wiksadyba1
16.12.05, 15:18
Czym jest dla Was - tak prywatnie - Elektrociepłownia Siekierki, którą widać
dokładnie z tylu miejsc Sadyby i nie tylko (np. z Wilanowa itd.) - szpecącym
krajobraz trucicielem- monstrum, które można co najwyżej tolerować, a które
najchętniej przeniosło by się gdzie indziej - gdyby była taka techniczna
możliwość, czy jednak bardziej klimatycznym elementem pejzażu, bez którego
nie bylibyście w stanie wyobrazić sobie okolicy?
Tak racjonalnie - to pierwsza opcja, nie wnikam w kwestię techniczne, tzn.
to, czy dałoby się i opłacało zbudować elektrownię dalej od miasta, w
miejscu, które nikomu by nie przeszkadzało, bo nie mam tu dużej wiedzy. Ale
sądzę, że przede wszystkim inwestycja ta zepsuła widoki na ubranistyczny
rozówój Siekierek - utrawaliła jego profil jako słabo zaludnionego zadupia
nie mającego nic wspólnego z miastem - chociaż leży dosyć blisko centrum -
chyba ewenement na skalę milionowych miast europejskich. (Nie mówię, że
byłbym za zbudowaniem tam bloków, ale z jakąś rozsądną umiarkowaną
modernizacją na pewno- to jednak temat na osobny wątek).
Tak irracjonalnie - to uważam, że po zmroku widok oświetlonych Siekierek z
brzegu Jeziorka, zwłaszcza jasną księżycową nocą, nalezy do najbardziej
niesamowitych, jakie miałem okazję w życiu podziwiać (chociaż trochę na
świecie zwiedziłem). Czysty surrealizm:)