to_nie_spam 13.02.06, 15:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: biedny biedak nie nie i jeszcze raz nie IP: *.waw.pl / 80.55.5.* 18.02.06, 09:48 to byl moj pierwszy restauracyjny koszmar tak bardzo zaluje wizyty w bb wnetrze tandetne i tyle, motyw buddy smieszny /pasowalby to knajpy tajskiej czy birmanskiej raczej/ obsluga zenujaca /zapalilismy papierosy i po kilku minutach trzeba dopominac sie o popielniczke, kelnerka bez przerwy dopytywala czy smakuje i co jescze, po huj taka nadgorliwosc, sam potrafie zaplanowac kolcje i nie pytalem o rade, poprosilem o kolejny kieliszek wina i dostale- ale jakiegos innego, zamiast obserwowac nasz malutki stolik trzeba bylo ja caly czas wzywac bo chociaz obslugiwala tylko nas miala to gdzies i siedziala tylem przy barze albo jadla cos sobie, na koniec 'nie bylo monet'- ku.. , lubie dawac napiwki ale za cos! a nie za zmarnowany wieczor/ jedzenie takie sobie, satay na plus ale reszta po prostu przeprawiona chili, co z tego, ze spora porcja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: nie nie i jeszcze raz nie IP: *.bakernet.com 19.02.06, 13:41 Potwierdzam zdanie poprzednika. Kelnerki (panny z serii "laluna", w swoich ciuchach, czyli dzinsach odslaniajacych pepek i skapych koszulkach- dosc to wygladalo dziwacznie w porownaniu z mega wystylizowanym wnetrzem i panem kelnerem w koszuli rodem z Bali) mialy generalnie w nosie klientow, trzeba bylo dluugo czekac az laskawie zjawily sie przy stoliku. Najwyrazniej tez nie mialy doswiadczenia w pracy kelnerskiej (takie szczegoly: przynosza nowa szklanke piwa, nie zabieraja ze stolu brudnej. Albo zbieraja zamowienia, nie zabieraja ze stolika karty. A stoliki naprawde sa malutkie). Pan kelner (ten od koszuli z Bali) niemalze sie obrazil, kiedy uslyszal komentarz, ze porcje sa raczej male. (a w przypadku wina czy drinkow- minimalne) Chyba nie slyszal, ze klient ma zawsze racje. Albo przynajmniej, ze klienta nie wypada obrazac (szczegolnie w momencie, kiedy ow klient placi rachunek). Jedzenie srednie , biorac pod uwage cene. Raczej bezplciowe. Satay akurat dobry, kurczak w sosie migdalowo-kokosowym zupelnie bez polotu (mozna sie domyslic sposobu przyrzadzenia: bierzemy puszke mleczka kokosowego, troche platkow migdalowych, mieszamy. do tego wrzucamy- tuz przed podaniem- kawalki uprzednio podsmazonego kurczaka). Odpowiedz Link Zgłoś
monika9633 Re: nie nie i jeszcze raz nie. Polecam! 14.04.06, 16:16 absolutnie sie nie zgadzam z taka opinia!!!! restauracja jest cudowna, ale nie dla prymitywów co szukali schabowego w indonezyjskiej kuchni! a te opinie na temat kelnerek to poprostu zazdrość starej raszpli co zazdrości dziewczynom urody i młodości. tak to jest jak ktos nie ma gustu i najlepiej czułby sie w komunistycznym wystroju baru mlecznego. ceny wcale nie są wygórowane- jedzenie jes wspaniałe, aromatyczne i niepowtarzalne. jest absolutnie oryginalne. byłam w Indonezji 3 razy i taka kolacja w buddyjskim wystroju to tylko powrót wspomnien które sie wiążą z pobytem w tym cudownym kraju. dla mnie rewelacja! jestem stałym gościem i zamierzam tam wracac! a dla tych wszystkich niesprawiedliwych opini Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: nie nie i jeszcze raz nie. Polecam! 13.04.10, 15:51 monika9633 napisała: "i nie prawdą jest że dach przeciekał, szczególnie że prawie nie padało" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: nie nie i jeszcze raz nie IP: *.efuzja.net.pl 09.08.10, 17:30 Muzyka spoko, wystrój ok. Obsługa - beznadziejna - uwaga na dodatkowe pozycje na rachunku. No i DJ który pobiera opłaty za puszczanie piosenek - totalna porażka!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martaz79 Re: nie nie i jeszcze raz nie 01.03.06, 09:40 Never again żenująca obsluga, kelnerka nie znala w ogole dań w menu, wszystko trzeba jej bylo palcem pokazywac.Po 5 min wrocila z zapytaniem jakie danie zamawialam... Dodatkowo podając jedną zupę wylała ją na spodek, a podając drugi talerz trzeba było jej pomóc bo nie potrafiła postawić na stole bez rozlewania. Jedzenie bardzo średnie, makaron dostalam owszem gorący,ale mięso w nim było zimne. I ostrzegam przed jednym - jesli w opisie dania napisane jest ze mozna wybrac jakis inny wariant (np inne mięsa) to radze dopytać się o cenę. Szaszłyki z Kurczaka w karcie 25zł,(z dopiskiem dostępny wariant z różnych mięs,dopisek przy tej samej cenie) Mój męzczyzna zamówił z roznych męs i policzyli za każdy szaszłyk z osobna - w sumie za to gó..ane danie wyszło około 80zł...najadłby się tym może kot, ale nie mój facet.Takie szaszłyki w normalnej knajpie podają w daniu dziecięcym. Tyle tego. NIE POLECAM Odpowiedz Link Zgłoś
martaz79 Re: nie nie i jeszcze raz nie 01.03.06, 09:41 Never again żenująca obsluga, kelnerka nie znala w ogole dań w menu, wszystko trzeba jej bylo palcem pokazywac.Po 5 min wrocila z zapytaniem jakie danie zamawialam... Dodatkowo podając jedną zupę wylała ją na spodek, a podając drugi talerz trzeba było jej pomóc bo nie potrafiła postawić na stole bez rozlewania. Jedzenie bardzo średnie, makaron dostalam owszem gorący,ale mięso w nim było zimne(porcja standard,niezbyt wielka) I ostrzegam przed jednym - jesli w opisie dania napisane jest ze mozna wybrac jakis inny wariant (np inne mięsa) to radze dopytać się o cenę. Szaszłyki z Kurczaka w karcie 25zł,(z dopiskiem dostępny wariant z różnych mięs,dopisek przy tej samej cenie) Mój męzczyzna zamówił z roznych męs i policzyli za każdy szaszłyk z osobna - w sumie za to gó..ane danie wyszło około 80zł...najadłby się tym może kot, ale nie mój facet.Takie szaszłyki w normalnej knajpie podają w daniu dziecięcym. Tyle tego. NIE POLECAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bonita Buddha Bar - totalna pomyłka IP: *.chello.pl 05.03.06, 11:00 Lubimy egzotyczną kuchnię, dlatego wybraliśmy się do Buddha Bar zachęceni pochwalnymi wypowiedziami pana Nowaka. Niestety za jednym zamachem zaliczyliśmy 2 wizyty: pierwszą i ostatnią. Powinno było nas tknąć, kiedy kazano nam stać w okryciach na środku lokalu poszukując gorączkowo rezerwacji ( dokonanej telefonicznie ok godz. wcześniejj i potwierdzanej przez osobę z restauracji - oddzwaniającej na nasz telefon) Potem bylo już tylko gorzej: - Zachwalana w karcie przystawka Gado-Gado, najpierw kelner zapomniał, że ją zamówiłam, potem dostałam pokrojone w pośpiechu i byle jak owoce i paprykę, nie bylo śladu warzyw podgotowanych na parze. - Dania główne kelner chciał podawać , kiedy spożywalam mocno spoźnioną przystawkę, gdy zaprotestowaliśmy - otrzymaliśmy je później, ale obeschnięte i chłodne. Jednym z dań głównych miały być owoce morza w czerwonym curry, ale podano w żółtym curry - dość istotna różnica. Generalnie ceny w stosunku do jakości potraw są mocno przesadzone. Obroniła się jedynie zupa Laksa. Restauracja w ten sobotni wieczór była pełna, ale wychodząc rzuciłam okiem na stoły i nie zauważyłam obfitości jedzenia. Kelnerzy pozapominali zamówień? Bardzo jestem ciekawa "wrażeń" pozostałych gości. Wydaje się, że zamiar skopiowania paryskiego Buddha Bar przerósł właściciela. Oszczędzanie na kosztach m.in. poprzez zatrudnianie kompletnie nieprofesjonalnych kelnerów raczej nie popłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
egrelka Re: Buddha Bar - totalna pomyłka 06.03.06, 21:28 Zgadzam się zupełnie z przedmówcami. Kiedyś poszliśmy tam ze znajomymi na kolację- potrawy dostaliśmy prawie zimne,niektóre niejadalne, o obsłudze już lepiej nie wspominam ...najszybciej to nam przyniosła rachunek. Polecam... dla waszego dobra nie idzcie tam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WITEK Re: Buddha Bar - totalna pomyłka IP: 213.17.164.* 13.04.06, 17:18 nIE ZGADZAM SIĘ ! jEDZENIE SUPER ! WYSTRÓJ UNIKALNY ! MAŁO JEST TAKICH KNAJP W POLSCE ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spaee Re: Buddha Bar - totalna pomyłka IP: 62.29.137.* 07.06.06, 11:17 Niestety, potrawy bez lekkości, bez nuty egzotyki. Wołowina z pomarańczą i imbirem nad wyraz ciężka i mało aromatyczna, suche łodygi trawy cytrynowej smutnie wbite w ryż... Makaron mee goreng jakiś smutny, mdławy... Przystawki niewielkie, warzywa zapewne z mrożonek (fasoka szparagowa!), naleśniki kokosowe - z homeopatycznymi porcjami warzyw z puszki. Kuchnia i wnętrze cierpią na poważne zaburzenia przerostu formy nad treścią. Ceny zupełnie nieadekwatne do jakości. Więcej egzotycznego klimatu znajdziecie w wietnamskiej budce, niż w tym przeładowanym kiczem wnętrzu. Przed budką można przynajmniej odetchnąć świeżym powietrzem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spaee Re: Buddha Bar - totalna pomyłka IP: 62.29.137.* 07.06.06, 11:18 korekta: oczywiście naleśniki z owocami nie warzywami ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
konrad9931 Na miare światowa!!! 14.04.06, 16:32 restauracja jest waspaniała. jedyna taka w swoim rodzaju. wszystkim polecam! jedzenie jest wyśmienite, obsługa bardzo miła i profesjonalna. szeroki wybór win- dla mnie to wazne. prosze spróbowac, nie pożalujecie!!!!!!!!!!!!!!!dla mnie to był wspaniały wieczór w ciepłej atmosferze i klimatycznym wnętrzu; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Buddha Bar IP: *.aster.pl 12.12.06, 00:25 W restauracji byliśmy niedawno i przyznać muszę, że się nie zawiodłem. Trzy kwestie poddane ocenie: 1) jedzenie - smacznie, można powiedzieć że dokładnie tego się spodziewaliśmy i to otrzymaliśmy 2) wnętrze etc - można rzeczywiście twierdzić, że pretensjonalne ale ma swój urok, do tego nastrojowa muzyka i na prawdę subtelny nie drażniący zapach kadzidełek 3) obsługa - miła i sympatyczna, wszystkie wątpliwości szybko i pewnie rozwiane, na potrawy nie trzeba było długo czekąć, rachunek szybko i sprawnie... i na koniec jak dla mnie zupełny hit - kelnerka, wysoka szczupła, krótko obcięta brunetka - ideał, śliczna o zniewalającym uśmiechu - można stamtąd nie wychodzić...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Brak mi słów IP: *.acn.waw.pl 13.12.06, 01:23 Witam.Byłem parę dni temu gosciem w tej restauracji jedzienie marne szczególnie ze bywałem tam wszesniej.Jedzenie sie pogorszyło ,na początku istnienia tej knajpy pracował tam bardzo wysoki kelner który bardzo dobrze doradzał.W tej chwili wszystko sie pogorszyło.Ciekawe dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
chenoa1 Re: Brak mi słów 31.12.06, 10:24 bylam tam we wrzesniu i moje wrazenia sa nastepujace - jedzenie bardzo dobre, zblizone do kuchni indonezyjskiej choc troche inne - obsluga byla bardzo mila - wnetrze takie troche bez klimatu, troche nackane, tez bym powiedziala ze pretensjonalne , choc wiele elementow np naczynia wystroj stolu bardzo fajne - male porcje - dobre wina - drogo - jak my bylismy bylo pusto moze dlatego tez jakos nie bylo egzotycznego klimatu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Moje wrazenia - jedzenie ok, obsluga f a t a l n a IP: *.echostar.pl 02.08.08, 14:26 Witam, przyszlismy na obiad w 8 osob - na KARTY czekalismy 5 minut, na zlozenie zamowienia (chocby napoje) - 30 minut, na podanie napojow - kolejne 10 minut. To jest przeciez istna paranoja, jeszcze w zadnej, nawet podrzednej restauracji nie spotkalem sie z tak beznadziejna obsluga - kelnerka nas olewala, jak tylko sie dalo. Porcje malutkie, osoba dorosla na pewno sie nie naje. Drogo, choc dania smaczne i raczej ciezko o podobna kuchnie w Poznaniu. Podsumowujac - restauracja dla BARDZO, ale to BARDZO cierpliwych i WYROZUMIALYCH... albo po prostu najedzonych ;) NIE przyjde tam nigdy wiecej, Tobie tez odradzam czytelniku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iga Buddha Bar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.10, 09:07 Trudno wypowiadać mi się na temat jedzenia, ale mogę napisać o imprezie w BB: rezerwacja stolika 100 zł (nie idzie to w "stół"), wstęp 20 zł od osoby, obsługa ma Cię gdzieś, chyba, że zamówisz butelkę wódki - bagatelka 160 zł ;) Mimo słonej opłaty za stolik kelner nie realizował zamówień, nawet raz na godz. nie pytał czy coś donieść, brakowało popielniczek, zamówiliśmy dzbanek soku dla kierowców, po wypiciu kolejki kelner zabrał szklanki i nie przyniósł nowych, chyba resztę soku mieliśmy wypić prosto z dzbanka :) TRAGEDIA! Jakość zupełnie odbiega od cen... Jestem rozczarowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu a ja.. IP: *.tktelekom.pl 12.04.10, 05:12 a ja w ogóle nie chodze do restauracji więc nie mam tego problemu że jedzenie jest mdłe.. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: a ja.. 26.04.10, 01:04 Byłam raz. Na szybko. Miło wspominam sałatkę z ciecierzycy i na nią chętnie wrócę. Co do reszty to jakoś niewiele mi w pamięci utkwiło. Porcje bardzo małe. Wolę Arti Odpowiedz Link Zgłoś