Gość: dysydent IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 22.10.02, 18:38 Prof. Andrzej Zoll chce likwidacji pisemnych prac magisterskich, bo prace można kupić. Co wy na to ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kuleczka Re: Likwidacja prac magisterskich ? 22.10.02, 18:43 Co prawda można kupić pracę magisterską ale na niektórych uczelniach (szczególnie technicznych ) trzeba jeszcze zdać egzamin zawodowy - ustny przed 4 osobową komisją, w skład której wchodzi promotor, recenzent, egzaminator i przewodniczący komisji (najczęściej dziekan ). W tym przypadku może wystąpić problem pt. "a co autor chciał przez to powiedzieć?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peppers Re: Likwidacja prac magisterskich ? IP: *.pl 22.10.02, 18:56 1. Nie wiem czy zlikwidowanie prac to dobry pomysl 2. To, ze mozna kupic prace magisterska to skandal i swiadczy jedynie o poziomi kultury i swiadomosci w naszym spoleczenstwie. 3. Ja nie jestem pszczola a czasem tez lubie sobie pobzykac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosia Re: Likwidacja praw jazdy ? IP: 213.77.91.* 22.10.02, 19:46 Prawo jazdy też można kupić,likwidujemy ? pozdry, Kosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robal Re: IP: *.pl 22.10.02, 21:01 Formuła pracy magisterskiej nie przystaje do takiej masówki jaką dzisiaj są studia. Jeśli na jednym roku zaocznych studiów pewnej dość wąskiej dziedziny jest 1500 osób (i to w szkółce prywatnej), to skąd mają się wziaść nie powtarzające się tematy do magisterki? Poza tym nie ma kadry do opieki naukowej nad takim tłumem (seminaria powinien prowadzić co najmniej dr hab). W efekcie praca magisterska jest farsą, nawet promotor czyta tylko spis treści i pobieżnie jeden rozdział, a brać studencka rżnie ile wzlezie skąd tylko się da. Osobiście zastąpiłbym pracę magisterską jakimś egzaminem profilowanym z możliwie dużej części studiów i z założeniem, że ma to być egzamin "na myślenie", a nie "na zakucie" odpowiedniej partii tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Likwidacja prac magisterskich ? IP: *.acn.waw.pl 22.10.02, 22:05 kuleczka - egzamin na politechnice to "pryszcz":) trzeba "cos" zrobic! a potem to opisac:) na polibudzie mozna rabnac czyjsc rozdzial, moze dwa... ale problem jest ZAWSZE inny i trzeba go opisac:) praca w laboratorium jest kontrolowana, trzeba sie rozliczac z tego co sie zrobilo, co wyszlo, co mialo wyjsc, plany na dalsza prace... tego sie nie da kupic! a nawet jezeli Zoll zlikwiduje prace... to jestem baaardzo ciekawa jak bedzie wygladala obrona takiego dyplomu? czy mam omowic 3000probek, gdzie kazda ma inny sklad i parametry? rysowac odrecznie wykresy, zaleznosci? w ciagu 45 minut obrony??? a moze obrona wtedy bedzie trwala 3, 6, 12 godzin??? prof. Zoll moze i pomyslal... ale chyba nie ta czescia ciala ktora powinien! dla mnie pisanie pracy bylo "kara"... potwornie sie przy tych 100 stronach umeczylam... ale gdyby nie one - nie wiem jakby zdala egzamin? zadawano mi pytania (temat ciekawy, opatentowany) a ja tylko odsylajac komisje do odpowiedniego rozdzialu omawialam problem... albo zostanie zniesione pisanie prac i obostrzony egzamin... tylko co sie wtedy zmieni na politechnice??? ha! zmieni sie... prace nazwiemy "konspektem" a egzamin bedzie jeszcze bardziej stresujacy niz do tej pory:) pozdrawiam:) P.S. a co mu do lba strzelilo????????:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dysydent LIKWIDACJA PRAC MAGISTERSKICH ? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 23.10.02, 14:02 Przeczytaj : Tygodnik Powszechny: Grażyna Czubek, Piotr Kosiewski, Andrzej Brzeziecki Zawody prawnicze – kryzys zaufania? Zapis dyskusji zorganizowanej przez Fundację im. Stefana Batorego i redakcję "Tygodnika Powszechnego" na sronie kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1099395&KAT=237 Miłej lektury! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan Re: Likwidacja prac magisterskich ? IP: waprx* / 192.168.14.* 23.10.02, 14:20 A ja się z tobę nie zgodzę ;-) Kończyłem chemię więc wiem o czym mówisz dokładnie z tymi eksperymentami, próbkami itp. Nie zmienia to jednak faktu że moja obrona to była farsa - jestem pewien że nikt z komisji nie rozumiał o co chodziło w mojej pracy, jestem pewien że nikt tej pracy nie przeczytał ani przed obroną ani tym bardziej po, nawet mój tak zwany promotor. Fakt, było to "dzieło" oryginalne i nie do zerżnięcia znikąd, może poza wstępem i częścią teoretyczną (ale to trudno nazwać zrzynaniem, opisu natury się nie wymyśli od nowa). Niemniej nie widzę żadnej celowości w tworzeniu takowego "dzieła" jeśli nie służy ono niczemu innemu poza jego napisaniem, ani celowości takowej "obrony". Farsa, nic innego. Studia powinny się kończyć egzaminem ustnym przed komisją z całości materiału studiów, z naciskiem na materiał w którym się specjalizowałeś. Jest to jedyne sensowne wyjscie. Prace magisterskie i obrony ich nie mają sensu. P. Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczka Re: Likwidacja prac magisterskich ? 23.10.02, 21:38 Gość portalu: ania napisał(a): > kuleczka - egzamin na politechnice to "pryszcz":) trzeba "cos" zrobic! a potem > to opisac:) na polibudzie mozna rabnac czyjsc rozdzial, moze dwa... ale problem > > jest ZAWSZE inny i trzeba go opisac:) praca w laboratorium jest kontrolowana, > trzeba sie rozliczac z tego co sie zrobilo, co wyszlo, co mialo wyjsc, plany na > > dalsza prace... tego sie nie da kupic! > a nawet jezeli Zoll zlikwiduje prace... to jestem baaardzo ciekawa jak bedzie > wygladala obrona takiego dyplomu? czy mam omowic 3000probek, gdzie kazda ma > inny sklad i parametry? rysowac odrecznie wykresy, zaleznosci? w ciagu 45 minut > > obrony??? a moze obrona wtedy bedzie trwala 3, 6, 12 godzin??? prof. Zoll moze > i pomyslal... ale chyba nie ta czescia ciala ktora powinien! > dla mnie pisanie pracy bylo "kara"... potwornie sie przy tych 100 stronach > umeczylam... ale gdyby nie one - nie wiem jakby zdala egzamin? zadawano mi > pytania (temat ciekawy, opatentowany) a ja tylko odsylajac komisje do > odpowiedniego rozdzialu omawialam problem... > albo zostanie zniesione pisanie prac i obostrzony egzamin... tylko co sie wtedy > > zmieni na politechnice??? ha! zmieni sie... prace nazwiemy "konspektem" a > egzamin bedzie jeszcze bardziej stresujacy niz do tej pory:) > pozdrawiam:) > P.S. > a co mu do lba strzelilo????????:) Widzę że i Ty przeszłaś tę męczarnię - schudłąm nie powiem ile jak zaczęłam robić dyplom i potem go bronić - po nocach mi się to śni. A teraz mam jeszcze gorzej.... Witaj w klubie Aniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saskia Re: Likwidacja prac magisterskich ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.02, 18:50 a coz proponuje w zamian??bo to jakby kwestia fundamentalna... Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Likwidacja prac magisterskich ? 23.10.02, 21:55 Ja na to patrzę z drugiej strony, tj. promotora. Pewnie, że sama obrona to farsa. Nikt sie nie zna, komisja ziewa albo się wymądrza bez sensu. Ale... jestem stanowczo za pisaniem prac magisterskich, bo to uczy: a. koncentracji na jakimś temacie b. umiejętności pisania prac naukowych (tak na wszelki wypadek, to sie przydaje nie wiadomo kiedy), te wszystkie "ibidem" itd.; c. sprawdzenia SIĘ. Oznacza to, że dopiero w trakcie pisania pracy magisterskiej student jest w stanie zdyscyplinować się na dłużej niż od sesji do sesji. Wielu magistrantom to pryszcz. Ale chociażby dla części studentów to ważny egzamin, to pisanie pracy. To jest zmierzenie się samemu z sobą. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś