Dodaj do ulubionych

kurs tańca dla noworzeńców... gdzie znajdę?

09.01.06, 08:03
szukam pilnie kursu tańca dla noworzeńców.. wiem, że takie się odbywają...
tylko gdzie? pomóżcie
Obserwuj wątek
    • Gość: orto Re: kurs tańca dla noworzeńców... gdzie znajdę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.06, 08:29
      Chyba nowożenców ???
      • esmeralda_pl Re: kurs tańca dla noworzeńców... gdzie znajdę? 09.01.06, 08:59
        chyba narzeczonych? bo nowożeńcy są już po ślubie i taki kurs nie jest im chyba
        niezbędny
    • sebpl Re: kurs tańca dla noworzeńców... gdzie znajdę? 09.01.06, 10:57
      www.danceweek.waw.pl
    • jaa_ga Kurs tańca dla nowożeńców. 09.01.06, 11:51
      Na przyszłość poprawiajcie, proszę, byki w tytułach wątków,
      bo koszmarnie to wygląda, a i dzieciaki mogą przyswajać sobie wzrokowo
      nieprawidłową pisownię wyrazów
      :)
      • Gość: gizmo Re: Kurs tańca dla nowożeńców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 13:04
        Posty z bykami proponuję wycinać.
        • jaa_ga Re: Kurs tańca dla nowożeńców. 09.01.06, 13:32
          Zgłosiłam taką propozycję administracji portalu.
          • Gość: gizmo Re: Kurs tańca dla nowożeńców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 13:35
            Nie poprzestawajcie na ortografii. Fatalny styl niektórych wpisów też powinien
            być usuwany. A tacy co nie chcą się poduczyć i ciągle walą babole, powinni być
            banowani.
            • jaa_ga Re: Kurs tańca dla nowożeńców. 09.01.06, 13:38
              Bez przesady:)
              • Gość: Zyzio Re: Kurs jezyka ojczystego IP: 62.181.175.* 09.01.06, 13:41
                Z gadzam sie z przedmowca. Powinnismy walczyc o czystosc naszego jezyka. Zaraz,
                zaraz w jakiej to gazecie byl dodatek Market?

                --
                Mow mi Zyzio, mala
                • jaa_ga Re: Kurs jezyka ojczystego 09.01.06, 13:43
                  Co to jest "gadzam" ? :))))))))
                  • Gość: Zyzio Re: Kurs jezyka ojczystego IP: 62.181.175.* 09.01.06, 13:47
                    Ne rozomiem co mufisz. Czepiasz siem!

                    --
                    Mow mi Zyzio, mala
                    • jaa_ga Re: Kurs jezyka ojczystego 09.01.06, 13:49
                      Jak mósowo czeba to siem trzepiam :)))
              • Gość: gizmo Re: Kurs tańca dla nowożeńców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 13:43
                Porządek musi być. Bo jak go zabraknie, to forum znowu będzie dla
                użyszkodnikow, a nie dla społecznych Pawlików Morozowów, a do tego dopuścić nie
                można!
                • jaa_ga Pawlik Morozow? 09.01.06, 13:44

                  • Gość: gizmo Re: Pawlik Morozow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 13:49
                    Da.
                    • Gość: jaa_ga Re: Pawlik Morozow? IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 13:51
                      Kto da?
                      Pawlik, czy Morozow?
                      Ps. Co da?
                      :)))))))
                      • Gość: gizmo Re: Pawlik Morozow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 14:24
                        Да.
    • Gość: wawa Re: kurs tańca dla noworzeńców... gdzie znajdę? IP: 62.29.248.* 09.01.06, 14:32
      Niezły tytuł wątku. To pierwszy taki przypadek kiedy tytuł szokuje podwójnie:
      1. ortografia
      2. co autor/ka miała ma myśli - po co "noworzeńcom" dedykowany kurs tańca? Czy
      nie mogliby sobie potańczyć z narzeczonymi parami?

      To chyba jakiś nowy typ prowokacji.
    • Gość: Zyzio Re: kurs tańca dla nowozeńców... gdzie znajdę? IP: 62.181.175.* 09.01.06, 14:45
      A ci nowozency, to nie sa przypadkiem Kwasniewscy? Z tego co pamietam, pan mlody
      musi sie jeszcze sporo nauczyc w sztuce stawiania krokow na parkiecie.

      --
      Mow miz Zyzio, mala
      • sceptyk Re: kurs tańca dla nowozeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 00:51
        Gość portalu: Zyzio napisał(a):

        > A ci nowozency, to nie sa przypadkiem Kwasniewscy? Z tego co pamietam, pan
        mlody musi sie jeszcze sporo nauczyc w sztuce stawiania krokow na parkiecie.
        >

        Tow. ex-prezio potrzebuje ino deczko wypic. A potem - kazaczok i takie holubce,
        ze hej!
    • warzaw_bike_killerz Sa specjalne kursy dla nowozencow? 09.01.06, 14:46
      Zawsze mi sie wydawalo, ze najpierw trzeba sie dowiedziec czego chce sie
      nauczyc, dopiero potem szukac odpowiedniej szkoly.
      Chyba, ze cos sie zmienilo, i jest specjalny "taniec nowozencow" - polaczenie
      rumby, tango, twista i hip-hopu. Jesli tak, to sam jestem tym zainteresowany.
      Nigdy nie wiadomo, kiedy czlowiek po raz kolejny bedzie sie zenil.
      • Gość: Zyzio Re: Sa specjalne kursy dla nowozencow? IP: 62.181.175.* 09.01.06, 14:56
        Przeciez wiadomo, ze chodzi o taniec godowy (dla nowozencow, oczywscie).

        --
        Mow mi Zyzio, mala
        • warzaw_bike_killerz Re: Sa specjalne kursy dla nowozencow? 09.01.06, 15:21
          No nie. Slyszalem o "szkolach rodzenia", ale zeby juz byly potrzebne "szkoly
          poczynania"?? Do czego to doprowadzily te restrykcje wobec erotyki.. i my tu
          mowimy o poprawie nizu demograficznego becikowym. Tu publiczne orgie sa
          potrzebne, a nie jakies becikowe!
      • warszawianka_jedna Re: Sa specjalne kursy dla nowozencow? 09.01.06, 15:22
        może chodzi o połączenie tańca brzucha i tańcem z nożami i tańcem na linie?
        na pierwsze 2 lata powinno wystarczyć.
        • warzaw_bike_killerz Re: Sa specjalne kursy dla nowozencow? 09.01.06, 15:32
          O, to jest kierunek, ktory mi sie podoba.
          Przydalyby sie jeszcze elementy tanca z talerzami, taniec z garnkiem i patelnia
          solo w wykonaniu plci pieknej, mezczyzna tanczacy z dostawami na telefon.
          Zapisalbym sie na taniec dla bardziej zaawansowanych:
          Tango w bok, pogo bolacej glowy itp..
          • warszawianka_jedna Re: Sa specjalne kursy dla nowozencow? 09.01.06, 15:41
            warzaw_bike_killerz napisał:

            > O, to jest kierunek, ktory mi sie podoba.
            > Przydalyby sie jeszcze elementy tanca z talerzami, taniec z garnkiem i
            patelnia solo w wykonaniu plci pieknej,

            no, no bez takich, już wolę taniec z mistrzem patelni.


            > Zapisalbym sie na taniec dla bardziej zaawansowanych:
            > Tango w bok, pogo bolacej glowy itp..

            cza, cza, czajnik na gazie!
    • ccleo Re: kurs tańca -Bema 65 09.01.06, 16:25
      Odezwij się na priv. Prowadzimy kursy różnych tańców - tango, flamenco,
      samba....Nasi instruktorzy poprowadzą także lekcje dla przyszłych młodych par.
      pozdrawiam
      cleo
      -
      www.zakladka.blog.pl
    • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 09.01.06, 19:56
      ale się znęcacie! to był skrót myślowy.. kombinacja narzeczonych z
      nowożeńcami...;) Rzadko zdarzają mi się takie perełki.. i chyba nie trzeba
      eksterminować od razu? kto bez winy, niech pierwszy rzuci..
      • Gość: gizmo Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 20:20
        Dzięki twoim błędom społeczne buraki czują się dowartościowane.
        • Gość: burak społeczny Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 20:30
          Ja was pazdrawliaju, Pawka Morozow
      • Gość: Raff To wyjaśnij jeszcze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 21:54
        To wyjaśnij jeszcze Aggo, na czym polegać ma specyfika tańca nowożeńców - czy
        różni się jakoś specjalnie od tańca kilka lat przed ślubem czy kilka lat po?
        • mctiggle poprostemu zachdzi o kurs przyspieszywany 09.01.06, 21:58
        • Gość: aniutka Re: To wyjaśnij jeszcze... IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 21:58
          mnie sie wydaje,ze moze sie roznic-moj stary po slubie zrobil sie strasznie
          leniwy
          • agga28 Re: To wyjaśnij jeszcze... 09.01.06, 22:12
            kurs dla narzeczonych.. bo już wszyscy ustaliliśmy wspólnie, że taki własnie
            miałam na myśli, jest pewnym produktem marketingowym, adresowanym do osób
            pragnących wstąpić w związek małżeński i dać czadu na weselu.. Raczej nie
            chodzi mi o tańce latynoamerykańskie, bo na większości weselach, na których
            byłam, jest w tym zakresie niewielkie pole do popisu... chcemy sobie poćwiczyć
            standardy, a przy okazji fajnie się bawić.. czy to takie niezrozumiałe, czy
            jednak odrobinę się czepiacie?
            • Gość: aniutka Re: To wyjaśnij jeszcze... IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 22:15
              pogadamy pare lat po slubie
              wspomnisz moje slowa
              kochana...
              • agga28 Re: To wyjaśnij jeszcze... 09.01.06, 22:24
                mam nadzieję, że mnie to ominie, choć, jak wiadomo: nadzieja dobra rzecz;)..
                Może wyciągnij męża na tańce? Myślisz, że by się nie rozruszał?
                • Gość: aniutka Re: To wyjaśnij jeszcze... IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 22:28
                  on to tylko mecze,piwo i internet
                  ewentualnie jeszcze jakis wypad na balange,ale pod warunkiem ze nie musi tanczyc
                  mowi ze mu sie szare komorki spalaja od tanczenia
                  • mctiggle Re: To wyjaśnij jeszcze... 09.01.06, 22:30
                    > mowi ze mu sie szare komorki spalaja od tanczenia

                    w młodości pewnie sporo tańczył, nie?
                    • Gość: aniutka Re: To wyjaśnij jeszcze... IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 22:40
                      ze mna sporo
                      dopoki mu nie uleglam
                  • roborobi Re: To wyjaśnij jeszcze... 09.01.06, 22:35
                    Jestem po ślubie już (dopiero) 12 lat i jeszcze nie nauczyłem się tańczyć, ale
                    na balangach trochę "dygam". Na pierwszej (jedynej) dyskotece byłem 9 lat po
                    ślubie - było super ;), za jakieś 2 lata pewnie pójdę na drugą dyskotekę - może
                    wejściówka będzie ze zniźką dla weteranów.
                    • Gość: aniutka Re: To wyjaśnij jeszcze... IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 22:39
                      no wlasnie ,tacy sa faceci
                      a przed slubem to kazdy tylko by chcial tanczyc
                      a najlepiej to jakies przytulane kawalki
                      • roborobi Re: To wyjaśnij jeszcze... 09.01.06, 22:44
                        Gość portalu: aniutka napisał(a):
                        ... a przed slubem to kazdy tylko by chcial tanczyc

                        Przed też nie tańczyłem

                        > a najlepiej to jakies przytulane kawalki

                        Jak już - to tu masz rację ;))).
                        • agga28 Re: To wyjaśnij jeszcze... 09.01.06, 22:49
                          no i ja właśnie wykorzystuję okazję, że my jeszcze przed ślubem...;) Ostatnia
                          szansa, żeby mojego narzeczonego zafascynować tańcem... ze mną..:) Może mu ta
                          fascynacja na parę lat zostanie..?
                          • Gość: aniutka Re: To wyjaśnij jeszcze... IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 22:50
                            a jak sie nauczy i bedzie wszystkie znajome obtancowywal,tylko nie Ciebie?
                            lepiej daj se spokoj...
                            • agga28 Re: To wyjaśnij jeszcze... 09.01.06, 22:54
                              w chwili obecnej nie widzę żadnych oznakach zainteresowania innymi tancerkami..
                              liczę, że tendencja się utrzyma;)
                              • Gość: aniutka Re: To wyjaśnij jeszcze... IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 22:57
                                ta,jak jej tam,dendencja ma do siebie to,ze w koncu przemija
                                ale zebym tak skonala,zebys akurat Ty stanowila wyjatek w tej regule
                          • roborobi Re: To wyjaśnij jeszcze... 09.01.06, 22:51
                            Powodzenia, znam takich co lubią tańczyć, może dobrze trafiłaś ;).
                            • agga28 Re: To wyjaśnij jeszcze... 09.01.06, 23:11
                              to, że dobrze trafiłam, to wiem... nawet jak nie pokocha tańca... ale dzięki za
                              słowa otuchy:)
                  • agga28 Re: To wyjaśnij jeszcze... 09.01.06, 22:51
                    nie..:( no to smutne jest:( wszyscy tak macie?
                    • Gość: aniutka Re: To wyjaśnij jeszcze... IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 22:58
                      pewnie wszystkie,ale sie wstydza przyznac
                      albo akurat staremu kolacje teraz robia,to nie moga potwierdzic
                      • agga28 Re: To wyjaśnij jeszcze... 09.01.06, 23:10
                        wieje od ciebie optymizmem... mówię ci, potańcz sobie:)
                        • Gość: aniutka Re: To wyjaśnij jeszcze... IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 23:12
                          moze byc to?
                          creazy-ann.blog.pl/archiwum/index.php?nid=10556612
                          • agga28 Re: To wyjaśnij jeszcze... 10.01.06, 07:10
                            całkiem niezły taniec... nadaje się świetnie:) tylko ta czerwona sukienka? nie
                            nazbyt ryzykowne?
    • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 09.01.06, 22:05
      dzięki gizmo.. jedyna wyrozumiała osoba wśród tylu nieomylnych.. choć, jak
      widzisz, teraz reszta się obraziła... Co do "buraków społecznych" to nie
      zgadzam się - widać na forum po prostu sami językowi puryści!

      A ja tylko chciałam sobie potańczyć z narzeczonym, żeby super wypaść na naszym
      weselu, kiedy będziemy już nowożeńcami!:) Dla nowożeńców, ba, nawet małżeństw
      (!), taki kurs to może być fajna sprawa:) Spróbujcie przełamać uprzedzenia i
      opory..
      • mctiggle kurs tańca 09.01.06, 22:09
        > Spróbujcie przełamać uprzedzenia
        ja już jestem przełamany
        www.taniec.net
        • agga28 Re: kurs tańca 09.01.06, 22:17
          no i widzisz mctiggle... przydałeś się więc dziękuje:)
      • warzaw_bike_killerz Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 09.01.06, 22:16
        Uprzedenia i opory to moje drugie imie. Nie warto ich przelamywac.
        Nic w zyciu juz nie jest takie samo po pierwszym slubie. Kazdy kolejny jest
        lepszy. Nie jestem przekonany czy warto az tak sie meczyc na ten jeden dzien.
        • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 22:19
          a rozwody?
          coraz lepsze,czy coraz gorsze?
          no chyba ze sie nie rozwodzisz
        • sebpl Co WBK mial na mysli... 10.01.06, 10:01
          warzaw_bike_killerz napisał:

          > Uprzedenia i opory to moje drugie imie. Nie warto ich przelamywac.
          > Nic w zyciu juz nie jest takie samo po pierwszym slubie. Kazdy kolejny jest
          > lepszy. Nie jestem przekonany czy warto az tak sie meczyc na ten jeden dzien.


          Ciekawie piszesz WBK, mozna by rzec przewrotnie. Oto dowod:

          Czytane od tylu:
          Dzien jeden, ten! nameczyc sie tak az warto!
          • bullowy nikt nie zuważył ? :) 10.01.06, 10:24
            warszawianka_jedna napisała-
            no, no bez takich, już wolę taniec z mistrzem patelni.

            dobre:))
            • sebpl Re: nikt nie zuważył ? :) 10.01.06, 10:50
              Zauwazylismy i taktownie przemilczelismy.
    • facefinder Re: kurs tańca dla noworzeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 13:45
      na poczatek moze zapisz sie na jakis kurs ortografi:)
      • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 20:34
        facefinder... muszę cię zmartwić.. nie jesteś oryginalny. Otrzymałam sporo
        takich rad.. wątek zamknięty.. wszyscy się już wyżyli;)
        • roborobi Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 20:37
          I jak - znalazłaś coś interesującego, no i czy partner zainteresowany nauką
          (tańca oczywiście)?
          • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 20:56
            u narzeczonego widzę lekki błysk zainteresowania.. i jestem prawie pewna, że
            dopnę swego...;) jak nie z miłości, to zrobi to ze współczucia, żeby
            wynagrodzić mi wczorajsze stresy na forum;/ (choć sam też nie posiadał się z
            radości na widok "noworzeńców"). chcielibyśmy znaleźć coś, gdzie nie wymaga się
            wirtuozerii w tanecznej materii a wręcz potrafią nauczyć tańczyć nawet
            totalnego laika w kilka miesięcy. Jeszcze nic nie wybrałam ale dalej się
            rozglądam... Może ktoś jeszcze coś podrzuci?
            • roborobi Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 21:04
              agga28 napisała:
              ... wczorajsze stresy na forum ...

              No co Ty - tutaj to normalne - trzeba być twardym ;).
              Powodzenia ;).
            • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 21:14
              blysk zainteresowania mowisz...
              pewnie liczy na to ze jakies fajnie dziewczyny beda
              • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 21:25
                cały czas odnoszę wrażenie, że nie mówisz tego wszystkiego serio... no bo
                inaczej to strasznie smutne.. czym się tak w życiu rozczarowałaś?
                • Gość: kixx Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 21:29
                  wiesz
                  bo faceci to rozum maja tam gdzie przyrodzenie
                  • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 21:31
                    eee tam...
                    • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 21:36
                      a skad wiesz ze nie
                      jestes facetem?
                      • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 22:00
                        intuicja mi podpowiada... uczyłam się też biologii...;)
                        • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 22:15
                          a ja czytalam w Fakcie,ze czlowiek ma trzy mozgi
                          jeden ten , o ktorym wszyscy wiedza
                          drugi w jamie brzusznej
                          a trzeci to u facetow wlasnie jest tam...

                          a u kobiet ten trzeci to nie pamietam
                          zapomnialam
                          • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 22:23
                            Nie... no jak w Fakcie to mur-beton prawda!
                            • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 22:24
                              no
                              program telewizyjny sie sprawdza
                              • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 22:25
                                zawsze coś..;)
                                • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 22:29
                                  data tez sie zgadza na winiecie
                                  wiec to raczej regula ,a nie wyjatek
                                  • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 22:30
                                    całkiem możliwe, że stopka red. też się zgadza...
                                    • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 22:33
                                      no widzisz-przyznajesz mi racje
                                      pewnie tez czytalas ten artykul o trzech mozgach
                                      • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 22:35
                                        żałuję ale nie:( ale wiele lat temu czytałam w Skandalach artykuł o wyłowionym
                                        z Bałtyku szkielecie syreny...;) może być?
                                        • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 22:40
                                          ja widzialam film o syrenie,ktora uratowal Tom Hanks,oni sie potem zakochali i
                                          zyli dlugo i szczesliwie
                                          a ten szkielet to pewnie innej syreny
                                          • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 22:46
                                            też widziałam ten film...
                                            ale przyznaj, że raczej mocno średni?;)
                                            • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 22:49
                                              ale oni sie tak pieknie kochali i Tom Hanks byl taki przystojny
                                              fabuly to juz tak za bardzo nie pamietam,bo ze wzruszenia caly film przeplakalam
                                              • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 22:51
                                                kurcze... a wyglądałaś na twardą babeczkę..;)
                                                • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 23:12
                                                  no i poszła sobie precz... aniutka:(
                                                  • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 11.01.06, 18:47
                                                    no przepraszam -ten moj gbur wyrwal wtyczke (ta komputerowa oczywiscie)z
                                                    gniazdka i kazal scielic lozko
                                                  • roborobi Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 11.01.06, 19:06
                                                    Tak myślałem, że masz przykre doświadczenia - pożycia małżeńskiego :(.
                                                  • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 11.01.06, 19:20
                                                    pościeliłaś? może po prostu chciał się przytulić do żonki?
                                                  • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 11.01.06, 20:26
                                                    a gdzie tam,odwrocil sie tylkiem i nie minelo 5 minut jak zaczal chrapac
                                                    a jak chcialam delikatnie wstac,to tylko warknal -gdzie??
                                                  • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 11.01.06, 23:40
                                                    ściemniasz trochę z tym mężem tyranem, co nie?;)
                                                  • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 12.01.06, 15:10
                                                    a skad tam,unikam klamstw jak ognia-ale musze przzynac ze czasem kazdy musi sie
                                                    ogrzac w ciepelku
      • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla noworzeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 21:12
        facefinder napisał:

        > na poczatek moze zapisz sie na jakis kurs !___ortografi:)___!

        ale bron Boze na ten,ktory mial szczescie(lub nieszczescie )ukonczyc facefinder
        • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 21:22
          nie czepiajmy się facefindera... jedno "i" czy dwa.. co za różnica, gdy
          człowiek się spieszy?;)
          • Gość: aniutka Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 21:28
            skoro juz zdecydowal sie przemawiac z wysokosci nauczycielskiego podestu...
            • agga28 Re: kurs tańca dla nowożeńców... gdzie znajdę? 10.01.06, 21:30
              zdecydował.. nie zdecydował.. podoba mi się jego spontaniczność;)
    • mctiggle wracając do tematu 10.01.06, 21:39
      polecam rivierę
      polecam, bo znam
      www.taniec.net/?news=181
      (tam również jest to "taniec dla nowożeńców"-bardzo popularny skrót myślowy)

      a od 21 lutego cotygodniowe zajęcia w normalnym trybie
      www.taniec.net/?news=185
      • agga28 Re: wracając do tematu 10.01.06, 21:47
        "12. Taniec towarzyski - tańce standardowe
        Na kursach tych realizowany jest Światowy Program Taneczny, czyli wszystkie
        tańce, które mogą być przydatne zarówno na eleganckim bankiecie w ambasadzie,
        jak i na zabawie weselnej(!) w remizie strażackiej. Nauką będą objęte tańce
        standardowe - walc angielski, tango, walc wiedeński, foxtrot, quickstep."
        czyżbym trafiła do domu?
        • roborobi Re: wracając do tematu 10.01.06, 21:51
          Holender, współczuję Twojemu facetowi.
        • mctiggle Re: wracając do tematu 10.01.06, 22:05
          > "12. Taniec towarzyski - tańce standardowe

          a nie lepiej zajęcia 6-10 luty?
          polecam Agatę Kozioł

          a od lutego, jeśli sie spodoba, pociąnąć cotygoniowe zajęcia
          bo to naprawdę świetny sposób spędzania czasu...
          • agga28 Re: wracając do tematu 10.01.06, 22:18
            boję się, że 5 dni może nam nie wystarczyć... (nawet przy wrodzonym talencie;)
            Poza tym oboje pracujemy i nie wiem jak to pogodzić...
            • Gość: kixx Re: wracając do tematu IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 22:21
              rzuccie prace w cholere
              czlowiek zrealizowac moze sie tylko w tancu i milosci
              • mctiggle i na forum 10.01.06, 22:26

              • agga28 Re: wracając do tematu 10.01.06, 22:27
                wbrew (nie)zamierzonej ironii możesz mieć sporo racji
                • Gość: kixx Re: wracając do tematu IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 22:29
                  to oczywiste
                  • agga28 Re: wracając do tematu 10.01.06, 22:33
                    problem w tym, że lubię swoją pracę...
                    • Gość: kixx Re: wracając do tematu IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 22:34
                      tracisz priorytety dziwczyno
                      milosc,milosc,milosc
                      no i moze na koncu taniec
                      ps.albo jeszcze lepiej na poczatku
                      • agga28 Re: wracając do tematu 10.01.06, 22:36
                        a jedzenie?
                        • Gość: roborobi Re: wracając do tematu IP: *.chello.pl 10.01.06, 22:37
                          No co Ty człowiek miłością żyje ;).
                          • agga28 Re: wracając do tematu 10.01.06, 22:40
                            no wiadomo, to najważniejsze... ale pyszne jedzonko też kocham.. :/
                          • Gość: kixx Re: wracając do tematu IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 22:41
                            podobno chudnie przy tym
                            moze sie zakochac?
                            • agga28 Re: wracając do tematu 10.01.06, 22:56
                              zakochać się warto
                              bez względu na chudnięcie
                              gorąco polecam!
                              • roborobi Re: wracając do tematu 10.01.06, 23:23
                                Potem się wagi i ciała nabiera ;) (podczas sielanki małżeńskiej).
                                • agga28 Re: wracając do tematu 10.01.06, 23:38
                                  niestety... ja póki co zrzucam, żeby w sukience ślubnej wyglądać ślicznie:)
                                  • roborobi Re: wracając do tematu 10.01.06, 23:39
                                    Miałem na myśli męską stronę związku ;).
                                    • agga28 Re: wracając do tematu 10.01.06, 23:47
                                      :/ nie wiem, czy przy mnie to możliwe? uważam, że w kuchni mężczyźni sprawdzają
                                      się równie dobrze jak kobiety, a mój narzeczony często dużo lepiej ode mnie..
                                      raczej ja czuję się zagrożona... on zapisał się na tekwondo (mówię od razu, że
                                      nie wiem jak to się pisze)!
                                      • roborobi Re: wracając do tematu 10.01.06, 23:55
                                        Bardziej chodziło mi o to, że już nie trzeba latać za swoją panią (czyli jazda
                                        z domu do pracy, potem do niej - często jakiś wypad na miasto, potem
                                        odprowadzamy swoją panią, wracamy do domku i idziemy spać - nie ma czasu na
                                        jedzenie) tylko jest wspólne śniadanie i obiado-kolacja, a brzuszek rośnie ;).
                                        • agga28 Re: wracając do tematu 11.01.06, 00:06
                                          to dotyczy obu płci.. i właśnie w tym kontekście odpowiadałam na początku..;)
                                          przy poszukiwaniach i zalotach spalają się i babki i faceci.. a "nasza mała
                                          stabilizacja" jest tak samo zabójcza dla ich figur
                                          • roborobi Re: wracając do tematu 11.01.06, 00:09
                                            OK. Mogłem pisać tylko o sobie - ja byłem ten latający, a moja tylko czekała,
                                            więc wagi nie straciła ;).
                                            • agga28 Re: wracając do tematu 11.01.06, 00:25
                                              a po ślubie nie przytyła nawet kilograma? wtedy jak się wylegiwała w domowym
                                              ciepełku?
                                              • Gość: roborobi Re: wracając do tematu IP: *.chello.pl 11.01.06, 00:41
                                                Przytyła, ale z innego powodu (założyliśmy rodzinę przecież - taniec godowy ;)).
                                                • agga28 Re: wracając do tematu 11.01.06, 19:21
                                                  i sam widzisz.. tak czy siak.. na jedno wychodzi..;)
                                                  • roborobi Re: wracając do tematu 12.01.06, 15:06
                                                    ;))).
    • corgan1 a szukacie szkoły przeżycia nocy poślubnej? :) 10.01.06, 21:51
      mógłbym z paroma znajomymi udzielić Wam co nie co korepetycji :)) nawet dyplom
      ukończenia kursu mogę dac jak byście potrzebowali :))
      • buggi Re: a szukacie szkoły przeżycia nocy poślubnej? : 11.01.06, 19:22
        corgan1 napisał:

        > mógłbym z paroma znajomymi udzielić Wam co nie co korepetycji :)) nawet dyplom
        > ukończenia kursu mogę dac jak byście potrzebowali :))


        Nawet sie zainteresowalam, ale powiedz Corgan ile tych nocy poslubnych masz za
        soba? No co, o referencje i doswiadczenie - Twoje pytam.
        • Gość: aniutka Re: a szukacie szkoły przeżycia nocy poślubnej? : IP: *.acn.waw.pl 12.01.06, 15:14
          nie ogladaj sie ,patrz przed siebie
          wazne sa tylko te dni ktorych jeszcze nie znamy
          ♪♫♪ta dadam dadam♪♫♪
          • roborobi Re: a szukacie szkoły przeżycia nocy poślubnej? : 12.01.06, 22:37
            Gość portalu: aniutka napisał(a):
            ... wazne sa tylko te dni ktorych jeszcze nie znamy ...

            Super tekst, chociaż wspomnienia też lubię ;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka