Gość: Wojtek S.
IP: *.jmdi.pl
29.05.06, 23:27
Ścieżki moim zdaniem można bez największego problemu wytyczyć na każdej ulicy,
gdzie pasy ruchu są szersze niż 3,25 metra. Wystarczy, aby miały 2,75 metra,
bo tamtędy samochód osobowy na pewno przejdzie, a do tego będzie uważał
bardziej jak jedzie, bo będzie ciaśniej.
W ogóle jestem zwolennikiem pasów dla rowerów po obydwu stronach ulicy. Drogi
rowerowe to dla mnie trochę zbyt duży tor przeszkód przy warszawskich
szerokich uliach. Musiałyby powstawać zawsze po obydwu stronach jezdni, aby
było wygodnie nimi gdziekolwiek jechać, a to za dużo terenu zajmuje. poza tym
jadąc po pasie rowerowym duzo łatwiej się stosować do przepisów ruchu
drogowego, a inzynierowie nie muszą stawiać podwójnego garnituru znaków
dorogowych, bo te co dotyczą jezdni, dotyczą także i rowerzystów, czyli mnie.
Ponadto jazda po pasie rowerowym prawą stroną drogi jest cokolwiek intuicyna i
naturalna dla rowerzysty. Wbrew pozorom pasy rowerow wliminują także dużo
punktó kolizyjnych pomiędzy pieszymi i rowerzystami, a także samochodami i
rowerzystami.
Z rowerowym pozdrowieniem,
Dzyń,dzyń,dzyń. Odjazd!!!