Gość: stefan
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.12.05, 18:44
Bo zakładam, że skoro można to znaczy, że można, a nie, że nie można. A więc
zaczynam wątek na temat stołecznych wiadomości. Tych publikowanych w Gazecie
Wyborczej. Jak to jest, że jak w pedalskim klubie odbywa się jakieś
rozbierane party to Gazeta powiadamia nas o tym na rok wcześniej, a jak
dzieja się rzeczy istotne dla miasta i mieszkańców to informacje te podawane
są niezmiernie rzadko i niechętnie? Czy Gazeta wyborcza jest pismem
mniejszości seksualnych? A może jej dziennikarze kochają inaczej? I swój
zawód oraz tematyke ich gazety też?