Dodaj do ulubionych

Warszawiacy kofani... pomóżcie

27.01.06, 13:09
Ile może zarabiać w waszym pięknym mieście KIEROWNIK SKLEPU ELAEA ??

Na forum praca nikt mi nie chce (nie moze) pomóc, wiec może tutaj... Wawka to
cel mojej życiowej podróży i teraz mam szanse tam pracowac, ale nie wiem czy
warto inwnestowac w rozmowy, wyjazdy itp...

Bo w wawce musialbym wynajac mieszkanie, ale cos w okolicy... Praca na zoliborzu

Z góry dzięki
Obserwuj wątek
    • Gość: ad Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.pekao.com.pl 27.01.06, 13:44
      Moim celem jest Ameryka!
      Z jakiego to filmu?
      • Gość: stasi Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 14:13
        Co to jest Elaea?
        • lemurka3 Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie 27.01.06, 14:19
          Market, kiedys to była Billa, generalnie cos w stylu Championa itp.
          • Gość: stasi Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 14:28
            Słabo znany:
            www.google.pl/search?hl=pl&q=elaea&btnG=Wyszukuj+w+Google&lr=lang_pl
            • mbanaszk Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie 27.01.06, 14:39
              żle szukałeś... ELEA to supermarkety należące do grupy Auchan, która przejęła te
              sklepy od sieci Billa.

              W Billa wiem że dobrze zarabiali, a jak jest teraz w ELEA to nie wiem. Na srode
              dostłem zaproszenie na rozmowy.
              • Gość: kixx Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.acn.waw.pl 27.01.06, 14:50
                w Warszawie byly ,o ile sie nie myle dwie Bille,z ktorych w jednej juz tylko
                szczury hasaja
                ciezko wiec mowic o znanej firmie-ale jesli chodzi o ten jedyny sklep to jest
                on dosyc duzy-pensja tez powinna byc niezla
                • warzaw_bike_killerz Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie 27.01.06, 14:56
                  Czy to ten:
                  www.lumpeksy.pl/node/233?PHPSESSID=af42e16f2aa057b8b74b924d2bd071b6
                  ;)

                  Zoliborz
                  • Gość: kixx Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.acn.waw.pl 27.01.06, 15:00
                    cos tu nie gra chyba takim razie
                    • mbanaszk Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie 27.01.06, 15:06
                      Wszystko gra, tylko zły tytuł jest nadany... ELEA jest supermakretem w stylu
                      Lidla.. znajduje się w galerii zoliborz, wiec jest tez tam lumpeks...
                • Gość: zaciekawiony Dwie Bille IP: *.aster.pl 28.01.06, 01:29
                  Były dwa sklepy. Jedna Billa była na ul.Ostrobramskiej, w okolicach
                  dzisiejszego budynku Polsat i marketu Promenada, druga Billa przy ul.Chełmskiej
                  róg Czerniakowskiej, jest czynna do dziś ale pod nową nazwą...
                  • Gość: corgan Trzecia Billa została otwarta w 2000 na Żoliborzu IP: *.chello.pl 28.01.06, 02:22
                    Niedaleko skrzyżowania Broniewskiego z Trasa AK. Pamiętam, bo jeździłem tamtedy
                    do pracy i czasami wpadałem tam na zakupy.
                  • Gość: leah@billa@usa Re: Dwie Bille IP: *.hampshire.edu 16.05.17, 21:08
                    Dzien dobry,
                    Jestem studentka Amerikanska. Mam wiele pytanie o starzy supermarkecie Billa w Warszawie. Prosze napisac mnie email o lve18@live.unc.edu kiedy Pan/Pani byłby skłonny odpowiedzieć na moje pytania.
                    Bardzo dziekuje!!
                    Leah
      • Gość: zaciekawiony "Moim celem Ameryka!" to Vabank 2 IP: *.aster.pl 28.01.06, 01:25
    • warzaw_bike_killerz Ale w czym maja pomoc?? 27.01.06, 14:40
      Nie znosze ludzi nie znajacych swojej wartosci. Pytanie jest zle, glupie,
      infantylne, beznadziejne itp..
      Kierownik sklepu moze zarabiac od 300PLN do 30 000 PLN. Nigdy w zyciu nie
      zatrudnilbym osoby, ktora nie widzialaby ile chce zarabiac. To jest
      niebezpieczne! Nic mnie bardziej nie wkurza na rozmowach kwalifikacyjnych niz
      na pytanie "Jakie sa oczekiwania finansowe" kandydat odbija pileczke "A jakie sa
      place na takim stanowisku".. po prostu z usmiechem - fru za drzwi!
      Jesli chcesz byc kierownikiem sklepu, to chyba wiesz ILE CHCESZ zarabiac. Jesli
      juz wiesz ILE CHCESZ zarabiac, to szukasz pracy i koniec. Jesli kogos nie stac
      na zatrudnienie ciebie przy takich wymogach finansowych, to po co bic piane??

      No i co? Chcesz zarabiac 10 000 PLN i jak sie dowiesz, ze mozna zarabiac 5 000
      PLN, to bedziesz to brala pod uwage?? Nie przesadzajmy.. zatrudnisz sie za 5 000
      PLN, a potem nie bedziesz nic innego robila, jak szukala nowej pracy, ktora da
      Ci te 10 000 PLN. Oszukasz siebie i oszukasz swojego pracodawce. Co gorsza
      zostawisz go na lodzie za 4 miesiace, i jako powod podasz, ze przez ostatnie 4
      miesiac narzekalas, jak to malo zarabiasz. Obrzydliwosc!
      • mbanaszk Re: Ale w czym maja pomoc?? 27.01.06, 15:04
        nie mogę się niestety z tobą zgodzić... Ja chcę mieszkać w wawie i wiem ze
        szukanie tam pracy to inwestycja finansowa, bo mieszkam daleko. I pytam, bo chce
        wiedziec czy warto inwnestowac.

        Wiem ile chce zarabiac, ale nie podejme proby jesli wiem ze firma mi tyle nie da...
        Przykład : byłem na rozmowie w biedronce we wrocławiu, na kiera sklepu. Na
        pierwszej rozmowie podałem jakie są moje minimalne wymagania finansowe.
        Godzinę pożniej dostałem tel, że przeszedłem dalej. Byłem przekonany, że skoro
        gram dalej , to moje wymagania co do płacy zostały zaakceptowane.
        Nic bardziej mylnego. Pierwsza rozmowa to tylko ocena merytoryczna (po co wiec
        pytali o pieniadze)... Wynagrodzenie jakie jest mi stanie firma zaproponować
        jest 50% niższe od podanego przeze mnie minimum.

        O to chodzi w moim pytaniu. Ile się srednio zarabia w ELEA WA-WA ? Bo jesli
        1500netto to nawet nie jade, bo po co.
        • Gość: endorphin Re: Ale w czym maja pomoc?? IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.06, 15:10
          Masz racje, nie przyjeżdzaj.Dosyc Was juz w Wawie
          Nie pozdrawiam.
          • Gość: zaciekawiony Re: Ale w czym maja pomoc?? IP: *.aster.pl 28.01.06, 01:41
            Tak jest. Przez tych "najezdnych" tylko my stara gwardia Wawy nie możemy
            znaleźć w swoim mieście żadnej pracy.
            • Gość: Mat Do Zaciekawionego [zacietrzewionego?] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 12:58
              Gość portalu: zaciekawiony [czy może "zacietrzewiony"?] napisał(a):

              > Tak jest. Przez tych "najezdnych" tylko my stara gwardia Wawy nie możemy
              > znaleźć w swoim mieście żadnej pracy.

              To może Ty jesteś "stara gwardia" z napływu w okresie PRL-u? Twoi rodzice do
              Huty Warszawa pewnie przyjechali a teraz innym zabraniasz się tu osiedlać?
              Pewnie myślałeś, że jak jesteś pseudo-warszawiak (bo nie znam prawdziwego
              warszawiaka, który by o naszym mieście mówił "Wawa") to uczyć i rozwijać się
              nie musisz, żeby mieć dobrą pracę?

              p.s. mieszkam od urodzenia w Warszawie i nigdy mi przez myśl nie przyszło, żeby
              mieć pretensję, że ludzie tu przyjeżdżają w poszukiwaniu lepszego życia. Nie
              mam też problemów z pracą (uzyskaną bez znajomości) - myślę, że jak komuś
              zależy to będzie pracował niezależnie od tego czy jest tubylcem czy przyjezdnym.
              • Gość: zaciekawiony Do Mata IP: *.aster.pl 30.01.06, 00:39
                Też mieszkam od urodzenia w Warszawie, pięknym i kochanym mieście.
                Nie chodziło mi o to, żeby ci co w ogóle przyjeżdżają do mojego miasta, mieli
                wcale tu nie zamieszkać, albo nie szukać tu pracy.
                Chodziło o to, że znikoma część tych, co tak najeżdżają, to wcale nie
                identyfikuje się z Warszawą bo mają tu tylko pracę, i o to szło, żeby nie
                najeżdżali, ot tak po prostu, jak chcą pracować, proszę bardzo, ale niech nie
                plują że Warszawa to to i tamto i tylko be be be. Przecież jak się gdzieś
                pracuje, to kawałek życia się tam zostawia, tak mi się wydaje, że powinno się
                utożsamiac z miejscem pracy, a w takim razie też i z miastem. Zatem jak chcą tu
                pracować, to niech podwyższają standard mojego ukochanego miasta, a nie tylko
                tu praca, i uciekają do domów poza Warszawą, nie dając jej nic w zamian.
                Podatki płącą u siebie, w miejscu zameldowania.
                Tak samo z opiniami tych "najezdnych" o Warszawie. Jak tu pracują, to niech nie
                mówią źle o swoim miejscu życia przez 8godz. na dzień... Tyle i aż tyle.
                • Gość: mbanaszk Re: zaciekawiony IP: *.plk.vectranet.pl 30.01.06, 07:36
                  Niekoniecznie musi być tak jak mówisz... Ja na codzień mieszkam w Polkowicach,
                  a pracowałem przez ostatnie 5 lat w Lubinie... I nie kupuję tego miasta. Zero
                  utożsamienia się z nim.

                  Tak, w Polkowicach zostawię rodzinę i 27 lat życia. Ale czego się nie robi dla
                  pracy, tym bardziej jeśli w twoim ukochanym miescie są tylko fabryki...

                  Nigdy nie mówiłem że warszawa jest be. Byłem tam kilka razy i zakochałem się
                  w "waszym" mieście. I choć wielu stuka mi się głowę, to i tam mnie nie
                  zniechęci...

                  Wszystkim życzliwym dziękuję bardzo. Podzielę się wrażeniami po powrocie.
                  • Gość: zaciekawiony Re do Re: zaciekawiony IP: *.aster.pl 03.02.06, 01:47
                    Dziękuję. Miasto można polubić. Pozdrawiam Polkowice. Napisz po powrocie jakie
                    wrażenia.
        • warzaw_bike_killerz Re: Ale w czym maja pomoc?? 27.01.06, 15:18
          Jesli Wawka to Twoj cel zyciowy podrozy, to kazda inwestycja jest tego warta.
          Poza tym co to za inwestycja? To jest przyjazd na rozmowe kwalifikacyjna, a nie
          zakup mieszkania. Jesli zakup losu w Lotto nazywasz "inwestycja", to znajdujesz
          sie na dobrym kierunku do bankructwa.
          • mbanaszk Re: Ale w czym maja pomoc?? 27.01.06, 15:22
            No coz.... 16h jazdy w dwie strony i 300pln na paliwko - rzeczywiscie zadna
            iwestycja...

            Jesli bede mial pewnosc ze otrzmam to co chce to wydam i 1000pln... ale jesli na
            miejscu dowiem sie ze 1200netto to wg ciebie warto ryzykowac ?

            Po to forum jest stworzone zeby pytac a nie byc negowanym.
            • warzaw_bike_killerz Re: Ale w czym maja pomoc?? 27.01.06, 15:38
              Pytanie przechodzi w dyskusje, a forum jest dyskusyjne, a nie zbiorem FAQ.

              1. Jesli zakup Twojego losu jest tak drogi, moze warto pomyslec o alternatywie?
              Pociag? PKS?
              2. Wg mnie znalezienie pracy, to decyzja dlugookresowa, wiec rozpatrywanie jest
              z poziomu jednej pensji brzmi niewiarygodnie.
              3. Za 1200 netto mozesz ryzykowac - to zalezy od Twoich indywidualnych
              zapotrzebowan finansowych - wracamy do punktu, gdzie musisz samoocenic sie w
              kwestii finansowej.

              Z mojego punktu widzenia za 1200 PLN mozna pracowac, ale 1- 2 razy w tygodniu po
              pare godzin. Jesli tyle wydasz na wynajecie mieszkania, to z czego bedziesz
              kupowal bulki?

              Czy nie mozesz zadzwonic i uczciwie zapytac osoby, ktora Ciebie zaprosila na
              rozmowe kwalifikacyjna o widelki zarobkow?? Czy to nie jest najprostsze wyjscie?
              • mbanaszk Re: Ale w czym maja pomoc?? 27.01.06, 15:48
                warzaw_bike_killerz napisał:

                > Czy nie mozesz zadzwonic i uczciwie zapytac osoby, ktora Ciebie zaprosila na
                > rozmowe kwalifikacyjna o widelki zarobkow?? Czy to nie jest najprostsze wyjscie
                > ?

                nie pytałbym gdybym tego nie zrobił :) Pani takich informacji poprostu nie ma -
                to usłyszałem w odpowiedzi... i co ty na to ?
                • esmeralda_pl Re: Ale w czym maja pomoc?? 27.01.06, 15:49
                  no to nie ryzykuj, skoro 300 zł to dla Ciebie taki straszny wydatek... to jest
                  Warszawa, tu życie kosztuje, a Ciebie na to nie stać...
                  • Gość: gacek95 Re: Ale w czym maja pomoc?? IP: *.chello.pl 27.01.06, 17:14
                    Ale jesteście nieużytki, co się go czepiacie? nigdy nie wiadomo kiedy i wam
                    przyjdzie szukać pracy.. naprawdę jesteście tacy ograniczeni,że nie rozumiecie
                    chłopaka? koniecznie musicie się wymądrzyć co? i lekko przys..ać?
                    • mbanaszk Re: Ale w czym maja pomoc?? 27.01.06, 17:18
                      No, aż już miałem mówić że głos zabrała tylko "warszafka" która boi się ludzi z
                      zewnątrz :)

                      THX
                      • Gość: kixx Re: Ale w czym maja pomoc?? IP: *.acn.waw.pl 27.01.06, 18:42
                        no to twoje na wierzchu
                        a z tego co kazdy tu napisal ktos moglby wyciagnac wiele pozytecznych dla
                        siebie wnioskow
                        moglby,ale
                        primo: musialby myslec
                        secundo:nie zalalaby mu oczu modna na tu i owdzie piana nienawisci do tej
                        slynnej warszafki
                        wniosek :wez cos chlopie na uspokojenie i wczytaj sie w to co zostalo napisane
                        w postach jest mnostwo uzytecznych dla ciebie informacji

                        ps.no chyba ze wolisz w tym wspanialym miejscu ,w ktorym teraz mieszkasz i
                        wsrod tych wspanialych ludzi wsrod ktorych teraz mieszkasz dalej leczyc swoje
                        kompleksy opowiadajac jak to warszafka stanela na drodze twojej kariery
                        • mbanaszk Re: Ale w czym maja pomoc?? 27.01.06, 18:56
                          Rypcie się wszyscy - pseudo warszawiacy.

                          Powinno być wam wstyd, bo pomogli mi ludzie z poza warszawy, i nie padały tam
                          konkretne liczby tylko "widełki" z których można coś uśrednić...
                          • kixx Re: Ale w czym maja pomoc?? 27.01.06, 19:11
                            ...i polub tu prowincjusza,skoro jemu ta sloma jednak uparcie z butow wychodzi
                            a tak nawiasem mowiac to musisz przyjac do wiadomosci ,ze jesli chcesz nadal
                            skladac wysylac swoje oferty o prace do firm dzialajacych na terenie
                            Warszawy,to wskazane bedzie dla ciebie uzywanie ogolnie przyjetej w Polsce
                            pisowni slowa "stad".Moze tam u was walenie takich bykow daje handicup w
                            wyscigu do pracy-pracodawcy nie chca przyjmowac madrzejszych od siebie-ale w
                            warszafce beda uwazac cie za cwoka i skresla na wstepie.
                          • Gość: znająca odpowiedź Re: Ale w czym maja pomoc?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.06, 19:14
                            A już ci chciałam odpowiedzieć... A skoro tak - wal się!
                      • Gość: Mat Re: Ale w czym maja pomoc?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 13:02
                        mbanaszk napisał:

                        > No, aż już miałem mówić że głos zabrała tylko "warszafka" która boi się ludzi
                        > z zewnątrz :)

                        Pozory mylą - z mojego doświadczenia zwykle najgłośniej gardłują
                        przeciwko "przyjezdnym" ci, którzy przyjechali tu ledwie parę lat wcześniej.
                        Albo ich rodzice przybyli to "za chlebem" by pracować w FSO względnie Hucie
                        Warszawa. Teraz innym próbują zabraniać robić to samo.



                • Gość: ulice warszawy Re: Ale w czym maja pomoc?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.06, 22:31
                  Co, warszawiacy nieprzystępni? Nie dziwmy się, ci z odzysku są najgorsi:
                  przyjechał taki parę lat temu, może i karierę zrobił ( wstrzelił się w
                  koniunkturę ) a teraz zapomina o równouprawnieniu i swobodzie w dowolności
                  podejmowania pracy. Apeluję do nich wszystkich: s t u l c i e panowie m o r d
                  y.
                  • Gość: Wiechu Re: Ale w czym maja pomoc?? IP: *.acn.waw.pl 27.01.06, 22:53
                    A co z ciebie szemrany farszafiaczku za yntelygent,ze tak sie odzywasz?
                    Matka spode Grojca,ojciec przed wojna wyngiel wozil Zydom na Szmulkach,a ty
                    teraz rzniesz autochtona?
                    Buras z ciebie ,i tyle,moze twoje prawnuki oglady nieco zlapia
                    • Gość: ulice warszawy Re: Ale w czym maja pomoc?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.06, 23:20
                      Takie wiechy jak ty to się wiesza, tak na pokaz, żeby wszyscy widzieli.
                      • Gość: zaciekawiony Nie obrzucać się g...m IP: *.aster.pl 28.01.06, 01:52
                        Proszę nie obrzucajcie się panowie...
                        Ale prawda swojaą drogą jest, że co najezdni zabierają nam warszafkom pracę i
                        stąd te frustrayjki.
                        A ten co chce nas odwiedzić czy wie że trzeba tez poczytać i pouczyć się może
                        historii miasta-naszej stolycy?
                        Niech przyjedzie. Pójdzie na "kastyng" i się dowie że może zarobić 1100netto a
                        dostanie 990 i co wtedy zrobi, czy ucieknie do swojej puszczy? o nie! zostanie
                        i będzie chodzić zabierać nam pracę szukając jej na Ciołka.
                  • corgan1 a co z paniami? też powinny stulić mordy? :)) 27.01.06, 23:53
                    • Gość: u Re: a co z paniami? też powinny stulić mordy? :)) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.06, 00:08
                      mordeczki:)
                      • Gość: zaciekawiony Panie mogą buxki swe otwierać ale się nie drzeć IP: *.aster.pl 28.01.06, 01:53
                        Ot i tyle
                        • Gość: corgan nie pracowałeś z kobietami ktore darły ryja? :)) IP: *.chello.pl 28.01.06, 02:25
                          Ja miałem taką nieprzyjemność. Nadętę głupie babska które darły ryja (ianczej
                          tego nazwać nie można), rzucały k..wami, waliły łapą w stól ablo telefon albo
                          klawiature. to się nazywa bycie prężnym, dynamicznym i przebojowym, nie wiesz?
                          nie jesteś na czasie hehehe

        • Gość: zaciekawiony Re: Ale w czym maja pomoc?? IP: *.aster.pl 28.01.06, 01:39
          A ile myślisz zarabia się w Wawa?
          Tę naszą średnią windują w górę ministrowie i inne posły.
          A ta naprawdę inżynier ze stażem jak zarabia 2000zł netto to się cieszy. A
          kier.sklepu? Jak byś dostał 1500netto to też dużo.
          Lepiej z takim podejściem do życia siedź u siebie na d...
      • Gość: zaciekawiony Re: Ale w czym maja pomoc?? IP: *.aster.pl 28.01.06, 01:36
        Prawda, oj prawda. Powinno sie wiedzieć ile chce się zarabiać i gdzie się chce
        pracować w jakiej branży.
        Ale tylko mała uwaga do warszaw_bike: w Polsce jest waluta ZŁOTY a nie PLN
        te PLN wzięło się w momencie wprowadzania tzw. nowych pieniędzy w momencie
        denominacji, było to chyba w roku 1995.
        Czas by w sklepach i w świadomości Polaków zaczęła znowu gościć ZŁOTÓWKA!
        Pozdrawiam
      • Gość: gość Re: Ale w czym maja pomoc?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.06, 16:56
        warzyw, a kogo ty zatrudniasz? Po skończonym "interwju" to chyba nie mówisz im
        "fru za drzwi", tylko wręczasz 50zł i "fru z mojej szoferki"
    • aankaa Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie 27.01.06, 19:26
      > Wiem ile chce zarabiac, ale nie podejme proby jesli wiem ze firma mi tyle nie
      > da...

      najpierw zorientuj się ile będziesz musiał zapłacić za wynajem mieszkania,
      dojazdy (jeśli daleko od Broniewskiego - bo tam się ostał jedyny sklep
      tej "sieci" w mieście)

      > Przykład : byłem na rozmowie w biedronce we wrocławiu, na kiera sklepu.

      wrzuć w wyszukiwarkę hasło "biedronka" ...
      • aankaa Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie 27.01.06, 19:27
        > 16h jazdy w dwie strony i 300pln na paliwko

        może znajdziesz pracę bliżej domu
    • Gość: corgan lepiej przeszukaj forum "praca/warszawa" IP: *.chello.pl 27.01.06, 22:03
      Tam może znajdziesz odpowiednie posty i ludzie moga CI powiedziec co i jak.

      Natomiast co do wypraw do Warszawy na rozmowe o prace to mam w tej sprawie złe
      doświadczenia. Raz pojechalem i na rozmowie dowiedziałem sie od miłej pani
      hedhanter ze "co prawda dostrzegłam własnie w focus riporcie że klyent chciał
      dziewczynę a nie meżczyznę ale możemy sobie porozmawiac. pan nie ma zaraz
      pociągu powrotnego prawda?" hehe jak się tu mieszka i szuka pracy to wpadki
      takiej głupiej pindy jest do przełkniecia. Gorzej jak musisz wydac 200 zł na
      dojazd tam i z powrotem a okazuje się że np. ktoś z kierownictwa nie przyjechał
      bo "utknął w korku".
    • Gość: Zyzio Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 09:41
      Od 3 do 6 tys. euro. Przyjezdzaj. Na tablicy przy wjezdzie do miasta bedzie
      baba z golymi cycami i napis WAWKA.

      --
      Tylko nie mów do mnie Zyzio
    • Gość: mieszkanka w-wy Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.acn.waw.pl 28.01.06, 10:40
      pewno zaduzo ci nie dadzą pieniedzy ogólnie w marketach słabo płacą ale mozesz
      spróbować sie zaczepic i bedąc na miejscu szukac cos całkiem innego wynajęcie
      mieszkania w warzszwie to droga inwestycja ok 1000zł miesiecznie i wiesz mi
      żarcie i takie tam rzeczy kosztują dużo ryzykujesz albo nie.Duzy wpływ na pensje
      ma twoje wykształcenie oraz doświadzczeni
    • Gość: Prażanka od pokole Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 11:10
      Najzabawniejsze jest to, że większość tzw Prawdziwych Warszawiaków to osoby,
      których rodziny tu przyjechały w '45 z dalekiej prowincji, żeby budować swoją
      stolicę. Prawdziwym Warszawiakom, takim od pokoleń, wiele głoszonych tu haseł
      przez gardło by nie przeszło. Zapewniam.
      • Gość: zaciekawiony Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.aster.pl 28.01.06, 14:27
        Prawda, prawda. Praga jest ok. Ale Lewa część Wawa też.
        Poza tym nasz Stolyca sie nie boja taki typa bo my som brachy chłopaky z
        Pragy...he he he
        • Gość: tajemnica Gratuluję znalezienia pracy IP: *.aster.pl 03.02.06, 01:48
          Powodzenia.
      • Gość: Mat Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 13:09
        Gość portalu: Prażanka od pokole napisał(a):

        > Najzabawniejsze jest to, że większość tzw Prawdziwych Warszawiaków to osoby,
        > których rodziny tu przyjechały w '45 z dalekiej prowincji, żeby budować swoją
        > stolicę. Prawdziwym Warszawiakom, takim od pokoleń, wiele głoszonych tu haseł
        > przez gardło by nie przeszło. Zapewniam.

        Zdecydowanie zgadzam się z Prażanką. Normalni warszawiacy nie mają nic
        przeciwko przyjeżdżaniu nowych mieszkańców - dzięki temu nasza Warszawa rośnie.
        Co więcej, przecież przybywający tu ludzie oprócz "zajmowania" (jak piszą
        frustraci) miejsc pracy, tworzą równocześnie nowe - wszak zwiększają popyt na
        setki dóbr i usług.
        Na tym mniej więcej polega rozwój, ale nie wszyscy to rozumieją...

        p.s. jak już pisałem, pseudo-warszawiaka można rozpoznać dość łatwo po tym, że
        pisze o naszym mieście "Wawa".
        • Gość: Ergiel Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.06, 13:49
          Dokładnie. Ale uważam, że podatki powinni płacić w warszawskim USie, ale to tak
          na marginesie.

          Pozdr.
    • Gość: zx Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 13:54
      Przypuszczam, że około 2500-3000 PLN brutto.
    • Gość: pasuk Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.acn.waw.pl 29.01.06, 18:41
      musisz się liczyć z sporymi kosztami.
      mieszkanko to 1000-1500 (30-50 metrów) , ponadto licz że wydasz wicej na zycie-
      jakieś 20-30% niz u siebie. dodatkowo dojazdy - tu nigdzie nie jest blisko. i
      jak się to skalkuluje to bierz robotę.
    • jardo-g Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie 29.01.06, 19:11
      Cześć - nie wiem ile może zarabiać kierownik takiego sklepu, wiem natomiast, że
      np kontolerzy zarządzania w dużych hipermarketach mają ok 6 tys. brutto (to
      chyba nizsze stanowsko, niemniej Elanea, to chyba supermarket, nie
      hipermarket). Inna sprawda, że z pensją poniżej 4 tys brutto trudno w Warszawie
      wyżyć, więc jakby zaproponowali niższą, to niech się pałują.
      • Gość: ulice warszawy Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.06, 19:23
        Pod takim racjonalizmem podpisuję się i jedną i drugą ręką!:)
        • mbanaszk TAK JAK OBIECAŁEM... 02.02.06, 20:48
          ...dzielę się wrażeniami. Dziękuję wszystkim którzy "zachęcali" mnie do
          odwiedzenia stolycy i szukania tam pracy.

          Pracę oczywiście dostałem, i co więcej, odpowiedż miałą być po kilku dniach, a
          nadeszła już po 4 godzinach, kiedy jeszcze nie wróciłem do domu...

          Ile będę zarabiał ? To już moje indywidualne warunki, ale napewno wystarczy na
          wynajęcie mieszkania i życie z trzyosobową rodzinką.

          A wszystkim, którzy narzekają na płace w wawie, gratuluję głupoty
          • corgan1 gratuluję znalezienia pracy! 03.02.06, 10:08
            i życzę powodzenia.
    • Gość: urodzony w wawie Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 06:49
      Chłopie nie bierz tej roboty,zostań u siebie na wiosce i tam sobie żyj ze swoją
      rodzinką.STOP DLA PRZYJEZDNYCH,KTÓRZY PSUJA RYNEK PRACY.Przyjedzie burek do
      stolicy,pracuje za grochy,ALE u siebie na wiosce ściemnia jaki on dżolo i
      thebeściak.Mam nieszczęście pracować z takim typem,który nawet nie umie
      poprawnie mówić.u niego tylko,UMI,CHOĆTA,itp.
      Ale mam dobrą nowine-chyba go wywalą YESSSSSSSSSSSSSSSSS
      • sebpl Re: Warszawiacy... 03.02.06, 06:59
        Bez przesady. Nie każdy przyjezdny to burek i matoł. Nie kazdy przyjeżdza
        również żyć tu za miskę ryżu. Z drugiej strony bycie kierownikiem w
        supermarkecie to nie jest szczyt marzeń ludzi urodzonych w stolicy. Tym
        bardziej, że supermarkety rzadko zatrudniają na umowę o pracę i regularnie
        łamią prawa pracownicze. I tutaj otwierają się możliwości dla ludzi, którzy
        godzą się na to by być wyzyskiwanymi ponieważ u nich w rodzinnych stronach
        pracy wogóle nie ma.


        Autora wątku namiawiam by podzielił się wrażeniami po poł roku pracy w
        Warszawie. Na razie żyje wyobrażeniami. Będzie czas by skonfrontował to z
        rzeczywistością.
        • mbanaszk Re: Warszawiacy... 03.02.06, 08:16
          Co do hipermarketów, to nie rozmawiasz z burkiem... mam za sobą 6lat pracy w
          hipermarketach, w tym 5 lat na stanowiskach kierowniczych.

          Mnie jakoś nigdy nikt nie zmuszał do pracy za friko... Zawsze miałem umowę i w
          tej pracy też najpierw podpiszę kontrakt a dopiero następnego dnia rozpocznę pracę.

          Kto ma takie chore wyobrażenie o siecach handlowych ? Ludzie którzy nigdy tam
          nie pracowali.

          A co do "pracy za miskę ryżu", to gdybym dostał jak ktoś wspomniał 1200/m-c o
          musiałbym mieszkać na Centralnym chyba
      • very_martini Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie 03.02.06, 10:02
        Hej, a może Ty wyjedź na "prowicję" i poszukaj pracy w jakimś innym mieście?
        Ponieważ jesteś GościuZWarszawy i bije od Ciebie Stołeczny Blask, dostaniesz
        każdą pracę w każdej firmie w dowolnie wybranym miejscu w Polsce. Wszyscy
        prezesi padną na kolana i będą Cię błagać, żebyś łaskawie wyrzucił ich na bruk i
        wziął na siebie obowiązki całego zarządu, bo dobrze może je wypełniać tylko Ktoś
        Ze Stolicy.

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
    • Gość: rasista [...] IP: 193.24.24.* 03.02.06, 09:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Magda zastanowcie sie troche IP: 194.146.219.* 07.02.06, 20:50
      Ludzie czy wy jestescie nienormalni, czy myslicie ze wszyscy wala tylko do
      warszawy. Zastanowacie sie troche co mowicie. Tak samo przyjezdzaja w
      poszukiwaniu do warszawy za praca jak i z wyjezdzaja z warszawy.
      • corgan1 wszyscy nie walą, ale jakaś część napewno 07.02.06, 21:12
        ale póki co - napływ przewyższa odpływ więc nie ma ryzyka że stolica sie
        wyludni :)
    • onyx10 Re: Warszawiacy kofani... pomóżcie 08.02.06, 11:23
      no dobra, skoro dostałeś tę pracę (gratulacje), napisz za jaka pensję bo to
      moze pomóc innym, którzy moga być w podobnej sytuacji... Sam potrzebowałeś
      pomocy, teraz pomóż Ty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka