchórz i frustrat. Mikre i przykre...
        • miszka44 Wyczerpujące relacje prasowe 07.11.05, 16:56
          allgau napisał:
          > Co do relacji, czytajcie jutrzejszą prasę! Byli dziennikarze z Gazety
          > i Rzepy oraz Trybuny nawet...

          Dobra, znowu trzeba pomarudzić, więc jestem :-)
          Rzepa: "Wernisażowi wystawy towarzyszyła dyskusja na temat polityki władz miasta
          i prywatnych inwestorów wobec zabytkowych śródmiejskich budynków.
          - Zostało ich tak niewiele, dlatego każdy zasługuje na ochronę i odrodzenie -
          podkreślali obrońcy zabytków."
          GW: "Otwarciu wystawy towarzyszyła dyskusja o polityce miasta wobec starych
          kamienic. Uczestnicy uznali, że trudno je ratować bez wsparcia opinii
          publicznej. Przypomniano też niedawny sukces "Gazety" - po naszych artykułach na
          ul. Śniadeckich pozostawiono bazaltowy bruk."

          I już, to wszystko.
          Dawno nie czytałem tak wyczerpujących realcji z jakichkowliek wydarzeń. Po
          prostu nie sposób się przypczepić, nie można zadać już żadnego dodatkowego
          pytania, wszystko jest jasne. Dziękuję!

          Pzdr
          M44
          Warszawa subiektywnie
          • s.fug Re: Wyczerpujące relacje prasowe 08.11.05, 11:11
            Dwie uwagi.
            Po pierwsze - czy gość, mający wyraźne braki w dziedzinie kultury osobistej,
            może się zajmować dobrami kultury, czyli zabytkami? Nie musicie odpowiadać,
            zastanówcie się nad tzm na spokojnie.
            Po drugie - istnieje jeszcze problem polityki mediów, a dokładniej kierownictwa
            ich redakcji i wydawców, wobec zabytków. To często z tego względu ilość i treść
            artykuły jest taka, a nie inna. Warto by było machnąć o tym artykół - tylko kto
            go zamieści?... Chociaż... mam pewien pomysł, ale teraz jeszcze za wcześnie, by
            o tym mówić.

            Poza tym raz jeszcze przypominam o spotkaniu w Muzeum Historycznym, w środę 9-
            go o 17-tej. Przyjść i wziąć udział w dyskusji może każdy (pod warunkiem, że
            nie będzie używał słów typu "pinda"; "buractwo" jeszcze ujdzie...)
            • warszawiak2 Re: DEBATA 09.11.05, 10:23
              Kto dziś w muzeum historycznym będzie na debacie???
              • a.morro Re: DEBATA 09.11.05, 14:04
                Waldek i ja będziemy :)
                • a.morro Re: DEBATA 10.11.05, 10:06
                  Debata była bardzo ciekawa w właściwie BARDZO CIEKAWA i dużo lepsza niż
                  sobotnia. Było wiele znanych osób z grona miłośników zabytków. Debata trwała
                  około 3 godzin. Co ciekawe pojawiły się na niej dwie Panie z WSiP ws.
                  Pankiewicza. Jedna wygłosiła krótkie niezborne przemówienie, w którym
                  oświadczyła że WSiP kamienicy nie wyburzy i była chyba przekonana, że wywoła
                  tym oświadczeniem w kimś entuzjazm bo była mocno zdziwiona, że nie spotkał ją
                  na te słowa aplauz.

                  Mówiono głównie o zagrożeniach prawnych i finansowych ale wszyscy sprawiali
                  wrażenie załamanych obecnym stanem rzeczy. Czemu się dziwić nie można. Czy
                  podjęto jakieś KONKRETNE postanowienia tego nie wiem bo musiałem wyjść tuż
                  przed końcem. Chciałbym dodać od siebie że nie zgodzę się ze zdaniem Pani z
                  KOBIDZ że "to przecież nie oni czy konserwator" mają poprawiać obecną złą
                  ustawę o ochronie zabytków. To jest właśnie problem. Właśnie że oni. Bo to oni
                  są w to zaangażowani i wiedzą co poprawić. Jakoś innym grupom
                  zawodowym/lobbystycznym i innym grzebanie w ustawach nie przeszkadza a Pani z
                  KOBIDZ tak. Przy takim podejściu i zrzucając wszystko na ministerstwo, które
                  jest molochem i niewiadomo kiedy się tym zajmie, efektu się nie odniesie.
                  Przepraszam że tego nie powiedziałem wczoraj ale jak już wspomniałem powyżej,
                  musiałem wyjść.
                  • s.fug Re: DEBATA 12.11.05, 23:44
                    Jako że byłem do końca, mogę dodać, że przygotowaniem wniosków do odpowiednich
                    instytucji zajmie się grupa robocza. Niestety, nie ustalono jeszcze
                    personaliów - po trzech godzinach wszscy byli chyba zbyt zmęczeni - ale będą
                    tam przedstawiciele TOnZ, ZOK i pewnie jeszcze paru organizacji. Myślę, że w
                    pierwszej kolejności przgotowane będą wystąpienia o ochronę kamienic w kwartale
                    przy Alejach. Ale spotkanie można umawiać dopiero po 15-tym, bo to termin na
                    protesty w sprawie planu Centrum (o czym w osobnym wątku).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka