Gość: przyjaciel IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.02, 11:52 Kot jest w domu i jest zdrowa. Przez tydzień nie jadła ateraz je. Kuba nie jest zdrowy. Miał wypadek. Pozdrawia. Marek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: beata_ Re: z domu lagi IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.10.02, 11:55 Gość portalu: przyjaciel napisał(a): > Kot jest w domu i jest zdrowa. Przez tydzień nie jadła ateraz je. > Kuba nie jest zdrowy. Miał wypadek. Pozdrawia. > Marek Pozdrów go od nas wszystkich - roześlij wieści jeśli możesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crespo Re: z domu lagi IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 09.10.02, 11:59 Panie Laga kochany, skoncz Pan z tymi eksperymentami socjologicznymi. Pisz Pan tak jak dawniej i wszystko bedzie ok. Ja wiem, ze sie Panu nudzi i wprowadza Pan nową jakosc forumowa, ale bez przesady... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: z domu lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.02, 12:07 Gość portalu: crespo napisał(a): > Panie Laga kochany, skoncz Pan z tymi eksperymentami socjologicznymi. > Pisz Pan tak jak dawniej i wszystko bedzie ok. Ja wiem, ze sie Panu nudzi i > wprowadza Pan nową jakosc forumowa, ale bez przesady... Co ja więcej mogę powiedzieć? Przekazałem , napisełaem. TYrzytmajcie się. też Was lubie. Marek Odpowiedz Link Zgłoś
zarlaczka Re: z domu lagi 09.10.02, 20:08 Marku! Pozdrów gorąco Pana Lagę, powiedz mu jak strasznie za nim tęsknię i że bardzo zmartwił mnie ten wypadek. Przyłączam się również do wszystkich życzeń powrotu do zdrowia. Proszę! Informuj nas o stanie Jego zdrowia. Żarłaczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: z domu lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.02, 12:04 Gość portalu: beata_ napisał(a): > Gość portalu: przyjaciel napisał(a): > > > Kot jest w domu i jest zdrowa. Przez tydzień nie jadła ateraz je. > > Kuba nie jest zdrowy. Miał wypadek. Pozdrawia. > > Marek > > Pozdrów go od nas wszystkich - roześlij wieści jeśli możesz Co ja mam mówić ? Co można mówić //////////////nawet nie wypada. Prosił o umieszczenie informacji dla przyjaciół i o kocie. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: z domu lagi 09.10.02, 12:07 Gość portalu: Marek napisał(a): > Gość portalu: beata_ napisał(a): > > > Gość portalu: przyjaciel napisał(a): > > > > > Kot jest w domu i jest zdrowa. Przez tydzień nie jadła ateraz je. > > > Kuba nie jest zdrowy. Miał wypadek. Pozdrawia. > > > Marek > > > > Pozdrów go od nas wszystkich - roześlij wieści jeśli możesz > > Co ja mam mówić ? Co można mówić //////////////nawet nie wypada. > Prosił o umieszczenie informacji dla przyjaciół i o kocie. Do przyjaciół - wypada Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: z domu lagi 09.10.02, 12:18 Mam nadzieję, iż ten wypadek to nic poważnego i że nie będzie on powodem jakiś dalszych komplikacji. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i kondycji. Do spotkań na Forum. pzdr. d.z. Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: z domu lagi 09.10.02, 13:53 Dzięki za informację i życz mu szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Zdrowia 09.10.02, 12:24 Mam nadzieję, że nie jest z nim źle. Jeśli jednak nie jest najlepiej, to mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. Lago, człowieku przez kota zniewolony, życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia. Tacy jak Ty łatwo się nie poddają - a zatem pomyślności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k`k Re: Dużo zdrowia IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.10.02, 13:57 podpisuję się wszystkimi ręcami:) To z tym Koninem jednak była prawda? A tyle się facetowi dostało. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek No właśnie... 09.10.02, 14:05 Czy jest na sali ktoś znajomy Pana Lagi? Czy mógłby ktoś potwierdzić bądź zdementować to co czytamy? Nie wiem co o tym myśleć dlatego na razie nie komentuję... _______________________________________ ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu... >>>--- Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: No właśnie... 09.10.02, 14:18 Tak jest, cos to dziwnie wygląda i nie wiadomo jak się do tego ustosunkować. Raz dwie wielkie przyjaciółki p. lagi krzyczą, ze kłamstwo, że durny ten co to pisze (na f. Konin), a teraz juz nie. Przyjdzie lażka i wyjaśni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata_ Re: No właśnie... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.10.02, 15:09 zdzicha napisała: > Tak jest, cos to dziwnie wygląda i nie wiadomo jak się do tego ustosunkować. > Raz dwie wielkie przyjaciółki p. lagi krzyczą, ze kłamstwo, że durny ten co to > pisze (na f. Konin), a teraz juz nie. Przyjdzie lażka i wyjaśni. > To chyba jasne - skoro nic nie mówimy znaczy, że źródło jest wiarygodne.... > Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: No właśnie... 09.10.02, 15:53 Gość portalu: beata_ napisał(a): > To chyba jasne - skoro nic nie mówimy znaczy, że źródło jest wiarygodne.... Bynajmniej. Wydaje się raczej tym bardziej zagadkowe. Tamto źródło też podawało informacje o wypadku. Trzeba było się najpierw dowiedzieć co i jak, a potem dopiero otwierać paszczę. > ...drugim objawem tejże choroby, może być zanik zapału do myślenia Idąc dalej tym tokiem rozumowania, u ciebie występuje stadium końcowe tejże choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata_ Re: No właśnie... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.10.02, 16:11 zdzicha napisała: > Gość portalu: beata_ napisał(a): > > > To chyba jasne - skoro nic nie mówimy znaczy, że źródło jest wiarygodne... > . > > Bynajmniej. Wydaje się raczej tym bardziej zagadkowe. Tamto źródło też podawało > > informacje o wypadku. Trzeba było się najpierw dowiedzieć co i jak, a potem > dopiero otwierać paszczę. Paszczę (jak to uprzejmie określiłaś) otworzyłam zgodnie ze stanem swojej wiedzy, a chamskich dowcipów nt zdrowia i życia znanych lub nieznanych mi osób nie lubię. > > ...drugim objawem tejże choroby, może być zanik zapału do myślenia > > Idąc dalej tym tokiem rozumowania, u ciebie występuje stadium końcowe tejże > choroby. > Ty lepiej dalej nie chodź - może ci zaszkodzić... > Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: No właśnie... 09.10.02, 16:23 Gość portalu: beata_ napisał(a): > Paszczę (jak to uprzejmie określiłaś) Owszem, uprzejmie, biorąc pod uwagę to, co ty byłaś łaskawa napisać informatorowi o wypadku lagi: "Ktoś tu pieprzy jak potłuczony!!! Lecz się durniu - najlepiej w tej klinice, co to do niej rzekomo p,lagę mieli zabrać!" Prawda, że w porównaniu z tym wypadam niezwykle uprzemie? > otworzyłam zgodnie ze stanem swojej wiedzy, Czyli zerowym. > a chamskich dowcipów nt zdrowia i życia znanych lub nieznanych mi osób > nie lubię. Okazało sie jednak, że to dowcip nie był, prawda? Może wypadałoby przeprosić? > Ty lepiej dalej nie chodź - może ci zaszkodzić... No i znowu pokazujesz, jak jesteś głupiutka. Szkoda mi cię... /Zacznij się logować, to bede mogła nie czytać twoich głupot. /I żeby nie było nieporozumień - też życzę ladze powrotu do zdrowia, albowiem ludziom inteligentnym nigdy źle nie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata_ Re: No właśnie... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.10.02, 16:40 zdzicha napisała: > Gość portalu: beata_ napisał(a): > > > Paszczę (jak to uprzejmie określiłaś) > > Owszem, uprzejmie, biorąc pod uwagę to, co ty byłaś łaskawa napisać > informatorowi o wypadku lagi: "Ktoś tu pieprzy jak potłuczony!!! Lecz się > durniu - najlepiej w tej klinice, co to do niej rzekomo p,lagę mieli zabrać!" > Prawda, że w porównaniu z tym wypadam niezwykle uprzemie? > > > otworzyłam zgodnie ze stanem swojej wiedzy, > > Czyli zerowym. > > > a chamskich dowcipów nt zdrowia i życia znanych lub nieznanych mi osób > > nie lubię. > > Okazało sie jednak, że to dowcip nie był, prawda? > Może wypadałoby przeprosić? > > > Ty lepiej dalej nie chodź - może ci zaszkodzić... > > No i znowu pokazujesz, jak jesteś głupiutka. Szkoda mi cię... > /Zacznij się logować, to bede mogła nie czytać twoich głupot. > /I żeby nie było nieporozumień - też życzę ladze powrotu do zdrowia, albowiem > ludziom inteligentnym nigdy źle nie życzę. > > Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: No właśnie... 09.10.02, 16:48 Gość portalu: beata_ napisał(a): > zdzicha napisała: > > > Gość portalu: beata_ napisał(a): > > > > > Paszczę (jak to uprzejmie określiłaś) > > > > Owszem, uprzejmie, biorąc pod uwagę to, co ty byłaś łaskawa napisać > > informatorowi o wypadku lagi: "Ktoś tu pieprzy jak potłuczony!!! Lecz się > > durniu - najlepiej w tej klinice, co to do niej rzekomo p,lagę mieli zabra > ć!" > > Prawda, że w porównaniu z tym wypadam niezwykle uprzemie? > > > > > otworzyłam zgodnie ze stanem swojej wiedzy, > > > > Czyli zerowym. > > > > > a chamskich dowcipów nt zdrowia i życia znanych lub nieznanych mi osó > b > > > nie lubię. > > > > Okazało sie jednak, że to dowcip nie był, prawda? > > Może wypadałoby przeprosić? > > > > > Ty lepiej dalej nie chodź - może ci zaszkodzić... > > > > No i znowu pokazujesz, jak jesteś głupiutka. Szkoda mi cię... > > /Zacznij się logować, to bede mogła nie czytać twoich głupot. > > /I żeby nie było nieporozumień - też życzę ladze powrotu do zdrowia, albow > iem > > ludziom inteligentnym nigdy źle nie życzę. > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
0k0 Re: No właśnie... 09.10.02, 19:31 sloggi napisał: > > W swoim czasie pisałam ci, mało elegancko wprawdzie, co masz się ode mnie > - i niech tak zostanie. > > > Święta prawda beatko. > Napisałaś wtedy, żeby zdzicha i sloggi się od Ciebie odpierdolili - co > niezwłocznie uczyniłem :))) Na oko, wygladało na to, że się dostosowałeś:-) Tym bardziej, że wygladało i na to, że wcześniej, oboje, cierpliwie sobie na ową zachetę zapracowaliście:-) Szkoda, że nie ma Forum Historii Dialogów Niepotrzebnych. Wśród setek "eksponatów", poczesne miejsce zajął by i ten, który jest powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: No właśnie... 09.10.02, 20:21 Na 0k0 to mam wrażenie, że 0k0 pojawia się w określonych sytuacjach. A ja tylko stwierdziłem fakt, który jak słuszb nie Beata zauważyła mial miejsce w zamierzchłej przeszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
0k0 Re: No właśnie... 09.10.02, 21:07 sloggi napisał: > Na 0k0 to mam wrażenie, że 0k0 pojawia się w określonych sytuacjach. > A ja tylko stwierdziłem fakt, który jak słuszb > nie Beata zauważyła mial miejsce w zamierzchłej przeszłości. I tym sie 0k0 różni od Morskiego Oka, które było, jest, i będzie zapewne jeszcze przez wieki:-) Pisząc: "Szkoda, że nie ma Forum Historii Dialogów Niepotrzebnych. Wśród setek "eksponatów", poczesne miejsce zajął by i ten, który jest powyżej", miałem na myśli zarówno cały "dialog" Zdzicha versus Beata, jak i twój wtręt, powodujący zmętnienie tęczówki. Skoro w większości domów grzeją już w kaloryferach, nie ma powodu do pogrzewania atmosfery. Wszak ujemne skutki efektu cieplarnianego są powszechnie znane:-) Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: No właśnie... 09.10.02, 21:10 0k0 napisał: > Skoro w większości domów grzeją już w kaloryferach, nie ma powodu do > pogrzewania atmosfery. Wszak ujemne skutki efektu cieplarnianego są powszechnie znane:-) Właśnie, dziewczynki i chłopczyki, nie dowalajcie sobie w domu Pana Lagi, bardzo Was proszę. Lubię Was wszystkich, więc tym bardziej mi przykro. A Ladze, który ma takie piękne imię jak mój syn, życzę, żeby się wylizał przy pomocy Julki jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k`k Re: No właśnie... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.10.02, 21:16 iwa_ja napisała: >. A Ladze życzę, żeby się wylizał przy pomocy > Julki > Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: No właśnie... 09.10.02, 22:25 Gość portalu: beata_ napisał(a): > Wiesz co, zajmij ty się lepiej wyszukiwaniem swoich 'grzecznych' > i 'nieobraźliwych' postów - znajdziesz ich znacznie więcej niż moich. Beciu, przygasłe słoneczko, przypuszczam, że nie sądzę. Ja, w odróżnieniu od ciebie, piszę dużo na temat wątków, w których się wypowiadam. > Postów z przeprosinami kogokolwiek nie szukaj, boś jeszcze nikogo nie > przepraszała - a szkoda, bo byłoby i kogo, i za co. Równiez przypuszczam, ze nie sądzę. A nawet mam tego pewnośc. Raczej ja spodziewam się przeprosin za szkalowanie mnie przez wiadoma osobę, ale nie wracajmy do tego, bo nie ma powodu, żeby w tym wątku rozdrapywac stare rany. > W swoim czasie pisałam ci, mało elegancko wprawdzie, co masz się ode mnie - i > niech tak zostanie. Co zostanie? Mało elegancko? Alez proszę bardzo. Możesz i mało elegancko. Widzę, ze taki masz już zwyczaj. > Ps > Logować się będę kiedy zechcę - możesz być dziwnie pewna, że nie po to żeby > ci życie ułatwiać bądź utrudniać, fantazję taką mam i już. Alez bynajmniej mnie to do szczęscia potrzebne nie jest. Proponowałam ci to z troski o ciebie, mała, bezbronna istotko. > Ps#2 > Też już mówiłam, ale powtórzę: masz coś do mnie - napisz (adres znasz) i nie > czepiaj się głupio, byle tylko czepiać Kochanieńka, miej wzgląd na fakt, że to nie ja się ciebie czepiam, tylko na odwrót. Zauważ swoimi pieknymi oczami, że nie zaglądam na twoje ulubione forum, a i na naszym, północno-praskim bywam niezwykle rzadko. Wszystko po to, żeby się na ciebie nie natknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
miko_ Re: No właśnie... 09.10.02, 22:53 Zdzisiu mileńka! Ty nieraz czytaj co mądrzy ludzie piszą, chociażby w tym wątku. Czy obsesja pt. "moje zawsze na wierzchu" nie zabiera ci zbyt dużo cennej energii życiowej? Jako obywatelka świata i kobieta wyzwolona nie możesz sobie zaprzeczać zachowując się, jak tłumok. Ten wątek poświęcony jest Panu_ladze (niechaj pozostaje w łasce Opatrzności), a ten nick powinien dla ciebie brzmieć, jak memento:-) Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: No właśnie... 09.10.02, 23:28 "Moje zawsze na wierzchu" to nie obsesja. Tak po prostu zazwyczaj jest. Zwróc uwagę na to, że to kol. becia_ czepiła się mnie tutaj, zarzucając mi brak zapału do myślenia. Nawet pani eela zachowała się z godnością rzeczowo odpowiadając na wyrażone przeze mnie wątpliwości. (chociaż co ona tam o mnie pisze sobie pokątnie, to nie wiem) > Ten wątek poświęcony jest Panu_ladze Tez tak uważam, patrz wyżej. > a ten nick powinien dla ciebie brzmieć, jak memento:-) Dobre, podeslij jeszcze parę fajnych dowcipów. Odpowiedz Link Zgłoś
miko_ do Zdzichy przede wszystkim 09.10.02, 21:29 ...ale i do innych pań. W 41 numerze WPROST z 13 października, jest bardzo dobry artykuł pt. "Kobieta największym wrogiem kobiety". Mimo pogłosek, że Zdzicha kobietą nie jest, szczególnie jej polecam lekturę. Artykuł opisuje m.in. syndrom, który ją trapi od dawna. miłej lektury:-) Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: do Zdzichy przede wszystkim 09.10.02, 22:52 Co prawda, 13 października jeszcze nie nastąpił, zatem powinnam przypuszczać, że jesteś autorem nieopublikowanego jeszcze tekstu, ale jako osoba z urodzenia genialna, naszłam rzeczony artykulik w odmetach internetu. Przeczytawszy go ze zrozumieniem, co u moich adwersarek byłoby trudno osiągalne, zeznaję, co następuje: nie bardzo mogę znaleźć tam jakieś analogie co tego co powyżej, a szczególnie do mnie. Poza tym, to nie ja mam na imie Elżbieta, ale inna forumowiczka, a autorzy tekstu powołują się na historie dwóch Elżbiet. Dobrze, ze w dzisiejszych czasach nie ma szafotów... O moim syndromie nic nie znalazłam, poniewaz ani razu nie pada tam słowo "czekolada". /Byłoby lepiej, gdybyś przyjął założenie, ze nie jestem kobietą. Spokój przede wszystkim. Aha, no i dla mniej rozgarniętych podaję link: tygodnik.wprost.pl/index.php3?dzial=4&art=13730 Odpowiedz Link Zgłoś
abc2001 Re: do Zdzichy przede wszystkim 09.10.02, 22:56 zdzicha napisała: > Co prawda, 13 października jeszcze nie nastąpił, zatem powinnam przypuszczać, > że jesteś autorem nieopublikowanego jeszcze tekstu, ale jako osoba z urodzenia > genialna, ..... gdybyś była tak genialna, jak piszesz, to byś wiedziała, że Wprost z datą 13 października jest dostępny w kioskach od poniedziałku (7 października) Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Aha 09.10.02, 23:35 Tytuł powinien zabrzmieć tak, jak Max w jednej z ostatnich scen "Seksmisji". Domyślam się, ze w twoim mniemaniu geniusz oznacza latanie po kioskach za brukowcem. Wszystko inne nie ma znaczenia. Zgadza się? Odpowiedz Link Zgłoś
abc2001 Re: Aha 09.10.02, 23:41 zdzicha napisała: > Tytuł powinien zabrzmieć tak, jak Max w jednej z ostatnich scen "Seksmisji". > > Domyślam się, ze w twoim mniemaniu geniusz oznacza latanie po kioskach za > brukowcem. Wszystko inne nie ma znaczenia. Zgadza się? > > niekoniecznie, ale jeżeli już się wyzłośliwiasz, to przynajmniej wiedz o czym mówisz Odpowiedz Link Zgłoś
miko_ Re: do Zdzichy przede wszystkim 09.10.02, 23:32 zdzicha napisała: > Co prawda, 13 października jeszcze nie nastąpił, zatem powinnam przypuszczać, > że jesteś autorem nieopublikowanego jeszcze tekstu, ale jako osoba z urodzenia > genialna, naszłam rzeczony artykulik w odmetach internetu. > Przeczytawszy go ze zrozumieniem, co u moich adwersarek byłoby trudno > osiągalne, zeznaję, co następuje: nie bardzo mogę znaleźć tam jakieś analogie > co tego co powyżej, a szczególnie do mnie. Poza tym, to nie ja mam na imie > Elżbieta, ale inna forumowiczka, a autorzy tekstu powołują się na historie > dwóch Elżbiet. Dobrze, ze w dzisiejszych czasach nie ma szafotów... > O moim syndromie nic nie znalazłam, poniewaz ani razu nie pada tam > słowo "czekolada". > > /Byłoby lepiej, gdybyś przyjął założenie, ze nie jestem kobietą. Spokój przede > wszystkim. > Aha, no i dla mniej rozgarniętych podaję link: > <a href="tygodnik.wprost.pl/index.php3? dzial=4&art=13730"target="_blank" > >tygodnik.wprost.pl/index.php3?dzial=4&art=13730</a> > > Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: do Zdzichy przede wszystkim 09.10.02, 23:58 Własciwie miałam zignorować twój post, bo zrobiłes tragiczny błąd ortograficzny w przepisywanym tekscie, ale przyznałes się, ześ sailor, więc zignoruję ortografię i wyjaśnię: uroda jest kwestią sporną, bo rózne bywaja gusta, ale osobiście uważam się za ładną, a porównanie z moimi adwersarkami moze być niezwykle dla ich niekorzystne. Dzieciństwo spędziłam wyjątkowo szczęśliwie, dużo lepiej niż moje rówieśniczki. Kompleksów żadnych nie posiadam. Na forum pisze, co uważam za stosowne, ale w odróżnieniu od moich adwersarek, czynię to publicznie, a nie pokątnie. Uwierz mi też, ze płec adwersarzy nie ma dla mnie większego znaczenia. Jezeli śledziłes moje dywagacje chociażby z p. lagą, to mogłes się o tym przekonać. Teraz z "Wprost": > Rosnaca agresja, posrednia, zakulisowa, jest czymś ohydnym. Tez tak uważam, ale mimo wszystko nie udaje mi się tego zwalczyć. Zwróc uwagę, ze ja piszę wprost (nomen omen), publicznie, co mi leży na watrobie, a nie wzorem moich adwersarek czaję się po kątach szepcząc od czasu do czasu na czyjes ucho co tam jedna z druga nawyczyniały i jak by im tu dopiec. Wiem, ze Ty o tym nie wiesz, ale miej to na uwadze. /BTW, zapraszam na forum Żeglarstwo www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10024 Odpowiedz Link Zgłoś
miko_ Re: do Zdzichy przede wszystkim 10.10.02, 00:09 zdzicha napisała: > Własciwie miałam zignorować twój post, bo zrobiłes tragiczny błąd ortograficzny > > w przepisywanym tekscie, ale przyznałes się, ześ sailor, więc zignoruję > ortografię i wyjaśnię: uroda jest kwestią sporną, bo rózne bywaja gusta, ale > osobiście uważam się za ładną, a porównanie z moimi adwersarkami moze być > niezwykle dla ich niekorzystne. Dzieciństwo spędziłam wyjątkowo szczęśliwie, > dużo lepiej niż moje rówieśniczki. Kompleksów żadnych nie posiadam. Na forum > pisze, co uważam za stosowne, ale w odróżnieniu od moich adwersarek, czynię to > publicznie, a nie pokątnie. Uwierz mi też, ze płec adwersarzy nie ma dla mnie > większego znaczenia. Jezeli śledziłes moje dywagacje chociażby z p. lagą, to > mogłes się o tym przekonać. > > Teraz z "Wprost": > > > Rosnaca agresja, posrednia, zakulisowa, jest czymś ohydnym. > > Tez tak uważam, ale mimo wszystko nie udaje mi się tego zwalczyć. Zwróc uwagę, > ze ja piszę wprost (nomen omen), publicznie, co mi leży na watrobie, a nie > wzorem moich adwersarek czaję się po kątach szepcząc od czasu do czasu na > czyjes ucho co tam jedna z druga nawyczyniały i jak by im tu dopiec. Wiem, ze > Ty o tym nie wiesz, ale miej to na uwadze. > > /BTW, zapraszam na forum Żeglarstwo > <a href="www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html? f=10024"target="_ > blank">www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10024</a> > Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: No właśnie... 09.10.02, 14:54 Ja mogę tylko tyle powiedziec, ze zgadza się imie pana_lagi i przyjaciela. Wysłałam maila do znajomego pana_lagi. Jesli będę wiedziała cos konkretnego to informacją się podzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: No właśnie... 09.10.02, 15:40 Myślałem, że główne skrzypce w apartamencie gra major-domus Lidia ???? Przyjaciel Marek mnie z dekla zadziwił, hm, też mam przyjaciół :) Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: No właśnie... 09.10.02, 15:49 eela napisała: > Ja mogę tylko tyle powiedziec, ze zgadza się imie pana_lagi i przyjaciela. > Wysłałam maila do znajomego pana_lagi. Jesli będę wiedziała cos konkretnego > to informacją się podzielę. To bardzo miło z twojej strony. Ale czy nie lepiej by było, zebyś po prostu do lagi zadzwoniła? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Dużo zdrowia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.02, 14:07 Gość portalu: k`k napisał(a): > podpisuję się wszystkimi ręcami:) > > > To z tym Koninem jednak była prawda? > A tyle się facetowi dostało. Kot był u weterynarza bo0 zn,oq miał miec szczepienie. Kuba był dumny jak sie dowiexdział że wetereynarz powiedzuiał że jego kt jest jak pies. Kot był po wypadku w obcym domu teraz jest u siebie o tym Kuba prosił zawiadomić. I że dwa rzazy kot był qw szpitaklu. Słabo piszę wybaczcie, bo komputrewów nie uznaję Marek Odpowiedz Link Zgłoś
znawca DNO 09.10.02, 15:53 Brawa za warszawski wątek. Towarzystwo wzajemnej adoracji ma się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: DNO 09.10.02, 15:54 Na miłości sie nie znasz. Na litości się nie znasz. Na ludziach się nie znasz. Co co Ty za znawca jesteś ? Odpowiedz Link Zgłoś
znawca Re: DNO 09.10.02, 16:17 Ja się znam na wymądrzaniyu i pouczaniu innych. Na marnowaniu czasu i lekceważeniu innych. Jestem gówno wart. :( przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Do Marka 09.10.02, 16:47 Bardzo się zmartwiłam:((((( Też proszę przekazać serdeczne pozdrowienia i uściski:)) Odpowiedz Link Zgłoś
mouchi Re: Do Marka 09.10.02, 17:04 serdeczne pozdrowienia i uzdrowicielskie fluidy przesyłam M:)) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Re: do znawcy 09.10.02, 17:03 Tylko nie płacz, popracuj nad sobą, może będziesz deko więcej wart... _______________________________________ ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu... >>>--- Odpowiedz Link Zgłoś
gargulec Re: z domu lagi 09.10.02, 17:24 Panie Laga! Dołączam się do ściskających kciuki za Pana szybki powrót do zdrowia i do forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi IP: *.we.client2.attbi.com 10.10.02, 00:24 Gość portalu: przyjaciel napisał(a): > Kot jest w domu i jest zdrowa. Przez tydzień nie jadła ateraz je. > Kuba nie jest zdrowy. Miał wypadek. Pozdrawia. > MarekCo sie stalo ? O co chodzi ? Gdzie jest Julcia? Czy miala wypadek ? Czy pan-Laga mial wypadek ? Czy ktos wie i moze napisac, co sie stalo - nic z tego nie rozumien. Info prosze !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: z domu lagi 10.10.02, 07:45 ludzie to (chyba) nie miał być wątek stworzony jako podkład do pyskówek, podjazdów i zupełnie bezsensownej awantury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAREK Re: z domu lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 09:08 Ku....Nie myślałem że to będzie takie skomplikowane : Kuba mial wypadek. Wjechał w niego TIR. Nie myślałem że tyle czasu zajmie mi wyjaśnianie tego o co prosił gdy juz był w stanie. Ludzie weźcie rzeczy, jakimi są : miał wypadek i był syf. Jest lepiej. Dwa razy sobie życzyl kota do szpitala sprowadzić i kot był. Teraz ma to nieszczęście być ze mną. Kot Robi co chce Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Proszę o pełną informację ! 10.10.02, 09:12 Czy Jakub leży w Warszawie ? Jaki jest jego stan na tą chwilę ? Czy można mu w jakiś sposób pomóc - oddać krew lub osocze, lub jakikolwiek inny sposób ? Jeśli tak proszę o natychmiastowy kontakt - sloggi@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: z domu lagi 10.10.02, 09:38 Gość portalu: MAREK napisał(a): Kuba mial wypadek. > Wjechał w niego TIR. O Boże!!!! Czy w jakiś sposób możemy Mu pomóc? Może choć przekaż Mu od nas życzenia jak najszybszego powrotu do zdrowia! I proszę, informuj nas na bieżąco o stanie Jego zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Re: z domu lagi 10.10.02, 10:03 W takim razie DUUUUŻOOO sił dla Pana Lagi!!!!!!!!!!! _______________________________________ ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu... >>>--- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lupus Wreszcie znalazłem! IP: *.MAN.atcom.net.pl 17.10.02, 01:32 Wiadomości powyższe mnie martwią. Dlatego życzę panu_ladze dużo sił i szybkiego zdrowia!!!!! Niech się trzyma!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: z domu lagi 10.10.02, 10:32 Dużo zdrowia dla Pana_Lagi! Niech szybko zdrowieje, bo brak Go nam na Forum bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: z domu lagi 10.10.02, 11:27 Jeżeli mogę pomóc... to: mój adres jak wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
0k0 Re: z domu lagi 10.10.02, 11:43 Gość portalu: MAREK napisał(a): > Ku....Nie myślałem że to będzie takie skomplikowane : Kuba mial wypadek. > Wjechał w niego TIR. Nie myślałem że tyle czasu zajmie mi wyjaśnianie tego o co > > prosił gdy juz był w stanie. Ludzie weźcie rzeczy, jakimi są : miał wypadek i > był syf. Jest lepiej. Dwa razy sobie życzyl kota do szpitala sprowadzić i kot > był. Teraz ma to nieszczęście być ze mną. Kot Robi co chce Na moje oko potrzeba mu wiele dobrych, życzliwych myśli - ode mnie je ma, od innych zapewne też. ps Julce za bardzo cugli popuszczać nie należy - na moje oko, oczywiście:-) Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: z domu lagi 10.10.02, 11:49 My tu wszyscy, jak jeden mąż, same dobre prądy wysyłamy. A jak będzie potrzeba to to jesteśmy gotowi nie tylko mysli przesyłać!!! Prosimy bardzo o informacje!!!:)) Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: z domu lagi 10.10.02, 12:32 No właśnie. Może by Panu Ladze coś upitrasić i do szpitala posłać, bo tamtejsza wyżerka to cienizna. Jakby co to niżle gotuję, a moje tiramisu ponoć nie ma sobie równych [tak twierdzi rodzina, znajomi i jeden restaurator; jeden tylko dlatego, bo więcej ich nie znam]. Drogi Lago zdrowiej nam szybko bo tu bez ciebie nudno i niektórzy strasznie się kłócą. Ucałowania. Miltonia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: z domu lagi 10.10.02, 12:35 Ha. To ja się polecam z pierogami (co z tego, że są one ruskie?!!!). Gdzie i kiedy dostarczyć? Tylko poważne oferty pod adres jak wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata_ Re: z domu lagi IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.10.02, 12:44 Rybą po grecku służę:-)))) "Nie chwalący s'ę" - dobraż ona jak rzadko!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: z domu lagi 10.10.02, 13:36 Iwa mi te pierogi spod klawiatury wyrwała;) A ja jeszcze robię pyszne gołąbki!! Polecam:) Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: z domu lagi 10.10.02, 13:41 no to ja moge sie polecic z doskonalym barszczykiem, nalesnikami z dowolnym nadzieniem (w calem powiecie lepszych nie robio;)), pizza i jesli trzeba, a pan_laga lubi, moge tez upiec doskonale rogaliki z nadzieniem z dzikiej rozy (to nasz galicyjski przysmak) lub tort kawowy albo orzechowy, albo szarlotke z cynamonem moge upiec; Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: z domu lagi 10.10.02, 13:42 Dziewczyny, to powinno być coś lekko strawnego !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta Re: z domu lagi IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 10.10.02, 13:51 Bardzo mna wstrzasnela ta przykra wiadomosc od Marka. Nie odzywalam sie do tej pory bo wiadomosci byly sprzeczne i mialam nadzieje , ze ktos zrobil sobie tylko glupi dowcip. Widze teraz , ze sprawa jest powazna i dolaczam sie do postow , pozdrawiajac pana_lage - Kube (piekne imie!) serdecznie , zycze jak najszybszego powrotu do zdrowia a w ogole to nie wiem co powiedziec taka jestem zszokowana . Marku pisz tutaj na biezaco , przekaz panu_ladze , ze tu na forum ma on wielu serdecznych przyjaciol , ktorzy za nim tesknia i trzymaja kciuki aby wszystko potoczylo sie jak najlepiej . To jeszcze raz - usciski dla pana_lagi oraz glaskanki dla Julki przesylam wraz z promyczkami dzisiejszego jesiennego , pieknego sloneczka . Samanta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAREK Re: z domu lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 15:34 Gość portalu: samanta napisał(a): > Bardzo mna wstrzasnela ta przykra wiadomosc od Marka. > Nie odzywalam sie do tej pory bo wiadomosci byly sprzeczne i mialam nadzieje , > ze ktos zrobil sobie tylko glupi dowcip. > Widze teraz , ze sprawa jest powazna i dolaczam sie do postow , > pozdrawiajac pana_lage - Kube (piekne imie!) serdecznie , zycze jak > najszybszego powrotu do zdrowia a w ogole to nie wiem co powiedziec taka > jestem zszokowana . > Marku pisz tutaj na biezaco , przekaz panu_ladze , ze tu na forum ma on wielu > serdecznych przyjaciol , ktorzy za nim tesknia i trzymaja kciuki aby wszystko > potoczylo sie jak najlepiej . > To jeszcze raz - usciski dla pana_lagi oraz glaskanki dla Julki > przesylam wraz z promyczkami dzisiejszego jesiennego , pieknego sloneczka . > Samanta To ja nie wiem co powiedzieć. Mówił mi o tym by raz wejść na forum i wyjaśnić, a nie o tym by tu działać. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: z domu lagi 10.10.02, 15:38 pozdrów Go od nas, życz zdrowia. Trzymamy za Niego kciuki i czekamy kiedy wróci na forum Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: z domu lagi/ do Marka 10.10.02, 16:38 Gość portalu: MAREK napisał(a): > To ja nie wiem co powiedzieć. Mówił mi o tym by raz wejść na forum i wyjaśnić, > a nie o tym by tu działać. Powiedz Kubie, że chcielibyśmy od czasu do czasu komunikat i zycz mu szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
zarlaczka Re: z domu lagi 10.10.02, 20:17 > To ja nie wiem co powiedzieć. Mówił mi o tym by raz wejść na forum i wyjaśnić, > a nie o tym by tu działać. Mareczku! Chyba nie masz wyjścia. Musimy mieć wieści o Panu Ladze, bo martwimy się bardzo (mam nadzieję, że mogę mówić w imieniu wszystkich obecnych na tym wątku postowników) i każda pozytywna informacja będzie nas bardzo cieszyła. Gorące ucałowania i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla Pana Lagi, ucałowania dla Ciebie i Julci. Żarłaczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet życzenia IP: 195.187.84.* 10.10.02, 15:34 Panie_Lago (Kuba, jeśli moge tak mówić) trzymaj się! Wracaj szybko do zdrowia i na forum oczywiście. Pozdr. zet_a@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: życzenia 10.10.02, 15:41 Marku, to poproś Pana Lagę, żeby ewentualnie zrobił listę tych, których chętnie zobaczyłby w dni odwiedzin (nie upieram się, że musze się znaleźć na tej liście) i powiadomiłbyś ich cichym majlami. A odzwiedzający wydrukowaliby cały wątek i w formie rulonu przewiązanego wstążeczką (czerwoną) przekazali Ladze. PS. Sama kiedyś miałam wypadek samochodem, więc zdaję sobie sprawę, ze "po" wygląda się korzystnie nad wyraz... Trzymaj się, Laga!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: życzenia 10.10.02, 15:48 iwa_ja napisała: > Marku, to poproś Pana Lagę, żeby ewentualnie zrobił listę tych, których chętnie > > zobaczyłby w dni odwiedzin moze lepiej nie, bo sie okaze, ze pan_laga nie ma tylu przyjaciol co sie tu deklaruja ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: życzenia 10.10.02, 15:54 ann.k napisała: > moze lepiej nie, bo sie okaze, ze pan_laga nie ma tylu przyjaciol co sie tu > deklaruja ;)) Z pewnością MA. A propos, pozdrów Twojego Tatę ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spinkaa Re: z domu lagi IP: *.chello.pl 10.10.02, 16:03 I ja dołączam się do serdeczności i ciepłych mysli dla pana_lagi. Jeśli wszystkie tutaj dobre słowa w energię mogły sie zmienic, już to pan_laga ozdrowiałby w tempie błyskawicznym. Buziaczki:)))))))) Szkoda jedynie, że i czyjeś nieszcęście jest okazją, aby popyskować sobie nawzajem. Ale cóż, takie widać to nasze forum warszawskie być musi.... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Do spinki / OT 10.10.02, 16:21 Spineczko, podaj swojego meila, jest koncepcja by jutro się spotkać a nie mogę odgrzebać Twojego adresu... _______________________________________ ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu... >>>--- Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Do Pndzla 10.10.02, 16:24 Przepraszam, ale zajrzyj w pocztę... Co Ty na to? Odpowiedz, pliz. Odpowiedz Link Zgłoś
spinkaa Re: Do spinki / OT 10.10.02, 16:38 Z chęcią ogromna, ale jutro niestety wyjeżdzam. Moze następnym razem. Jakby co, prześlij namiary. Buziaczki:))) Miłego spotkania i... wypicie za zdrowie Lagi. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Re: Do Spinki i Iwy / OT 11.10.02, 00:55 Do Spinki: wypijemy na pewno... Do Iwy: zajrzyj na pocztę... Jeśli idzie o możliwość organizowania jakichś spotkań: takiej możliwości najwyraźniej nie ma... cóż... Jeszcze raz zdrowie Pana Lagi... _______________________________________ ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu... >>>--- Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Spotkanie zrobić się da, byle tylko Laga był zdrów 11.10.02, 17:01 Teraz to Pan_Laga musi się wykurować. To jest zadanie Nr. 1. A potem urzadzimy rajd rowerowy dla uczczenia uzdrowienia Pan_Lagi, choćby na pierogi i dalej aż do Nowego Dworu. Jak Pan_Laga bicykla nie ma, to wyciągnę fortepian Pana Wheelera i będą na nim jechać razem ze Zdzinią. Żebyśmy tylko za nimi nadążyli, bo ścieżkę naprawili znacznie i tandem z łatwością solówki wyprzedzi. Jest tu na Forum trochę takich, co na pierogi i gdzie indziej wspólnie jeździli i nie było problemu zrobić spotkanie. Raz nawet jadąc po 50- km okręgu w dwóch grupach w dwie strony udało nam się spotkać po drodze w połowie drogi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi/do przyjaciel IP: *.we.client2.attbi.com 10.10.02, 18:17 Gość portalu: przyjaciel napisał(a): > Kot jest w domu i jest zdrowa. Przez tydzień nie jadła ateraz je. > Kuba nie jest zdrowy. Miał wypadek. Pozdrawia. > Marek A czy mozna wyslac kartke z zyczeniami ? Na jaki adres? Bardzo prosze !!! Bardzo prosze rowniez o stale informacje o stanie zdrowia chorego !!! Co lekarze mowia? Czy wszystko bedzie OK? Kiedy wyjdzie do domu? A co z Julcia ? Czy siedzi sama w domu czy jest w nowym miejscu ( mysle, ze moze dlatego nie jadla )? Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: z domu lagi/do przyjaciel 10.10.02, 18:19 adres mailowy: pan_laga@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
o__o Re: z domu lagi/do przyjaciel 10.10.02, 18:26 Panie_laga, z wiatrem od morza sił witalnych i powrotu do zdrowia, o__o Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAREK Re: z domu lagi/do przyjaciel IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 09:15 Nie przeczytałem wszystkiego.Tylkom częsc. Mam kłopoty z intr. Powiem co mi kazano : Julka wyszła bez szwanku. NIc się jej nie stało. BYła już dwa razy w szpitalu u Kuby. Teraz jest z Lidią i Markiem czyli ze m,ną.Ona jej dasje jescf Byla u lekarza. Powiedział, że byc może ma ruję Kub amówi, że to niemożliwe bo ona ma 4 czy tam ikleś miesięcy. Mówię prawdę jeśli ktoos chce to za zgodą Kuby podam numer telefonu. (Chodzi o to, że biega od okna do okna stąd myśl o rui czy tam cieczce) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: z domu lagi/do przyjaciel 11.10.02, 09:23 Nie podawaj nikomu numeru telefonu. Takich rzeczy się na forum publicznym nie robi. Bywasz w szpitalu, jeśli byłoby coś potrzebne - wystarczy abyś dał znać. Życz mu siły w powrocie do zdrowia i ciepła na te chłodne dni. Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: z domu lagi/do przyjaciel 11.10.02, 09:59 Sloggi ma rację, telefonu publicznie nie podawaj. Zamieszczaj tu tylko informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
uwazna Re: z domu lagi/do przyjaciel 11.10.02, 10:03 Gość portalu: MAREK napisał(a): > Byla u lekarza. Powiedział, że byc może ma ruję Kub amówi, że to niemożliwe bo > ona ma 4 czy tam ikleś miesięcy. > (Chodzi o to, że biega od okna do okna stąd myśl o rui czy tam cieczce) Nie znam przypadku, by tak młoda kotka miała ruję. Kotka w rui zachowuje się bardzo głośno, tarza się po podłodze, przybiera często charakterystyczną pozę - unosi do góry pupę. Samo bieganie od okna do okna świadczy raczej o tym, że chce wyjść na dwór. Może spróbuj ją wyprowadzić na spacer w szelkach i na smyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: z domu lagi/do przyjaciel 11.10.02, 11:19 uwazna napisała: > Nie znam przypadku, by tak młoda kotka miała ruję. Kotka w rui zachowuje się > bardzo głośno, tarza się po podłodze, przybiera często charakterystyczną pozę - unosi do góry pupę. Nieprawda. Ponad polowa pierwszych rujek u kotek przebiega zupelnie niezauwazalnie. Poza tym znakomita wiekszosc kotek potrafi doskonale maskowac rujki, tylko po to, aby uciec wlascicielowi na podryw. Natomiast niemozliwoscia jest aby 4-miesieczna kociczka miala rujke. Trzeba wyczekac jeszcze jakies kolejne 4 miesiace. Marku, chyba faktycznie wypusc kotke na spacer, tylko nie sama, zeby sie nie zgubila. Nie wykluczone tez, ze kocica teskni za Kuba i dlatego tak nerowowo biega od okna do okna. Wbrew temu co powszechnie sie uwaza, koty potrafia tesknic i przywiazac sie do czlowieka. Nie mowiac juz o tym, ze wiekszosc z nich wyczuwa kiedy cos zlego dzieje sie "ich" czlowiekowi i bardzo chcialyby pomoc, tylko nie maja mozliwosci. Ktos kiedys zrobil badania i wyszlo mu, ze obecnosc ukochanego zwierzaka, zwlaszcza kota zwieksza o iles tam procent szanse chorego na wyzdrowienie i skraca okres wracania do zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grys Re: z domu lagi/do przyjaciel IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 11.10.02, 12:04 ann.k napisała: > Nieprawda. Ponad polowa pierwszych rujek u kotek przebiega zupelnie > niezauwazalnie. Poza tym znakomita wiekszosc kotek potrafi doskonale maskowac > rujki, tylko po to, aby uciec wlascicielowi na podryw. A skąd ty masz takie dane statystyczne? Jestem juz dosc wiekowy. Przez moj dom przewinelo sie kilkadziesiat kotow (prawie same kotki) i wszystkie pierwsza ruje przechodzily glosno. Rozumiem jakies sporadyczne przypadki cichej rui, ale ponad polowa? Mam naprawde duze doswiadczenie z kotami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi/do Marka IP: *.we.client2.attbi.com 11.10.02, 15:46 ann.k napisała: > uwazna napisała: > > > Nie znam przypadku, by tak młoda kotka miała ruję. Kotka w rui zachowuje s > ię > > bardzo głośno, tarza się po podłodze, przybiera często charakterystyczną > pozę - unosi do góry pupę. > > > Nieprawda. Ponad polowa pierwszych rujek u kotek przebiega zupelnie > niezauwazalnie. Poza tym znakomita wiekszosc kotek potrafi doskonale maskowac > rujki, tylko po to, aby uciec wlascicielowi na podryw. Natomiast niemozliwoscia > > jest aby 4-miesieczna kociczka miala rujke. Trzeba wyczekac jeszcze jakies > kolejne 4 miesiace. > Marku, chyba faktycznie wypusc kotke na spacer, tylko nie sama, zeby sie nie > zgubila. Nie wykluczone tez, ze kocica teskni za Kuba i dlatego tak nerowowo > biega od okna do okna. Wbrew temu co powszechnie sie uwaza, koty potrafia > tesknic i przywiazac sie do czlowieka. Nie mowiac juz o tym, ze wiekszosc z > nich wyczuwa kiedy cos zlego dzieje sie "ich" czlowiekowi i bardzo chcialyby > pomoc, tylko nie maja mozliwosci. Ktos kiedys zrobil badania i wyszlo mu, ze > obecnosc ukochanego zwierzaka, zwlaszcza kota zwieksza o iles tam procent > szanse chorego na wyzdrowienie i skraca okres wracania do zdrowia. > Absolutnie ODRADZAM wypuszczenia Julki na spacer. Ruja - nie ruja ! Jest zdenerwowana , w nowym miejscu - da noge !!! Jest nieufna a tu nagle ma nowe warunki i nowych ludzi. Mozna najwyzej poprosic weta aby dal jej cos na uspokojenie a skoro ma juz 4 miesiace to wcale nie jest za mloda na to aby ja " wykastrowac". Spacer zdecydowanie odradzam. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta Re: z domu lagi/do Marka IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 11.10.02, 16:07 Absolutnie prosze nie wypuszczac Julki do ogrodu ! A zwlaszcza samej ! Jeszcze tylko tego brakuje , aby jej sie cos stalo lub przepadla . To juz pan_laga kompletnie by sie zalamal ... On ja prosil nawet w odwiedziny do szpitala , musi bardzo sie o nia martwic i bardzo ja kochac . I wie , ze ktos na niego czeka w domu wiec to mu dodaje sil i energii w tym calym nieszczesciu . Zwlaszcza teraz to Juleczki trzeba strzec jak oczka w glowie . A swoja droga mam pytanie do Marka : czy Julka byla do szpitala "przemycona" czy byla tam oficjalnie ? To mnie ciekawi bo jak ja kiedys lezalam w szpitalu to nawet przynosic kwiatow nie bylo wolno pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata_ Re: z domu lagi/do przyjaciel IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.10.02, 10:34 Gość portalu: MAREK napisał(a): > Nie przeczytałem wszystkiego.Tylkom częsc. Mam kłopoty z intr. Powiem co mi > kazano : Julka wyszła bez szwanku. NIc się jej nie stało. BYła już dwa razy w > szpitalu u Kuby. Teraz jest z Lidią i Markiem czyli ze m,ną.Ona jej dasje jescf > > Byla u lekarza. Powiedział, że byc może ma ruję Kub amówi, że to niemożliwe bo > ona ma 4 czy tam ikleś miesięcy. > Mówię prawdę jeśli ktoos chce to za zgodą Kuby podam numer telefonu. > (Chodzi o to, że biega od okna do okna stąd myśl o rui czy tam cieczce) Jak mówi uważna - jeśli jedynym objawem jest bieganie od okna do okna, to rzeczywiście nie będzie ruja - można się jej spodziewać u kotki 6-miesiecznej dopiero, albo starszej. Telefon - jeśli już - podawaj tylko mailem! Ps Oczywiście pozdrowienia dla Kuby i dla Was, na posterunku!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: z domu lagi/do przyjaciel 11.10.02, 13:09 a może po prostu kocię tęskni ? Odpowiedz Link Zgłoś
mouchi Re: z domu lagi/do przyjaciel 11.10.02, 13:18 eela napisała: > To bardzo prawdopodobne a może tak by się przydały jakieś świeże informacje o Kubie, zamiast dyskutować bez sensu, dlaczego kotka biega od okna do okna. M Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: z domu lagi/do przyjaciel 11.10.02, 15:59 Na tempo przekazywania informacji nie mamy zadnego wpływu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi/do przyjaciel IP: *.we.client2.attbi.com 11.10.02, 19:36 mouchi napisała: > eela napisała: > > > To bardzo prawdopodobne > > a może tak by się przydały jakieś świeże informacje o Kubie, zamiast dyskutować > > bez sensu, dlaczego kotka biega od okna do okna. > M Zgadzam sie. Kotak jest w nowych warunkach ale sie uspokoi. Prosze o informacje : kiedy byl ten wypadek ? Jaki jest obecnie stan chorego ? Bardzo prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Marku!!!!! 12.10.02, 14:26 Była to wiadomość od Ciebie o 23-ej ale ukradziono nam posty i nic nie ma:(( Proszę, informuj nas na bieżąco, o ile to możliwe i przesyłaj dobre myśli od nas.Bardzo się tu martwimy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Marku!!!!! 12.10.02, 14:34 Właśnie! Co się dzieje? Kilka moich postów pisanych wczoraj koło północy gdzieś wcięło. Nie mówię, że były one szczególnie mądre, ale były. I nie ma. Niemniej jednak, Marku, dostarczaj nam informacji, co z Lagą. Jak pisałam wcześniej, chętnie bym się pofatygowała do szpitala czy chociaż zadzwoniła, ale decyzja o "dopuszczeniu" musi wyjść od Lagi. W żadnym przypadku nie podawaj telefonów lub adresów na forum. To Laga powinien podejmowac takie decyzje, a każdy forumowicz (prawie każdy) ma przecież skrzynkę pocztową. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Marku!!!!! 12.10.02, 14:45 Iwa, nie wiem czy czytałaś wpis Marka wczorajszy przed północą??? Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa "zjedzone" posty 12.10.02, 14:55 napisał, że Kuba leży w szpitalu w Poznaniu i nie jest dobrze. Były pytania co to znaczy, bo już podobno miało być lepiej (odpowiedzi brak). Była też propozycja (nie pamiętam czyja) żeby poznańscy forumowicze-kociarze spróbowali się czegoś dowiedzieć. Obiecał, że zajrzy na Kuby skrzynkę. Czy będzie odpowiadał ? Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: 'zjedzone' posty 12.10.02, 15:38 Tę wypowiedź Marka czytałam. I nawet zareagowałam. I nie ma. Jezu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: 'zjedzone' posty 12.10.02, 15:41 no to tylko podziękować adminom, którzy wykosili ładnych kilka godzin (zresztą na wszystkich forach) i kilka ważnych (nie dla nich, okazuje się) informacji Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: 'zjedzone' posty 12.10.02, 15:44 aankaa napisała: > no to tylko podziękować adminom, którzy wykosili ładnych kilka godzin (zresztą > na wszystkich forach) i kilka ważnych (nie dla nich, okazuje się) informacji Niby uprzedzali, ze tak bedzie - ale chyba tylko na Forum o Forum:( Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: 'zjedzone' posty 12.10.02, 16:26 beata_ napisała: > Niby uprzedzali, ze tak bedzie - ale chyba tylko na Forum o Forum:( tylko, ale dodali, że będzie to 23.00-9.00 a pozjadało dużo więcej późniejszych Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: 'zjedzone' posty 12.10.02, 16:39 Sprawdziłam w mojej skrzynce. Do Pana Lagi wysłałam majla o 0.15. Czyli po wpisie Marka. Czy Admin nie może tego wpisu odszukać i wkleić z powrotem???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi IP: *.we.client2.attbi.com 12.10.02, 17:19 Czy moze ktos zebrac wszystkie dane razem , z tym , co "wcielo". Pan_Laga lezy w szpitalu w Poznaniu - tak ? Mial wypadek - kiedy? Julcia jest w nie swoim domu, byla u Lagi dwa razy , biega od okna do okna = jest zdenerwowana, jesli to nie znane jej otoczenie a do tego ta podroz do szpitala. Czy Julcia tez byla w tym wypadku ? Skoro sie mowi "A" to pozniej nalezy dodac"B" - skoro powiadomiono nas o wypadku czy to naprawde tak trudno uzupelnic dane. Nie musi sie to wiazac z najazdem na szpital. Czy sa z ta cala sprawa polaczone jakies sekrety o ktorych ludzie boja sie otwarcie pisac bo wydaje mi sie, ze jest jakies " sekretna" wymiana info i inne zrodla info - to nie fair! Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: z domu lagi 12.10.02, 17:48 Gość portalu: kluba1 napisał(a): > Pan_Laga lezy w szpitalu w Poznaniu - tak ? tak > Mial wypadek - kiedy? koniec września > Julcia jest w nie swoim domu, byla u Lagi dwa razy , biega od okna do okna = jest zdenerwowana, jesli to nie znane jej otoczenie a do tego ta podroz do szpitala. Czy Julcia tez byla w tym wypadku ? podobno tak, poczytaj początek > skoro powiadomiono nas o wypadku czy to naprawde tak trudno uzupelnic dane. przecież nie może cały czas śledzić tego, co się tu dzieje (zwłaszcza, że zdarzają się posty zupełnie nie na poziomie) > Nie musi sie to wiazac z najazdem na szpital. słowa otuchy, życzenia możemy wysyłać na skrzynkę Pana_Lagi. Poza tym Marek czyta ten wątek i przekazuje Mu co się dzieje > Czy sa z ta cala sprawa polaczone jakies sekrety o ktorych ludzie boja sie otwarcie pisac bo wydaje mi sie, ze jest jakies " sekretna" wymiana info i inne zrodla info - to nie fair! nie wydaje mi się, sprawa za bardzo się "upubliczniła" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi/do aankaa IP: *.we.client2.attbi.com 12.10.02, 17:57 "upublicznila" ? co to znaczy ? Skoro dane zostaly wypisane tutaj to chyba nalezalo sie oczekiwac jakiejs reakcji. Poczatek nie wspomina , czy Julka byla w wypadku , jest tylko stwierdzenie, ze kocica jest OK - to wszystko. Nie wiem, czy pisanie na skrzynke jest taka dobra sprawa - w koncu moze ktos chcial przeslac bardziej potrzebne w tej sytuacji info a my zyczeniami, co prawda z glebi serca " zapychamy' miejsce. To wszystko. Nie krytykuje ale i nie rozumiem calosci. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: z domu lagi/do kluby1 12.10.02, 19:08 wiesz, na dobry ład, chyba nie tylko Ty niewiele rozumiesz z całej tej sytuacji. Brak konkretnych, w miarę regularnie napływających wiadomości jest denerwujący. Możemy tylko cierpliwie czekać na informacje od Marka. I POWSTRZYMAĆ SIĘ od osobistych wycieczek, awantur i pyskówek. Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: z domu lagi/do kluby1 12.10.02, 19:13 Popieram Cię. Można tylko czekac na informacje w spokoju, nic więcej.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: z domu lagi/do kluby1 IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 12.10.02, 20:19 Gość: kluba1 napisał(a) Czy moze ktos zebrac wszystkie dane razem , z tym , co "wcielo". Pan_Laga lezy w szpitalu w Poznaniu - tak ? Mial wypadek - kiedy? Julcia jest w nie swoim domu, byla u Lagi dwa razy , biega od okna do okna = jest zdenerwowana, jesli to nie znane jej otoczenie a do tego ta podroz do szpitala. Czy Julcia tez byla w tym wypadku ? Skoro sie mowi "A" to pozniej nalezy dodac"B" - skoro powiadomiono nas o wypadku czy to naprawde tak trudno uzupelnic dane. Nie musi sie to wiazac z najazdem na szpital. Czy sa z ta cala sprawa polaczone jakies sekrety o ktorych ludzie boja sie otwarcie pisac bo wydaje mi sie, ze jest jakies " sekretna" wymiana info i inne zrodla info - to nie fair! Julka jest w mieszkaniu Marka który piszę z Warszawy Była 2 razy w Poznaniu w szpitalu Marku jeżdzisz codzień do Poznania? z kotem? Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: z domu lagi/do kluby1 12.10.02, 21:02 Gość portalu: ??? napisał(a): > Julka jest w mieszkaniu Marka który piszę z Warszawy > Była 2 razy w Poznaniu w szpitalu > Marku jeżdzisz codzień do Poznania? z kotem? Julka jest u SIEBIE (czyli w p.lagi) domu - patrz: tytuł wątku. Opiekuje się nią Marek wespół z p. Lidią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi/doaankaa IP: *.we.client2.attbi.com 13.10.02, 00:22 aankaa napisała: > wiesz, na dobry ład, chyba nie tylko Ty niewiele rozumiesz z całej tej > sytuacji. > Brak konkretnych, w miarę regularnie napływających wiadomości jest denerwujący. > Możemy tylko cierpliwie czekać na informacje od Marka. I POWSTRZYMAĆ SIĘ od > osobistych wycieczek, awantur i pyskówek. Wiec mam nadzieje, ze sie powstrzymasz bo zdaje sie, ze do mnie pijesz a ja po prostu zbieram fakty. Nawet dwie nastepne wypowiedzi po mojej swiadcza, ze nie ja jedna z tego zbyt duzo nie rozumiem. jesli ktos sie pyta , dlaczego kot biega od okna do okna to aby na to pytanie odpowiedziec, dobrze by bylo przedstawic fakty. WIec: czy kot jezdzi samochodem z Warszawy do Poznania ? To by moglo byc przyczyna jej niepokoju. Zadajac pytanie trzeba sie przygotowac na odpowiedz - proste. Panu Ladze nie moge nic pomoc i nie wciskam sie z pomoca na sile-przedstawiono mini info - spytalam sie o wiecej. Jesli chodzi o kota , to staram sie pomoc wytlumaczyc jej zachowanie skoro sie o to zapytano a troche trudno z takich danych. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: z domu lagi/doaankaa 13.10.02, 09:17 Gość portalu: kluba1 napisał(a): Wiec mam nadzieje, ze sie powstrzymasz bo zdaje sie, ze do mnie pijesz a ja po prostu zbieram fakty. Nawet dwie nastepne wypowiedzi po mojej swiadcza, ze nie ja jedna z tego zbyt duzo nie rozumiem. Jeżeli odebrałaś to do siebie - serdecznie przepraszam, za bardzo Cię lubię z innych forów i wypowiedzi - to była moja uwaga do Pań robiących "magiel" z tego wątku (gdzieś tak w połowie całości). jesli ktos sie pyta , dlaczego kot > biega od okna do okna to aby na to pytanie odpowiedziec, dobrze by bylo > przedstawic fakty. WIec: czy kot jezdzi samochodem z Warszawy do Poznania ? > To by moglo byc przyczyna jej niepokoju. Zadajac pytanie trzeba sie > przygotowac na odpowiedz - proste. Panu Ladze nie moge nic pomoc i nie wciskam > sie z pomoca na sile-przedstawiono mini info - spytalam sie o wiecej. Jesli > chodzi o kota , to staram sie pomoc wytlumaczyc jej zachowanie skoro sie o to > zapytano a troche trudno z takich danych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi/doaankaa IP: *.we.client2.attbi.com 13.10.02, 17:07 aankaa napisała: > Gość portalu: kluba1 napisał(a): > > Wiec mam nadzieje, ze sie powstrzymasz bo zdaje sie, ze do mnie pijesz a ja po > prostu zbieram fakty. Nawet dwie nastepne wypowiedzi po mojej swiadcza, ze nie > ja jedna z tego zbyt duzo nie rozumiem. > > Jeżeli odebrałaś to do siebie - serdecznie przepraszam, za bardzo Cię lubię z > innych forów i wypowiedzi - to była moja uwaga do Pań robiących "magiel" z tego > > wątku (gdzieś tak w połowie całości). > > jesli ktos sie pyta , dlaczego kot > > biega od okna do okna to aby na to pytanie odpowiedziec, dobrze by bylo > > przedstawic fakty. WIec: czy kot jezdzi samochodem z Warszawy do Poznania > ? > > To by moglo byc przyczyna jej niepokoju. Zadajac pytanie trzeba sie > > przygotowac na odpowiedz - proste. Panu Ladze nie moge nic pomoc i nie > wciskam > > sie z pomoca na sile-przedstawiono mini info - spytalam sie o wiecej. Jes > li > > chodzi o kota , to staram sie pomoc wytlumaczyc jej zachowanie skoro sie o > to > > zapytano a troche trudno z takich danych. Dzieki !!! :-))) Ja tez !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mist3 Re: z domu lagi/doaankaa 13.10.02, 18:52 Ja również dołączam się do życzeń powrotu do zdrowia dla Pana Lagi. Wierzę, że wszystko będzie OK. Pozdrawiam oczywiście również Marka, który mimo wielu zajęc (bo myślę, że pracuje, odwiedza naszego chorego, opiekuje się stęsknionym wystraszonym kotkiem...) i niechęci do komputerów przekazuje nam info nt Pana Lagi. Pewnie, że chciałoby się większej ilości postów, i więcej szczegółów, ale wierzę że przecież nie z czystej złośliwości jest jak jest. Pozdrwienia również dla wszystkich współzmartwionych. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: z domu lagi 13.10.02, 18:56 Życzmy Kubie najlepszego, a sobie (i pośrednio Markowi, Który tu zagląda) żeby CHOĆ TEN WĄTEK zachował jakiś poziom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi IP: *.we.client2.attbi.com 13.10.02, 19:09 Podciagam w gore oczekujac na wiesci . Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: z domu lagi 13.10.02, 19:32 Panie Marku, Żeby uciąć te rozważania - czy może Pan podać przybliżony termin rekonwalescencji Pana_Lagi do stanu umożliwiającego obsługę komputera? Potem już sam Pan_Laga określi czas i miejsce wielkiego forumowego (ale w realu) Jubelfestu z okazji Cudownego Ocalenia (bo wyjście żywym z kolizji z TIRem ma w sobie coś z cudu. A na razie - proszę jeszcze raz przekazać Panu_Ladze życzenia zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
puma_ Re: z domu lagi 13.10.02, 20:00 Życzenia powrotu do zdrowia dla Pana najsłynniejszej kotki w Polsce życzy puma_ Odpowiedz Link Zgłoś
mouchi Re: z domu lagi 14.10.02, 12:27 podciągam wątek do góry. czekamy na wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi IP: *.we.client2.attbi.com 14.10.02, 16:05 Marek, gdzie jestes ?? Podciagam watek w gore abys odnalazl ale wystukaj cos !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: z domu lagi 14.10.02, 17:03 Marku, czekamy na jakieś (oby uspokajające) wiadomości Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: z domu lagi 14.10.02, 18:36 Też się martwię, że Marek nic nie pisze:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kićka Marka Re: z domu lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 18:52 lucy_z napisała: > Też się martwię, że Marek nic nie pisze:((( > Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: z domu lagi 14.10.02, 19:01 Jesteś kochana, że nas tu informujesz, bo my tu strasznie się martwimy!!!!!! Tu wszyscy /mogę tak napisać/ z całej Polski forumowej się martwią, Ci co poznali Pana_Lagę i jego Julkę. Serdecznie go pozdrów i uściskaj o ile można. I ja bardzo proszę o wiadomości tu na forum. Ciebie tez pozdrawiam i Marka:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi IP: *.we.client2.attbi.com 14.10.02, 19:35 O jeju !! Nareszcie !! Dzieki pieknie za info !! Zaraz pisze do pan_Laga a wam obydwojgu bardzo dziekuje !! P.S. Co kobieta, to kobieta !!! :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: z domu lagi 14.10.02, 19:53 Kluba! Tu dziewczyna napisała, że poda chyba swój adres, tak zrozumiałam, że nie chcą otwierać poczty Pana Lagi! A może ja źle zrozumiałam??? Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: z domu lagi 14.10.02, 20:02 Dobrze zrozumiałaś. Ona poda nam adres pocztowy. Słuszne, ze nie chce odbierac cudzej korespondencji Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: z domu lagi 14.10.02, 20:00 załóż nowa skrzynke i podaj adres na który bedzie można pisac pozdrów Kubę Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: z domu lagi 14.10.02, 20:13 Tylko niech nie zakłada na gazecie bo jeszcze tyle maili fałszywych przychodzi, że może nie wiedząc, narobić sobie bałaganu, prawda??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kićka Joanna Re: z domu lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 20:26 Nie wiem czy na wszystko odpowiem. To, co zapamiętałam : Jechały trzy osoby i Julka. Kierował Kuba. Dwóm osobom nic poważnego sie nie stało. Julce też nic. Potem ją wzieła matka jednego z pasażerów, a jeszcze potem zjawił sie mój Marek. Kuba był nieprzytomny i wygladało to źle. Teraz jest dobrze, ale zapowiada się na dłużzą rekonwalescencję. Julka zachowuje się okropnie. Biega od okna do okna. Wteterynasz powiedział, ze to moze byc ruja, ale ona ma dopiero 4 miesiące, więc powiedział, ze koty rzadko tęskną , ale moze ona tęskni za lagą i nie jest to ruja. Laga nie jest samotny w Poznaniu. Nie ma rodziny ale są przyjaciele. Co wiem od jego lekarza : barzdo Wam dziękuje. Uffff. Mam nadzieje, ze ciekawość zaspokoiłam. Bardzo mu pomogliście z tego co wiem. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: z domu lagi 14.10.02, 21:20 Uściskaj Kubę serdecznie i życz mu szybkiego powrotu do zdrowia. Ela Odpowiedz Link Zgłoś
mouchi Re: do Kićki Marka 15.10.02, 10:02 wielkie dzięki za informacje. życzę Kubie szybkiego powrotu do zdrowia, do domu, do naszego forum. to chyba oczywiste, ale na wszelki wypadek powiem, że jakby coś trzeba było pomóc, to rzuć tu tylko hasło, a z pewnością ktoś odpowie i pomoże. jeszcze raz serdeczne pozdrowienia i czekamy na nowe, coraz lepsze wiadomości. miau M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kićka Joanna Re: z domu lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 20:30 Nie wiem czy na wszystko odpowiem. To, co zapamiętałam : Jechały trzy osoby i Julka. Kierował Kuba. Dwóm osobom nic poważnego sie nie stało. Julce też nic. Potem ją wzieła matka jednego z pasażerów, a jeszcze potem zjawił sie mój Marek. Kuba był nieprzytomny i wygladało to źle. Teraz jest dobrze, ale zapowiada się na dłużzą rekonwalescencję. Julka zachowuje się okropnie. Biega od okna do okna. Wteterynasz powiedział, ze to moze byc ruja, ale ona ma dopiero 4 miesiące, więc powiedział, ze koty rzadko tęskną , ale moze ona tęskni za lagą i nie jest to ruja. Laga nie jest samotny w Poznaniu. Nie ma rodziny ale są przyjaciele. Co wiem od jego lekarza : barzdo Wam dziękuje. Uffff. Mam nadzieje, ze ciekawość zaspokoiłam. Bardzo mu pomogliście z tego co wiem. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi/do Kicka Joanna IP: *.we.client2.attbi.com 14.10.02, 21:45 Gość portalu: Kićka Joanna napisał(a): > Nie wiem czy na wszystko odpowiem. To, co zapamiętałam : > Jechały trzy osoby i Julka. Kierował Kuba. Dwóm osobom nic poważnego sie nie > stało. Julce też nic. Potem ją wzieła matka jednego z pasażerów, a jeszcze > potem zjawił sie mój Marek. > Kuba był nieprzytomny i wygladało to źle. Teraz jest dobrze, ale zapowiada się > na dłużzą rekonwalescencję. Julka zachowuje się okropnie. Biega od okna do > okna. Wteterynasz powiedział, ze to moze byc ruja, ale ona ma dopiero 4 > miesiące, więc powiedział, ze koty rzadko tęskną , ale moze ona tęskni za lagą > i nie jest to ruja. > Laga nie jest samotny w Poznaniu. Nie ma rodziny ale są przyjaciele. > Co wiem od jego lekarza : barzdo Wam dziękuje. > Uffff. Mam nadzieje, ze ciekawość zaspokoiłam. Bardzo mu pomogliście z tego co > wiem. > Joanna Dzieki za info. Julka jest w szoku moim zdaniem. Podobnie zachowywaly sie moje koty po trzesieniu ziemi - nie ufaly mi, nie ufaly mojej "potedze" zabezpieczenia im zycia i spokoju, biegaly od okna do okna , szukaly wyjscia. Julka byla dosyc dzika, zaufala takiemu jednemu co normalnie woda pryskal a raz nie, weszla do domu mimo ze sie bala ale bylo ok. Ufala mu do tego stopnia ze sie pozwolila do wielkiego warczacego potwora w zamknieciu wsadzic a potem bylo duze BUM !! Julka nie wie, co sie stalo, czy to bylo przeciwko niej, ale ten, co z nia byl juz teraz nie jest i wszystko jest obce. Julka mysli, ze najlepiej dac noge bo nie wiadomo , co dalej bedzie . W kazdym badz razie to nie jest "to" na co ona sie zgodzila . Zostawic Julke proponuje w spokoju tylko okna i dzwi trzymac zamkniete. Duzo glaskac jak sie da, tulic, najlepiej dac jej cos znajomego - koszule z zapachem Kuby, jej miseczke do jedzenia, koc, na ktorym spala- uspokoi sie . Koty bardzo tesknia !! Jak wyjade na kilka dni i wracam, to najpierw sa obrazone, trzeba je przepraszac , glaskac a pozniej zaczynaja sie przytulac i wymagaja extra opieki. Powodzenia !! Dzieki za wszystkie informacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: z domu lagi 14.10.02, 20:13 serdeczne dzięki, czekamy (teraz już cierpliwie i nieco uspokojeni) na dalsze info. Ponowne życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla Kuby i uściski dla sierściucha Odpowiedz Link Zgłoś
zarlaczka Re: z domu lagi 14.10.02, 20:25 Ja również bardzo niepokoiłam się, zwłaszcza po ostatnim poście Marka, o stan zdrowia Kuby. Dziękuję bardzo za informacje. Jeżeli możesz, napisz jeszcze, jaki jest jego stan psychiczny. Prześlij mu gorące życzenia powrotu do zdrowia i dużo uścisków Pozdrowienia dla Ciebie i Marka Żarłaczka Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: z domu lagi 14.10.02, 20:27 Najważniejsze, że nic nie ucięło "na amen" i że nic nie zapowiada jakichś permanentnych skutków tego wypadku, skoro tomografia była o.k. Na wiosnę 2003 powinniśmy Pana_Lagę powitać "jak nowego". Cieszę sie z tego bardzo i pozostali Współforumowicze napewno też. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: z kraju i ze swiata :) 14.10.02, 21:09 Ufff, to już teraz będzie dobrze. dla Pana_Lagi serdeczności wielkie z Łodzi. Ten, kto powiedział, ze koty nie tęsknią - chyba w zyciu kota nie widział. Koty są bardzo wrażliwe, tylko potrafią się znakomicie "maskować", bo honorowe bardzo. Julka ma prawo szaleć, bo po pierwsze podróże nie są najbardziej ulubionym zajęciem kotów. Potem wypadek. Julka nie jest debilką i wiedziała, że coś jest nie tak, tylko nie wiedziała co. Potem - nie ma jej pana, nie ma jej domu, są obcy ludzie i miejsca. Nie można też zapominać, że jest to kot "po przejściach". Najpierw zabrano ją od matki, teraz od Pana_Lagi. Przeciez ona nic z tego nie rozumie, a czuje, że jest źle. Co się dziwić, że lata po chałupie jak zwariowana? Zwierzęta czują dokładnie to samo, co my. W końcu człowiek to też zwierzę, tylko w gorszym wydaniu. Jeszcze raz wszystkie dobre myśli dla Pana_Lagi Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: z kraju i ze swiata :) 14.10.02, 21:42 Cieszę się, że Joanna napisała, że on wie, że my jesteśmy. Długie zdanie mi się napisało, ale jego wymowa to: Panie Lago, trzymamy za Ciebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaczarowana Re: Trzymaj się Panie_Laga:):):):):) IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 14.10.02, 23:49 Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo zdrowia .Bardzo mi smutno bo bardzo Cię polubiłam .Warszawa bez Ciebie - tak być nie może !.Trzymaj się , czekamy tu wszyscy .Całuję mocno / wiem, wiem ,teraz trzeba delikatnie/. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: z domu lagi 14.10.02, 23:30 Serdeczności dla Kuby, miziania od Kićki (mojej) i Klakiera. Kićko Joanno i Marku - Juleczkę głaskajcie ile się tylko da - może się troszkę uspokoi. Ps. Zakładajcie szybko tę pocztę i mówcie jak najczęściej o Kubie i Juli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: z domu lagi IP: 195.187.102.* 15.10.02, 08:21 Przyłączam się do najserdeczniejszych życzeń dla Pana Lagi, oby jak najszybciej wracał do zdrowia. Bardzo się zmartwiłam, słysząc o wypadku, a ostatnie posty brzmią na szczęście pocieszająco. Wnioskując z życiorysu Julci, to jest to prawdziwy koci twardziel i pewnie poradzi sobie i z tą sytuacją ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninka nie tylko Rzeczpospolita IP: *.n.club-internet.fr 15.10.02, 08:51 martwila sie, co sie stalo z panem_laga Miasto, w ktorym nie robia ryzu (przynajmniaj z owsa) kibicuje szczesliwej ofierze staruszek gangsterek od poczatku (choc po skrytokociemu) Spod wiezy Ajflowej zyczenia wiec najserdeczniejsze, coby z kazdym dniem lepiej bylo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta Re: nie tylko Rzeczpospolita IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 15.10.02, 10:38 To i ja dolaczam sie do pozdrowien ze swiata mimo, ze za pare dni bede w kraju przez pare tygodni .Niestety , nie mam tam internetu ale moze sprobuje z jakiejs kafejki zlapac choc troche dobrych wiesci . Dzieki za informacje Joanno - z twojego opisu wszystko wyglada o wiele lepiej i bardziej uspokajajaco. Ja tez mialam w dziecinstwie pekniecie podstawy czaszki .Skoczylam z okna ratujac misia , ktory mi spadl ale na szczescie wszystko skonczylo sie pomyslnie :-) Teraz tylko pozostaje czekac i zyczyc panu Kubie szybkiej rekonwalescencji i powrotu do domu oraz wiele, wiele zdrowia . PS. Koty tesknia . Poza tym "cwana" Julka dopiero co znalazla sobie staly adres i pana a teraz znowu cos sie pokrecilo w jej zyciorysie i jest niespokojna biedaczka . No , ale wszystko juz zmierza ku dobremu wiec zycze pomyslnosci oraz pozdrawiam serdecznie Kube , Joanne , Marka i Julcie . Samanta Odpowiedz Link Zgłoś
10cc Re: z domu lagi 15.10.02, 11:36 Pani Joanno! Prosze przekazać panu Kubie masę serdeczności i zyczen powrotu do zdrowia od kociej mafii ze Szczecina. Historia Jego perypetii z Julką , czytana na głos każdego ranka w firmie przed zebraniem dostarczała nam prawdziwej uciechy, a niektórym nawet wzruszeń / szczególnie tym, którzy w posiadanie kotów weszli w taki sam sposób jak Pan_Laga/. Tymczasem jednak, pani Joanno, ciekawośc mnie zżera , jak tez wygladały wizyty Julki w szpitalu. Jesli zna Pani szczególy, proszę nam ich nie oszczędzać. PS. Koty potrafią tęsknić okropnie. Jak wyjechałam, mój dwa tygodnie nie jadł, nie pił, nie wychodził do ogrodu, tylko siedział na brzegu stołu, tak , aby widzieć drzwi wej ściowe do domu. To, że byli wszystcy pozostali domownicy i drugi kot - nie miało znaczenia. Po powrocie dwa dni musiałam przepraszac, aż dał się pogłaskać. Zawsze wie, kiedy wyjeżdżam. Rzuca się jak Rejtan pod drzwi, zębami i pazurami trzyma za buty, uczepia sie torby, a raz nawet się w niej schował i pojechałby ze mną, gdyby się mąz nie zorientował. A Julka jest po prostu oszalała ze strachu. Próbuje uciec. Prosze uważąć na drzwi! Pozdrawiam 10CC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta Re: z domu lagi IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 15.10.02, 14:48 Ale sie usmialam z tego Rejtana ! Mnie i moja mame kiedys kot "ukaral" po przyjezdzie z wczasow .Zostawilysmy go na 2 tygodnie z ojcem i kot najpierw sie z nami grzecznie przywital a nastepnie rzucil sie nam od tylu z wsciekloscia na lydki a po dokonaniu zemsty odszedl juz zadowolony z podniesionym ogonem . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: z domu lagi/do Kicka Marka IP: *.we.client2.attbi.com 15.10.02, 15:50 A moze by tak nowy watek otworzyc bo ten sie strasznie dluuugo otwiera? Dlugich lat szczescia w dobrym zdrowiu dla pan_Laga i Julcia!!Co za para!! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kikka Re: z domu lagi IP: *.stat.gov.pl 15.10.02, 15:54 Ja też dołączam się z życzeniami rychłego powrotu do zdrowia. Panie_Lago, wracaj na forum i do swojej Juleczki jak najszybciej! Odpowiedz Link Zgłoś
spinkaa Re: z domu lagi 15.10.02, 16:05 Nie znam sie na kotach (mam psa), ale wiem, czym sa wypadki, choroby, cierpienia i strach. Trzymaj sie wiec dzielnie Panie Lago, bo - jak widzę - masz tutaj wielu przyjaciół, do których musisz wrócic jak najszybciej. Nie tylko kot, ale i oni za Toba tęsknią. Pozdrówka:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrouh Re: z domu lagi IP: *.tbg.net.pl / 192.168.0.* 15.10.02, 19:16 Nie było mnie tu trochę, przez czas jakis byłam całkiem zgłupiała, czytając, że źle u Pana_Lagi, a potem, że to wierutne bzdury. Ze smutkiem przyjmuję do wiadomości, że to jednak prawda. I rzucam się czem prędzej z życzeniami zdroowia dla najsłynniejszego kociofana. Jak już nie raz pisałam Kocham Pana, Panie Lago i dużo sił życzę, szybkiego powrotu do zdrowia przede wszystkim. Czekamy na Pana Panie Lago! mrouh-marząca o kocie Odpowiedz Link Zgłoś
mouchi Re: z domu lagi 16.10.02, 09:21 podciągam do góry i serdecznie pozdrawiam pana lagę i wszystkich go wspierającychm miau dla Julki Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: z domu lagi 16.10.02, 10:30 Ciekawa jestem kiedy Joanna tu przyjdzie znowu i poda nam wiadomość o stanie zdrowia Pana_Lagi? Martwię się w dalszym ciągu!!! A Julka teraz jest u Joanny. Czy nie bedzie to dla niej jeszcze jeden stres??? Bardzo bym chciała wiedzieć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta Re: z domu lagi IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 16.10.02, 17:21 Mam nadzieje , ze Julka bedzie sie dobrze czula u Kicki Joanny . Bedzie miala do zabawy kota i psa do towarzystwa bo ostatnio byla chyba troche samotna . Tez czekam tu z niecierpliwoscia na jakies wiesci , niestety jeszcze ich nie widac wiec czekam dalej Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: z domu lagi 16.10.02, 19:17 wszyscy czekamy...jak zwykle życząc Kubie zdrowia, kici spokoju, Markowi i Joannie wytrwałości Odpowiedz Link Zgłoś
zarlaczka Re: z domu lagi 16.10.02, 21:37 spinkaa napisała: > Nie znam sie na kotach (mam psa), ale wiem, czym sa wypadki, choroby, > cierpienia i strach. Trzymaj sie wiec dzielnie Panie Lago, bo - jak widzę - > masz tutaj wielu przyjaciół, do których musisz wrócic jak najszybciej. Nie > tylko kot, ale i oni za Toba tęsknią. > Pozdrówka:)))) > Odpowiedz Link Zgłoś